wybuch baterii w smartfonie
150

Naszemu czytelnikowi wybuchł smartfon Kiano Elegance – bateria podpaliła dywan w pokoju dzieci

Telefon był zakupiony w Euro RTV AGD. Kiano Elegance 5.1 miał być smartfonem dla dzieci, jednakże o mało nie doszło przez niego do tragedii.

Nasz czytelnik kupił Kiano Elegance 5.1 około 4 tygodnie temu. Telefon działał dobrze aż do momentu, kiedy podłączony do oryginalnej ładowarki w środku nocy wybuchł w pokoju dzieci. Wybuchowi towarzyszył huk i ogień, a bateria z rozsadzonego telefonu wylądowała na dywanie, który zajął się ogniem. Na szczęście będące w pokoju dzieci, mimo przerażenia, zgasiły ogień kocem i wszystko zakończyło się szczęśliwie.

Kiano bacteria wybuch

ślad w dywanie po wybuchu baterii

jak wygląda smartfon po wybuchu

ładowarka kiano

tył smartfonu kiano bez baterii

Historia jak dla mnie jednak przerażająca – szczególnie kiedy popatrzymy na zdjęcia samej baterii oraz ślady na dywanie. Gdyby telefon był bliżej łóżka lub w pobliżu firanek mogłoby być bardzo niebezpiecznie. W pierwszej kolejności wypytałem oczywiście naszego czytelnika czy ładowarka była oryginalna a telefon nie był przerabiany – jako dowód dostałem zdjęcia zarówno telefonu jak i ładowarki. Nie mam podstaw aby nie wierzyć, że wszystko odbyło się zgodnie z opisem.

Wiadomo, że w takiej sytuacji trzeba zgłosić się z reklamacją do sprzedawcy. Nasz czytelnik postanowił też skontaktować się z firmą odpowiedzialną za dystrybucję Kiano. Okazało się, że skrzynka pocztowa BOK-u jest przepełniona i nie przyjmuje maili. Napisał więc do firmy na Facebooku. To, co dostał w odpowiedzi, jest nie tyle zaskakujące co kuriozalne.

reklamacja do kiano

Przecierając oczy ze zdziwienia, postanowiłem skontaktować się z firmą z prośba o komentarz. Niestety mail kontaktowy ciągle zwraca informacje o zapchanej skrzynce (naprawdę w tych czasach dystrybutor nie czyta i nie czyści głównej skrzynki do obsługi klientów?). Poza tym na stronie jest jeszcze formularz kontaktowy i telefon do serwisu. Zadzwoniłem więc i – uwaga, uwaga – dowiedziałem się, że telefon w serwisie czynny jest od godziny 13:30. Zadzwoniłem więc po 13:30 i zgadnijcie co? Nikt nie odbiera. Generalnie wygląda to na jakąś partyzantkę. Widać to też zresztą po odpowiedziach na Facebooku. Każda firma przejęłaby się taką historią klienta ich produktów, a tutaj mamy w odpowiedzi jakiś bełkot bez próby dopytania o co chodzi.

skrzynka odbiorcza kiano jest pełna

Pytanie, jakie można zadać czytając tę historię jest następujące: kto odpowiada za kontrolę i jakość sprowadzanych produktów? Czy dystrybutor weźmie odpowiedzialność za taką sytuację czy też zwali winę na chińskiego producenta?

W tym przypadku wszystko zakończyło się szczęśliwie ale wybuch i pożar w pokoju dzieci jest czymś naprawdę przerażający. Reakcja firmy natomiast jest dramatyczna i budząca dużo wątpliwości, co do jakości obsługi klienta i samego towaru.

[Aktualizacja]

Dystrybutor podął działania mające na celu wyjaśnienie zaistniałej sytuacji.

  • fajnie jest

    Kiano
    Kruger-Matz
    Prestigio

    i podobne

    Autorowi tekstu radzę poszperać w sieci na temat numeru jaki wyciął operatorowi Plus importer Prestigio. :)

    • Michaelxdd

      Od siebie dodam jeszcze Mantę.

    • JakeCherry97

      To polskie firmy są. „Wieczne cwaniaki, to my Polacy” – Autor tych słów miał rację …

    • keniak

      A gdzie na tej liście szajsung

    • Yll

      Samsung jest o wiele większą firmą niż takie Kiano bądź Prestigio… Właśnie z tego powodu nie ma go na liście, a jeżeli chodzi o eksplozje baterii w note 7 to już każdy, kto się elektroniką interesuje wie o tym fakcie…

    • Tja… tylko jak Samsungi wybuchały to firma oddawała pieniądze.
      Jak Kiano wybuchają to firma twierdzi, że kupujący nie umie telefonu ładować.
      Faktycznie zero różnicy….

    • Rincewind

      MyPhone…. Na opakowaniu jak byk: UMTS 900MHz. I oczywiście tego pasma nie było.

    • Jakiś link, bo szperam i szperam i pusto :P

    • Grzegorz

      Co Do Krugera ja nie mam żadnych zastrzeżeń. Zawsze reklamacja uznana i sprzęt działał

  • xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

    Tak się kończy kupowanie taniego chińskiego badziewia.

    • Wiesz ktoś je ściąga, sprzedaje itp. Człowiek w sklepie nie ma obowiązku być specjalistą skoro produkt sprzedaje duża sieć. No i można wybaczyć słabo działający sprzęt za 300 PLN ale nie wybuchający

    • Kali

      Ktoś pisze artykuły „we spółpracy” dla różnych krugerów zachwalając, recenzując, moderując krytykę, wbijając do głowy pod groźbą bana „że to POLSKA marka i POLSKI produkt”…..

    • A co ma do tego Kruger? To firma, z którą można się skontaktować – nie słyszałem też aby mieli tego typu problemy.

    • Marcin Czajka

      Model bodajże Move. Miałem z nim do czynienia, bo kolega poprosił mnie o pomoc. Wysłany do serwisu, bo nie włącza się. Naprawa grzecznościowa bo rzekomo z winy użytkownika i gwarancja anulowana. Krótkie przejrzenie for – ten sam problem u setek użytkowników. Wychodzi na to, że użytkownicy są głupi. Nie dlatego, że nie potrafią używać telefonu w dokładnie ten sam sposób, ale dlatego, że wspierają finansowo ten garwoliński biznes z chińskim szajsem w magazynach.

      To co napisałem, to mój przytyk do częstego reklamowania polskiego szajsu z Chin m.in. K&M ale też shitu sprzedawanego w Biedrze. Nie chodzi o jakość, szybkość czy stosunek ceny do jakości. Chodzi o obsługę posprzedażową, której po prostu brak albo jest na żenująco niskim poziomie.

    • Anonim

      Akurat zakup w biedrze to najlepsze co można zrobić, gdy się kupuje jakieś budżetowe wynalazki. Nikt tam się nie bawi w naprawy, ustalanie winy itp bzdury. Jak sprzęt przestaje działać, to masz od ręki wymianę lub zwrot kasy.

    • Marcin Czajka

      To akurat wiem, ale widząc zdjęcia tego Kiano nie zaryzykowałbym nic z tej firmy, dlatego nie uważam aby stosowne były rekomendacje producenta na technologicznych portalach.

    • Endriu Fakemol

      tak jest , potwierdzam : już 4 razy trafiło mi się oddawać jakiś sprzęt kupiony w Pierdonce (hihi) , i żadnych problemów , żadnych pytań …zwrot kasy i żegnam ! Ja to rozumiem tak że oni wiedzą jakie gówno sprzedają i liczą na ludzkie lenistwo . Bo jest duża grupa klientów którym nie chce się ruszyć dupy i iść 200 …może 800 m do sklepu żeby oddać złom i odebrać kasę

    • mobinaut

      Chiński sprzęt pośledniej jakości na gigantycznych marżach. Sprzedaje się bo jest tani, choć moim zdaniem i tak zbyt drogi w stosunku do oferowanej jakości. Problemem jest promowanie tego złomu przez blogerów większych serwisów. Bloger się sprzeda i zarobi klika złotych za artykuł sponsorowany (nie zawsze uczciwie o tym powie). A tak naprawdę sprzęt jest z kategorii kup i wyrzuć.

    • ABCXYX

      To wszystko produkty do których polski importer zamawia nadrukowanie logo i „marki” na obudowie.
      Kiano, Kruger ma chiński wzorzec który z nadrukowanym logo marki lokalnego importera jest sprzedawany lokalnie jako „polska, słowacka, czeska, portugalska, hiszpańska albo inna” marka.

    • To, że miejscem produkcji jest ktoś inny, nie wyklucza faktu. iż jest to marka/producent polski, słowacki etc. Zobacz na europejskie samochody. 60% części pochodzi z Polski, a jakoś nie mówi się, że są to polskie samochody. Podobnie VW. Mówi się, że to niemieckie samochody, a produkowane w Wielkopolsce.

    • Konrad Uroda-Darłak

      Jaki znów producent? Kupują nieobrandowane urządzenie produkowane w Chinach i dorzucają swoje logo :P

    • Co złego w tym, że korzystają z gotowych rozwiązań? Jakie jest pragnienie Twe aby wynaleźć na nowo koło?

    • Konrad Uroda-Darłak

      Przeczytaj powyższy artykuł, a dowiesz się co takiego złego w tym jest :)

    • gom1

      Zobacz na europejskie samochody. 60% części pochodzi z Polski, a jakoś nie mówi się, że są to polskie samochody

      A projekt tego samochodu powstał w PL?

    • Marcin Czajka

      Wiesz co? Powiem Ci tak w skrócie – ale pier****. VW projektuje, VW testuje, VW produkuje, VW serwisuje (chociaż akurat z tym jest różnie w przypadku dieselgate). A podzespoły to sobie może zamawiać gdzie chce, bo firmuje je swoim logo i sam zleca produkcję zamówionego wg własnego projektu i wytycznych podzespołu. Tym bardziej, że akurat w przypadku polskich wyrobów nie ma się czego wstydzić, bo wiele podzespołów zamawiają firmy z całego świata właśnie ze względu na jakość. Co robi garwoliński K&M? Przegląda katalog chińskiego producenta, wybiera gotowy projekt i jedyne co samodzielnie robi, to wskazuje w którym miejscu ma być logo, dostarcza plik .png i wybiera domyślny język telefonu. Może nazwę modelu sam wymyśla.

      http://www.gsmmaniak.pl/wp-content/uploads/gsmmaniak/2015/10/kruger-live-3-11-large.jpg

      https://img.bestphonepic.com/images/upload/Image2/201506/TCLM3S_557e9e64555603.jpg

      Odpowiednio Kruger&Matz Live 3 i oryginalny projekt czyli TCL M3S. TCL to chińska firma, która przejęła francuskiego Alcatela.

    • Artur

      już nie bądź taki surowy, na pewno mają wersję AI albo EPS logo ;)

    • Alot

      Wyklucza, jeśli polska firma ogranicza się do przesłania do fabryki pliku z logo do nadrukowania na obudowie i pudełku.

    • Trochę za bardzo uprościłeś. Warto wiedzieć, że to nie jest samo przesłanie logo, tylko wiele więcej czynności/procedur/ustaleń, a dopiero na samym końcu zlecenie tej fabryce produkcję pod daną marką. To naturalne.

    • Radek

      A tak z ciekawości – zapodaj coś z tego „o wiele więcej”, bo mam wrażenie, że masz tu na myśli jakąś biurokrację (typu wprowadzenie produktu na rynek, gospodarka odpadami, jakieś recyklingowe formalności) i marketing typu zapłacenie za billboardy.

    • Karol Pasiut

      Chyba jednak jest pewna różnica pomiędzy posiadaniem fabryk za granica i korzystaniem z podwykonawców, a zamawianiem gotowego produktu w którym autorskie jest tylko logo. Gdzie by nie były produkowane – VW są projektowane w Niemczech, oczywiście z wykorzystaniem gotowych komponentów innych firm.

    • Alot

      Nooo.
      I ktoś pisze na blogach technologicznych, że warto ten szajs kupować.

    • Paweł Bielecki

      Barel Poland, kazimierza wielka
      Naprawili mi slimnotea rozkreconego bez dwoch srubek
      Pokazuje ze dystrybutor tez nie wie ani o naprawie ani o sprzecie ktpry sprzedaja

    • keniak

      Nie wybucha tylko tani szajs z chin wybucha też drogi szajs od szajsunga i jakoś mało kogo to obeszło problem rozszedł się po kościach i już nikt o tym syfie koreańskim nie pamięta

    • Anonim

      Przykro mi, że masz tak smutne życie, że wylewasz swoje antypatie w tak pokazowy sposób.

  • QWERTY

    Tak się kończy kupowanie gównianych smartfonów polskich importerów kierowanych przez januszy biznesu.

    • Paweł

      Ciekawa teoria. Jak się nazywa ten Janusz od Note 7?

    • Maciej Szkudlarek

      Nazywa się samsung i wymieniał wadliwe sztuki na nowe a ostatecznie oddawał za nie hajs ;)

    • Paweł

      No tak, ale ich sprzęt kosztował 10x tyle co ten kiano. Cena nie bierze się znikąd.

    • Czyli co? Sprzęt za 3000 zł może wybuchać ale wtedy zwracamy kasę. Jak wybucha sprzęt za 300zł to „who cares”?

    • Paweł

      Nie, ale jak kupujesz sprzęt za 300zl w firmie, w której jest to „reprezentacyjny” produkt, to musisz spodziewać się, że obsługa klienta będzie proporcjonalna do ceny. Poza tym Samsung gdyby olał klientów, straciłby na wizerunku, a Kiano nie ma nic do stracenia

    • Anonim

      Ciekawe rozumowanie. I równie głupie. Samsung wyszedł z twarzą.

    • Paweł

      A nie jest tak? Od Samsunga oczekujesz takiej samej obsługi jak od typowego chińczyka?

    • Marcin Czajka

      Ale myślisz jak typowy Janusz albo cebularz. Sprzedasz mi produkt za 300 zł i każesz mi się wypchać, bo co ja oczekuję za te pieniądze? To niech kur** od razu zmieloną kartę gwarancyjną wydają a na opakowaniu dopisek – po odejściu od kasy sam odpowiadasz za swoje bezpieczeństwo i serwis urządzenia.

    • Paweł

      Jestem realistą. Zresztą przytoczone przykłady pokazują, że słusznie. Nie mówię, że tak ma być, tylko że tak jest. A może ty uważasz, że nie?
      W twojej utopii człowiek, który sprzedaje ci sprzęt za grosze i robi to dlatego, że oszczędził na wszystkim oferuje Ci luksus jak ten co wziął 10x własnej. Nie wiem co kogo ciebie porównać. Sam sobie wymyśl. Widzę, że lubisz obrażać ludzi, którzy tylko mówią jakie są realia.
      Jeszcze pytanie retoryczne. Czy jak idziesz do podłego kebaba, w którym nawet nie ma gdzie usiąść, oczekujesz, że parkingowy odstawi twoje auto?
      Bądź realistą i zrozum, że dobra obsługa też kosztuje.
      Odnoszę się tylko do tego. Samo wybuchanie baterii jest niedopuszczalne nawet na najniższym poziomie, ale nie do tego się odpuściłem.

    • Marcin Czajka

      Nie kupuję polskiej chińszczyzny, nie jem śmieciowego szajsu. Ale niezależnie od ceny jakiekolwiek resztki odpowiedzialności za swoje produkty producent powinien mieć. Ale przecież Kiano to nie producent. Kiano to dystrybutor chińszczyzny pod własną marką. Wypisz wymaluj kolejny Janusz polskiego biznesu. Sprzedać i się wypiąć.

    • Paweł

      Jak lubię ludzi widzących wszędzie cebulaków, polaczków, Januszy. Z moich obserwacji wynika, że właśnie ta osoby są najlepszymi przykładami cebulactwa itd.
      Oczywiście, że minimum odpowiedzialności musi być, ale dla każdego to minimum to co innego. Dlatego trzeba być realistą, a nie wierzyć, że smartfony to różnią się tylko liczbami ze specyfikacji technicznej.

    • Marcin Czajka

      Do dzisiaj uważałem, że taniocha to po prostu wydajność max Samsunga Galaxy Trend, którego trudno nazwać komfortowo działającym urządzeniem. Dzisiaj wiem, że oprócz znikomej wydajności dostaje się również serwis na własną rękę i poparzenia lub pożar gratis. To nie jest minimum odpowiedzialności. To max nieodpowiedzialności.

    • Paweł

      Myślę, że kiano nie spodziewało się, że ich telefon wybuchnie. Bardzo możliwe, że to mogło byś spowodowane jakimś czynnikiem zewnętrznym (ładowarka albo telefon uszkodził się gdy wpadł dziecku z ręki i spowodował zwarcie/przegrzanie), ale już postawa pracowników, brak dostępu do BOK to efekt oszczędzania na pracownikach i czym tylko się da aby obniżyć cenę.

    • Marcin Czajka

      Obsługi posprzedażowej Kiano nie ma wogóle i nie ma nad czym polemizować. Mają sprzedać i się odciąć. To ich recepta na biznes.

    • Anonim

      Tak. Brak gwarancji to ja mogę zrozumieć, gdy wygram sprzęt w konkursie i dostaję go za darmo.
      Gdy płacę, to wymagam – niezależnie od kwoty. Nie wymagam wydajności czy jakości, ale bezpieczeństwa użytkowania zawsze.

    • Paweł

      Gwarancja jest na pewno. Chodzi o obsługę klienta, która stwierdziła, że to z winy użytkownika.

    • Artur

      To do ilu zł można Cie dymać a powyżej już nie? Bo bardzo interesuje mnie twój próg cenowy

    • Paweł

      Nie można w ogóle. Chodzi o to, że obsługa jest byle jaka w byle jakich firmach. Trzeba się z tym liczyć.

    • QWERTY

      Tylko że Samsung zachował się jak należy

  • pawbuk6

    Szajsu takiego jak Kiano, Shiru czy tym podobne po prostu nie powinno się kupować – nie tylko ze względu na tragiczną jakość wykonania, obsługę posprzedażową, ale też, jak widać, ze względu na bezpieczeństwo.

    Wg mnie warto dopłacić nieco do produktów bardziej renomowanych producentów.

    • QWERTY

      Lumia 640 kosztuje już (nowa) 250 zł czyli tyle ile ten Kiano i zaoferuje ona tyle samo. Moto G3 czy Huweia P8 lite można wyrwać już za 350 zł czyli nie wiele więcej niż Kiano i będą na pewno lepsze niż ten szajs. Więc to nie są nawet duże dopłaty bo często wynoszą one 50 zł

    • Alot

      Gdzie można kupić nową Lumię 640 za 250 PLN?

    • JakeCherry97

      Na Alledrogo xD

      Żartowałem. Allegro.

    • QWERTY

      Na Allegro widziałem

    • Alot

      Równie dobrze moglibyście napisać, że widzieliście na lokalnym bazarze.
      Sorry, ale ‚źródło allegro’ ma taką własnie wartość.

    • Paweł

      Większość ludzi kupuje tak:
      Ma ileś złotych na smartfon, znajduje najładniejszy w tej cenie i kupuje.
      Myślisz, że oglądają recenzje i porównują? Co innego oczekiwać super wydajności, a co innego liczyć, że telefon nie zabije ci dzieci podczas snu.

  • Artek

    A czego spodziewać się po firmie z kapitałem 10k PLN i stroną firmową na darmowym WordPressie?

    • Paweł

      Raczej zwróciłbym uwagę na fakt, że te produkty mają być tanie, a niska cena nie bierze się znikąd.

  • jj

    Ciekawe co na to prawnicy? W stanach taki klient otrzymałby pewnie kilka milionów$ odszkodowania a importer mógłby co najwyżej sprzedawać plastikowe skarpetki na parkingu przy markecie.

    • Maciej Szkudlarek

      Kilka milionów? A w tej bajce były smoki?

  • :(

    Pewnie samsung maczał w nim palce, buehehe. Pozdro Knot7.

  • DarekPL

    Telefon podłączony do ładowarki i pozostawiony na noc to główna przyczyna pożaru.

    • łukasz Jedryszczyk

      Totalna bzdura

    • DarekPL

      Zapytaj jakiegokolwiek strażaka

    • Marcin Czajka

      Nie każdy strażak jest specjalistą. Nie każdą ładowarka podłączona do gniazdka pobiera prąd nie ładując czegokolwiek. Są sprzęty i kiepskie oszczędności. Telefony podlaczam na noc od czasów Nokii 5110. Sprawna instalacja elektryczna, prawidłowe napięcie, markowy sprzet, zero problemów.

    • DarekPL

      Samsung też jest markowy i wszyscy wiemy co było. Ja tam wolę dmuchać na zimne i na noc nigdy nie zostawiam telefonu w ładowarce.

    • Marcin Czajka

      Ale dobrze, że się tak stało. Niech następnym razem walnie się w pusty łeb każdy kto zakupił telefon w preorderze licząc, że miniaturyzacja będzie trwała w nieskończoność a fizykę da się oszukać. Wiesz kiedy kupiłem S7? W tym roku i uważam, że to odpowiedni okres na zakup tego telefonu. Przetestowany przez miliony ludzi, cena przyzwoita.
      P.S. telefonu w ładowarce to chyba nie zostawiasz. Conajwyżej podłączony do ładowarki. Ewentualnie na ładowarce indukcyjnej jak ja.

    • Anonim

      Sam mam markowy sprzęt, ale unikam zostawiania go na noc na kablu. A jak już muszę zostawić (po potrzebuję pełnej baterii wcześnie rano), to kładę na podłodze z daleka od wszelkich dywanów i wszystkiego, co może się łatwo zapalić.

    • Marcin Czajka

      Na dywanie to sam nie zostawiam tym bardziej, że ładowarki mam non stop wpięte do gniazdka.

    • gom1

      ładowarki mam non stop wpięte do gniazdka

      W Biedronce (sic!) kupiłem sobie taki gadżet – właśnie ze względu na ładowarki:

      https://uploads.disquscdn.com/images/52ca0b3d262dfeb689b0cba8b37a83a94b30f50ed611ebc8cd090161d12064c6.jpg

    • Anonim

      Też mam taki gadżet. Świetna sprawa. Nie trzeba ciągle wypinać wtyczek ani marnować prądu.

    • Sugerujesz, że dla bezpieczeństwa powinienem odpinać od sieci elektrycznej wszystkie sprzęty jakie mam w domu, a z których w danej chwili nie korzystam…?

      Po to powstały normy, żeby takie sytuacje nie miały miejsca.

      Sprawa powinna trafić do sądu. I to o konkretne odszkodowanie – sprowadzenie na użytkownika zagrożenia dla jego zdrowia i życia.

    • DarekPL

      Normy? Ha, ha zwłaszcza w Chinach.

    • Marcin Czajka

      Hehe jakbym chciał wszystko odłączyć przed wyjściem z domu, to trzeba by wstać z pół godziny wcześniej. A po pracy wszystko podłączać. Eee to nie dla mnie.

    • gom1

      Zawsze możesz wykręcić korki.

    • Radek

      „Wykręcić”? Piszesz do nas z lat ’90? ;)

    • gom1

      Mieszkam w bloku z lat 70 ;-)

    • Radek

      Aż sprawdzę u rodziców w bloku czy też jeszcze mają wkręcane porcelanki…

      A tak bardziej serio – różnicówka mi parę dni temu dziecko uratowała (prawdopodobnie). Mała włożyła wsuwkę do włosów w gniazdko i na szczęście bezpiecznik odciął prąd i na tym się skończyło. Nie wiem czy zwykły bezpiecznik przeciw-przeciążeniowy by tu zadziałał.

  • Szymon Pieprzyk

    uwaga, będzie merytorycznie – to nie dywan, a wykładzina

  • Borsuk

    Raz kupiłem tablet KIANO. Szajs, nie wytrzymał z dziećmi kilku miesięcy. Miałem wrażenie, że nowe pęknięcia pojawiały się od zmian temperatury. Aluminiowa obudowa okazała się przekleństwem. Za to samsung galaxy tab 8, dzielnie walczy już 3 rok. Bez pęknięć, bez deformacji obudowy i gniazd. Po prostu działa.

  • gom1

    Brr.. a ja właśnie kupiłem pałerbanka od Kiano. Będę go ładował w metalowej misce.

    • L

      Ten z ostatniej promocji w Biedronce?

      Jak był zachwalany, cała polska blogosfera piała z zachwytu :)

    • gom1

      Ten sam. W robocie mamy tablet Kiano, ma już ze trzy lata. Jeszcze nie wybuchł. Jestem dobrej myśli ;-)

    • Ogau

      Bo cała blogosfera ma płacone za zachwalanie tego dziadostwa

    • Adam Zeroński

      „blogosfera” (lololol) by napisała że gówno pachnie jak poziomki żeby tylko dostać za to złotówkę

  • JakeCherry97

    Ta sytuacja ma kilka niedomówień.
    1) Kto normalny zostawia na noc telefon podłączony do prądu, tym bardziej, że nie wie, czy adapter po naładowaniu rozłącza dopływ energii?
    2) Tak kończy się kupowanie po łebkach i nadmierne cięcie kosztów (zarówno ze strony producenta jak i klienta), w tym kosztów kontroli jakości.
    3) Czyj to jest telefon, że ładował go w pokoju dzieci ? Czyżby w jego sypialni zepsuło się gniazdko ?
    4) Gdyby to był mój przypadek, to poszedłbym do sądu.

    Jeśli szukasz czegoś taniego i dobrego to już lepiej kup Xiaomi lub telefon Lumia.

    • Paweł

      1. Każdy?
      2. Ale to do uwaga do konsumenta, sprzedawcy, czy producenta?
      3. Przecież napisane, że dla dzieci.

    • Antoni Kosiba

      1. Każdy kogo znam.

    • Maciej Szkudlarek

      1. Większość ludzi, nic nie powinno się stać pod warunkiem że urządzenie jest sprawne

    • GAMER_PL

      Kto zostawia na noc telewizor podłączony do prądu?

    • Radek

      Kto zostawia na noc dom przyłączony do elektrowni!? :D

    • Tomek

      Od dzisiaj odłączam lodówkę na noc, pralkę też

    • fetorek upalny

      Boję się o poranny zapach z lodówki. :)))

  • doogopis

    Jakie tam normy? Przecież to tylko akumulator. Zawsze jakoś może dojść do zwarcia a co za tym idzie do takich sytuacji. Może ktoś jak nie ma swiadomosci jak działa taki akumulator i srodki ostrożności jakie trzeba zachować. To raczej my nie powinniśmy zostawiać gdziekolwiek.Oczekują h wie czego,że producent wypłaci i milion i przeprosi publicznie na kolanach. Zwykły wypadek jaki może sie zdarzać!

    Radze sie na przyszłość zapoznać jakie środki ostrożności są wskazane przy używaniu pewnych urządzeń. A nie truć d ludziom!

    • kotopo

      dogopis weź walnij się cegłą w pusty łeb i skocz z krawędzi płaskiej Ziemi – zrobisz nam wszystkim przysługę

    • Rincewind

      Ale tu akurat ma rację. Owszem, odpowiedź Kiano jest żenująca, ale takie rzeczy się dzieją. I nie ważne czy masz iPhone czy MyPhone, bateria zwłaszcza przy ładowaniu może walnąć.

    • Worm Nimda

      Jak doogopis napisze, że to ogniwa litowo jonowe to też będzie miał rację. Ale nie ma racji jeżeli chodzi o reakcję producenta. A o to idzie w całej ten dyskusji.

    • Rincewind

      Ma rację, że to może pieprznąć.

    • Worm Nimda

      Ale każdy rozsądny użytkownik zdaje sobie sprawę, że w kieszeni nosi bombę, która może nigdy nie wybuchnąć. Problem w tym, żeby producent minimalizował prawdopodobieństwo wybuchu, a jeżeli się ono przydarzy, to żeby sprawdził (producent albo dystrybutor), jaki był powód i bił się w pierś, jeżeli to jego wina.

      doogopis napisał, żeby nie truć ludziom. Ależ jak najbardziej należy truć, jak producent nie umie się po ludzku ustosunkować do problemu.

    • Rincewind

      Ale ja się odniosłem do pierwszego akapitu, że ma rację i stwierdziłem, że w drugim racji nie ma. Więc o co Ci człowieku chodzi?

    • Worm Nimda

      W sumie o nic.
      Ale jakoś „że w drugim nie ma” to nie zauważyłem. Jeżeli jednak tam coś takiego napisałeś, to uniżenie przepraszam.

    • Rincewind

      „Owszem, odpowiedź Kiano jest żenująca”

    • Worm Nimda

      Owszem, ale to polemika nie z doogopisem ale kotopo. Ale ja tu tylko sprzątam. :P

  • APPLE_KING

    CHYTRY DWA RAZY TRACI.

  • Ymnytor

    Więc Samsung jednak ustalił trend, którym będą podążać producenci smartfonów.
    PS też miałem taki dywan.

    • Radek

      I skończą się hejty ajfoniarzy, że Samsung tylko kopiuje i nie wyznacza trendów :D

  • Przemix

    Z jednej strony dzieci mogły rozgrzać do czerwoności ten tablet podczas gry, ale to nie tłumaczy wybuchania i dobrze ze to nagłośniliście. Nie wierze ze najpoczytniejsiejszy techblogasek w PL nie ma kontaktu do tego całego kiano albo nie zna kogoś kto zna kogoś tylko odbija sie od facebooka.

    • hjgvcygv

      Rozgrzać do czerwoności… nawet gdyby chciały to by nie mogły. CPU zbije taktowanie by się nie przegrzać, co obniży temperaturę. Mnie raczej ciekawi czemu bateria wybuchła(a nie powinna), oraz czemu producent na FB odpisał w stylu „wy nam dajecie kasę, my wam sprzęt. Wszystkie inne problemy(w tym wybuchająca bateria) to tylko wasz problem”.

    • Marcin Czajka

      Genialny marketingowy strzał stopę. Niech no tylko poczytam o promocjach w Biedronce na AW albo SW. Zjadę w komentarzach jak bure suki.

  • mirosław borubar

    Dla mnie jest komedią, że dzisiaj, gdy smartfon jest przedłużeniem nie tylko naszego portfela ale także i kluczem do naszych kont itp. nie można uzyskać wymiany zepsutej ładowarki bez skasowania wszelkich danych z telefonu. A niestety w domu po miesiącu padła ładowarka od Huawei. I oczywiście nikt nie będzie na nowo stawiał telefonu bo łaskawcy nie potrafią w 10 sekund wydać za zepsutą ładowarkę sprawną.

  • kofeina

    W sumie, to nic nowego. W większości z tych tanich marek zdarzają się takie przypadki.

    • demola

      Trochę pojechałeś. Może nie siedzę na tyle w temacie, ale mimo wszystko informacje o wybuchającym telefonie to nie są wiadomości witające nas każdego poranka. Zresztą wymogi odnośnie ogniw są takie same dla wszystkich. Cena tutaj nie gra roli. Pamiętajmy też że to jednostkowy przypadek, a takie wpadki choć nie powinny, prędzej czy później mogą trafić się każdemu. Tak na prawdę nie wiemy co było przyczyną wybuchu, niesprawna ładowarka, akumulator, instalacja w domu, błąd użytkownika czy jeszcze inna inszość. W całej sprawie najbardziej oburzające jest stanowisko dystrybutora.

    • kofeina

      Kolega gustuje w takich telefonach, bo szkoda mu wydawać więcej pieniędzy na coś, co wytrzyma dłużej .A dłużej wytrzymałby chyba tylko jakiś CAT albo inne tego typu urządzenie.
      Aktualnie leci chyba 5 telefon w tym trybie, każdy poprzedni używał do czasu aż nie zaczął się palić. Pokazywał mi na pewno jakieś 2 różne myPhony. Już po spaleniu. W każdym z tych przypadków odmówiono „naprawy” w ramach gwarancji.

      A to, że takie rzeczy nie są hucznie ogłaszane sprawy, cóż… Ale możesz poszukać w internecie wątków o wybuchających telefonach. To nie tylko Samsungi.

  • Anonim

    1.5GB maili na BOK. Ładnie.

  • Jacek Erazmus

    Mojej 9 letniej córce wybuchła bateria w kilkuletnim S III Na szczęście byłem w domu i szybko zgasiłem palący się dywan.W tym przypadku telefon nie był podłączony do ładowarki

    • Marcin Czajka

      Gdzieś czytałem, że problemy Samsunga z bateriami dotyczyły większości modeli S, tylko, że były to pojedyncze przypadki i nikt nie robił z tego wielkiego halo. Dopiero przy Note 7 zawrzało, bo skala problemu mogła być ogromna skoro producent zdecydował się na wycofanie z rynku.

    • demola

      Błędy produkcyjne dotyczą wszystkich produktów. Większość wadliwych egzemplarzy udaje się wyłapać, ale coś zawsze może się przedostać do obiegu. To jest normalna sprawa i nie ma co z jednostkowego przypadku robić afery. Gorzej jak dotyczy to całej partii…wtedy jest problem.

    • gom1

      Tutaj do kompletu dochodzi brak odpowiedzi ze strony „producenta”.

    • Worm Nimda

      Pytanie, czy „gdzieś po drodze” tych kilku lat nie uszkodziła aku (upadki telefonu itp.)?

    • Jacek Erazmus

      I właśnie dlatego nie skladałem reklamacji :)

    • Worm Nimda

      „Po odejściu od kasy…” ;) A na poważnie to kilkuletni brzmi dłużej niż „mniej niż dwuletni”. Więc na gwarancji i tak byś nie oddał.

  • KornelJD

    Wszystkie te dziadostwa na badziewskich Mediatekach to jedno wielkie dno. To są śmieci elektroniczne na które zostaje naklejone, namalowane logo Polskiego importera.

    • Worm Nimda

      Mediatek to nie bateria.

    • KornelJD

      W normalnych sprzętach kiedy bateria dojdzie do 100% jest odcinane zasilanie przez system, który jest napędzany przez procesor. Na Mediatekoeym szrocie system nie działa prawidłowo, I wszystko inne też. Te buble można użyć jedynie jako podkładke pod kubek czy miniaturową deske do krojenia.

    • Worm Nimda

      A masz jakieś wsparcie, że to problem Mediateka, że nie jest odcinane zasilanie przez system (ten sam system co w telefonach ze Snapem tylko drivery inne)? Rzuć jakimś linkiem.
      „System, który jest napędzany przez procesor” – to coś w deseń jak „komputer w samochodzie napędzany przez silnik”.

  • Zdziwiony ??

    Kto normalny kupuje Kiano, Kruger-Matz czy Prestigio przecież to najgorszy sort lowcost’ów. Szybki, tani i bez kontroli import od chińczyka niewiadomego pochodzenia. A już dać takie coś dziecku – brawo :)

  • Prokopek wykopek
  • Bułkowski

    Firma Barel Poland, bo tak nazywa się dostawca produktów pod marką Kiano mieści się w Krakowie na ul. Kalwaryjskiej 69.
    Zero jakiegokolwiek szyldu/tabliczek informujących ze tu mieści się siedziba firmy aspirującej do gryzienia w pl segmentu low w telefonach. Miałem okazję być na rozmowie o pracę w tejże firmie i nie uzyskałem odpowiedzi na pytanie czemu nie mają szyldów. Ta siedziba wyglądała jakby z niej wszystko komornik wyniósł :) firma nie zrobila na mnie wrażenia i tym przypadkiem tylko potwierdza że nie chciałbym pracować dla kogoś takiego.

  • Łukasz Kosmala

    Acha, i dla tego tanie telefony są tanie. Samsung przynajmniej oferował wymianę na inny telefon.

  • Amoże_kawa

    @hazan1:disqus Czy jeżeli firma odpisze na Waszego maila lub skontaktuje się z Wami, dodacie aktualizację wpisu?

  • Luk R

    Goclever polecam tablet
    Poszla bateria a „producent” czyli sprowadzający ten szajs z chin beszczelnie mi mowi ze po 2 latach on nic nie musi bo prawo mu nic nie zrobi.
    Ich serwis nie istnieje.
    Nabijaja sobie portfel naiwnymi.

    • Jakub Zych

      no jak gwarancja na baterie/tablet minęła to czego oczekiwałeś? o_o

  • Ja ogólnie jestem przeciwny użytkowaniu przez dzieci smartfonów, tabletów i innych. Szczególnie po pierwszych wybuchach Samsunga i nie tylko. Coś dziwnego się dzieje, że coraz częściej słyszy się o wybuchających bateriach. Ktoś może powiedzieć, że jestem porąbany, ale małe dzieci i elektronika to nie jest dobre połączenie :)

  • Adam Zeroński

    kupił gównotelefon i dziwi się że się zjebał. pomijam już kupowanie telefonu gówniarzowi – po co? szkoda że tacy debile mogą się mnożyć.

    • Rincewind

      To se jaja wyrwij.

  • nelikta

    A ja mam pytanie, czy w instrukcji nie było mowy o tym, że zaraz po naładowaniu odłączyć ładowarkę? Nie żebym broniła tej firmy, bo nie taki mój zamiar, ale jeśli jest coś takiego napisanego to wtedy wydaje mi sie, że Kiano się wypnie, bo w końcu ładowanie nie było zgodne z instrukcją obsługi. Ostatnio jak braliśmy telefon myPhone w Playu dla taty to od razu Pan nam powiedział, żeby nie ładować telefonu przez noc i odłączać go jak się już tylko naładuje.

  • the

    Tak bywa, jak rola tzw. producenta sprowadza się tylko do wysłania logo, które ma być umieszczone na chińskim produkcie.

  • Endriu Fakemol

    o ! Qrwa ! a właśnie wczoraj kupiłem dziecku ten sprzęt …. jutro idę oddać ! nie będę ryzykował ! Je-bać Kiano ….cokolwiek to znaczy ………………….

  • Endriu Fakemol

    a ja Wam dodam coś na PLUS : kupiłem dziecku tablet Kiano na siódme urodziny …teraz dzieciątko ma lat 10 …a tablet nadal działa i ma się dobrze . Jakieś pytania ?

  • Luk R

    Goclever polecam tablet
    Poszla bateria a „producent” czyli sprowadzający ten szajs z chin beszczelnie mi mowi ze po 2 latach on nic nie musi bo prawo mu nic nie zrobi.
    Ich serwis nie istnieje.
    Nabijaja sobie portfel naiwnymi.