logo.png
Autorem poniższego tekstu jest Albert Tomaszewski

Wzrost Naszej Klasy jest tak dynamiczny, że mało kto kwestionuje krótkookresowe perspektywy serwisu.



Maciek Popowicz zapytany przeze mnie wprost, określił rzecz krótko:

Na pewno jeśli Nasza Klasa za rok nie będzie miała 6 mln zarejestrowanych kont, to będzie to porażka.

Patrząc na sposób w jaki Maciek wypowiada się w mediach, mogę zakładać, że to raczej ostrożna prognoza i raczej nikt nie ma wątpliwości, że cel jest w zasięgu serwisu. Dyskusje i spekulacje zaczynają się, gdy wybiegniemy z prognozami trochę dalej – tu już mamy dużo bardzo różnych opinii i bardzo zróżnicowane argumenty. Niestety Maciek nie zdradził mi wiele więcej niż w powyższej deklaracji. Liczę jednak na to, że skomentuje moje pod postem :)

Wiarygodność to tylko higiena

Zacznijmy od kwestii, którą poruszył Bronek w komentarzach pod artykułem Grześka o Naszej Klasie

nasza-klasa ma szansę, i to bardzo mocną, stać się pierwszym wiarygodnym polskim serwisem, naprawdę, społecznościowym

siłą społeczności jest jej “prawdziwość” i wiarygodność

Naszą Klasę napędzają dwie siły – ludzka ciekawość i wspomnienia. W tej zabawie wiarygodność ma znaczenie – bez niej serwis nie spełniałby swojej funkcji. Pamiętajmy jednak, że nie stanowi ona samodzielnie żadnego benefitu. Jest jak świeży oddech przy pocałunku – to tylko element koniecznej higieny a nie coś, czym da się oczarować dziewczynę. Nie łudźmy się, że to będzie kluczowy element, który pozowoli utrzymać Naszej Klasie pozycję w czołówce.

Poza tym, generalnie, z uwiarygadnianiem użytkowników nie wolno posunąć się za daleko. Dla wielu ludzi profil w serwisie internetowy jest przede wszystkim zabawą w autokreację. Nikt nie może mieć pretensji o to, że ludzie podkoloryzują swoje życie i przedstawią swoją osobę w ciekawszym świetle. Wejście na portal społecznościowy to trochę jak spędzenie wieczoru na balu maskowym. Liczy się możliwość bycia przez chwilę kimś innym niż na co dzień. Trzeba jakoś przełknąć tych, którzy tworzą całkowicie wymyślone profile – przecież nie można nakazać zdejmowania masek wszystkim, bo skończy się zabawa. A to właśnie zabawa do spółki z możliwością podkolorowania stworzyła Fotkę oraz Grono i nie można tej siły lekceważyć. Ludzie kochają to poczucie złudnej beztroski i nie wierzę w to, że wywieszenie sztandaru “tu jest wiarygodnie” kogokolwiek zachęci. Prędzej stanie się odwrotnie.

Co gdy w Naszej Klasie zrobi się duszno?

Pytanie, które stawia Marcin Jagodziński w komentarzach (pod tym samym postem) zwraca uwagę na bardzo ważną kwestię.

podstawowe pytanie, to do jakiego stopnia n-k będzie “wyszukiwarką” kontaktów, a do jakiego stopnia ich “podtrzymywaczem”

Samo wyszukiwanie starych znajomych to zdecydowanie za mało, żeby prowadzić biznes w dłuższej perspektywie. Problem w tym, że “podtrzymywanie” jako samoczynny proces dziejący się wokół wspomnień nie ma szans wystąpić, bo ile czasu można interesować się sprawami ludzi, z którymi od dawna się nie ma kontaktu? Zgadzam się z tym, co napisał (nieco poetycko ;) ) ragni w dalszym ciągu dyskusji:

żyjemy daleko od siebie, w zupełnie innych środowiskach, nie mijamy się w windzie…

Radocha ze sprawdzenia co u starych znajomych szybko minie i wszyscy wrócą do swoich spraw a atmosfera w Naszej Klasie “siądzie”. Prędzej czy później trzeba będzie rozciągnąć formułę Naszej Klasy poza bajkę pt. szkolne lata – inaczej serwis czeka zjazd w dół po bardzo stromej równi pochyłej.

Kelnerzy w McDonaldzie

Maciek Popowicz przyznaje, że Nasza Klasa ma w planach takie wyjście poza tematykę szkolną. I tu moim zdaniem dopiero zaczynają się schody. Problemem będzie kwestia wizerunku, którego Nasza Klasa staje się więźniem. Serwis wypłynął na fali skojarzeń: szkoła oraz znajomi z klasy i to ludziom mocno się w głowach wyryło. Jeśli dodamy funkcjonalności wykraczające poza szkolną tematykę do starego wizerunku, w najlepszym wypadku pozostaną one niezauważone a najpewniej wzbudzą chaos. To tak jakby zatrudnić kelnerów w McDonaldzie – niektórych klientów wystraszymy, niektórzy nowość zignorują a nowych pozyskamy nie wielu. Takie posunięcia bez równoczesnych działań wizerunkowych nie mają prawa się powieźć.

Jak zatem skierować kilkumilionową rzekę jednomyślnych skojarzeń w nowe koryto? Maciek twierdzi, że to będzie naturalny proces. Moim zdaniem taki scenariusz będzie bardzo trudny do zrealizowania. Trzeba wziąć pod uwagę fakt, że wizerunek masowych marek zmienia się latami i przy wykorzystaniu dużych nakładów. Gazeta.pl mimo ciągłych działań promocyjnych jeszcze długo będzie w naszych umysłach internetową twarzą Gazety Wyborczej. A zmiana jest tym trudniejsza do wdrożenia im mocniejsze emocje stały u podstaw wizerunku – Biedronkę czekają długie lata żmudnej wizerunkowej roboty zanim przekona Polaków, że jest czymś więcej niż siecią tanich sklepów z aferą w tle. Nie wierzę, że siła sentymentu, która zrodziła sukces Naszej Klasy w naturalny sposób ustąpi pola szerszym skojarzeniom, które pozwoliłyby na przyswojenie nowych funkcjonalności. To będzie duże wyzwanie i właśnie kwestia czy Nasza Klasa sobie z tym poradzi, przeważy o jej roli w polskim internecie w długim okresie.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://netto.blox.pl/ Marcin Jagodzinski

    za kilka lat to w ogóle nie wiadomo, gdzie będą serwisy społecznościowe.

    ale ja bym się nie przejmował. właściwie może to naturalny proces, że serwis ma swój cykl życiowy i tyle. jeżeli n-k będzie miała 6 mln użytkowników i jeżeli da się na nich zarobić, to te pieniądze będzie można przeznaczyć na coś nowego, nic w przyrodzie nie zginie :)

    problem z tym, żeby serwis n-k wyszedł poza „reunion” to nie jest problem wizerunku, jak pisze albert, a coś dużo bardziej podstawowego, to o czym wspomniał ragni. po prostu z tymi ludźmi, którzy tam są da się niewiele więcej zrobić niż „powspominać”. tu nie chodzi o szyld, tylko o to, co za tym szyldem się dzieje.

    aczkolwiek jest to serwis, który bardzo wiele mówi o polsce z punktu widzenia socjologii. to niezakorzenienie i poczucie niepewności powoduje taki nawrót nostalgii. na goldenline pozujemy na „menedżerów” a na n-k cofamy się do czasów, gdy nikt od nas „menedżerowania” nie wymagał.

  • http://bronek.art.pl bronek

    Jestem dość zmęczony – pozwolę sobie tylko na małą polemikę z jednym zdaniem: „Trzeba jakoś przełknąć tych, którzy tworzą całkowicie wymyślone profile – przecież nie można nakazać zdejmowania masek wszystkim, bo skończy się zabawa”.

    Po pierwsze wystarczy odwrócić to twierdzenie o 180st i okaże się, że jest tak samo prawdziwe. Po drugie nie mówiłem (a domyślam się ze w dużej części jest to zdanie skierowane do mnie) o nakazie zdejmowania masek – trudno zdejmować coś co w danym modelu nie występuje. Lub inaczej – po prostu myślę o modelu który kanalizuje potrzebę prawdziwej auto ekspresji, a jakikolwiek awatar w takim środowisku jest uznawany za zjawisko nieporządane, obcy twór.

  • http://netto.blox.pl/ Marcin Jagodzinski

    co to jest „nieprawdziwa autoekspresja”?

    oj, chyba napiszę wpis na blogu o tym :)

  • http://www.cafenews.pl Michał Białek

    Jakkolwiek również mnie interesuje kolejny krok n-k, to trzeba przyznać, że jest to niesamowity fenomen pod względem dynamiki wzrostu. Trend ten bardzo możliwe, że będzie krótkotrwały, bo w pewnym momencie przestanie nas bawić dodawanie kolejnych znajomych czy też ich lista już się skończy..

    Faktem jednak jest, że ta kula śniegowa osiągnęła już na tyle duże rozmiary, że niezależnie od tego, w którą stronę się n-k rozwinie, to chociażby spodobałoby się to połowie userów, to i tak jest to 50% z 2 mln czy też 6 za rok.

  • jman

    Nie rozumiem do końca tworzenia problemów wokół n-k – póki co serwis rozwija się w niespotykanym dotąd tempie, naprawdę życzyłbym sobie kłopotów w stylu „co zrobić z sześcioma milionami użytkowników”.

    Właściciele serwisu już teraz zarobili na swym pomyśle krocie – cel finansowy został więc już dawno osiągnięty. Nawet jeśli n-k przestanie być w końcu trendy, zarobione pieniądze pozwolą zrealizować masę innych projektów – być może kierowanych do tych sześciu cudownych milionów.

  • http://www.digerati.pl Michał Sadowski

    „Maciek twierdzi, że to będzie naturalny proces.”

    Ma ku temu podstawy.

    Widzę na przykładzie moich znajomych, którzy zaczęli zakładać takie klasy jak „siłownia na biskupinie”, czy „Capoeira – sekcja Wrocław” (czyli fikcyjne klasy, mające grupować ludzi o wspólnych zainteresowaniach). Ludzie zaczynają wykorzystywać istniejące mechanizmy w sposób, którego mogli nie przewidzieć nawet sami autorzy. Dlatego żaden duży serwis społecznościowy nie może spać spokojnie.

  • http://vox.com Anna Koher

    Problemow n-k widze kilka, w zasadzie wiekszosc juz wymienionych m.in.

    1. Brak kontroli/mechanizmow samoorganizacji, spamowanie wewnatrz sieci
    2. Kiepska technologia w porownaniu np. z facebook, hi5
    3. Brak opcji budowania sensownej strony z profilem
    4. Budowanie bazy uzytkownikow w oparciu o „klase”

    Ale pamietajmy, ze facebook tez zaczynal od sieci opartych o zasieg szkolno/college’owy/akademicki.

    Dla mnie naturalnym kierunkiem rozwoju n-k bylaby teraz praca nad sama platforma. Perspektywy imho sa swietne, a problemy latwe do rozwiazania.

  • http://www.mniammniam.pl Markos

    Moim zdaniem, jeśli twórcy naszej klasy będą czujni mogą spać spokojnie. Problemy z platformą w końcu rozwiążą. Zauważyłem, że właśnie użytkownicy podpowiadają kolejne fajne sposoby na to aby aktywność wewnątrz serwisu n-k mogła być dłuższa i mieć nowe akcenty. Co prawda z swoich klas raczej nikogo nie znajdę (od kilku lat mamy calkiem spory i duży serwis absolwentów szkoły średniej), ale po założeniu konta na n-k trochę rodzinnych kontaktów się odnalazło, + kontakty z dawnych prac. I z tego powodu będzie coraz więcej niby klas jak to zauważył Michał (siłownia w Biskupinie) Istniej co prawda problem taki, że po nawiązaniu kontaktu całą korespondencję z grupą rodzinną wyniosłem poza n-k. Na zdrowy rozum nikt nie będzie używał wewnętrznej poczty do rozmów o rodzinie i o sobie. Ale powiedzmy, że nie każdy użytkownik ma taką dbałość o ochronę prywatności. Wcale bym się nie zdziwił gdyby n-k ewoluowała z czasem w generator serwisów społecznościowych.
    Duży plus dla n-k, że przekonała ludzi w średnim wieku i w górę do spędzania czasu w serwisach społecznościowych.

  • http://bronek.art.pl bronek

    @MJ uprzedzałem że jestem zmęczony ;)

    a na serio – użyłem takiego tautologizmu celowo i z prozaicznej przyczyny – w sumie w całej wypowiedzi chodzi o postawienie wyraźnej granicy miedzy awatarem (alter ego) a realną osobą – czyli w tym wypadku o odróżnienie autoekspresji awatara (nieprawdziwej) od autoekspresji (po prostu :P )

    oj, uważaj bo ja też zacznę pisać bloga :]

  • Ogon

    Ja osobiście nie wierzę w dłuższą popularność i rozwój serwisu … W mojej klasie … wszyscy założyli konta … powiedzieliśmy sobie „cześć co słychać?” … i tyle. Potem nastanie cisza … idea serwisu jest ograniczona w pewnym sensie … walka o nowy wizerunek / ucieczke od zaszufladkowania ? — hmm, ciekawie będzie to obserwować …

  • http://www.allegrofun.pl/ allegro

    Zgadzam się z punktami podanymi przez Annę Koher, szczególnie z punktem 1. Niestety widziałem już kilka profili fake na n-k (wystarczy wpisać „Monika Brodka” w wyszukiwarkę i wyskoczy kilka profili). Widziałem również stworzone nieprawdziwe szkoły i klasy, jak np. „Wyższa Szkoła Skręcania Blantów” czy coś w tym stylu – była dość długo i sporo osób się do niej zapisywało. Teraz na szczęście już jej nie widzę, to znaczy że admini usunęli, ale mimo wszystko niesmak pozostał.

  • http://wnet.bblog.pl pwrzosin

    Się rozpisałem na temat: http://tnij.com/klasa530

  • http://bronek.art.pl bronek

    @sceptycy nie wydaje się wam, że za bardzo podchodzimy do tematu przez pryzmat siebie jako użytkowników – myślę że większość z nas diametralnie odbiega od wzorca „statystycznego internauty” a gdzieś tam w wielu kontekstach można usłyszeć – „dla mnie to nic ciekawego”.

    Ponadto nie lekceważył bym tych starszych „poszukujących niedobitków ze starszych roczników, niską lojalność i rozmyty profil użytkownika” dlatego, że jest ich coraz większa liczba, tu akurat jesteśmy „statystyczni” – wszyscy się starzejemy :]

    Jestem pewien że po roku funkcjonowania chłopaki mają już wiele chytrych planów w teczkach z napisem „Co dalej?” Kombinują tylko jeszcze – co, kiedy, w jakiej kolejności i czy na pewno ten czy inny punkt. Jeżeli tak nie jest to znaczy że rzeczywiście od samego początku serwis był skazany na powolną agonie.

  • Pingback: AK74 - blog Artura Kurasińskiego (cc) 2007 » Blog Archive » Co się stanie z Naszą-Klasą?

  • http://futurity.pl Karol Papała

    @jman – co z tego, że serwis bardzo dynamicznie się rozwija jeśli w tym samym czasie traci userów którzy w portalu się po prostu nudzą? No chyba, że właśnie taka jest idea portalu – odnowić stara znajomości, ale podtrzymujcie sobie te znajomości i róbcie coś z nimi już gdzie indziej.

  • http://www.mm-team.com Marek Małachowski

    Myślę, że NK z taką bazą użytkowników ma duże szanse stać się platformą dla społeczności. Czymś, co będzie miało dużą przewagę w Polsce nad Facebookiem.

    Mając tę bazę użytkowników, w ramach platformy można stworzyć kolejne serwisy integrujące społeczności, tym razem tematycznie. Mamy jeden login, właściciele zdobywają kolejne informacje o ludziach. Taka platforma może rozwijać się do momentu, aż pozyska praktycznie każdego polskie internaute.

    Przykład, (bardzo hipotetyczny): NK wykupi np. GoldenLine. Zintegruje bazy uzytkowników.. i już ma kolejny poziom relacji do tworzenia… i rozbudowuje mdel biznesowy…

  • ragni

    optymistom dedykuje 3-letni wykres serwisu jest.in: http://alexa.com/data/details/traffic_details/jest.in – moze dac do myslenia. NK oczywiscie tak zle nie skonczy, ale trzeba sie spodziewac spadkow. nieprzypadkowo zakladaja ostroznie podwojenie userow w ciagu roku zamiast juz na wiosne /przy obecnym wzroscie 50k dziennie tak by jakos wypadalo/.

    na razie jest fajnie. dobre wyczucie czasu + dobry PR = obecna popularnosc /bo chyba nikt nie wierzy, ze to efekt pomyslu i wykonania – losowy komentator na tym blogu osiagnalby to samo majac okazje podmienic ekipe NK – z calym szacunkiem oczywiscie/. ciekawsze jest to, co bedzie potem. i czy w ogole bedzie to „potem”. maciek jest zakochany w facebooku – pytanie czy userzy podziela jego milosc i pozwola sie przesterowac?. tu dopiero zaczyna sie prawdziwe wyzwanie przy ktorym obecne dostawianie kolejnych serwerow to maly pikus.

  • http://bronek.art.pl bronek

    @ragni wspominałem wcześniej o krzywej dzwonowej – powyższym przykładem wykazujesz, że jednak są serwisy które już osiągnęły jej drugą połowę.
    Przypomnę tylko – stwierdziłem, że wszystkie serwisy „społecznościowe” rozwijają schemacie rozkładu normalnego i są aktualnie w pierwszej jego części (co w sumie wynika tylko z relatywnie krótkiego czasu ich istnienia) Do takiego wniosku i takie schematy kreśliłem kilka lat temu planując rozwój pewnego ;) serwisu.
    Nie mniej dla twórców czy właścicieli najistotniejsze jest odsunięcie w czasie wierzchołka… A jak już się go osiągnie – trzeba szybko zmienić model. Sprzedaż? Połączenie? …Po prostu dywersyfikacja

  • http://www.digerati.pl Michał Sadowski

    @ragni
    przytoczenie krzywej dla jest.in jest trochę nietrafione. Z tego co pamiętam, to oni (jest.in) nawet maili nie zbierali przy rejestracji kont, czego efektem było/jest praktycznie zerowe przywiązanie użytkowników do tej strony. Do naszej-klasy ludzie przywiązują sie natomiast nie tylko mailem, ale także numerem gg, skype, czy telefonem komórkowym, a to raczej zabezpiecza przed tak drastycznym spadkiem.

  • http://jest.in/ Sero

    Fakt, maili na jest.in nie zbierałem.
    Ogólnie sytuację naszej klasy i jest.in można ze sobą powiązać, ale należy zauważyć, że nasza klasa ma dużo mniejszą dynamikę wzrostu niż jest.in w początkowej fazie, więc mają więcej czasu na „ogarnięcie się” i może jeszcze coś wymyślą :)
    Odwiedzalność im spadnie, ale pewnie całkiem z sieci nie znikną, bo już im się udało dość silnie wedrzeć w społeczność. Do 6 mln rzeczywistych użytkowników raczej nie dojdzie (chociaż już mamy połowę). Myślę, że z wyników alexy już niebawem będzie można coś na przyszłość wywnioskować, bo teraz wygląda na to, że ilość użytkowników rośnie przy spadku ilości odsłon, co zapowiada spadek zainteresowania :P

  • http://ra.fotolog.pl radek

    może warto by pomyśleć nad zagraniczną wersją, tzn anglia lub ameryka, chyba nie mają czegoś takiego ;)

  • testuś

    Zgodzę się z Radkiem, że można pomyśleć o n-k w innych językach. Ostatnio rozmawiałem na ten temat ze znajomymi z Holandii, którzy z chęcią by mieli w jednym miejscu znajomych z Polski i Holandii.
    Czy tylko wspominać? Czy np. na fotka.pl można tylko oglądać swoje zdjęcia? oczywiście, że nie! Ludzie gadają – oglądają znajomych-znajomych itp. Jak się ma ponad setkę znajomych to jest co oglądać i tak powstają sieci – a czasem ludzie mogą się lepiej poznawać i serwis może się zbliżyć do ilove.pl – gdzie byłaby mniejsza anonimowość, a zarazem większy poziom zaufania do „znajomych”.
    Czasem organizując zjazd, imprezę lub szukając zaczepu w jakimś innym mieście ludzie chcą mieć jakiś zawsze aktualny kontakt -a tu wszystko w jednym miejscu i to jest kolejny plus.

    Ja prawdę mówiąc nigdy na n-k nie wspominałem jak to niektórzy sugerują – ale dużej części znajomych poczytałem co robią teraz i jak ich życie się zmieniło.

    Kolejnym aspektem jest – jak ktoś mieszka w dużym ośrodku jak W-wa i w każdej chwili może widzieć swoich znajomych to nie ma problemu, ale w mniejszych miejscowościach, z których młodzi ludzie się rozjeżdżają to zawsze tego typu formy kontaktu są plusem. A dokładając do tego imigracje do Wielkiej Brytanii i Irlandii mamy bardzo ciekawe medium.

    Co do aktualizowania i zglaszania błędów to może być zagrożenie dla n-k. A niewierzę, że ktoś zapiszę się do klasy, w której nikogo nie zna i będzie „wkręcał”, że chodził tam przez miesiąc :lol: zawsze się ktoś znajdzie kto zgłosi do moderacji.
    Dodatkowo jest coś takiego jak gość w klasie – osoba posiadająca dużo znajomych w tej klasie – kolejny atut.

    A nawet nauczyciele to też jest plus – można zobaczyć jak się po latach zmienili i zapytać co u nich słychać będąc daleko.

    A n-k tak szybko nie upadnie, dlaczego? bo zawsze są nowi absolwenci jakiejś szkoły!

  • Pingback: Masturbacja blogosfery naszą klasą - Polski Blogger

  • http://www.e-skierniewice.pl Piotr

    „Samo wyszukiwanie starych znajomych to zdecydowanie za mało, żeby prowadzić biznes w dłuższej perspektywie…”- MJ

    Wydaje mi się że sprzedając jak podają media jakiś tam procent swojego portalu, zarobił już ponad milion złotych i jest najmłodszym milionerem w Polsce jak donoszą media, dobrze inwestując pieniądze może już śmiało myśleć do jakiej „klasy” :-) będą chodzić jego wnuczki:-) i nie myśleć wcale o prowadzeniu jakiegokolwiek biznesu.

  • Pingback: Zarabianie w internecie » Masturbacja blogosfery naszą klasą

  • Jun

    6mln kont ma juz teraz a nie za rok!

  • agusha8

    Ciągle spotykamy nowych ludzi, czy to w pracy, czy w życiu osobistym. I z ciekawości lub chęci dowiedzenia się czegoś więcej o danej osobie, będziemy szukać jej profilu w NK.
    Dlatego uważam, że popularność NK nie spadnie.

  • W.

    A tak apropos, last.fm też jest jak by nie patrzeć portalem społecznościowym… i mimo wszystko może nie ma takiego boomu jak n-k, ale wydaje mi się że będzie istnieć dłużej niż ona, bo muzyka w takim czy innm aspekcie zawsze będzie obecna w życiu każdego kto tam się zapisał. Plus rzecz jasna oprogramowanie instalowane na komputerze przeciętnego kowalskiego-słuchacza-internauty.

  • Krzysiek

    Niedlugo, jak ktos bedzie szukal pracy, to zamiast CV bedzie podawal numer usera w NK i po sprawie. ;)))

  • Pingback: Subiektywny przegląd sieci (3.12.2007) « O użyteczności zwanej też usability

  • http://www.bezklasy.pl Grzegorz

    Jak żyć bez naszej-klasy? Co będzie dalej? Jak wpływa na realne relacje między ludźmi? Macie jakieś pozytywne lub negatywne doświadczenia? Zapraszam do redagowania (prawdopodobnie) najobszerniejszej publikacji online na temat zjawiska…

  • http://www.ojoj.pl darmowe ogłoszenia

    Fenomen naszej klasy jest prosty, była nisza i ktoś ją zapełnił – była reklama w TV i nastąpiło pospolite ruszenie, teraz już każdy wie gdzie można wylewać swoje sentymenty, odwrotu nie ma…

  • Pingback: Nasza Klasa - przyszłość w czarnych barwach at AntyWeb

  • Pingback: Dla wielbicieli “Nasza-klasa.pl” | Pempek

  • bibuleczka

    Kurcze co z ta nk?Od kilku dni mi nie chce wejść-zróbcie coś z tym!!

  • http://www.grula25@wp.pl malwina

    jak zmienić na naszej klasie konto fikcjne jeśli się nie zmieniło wcześniej bo było za pużno

  • http://www.grula25@wp.pl malwina

    chodzi mi o to żeby to zmienić na prawdziwe konto .bo sprawdzałam w naszej klasie zmiane prywatnego konta i tam jest napisane że już jest za pużno