7

Nastały takie czasy, że samochód przed sprzedażą trzeba „przywrócić do ustawień fabrycznych”!

Nowoczesne technologie są coraz powszechniejsze i coraz częściej dostępne we współczesnej motoryzacji. Mowa tutaj zarówno o układach i elementach związanych z autonomiczną jazdą, jak i o możliwości powiązania auta ze smartfonem. Okazuje się, że z aplikacjami jest problem przy późniejszej odsprzedaży używanego pojazdu!

Jeszcze dziesięć czy piętnaście lat temu za luksus uważana były elektrycznie regulowane szyby i lusterka, układ ABS czy ESP, o klimatyzacji nie marząc. Współczesne auta są naszpikowane elektroniką, systemami bezpieczeństwa i technologiami ułatwiającymi kontrolę i codzienne użytkowanie. Z tymi udogodnieniami może być jednak problem kiedy chcemy pozbyć się auta i sprzedać innym. Bowiem w niektórych wypadkach trzeba zastosować tzw. twardy reset i „przywrócić do ustawień fabrycznych” usuwając wrażliwe dane.

Samochód, a aplikacja: możliwości i zastosowanie

Przekonała się o tym pewna Amerykanka, która w 2015 roku kupiła nowiutkiego Volkswagena Jetta. Już wtedy była możliwość zainstalowania aplikacji umożliwiającej na sprawdzanie danych i zarządzanie swoim samochodem. Dzięki aplikacji Volkswagen Car-Net użytkownik może sprawdzić m.in. gdzie jest zaparkowane jego auto, czy jest zabezpieczone, a nawet włączyć ogrzewanie postojowe (jeśli nasz pojazd jest wyposażony w ten element) oraz sprawdzić stan techniczny i umówić się na wizytę w serwisie. Wróćmy jednak do wspomnianej Amerykanki.

Po kilku latach użytkowania samochodu, Jetta została sprzedana do dilera w Kalifornii. Po kilku miesiącach poprzednia właścicielka odkryła, że nadal otrzymuje raporty dotyczące sprzedanego auta, a poprzez aplikację w swoim smartfonie nadal może korzystać ze wszystkich dostępnych funkcji oferowanych przez Volkswagen Car-Net. Interwencja w salonie Volkswagena okazała się skuteczną i dostęp został ograniczony jednak dopiero po przeczytaniu warunków umowy okazało się, że to na użytkowniku spoczywa obowiązek zgłoszenia sprzedaży samochodu i konieczności odłączenia aplikacji oraz zakończenia usługi.

Samochód a aplikacja: użytkownik musi „przywrócić ustawienia fabryczne”

Aplikacje umożliwiające kontrolę oraz zarządzanie posiadanym samochodem oferuje teraz zdecydowana większość producentów. W pierwszych latach użytkowania możliwość korzystania z oprogramowania jest bezpłatne lub wymaga niewielkich opłat, które najczęściej pokrywane są na kilkanaście miesięcy do przodu. W zdecydowanej większości sparowanie samochodu ze smartfonem obostrzone jest podpisaniem umowy abonamentowej. I właśnie tutaj znajdują się dokładne zapisy określające na kim spoczywa obowiązek rozwiązania umowy w przypadku pozbycia się samochodu.

Zdecydowana większość producentów tym obowiązkiem obarcza właścicieli czy użytkowników samochodów. Tłumaczone jest to tym, że informacje o późniejszej sprzedaży konkretnego auta najczęściej nie trafiają do systemów wytwórcy pojazdu. Osobną kwestią jest też pokrywanie opłat abonamentowych za usługi mobilne. Również w tym wypadku koncern samochodowy nie może zmienić danych kupującego usługę, kiedy nie jest poinformowany o zmianie właściciela pojazdu. Z tego też powodu znane są już przypadki kiedy poprzedni właściciel otrzymywał kolejne faktury i wezwania do zapłaty za coś czego już nie był właścicielem czy posiadaczem.

Takie sytuacje mogą nieść za sobą jeszcze jedno zagrożenie. W przypadku kiedy sprzedaż auta nie zostanie zgłoszona do producenta, który zmieni dane w systemie, możliwe jest bezproblemowe hakowanie auta będącego u nowego właściciela. Producenci starają się jak najlepiej zabezpieczać swoje produkty, jednak historia zna już przypadki kiedy przejmowana była kontrola nad samochodem, co mogło doprowadzić m.in. do bardzo niebezpiecznych sytuacji z wypadkami na czele.