kepler
82

NASA odkryła 10 planet – każda z nich może być nową Ziemią

NASA po raz kolejny rozbudza nasza wyobraźnię, a wszystko ze względu na doniesienia o skalistych światach z możliwą wodą w stanie ciekłym.

Wczoraj w Ames Research Center lub po prostu NASA Ames odbyła się konferencja prasowa, podczas której pełniący funkcję Kepler program scientist in the Astrophysics Division of NASA’s Science Mission Directorate in Washington pan Mario Perez oraz inni naukowcy z NASA przedstawili katalog zawierający 219 kandydatek na egzoplanety, z czego 10 ma rozmiary zbliżone do planety Ziemia oraz znajduje się w ekosferze swoich gwiazd – oznacza to, że może tam występować woda w stanie ciekłym, a to z kolei jest przez nas uznawane za warunki, które bardziej sprzyjają temu, aby gdzieś rozwinęło się życie (ew. sami tam kiedyś polecimy na wakacje, ale najpierw niezbędna będzie jakaś rewolucja technologiczna, która nam to umożliwi).

Kosmiczny Teleskop Keplera

Kosmiczny Teleskop Keplera został umieszczony na orbicie heliocentrycznej 7 marca 2009, a jego zadaniem jest odkrywanie egzoplanet, rozmiarami zbliżonych do Ziemi oraz mogących się znajdować w  strefie zamieszkiwalnej, czyli takiej, w której ze względu na panujące tam warunki istnieje możliwość powstania organizmów żywych.

Informacja na temat najnowszych odkryć Keplera jest efektem pierwszych 4 lat jego pracy oraz identyfikacji egzoplanet z fragmentu nieba w gwiazdozbiorze Łabędzia (Cygnus constellation). Najnowszy katalog 219 kandydatek na egzoplanety zwiększa liczbę kandydatek do 4034, z czego 50 posiada rozmiary zbliżone do Ziemi.

super-Ziemie i mini-Neptuny

Co ciekawe, obserwacje mogą również sugerować, że w Drodze Mlecznej małe planety dzielą się głównie na skaliste dwie grupy: „super-Ziemie” albo gazowe „mini-Neptuny”. Przynajmniej tak sugeruje praca zatytułowana “The California-Kepler Survey. III. A Gap in the Radius Distribution of Small Planets”.

Mario Perez powiedział, że zrozumienie tego jak często w naszej galaktyce występują planety zbliżone rozmiarami oraz orbitą do Ziemi ułatwi planowanie misji NASA w przyszłości – takich które będą się skupiać na obserwacjach planet podobnych do Ziemi. Peres docenił również unikatowość katalogu tworzonego przez Kosmiczny Teleskop Keplera.

Susan Thompson, Kepler research scientist at the SETI Institute in Mountain View, powiedziała:

Ten precyzyjnie stworzony katalog stanowi fundamenty dla bezpośredniej odpowiedzi na jedno z ciekawszych pytań astronomii – ile planet podobnych do Ziemi jest w naszej galaktyce?

Przed naukowcami dużo pracy

Poszukiwania planet podobnych pod wieloma względami do Ziemi oraz potencjalnie pozwalających na rozwój życia nie jest łatwe. Nie kończy się to jedynie na odszukaniu czegoś o odpowiednich rozmiarach. Fakt iż musi to być obiekt w ekosferze również nie daje gwarancji, iż nie jest to na przykład „mini-Neptun”, który w ogóle nie zawiera stałej powierzchni, albo faktycznie ma skaliste podłoże, tyle tylko, iż jest tak głęboko pod gazową atmosferą, że nie jest to choćby w niskim stopniu miejsce przyjazne dla życia – przynajmniej dla takiego, jakie naszym zdaniem ma sens, bo spekulować o niestworzonych formach życia oczywiście zawsze można.

Pamiętam jak podczas Brain Bar Budapest 2017 miałem okazję posłuchać o pewnej teorii należącej do profesor astrobiologii, pani Carol Cleland, która mówiła iż wcale nie jest za tym, aby szukać życia tylko i wyłącznie na zasadzie „musi być podobne do życia na Ziemi, ponieważ jest to jedyna forma życia jaką znamy”. Z oczywistych względów jest to logiczne postepowanie, jednak jej zdaniem równie dobrze możemy być np. jedynym w swoim rodzaju niereprezentatywnym okazem życia, podczas kiedy reszta życia we Wszechświecie jest w większości inna. Wspominała też o możliwości istnienia życia tak bardzo nieprzypominającego… życie, że mogłoby istnieć tu na Ziemi i nawet byśmy go nie odkryli, określiła to mianem shadow biosphere.

Źródło 1, 2, 3

  • kofeina

    Szukamy życia podobnego do naszego z tego powodu, że innego nie znamy. I ewentualnie tylko takie jesteśmy (być może) w stanie wykryć.

    Co do słów Carol Cleland, to trochę nic odkrywczego. Wystarczyło choćby Solaris przeczytać kiedyś ;)

    • Daniel Stawicki

      Albo i StarTreka poogladać.

    • Rincewind

      Ja tam wymyśliłem lepsze: aby życie było życiem na pewnym etapie swojego istnienia musi żyć. Mógłbym z Clelandem stoczyć pojedynek na oczywistości.

    • kofeina

      Właśnie rozwiałeś wątpliwości co do życia wirusa ;)

    • Rincewind

      Myślisz, że powinienem zostawić adres, czy ci od nobla sami mnie znajdą? :P

    • Marcin Hołowacz

      Jej po prostu zależy na tym, żeby nie ograniczać poszukiwań do jakichś schematów, które mogą nas zaślepiać, ale… muszę się zgodzić, że postępowanie NASA jest logiczne i sugerowanie im, żeby szukali wszystkiego i wszedzie jest po prostu mało wydajnym rozwiązaniem. Znamy życie w takiej a nie innej formie, więc logicznym jest, że będziemy szukać czegoś co może istnieć w takiej formie – wiemy, że może istnieć w takiej formie, bo istnieje w niej tu na Ziemi. Czy istnieje też w innych formach? Możliwe, ale w związku z tym, że nie mamy choćby jednego przykładu czegoś takiego, trudno jest sie opierać wyłącznie na filozofowaniu i wydawac miliony na poszukiwanie… wszystkiego i wszędzie :D

      Mimo tego ciekawie było posluchać jak pani Cleland wspomniała o tej niemożiwej do zauważenia „shadow biospshere”.

  • astronomowie głównie odkrywają rzeczy, które nie mają żadnego pożytku dla przeciętnego człowieka – od czasu do czasu więc ogłaszają takie „odkrycia”, nie wspominając o odległości, mnóstwie niewiadomych co do „ziemskości” planety itd.

    • F of X

      Dla przeciętnego nie, ale w skali makro, dla ogółu już tak. Poszerza to ogólną wiedzę, ale także tworzy podwaliny pod przyszłe, być może bardziej wartościowe dla pojedynczego człowieka, rzeczy. Powiedzmy, np. rynek pracy. Według mnie, następnym krokiem w rozwoju ludzkości będzie górnictwo poza naszą planetą. Do tego będzie ładowane mnóstwo pieniędzy. Potrzeba będzie mnóstwa zasobów ludzkich. Tylko moje zdanie. :)

    • Troy Izydorczak

      Górnictwo poza naszą planetą… Chyba za 100 lat. Prędzej zaczną wykorzystywać energię z piorunów niż ruszą dupę poza Ziemię.

    • F of X

      Pewnie tak, ale jak mówię. W skali makro, przyszłość, etc. :)

    • Artykuł mówi o planetach podobnych do ziemi, które znajdują się w odległościach, których człowiek nie może pokonać przy obecnej technologii. Co niby takie odkrycia wnoszą do budowy kopalni na księżycu? Nie mówiąc już o tym, że nawet jakbyś znalazł na księżycu czyste złoto to nie opłacałoby się go wydobywać, bo koszt transportu narzędzi górniczych, a potem surowca na ziemię przekroczyłby wszelki zysk.

    • F of X

      Na księżycu jest inny surowiec, który akurat warto wydobywać. Ale nie o tym. Badanie kosmosu pozwala na rozwój fizyki chociażby, która to może mieć przełożenie na technologię. Ta technologia może zmniejszać koszty, zwiększać bezpieczeństwo, zwiększać rozmach takich wypraw. Sam fakt stworzenia bazy startowej na księżycu zmniejszyłby koszty niesamowicie. Jak dla mnie jest to bardzo realne i przyjemnie o tym podyskutować. :)

  • Rincewind

    Żeby znaleźć życie całkowicie inne niż nasze musielibyśmy zmienić definicję życia.

  • łukasz Jedryszczyk

    Może być woda i życie tylko że szanse że skład atmosfery będzie taki jak na ziemi raczej są bardzo nikłe

    • Marcin Hołowacz

      Jak już się nauczymy załamywać czasoprzestrzeń i będziemy mogli wysyłac misje w miejsca oddalone o setki tysięcy a nawet miliony lat świetlnych stąd, to będzie trzeba jeszcze dopracować jakieś sposoby terraformowania innych planet. Jeżeli natomiast okaże się, że jest tam już jakies życie, które musi mieć takie warunki w jakich się akurat rozwinęło… to zbudujemy dla nich rezerwaty, mhahaha!

    • kofeina

      To jeszcze zależy, czy będą mieli coś cennego na swojej planecie ;)

  • doogopis

    Trzeba dodać że każdy teleskop nasa to instrument magiczny a nie optyczny! Ludzie z nauki nie wiedzą że kamery istnieją. Nigdy nic nie pokazują na żywo! Nigdy! Nigdy! Nigdy!
    Choć z transmisją lajf z księżyca problemu nie było.
    A naiwne owce łykają wszystko co oni powiedzą. https://uploads.disquscdn.com/images/8956e1f691c16d2b75e448400a99a6ddc2bd51ea19162db3d2dc3799d0b9cd52.jpg
    Szukacie wody w kosmosie? To ja znalazłem! Na iss,koleś bez kombizenonu w próżni basenu jakoś przeżył. https://uploads.disquscdn.com/images/886b9660ed683f09d264a238e345fae8370483b33ddc77441fe2aacb0a1a41e0.gif cud Panie!
    Owce w to wierzą! Piekny kosmos z basenu. https://uploads.disquscdn.com/images/27d37506d7b63360d8d622aa8cf621284ac9001ee9417575ea2c6e6ac5bedaf5.jpg a kombinezon można se zrobić ze złotka od czekolady! Ciekawe jaki sposób szycia chroni przed przerażającym ciśnieniem które by człowieka w pył rozerwało? https://uploads.disquscdn.com/images/e87112095a96b21df23b52846d68229ea4617567715163d8ddabb9ee96e8a3a3.jpg co w tym złotku na kosmos? Hahaha!
    10 planet! Co za naiwniacy! 10 planet z fotoszopa! Cudownie!

  • Marian Koniuszko

    Shadow Biosphere, czyli Solaris. Podoba mi sie, to jak naukowcy dochodza powoli do tych samych wnioskow co autorzy scifi dziesiatki lat temu.

  • Morski Morświn

    A na każdej ziemi inny model iphona co daje w sumie 10 różnych typów amazingu!