“Drużyna A” tym razem przesłuchała przewodniczącego Napieralskiego kandydata na prezydenta RP. Muszę powiedzieć, że w tej rundzie wyszło naprawdę ciekawie, na pewno dużo lepiej niż z Komorowskim i chyba głównie za sprawą rozmówcy. Widać było, że szef SLD czuje się bardzo swobodnie i jest przygotowany do rozmowy.
Szczerze mówiąc jestem zaskoczony tym, że tak dobrze się panom rozmawiało a mi tak dobrze słuchało. Od razu zaznaczę, że nie jestem zwolennikiem ani przewodniczącego Napieralskiego ani SLD – oceniam jedynie samą rozmowę abstrahując nawet nieco od tego czy ona coś zmieni i czy udało się cokolwiek osiągnąć.
Ps. Uprzedzam od razu, że wszelkie komentarze agitatorów politycznych (i tych którzy nie potrafią trzymać na wodzy emocji) od razu wytnę.






Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Nagłośnienie, montaż nadal bardzo fatalne. Co chwilę ktoś się przewija przez ekran i te “cykanie” zdjęć bardzo denerwuje.
Pamiętasz, kto to napisał:
“Ps. Nie będę komentował zapraszania kolejny kandydatów na prezydenta do tego typu debat.”
?
:)
to się odnosiło do poprzedniego postu w którym to napisałem.
Znamienite, że jest taka możliwość aby przedstawiciele blogosfery mogli spotkać się z kandydatami na prezydenta. Sam fakt spotkań jest ok. Cel tj. pokazanie, że blogerzy mają wpływ na rzeczywistość też. Inne potencjalne cele np. pokazanie tego co zrobią w sieci przyszli prezydenci moim zdaniem jest poza konkursem. Ktoś to już mówił, “tam” brakuje ludzi którzy myślą o sieci w kategorii dobra wspólnego a nie tuby propagandowej.
Naprawdę byłem pozytywnie zaskoczony jego swobodą – widać, że on to autentycznie lubi. To pierwsze pokolenie polityków, którzy wychowywali się i uczyli już z komputerem i Internetem.
To prawda – widać olbrzymią różnicę między tym jak w takich tematach czuł się Komorowski i Napieralski – choć co do tego czy on się wychował z internetem to chyba przesadziłeś :) Jednak aż tak młody nie jest
dlatego mnie zastanawia co Napieralski robi w polityce ?
idealistą raczej nie jest, oszołomem też. spokojnie mógłby podziałać w biznesie i coś osiągnąć.
Tylko szaleńcy (czytaj: frajerzy) działają w biznesie.
Kasa – spokojna i od razu na 7 pokoleń naprzód – jest tylko w polityce.
pozdrawiam
Arek
@Arek
…bez podatków, bez konkurencji
(grono POPISSLDPSL tylko na szkle się kłóci)
Człowiek z pasją i pomysłami. Co ważne chce je realizować. Lubię takich ludzi. Świetnie przygotowany, swobodny… Miałem wrażenie, że G. Napieralski zachowywał się jakby był jednym z “Drużyny A” ;)
Mam nadzieję, że zrealizuje choć część ze swoich projektów.
Było słodko to fakt, ale różnica w porównaniu do Komorowskiego ogromna. Również na tym spotkaniu padła deklaracja późniejszych, powyborczych spotkań i konsultacji – pożyjemy zobaczymy.
Grzegorz Napieralski duzo zyskuje w kontakcie osobistym – moze to kwestia wieku, ktory uwiarygadnia wiekszosc jego tez, moze po prostu innego podejscia do rozmowcow. Ja pogladow nie zmienilem, ale powiem tak – jesli PO i SLD (w co watpie) znajdzie sie w koalicji to nie bede zalowal PSL.
Jesli ktos chce sie wylamac i nie glosowac na “wielka dwojke” to polecam SLD – na pewno nie bedzie mial kaca moralnego jak po JKM czy Olechowskim :)
Jedna rzecz mnie martwi, opowieści na temat tego co zrobi dowolny prezydent poza to co jest w obszarze jego zakresu działań to opowieści o kiełbasie wyborczej. Prezydent nie ma kompetencji do działań w tym zakresie. Dlatego obszar który powinien być przekonywany to jednak władza ustawodawcza tj. Premier, rząd itd. Co mi z tego, że będę mógł wysłać list do prezydenta, czy podzielić się swoimi opiniami na platformie komunikacji z prezydentem jak premier i jego ekipa nie będzie przekonana do jakiegokolwiek działania. Piszę o tym tutaj: http://moonopol.pl/a-gdybym-byl/
Byłem pozytywnie zaskoczony…tym razem atmosfera była bardziej na luzie, mniej formalna (te czerwone kanapy, niski stół/lekko wkurzające, brak dystansu między rozmówcami i ponad godzina czasu) w porównaniu do rozmowy z Bronisławem Komorowskim. Kandydat na przydenta – Grzegorz Napieralski (mimo intensywnej kampanii), był dobrze przygotowany i zaangażowany w rozmowę – kwestia wieku jak i mentalności. Widać że tematy go interesowały i raczej nie było to “ściemniactwo”.
Nie interesuje mnie agitacja, wczesniej juz to wspomniałem – każdy dokonuje swoich wyborów przy urnie/lub nie. Niemniej jednak “warto rozmawiać” z ludzmi z różnych “bajek”, pokazywać pewne zagadnienia, poza “zamknietym światkiem”.
Ustaliliśmy, iż po wyborach ew. będziemy kontynuować rozpoczęte tematy (spotkanie), zwłaszcza dotyczące wyzwań związanych z modernizacją gospodarki, systemu edukacji czy przestrzeni dla przedsiebiorców.
No ja jestem pod wrażeniem. Wiem, że to tylko gadanie i nic z tego nie ma wielkich szans na wprowadzenie w życie (z różnych powodów) ale rozeznanie tematu, sposób zachowania i wynikający z tych wypowiedzi sens zdziwiły mnie bardzo pozytywnie.
Miejmy nadzieję, że takie spojrzenie na świat będzie stawało się coraz bardziej popularne wśród rządzących.
Szkoda, że na niego nie zagłosuję:-)
[...] This post was mentioned on Twitter by Grzegorz Marczak, 10przykazan.com. 10przykazan.com said: Napieralski lubi Blipa czyli kolejna rozmowa blogerów z kandydatami na prezydenta [AntyWeb] http://bit.ly/a5PpWP [...]
[...] Antyweb, MediaFun [...]
[...] na blogach uczestników: Pawła Wimmera Jacka Gadzinowskiego Maćka Budzicha Piotrka Baranowskiego Grześka Marczaka Reklamy na tej stronie sprzedajemy przez widget z AdTaily.com napisane przez artur w [...]
Rzeczywiście, widać że Napieralski czuje klimat. W ogóle ma bardzo dobrze przygotowaną kampanię, stawiającą na słowa klucze: innowacja, edukacja, młodość, dynamizm itp. Według mnie, to najlepiej przygotowana kampania w tych wyborach. I mimo, że na niego nie zagłosuję, to duży respekt.
Są plany zaproszenia Olechowskiego albo Mikke? Chociaż, czasu już w sumie nie ma.
ciekawe co na to powiedział by “Endriu” ;-)
No proszę, Napieralski przygotowany w przeciwieństwie do przeprowadzających wywiad. Genialna była jego zagrywka z Afganistanem – czyli tekst typu “co nasi chłopcy robią w Afganistanie i dlaczego giną?” haha. Piękne wykorzystanie ignorancji przepytujących. Bo trzeba wiedzieć, zanim się ruszy taki temat, kto ich tam w ogóle wysłał. No ale przytakiwacze przytakiwali, a on to zgrabnie przekuł w dobrze brzmiącą agitkę wyborczą:D
Taka tania demagogia dla plebsu powtykana w kilka ogólnikowych stwierdzeń (darmowy Internet dla wszystkich!). Najbardziej rozwalił mnie pan z motywem “ostatniej mili”. Krótko mówiąc, podatnicy mają się zrzucać na budowę infrastruktury internetowej, żeby przytoczoną ostatnią milę przygarnął szwagier burmistrza, który wygrał ustawiony przetarg, na pociągnięcie dalej sieci i jeszcze najlepiej, żeby też mu z podatków tam finansować działalność (bo przecież pro publico bono) ja pierniczę, genialne!!!
Socjalizm, demagogia i ignorancja. 13% :)
[...] Pawła Wimmera Jacka Gadzinowskiego Maćka Budzicha Piotrka Baranowskiego Grześka Marczaka [...]
@Mistrz Zagłady – demagogicznie pieprzysz.
@ Wimmer
W którym miejscu? argumenty?:)