5

Najpopularniejszy dodatek do iMessage nie spodobał się Apple

Takiego obrotu spraw można się było spodziewać. Apple słynie wręcz ze swojej czujności nad zawartością App Store i gdy tylko w sklepie pojawi się tytuł niezgodny z zasadami, kontrowersyjny lub nieodpowiadający przekonaniom firmy, ta wkracza to akcji. Nie inaczej sprawa wygląda w przypadku rozszerzenia dla iMessage, które jest przezabawne, ale jeśli chcecie z niego skorzystać, to musicie jak najprędzej zakupić je w App Store.

Mowa naturalnie o Phoneys, aplikacji wycenionej na 0,99 euro, która pozwala na zastępowanie wiadomości wysłanych przez znajomych przez zabawne naklejki. iMessage w iOS 10 to zupełnie nowa odsłona komunikatora od Apple, w której oprócz dodanych przez firmę z Cupertino funkcji możemy skorzystać aplikacji, rozszerzeń i naklejek dostarczanych przez deweloperów. Ich kreatywność niejednokrotnie wprawiała nas w osłupienie i choć tym razem nie mamy do czynienia z niczym wyjątkowym, to trzeba przyznać, że pomysł i wykonanie okazały się strzałem w dziesiątkę.

Po instalacji aplikacji pozostaje nam jedynie przejść do jednej z konwersacji i obrać za cel jedną z odebranych wiadomości – wtedy metodą przeciągnij i upuść przenosimy naklejkę przypominającą wiadomość iMessage w okienko rozmowy i gotowe, ponieważ efekty naszych działań są od razu widoczne na urządzeniu rozmówcy. Niestety, wykorzystać można jedynie utworzone przez twórcę Phoneys szablony wiadomości, które są w języku angielskim – przez to nie osiągniemy takiego efektu w rozmowach z naszymi rodakami.

W mojej ocenie, wśród przygotowanych wypowiedzi nie znajdują się takie, które mogłyby kogoś obrazić w szczególny sposób, ale w pełni rozumiem obawy Apple – nie wszystkich użytkowników iMessage można określić mianem zaawansowanych na tyle, że będą w stanie zorientować się, iż to tylko żart. Dłuższe przytrzymanie palca na naklejce, czyli nieprawdziwej wiadomości, odsłania tę prawdziwą – nie każdemu przyjdzie to, mimo wszystko, do głowy i można podejrzewać, że uniknięcie poważniejszych problemów może być dość trudne.

Apple skontaktowało się więc z autorem aplikacji – Adamem Howellem – i nakazało mi zmianę wyglądu naklejek. Wyraźnie zaznaczono, że „nie mogą ani odrobinę przypominać dymków iMessage”, dlatego wkrótce będą prezentować się jak dymki z wypowiedziami bohaterów komiksu. To oczywiście pozbawi Phoneys najważniejszy cechy, ale Adam nie ma wyjścia – w przypadku braku reakcji aplikacja zostanie usunięta z App Store. W międzyczasie Phoneys dostało się na pierwsze miejsce w kategorii najczęściej pobieranych płatnych aplikacji.

Oczywiście Apple nie zareagowało na żadne próby uzyskania komentarza w tej sprawie, a sam Howell tłumaczy, że nie jeszcze nie wie, co pocznie w tej sytuacji. „Żadna z dostępnych opcji nie jest dobra” – dodaje. Ci użytkownicy, którzy zdążą pobrać Phoneys zanim aplikacja otrzyma aktualizacje lub zostanie usunięta, będą mogli z niej korzystać w pierwotnej formie bez żadnych przeszkód.

Zakupiłem Phoneys przed kilkoma godzinami i spróbuję wkręcić kilka osób. Zobaczymy czy się uda i jak zareagują.

  • Zdzisław Dyrman

    Niezwykle użyteczny dodatek 😛

    • Hoffander

      Zasadniczo

    • Zdzisław Dyrman

      A myślałem, że Chrostiwicz.

  • kcybul

    „przekonaniom firmy, ta wkracza to akcji.”, poprawcie

  • Patro

    Ach ten Pierwszy Świat z jego problemami .. ;)