Samsung Galaxy S8
34

Trudno mi w to uwierzyć, ale najpopularniejsze smartfony na świecie to te najdroższe

Od kilku lat dwie pierwsze pozycje na liście producentów smartfonów z największą sprzedażą są okupowane przez korporacje Samsung i Apple. Czasem zmienia się firma na najniższym stopniu podium, ale lider i wicelider twardo stoją na swoich pozycjach, mocno wyprzedzają konkurencję. To dotyczy jednak całościowej sprzedaży. A jak sprawy mają się, gdy rzucimy okiem na najpopularniejsze smartfony, konkretne modele? Także i tu brylują Koreańczycy z Południa oraz Amerykanie czy też prym wiedzie słuchawka innego producenta, może nawet mniej rozpoznawalnego globalnie?

Najpopularniejsze smartfony, pierwsza piątka, w drugim kwartale bieżącego roku odpowiadały za ponad 15% całej sprzedaży. Dużo. Zwłaszcza, gdy weźmie się pod uwagę, że ogólny wynik to ponad 360 mln sprzedanych słuchawek. Gdybyśmy cofnęli się o 10-15 lat, okazałoby się pewnie, że modele z logo Nokii jeszcze mocniej wpływały na rynek, że dawały łącznie kilkadziesiąt procent sprzedaży, ale od tego czasu sporo się zmieniło, pojawiła się np. grupa chińskich firm, która z dużym apetytem spogląda na rynek i nie czeka na to aż ktoś zaprosi je do krojenia tortu. W ciągu dekady doszło w tym biznesie do naprawdę poważnych przetasowań i sytuacja często się zmieniała, czego doskonałymi przykładami HTC, rzeczona Nokia, Motorola, a nawet Samsung, który parę lat temu doznał mocnego spadku sprzedaży. Wróćmy jednak do topowych modeli.

Okazuje się, że w drugiej ćwiartce bieżącego roku w świecie Androida prym wiodły flagowce Samsunga: Galaxy S8 oraz Galaxy S8+, których dostarczono odpowiednio 10,2 i 9 mln. To dało 2,8 oraz 2,5% rynkowych udziałów. Patrzymy na najpopularniejsze smartfony? Nie – zajmują one „dopiero” trzecie i czwarte miejsce w zestawieniu. Listę otwierają urządzenia z logo nadgryzionego jabłka: Apple dostarczyło w omawianym okresie blisko 17 mln sztuk iPhone 7 oraz ponad 15 mln sztuk iPhone 7 Plus. łącznie daje to prawie 9-procentowy udział w rynku. Dwa smartfony i tak silna pozycja w biznesie. Ranking zamyka Xiaomi z modelem Redmi 4A i wynikiem 5,5 mln (1,5% udziałów w rynku).

Szybko rzuca się w oczy, że cztery pierwsze miejsca zajmują modele z najwyższej półki cenowej i to jest bardzo ciekawe. Sporo mówi się o tym, że sprzedaż nakręcają dzisiaj modele ze średniej i niższej półki, które trafiają do państw rozwijających się, że rolę chłonnego chińskiego rynku przejmują Indie, a tam sprzedają się raczej tańsze słuchawki, ale to nie urządzenia za 100-200 dolarów wiodą prym na wspomnianej liście. Wygrywają najdroższe telefony. Przy okazji staje się jasne, dlaczego to właśnie Apple i Samsung czerpią największe zyski z tego biznesu, zarabiają miliardy dolarów w każdym kwartale. Inne firmy doskonale to rozumieją i dlatego HTC, LG czy ostatnio Essential próbują oczarować klientów modelem z wyższej półki. To on może przynieść pieniądze.

kilka iphone

Równie ciekawe jest to, że najpopularniejsze smartfony występują podwójnie: po zwykłej wersji, na liście pojawia się model z dopiskiem „+”. Zwiększanie wielkości ekranu i tworzenie naprawdę dużych słuchawek opłaciło się. Jednocześnie dano klientom wybór, nie muszą narzekać na giganta w kieszeni czy torebce (chociaż część osób stwierdzi, że ten mniejszy telefon też jest olbrzymi). Pamiętam głosy przekonujące, że ten wzrost smartfonów jest ślepą uliczką, że na dłuższą metę to nie ma sensu i klienci w końcu powiedzą pas. Jak widać, nie tylko nie powiedzieli, ale wręcz jasno wyrazili swoją sympatię do tych zmian – zagłosowali portfelami.

Czy ta lista zmieni się w najbliższej przyszłości? Tak, pojawią się nowe smartfony Apple (przypominam, że rozdajemy iPhone 8), flagowca zmieni Samsung. Tyle, że firmy te nie znikną z takich zestawień – po postu je odświeżą i dalej będą kosić kasę. A konkurencji pozostanie patrzeć z zazdrością.

  • gość

    nic dziwnego. segment flagowców nie jest tak rozdrobniony jak średniaków.

    • Ale ciekawe jest np. to, że dwie firmy mają cztery modele na pięć, a inni producenci posiadający w ofercie drogi telefon muszą obejść się smakiem

  • Mustachian

    „Ranking zamyka Xiaomi z modelem A4 i wynikiem 5,5 mln (1,5% udziałów w rynku).”

    Chyba 4A.

    • Jasne, Redmi 4A – błąd przy klikaniu…

    • LinekPark

      Czy może sam masz Audi? ;)

  • kofeina

    Właściwie, to nie ma w tym niczego dziwnego. Jeśli chodzi o flagowe telefony, to wybór jest niewielki. W średniej półce i niższej jest tego zatrzęsienie – każdy producent słuchawek z Androidem ma kilka, a nawet kilkanaście modeli słuchawek.

    • zakius

      jeśli chodzi o flagowe telefony to wyboru w ogóle nie ma
      na bardzo wysokiej, zahaczającej o flagowce, stare xperie compact
      na wysokiej x compact, A3, XA1

      na niskiej nic
      na ultrabudżetowej jest kilka

      to co piszesz by było zgodne z prawdą gdyby wliczyć phablety

    • kofeina

      Przyjmij, że na potrzeby artykułów na tym blogu poruszasz się w uniwersum, w którym phablety są smartfonami. To Ci ułatwi życie.

      W każdym razie, trzymając XA w ręce, ciężko mi zaliczyć ten telefon do wysokiej półki.

    • zakius

      cena premierowa powyżej tysiąca (koło 1200, tak jak A3), chcesz czy nie producent zaklasyfikował to jako wysoka półkę

    • kofeina

      robisz przedziały po 200 zł dla każdej z klas?

    • zakius

      ja wiem, że dla niektórych blogerów tech wszystko poniżej średniej krajowej to budżetowiec, ale realnie to flaki w modelach za 500zł są już zupełnie wystarczające dla każdego użytkownika, więc śmiało można to uznać za klasę średnią
      a że wychodzą modele za 10x więcej? a niech wychodzą, co kogo to obchodzi?
      wychodzą też samochody po kilka milionów

    • kofeina

      Bebechy to nie wszystko, sam o tym dobrze wiesz – wykonanie, materiały, itd. są równie ważne.

      W każdym razie zaliczenie XA do wysokiej półki jest jak zaliczenie Corsy do klasy C. Telefon jest ok, ale to klasa średnia. A 1200 zł to ciągle ok. 1/4 średniej krajowej, na którą się powołujesz, ale przyrównanie do niej też jest głupie.

      No chyba, że XA1 tak bardzo się zmieniło względem poprzedniczki.

    • zakius

      XA1 wygląda znacznie gorzej (tak samo jak A3 16 i 17, w szczególności 17, są brzydsze od niektórych wersji 15)
      materiały „wysokiej klasy” są tragiczne w codziennym użytkowaniu, dobrego tworzywa nic nie zastąpi
      no ale tego w androidach nie uświadczysz w ogóle, także chyba matowo wykończone aluminium byłoby najlepsze (ale nie lakierowane czy coś, po prostu naturalnie)

      ale tak serio serio to XA była lepsza (czy może raczej miała lepszą specyfikację) od A3 2016, XA1 ma lepszą od A3 2017, ma szybkie ładowanie, nougata po wyjęciu z pudełka (a europejskie A3 nadal czekają, mimo że zeszłoroczna wersja ma już dawno!)
      no i w XA ani XA1 nie ma tak wielkich szpar jak w całej serii A 2017
      tym co przemawia przeciwko xperiom jest legendarna jakość sony, niemal każdy model albo się rozkleja, albo pęka, albo coś nie działa po wyjęciu z pudełka w połowie egzemplarzy…

      no i raz jeszcze: producent je tak pozycjonuje, więc nic na to nie poradzisz

    • glajskor90

      Drogi Zakiusie, z całym szacunkiem, czytam twoje komentarze już od jakiegoś czasu pod różnymi artykułami i w moich oczach stałeś się już prawie że memem :’) Twoje specyficzne, dosyć wąskie gusta i podejście do tego co się w nich nie znajduje oraz twoja pieczołowitość w zaznaczaniu tychże, powoduje u mnie uśmiech za każdym razem i z całego serca Ci za to dziękuję :’)

    • Aż zacząłem się zastanawiać, jak wyglądałaby sprzedaż Apple, gdyby miał w ofercie więcej smartfonów (nadal na wyższej półce)

    • kofeina

      Z symulacji pewnie wyszło, że nie lepiej ;)

    • pewnie tak

    • Rincewind

      To samo pomyślałem. Wystarczy opanować podstawy statystyki, a przynajmniej słyszeć o czymś takim jak procenty aby uznać to za coś normalnego.

  • doogopis

    No a co w tym dziwnego. Dziś liczy sie mieć! Ilość posiadanej kasy określa status w społeczeństwie.
    Dlatego wszystko co drogie jest jednocześnie symbolem statusu. Dlatego ludzie kupują najnowsze modele,to już chęć podkreślenia statusu. Ah,patrzcie jaki jestem bogaty. Przypomnijmy se wiadomo kogo co kupił s7 za gotówke i ile razy sie z tym obnosił! Podobnie jest z zegarkami.
    Niby to tylko przedmiot,ale jakie wielkie znaczenie może mieć w życiu.

    • „Dziś liczy się mieć” A kiedy było inaczej? ;)

    • kofeina

      Właściwie, to nie napisał „nie to co kiedyś”, czy czegoś w tym stylu ;)

    • Paweł

      Mam S7 w coverze a zegarka wcale. Jakiś dziwny jestem :(

    • doogopis

      No tak. Ja pisałem o ogóle nie o pojedynczych przykładach.
      Ile razy sie czyta jak ludzie kupują w ciemno wszystko co ma jakbłko z tyłu? https://uploads.disquscdn.com/images/2e00580df442bbeb4d7fe35e51a41e4773250e1341cde941aa6d0fa01df3727d.jpg
      Wtedy samica widzi zegarek i wie że samiec ma tyle siana że mogłaby spokojnie żyć! Miłość od pierwszego włożenia.

    • grzesiek

      Wygrałeś… 😂

    • nanoc0612

      A ja mam kilka zegarków ,z których część jest więcej warta niż mój a3 2017 .
      Też jestem jakiś dziwny.

    • ja

      hmmm…zegarki, o których warto wspominać, ze się je posiada mają ceny będące raczej wielokrotnością ceny a3…

    • cykor

      może chodzi o Audi A3 z 2017, a w tej cenie można znaleźć już jakiś fajny zegarek ;)

    • jscst

      (…)Dlatego wszystko co drogie jest jednocześnie symbolem statusu. Dlatego ludzie kupują najnowsze modele,to już chęć podkreślenia statusu.(…)
      A w Chinach tak namiętnie je podrabiają:)

  • darek

    zależy co kto szuka. ja od paru miesięcy mam Lenovo P2 i z niego jestem mega zadowolony. przede wszystkim bateria, trzyma naprawdę długo, 2-3 dni wiec mega!! podoba mi się też czytnik linii papilarnych. także każdy wybiera co mu akurat pasuje, mój zakup naprawdę spoko.

  • Ymnytor

    Nic dziwnego. Wśród najmocniejszych smartfonów mamy mniejszy wybór jest kilka cenionych marek i kilka wchodzących na ten rynek. Poza tym operatorzy zwykle mają te słuchawki w sprzedaży. Jeżeli chodzi o średnią półkę to jest dużo firm, które prezentują co roku po kilka takich modeli. Czasami aż się gubią w oznaczeniach. Wpływ na to ma także to, że operatorzy prawie zawsze mają w sprzedaży topowe Samsungi i iPhone’y. Jednocześnie zwykle nie mają w ofercie nawet połowy modeli ze średniej półki, więc ludzie kupują u nich to co akurat dostaną.

  • Nieciej

    Po co mi Nadgryzione_Jabłko, czy Szajsung, skoro w dolnej półce cenowej (zdecydowanie wysokiej jakościowej jednak) mam lepsze bebechy. Na AMOLEDzie od Samsunga, który jest już montowany nawet w dolnopółkowych, jak na Samsunga, modelach A i J mi nie zależy – wystarczy przyzwoity 1280×768 z dobrym podświetleniem i dobrą baterią + 3GB i 8 rdzeni (obecnie STARY JUŻ Xiaomi Redmi 3S: 3/32 (microSD 128)/Snapdragon 435 (x8)/Adreno 505/Andro6.0.1 – to chyba jednak zdecydowanie wyższa półka od J3 2017, który ma i może mniej i zamuli się szybciej, mimo drogiego AMOLED-a o tej samej rozdzielczości i gęstości pikseli, co „zwykły” wyświetlacz w Xiaomi) – zaś hermetyczne w mojej opinii środowisko iOS jest mi zupełnie obce i nieprzydatne do codziennych zastosowań.

  • andrzej

    ja ze swojego Lenovo P2 jestem bardzo zadowolony i myślę że spokojnie może konkurować z modelami które są wysoko w rankingu

  • Zielona Pietruszka
  • jscst

    Cały myk polega na tym, że flagowce są najbardziej rozpoznawalne.