multikino zdjęcie
20

Dwa polskie filmy nie miały sobie równych. Najpopularniejsze filmy w polskich kinach w 2017

Tak wiele mówi się o rosnącej popularności usług VOD, ale dopóki sen niektórych się nie ziści i w domowym zaciszu nie będziemy mogli obejrzeć najnowszych tytułów, dopóty jedynym wyborem pozostaje kino. A to odwiedzaliśmy w zeszłym roku naprawdę często! Oto najpopularniejsze (polskie) filmy w kinach w 2017 roku.

Na profilu Box Office’owy Zawrót Głowy opublikowane zostało zestawienie najpopularniejszych (polskich) filmów w kinach w 2017 roku. Ogólna lista zawiera aż 112 pozycji, spośród których wyszczególnić można TOP 10 polskich filmów. W obydwu kategoriach, filmów polskich i zagranicznych, pod względem frekwencji zwyciężyły „Listy do M. 3”, które zobaczyło ponad 2,9 miliona widzów. W stosunku do drugiego(!) „Botoksu” polska komedia cieszyła się o ponad 600 tysięcy widzów większym wynikiem. Podium wśród polskich produkcji zamyka „Sztuka kochania” z widownią na poziomie 1,8 miliona widzów, natomiast w generalnym rankingu trzecia była animacja „Gru, Dru i Minionki”. Warto zaznaczyć, że w pierwszej 10 są aż 3 animacje – 6. pozycję zajął „Sing”, zaś 9. „Smerfy: Poszukiwacze Zaginionej Wioski”, czyli trzecia już kinowa odsłona przygód Smerfów. W sumie, najlepsza dziesiątka zawiera aż 6 sequeli – „Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi”, „Ciemniejsza strona Greya”, „Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara” i „Szybcy i wściekli 8”  to kolejno 8., 2., 5. i 8. odsłona serii.

Te dwa polskie filmy nie dały szans innym produkcjom

Najlepsze filmy 2017 roku

Spoglądając na statystyki warto wspomnieć o przekroczeniu granicy 1 miliona widzów przez 11 filmów box office, natomiast aż 30 filmów znalazło się ponad poprzeczką 500 tysięcy widzów – rekord został pobity dokładnie o jeden tytuł, ponieważ w zeszłym roku było ich 29. Z wyliczeń BOZG wynika, że frekwencja w polskich kinach od 1 stycznia do 31 grudnia wyniosła ponad 55 788 000 widzów, co przekłada się na wynik o 8% wyższy w stosunku do 2016 roku. Na oficjalne dane SFP (od 6 stycznia 2017 do 4 stycznia 2018) jeszcze chwilę musimy zaczekać, ale różnice w podanych statystykach nie będą się znacząco różnić.

Przyglądając się na zestawienie najchętniej oglądanych filmów możemy dojść do wielu wniosków. Niektórzy doszukują tu się nawet odzwierciedlenia sytuacji politycznej w kraju (sic!), inni zaś skutków zmiany pokoleniowej i zmniejszenia oczekiwań widzów. Kino typowo komercyjne, czyli trzecia odsłona „Listów do M.” oraz „Botoks”, będzie zazwyczaj poza zasięgiem produkcji pokroju „Blade Runnera 2049” czy „Dunkierki„. Tak w ogóle, to jestem zdziwiony tak wysoką pozycją na liście właśnie filmu Nolana. Siedemnaste miejsce w wynikiem nieco ponad 700 tysięcy widzów pozwoliło „Dunkierce” uplasować się zaraz za „To” z niewiele wyższym rezultatem (716 tys.) i przeskoczyć między innymi nowego „Thora” (18. miejsce), „Strażników Galaktyki” (26. miejsce) czy „Spider-Mana” (31. miejsce) oraz „Transformers” (29. miejsce). Ku mojemu zaskoczeniu sequel „Blade Runnera” nie wypadł poza pierwszą 30 (27. miejsce), co biorąc pod uwagę globalne wyniki można uznać za miłą niespodziankę – w Polsce obejrzało go ponad 0,5 miliona osób. Poniżej znajdziecie listę 10 najpopularniejszych polskich filmów oraz pierwsze 30 tytułów spośród najpopularniejszych filmów w polskich kinach.

10 najpopularniejszych polskich filmów w 2017 roku w polskich kinach:

  1. Listy do M. 3 – 2 mln 969 tys.
  2. Botoks – 2 mln 315 tys.
  3. Sztuka Kochania. Historia Michaliny Wisłockiej – 1 mln 803 tys.
  4. Porady na zdrady – 748 tys.
  5. Najlepszy – 671 tys.
  6. Po prostu przyjaźń – 640 tys.
  7. Volta – 509 tys.
  8. Maria Skłodowska-Curie – 392 tys.
  9. Twój Vincent – 366 tys.
  10. Cicha noc – 338 tys.

Najpopularniejsze filmy w polskich kinach w 2017 roku:

  1. Listy do M. 3 – 2 mln 969 tys.
  2. Botoks – 2 mln 315 tys.
  3. Gru, Dru i Minionki – 1 mln 952 tys.
  4. Sztuka Kochania. Historia Michaliny Wisłockiej – 1 mln 803 tys.
  5. Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi – 1 mln 737 tys.
  6. Sing – 1 mln 636 tys.
  7. Ciemniejsza strona Greya – 1 mln 475 tys.
  8. Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara – 1 mln 368 tys.
  9. Smerfy: Poszukiwacze Zaginionej Wioski – 1 mln 255 tys.
  10. Szybcy i wściekli 8 – 1 mln 50 tys.
  11. Piękna i Bestia – 1 mln 38 tys.
  12. Dzieciak rządzi – 885 tys.
  13. Auta 3 – 808 tys.
  14. La La Land – 798 tys.
  15. Porady na zdrady – 748 tys.
  16. To – 716 tys.
  17. Dunkierka – 705 tys.
  18. Thor: Ragnarok – 689 tys.
  19. Najlepszy – 671 tys.
  20. Coco – 652 tys.
  21. Po prostu przyjaźń – 640 tys.
  22. Emotki – 635 tys.
  23. Był sobie pies – 632 tys.
  24. Lego Batman. Film – 628 tys.
  25. Annabelle: Narodziny Zła – 607 tys.
  26. Strażnicy Galaktyki Vol. 2 – 576 tys.
  27. Blade Runner 2049 – 545 tys.
  28. Balerina – 513 tys.
  29. Transformers: Ostatni Rycerz – 512 tys.
  30. Volta – 509 tys.

Jeśli interesuje Was pełna lista, czyli wszystkie filmy z polskiego box office’u z wynikiem ponad 100 tys., to skieruję Was do tego wpisu na profilu Box Office’owy Zawrót Głowy.

 

  • Hiwatari

    Tytuly (plakaty też) mówią same za siebie. Przeważnie polski film to komedia romantyczna. Najgorszy chłam. Współczuje wszystkim którzy zostali zmuszeni wybrać się na to z druga połówka.

    • Artur Łukasz

      drugie połówki odbiły sobie listy do m gwiezdnymi wojnami.

    • Hiwatari

      Na które niespecjalnie jak widać dały się namówić.

    • YY

      Gówienko Disneya, nazywasz Gwiezdnymi Wojnami…?
      A komedii romantycznych to Polacy robić nie umieją. Poza „Lejdis” i „Nigdy w życiu” nie ma nic wartego uwagi.

    • Artur Łukasz

      Jedna połówka chciała polskie gunwo, a druga gunwo disneya.

    • YY

      Życie to sztuka wyboru ;]

    • Zdzisław Dyrman

      Zgadzam się co do LJ ale Lejdis to też niezłe gónwo.

    • YY

      mi tam się podobało, ale za to za shit uważam „Testosteron”

    • Ruff

      Nie zostałem zmuszony. Sam zabrałem drugą połówkę. Fajne lajtowe kino. Lekkie i przyjemne. Trochę wzruszające, trochę śmieszne. Nie mierze wszystkich swoją miarą. Skądś się ten wynik wziął

  • YY

    Bo Nolan wsławił się Incepcją i świetnymi Batmanami, także masowa publika pamięta że jest dobry:)

    Szkoda, że najgorsze polskie filmy szturmem zdobyły kina… taki Vega powinien plajtować, a nie zarabiać.

    • Konrad Kozłowski

      Zgodzę się, że Dunkierka nie byłaby tak popularna, gdyby nie jego nazwisko. Powiedziałbym nawet, że otrzymałaby niższe noty, gdyby zabrakło nazwiska Chrisa.

  • fff

    niektore z tych filmow dopieo przejrzalem recenzje po obejrzeniu zestawienia

  • doogopis

    Przecież te filmy są nudne jak psia d.pa! W tym roku to chyba jednego nawet nie oglądałem i jest gitara. I patrząc na tytuły to 99% nawet mnie nie interesuje. Poza kilkoma wyjątkami dzisiejsze kino to dno! Zero ambitnych produkcji. Tylko Botoksy dla odmóżdżonych niedoje.ów. I co gorsza,te ony jak sie naoglądają, to potem tak gadają jak w tych filmach. Bo przeca ideały jakieś trza mieć! H tam,raz zobaczyć można na 10lat. Rok temu to chyba Szybkje i wściekłe było na topie. Z deszczu pod rynne. Ta,inteligencja do kin poszła.
    Niech nas w końcu coś zaleje,potop jakiś ,albo niech nas trafi asteroida z kosmosu, bo bedzie jeszcze gorzej!

    • Zbigniew Fistaszek Trzeci

      Z pierwszym zdaniem zoofile by się nie zgodzili ;-)

  • Anty

    Fascynujące. Z listy 10 najpopularniejszych polskich filmów w 2017 roku w polskich kinach widziałem …..0. Słownie zero. A w kinie jestem często, przynajmniej tak to oceniam. Średnio dwa razy w miesiącu.

    • Jack Morgan

      Ja mam podobne liczby i widzialem jeden z nich – „Twoj Vincent”, ktory moge z czystym sumieniem polecic.

  • zenek73

    Nic dziwnego że wygrał PiS

    • Hiwatari

      Taaak, a wcześniej PO i tak od lat. Nic dziwnego, skoro mają wkoło tylu swoich urzędników, którzy jak trzeba, to pójdą głosować.

  • Yakke

    Na CH… O tym pisać na blogu niby technologicznym ??

  • Nobody

    Ej ale są tu też pozytywy, Dunkierkę zobaczyło więcej osób niż filmy marvela, moim zdaniem to dobry kierunek :)