Opera – norweska przeglądarka, jedna z najstarszych, pomimo stosunkowo niewielkiej popularności, która jak na złość wciąż nie chce rosnąć, walczy dalej i zapowiada duże zmiany w nadchodzącej 12 wersji swojego produktu. Wygląd uległ jedynie kosmetycznym zmianom, natomiast gruntownie przebudowane zostało to, co znajduje się pod maską. Przede wszystkim została wprowadzona sprzętowa akceleracja, która obejmuje nie tylko renderowanie stron ale również interfejs użytkownika. Dodana została obsługa WebGL. Sama przeglądarka przyśpieszyła i zmniejszyła swój apetyt na pamięć. Czy to wystarczy, żeby Opera zaczęła zdobywać powoli większą popularność?

Trzeba uczciwie przyznać, że zmiany zapowiadane w nowej Operze, którą powinniśmy zobaczyć jeszcze w tym roku, są naprawdę spore. Większość nie jest widoczna na pierwszy rzut oka, jednak powinny dać się łatwo zauważyć w trakcie używania przeglądarki.

Po pierwsze Opera goni resztę stawki, dodając pełne wsparcie WebGL, które już posiada Chrome, Firefox i Safari. Przypomnę, że WebGL to rozszerzenie możliwości języka JavaScript umożliwiający tworzenie i wyświetlanie trójwymiarowej grafiki w przeglądarce.

Po drugie Opera zyska rozbudowaną akceleracje sprzętową, która jest zrealizowana inaczej niż w reszcie przeglądarek. Zamiast przyspieszać tylko określone fragmenty stron WWW, za pomocą karty graficznej będzie renderowane wszystko co jest widoczne na ekranie, całość wyświetlanej strony, jak również interfejs użytkownika. Na chwilę obecną funkcja jest testowana, działa na bazie OpenGL i wspiera tylko najnowsze karty graficzne, jednak już niedługo dodana zostanie obsługa DirectX, oraz znacznie szersza paleta kart graficznych.

W przypadku, gdy karta graficzna nie jest obsługiwana, lub w systemie zainstalowane są starsze, nieaktualne już sterowniki, przeglądarka automatycznie przełączy się na silnik renderujący znany z obecnej wersji 11.51 pod nazwą Vega. Żeby sprawdzić czy nasza przeglądarka jest sprzętowo przyspieszana, należy wpisać w linię adresu opera:gpu.

Na ostateczny werdykt, na ile przyśpieszy to działanie przeglądarki, trzeba będzie jeszcze zaczekać, jednak spodziewam się znacznej poprawy zarówno w przypadku komputerów stacjonarnych z bardzo mocna kartą graficzną, jak i netbooków, które mają słabsze procesory, ale od jakiegoś czasu posiadają przyzwoite karty graficzne, które potrafią sprzętowo dekodować filmy HD.

Z innych istotnych zmian, należy wymienić 40% szybsze ładowanie stron przez szyfrowane połączenia (tak sie domyślam, po stwierdzeniu „ 40% faster load time for secure websites”), oraz 30% mniejsze zużycie pamięci na stronach zawierających dużo JavaScriptu. Poprawiona została obsługa HTML 5 i powstały nowe motywy (wcześniej nazywane skórkami) zmieniające wygląd przeglądarki, które można zobaczyć tu. Odnowiony został również pasek adresu, który będzie oferował sugestie wyszukiwania i lepsze wyniki dotyczące historii i zakładek. Jest też możliwość wyboru, czy stronę chcemy dodać bezpośrednio do zakładek, czy do Speed Dial.

Być może pozwoli to norweskiej przeglądarce przełamać trudności w zdobywaniu popularności. W końcu Opera jako pierwsza zaprezentowała przeglądanie wielu stron w jednym oknie za pomocą kart, jak również wprowadziła Speed Dial, którego klony można obserwować w niemal wszystkich przeglądarkach, jak nie domyślnie, to za pomocą rozszerzeń.

Z drugiej strony Opera od dawna boryka się z problemami jeśli chodzi o kompatybilność z produktami Google i nie tylko. Dla przykładu, domyślnie nie działają powiadomienia z Google+ i wymagają instalacji dodatkowej wtyczki. Nie wiem czy rozwiązanie tych problemów leży w gestii Opery czy Google i kto tu stanowi główny problem.

Konkurencja jest dla konsumenta rzeczą najlepszą, dlatego życzę Operze jak najlepiej i w nowej akceleracji sprzętowej pokładam duże nadzieje. Tym czasem zostaje nam ryzykowanie z wersją alpha, instalując Opera Next (może powodować niebieski ekran śmierci), lub poczekanie na wydanie finalne. Dla zainteresowanych szczegółami odsyłam do dwóch [1] [2] wpisów na blogach Opery.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://taniekredyty.org finansowy cycu

    Dlaczego Opera nie jest taka popularna jak Firefox czy Chrome? Czyżby ludzie nie wiedzieli co jest dobre?

    • Igo23

      Co komu po super nowościach, kiedy przeglądarka raz po raz nie radzi sobie z jakąś stroną. Na nic tu tłumaczenia, że to wina tworzących strony internetowe, kiedy końcowego użytkownika mało to obchodzi. Pogoń za nowościami powodowała szereg niedoróbek w finalnym wydaniu Opery, co mnie wieloletniego użytkownika w końcu zmęczyło i przesiadłem się na Chrome. Mam spokój, nic nie muszę dłubać i przestawiać :) żeby działo, no i przede wszystkim usługi Googla działają jak należy.

  • Arek

    Polecam zrobić sobie http://test262.ecmascript.org/ na operze i na innych przeglądarkach :) Opera w tym teście ma meeeega błędów

  • kjhank

    Miło, że hwaccel nie tylko na Windows, w przeciwieństwie do pozostałych przeglądarek.

    Arek: Polecam zrobić sobie http://test262.ecmascript.org/ na operze i na innych przeglądarkach :) Opera w tym teście ma meeeega błędów

    Kilkanaście na ponad 10000 to tak meeeega?

    • Arek

      Firefox 7.0 ma 187 błędów, Chrome 14 ma 427 a Opera 11 ma aż 3,752 więc nie kilkanaście tylko prawie 4k na 11k

      Źródło: http://en.wikipedia.org/wiki/ECMAScript

    • http://imemo.pl Łukasz Ciastko

      Właśnie sprawdziłem… Opera Next ma 11 błedów, a najwnowszy Firefox – 182! Chyba widać różnicę…

  • az

    i nigdy nie bedzie popularna dopuki sie beda upierac przy glupich rozwiazaniach np kolejnosc otwierania kart.

    • Gadzinisko

      Co z nią?

  • Pingback: Mapy Google teraz obsługują WebGL – działają szybciej i płynniej

  • blaast

    Arek: Firefox 7.0 ma 187 błędów, Chrome 14 ma 427 a Opera 11 ma aż 3,752 więc nie kilkanaście tylko prawie 4k na 11kŹródło: http://en.wikipedia.org/wiki/ECMAScript

    Wpis dotyczy Opery 12, a w niej od miesiąca jest prawie pełna obsługa test262
    http://my.opera.com/desktopteam/blog/2011/09/13/es5

    Najnowszy build ma 11 błędów, nie prawie 4k
    http://imageshack.us/photo/my-images/690/operay.jpg/

  • http://imemo.pl Łukasz Ciastko

    Zawsze lubiłem Operę, bo szybciej się nią przeglądało strony www. Pamiętam jeszcze czasy, kiedy Opera była płatna, a wersja darmowa działała z reklamami. Dzisiaj Opera z wyglądu przypomina Firefoxa, jednak to, co mi się najbardziej podoba to Speed Dial jako domyślna strona startowa. Mogliby popracować jeszcze trochę nad zakładkami – np. w Firefox można myszką wyjechać aż do krawędzi ekranu, a w Operze pomiędzy zakładką a brzegiem ekranu jest mała, za to bardzo niewygodna, luka. Poza tym, zauważyłem, że zmienił się standardowy wygląd formularzy – duży plus (choć nie wiem, czy to zasługa Opery Next, czy wcześniejszych wersji, bo przez dłuższy czas nie zaglądałem do tej przeglądarki).

    • damian

      Inaczej. To lisek przypomina operę. Ona była pierwsza jeśli chodzi o taki wygląd a zwłaszcza hakterystyczne menu

  • http://imemo.pl Łukasz Ciastko

    Przed chwilą pojawiła się kolejna aktualizacja Opery Next i coś chyba jest nie tak. Opera po uruchomieniu się (w Windows 7) otwiera się na cały ekran, zakrywa menu Windows, po kilku klinięciach w przycisk minimalizacji i maksymalizacji, raz zakrywa w połowie menu, raz tworzy lukę… Nie wygląda to zbyt ciekawie.

  • Jacek

    Przecież to nawet nie jest beta. Takie rzeczy nie powinny nikogo dziwić w tej fazie rozwoju.

    Nie bardzo rozumiem osoby, mówiące o niekompatybilności Opery ze stronami, albo konieczności konfigurowania czegokolwiek, „żeby działało”.
    Wielkim plusem Opery jest właśnie to, że działa out of the box. Jest przy tym wysoce konfigurowalna, ale nie trzeba robić nic, aby było idealnie. Wszystkie potrzebne funkcje są wbudowane, nie potrzeba żadnych dodatków, wtyczek itp. Jest nawet program pocztowy, obsługa iRC, torrentów i wiele innych przydatnych funkcji.
    Niekompatybilne są niestety strony a nie przeglądarka. W sieci jest jeszcze mnóstwo stron, które były i są robione pod IE, a ten jak wiadomo (w przeciwieństwie do Opery) nie grzeszy spełnianiem standardów sieciowych. Opera zawsze stawiała na poprawność i pewnych haków pod IE i inne przeglądarki nie wybacza.
    Z Google sprawa ma się jeszcze inaczej, ponieważ Google rozpoznaje wyszukiwarki i blokuje niektóre funkcjonalności. A swoją drogą również jest znany z tego, że często kpi sobie ze standardów.

    I o co chodzi z zarzutem o kolejności otwierania kart?

    • http://jaboja.pl JaBoJa

      Z otwieraniem kart problem polega na tym, że po przesiadce z jednej z pozostałych przeglądarek okazuje się, że gdy otworzymy parę linków w nowych kartach i chcemy je przeglądać to zarówno w FF jak i Chrome możemy sobie zamykać kartę przez CTRL+W przechodząc do następnej, a w Operze jest jakaś karkołomna kolejność przerzucająca z powrotem na ostatnią oglądaną stronę, co rzecz jasna jest strasznie nieintuicyjne dla kogoś kto właśnie się przesiadł, a co za tym idzie potrafi szybko zniechęcić.

      Podobnie zresztą sprawa ma się ze skrótami klawiszowymi. Przyzwyczajony byłem do Firefoksowych CTRL+cyfra (albo ALT+cyfra, zależnie od systemu; notabene to minus dla FF że skróty na Win i na Lin są różne) przełączających na n-tą kartę, a po przesiadce na Operę ku mojemu przerażeniu taka kombinacja zaczynała ładować mi strony ze SpeedDiala. I znowuż co jakiś czas studzi mi to mój zapał do Opery i skłania do zainstalowania na nowo Firefoksa.

      Niestety, mają za mało rynku, żeby szaleć sobie z radosną twórczością w GUI i trochę na tym tracą.

  • Bula

    Kiedy pojawia sie przegladarki x64, dlaczego tylko IE wspiera x64. Flash x64, javax64 a przegladarki x86 z wyjatkiem IE.

  • Kamil

    Igo23: Co komu po super nowościach, kiedy przeglądarka raz po raz nie radzi sobie z jakąś stroną. Na nic tu tłumaczenia, że to wina tworzących strony internetowe, kiedy końcowego użytkownika mało to obchodzi. Pogoń za nowościami powodowała szereg niedoróbek w finalnym wydaniu Opery, co mnie wieloletniego użytkownika w końcu zmęczyło i przesiadłem się na Chrome. Mam spokój, nic nie muszę dłubać i przestawiać :) żeby działo, no i przede wszystkim usługi Googla działają jak należy.

    na operze nie miałem problemów z żadną stroną wręcz wyglądają one najlepiej i wiem że w ich szeregach jest gościu który wymyślił CSS

  • kjhank

    Kamil:
    na operze nie miałem problemów z żadną stroną wręcz wyglądają one najlepiej i wiem że w ich szeregach jest gościu który wymyślił CSS

    Ba, jest ich CTO, nie tylko ‘w szeregach’ ;-)

  • Petrusz

    Zapewne nie będzie to najpopularniejszy komentarz na tym zacnym blogu, ale moim skromnym zdaniem, w chwili obecnej, nie ma lepszej przeglądarki niż IE 9, zwłaszcza na Win 7. Szczerze przyznam, że pod Vistą już nie jest tak dobrze. Nie zmienia to faktu, że reszta to kompletny syf. Z wielu względów. Za długo by o tym pisać.
    Dodam, że przerabiałem wszystkie przeglądarki internetowe począwszy od Netscape Navigator.

  • Kamil

    @Petrusz

    mógłbyś się powstrzymać od takich nieuzasadnionych opinii… bo się, aż przeraziłem tym IE.