35

Nadchodzą tanie jak barszcz Cloudbooki, czyli odpowiedź Microsoftu na Chromebooki

Rynek PC popada w stagnację, ale to nie znaczy, że rywalizacja na tym polu przestaje być istotna. Microsoft stale szuka skutecznej odpowiedzi na tanie, proste i przystępne Chromebooki. Być może będą nią Cloudbooki od Acera. Niebawem mają one trafić na rynek w porywającej cenie 170 dolarów. Seria Acer Aspire Cloudbook ma składać się z dwóch modeli z ekranami […]

Rynek PC popada w stagnację, ale to nie znaczy, że rywalizacja na tym polu przestaje być istotna. Microsoft stale szuka skutecznej odpowiedzi na tanie, proste i przystępne Chromebooki. Być może będą nią Cloudbooki od Acera. Niebawem mają one trafić na rynek w porywającej cenie 170 dolarów.

Seria Acer Aspire Cloudbook ma składać się z dwóch modeli z ekranami o przekątnej 11′ oraz 14′. Wiemy póki co, że będą konkurować przede wszystkim ceną. Pierwsze przecieki wskazują, że ta będzie zaczynać się już od 170 dolarów. Przy bezpośrednim przeliczeniu daje nam to jakieś 650-700 złotych. Oczywiście nie ma się co łudzić, że w Polsce będzie to właśnie tak wyglądało. Tak naprawdę nie wiemy nawet, czy te modele mają jakąkolwiek szansę do nas trafić. Więcej szczegółów mamy poznać na targach IFA (na które oczywiście się wybieramy), choć niewykluczone, ze stanie się tak już w połowie sierpnia – jak sugeruje grafika.

Cloudbook

Sama informacja jednak o planach na stworzenie takiej serii urządzeń jest szczególnie interesująca. Już od jakiegoś czasu mówi się, że Windows 10 miałby trochę rozruszać sprzedaż pecetów. Dziś CEO AMD przyznał, że nie spodziewał się, że spadnie ona tak mocno przed premierą nowego systemu. Jakby się zastanowić, to całkiem logiczne – dla zwykłego użytkownika może mieć znaczenie, czy kupuje komputer z Windowsem 8.1 czy też z 10 (i niekoniecznie musi zdawać sobie sprawy z tego, że otrzyma darmową aktualizację). Kilka dni temu pisałem o związanych z tą sytuacją problemach Acera, którego przychody mocno poleciały w dół na przestrzeni kilku ostatnich kwartałów. Niewykluczone, że to dlatego (ale również z powodu możliwości produkowania taniego sprzętu) Microsoft nawiązał współpracę z Tajwańską firmą.

Można się spodziewać, że Cloudbooki będą urządzeniami o bardzo podstawowej specyfikacji i nie zaoferują szczególnie dużych możliwości. Tego typu komputery mogłyby pełnić dwojaką rolę. Z jednej strony doskonale nadają się na rynki rozwijające, które nie są jeszcze nasycone pod tym względem (przy czym tam by rywalizowały ze… smartfonami będącymi podstawowymi technologicznymi urządzeniami większości mieszkańców, co by było bardzo trudne). Z drugiej na rynkach rozwiniętych mogą być kupowane jako dodatkowe, przenośne komputery, pierwsze urządzenia dla dzieci czy uczniów.

Otwartą kwestią pozostaje to, czy Windows 10 instalowany na Cloudbookach będzie w jakikolwiek sposób ograniczony. Teoretycznie nie ma ku temu podstaw, biorąc pod uwagę, że na rynku już istnieje cała masa tanich tabletów z pełnowartościowym Windowsem 8.1 (with Bing). Na szczegóły musimy czekać. Tak czy inaczej ta agresywna walka cenowa, wygląda interesująco – oby tylko za mocno nie odbijała się czkawką na jakości (bo nie mam wątpliwości, że w pewnym stopniu odbije).