28

Na taką aplikację dla Spotify czekałem – poznajcie Spoticast

Spotify dość szybko zareagowało na pojawienie się nowości od Google i niedługo po premierze nowego sprzętu wprowadziło obsługę Chromecasta audio w swoich aplikacjach mobilnych. Problem leży jednak gdzie indziej, ponieważ bardzo często, niemal codziennie, używam desktopowej apliacji Spotify, lecz zamiast komputerowych głośników chcę skorzystać z mini-wieży.

Do niedawna w takich sytuacjach opierałem się o technologię Spotify Connect i podłączonego do wieży iPoda touch z aplikacją Spotify, ale takie rozwiązanie bywa zbyt zawodne. Z Chromecasta audio korzystałem więc tylko wtedy, gdy uruchomiłem webowy player Spotify w przeglądarce Chrome i przesyłałem dźwięk z konkretnej karty. Wtedy traciłem opcję sterowania odtwarzaniem za pomocą klawiszy multimedialnych…

… ale w Sklepie Windows zadebiutowała aplikacja Spoticast dedykowana jest nie tylko komputerom, ale także smartfonom. Nie jest darmowa, jej cena to 21,50 zł, lecz to jedyny koszt, jaki musimy ponieść, ponieważ do działania Spoticast nie jest niezbędna subskrypcja Spotify Premium. Wizualnie program wpasowuje się w generalny styl interfejsu Windows 10, jednocześnie czerpiąc całymi garściami z wyglądu oficjalnej aplikacji Spotify. Jest jednak kilka różnic – przede wszystkim w zawartości panelu bocznego.

Na przykład zamiast pozycji „Przeglądaj” i „Radio” w górnej części znajdziemy skróty do nowych wydawnictw, historii odtworzeń i kolejki następnych utworów. Ciekawymi dodatkami są zakładki „TOP Tracks” i „TOP Artists”, gdzie oczywiście obecne są nasze najpopularniejsze kawałki i artyści. Niestety Spoticast nie rozpoznaje folderów na nasze playlisty, więc moja kolekcja stała się (nieco) mniej uporządkowana.

Przekazuj (prawie) gdzie chcesz

Najważniejszymi atutami Spoticast są wsparcie dla technologii Chromecast, Miracast, DLNA i AirPlay, co sprawia, że aplikacja zainteresuje większość korzystających z tego rodzaju rozwiązań użytkowników, oraz obsługa przeróżnych klipów wideo. Zacznijmy od pierwszej z nich – muszę przyznać, że obsługa Chromecasta audio nie jest zupełnie bezproblemowa. Napotkałem na spore różnice w poziomie głośności odtwarzanych utworów, pasek postępu od czasu do czasu potrafi „oszaleć”, a pomijanie utworów z playlisty lub odtwarzanie w kółko tylko jednego również mi się zdarzyło. Nie są to jednak na tyle odczuwalne błędy, że byłbym gotów porzucić Spoticast, a przecież poprawki w nadchodzących aktualizacjach prawie na pewno się pojawią.

Muzyka ze Spotify bez Spotify

Druga z cech charakterystynych aplikacji, która dla niektórych może okazać się nawet istotniejsza, to obsługa wideo. Po wybraniu utworu z katalogu Spotify lub naszej playlisty, Spoticast odtwarza tak naprawdę klip wideo z YouTube, który można obejrzeć wewnątrz aplikacji. Do naszej dyspozycji są różne filtry wewnątrz wyszukiwarki, dlatego żadnym wyzwaniem nie powinno być odnalezienie wersji live utworu lub wideo z tekstem piosenki. Niestety, jest to też najpoważniejsza wada aplikacji – jeżeli tytuł zostanie nieprawidłowo dopasowany (a sam proces trwa czasami kilka sekund), to może się zdarzyć, że usłyszymy nawet coś zupełnie innego niż sobie życzyliśmy.

Najważniejsze pytanie brzmi: czy aplikacja jest warta tych 21,50 zł? Jeżeli nagminnie korzystacie lub chcielibyście korzystać z funkcji przekazywania muzyki na inne urządzenia z komputera z Windows 10 i/lub smartfona z Windows 10 Mobile, to nie ma się po prostu nad czym zastanawiać. Jeśli macie choć cień wątpliwości co do jej przydatności, to autor aplikacji przewidział 24-godzinny okres próbny, w ciągu którego możecie zweryfikować każdy aspekt Spoticast. Dodam, że nie będziecie skazani na ciemny motyw interfejsu – w ustawieniach aplikacji można wybrać jasną wersję.

  • MutedVideo

    „Po wybraniu utworu z katalogu Spotify lub naszej playlisty, Spoticast odtwarza tak naprawdę klip wideo z YouTube, który można obejrzeć wewnątrz aplikacji”
    I za coś takiego ktoś sobie życzy 21 zł? Przez coś takiego ten program jest od razu skreślony.

    • Konrad Kozłowski

      Nie byłem optymistycznie nastawiony, ale zaskakująco w większości przypadków wszystko działa jak należy – jak wspomniałem wyżej, od czasu do czasu pojawią się błędy. Czy od razu skreślony? Zależy jakie kto ma oczekiwania – playlisty ze Spotify są, wsparcie dla „castowania” też jest, więc jeśli ktoś tego poszukuje, to nie powinien się rozczarować.

    • Emiel Rohelec

      A przeczytales juz regulamin? :)

    • MutedVideo

      Znowu ty? Chyba ci mało po wczorajszej dyskusji ;)

    • abradab

      mało.

    • Damian eDameXxX Stępnik

      Niby dlaczego? To jako twórca aplikacji nie mogę sobie zażądać zapłaty za nią, mam ją łaskawie rozdawać za darmo?!

      Ta aplikacja, to bardziej klient YouTube’a (przystosowany do streamowania muzyki), który pobiera sobie dane dotyczące twoich playlist na Spotify i wyszukuje te utwory na YT. Równie dobrze, możesz to robić ręcznie, ale tak samo jak ręcznie można tworzyć grafikę, tak samo też są płatne narzędzia do tego.Tak po prostu działa wolny rynek.

    • Peter Maciejko

      Masz prawo, ja też mam prawo za puste okno zażądać opłaty.

  • galtom

    A dlaczego nie mozna polaczyc laptopa z glosnikami przez BT – ja tak robie i aplikacja Spotify dla desktopa dziala.

    • gość

      Bo apka jest słaba

    • Konrad Uroda-Darłak

      Zapewne brak modułu BT :P

    • Konrad Kozłowski

      To też jest niezłe rozwiązanie i robiłem tak używając Moto Stream – działało nieźle, ale jednocześnie przekazuje się wtedy także wszystkie inne (np. systemowe) dźwięki.

    • Nieprawda, nawet Windows pozwala na wybranie tego, która aplikacja ma wysyłać dźwięk na którą z kart dźwiękowych.

    • Konrad Kozłowski

      czy mógłbyś mnie nakierować w którym miejscu w ustawieniach Windowsa mogę zdecydować, z której aplikacji dokąd ma być wysyłany dźwięk? docelowo Spotify ma być na Bluetooth, a wszystkie inne na głośnikach komputerowych :)

    • Szczerze to totalnie nie pamiętam, z Windowsa nie korzystam od paru lat, poza tym w każdej kolejnej jego wersji się zmieniał sposób ustawiania tego… możesz poszukać w ustawieniach Spotify, czy nie pozwala na wybór karty dźwiękowej, używanej zamiast domyślnej.

    • galtom

      Taniej jest wyciszyć dzwieki systemowe ;-)
      Ja generalnie i tak (przez BT) w celu muzy w domu podpinam telefon i sobie leci…

  • zakius

    „lecz zamiast komputerowych głośników chcę skorzystać z mini-wieży”
    wow, robię to od lat…
    a rozwiązaniem jest prosty kabelek :D

    • Konrad Kozłowski

      Mini-wieża znajduje się w przeciwnym rogu pomieszczenia.

    • zakius

      wciąż kabelek łatwiejszy od tych kombinacji, no ale jak wolisz

    • Konrad Kozłowski

      to już nie kabelek, a kilkumetrowy kabel byłby potrzebny :)

    • zakius

      tak długo jak nie masz po drodze przewodów zasilania to jest znacznie tańsze rozwiązanie, i przy okazji zgodne ze wszystkim bez kombinowania, chociaż na kilka metrów to chyba lepiej dać faktycznie cyfrowy sygnał, ale żeby wymagać dodatkowych urządzeń i specyficznego oprogramowania to przesada

    • Konrad Kozłowski

      ale właśnie chodzi o uproszczenie całości, ponieważ Chromecast audio jest non stop wpiętu w mini-wieże, a ja mogę przesyłać na niego muzykę z dowolnego komputera, tabletu, telefonu itp. itd.

    • zakius

      o ile soft obsłuży
      a kabelek nie wymaga softu :D
      możesz wpiąć chromekasta do sprzętu mobilnego + kabel do kompa dla komfortu, czy coś
      z resztą, póki groove nie odtwarza u nas muzyki z OD to odtwarzanie z tabletu i telefonu nie ma sensu za bardzo

    • Konrad Kozłowski

      mini-wieża ma tylko jeden aux-in, więc musiałbym przepinać kabelki w razie potrzeby. jak na razie pozostanie chromecast, bo ze wszystkich opcji jest najwygodniejszy. Zaczekam aż ktoś wymyśli coś lepszego:)

    • zakius

      dawno temu wymyślili kabelek, jakby cast był obsługiwany jako standardowe wyjście audio z każdego urządzenia to nie ma problemu, ale jak trzeba kombinować to jest niepraktyczne

    • Piszesz jak lobbysta koncernów kablowych ;)

  • Damian eDameXxX Stępnik

    Czyli ta aplikacja wspólnego ze Spotify ma tylko tyle, że bierze stamtąd dane dotyczące naszych utworów, playlist itp., a całość wyszukuje i pobiera sobie z YouTube’a. Nie powiem, sprytne ;)

    Przynajmniej nie posiadając konta premium na Spotify, nie usłyszymy reklam z niego, tylko pytanie jak z reklamami z YT, ale podejrzewam, że ich też nie ma.

    • Maks Cavallera

      O ile się nie mylę to używając Spotify Web Player również nie uświadczysz reklam nie posiadając konta premium.
      SWP gra u mnie w tle i nie przypominam sobie by były reklamy.

    • Peter Maciejko

      Sprytne? Chyba pozostawię to bez komentarza.