34

Scorpio nie będzie miał gier, więc co po tej całej mocy?

Zapachniało fanbojstwem, prawda? Kibicuję nowej konsoli Microsoftu, ale nie wierzę w jej sukces. Nie wierzę bowiem, że będzie w co na Scorpio grać, a po co mi mocniejsza konsola, skoro nie wykorzystam jej możliwości?

Microsoft zdecydował się odblokować dodatkowy RAM, by gry na Scorpio były jeszcze lepsze!

Takimi nagłówkami atakują branżowe serwisy, konsolowcy skaczą do sufitu – bo wreszcie nowa konsola nie będzie tak mocno odstawać od growych PC-tów. Osiem rdzeni po 2,3 GHz, mocne GPU, 12 GB pamięci GDDR5, czego w tym Scorpio nie będzie. Im bliżej do tegorocznego E3, tym więcej mówi się o nowej konsoli Microsoftu i kompletnie się temu nie dziwię – nowy sprzęt to zawsze mnóstwo emocji. Sprzęt 4 razy mocniejszy od zwykłego Xboksa One, 43% mocniejszy od PlayStation 4 Pro. Pozamiatane jednym słowem, Sony może pakować walizki i zamykać markę PlayStation. No chyba jednak nie…

Tyle mocy, tylko po co?

Zepsuł nam się ten rynek konsolowy i bardzo mi się to nie podoba. Od początku tej generacji obie firmy produkujące konsole obiecują złote góry, a później kombinują jak się z tych obietnic wycofać bez naruszenia zaufania graczy. Pamiętacie 1080p/60 fps? Nie dowieźli tych wyników ani Microsoft, ani Sony. Miało być lepiej po premierze PS4 Pro i po premierze Scorpio – i faktycznie jest trochę lepiej. Ale nie wszyscy producenci zdecydowali się wesprzeć mocniejsze PlayStation, a tryb Boost nie zawsze zdaje egzamin. Microsoft też obiecuje 4K po zainstalowaniu stosownej łatki – ale czy będą te łatki, naprawdę tak mocno w to wierzycie? Pro sprzedaje się dobrze, to na pewno sukces Sony – ale i nie kosztuje majątku. Scorpio może być za drogie, musi być droższe, podzespoły swoje kosztują, nic na to nie poradzimy.

Do czego jednak zmierzam? Dawno temu były redaktor naczelny Polygamii, Piotrek Gnyp, powiedział coś, co utkwiło mi w pamięci na długo – „sprzęt jest tak dobry, jak gry na niego”. Wierzę w to, że wewnętrzne studia Microsoftu wykorzystają moc Scorpio, ale ile będzie tych gier – 2-3 rocznie? A pozostali? Teoretycznie mogą, w praktyce naprawdę wierzycie, że zewnętrzni wydawcy czy producenci zdecydują się tak mocno faworyzować jedną platformę jeśli Microsoft za to faworyzowanie im nie zapłaci? A jak wiele jest w stanie za to zapłacić? Patrząc jak przykłada się do sprzedaży X1, niewiele. No bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że PlayStation 4 jest trzy razy popularniejsze od Xboksa One?

Teoretycznie korzyści z dużo mocniejszej konsoli są więc niezaprzeczalne. To jak włożyć dużo mocniejszą kartę graficzną do PC, mocniejszy procesor – przyrost mocy będzie odczuwalny, gry zadziałają lepiej, będą wyglądać lepiej. Ale to są realia rynku PC, konsolowy rynek tak nie działa. Na PC nikt nie bawi się w „dodatki na wyłączność”, producent komputerów czy kart owszem dodaje gry jako bundle, ale w zasadzie na tym kończy się jego ingerencja. Na kartach Nvidii gra się lepiej – tak głoszą hasła reklamowe, ale tu poszło dużo pieniędzy by promować kartę, a nie konkretne tytuły. Tymczasem Microsoft i Sony walczą o duże marki, o dodatki „ekskluzywne” na miesiąc czy dwa. Czasem o całe gry, czego doskonałym przykładem była ostatnia odsłona Tomb Raider. Uważacie, że Microsoft zawalczy o cokolwiek nie wiedząc ilu graczy kupi mocniejszy sprzęt? Konsole to masówka, a nie sprzęt dla zapaleńców, a Scorpio będzie sprzętem dla zapaleńców. MS nie potrafi w konsolowy marketing, ciągle udowadnia im to PlayStation. Tyle razy potknęli się w temacie Xboksa One, że niby jakim cudem przy Scorpio miałoby być lepiej?

Napisałem, że kibicuję Scorpio. Kibicuję, bo jestem ciekawy tego pomysłu. PS4 Pro zmieniło rynek konsol i nie ma już powrotu. Tyle tylko, że oni od premiery zgarnęli już klientów, którzy chcą mieć mocniejszy sprzęt niż bazowe PS4 i X1. Kto więc kupi Scorpio? Konsolowcy nie chcą nabywać co chwilę nowych konsol, bo i poza posiadaniem najmocniejszego sprzętu nie mają ku temu powodów. Jestem wręcz pewien, że Microsoft stanie na głowie, by na tegorocznym E3 pokazać kilka prawdziwych bomb. Ale chyba wszyscy nauczyliśmy się, że w takie obietnice lepiej nie wierzyć, a przynajmniej być ostrożnym. Porównajcie sobie tytuły na wyłączność na PS4 i X1, przynajmniej z ostatnich miesięcy. PlayStation zmiażdżyło konkurenta, MS jest gdzieś na końcu, wyprzedził go nawet Switch, który okazał się bardzo udaną premierą.

Microsoft wszedł na rynek konsol i próbował się dostosować. W poprzedniej generacji poszło mu świetnie, w tej się pogubił. Najpierw z Kinectem i obietnicami związanymi z X1. Teraz próbuje zamienić środowisko konsolowe na miłośników podzespołów, którzy dostają wypieków na myśl o ilości RAM-u i przepustowości pamięci. I najprawdopodobniej srogo się na tym podejściu przejedzie.

Zobaczymy co pokaże E3, zostało już tylko kilka dni. A potem wszystko wyjaśni się dopiero z końcem roku, kiedy to Scorpio trafi do sklepów. Tyle tylko, że skoro Microsoft jawnie promuje dwie platformy oparte na Windowsie 10, a najmocniejsze produkcje trafiają również na PC – to może lepiej zainteresować się właśnie PC-tem. Ostatnie Gears of War ograłem właśnie na tej platformie i kompletnie nie czułem potrzeby sprawdzania tej gry na X1.

  • Pytanie do autora: z fusów jakiej herbaty wróżył?

    • Laghnarr

      z tego co zrozumiałem – ten Pan pisał na podstawie własnych obserwacji.

    • Steve

      Bez prezentacji sprzętu to można obserwować. Artykuł o niczym…

    • Co ma prezentacja sprzętu do gier, które faktycznie wykorzystają jego moc – za może pół roku?

    • Steve

      Przy prezentacji będą gry. Kiedyś było to normalne, że na początku życia konsoli moc nie była w pełni wykorzystana.

    • Wydawanie konsoli bez tak zwanego „system sellera” jest debilizmem.
      Bo jak wspomniał autor, liczą się gry na daną platformę a nie cyferki

    • Przy poprzednich generacjach praktycznie zawsze tak było. Świat się jednak zmienił, dziś PS4 i X1 to PCty. W obecnej generacji konsol cała ich moc została wykorzystana już na początku i problemem nie jest nieumiejętność jej wykorzystania (co było mocno widoczne przy procesorze Cell w PS3), ale właśnie jej brak. PS4 i X1 w dniu premiery nie były już mocnymi sprzętami, dlatego nie udało się spełnić obietnic 1080p/60fps.
      Mam wymienić pokazane na konferencjach MS na E3 gry, które nigdy nie trafiły na półki sklepowe? Po cyrkach z X1 i Kinectem czy grami z rynku wtórnego naprawdę warto podchodzić ostrożnie do obietnic tej firmy.

    • Steve

      „Co ma prezentacja sprzętu do gier, które faktycznie wykorzystają jego moc – za może pół roku?” Przecież sam napisałeś wcześniej że nie będzie gier by pokazać moc konsoli:) Zdecyduj się.

      Co do poprzednich generacji nie musisz pisać, bo wiem co się działo.

      Możesz wymienić jak chcesz.

      Microsoft dał plamę na starcie to fakt i tyle. Liczę że teraz będzie inaczej bo panoszenie Sony musi się skończyć.

      Kinect umarł. Ciekawe ile VR od Sony wytrzyma. Sony wcale nie jest lepsze i też ma sporo za uszami.

    • Jak już łykniesz ten konferencyjny bełkot z E3, przypomnij się kwartał po premierze Scorpio.

    • Lukasz

      Tutaj masz rację znów pokażą techniczne dema uznawajac je za grę żeby ludzie lykneli bakcyla. Chociaż nie zaprzeczam że może być inaczej,ale patrząc na tą firmę w ostatnim czasie nie wróżę jej niczego dobrego, bardziej oszukają,co w tych czasach jest na porządku dziennym

    • xytras

      Autor buduje tezę na podstawie wyników sprzedaży w Polsce, to chyba dużo mowi o wiedzy autora…

  • MutedVideo

    Jak to Xbox Scorpio nie będzie miał gier? Ten temat to jakiś nonsens. Xbox One miał kiepski start bo dyrektorem działu Xbox był ktoś inny. To przez tego człowieka zapowiedź oraz premiera Xboxa były katastrofą. Phil Spencer próbuje to teraz odkręcić. Na horyzoncie nie widać żadnych gier na wyłączność, ale to nie znaczy że nie powstają. Podejrzewam, że to celowe zagranie Microsoftu, ponieważ pierwszy pokaz nowej konsoli to najlepszy moment na pokazanie nowych gier na wyłączność. Po za tym konsola samymi ekskluziwami nie żyje. Ludzie kupią Scorpio żeby pograć w gry multiplatformowe w 4K lub z wyższymi detalami/ wyższą ilością klatek. Zupełnie tak samo jak to robią pecetowcy, czyli zapłać więcej aby mieć większe doznania wizualne.

    • tho

      Tylko na konsole ktoś te 4K musi zrobić, bo przeważnie tekstury są zeskalowane pod konkretną rozdzielczość.. Na X1 wiele gier nawet 1080p nie miało. Wsparcie dla 4K oraz HDR będzie zależało tylko i wyłącznie od deweloperów. O ile MS może zmusić „swoje” studia do takich łatek, to niestety wymuszenie tego na zewnętrznych producentach będzie bardzo ciężkie, co widać po tym jak „łatane” są gry na PS4. Po za hitami sprzedażowymi nikt w to nie brnie, bo szkoda czasu i pieniędzy na takie łatki.

      Producent będzie wolał zoptymalizować grę pod X1 (wszak to ten sprzęt ma więcej ludzi), a do Scorpio ewentualnie doda cienie i wyższą rozdzielczość ale raczej nic po za tym.

      Nowe multiplatformy będą natomiast dostosowywane do najsłabszego sprzętu czyli X1. O ile ludzie wielkiej różnicy w 900p vs 1080p mogli nie dostrzec, to z łatwością zobaczą, że ktoś marnie przeskalował tekstury z 1080p do 4K.

  • Petruszek

    Jeżeli teraz miałbym kupować konsolę to wybrałbym najmocniejszą z dostępnych, a ta będzie najmocniejsza. Oczywiście przy założeniu, że gry ze starszej wersji będą również na niej działać, bo nowe, wykorzystujące cały potencjał tej konsoli z czasem się pojawią.

    • tho

      Pytanie czy wykorzystasz potencjał tej najmocniejszej, dużo będzie zależało od optymalizacji i tego czy twórcom będzie się chciało robić coś lepiej na mocniejszy sprzęt. To sprzęt słabszy będzie wyzwaniem i raczej deweloperzy będą równać w dół zamiast w górę.

    • Developerzy będą równać tam, gdzie jest więcej klientów. Więcej klientów=większy zarobek. Czyli właśnie będą równać tam, gdzie wskazałeś – w dół.

    • xytras

      Czyli ps4 pro jest dla frajerow?

  • Bozz

    Trochę bez sensu takie teoretyzowanie w przeddzień premiery nowej konsoli.

  • 1 klienta mają. Ja kupię.

  • Peter Maciejko

    Ja też kupie. Postawie na szafce obok wazonu, a zaraz obok plakietkę że specyfikacją. Ciekawe czy sprzedają bez pada i zasilacza?

    • No właśnie – ciekawe czy będzie się jarał jak pierwsze X360.

  • Leszywoj

    Skoro platformą do grania od MS jest Windows 10, a nie jedynie Xbox, to w czym problem? Mnie sie to podoba, żeby móc zagrać w co się chce niezależnie od sprzętu. To właśnie gry na wyłączność i niemożność grania przez sieć pomiędzy Xbox, a PS przekonuje mnie, żeby nie bawić się w żadną konsolę. Ani od MS, ani od Sony.

    • Czyli przyznajesz, że działania Microsoftu odwiodły Cię od zakupu Xboksa? Sprytny ruch marketingowy, nie ma co :)

    • Wiesław Juskowiak

      Tak długo jak grasz pod Windows, tak długo mało ich to obchodzi.

    • Leszywoj

      Ciekawe, że skrytykowałem kształt grania na konsoli niezależnie od tego kto jest producentem, a Ty to zinterpretowałeś w taki sposób, aby pasowało do Twojej wizji świata (czyli MS zrobił źle, a Sony zapewne jest nieskazitelne).
      Dlaczego nie kupiłem i pewnie nie kupię konsoli? I nie byłby to ani Xbox, ani PlayStation. Na komputerze nie płacę dodatkowo za możliwość rozgrywki sieciowej. Mogę grać z każdym, kto ma komputer niezależnie od konfiguracji sprzętowej i posiadanego systemu operacyjnego (o ile gra wyszła na różne systemy operacyjne). Poza graniem komputer jednak nadaje się też do innych rzeczy. Mam wpływ na konfigurację sprzętową. Nie stać mnie, to z czegoś zrezygnuję, ale zagram. Jak mnie stać, to zagram ze świetną jakością. Wolność i dowolność. Promocji też nie brakuje.

  • kejwmen

    W całej „wojnie konsol” chyba gubimy to jak branża się zmienia. Poprzednie generacje miały wyrazistą tożsamość, teraz dostajemy kilka dużych exów na rok (w ostatnich miesiącach dla osób będących na bakier z japońskim designem zostaje prawie nic), które dla zaangażowanego gracza są tylko drobną częścią czasu spędzonego przy konsoli. Osobiście wolę grać na X1 (pad, ui) więc tam gram w multiplatformy, ps4 uruchamiam żeby zainstalować aktualizacje i ograć exy. Przez drugą połowę 2016 nie była praktycznie włączana. Wiadomo, że to tylko moje odczucie, ale gdy zastanowimy się w co i ile gramy może to wyglądać podobnie u innych. Bardzo dobrze wspominam remake Ratcheta i Bloodborne, po drugiej stronie FH3, Halo: MCC (jako wzór remasterów). Cała reszta znika w zalewie multiplatform. Często bardziej zależy mi na eksluzywnych indykach niż na napompowanych marketingiem AAA.

    • gram

      „Zaangażowany gracz”? Cóż to za zjawisko? Ktoś kto ogrywa większość gierek na rynku? Czy taki gracz, który poświęca dużo czasu na swoje hobby po prostu? A może osoba, która interesuje się branżą i ogrywa każdą dobrą produkcję pojawiającą się na horyzoncie? Obojętnie jaką definicję by nie wybrać, jest mało prawdopodobne, by „zaangażowany gracz” nie zauważył, iż czołówka najlepszych gier to głównie ekskluzywy. Oczywiście multiplatformy też się znajdą (pomachajmy serii GTA na przykład). I – zakładając, że taki gracz nie ogrywa wszystkiego co mu podają – to tytuły na wyłączność to esencja (konsolowego?) grania. Mimo iż tych produkcji jest coraz mniej, to nadal to wyznacznik danej platformy. Multiplatformy można ograć gdziekolwiek, a priorytetowo ogrywane są ekskluzywy. Więc ostatni rok to głównie granie w tytuły na wyłączność (bez większego szukania w pamięci – m.in.: The Legend of Zelda: Breath of the Wild, Persona 5, Nioh, Gravity Rush 2, The Last Guardian, Fire Emblem Fates, Pokemon Sun/Moon, Paper Mario: Color Splash, Ratchet & Clank, Pokken Tournament, Bravely Second: End Layer, Tokyo Mirage Sessions #FE). A jeżeli ktoś nie lubi japońskich produkcji? To nie gra w jedne z najlepszych gier, i chyba „zaangażowanym graczem” się nie nazwie… Ale to mogą być tylko moje odczucia, i gdy się zastanowimy w co i ile gramy, to może to wyglądać inaczej u innych ;)

  • uRTLy

    szkoda ze nie da sie minusowac i plusowac artykulow

    • GameSite GoPlaY

      mogliby coś takiego dodać na antywebie, na przykład łapka w górę lub w dół pod postem

    • Ogotay

      Taaaa zrobmy z antyweba fejsbuka😛 ciekawe czy prezesowi zaczna sie wtedy krecic wlosy na glowie

  • Wiesław Juskowiak

    Tylko ludzie nie zawsze chcą PC. Czasem fajnie mieć dużo mocy w salonowej obudowie, z interfejsem kanapowym i z bezproblemowym podłączeniem multimediów. X1 taki jest. Nie ma mocy, to prawda, ale jest wygodny i bezproblemowy. To po prostu działa.
    Gry na wyłączność? Fajnie, ale w top 10 zagrywam ych gier mamy te od Rockstara, EA, Ubisoftu, a te wychodzą i tu i tu. Dodatkowo ruszyła X1 Pass, mamy Play Anywhere, Gold z tytułami co miesiąc.
    Skąd dysproporcja? Z fatalnego startu. Jeśli na 10 znajomych 4 już kupiło już PS, to z pozostałej 6 jeszcze 2-3 kupi również PS. Proste. Gry na wyłączność są fajne, ale nie czarujmy się. 90% produkcji to nastawienie na multi. Z kim chcesz grać? Że znajomymi, czy z ludźmi z internetu? Co z tego, że społeczność w X1 jest świetna. Ten aspekt jest niezwykle ważny, ale jeśli chcesz grać z prawdziwymi znajomymi to wybierzesz to co ma większość.
    Xbox One miał fatalny start i tego w tej generacji nie da się już nadrobić.

  • Ary

    Średnio czyta się te wypociny. Nie dość że składnia leży, to jeszcze za nic w świecie autor nie napiszę nic złego na ps, ani nic dobrego na ms. W komentarzach jeszcze pokazuje swoje prostactwo. Sam kupiłem ps4pro i kupię również scorpio. Ps ma lepsze gry, ale jeśli ms uda się połączyć wszystkie gry z pc i konsoli, to wtedy odpadnie nam koszt upgrade blaszaka. Total War, dobrze zoptymalizowany na mocnym sprzęcie to będzie coś. Trzymam kciuki

  • casual

    Nawet jeżeli nie jestem targetem dla Microsoftu, to bardzo trzymam kciuki za Xboksa. Liczę na to, że Project Scorpio urzeczywistni konkurencyjny pomysł SteamMachines. Zamiast z pecetów tworzyć konsole, to z konsoli stworzy znormalizowanego peceta. Z tym na pewno namieszałby na konsolowym rynku. Paradoksalnie przyczyniając się do jeszcze większej „wojny konsol” na ekskluzywy (bo czym innym będą walczyć Sony i Nintendo, gdy argument wydajności będzie nie do pokonania, a sam MS zrezygnował z tytułów na wyłączność). A im więcej ekskluzywów tym lepiej dla graczy, bo to zazwyczaj te produkcje to wyżyny gierkowego kunsztu :D

  • MaSa

    po co producenci maja zmieniać stare gry żeby działały w pełnym 4k przecież nikt nie kupuje nowej konsoli żeby grać w stare gry. Ja kupie na pewno i nie zależy mi az tak bardzo na poprawianiu grafiki bo i tak jest bardzo dobrze a jak ilość klatek się zwiększy to będę zadowolony w pełni. już są gry czekające na scorpio np. BF1 ma możliwość ustawiania pola widzenia im większe tym mniej fps scorpio rozwiąże ten problem , no i wczytywanie w FH3 czy FM6 pewnie też nie będzie teraz trwało tak długo jak teraz , mi te zmiany wystarczą żeby kupić scorpio.