180

Na co idą pieniądze z 8.1 (PARP) czyli kto ile dostał ?

Polska Agencja Rozwoju przedsiębiorczości w programie 8.1 (Wspieranie działalności gospodarczej w dziedzinie gospodarki elektronicznej) dofinansowuje młodych przedsiębiorców pieniędzmi unijnymi. Szczegóły programu oraz jak ubiegać się o dotacje znajdziecie na stronie PARP. Piszę o tym dlatego, że PARP publikuje również listy przedsiębiorstw wraz z kwotami przyznanego dofinansowania (via Ragni na Spinaczu) – jest to bardzo interesująca lektura, przerażająca ale też pokazująca jak łatwo jest zdobyć pieniądze na czasem […]

Polska Agencja Rozwoju przedsiębiorczości w programie 8.1 (Wspieranie działalności gospodarczej w dziedzinie gospodarki elektronicznej) dofinansowuje młodych przedsiębiorców pieniędzmi unijnymi. Szczegóły programu oraz jak ubiegać się o dotacje znajdziecie na stronie PARP.

Piszę o tym dlatego, że PARP publikuje również listy przedsiębiorstw wraz z kwotami przyznanego dofinansowania (via Ragni na Spinaczu) – jest to bardzo interesująca lektura, przerażająca ale też pokazująca jak łatwo jest zdobyć pieniądze na czasem absurdalne projekty (choć nie chcę generalizować). Ponieważ na blogu piszę głównie o biznesach internetowych dlatego skupię się jedynie na tego typu biznesach które dostały pieniądze.

Oto niektóre z internetowych firm jakie dostały dofinansowanie wraz z słowem informacji / komenarza.

intergo.pl512 tys. Serwis jest to jakieś połączenie wyszukiwarki produktów z porównywarką cen i internetowym sklepem. Wszystko działa koszmarnie wolno, na dodatek użyteczność jest mocno niedopracowana.

linkarium.pl510tys. Założeniem portalu jest łączenie ludzi na podstawie ich zainteresowań, hobby, umiejętności, wiedzy i chęci rozwoju w wielu dziedzinach życia itp. Cuda się zdarzają…

one99.pl 721tys. Dość okrągła kwota – kumulator.pl niestety to niewypał, a nowy serwis jeszcze nie powstał (czyli powstaje). No ale kwota całkiem przyjemna.

slubowisko.pl515tys. Mam nadzieję, że wykorzystają te pieniądze właściwie bo biznes jest dość trudny (wielu próbowało i nadal próbuje zarobić na ślubach w internecie ale chyba jeszcze nikomu się nie udało).

kupmy.to671tys. Nigdy nie udało mi się doczekać na uruchomienie serwisu, który dostał od PARP prawie siedemset tysięcy złotych!

socjum.pl 404tys. Polski Ning, pierwszy dobrze zrobiony generator serwisów społecznościowych. Mam nadzieję, że się rozwiną bo model biznesowy mają już wypracowany przez zagraniczny pierwowzór.

fajnewesele.pl469tys. Kolejny serwis dla przyszłych nowożeńców i kolejne pół bańki – może to jest jakaś tematyka klucz i każdy dostanie?

benhauer.pl 446tys. SEM, SEO, Konsultacje, Marketing społecznościowy itp.

karierawfinansach.pl683tys. Praca w finansach czyli serwis z ogłoszeniami o pracę. Na to też można dostać prawie 700 tys i to przy takim rynku i takiej konkurencji.

Cały dokument załączam poniżej. Warto go obejrzeć ponieważ jest tam jeszcze sporo ciekawostek jak Terapia 2.0 czy ZAWODOWIEC (nie wiem o co chodzi ale brzmi dobrze). Jeśli więc ktokolwiek z was zastanawia się jeszcze nad tym czy ma szansę na pieniądze z 8.1 to poniższy dokument z pewnością pozwoli mu natychmiast podjąć decyzję.



Lista podpisanych um�w o dofinansowanie 8.1 2008

  1. julievna napisał(a):

    Bardzo pouczająca i przydatna lektura.
    Z rozmów z konsultantami ds. funduszy wiem, że liczy się tutaj czas składania wniosków, a nie wartość merytoryczna projektów.
    Urzędnicy rozpatrujący przecież raczej nie znają się na e-biznesie?
    A może się mylę?

  2. charlie napisał(a):

    Wow, patrząc na te wszystkie biznesy nie spodziewałem się że tak łatwo można dostać dotacje w wysokości kilku tyś. a co dopiero pół bańki! Nie ma co, dziś wypełniam wniosek :D

  3. pablo rossini napisał(a):

    Powiem tak – szok!

    Parę lat temu brałem udział w starcie portalu weselnego, który jako pierwszy w Polsce oferował ślubne strony dla nowożeńców.

    Dzisiaj jest to wiodący projekt tego typu, jest całkiem spore zainteresowanie i można powiedzieć, że sukces został osiągnięty. Wiem zatem, na jakie zyski można liczyć w tej branży.

    Zatem jak widzę, że fajnewesele.pl otrzymuje pół bańki za coś takiego, no to ciekaw jestem kiedy oni zarobią (netto) te pół miliona. Jak na moje oko tak za dziesięć lat :)

    O pozostałych kwiatkach szkoda już więcej pisać, generalnie fajnie że na ulicach pojawi się kilka nowych Land Roverów, które zostaną docelowo sfinansowane przez np. nasze rachunki za prąd i inne pośrednie daniny i podatki wymuszone przez wspaniałomyślną „rozdającą” pieniądzę Unię.

  4. Sizar napisał(a):

    @Grzegorz – Dziwi mnie, że za żadnej z wymienionych stron nie ma informacji kto finansował projekt („Projekt współfinansowany ze środków unijnych, POIG 8.1”, czy coś w tym stylu). A na 100% część z wymienionych (nie wiem czy wszystkie) serwisów powstała dzięki dotacjom.

  5. sid napisał(a):

    pytanie tylko na co oni wydali tak duze kwoty? przeciez na taki startup jak http://fajnewesele.pl/ nie trzeba 470tys, bez przesady, zeby cos takiego uruchomic spokojnie mozna wystartowac z kapitalem 20tys a nawet mniej, wyglada to jak pralnia pieniedzy albo totalna defraudacja :)

  6. Marcin Niewęgłowski napisał(a):

    Niezle sumki, naprawde. Ciekawy jestem ile realnie te 500 czy 700 tys. zlotych wystarcza w kwestii ewentualnego rozwoju danego projektu? Na rok na dwa, na wiecej? Choc watpie, aby przy takim projekcie pracowalo wiecej anizeli 2-4 osoby. W kontekscie pokazanych przez Grzeska projektow nie wiem, czy mam to pochwalic (wschodzace startupy i PARP), czy powiedziec, ze unijne pieniadze sa marnowane na dosyc cienko zapowiadajace sie projekty. No ale dzieki tej liscie e-projektow chociaz wiadomo o jakie sumy chodzi.

  7. artur napisał(a):

    cale to 8.1 to jak dla mnie jedna wielka farsa i żerowanie na czyjejs kasie. masz pomysl to zrob, ale nie kosztem innich mieszkancow UE, ktorzy musza sie na to poskladac, rowniez ty i ja. wiekszosc tych projektow to kasa w bloto, bo projekty sa z dupy albo personalne dofinansowanie jeakiegos czlowieka, ktory skonsumuje 60% dotacji. reszte pochlona podatki :)
    urzednicy czesto sa powiazani z tymi co robia wnioski, generalnie korupcjogennosc tematu jest ogromna

  8. guci0 napisał(a):

    Nie dawno byłem na szkoleniu z 8.1 i innych w BCC w Warszawie, w sumie
    program 8.1. wyglądał najłatwiej, ale też było najwięcej wniosków. Jest jedna rzecz która boli najbardziej, to działalność firmy do MAX 1 rok.

    Mówiono, że zależy na doświadczeniu i „świeżych” pomysłach, hmmm… A co z np. Agencjami Interaktywnymi realizującymi własne projekty? Przecież, to tutaj jest doświadczenie, ale tej 1 rok … I koło się zamyka!

    Pozdrawiam miło!
    Paweł P. 

    P.S. 8.1 = pełen automatyzm, czyli czynnik ludzki powinien być na MAXA wyeliminowany, jak jest w tych w/w projektach, tego nie wiem.

  9. Maciej napisał(a):

    Pieniądze są duże, należy jednak wyłącznie spełnić wymogi formalne i merytoryczne – to zabezpieczenie PARP przed nierealnymi projektami. Pamiętajcie również, że wygrany konkurs to początek drogi. Później trzeba pomyślnie przejść przez rozliczanie kolejnych etapów. Max 24 miesiące realizacji inwestycji plus 3 obligatoryjne lata działania projektu – nie ma róży bez kolców.

    Podsumowując, gratuluję zwycięzcą, grzechem jest nie staranie się o te środki :).

  10. Maciej napisał(a):

    Powyżej miało być oczywiście ‚zwycięzcom’ :). Poza tym, mybloglog nadal pokazuje trefny link oraz awatar!

  11. Jacek Gadzinowski napisał(a):

    Hmm…ciekawe kwoty, nie ma co. Pytanie, czy w ramach PARP 8.2 można mieć szanse na dofinasowanie, przesiewziec nie bedących automatami, programami czy serwisami? np. usługi zwiazane z komunikacją marketingowa ;)?

  12. StefanBalon napisał(a):

    Na rozwój projektu masz dwa lata (i to nie od czasu przyznania decyzji o dofinansowaniu, a dopiero parę miesięcy później), więc nie dziw się, że tych projektów jeszcze nie ma, albo są niedokończone. Oczywiście wszyscy myślą, że te kwoty wnioskujący dostają z gór i mogą przepić/przejeść. Otóż nie, dostaje się tylko raz zaliczkę, a resztę trzeba wyłożyć z własnej kieszeni i dopiero później po _dokładnym_ rozliczeniu można otrzymać refundację. To nie jest takie eldorado, jak większości z Was się wydaje.
    Inna sprawa, że ocena wniosków jest często kontrowersyjna, no ale w każdej instytucji są urzędnicy bardziej i mniej kompetentni.

    @Sid: za 20 tys. możesz zrobić wszystko, szczególnie gdy będziesz pracował za głodową pensję i nie musisz kupić komputerów, drukarek, wynająć biura, płacić ludziom średnich pensji, zusów, srusów, rachunków, hostingu. Jeżeli podliczysz sobie koszty profesjonalnego prowadzenia firmy, a nie jakiejś amatorki-partyzantki, to 20 tys. na wiele Ci nie starczy.

  13. Michał napisał(a):

    @Sizar No właśnie – czy nie jest przypadkiem tak, że jeśli w serwisie internetowym stworzonym za dotację unijną nie ma informacji o tym, że był współfinansowany przez Unię Europejską, to w razie kontroli można narazić się na konieczność zwrotu dotacji?

  14. SiliconMind napisał(a):

    wielu próbowało i nadal próbuje zarobić na ślubach w internecie ale chyba jeszcze nikomu się nie udało


    Heh, no wiesz, jedni próbują inni polegają, ale nam jakoś się udaje :) Materiał ślubny to na prawdę duży kawałek naszego własnego tortu. Wprawdzie nasz produkt nie jest wirtualny (fotoksiążka), ale jako firma praktycznie istniejemy wyłącznie w sieci i 99% naszych klientów nie mamy okazji nawet zobaczyć… no chyba że na zdjęciach, które nam przysyłają :)

  15. SiliconMind napisał(a):

    @julievna:

    Bardzo pouczająca i przydatna lektura.
    Z rozmów z konsultantami ds. funduszy wiem, że liczy się tutaj czas składania wniosków, a nie wartość merytoryczna projektów.
    Urzędnicy rozpatrujący przecież raczej nie znają się na e-biznesie?
    A może się mylę?


    Zatrudnia się specjalistów do oceny wniosków – natknąłem się kilka razy na ogłoszenie o naborze… oczywiście pozostaje jeszcze kwestia tego jak się tych specjalistów dobiera :)

  16. waldi napisał(a):

    Dzieci z podstawówki robią lepsze serwisy na zaliczenie.

  17. aleksander lucis napisał(a):

    Nie powinniśmy się w takich sprawach kompletnie dziwić – tak właśnie wygląda socjalizm 2.0. Ciekawe ile dekad będzie musiało minąć, żeby ugruntowała się od dawna znana zależność, że pieniądze kierowane przez wolny rynek pracują dużo efektywniej od tych kierowanych przez urzędników. Dopóki w skrajnie sztucznych warunkach będzie się jednym zabierać by dawać innym, nie mamy co liczyć na normalność i zdrowe zasady.

    Jeśli zrobiliście chociaż jeden działający projekt to zgodzicie się zapewne, że większość powyższych „innowacji” mogła zostać zrealizowana spokojnie za 1/10 sumy jakie im przyznano. To dokładnie pokazuje jaka jest skala marnotrawstwa.eu

    Inna sprawa, że nie ma co specjalnie unosić się dumą i zaciągać dług w upadającym banku, tylko usiąść i napisać wniosek wg urzędniczego klucza, ratując tym samym przynajmniej milion czy dwa przed zmarnowaniem :-)

  18. jaco napisał(a):

    Ciekawi mnie tylko ile osób zrealizowało podobne projekty za 1/10 tych sum. Nie twierdzę, że nie są one przesadzone (kupuje się najlepsze a nie wystarczające) ale każdy jeden wydatek musi być w dotacji uwzględniony i uzasadniony.

    (W 100% zgadzam się, że jest to socjalizm 2.0 i całe założenie dotacji jest skrajnie idiotyczne, nie zmienia to faktu, że żyjemy w takiej rzeczywistości i trzeba korzystać z okazji ;))

  19. Anonim napisał(a):

    Zgadzam sie z przedmowca. Jesli ktos ma odrobine pojecia o web 2.0 i e-biznesie to wie ze to pieniadze wyrzucone w bloto. Moze 1/20 z tych projektow osiagnie sukces – bedzie genorowac jakies miejsca pracy, pozostala jest odrazu skazana na porazke.

  20. jaco napisał(a):

    Jeszcze odnośnie pierwszego… zrealizowanie projektu to nie zakup/napisanie systemu.

  21. Stach napisał(a):

    Za 1/10 rzeczywiscie mozna, od strony technicznej te serwisy wykonac.
    A to dzialanie to, zdaje sie, uwzglednia, ze trzeba te firme utrzymac przez 2 lata,
    zatrudniac pracownikow. Reklama, promocja tez kosztują.
    Czyli to nie tak, ze naklepiesz na kolanie serwis, bierzesz kase i zapominasz.
    Trzeba sie z tego rozliczyc.

  22. jarek napisał(a):

    @jaco:

    ale każdy jeden wydatek musi być w dotacji uwzględniony i uzasadniony.


    z tym, ze 8.1 zaklada iz czesc dotacji mozesz przeznaczyc na wynagrodzenie

  23. aleksander lucis napisał(a):

    Ostatnia pozycja na liście jest swoistym samopodsumowaniem. Grzegorz nie dawaj takich postów proszę w poniedziałek rano jak człowiek naładował baterię po weekendzie…

  24. paltrawke napisał(a):

    zdecydowanie większość, z tych projektów można zrealizaować za 1/10 przyznanej dotacji ale po co? Wystarczy zalożyć sp. z o.o. Jako koszt kwalikowalny to przeciez wynagrodzenie dla Project Managera, 10 K miesięcznie to już rocznież 120 K. Koszt zakupu oprogramowania, można zawyżyć:), Koszt promocji itd itp.
    20 K spokojnie wystarcza na star up ale trzeba pracować wieczorami za NIC żeby później COŚ wyciągnąć. 8.1/8.2 daje możliwość spokojnej pracy nad projektem. Realizując zakupy w ramach dotacji zastanawiałem sie czy negocjować ceny…Szczerze: NIE MA NAJMNIEJSZEGO SENSU. Później same problemy: DLACZEGO KWOTA WE WNIOSKU NIE ZGADZA SIE Z KWOTA NA FV? Durne? Durne! Zgadzam sie z poprzednimi komentarzami marnotrastwo.eu! Ale jak daja to trzeba brac:) znajoma firma łyknęła 6 projektów. Gratuluje!:)

  25. Sławek napisał(a):

    Grzesiek,

    popraw proszę blad w tekscie. W dokumencie chodzi o Portal Badan Internetowych. Nie ma to nic wspólnego z Polskimi Badaniami Internetu.

    Dzięki,
    Sławek

  26. witek napisał(a):

    FajneWelese to już naprawdę kryminał jest.

  27. Sławek napisał(a):

    Warto tez poczytac na serwisie PARP o zasadach. Projekty te zostaly zakwalifikowane do programu dotacji i podpisuja umowe z PARP. Ale to nie oznacza, ze automatycznie dostaja kase – to sa refundacje i dopiero wtedy gdy projekt zostanie zrealizowany dostaje sie refundacje (lub w transzach po realizacji etapow, jesli projekt zalapal sie na zaliczke).

    Poza tym, trzeba miec troche swojej kasy, zeby wylozyc na kolejne etapy wdrozenia zanim dostanie sie refundacje.

    Projekt moze byc rozpisanym max. na 2 lata i refundacja obejmuje tez tworzenie stanowisk pracy i promocje, a nawet zakup licencji na software, stad to tez powieksza kwoty.

    Jakosci samych projektow nie oceniam.

  28. Mario napisał(a):

    Wiadomo coś o terminie kolejnej III Rundy? będzie w tym roku?

  29. Sizar napisał(a):

    @Sławek do tego projekt musi działać przez 3 lata po zakończeniu okresu dotacji, ma spełniać wybrane współczynniki inaczej trzeba oddać wkład unijny. Ale co ze spółkami z o. o. z niskim kapitałem zakładowym? :)

    Dobrze ktoś wcześniej zauważył, że projekt, to nie tylko napisanie softu, ale i promocja, badania, dalszy rozwój, pensje itp. Poza tym to kwota na maks dwa lata.

    Inną sprawą jest, że jak patrzę na niektóre projekty (czyt. fajnewesele), to nie wiem czy się śmiać, czy płakać

  30. Tobiasz Wybraniec napisał(a):

    Sławek słusznie zauwazył.
    Promesa PARPu nie gwarantuje kasy. razem z wnioskiem składasz harmonogram oraz budżetowanie projektu. Nie wywiążesz się z nich, projekt rażąco będzie odbiegał od założeń lub de facto – któryś z rewidentów dokonujących kontroli projektu w czasie jego trwania lub pop zakończeniu stwierdz, że NIE – kasy nie dostaniesz.

    zresztą – przed podjęciem współpracy z PARPem (a po otrzymaniu promesy) przedsiebiorca podpisuje weksel, ktory ma chronić UE przed szalonymi wizjonerami, jak choćby tymi ze wspomnianej przez Grześka listy.

  31. dReddi napisał(a):

    @Tobiasz Wybraniec

    http://linkarium.pl/WTF?!?!?!?!

    Hehe tak samo mi sie nasuwa: WTF ????:D:D:D

  32. Daniel napisał(a):

    Orientuje się ktoś, czy te fundusze będą (tak jak pisze na stronie), przyznawane do 2013 roku? czy dofinansowania trwają do momentu wyczerpania się funduszy? Zakładam teraz firmę w AIP (jestem uczniem i po prostu nie mam czasu na organizacje pracy we własnym lokalu, samodzielne załatwianie wszystkiego), ale za 2 lata otwieram samodzielną DG i jestem ciekaw, czy te środki wtedy także będą przyznawane..

    pozdrawiam

  33. Pat napisał(a):

    A taka byla afera o ten codziennikprawny :). Teraz porownajmy sobie tamta strone, jej tresci i liczbe osob ktore dostarczyly content razem z tym co powyzej, wynokanym za 10 krotnie wieksze sumy. Szkoda slow..

  34. meph napisał(a):

    Zwróćcie uwagę że to co widzicie niekoniecznie jest tym na co projekt dostał kasę, może się okazać że większość projektów ujrzy światło dziennie dopiero w momencie zamknięcia projektu a więc nawet za dwa lata od otrzymania dofinansowania.
    Druga sprawa – dana strona może nie otrzymała dofinansowania na tą stronę jak projekt a dodatkową jej funkcjonalność itd.

  35. Michał napisał(a):

    Kwoty są kosmiczne,

    Ja się pochwalę, że dostałem dofinansowanie z 8.1 POIG w kwocie około 50 tys. (pochwalę się projektem za jakiś czas, jak będzie gotowy).

    Ale jak wliczymy w projekt takie koszty jak: zatrudnienie ludzi innych niż programiści (marketing, sprzedaż), wynajem lokalu, zakup sprzętu dla pracowników, reklama i promocja – to takie sumy robią się realne.

    Ja swój star-up ogarniam praktycznie sam, nie wynajmuję biura, nie kupiłem sprzętu, nie zatrudniam nikogo (poza freelancerami) i wyszło mi 50k.

    Pozdrawiam,

  36. witek napisał(a):

    Całe szczęście kasę z PARP trzeba jakoś wydać, nawet jak ktoś sobie wypłaci pensję (można) to i tak gdzieś ja wyda i tak – miejmy nadzieję – pieniądze trafią w jakieś sensowniejsze miejsce.

  37. Dan napisał(a):

    ludzie…. jak ktos dostal dofinansowanie na ktorykolwiek z tych portali w tym roku, to przeciez dopiero zaczyna wydawac te kwoty i efekty pracy oraz wydatkow bedzie widac dopiero za kilka miesiecy. Zawistni od razu dopatrzą się DEFRAUDACJI. A ktoś w tym czasie może ciężko pracować i wykładać własne pieniądze (zaliczki dopiero od niedawna weszły w zycie i nie objeły starszych projektów), żeby zrealizować projekt. Zastanówcie się trzy razy zanim kogokolwiek zaczniecie oceniać.

  38. Marcin napisał(a):

    Fajna lektura, ale Grzegorz nie rozpalaj czytelników bo z tego co widać na stronie termin składania wniosków już minął ;)

  39. StefanBalon napisał(a):

    @Pat: a który z tych co powyżej jest już ukończony? Skąd wiesz, czy w harmonogramie nie mają zapisanego ukończenia projektu za półtora roku?

  40. Maciej napisał(a):

    Spokojnie, w połowie września kolejna tura.

    Nie ma co biadolić, że w błoto wyrzucone pieniądze etc., nie bądźmy śmieszni.
    Jeśli ktoś ma pomysł i determinację – nie ma lepszego sposobu na zdobycie pieniędzy (bezzwrotnie!), koniec kropka. Wymogi odnośnie wniosku są z grubsza obiektywne – jeśli spełnia się określone warunki to znaczy, że projekt uzyskuje dofinansowanie. Jeśli się nie utrzyma 3 lata po zakończeniu realizacji – wnioskodawca ma problem. I tyle.

    Pozdrawiam, M.

    PS. Jeśli ktoś szuka Project Managera w związku projektami informatycznymi dotowanymi z UE, proszę śmiało pisać maciej [na] tabert.pl.

  41. Pat napisał(a):

    Starczy, że obejrzałem już te ukończone.

    Fajnewesle.pl to juz nawet nagrody zbiera:
    „Miło nam poinformować, że nasza firma została laureatem III edycji Konkursu Innowacyjny Pomysł w kategorii „Nowoczesny sklep oraz serwis internetowy”. ”

    Jakiś swiat równoległy normalnie..

  42. kibik napisał(a):

    Nie spieszcie się tak z ocenianiem rzeczy występujących na tej liście.

    W momencie składania wniosku określany jest rok, w którym dane przedsięwzięcie ma spełnić założenia przedstawione we wniosku, t.j. rok do monitorowania (np. ilość odwiedzin serwisu, zasięg, wskaźnik przychodów itp.). Najczęściej jest to ostatni rok realizacji inwestycji.

    Jeśli wnioski zostały złożone w 2008 (nie wiem czy na początku czy końcu, ocena wniosku to ok. 3-4 miesiące + 1-2 miesiące na podpisanie umowy), to możliwe że większość rzeczy z tej listy powinno być w pełni funkcjonalne dopiero w 2010 roku, więc w tej chwili mogą tam być różne rzeczy. Dla dotacji ważny jest tylko rok przyjęty do monitorowania i co się będzie w nim działo. A jeśli nie spełnią założeń, to oddadzą kasę z odsetkami…

    Jeśli chodzi o te kwoty, to ja bym jeszcze wziął poprawkę na to, że w tych kwotach mieści się nie tylko stworzenie oprogramowania, ale utrzymanie przez 2 lata (serwery itp.) i reklama (ogólnopolska kampania reklamowa może takie kwoty bardzo szybko wykorzystać).

  43. Gośka napisał(a):

    Ktoś pytał o następny termin POIG 8.1. http://www.poig.gov.pl/NaborWnioskow/Documents/Harmonogram_14072009.pdf czyli według stanu na dziś wypada, że ogłoszą konkurs 14 września, a 28 września można złożyć wniosek. Celowo piszę stan na dziś, bo nawet reguły zmieniają się w trakcie wyścigu, a taki pryszcz jak data konkursu to drobiazg. Jeżeli chcecie wystartować, to składajcie w pierwszym dniu. Ta runda naboru miała trwać od 13 lipca przez 2 tygodnie, ale już 13-go ogłosili, że przekroczono 130% więc zbierają jeszcze przez 3 dni (bo muszą). Ostatecznie – komunikat: Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości informuje, że nabór wniosków w ramach II rundy aplikacyjnej do Działania 8.1 Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka 2007-2013 został zamknięty z dniem 16 lipca br. W ramach Działania wpłynęło 1 329 wniosków o dofinansowanie na łączną kwotę dofinansowania 898.017.530,62 zł.
    A do rozdania jest 140 mln.

  44. Mike napisał(a):

    Eksperci oceniający te wnioski dostają 150 PLN BRUTTO od wniosku – bez zwrotu kosztów dojazdu do RIF. To nie żart. To odpowiedź na Wasze wątpliwości.

  45. sid napisał(a):

    @StefanBalon


    wiesz… Google powstało w garażu, Youtube też… nie wiem za jaką dokładnie kwotę ale wierz mi, że w obu przypadkach dysponowali budżetem mniejszym niż 20tys zł… właśnie chodzi o to, że najlepsze pomysły/ projekty są tworzone przez ludzi, którzy pracują za głodowe pensje ludzi i mają coś w głowie

  46. StefanBalon napisał(a):

    @Pat: a skąd masz informacje, które są ukończone?

  47. Mike napisał(a):

    […]
    III. Warunki współpracy
    Za ocenę merytoryczną projektów eksperci będą otrzymywać wynagrodzenie za każdy rzetelnie oceniony projekt zgodnie z Regulaminem Komisji Konkursowej. Wynagrodzenie w kwocie 150 zł brutto za oceniony wniosek złożony do Działania 8.1 oraz w kwocie 250 zł brutto za oceniony wniosek złożony do Działania 8.2 będzie wypłacane na podstawie umowy cywilnoprawnej.
    Ekspertom nie przysługuje zwrot kosztów podróży, ani kosztów zakwaterowania oraz wyżywienia.
    […]
    http://bip.parp.gov.pl/index/index/1046
    Tam również wymagania stawiane ekspertom :)

  48. Pat napisał(a):

    StefanBalon: a skąd Ty masz informacje, które nie są ukończone? Czy w przypadku serwisu internetowego w ogóle występuje takie pojęcie jak „ukończenie” i co ono oznacza?

  49. Maciej napisał(a):

    @Pat

    Serwis internetowy ukończony jest dokładnie wtedy, gdy wynika to z etapów przedstawionych we wniosku. Po prostu.

  50. Pat napisał(a):

    Nie serwis, a działanie w ramach danego projektu.

    Dla mnie ukończony jest serwis, który został opublikowany w internecie i nie ma dopisku alpha/beta/gamma/wersja testowa/wersja demo na stronie.

    Jeśli ktoś zrobił w 2008 roku babola to przez pół roku go nie poprawi, nie oszukujmy się.

  51. Maciej napisał(a):

    @Pat

    Nie serwis, a działanie w ramach danego projektu.Dla mnie ukończony jest serwis, który został opublikowany w internecie i nie ma dopisku alpha/beta/gamma/wersja testowa/wersja demo na stronie. Jeśli ktoś zrobił w 2008 roku babola to przez pół roku go nie poprawi, nie oszukujmy się.

    Niestety to co dla Ciebie jest wyznacznikiem „ukończonego serwisu”, nie jest akceptowane przez PARP.

    Nie bardzo rozumiem o co chodzi z „babolem”. Sugerujesz, że jeśli ktoś zrobił rok temu serwis, który jest kiepski to dzięki kilkuset tysiącom z PARP nie będzie w stanie podnieść go na nogi? Śmiała teza.

    Pozdrawiam, M.

  52. Nomad napisał(a):

    Proponuje przejsc sie na jakiekolwiek spotkanie poswiecone POIG 8.1 i zapoznac sie, jak „latwo” dostac taka kase. Proponuje takze zapoznac sie z warunkami zakonczenia projektu i odbioru pracy oraz z informacja, ze na sam koniec moze sie okazac, ze pieniadze trzeba oddac.

  53. Pat napisał(a):

    Maciej: Ty naprawdę nie rozumiesz czy tylko udajesz?

    Jeśli przedsiębiorca dostaje pieniądze na stworzenie serwisu świadczącego usługi drogą elektroniczną (czy tam cyfrową jak to chce UE) powiedzmy w połowie 2008 roku i rusza z tym projektem (wystarczy posprawdzać whoisy domen, żeby sprawdzić mniej więcej co kiedy się działo) i nie jest on powalający pod względem grafiki/założenia/treści to śmiem twierdzić, że to się nagle nie zmieni bo taki to właśnie pomysł przedsiębiorcy był.

    Część serwisów, które dostały po 500 tysięcy dotacji stoi na jakiś kontach shared za kilkaset złotych rocznie, wygląda jak totalne dno i nie służy niczemu i niestety nie umiem dojść na co jest wydawana ta kasa od UE, na biura w LIMie, a może 42″ monitory i Maki Pro Dual Quad do projektowania grafy? Jeśli czegoś te dotacje uczą to głównie marnotrawienia pieniędzy. Nie mówie oczywiście, że we wszystkich wypadkach..

  54. gadd33 napisał(a):

    Znalazłem w Google jeszcze jeden dokument „Lista beneficjentów Programu Innowacyjna Gospodarka 2007-2013 na podstawie KSI SIMIK 07-13 (stan na 30 czerwca 2009 r.)”.

    http://www.poig.gov.pl/Documents/Lista_beneficjentow_POIG_30062009.xls

    Jest o tyle ciekawszy, że zawiera tytuły projektów. Są w nim też inne „działania” nie tylko 8.1. Sumy są wyższe niż w w.w. PDF ponieważ są to wartości projektów, a nie kwoty dofinansowania.

  55. StefanBalon napisał(a):

    @Pat:

    StefanBalon: a skąd Ty masz informacje, które nie są ukończone?


    Bo w przeciwieństwie do Ciebie wiem ile trwają formalności i realizacja takiego projektu. Sam składałem wniosek i jeżeli zostanie zaakceptowany, jego zakończenie zaplanowałem na II połowę 2011 roku.

  56. Pat napisał(a):

    Tak, widzę, że składałeś wniosek, bo inaczej byś nie bronił takiej fuszerki jak ta powyższa. No ale życze powodzenia i fajnych nowych gadżetów do domu/biura.

  57. StefanBalon napisał(a):

    @Pat: whoisy? Nie bądź śmieszny. Rejestracja domeny nie jest równa ze startem projektu. Jeżeli ktoś złożył wniosek w połowie 2008 roku, realna szansa na jego rozpoczęcie to I kwartał 2009 roku. Tyle trwają formalności. Potem jeszcze ma do 2 lat na realizację projektu.

  58. Pat napisał(a):

    Tak, rzeczywiście w pół roku to co najwyżej można wizytówkę stworzyć. Zwłaszcza z takim budżetem.

  59. StefanBalon napisał(a):

    Pat, widzę że szkoda czasu na dyskusję z Tobą. Nie bronię nikogo, bo nie mam jeszcze czego bronić/krytykować. Jak powstaną serwisy, na które autorzy otrzymali dotacje, będziemy mogli wypowiedzieć się na ich temat. To tak, jakbyś dziś krytykował samochód, który ma być wyprodukowany za 2 lata.
    Na tym więc kończę, bo mam ważniejsze zajęcia, niż rzucanie grochem o ścianę. Im więcej osób nieobeznanych jak Ty, tym mniejsza konkurencja :)

  60. Pat napisał(a):

    No coż, rozumiem, że ukończona na UW specjalizacja „fundusze europejskie” to zbyt mało, żeby z Tobą dyskutować :). W takim razie nie ma problemu!

  61. GordonFreeman napisał(a):

    Dość typowe. Polska ma dużo lewych rencistów, wystawia się dużo lewych zwolnień lekarskich, na lewo się pracuje. Polska lewizną stoi, czy się to komuś podoba czy nie.

  62. Nomad napisał(a):

    Nie mam ukonczonej specjalizacji na UW „fundusze europejskie”, ale przygotowywalem sie do startu w POIG 8.1.
    Nie wiem, czy uda mi sie przygotowac na wrzesniowy nabor. Sporo jest z papierkowej roboty.
    Celem POIG jest swiadczenie uslugi elektronicznej, a portal jest jedynie narzedziem do swiadczenia tej uslugi.
    A skad sie biora takie kosmiczne kwoty? Bo moga. W projekcie mam zaplanowane szkolenia. Bez dotacji planowalem pozyczyc sprzet i zrobic je kosztem minium (spanie w samochodzie, tanie hotele…).
    Przy przedstawianiu planowanych kosztow zostalem wysmiany przez znajomego zajmujacego sie dotacjami. Dmucha sie i wpisuje wszytskie koszty ktora sa kwalifikowane. W przypadku szkolen, to:
    – sprzet (rzutniki, 11 lapotopow…)
    – koszty noclegu w dobrych hotelach i podrozy
    – koszy doradztwa…
    Nie mowie tu o reklamie…. :)
    Czesc rzeczy, ktore moglbym zrobic sam, automatycznie maja byc przerzucne na pracownikow, bo mozna ich wrzucic w POIG jako koszty kwalifikowane, a moja praca nie moze byc wycenione. Tak wiec w ramach budzetu, pomyslodawca moze byc jedynie mozgiem :)
    A koniec wdrozenia… na to jest 2 lata, wiec jeszcze troche maja czasu

  63. Grzegorz Marczak Grzegorz Marczak napisał(a):

    @Jan Rychter


    Janek zwróć uwagę, że nie jest to ostra krytyka i nie wszystkich – niektóre firmą życzę powodzenia, o niektórych niewiele wiadomo ale niektóre to dla mnie abstrakcja.

  64. Tomasz Skórski napisał(a):

    Kilka przemyśleń po tego ‚artykuło-komentarzo-wpisu’

    http://private.hell.to/jakosc-vs-ilosc/

  65. rejben napisał(a):

    @Pat

    Przeczytałem wszystkie komentarze pod wpisem i ze wszystkich krytykujących odpowiem właśnie Tobie.

    To co istnieje pod domenami wskazanymi przez Grzegorza, to obecne dokonania firm, które złożyły wnioski o dotacje i je dostały. Czy Twój ograniczony umysł jest w stanie wyobrazić sobie sytuację, w której w firmie zajmującej się działalnością x kreatywni ludzie (tak, są tacy na tym świecie oprócz Ciebie) wpadają na pomysł, żeby stworzyć coś zupełnie nowego, a ponieważ nie mają na to środków bo dotychczasowa działalność okazała się niewypałem, składają wniosek o dotacje unijne? Tak się składa, że sam wypełniałem wniosek i moja dotychczasowa działalność ma niewiele wspólnego z projektem na który był składany wniosek. Każda firma, która istnieje mniej niż rok na rynku może sobie złożyć wniosek, zgarnąć pieniądze i zająć się tym co opisze we wniosku. Warunkiem jest wpisanie do wniosku odpowiednich osób z odpowiednim doświadczeniem i kwalifikacjami, gwarantującymi powodzenie nowego projektu, co nie jest szczególnie trudne, bo te osoby nie muszą być zatrudnione w firmie. Jak słusznie zauważyli inni komentujący, projekty dotowane z UE mają harmonogramy dwuletnie. Ocenianie na podstawie powyższych adresów internetowych, jakości projektów które otrzymały dotacje (a które dopiero powstaną) jest niedorzeczne! We wniosku trzeba wpisać nazwę czy ewentualnie adres serwisu, który obecnie identyfikuje firmę, a nie pod którym będzie rozwijany projekt dotowany.

    Weź proszę absolwencie po UW ze specjalizacją „fundusze europejskie” (btw. jakie to właściwe dla studentów pewnych kieurnków, że w dyskusjach w których brak już argumentów zasłaniają się dyplomikiem) nie kompromituj się swoją rzekomą wiedzą i kompetencjami w temacie, o którym nie masz pojęcia.

    Firmom, które otrzymały dotacje gratuluję i czekam na efekty ich prac. Sam złożyłem wniosek 13 lipca i mam nadzieję, że za dwadzieścia kilka miesięcy, koledzy zobaczą także gotowe nasze dzieło, które nie ma zbyt wiele wspólnego z serwisem, który obecnie prowadzimy i którego adres podaliśmy we wniosku jako adres firmowy.

    Salut!

  66. Gośka napisał(a):

    Mam dofinansowanie z pierwszej tury. Wysokie, ponad 600tys zł. Podpisana umowa z PARPem, gdzie jest zapis, że wypłacą mi refundację pod warunkami ….., oraz o ile będą mieli pieniądze na wypłaty na swoim koncie :)
    Im większe dofinansowanie tym więcej musisz wyłożyć swoich pieniędzy. Warunek konieczny – firma istnieje poniżej 1 roku. Weź na taką firmę kredyt :) Warunki cały czas się zmieniają. Doradzają w Instytucji Pośredniczącej ludzie, którzy chyba przysypiali czytając przepisy i regulaminy. Na ich decyzjach Ty tracisz. Ktoś napisał wyżej, ze nie opłaca się robić konkursu, bo musisz się tłumaczyć, dlaczego kupiłeś taniej. Trochę w tym racji, bo każde odstępstwo od harmonogramu to pismo i załączniki. Najlepsze są rozliczenia płatności pośrednich: tytuł przewodni – udowodnij 4 razy, że nie jesteś złodziejem. Każda faktura musi być opieczętowana UWAGA kilkoma pieczęciami! Że dofinansowano z EFRR, numer umowy, data umowy, tytuł umowy – a potem juz tylko ksero obu stron i jeszcze pieczątka (na każdej stronie kopii) za zgodność z oryginałem i podpis. To wszystko po to, aby TEJ faktury nie wykorzystać w innym dofinansowaniu. Nigdy by mi nie przyszło to do głowy. Ponoć ludzie oceniają innych przez pryzmat własnych działań i wartości, więc nasuwa mi się wniosek, że niezły złodziej i przekręciarz pisał te przepisy :)
    Realizuje projekt dla biznesu, który ma m nadzieję, ze trafi w niszę i będzie bardzo użyteczny i dochodowy. Niedługo premiera. Dam Wam znać :) Pozdrawiam i mimo wszystko namawiam do startu w konkursie. Jeśli macie pieniądze (bogatą rodzinę, zastaw hipoteczny lub inne precjoza) i świetny pomysł – to oddadzą Wam 85% wydatków kwalifikowanych, a wierzcie mi, że niemal wszystko w tym się zmieści, a taka okazja zdarza się raz na jakiś czas.

  67. Krystian napisał(a):

    Uscislijmy pare rzeczy, ktore moga wprowadzac w blad. Po pierwsze nikt nie dostal takich pieniedzy na realizacje projektu. Te pieniadze wyplacane beda w ciagu 2 lat i sa gorna granica kwotowa w jakiej powinien zamknac sie projekt. Tzn ze planujac jakies przedsiewziecie mozemy kalkulowac ze bedziemy szli po najdrozszej lini oporu. Ale mozemy tylko zakladac. W praktyce moze okazac sie ze wyda sie znacznie mniej. Np jak zakladam ze hosting bedzie mnie kosztowal 2500 zl m-cznie a znajde mi odpowiadajacy za 1000 zl m-cznie to nie jest tak ze 1500 zl roznicy zostaje mi w kieszeni. Poprostu sfinansowane mam tylko te 1000 zl reszta zostaje w funduszu. Oczywiscie ze uwazam ze blednie jest liczenie po najdrozszych kwotach z tego wzgledu ze ogranicza to ilosc akceptowanych projektow. Ale z drugiej strony koszty dotycza istnienia calego przedsiewziecia w okresie 2 lat i 3 lat po zakonczeniu finansowania. Jak kazdy skalkulowalby istnienie wymyslonego projektu w perspektywie istnienia 5 lat to niestety stwierdzi, ze takie kwoty wychodza i to przy zalozeniach, ze przez 5 lat nie trafi sie jakas zapasc na rynku it. A tak na marginesie dla mnie szczytem perwery jest otrzymanie dotacji przez e -piloci, platformy e-learingowej uczacej ludzi latac samolotami pasazerskimi.

  68. Jakub Florczyk napisał(a):

    Zamiast narzekać i krytykować poziom serwisów załóżcie firmę na żonę i wystartujcie do projektu zamiast marudzić. Jak będzie większa konkurencja to może poziom wzrośnie :p
    Co do projektów to fakt, że szczęka opada ale pamiętajcie że UE zabezpiecza się przed wpadkami i beneficjenci będą zmuszeni do zwrotu pieniędzy jeżeli komisja stwierdzi iż realizacja projektu ma się nijak do projektu.
    Mnie cały czas zastanawia to ograniczenie na firmy młodsze niż 1 rok. W ogóle tego nie łapie. Gdyby usunąć ten zapis na pewno mielibyśmy lepsze projekty bo realizowane byłyby przez firmy, które mają już jakieś doświadczenie.

  69. Grzegorz Marczak Grzegorz Marczak napisał(a):

    Trudy i problemy jakie trzeba przewalczyć aby dostać wsparcie 8.1 są na pewno niekwestionowane. Boję się jedynie, że to właśnie ta nieoceniana wartość merytoryczna projektów powinna być w tym wszystkim najważniejsza ?

  70. Maciej napisał(a):

    Jan Rychter z Auli podchwycił temat tego wpisu Hazana: http://tr.im/tdhn

  71. Garsija napisał(a):

    @rejben:

    Weź proszę absolwencie po UW ze specjalizacją “fundusze europejskie”


    Przecież na pierwszy rzut oka widać, że wymyślił sobie tę specjalizację :) Jest kompletnym laikiem w temacie

  72. smitu napisał(a):

    Toż to jest kurwa kpina jakaś!

    Większość z tych serwisów, nie ważne czy ma pomysł czy cokolwiek innego na działanie to najniższy poziom serwisów internetowych z jakimi się można spotkać ;/

    Szkoda słów. Jedna firma, która może coś osiągnąć to ta od SEO i SEM. Reszta to kopie, kopii na żenującym poziomie.

  73. NIN napisał(a):

    @smitu:

    Toż to jest kurwa kpina jakaś!

    Potwierdzam razem ze słowem łacińskim!

    A tak poza tym to tacy ludzie jak Hazan powinni być w komisji przydzielania środków, Ci którzy siedzą w startupach a nie stado baranów. I tyle w tym temacie.

  74. Garsija napisał(a):

    @smitu:

    Większość z tych serwisów, nie ważne czy ma pomysł czy cokolwiek innego na działanie to najniższy poziom serwisów internetowych z jakimi się można spotkać ;/


    Kolejny inteligentny inaczej… A pan laskawy to ma magiczna szklana kule, wehikul czasu, czy moze wrozkarstwo na UW skonczyl?

  75. konri napisał(a):

    Ludzie zamiast krytykować i biadolić jak jest źle beznadziejnie fatalnie ruszcie wasze marudzące dupy i pokażcie całemu światu jak wyglądają Wasze pomysły. Najłatwiej jest krytykować. Średnio kumata osoba potrafi zrozumieć ile kosztuje rozkręcenie firmy. Analizowaliście ile kosztuje reklama w bardziej popularnych polskich witrynach? Jest program poig 8.1 źle nie było by też źle. Czy Polacy potrafią tylko narzekać i marudzić? POKAŻCIE MARUDY NA CO WAS STAĆ!!!

  76. d. napisał(a):

    8.1 PO IG to nie konkurs na najlepsze pomysly.

    To konkurs na wystarczajaco dobre pomysly – te, ktore spelniaja kryteria programu.

    Jeśli przez kilka lat trwania 8.1 powstanie kilka-kilkanascie startupow naprawde innowacyjnych, o zasiegu miedzynarodowym + kilkadziesiat-kilkaset porzadnych serwisow o zasiegu krajowym – bedzie super. Wiekszosc projektow pewnie padnie – sztucznie i na sile osiagnie sie i utrzyma zalozone wskazniki, pociagnie firme przez okres trwalosci… ale to nie znaczy, ze caly program jest do bani i nie ma sensu.

    Tu beda perelki, zobaczycie…;)

  77. Pat napisał(a):

    Garsija/Rejben (a może Stefan pod innym nickiem? ;)) – czy ja tutaj kogokolwiek obraziłem? Przedstawiłem swój punkt widzenia. Rozumiem, że dla Ciebie, jako osoby, która chce skorzystać z tego programu wszystko wygląda inaczej, ale na szczęście każdy może tutaj przedstawić swoje zdanie..

    Więcej właściwie nie chce mi się pisać, komentarze pod blogiem Jana Rychtera oddaja mój punkt widzenia. Rozumiem, że pieniądze z tego działania/programu mogą dla wielu osób być bardzo pomocne i nawet takie fajnewesele.pl będzie dobrym przykładem, bo jego autorki coś stworzyły i czują temat, z drugiej strony wiele osób stworzy coś co mogłoby być wykonane za 1/10 kwoty, albo w ogóle nie powinno powstać, zupełnie jak w złotych czasach bańki internetowej. I o tym też warto pomyśleć. Dla mnie EOT w temacie.

  78. Marcin Jagodzinski napisał(a):

    czytając całą tą dyskusję nie rozumiem tylko jednej rzeczy:

    dlaczego z moich podatków ma powstawać fafnasta porównywarka cen czy yet-another portal ślubny.

    nie jestem ortodoksyjnym liberałem. ale tego pojąć nie mogę. to działanie prospołeczne? wyobrażam sobie, że osoby zakładające te serwisy nie będą walić w żyłę w bramach jeśli nie dostaną finansowania. a może chodzi o doładowanie kasy w gospodarkę? niech zbudowana zostanie droga, czy szkoła, to wspólna korzyść. o co tu chodzi? o to, żeby wydać jakkolwiek kasę? żeby porównywarek cen było jeszcze więcej? a portali ślubnych odpowiednia liczba na województwo?

    dlaczego przedsiębiorca, który nie brał dotacji (bo ich jeszcze nie było lub nie spełnił jednego z pierdyliarda formalnych wymogów) ma teraz mieć na karku konkurencję, która czerpie ze środków publicznych? dlaczego mam dokładać się do hamowania konkurencyjności w dziedzinie, która z konkurencyjności słynie i się świetnie rozwija?

  79. x napisał(a):

    @NIN

    Hazan na weryfikatora?
    Poczekajmy rok i zobaczymy jak będą się miały startupy, które ostatnio chwalił.

    @MarcinJagodziński

    Tak piszesz, jakbyś znał jakieś unijne dotacje, których efekty są adekwatne do zaangażowanych rzesz urzędników, olbrzymich kosztów obsługi, wysokiego skomplikowania i z sufitu wziętych ograniczeń.
    W tym ustroju o regułach gry decydują nośne hasła a nie rozsądek czy jakaś uczciwość.

  80. Arnold Buzdygan napisał(a):

    Marcin Jagodziński: bo Ty nie kumasz, że w tym chodzi tylko i wyłącznie o tłuste etaty dla biurokraty :)
    Cała reszta to pic na wodę fotomontaż.
    I oczywiście masz rację, że to podcinanie rynku. Ale o to też chodzi – potem będzie co naprawiać, regulować itd. czyli kolejne tłuste etaty dla kolejnej biurokraty.
    Afektujecie się ile kasy zostaje roztrwonione na te głupie projekty, a nie zdajecie sobie ile kasiory pójdzie na biurokrację z tym związaną :)

    Gdyby UE rzeczywiście chodziło o innowacje itd. to kasę – w losowaniu! – dostawałaby fundusze wysokiego ryzyka, finansujące firmy od samego pomysłu
    i na zupełnie innych zasadach bo przecież wkładające także swoją kasę.
    Niestety, w ogóle o to nie chodzi :(

  81. Paweł napisał(a):

    A mnie zastanawia jedno – skoro są to e-usługi, w których nie może być zaangażowany człowiek to dlaczego nie nazwać tego e-produktem?

  82. Krystian napisał(a):

    @Marcin Jagodzinski


    Z jakich twoich podatkow? Po drugie sprawdz, znajdz, zrozum a potem sie wypowiadaj. Widzisz tytul ze jakis wg Ciebie kmiot dostal duza kase i wydajesz opinie. Zadzwon do jeden czy drugiej firmy i spytaj sie czy taki przelew otrzymali na konto to Ci moze wytlumacza gdzie sa te pieniadze. Artukul dotyczy programu 8.1, budowa szkol mostow i innych dobr ogolnych to sa inne programy. Mozna to sprawdzic. Wszystkim wydaje sie, ze to takie piekne i wspaniale. A tak nie jest. Nalezy zwrocic uwage ze dostaje sie na infrastrukture firmy. Czyli ja jako zarzadzajacy wdrazanym projektem wkladam swoja prace, z ktorej UWAGA nie dostaje m-cznego wynagrodzenia. W 80 % sa to podmioty o 1 osobowej dzialalnosci i jezeli zalozny plan zarabiania serwisu sie nie sprawdzi. To przez 2 lata funkcjonujesz na zasadzie wolontariatu. Bo co z tego ze zakupisz sobie MBP za 15 tys. skoro nie bedziesz mial co do garka wlozyc. A po 2 latach moze sie okazac ze bedzie trzeba jeszcze oddac to co wzielo sie na infrastrukture firmy bo zamysl dzialania firmy nie wyszedl. To sa czarne scenariusze o ktorych sie nie pisze bo lepiej wyglada to ze ktos dostal, przepraszam wyłudził 500 tys niż to, że ktos ma w planach dzialac a zabezpieczenie w formie funduszu ma mu zapewnic spkojne dzialanie, w kotrym ma nie myslec o kasie.

  83. Tobiasz Wybraniec napisał(a):

    @Grzegorz Marczak:

    Boję się jedynie, że to właśnie ta nieoceniana wartość merytoryczna projektów powinna być w tym wszystkim najważniejsza ?

    Grzegorz,
    obawiam się, masz rację.
    w ostatnim okresie tworzyłem kilka wniosków (8.1 i 8.2). Wcale nie jest to takie trudne, jak piszą niektórzy. W dwa tygodnie po godzinach – 6 gotowych, złożonych wniosków. To dużo.
    Problem w tym, że odpowiednie rozporządzenia regulują formalne specyfikacje każdego z projektów. Określane są dziedziny projektów, które mogą zostać objęte PO IG, wykluczenia. Pojawiają się także elementy, na które kasa jest przyznawana, w jakim procencie oraz te, na które nie można kasy ciągnąć.
    Generalnie – człowiek, który raz przebrnął przez 8.1/8.2, jest na bieżąco z wszystkimi rozporządzenia i ich aktualizacjami regulującymi przyznanie dofinansowania, wystarczy, że zmodyfikuje istniejący projekt (czasem do granic absurdu, jednak absurdu który spełnia kryteria dofinansowania) – zgodnie z ustawodawstwem powinien kasę dostać. Nikt nie wnika w atrakcyjność projektu, wystarczy, że jest zgodny z PO IG.

    BTW: trochę nie rozumiem wszystkich sfrustrowanych. kasa jest także dla nich… ich problemem chyba nie jest fakt, że dostał żenujący X czy absurdalny Y, jednak fakt, że sami się nie zmobilizowali do działania.

    pzdr z krainy deszczowców – Breslau,
    Tobiasz

  84. Marcin Jagodzinski napisał(a):

    @krystian: na pierwszej stronie, obejmującej 84 podmioty naliczyłem 50 spółek z o.o. jawnych i cywilnych, a nawet aukcyjne.

    kogo próbujesz nabrać?

  85. Marcin Jagodzinski napisał(a):

    ps. chodzi oczywiście o „”W 80 % sa to podmioty o 1 osobowej dzialalnosci”. śmiesznych wynurzeń, że przedsiębiorcy nikt nie płaci za jego pracę (to straszne, faktycznie) czy pisania o (ROTFL) wolontariacie, nie ma w tym kontekście nawet co komentować, bo chyba pojęcie przedsiębiorca czy wolontariusz są ci w równym stopniu obce, co umiejętność policzenia procentów.

    ps. tak, wiem, że zapewne część z tych sp. z o.o. to spółki z jednym udziałowcem stworzone w celu ominięcia przepisu o prowadzeniu działalności gospodarczej krócej niż rok.

  86. Paweł napisał(a):

    Ponawiam pytanie – czy portal społecznościowy ala linkarium.pl to jest e-usluga? Czy po prostu będą świadczyć e-usługi w ramach portalu?

  87. Jan Rychter napisał(a):

    @Grzegorz:

    Twój wpis wyszedł dość ostro — ale nie do Ciebie piję. Zgadzam się, że firmy z listy niekoniecznie są najwyższych lotów. Przeszkadza mi za to ton dyskusji pod Twoim wpisem i do niego głównie się odnosiłem.

  88. Anonim napisał(a):

    @Tobiasz Wybraniec


    Chyba nie powinni zdejmować loga Drupala? ;-)

  89. Paweł W napisał(a):

    @ Marcin:
    A widzisz, nie znasz specyfiki konkursu, bo gdybyś znał, to byś wiedział że osoba prowadząca działalność gospodarczą, wspólnik spóki osobowej lub też członek zarządu spółki kapitałowej będący jednocześnie wspólnikiem NIE MOGĄ zakwalifikować swojego wynagrodzenia jako koszt kwalifikowany do zwrotu z UE. Czyli NIE DOSTAJE KASY za swoją pracę przy projekcie. Nie powinieneś wrzucać do jednego worka firm wydmuszek stworzonych pod projekt oraz tych, którzy naprawdę widzą swoją szansę w tym Programie Operacyjnym (abstrahując od tego czy pomysły są trafione czy nie. Dla tych drugich, mimo że dotacja jest szansą na sukces, jest też problemem, bo oficjalnie nie mogą zarobić na tym że prowadzą projekt. Ich zarobkiem wg PARP będzie przyszły zysk. Czyli teoretycznie muszą od 8 do 16 pracować na etacie, a po pracy siadać do komputera i planować e-biznes. Wiedząc, że tak jest – zdecydowałbyś się prowadzić taki projekt (za friko, licząc na ewentualne zyski za parę lat) ??

    @Krystian
    Budżet RP wpłaca do UE składkę, i potem ta składka jest dzielona między innymi na fundusze spójności. Tak więc rząd wysyła kasę z Twoich podatków do Brukseli, która wraca po części do naszych przedsiębiorców. Ergo: finansujemy te dotacje poniekąd z własnej kieszeni

    Paweł.

  90. Jan Rychter napisał(a):

    @Tobiasz Wybraniec:

    BTW: trochę nie rozumiem wszystkich sfrustrowanych. kasa jest także dla nich… ich problemem chyba nie jest fakt, że dostał żenujący X czy absurdalny Y, jednak fakt, że sami się nie zmobilizowali do działania.


    Trafione w sedno! Zaciekłym krytykom i wyśmiewaczom proponuję: składajcie wnioski! Konkurs jest otwarty.

  91. Sizar napisał(a):

    @Grzegorz – na spokojnie przeczytałem Twój wpis raz jeszcze i przeraził mnie jeszcze bardziej. Ale nie fakt „marnowania” pieniędzy, tylko zbyt pochopnego wyciągania wniosków przez Ciebie.

    Piszesz: „kupmy.to – 671tys. Nigdy nie udało mi się doczekać na uruchomienie serwisu, który dostał od PARP prawie siedemset tysięcy złotych!”

    Po pierwsze skąd pewność, że dofinansowanie poszło na kupmy.to? – sugerowanie się nazwą firmy nie jest wiarygodną metodą
    Po drugie czemu uważasz, ze serwis już ma działać?
    Po trzecie – oni zapewne nie dostali jeszcze tych 700 000. Możliwe, że otrzymali na razie 200 000 (za pierwsze dwa etapy) i wykorzystują je na tworzenie projektu, a pokażą go później (bo czemu mają go pokazywać teraz, skoro chcą np. wystartować w 2010 roku – dokładnie w drugą rocznicę od złożenia wniosku).

    Zresztą to co napisałem odnosi się do sporej części wymienionych serwisów. Mam wrażenie, ze robisz tanią sensację, a sensacyjność wynika z braku wiedzy na temat tego jak działają projekty unijne (to zwłaszcza dotyczy tego, że „już dostały”). W one99.pl mówisz o niewypale kumulatora.pl, o tym że mrezerwacje jeszcze nie powstały (to na nie idzie dofinansowanie) i rzucasz lekko ironiczne – „ale suma 721 000 ładna”. Czyli nic nie wiemy, ale trochę pośmiać się można.

    OK – krytykujmy/oceniajmy serwisy które już działają, ale resztę zostawmy w spokoju, póki nie wystartują.

    Zupełnie innym temat jest racjonalność wydatków, celowość i właściwe kryteria oceny projektów. Zresztą z tego co mi wiadomo, PARP już w drugim naborze kładł dużo większy nacisk na tzw. innowacyjność.

  92. bober napisał(a):

    @Grzegorz: No tak, jak zwykle nieprzemyślany wpis. Spróbuj złożyć wniosek i otrzymać dofinansowanie. A jeśli Ci się uda, spróbuj następnie realizować go tak, jak początkowo założyłeś i otrzymać przy tym refundacje z PARP. Powodzenia przy opisywaniu każdej faktury, umowy, komputera i krzesła. Najpierw zapoznaj się z dyskusjami na necie o tym, na czym polega to działanie (np. goldenline.pl), a potem szydź.
    Do szydzenia i wytykania innym, że niby mają „lepiej” bo „kasę z unii dostali”, to Polacy – jak zwykle – pierwsi.

    A koleżka od Land Rovera – spróbuj wydać kasę z 8.1 na Land Rovera, no spróbuj… Najpierw wyspowiadaj się RIF, na co chcesz wydać AŻ 3 tys. brutto wynagrodzenia dla kierownika projektu!

    Szkoda słów…

  93. Tomasz Woźniak napisał(a):

    @hazan i @MJ
    Chłopaki – czemu nie wystartujecie we wrześniowej rundzie z techall.pl? Lub z innym projektem?

    8.1 ma stymulować innowacyjność – nawet jeżeli 3/4 projektów pójdzie do piachu, to ludzie będą zdobywać doświadczenie, podnosić swoje umiejętności i kwalifikacje – czyli za 2 lata będą dużo mądrzejsi jeżeli chodzi o prowadzenie projektów internetowych. Zapytam się tych co krytykują wydawane „ich” pieniądze z podatków – czym Polska ma konkurować w świecie? Chyba nie produkcją przemysłową? Właśnie innowacyjnością! Spójrzcie na nasze produkty internetowe – Allegro, Ceneo, GG lub nowe przedsięwzięcia np adtaily. Takich produktów nie ma co się wstydzić na świecie, a w większości przypadków zachodnie odpowiedniki są często słabsze. (ebay, pricerunner)

    Kiedyś mówiło się, że Polska jest 2 lata za USA jeżeli chodzi o Internet – mam wrażenie, że teraz to się mocno zmienia i w wielu obszarach „e-usług” (że użyję nazewnictwa PARPowego) jesteśmy naprawdę innowacyjni.

    A to że Polak potrafi – obrazuje poniższe małe zestawienie naborów (8.1 we wrześniu / marcu i lipcu)

    wrzesień 2008:
    – wniosków – 449
    – alokacja – 123.646.000 PLN
    – wpłynęło wniosków na – 193.011.048 PLN
    – % środków – 156,1%

    marzec:
    – wniosków – 882
    – alokacja – 140 901 760 PLN
    – wpłynęło wniosków na – 492.081.370 PLN
    – % środków – 349,24%

    lipiec:
    – wniosków – 1329
    – alokacja – 144.315.644 PLN
    – wpłynęło wniosków na – 898.017.530 PLN
    – % środków – 622,26%

    Bardziej bym się martwił, gdyby kasa, którą możemy wykorzystywać była niewykorzystana. Wszyscy ci, którzy krytykują w stylu „o-boże-znowu-marnotrawią-nasze-pieniądze – a-ja-bym-to-lepiej-zrobił” przeczytajcie komentarz Gośki – 8.1 po akceptacji to dopiero początek mozolnej drogi z rozliczaniem faktur, etapów, księgowaniem, analizowaniem kosztów kwalifikowanych, tworzeniem zabezpieczeń finansowania, pozyskania finansowań itd.

    Zatem podsumowując – bardzo dobrze, że jest tego typu program, faktycznie warto podnieść kwalifikacje osób oceniających (ale także kwotę za ocenę wniosku), trzymam kciuki za wszystkich, którzy złożyli wnioski, gratuluję tym, którzy dostali dofinansowanie (z częścią pewnie się spotkam w funduszu :)) I jeszcze dodam (pomimo tego, że to może zabrzmi trochę patetycznie) – inwestujmy w innowację!

  94. kleo napisał(a):

    sid: najlepsze projekty / ich pomysły faktycznie powstają niekiedy w garażu, ale już na ich rozwój potrzebne są większe pieniądze – google dla przykładu na początku działania zostało wsparte 100 000 dolarów, a w kolejnym etapie 25 milionami… a pracowali w garażu bo był klimat, ale oprócz tego wynajmowali inne pomieszczenia;)

    więc jasne, zgadzam się, że pomysł najważniejszy, ale nie oszukujmy się, cudów nie ma – poza pomysłem, trzeba skądś jeszcze wziąć wydajność sprzętową i takie tam;)

  95. mantrid napisał(a):

    ciekawe jakby wyglądała podobna lista startupów wspieranych przez wyłącznie prywatnych inwestorów? chętnie rzuciłbym okiem na takie porównanie..

    ciekawe też, że inwestor bierze udział w zyskach startupa, natomiast państwo dotując startupa w zyskach już udziału nie ma – innymi słowy, właściciele VC ponoszą ryzyko i dostają zysk, podatnicy zaś ponoszą wyłącznie ryzyko.

  96. Tomasz Woźniak napisał(a):

    @mantrid

    ciekawe jakby wyglądała podobna lista startupów wspieranych przez wyłącznie prywatnych inwestorów? chętnie rzuciłbym okiem na takie porównanie..ciekawe też, że inwestor bierze udział w zyskach startupa, natomiast państwo dotując startupa w zyskach już udziału nie ma – innymi słowy, właściciele VC ponoszą ryzyko i dostają zysk, podatnicy zaś ponoszą wyłącznie ryzyko.

    Każdy z projektów 8.1, który dostał dofinansowanie musi zrealizować tzw „wskaźniki rezultatu” – jednym z nich jest wygenerowanie założonego w biznesplanie przychodu w określonym roku. Jeżeli nie zrealizuje się tego wskaźnika PARP może zażądać zwrotu dotacji. Oto ryzyko samego startupu – w większości przypadków zabezpieczeniem finansowania (np kredytu bankowego) są weksle in-blanco, zatem jeżeli podejmujemy realizację projektu musimy o tym pamiętać. O jakim ryzyku podatników mówisz?

    Od strony inwestorskiej – my tę listę analizowaliśmy już jakiś czas temu i z częścią wnioskodawców się kontaktowaliśmy. Dla funduszu przedsiębiorstwa i projekty, które mają przyznane 8.1 są dużo bardziej wiarygodne finansowo.

  97. Marcin Jagodzinski napisał(a):

    @tomasz wozniak a jaki to ma być przychód w stosunku do inwestycji?

  98. Tomasz Woźniak napisał(a):

    @Marcin Jagodzinski


    Bazując na projektach, które dostały dofinansowanie i te których projekcje przychodów widziałem – składając 8.1 należy założyć zwrot poniesionych nakładów w ok 2 lata od momentu rozpoczęcia działalności (uruchomienia projektu). Można oczywiście założyć dłuższy okres (n+4) gdy projekt się zwróci – ale nie sądzę by przechodziły projekty, które w całym okresie podanym we wniosku nie ma zwrotu z inwestycji.

    Pamiętaj też, że w ramach 8.1 trzeba zapewnić trwałość projektu – czyli: „Wnioskodawca jest zobowiązany do samodzielnego kontynuowania i rozwijania prowadzonej działalności w oparciu o wdrożone i świadczone w ramach projektu usługi elektroniczne przez okres co najmniej 3 lat od daty zakończenia realizacji projektu.”

    Instrukcja wypełniania 8.1:
    http://www.parp.gov.pl/files/74/108/208/2178.pdf

  99. mantrid napisał(a):

    @Tomasz Woźniak:

    8.1 ma stymulować innowacyjność


    a ja myślałem, że ma tworzyć potrzebne społeczeństwu firmy oferujące potrzebne usługi, z których ludzie będą korzystać i będą za nie płacić. ale widzę, że tu chodzi o to aby stworzyć armię wynalazców a’la Q z Jamesa Bonda, którzy będą tworzyć kopnięte wynalazki, z których 3/4 pójdzie na półkę albo do muzeum.

    to jest loteria pomysłów – wszyscy robią zrzutę, może ktoś trafi szóstkę, albo chociaż cztery trójki.

    Bardziej bym się martwił, gdyby kasa, którą możemy wykorzystywać była niewykorzystana.

    to jest dopiero etatystyczne myślenie: są tam gdzieś jakieś ogromne pieniądze i niemal nieskończone środki, które się rychło zmarnują jak ich nie zjemy natychmiast! jabłka w sadzie trzeba zjeść, bo inaczej zgniją! sorry ale to jest postawa kierownika urzędu pocztowego, który musi kupić tonę długopisów, bo jak nie wyda kasy, to za rok mu jej nikt nie zaoferuje ponownie. tego typu programy zasilają tego typu postawy.

    a ja bym wolał aby ta kasa została zaoszczędzona i wydana dopiero np. na następny hit w stylu naszej-klasy, kiedy się pojawi. teraz te pieniądze pójdą na jakieś badziewia i kto wie być może następny dobry projekt który miał szanse powstać w Polsce zdechnie, bo jabłka zostały zeżarte. a może nie zostały – przecież skarbiec Unii i Polski są niewyczerpalne – najwyżej podniesie się podatki i zabierze się środki inwestorom.

    po akceptacji to dopiero początek mozolnej drogi z rozliczaniem faktur, etapów, księgowaniem, analizowaniem kosztów kwalifikowanych, tworzeniem zabezpieczeń finansowania, pozyskania finansowań itd.

    ciekawe ile to wszystko dodatkowo kosztuje podatnika. czy prywatny inwestor także wymaga od startupa tyle kosztownej i bezsensownej roboty z podbijaniem pieczątek? nie, po prostu weryfikuje biznes na bieżąco analizując zyski, w których uczestniczy. i stąd wie, czy inwestycja była prawidłowa, a nie z pieczątek.

    czym Polska ma konkurować w świecie?

    Rozsądnym wydawaniem pieniędzy. Skoro inni wywalają kasę na duperele nie mające szans, to my możemy być lepsi, bardziej pragmatyczni. chcesz na siłę przyśpieszyć wynalazczość, ale w ten sposób zachęcasz ludzi do wynajdywania rzeczy, które niekoniecznie są potrzebne, zakrzywiając tę wynalazczość. Każdy jest przekonany, że jego pomysł jest genialny i zarobi fortunę. Ale nie można tych środków przekazywać każdemu, kto się nawinie.

  100. Tomasz Woźniak napisał(a):

    @mantrid:

    a ja bym wolał aby ta kasa została zaoszczędzona i wydana dopiero np. na następny hit w stylu naszej-klasy, kiedy się pojawi. teraz te pieniądze pójdą na jakieś badziewia i kto wie być może następny dobry projekt który miał szanse powstać w Polsce zdechnie, bo jabłka zostały zeżarte. a może nie zostały – przecież skarbiec Unii i Polski są niewyczerpalne – najwyżej podniesie się podatki i zabierze się środki inwestorom.

    Nie no spoko – w zasadzie to wystarczyłoby złożyć wniosek o nazwie „Nasza Klasa 2” i sukces w kieszeni? Wiadomo, że na 10 projektów część pójdzie do piachu (tak samo jak z innymi biznesami, które powstają), część będzie sobie egzystować, a 1 na 10, lub 1 na 100 będzie megasukcesem. I nie jest możliwe, żeby złożyć i zrealizować tylko TEN JEDEN NAJLEPSZY PROJEKT. Nie jesteś w stanie przewidzieć co będzie kolejną „nasząklasą”.

    I pewnie – lepiej nie robić nic, siedzieć i tradycyjnie po polsku narzekać jak u nas jest beznadziejnie i jak pieniądze PODATNIKA (O ZGROZO!) są przejadane, a jak zachód się rozwija. A nam zostanie uprawa ziemniaków. I krowy. Nie zapominajmy o krowach. A projekty internetowe? Eee – kopiujmy z zachodu. Bo tam innowacja i lepiej. A u nas ziemniaki i krowy. :)

  101. Sizar napisał(a):

    @mantrid:

    a ja bym wolał aby ta kasa została zaoszczędzona i wydana dopiero np. na następny hit w stylu naszej-klasy, kiedy się pojawi. teraz te pieniądze pójdą na jakieś badziewia i kto wie być może następny dobry projekt który miał szanse powstać w Polsce zdechnie


    Chyba zaprzeczasz sam sobie – 8.1 powstało właśnie po, by ktoś kto ma dobry pomysł , mógł otrzymać pieniądze by ten pomysł zrealizować i właśnie stworzyć kolejną naszą klasę. No chyba, że oczekujesz, że pieniądze będą przeznaczane tylko na projekty, które odniosą sukces. W takim przypadku należałoby zatrudnić wróżkę. Ja rozumiem, że dziś każdy może powiedzieć, że Nasza-Klasa to był murowany sukces, ale jakoś nikt tego nie mówił gdy powstawała, bo takie coś trudno przewidzieć. Po zamknięciu notowań giełdowych każdy jest mądry, gdy już wie co wzrosło, a co spadło.

    Nie ma możliwości, by wszystkie projekty z POIG 8.1 odniosły wielki sukces. Część z nich padnie, ale też część może stać się prawdziwą gwiazdą. A gdy serwisy się nie utrzymają – pieniądze będą musiały zostać zwrócone.

    To niesamowite, że z jednej strony jest pełno narzekania jak to młodym przedsiębiorcom jest trudno się przebić, a z drugiej jak pojawiają się takie dotacje, to też są krytykowane :)

  102. Marcin Jagodzinski napisał(a):

    czy nie jest tak, że zasady nakazują świadczenie usługi samodzielnie? jeśli zacząłbym n-k 2.0 i po 6 mcach potrzebowałbym o wiele więcej kasy na serwery, to mógłbym przekształcić firmę w sp. z o.o. i znaleźć inwestora?

  103. mantrid napisał(a):

    @Tomasz Woźniak: wszystkie te pomysły internetowe na zachodzie nie powstały w wyniku przeprowadzenia loterii pomysłów. jeśli chcemy kopiować sukcesy Zachodu, to kopiujmy mechanizmy, które do nich prowadzą. Tymczasem tutaj próbuje się stworzyć cwany sposób na prześcignięcie Zachodu dzięki zmyślnemu konkursowi finansowanemu paradoksalnie m. in. przez tych, którzy żyją z finansowania startupów. próbuje się ominąć mechanizm rynkowy wspaniałomyślnym myśleniem.

    @Sizar: tutaj rozchodzi się o efektywność. jeśli zsumować poczynania inwestorów i przyrównać do takich programów, to ich wróżki są znacznie lepsze niż wróżki z administracji państwowej. w ten sposób pieniądze są rozdzielane wydajniej. inaczej – dzięki takim programom osiągamy rezultaty co najwyżej tak samo dobre, co sektor prywatny, albo znacznie gorsze, dodatkowo przy większych kosztach.

    nie należy uszczęśliwiać gospodarki i innowacyjności na siłę, bo to może zrobić im tylko krzywdę.

    przypomina mi to w pewnym sensie państwową próbę zorganizowania bańki internetowej. tyle, że w 2001 stracili prywaciarze i wyciągnąwszy z tego wnioski nauczyli się być lepszymi wróżkami. tymczasem jak te projekty będą padać a inwestycje państwu nie zwrócą się w postaci podatków przez te firmy płaconych, to za rok podniesie się podatki, załata fundusz programu i zorganizuje kabaret na nowo. i tak w kółko. tak się dzieje przy dotacjach na kopalnie, stocznie i teraz na branżę internetową – jesteśmy nowocześni, ale nadal będą tylko krowy i ziemniaki :)

  104. Tomasz Woźniak napisał(a):

    @Marcin Jagodzinski

    czy nie jest tak, że zasady nakazują świadczenie usługi samodzielnie? jeśli zacząłbym n-k 2.0 i po 6 mcach potrzebowałbym o wiele więcej kasy na serwery, to mógłbym przekształcić firmę w sp. z o.o. i znaleźć inwestora?


    Tak. Jeżeli masz działalność gospodarczą, która dostała dofinansowanie i chciałbyś znaleźć inwestora to możesz przekształcić firmę w sp. z o.o. ale to nie jest krytycznie ważne bo jeżeli inwestor zainteresuje się projektem to sam zaproponuje formę prawną prowadzonej działalności. I potem założenie spółki / przekształcenie to raczej formalność.

  105. sid napisał(a):

    @Tomasz Woźniak:

    #

    * Tomasz Woźniak
    * 21.07.2009 13:28
    *
    Odpowiedz cytuj
    3 inne komentarze od Tomasz Woźniak
    1. 21.07.2009 11:56
    2. 21.07.2009 12:59
    3. 21.07.2009 13:28
    4. 21.07.2009 13:55

    * MyAvatars 0.2
    *

    @Marcin Jagodzinski

    Bazując na projektach, które dostały dofinansowanie i te których projekcje przychodów widziałem – składając 8.1 należy założyć zwrot poniesionych nakładów w ok 2 lata od momentu rozpoczęcia działalności (uruchomienia projektu).


    Po 1. jeśli ubiegasz sie o 671tys to musisz mieć swoje 671tys bo dopiero potem PARP zwróci Tobie koszty, a po 2. niegdzie nie jest napisane, że jeśli dostałeś 671tys. to Twoj projekt musi wygenerować 671tys. w przeciągu 2lat od zakonczenia dofinansowania…

  106. Tomasz Woźniak napisał(a):

    @sid:

    Po 1. jeśli ubiegasz sie o 671tys to musisz mieć swoje 671tys bo dopiero potem PARP zwróci Tobie koszty, a po 2. niegdzie nie jest napisane, że jeśli dostałeś 671tys. to Twoj projekt musi wygenerować 671tys. w przeciągu 2lat od zakonczenia dofinansowania…


    1. No to oczywista oczywistość. :) PARP REfinansuje a nie finansuje.
    2. To prawda, nie jest napisane, ale PARP nie przepuści projektu, który w ciągu kilku lat tylko przepala kasę. Mówię z punktu widzenia własnego doświadczenia i projektów, które dostały/nie dostały dofinansowania.

  107. Sizar napisał(a):

    Dlatego we wniosku dobitnie sugerują, by stosować współczynniki ROI i ROS

  108. Sizar napisał(a):

    miało być „w instrukcji do wniosku”

  109. sid napisał(a):

    to jeszcze moje szybkie pytanie – czy ktoś wie czy takie finansowania będą także organizowane w 2010 roku?

  110. aleksander lucis napisał(a):

    Wspomniałem już u Tomka Sikorskiego o pierścieniach Saturna – http://bit.ly/qWG4s i polecam ten krótki wywód wszystkim, którzy jutro zamierzają świętować 22 lipca ( i nie chodzi mi bynajmniej o imieniny Magdaleny)

    Czytają niektóre komentarze, odnoszę silne wrażenie, że mentalność kołchoźnicza jest jakąś częścią DNA, której nie wytępi wykształcenie forsowane przez pokolenia, czy zwyczajnie podane na tacy logiczne (i proste) argumenty. Od razu dodam, że nikt się nie powinien obrazić na takie określenie skoro taką postawę publicznie prezentuje.

    Zrozumcie jedno – dopóki odgórnie będzie się jednym zabierać, żeby dać (znacznie mniej) innym, dopóty innowacyjność będzie ustępować miejsca cwaniactwu. To nie stymuluje – jak się niektórym wydaje – rozwoju tylko wspomaga pogłębiający się niedorozwój. Jak myślicie jaka jest w Waszym mieście proporcja ciężko pracujących do kombinujących, i jak ta proporcja wygląda w przypadku brazylijskiego plemienia Matis? Od razu uprzedzam, że nie mają dopłat bezpośrednich z ARiMR, ani PROW.

    Właściwie nie jest to już bezpośrednie nawiązanie do tematu 8.1, a raczej do zjawiska jakie kultywuje cała sieć dotacji, pomocy, ulg i innych idiotyzmów, które tak pięknie i bezkrytycznie współgrają z naszym kołchoźniczym DNA. „Dają to bierz, biją to uciekaj” zwykłą mawiać moja babcia. Zgadza się – głupio nie brać jak dają, ale czy naprawdę jest jakaś mądrość w dawaniu tego co się odebrało innym?

  111. maxi napisał(a):

    Problem należy rozbić na kilka elementów:
    1) Czy dotacje pomagają w rozwoju rynku? Moim zdaniem to nieuczciwa konkurencja.
    Załóżmy że Tomek i Janek chcą robić biznes na portalach ślubnych.
    Tomek działa na runku już ponad rok, pomysł finansuje z własnej kasy i nie jest cwaniakiem (nie zakłada lewych spółek). W rozwój portalu wkłada mnóstwo własnego serca i energii bo środki ma małe.
    Janek jest przedsiębiorcą bez doświadczenia i nieprofesjonalnym, ale załapał się na te kilkaset tysięcy z POIG. Portal zrobił słabszy bo i nie ma doświadczenia a poza tym po co się starać jak można kogoś zatrudnić? Ma też zabudżetowane 100 tyś na reklamę w Internecie o czym Tomek może pomarzyć.
    Widać więc że Janek prowadzi nieuczciwą konkurencję wobec Tomka bo ma dostęp do pieniędzy, chociaż ten pierwszy robi to co robi lepiej.
    Dotowanie przez Państwo prywatnych biznesów to promowanie NIEUCZCIWEJ KONKURENCJI i tyle.
    2) Czy należy brać te pieniądze jeżeli są? Oczywiście że tak. Przecież alternatywą jest ich zwrot do UE, więc jeżeli ktoś ma szansę, powinien się o nie postarać.
    3) Czy należy zezwalać na cwaniactwo w postaci zakładania następnych firm tylko po to, aby załapać się na dotację? Takie praktyki powinny być ukrócone przez instytucje nadzorujące ale dobrze wiemy że tak teraz NIE JEST. Obrotny przedsiębiorca założy spółkę z.o.o i jest w stanie pociągnąć kilka takich projektów za kilkaset tysięcy. Nawet jeżeli sam przedsiębiorca nie zarabia, myślicie że jest dużym problemem zatrudnić znajomych, dać im duże pensje z kasy UE i pod stołem poprosić ich o zwrot części z tych pieniędzy? Żaden problem.

    Formuła POIG w obecnej postaci wcale nie promuje młodych ludzi z pomysłem, którzy potrzebują na start 30-50 tyś zł, ale nie są w stanie zaryzykować finansowania projektu za kilkaset tysięcy. Promuje cwaniactwo.

  112. Gośka napisał(a):

    @sid:

    Po 1. jeśli ubiegasz sie o 671tys to musisz mieć swoje 671tys bo dopiero potem PARP zwróci Tobie koszty, a po 2. niegdzie nie jest napisane, że jeśli dostałeś 671tys. to Twoj projekt musi wygenerować 671tys. w przeciągu 2lat od zakonczenia dofinansowania…


    Jeśli ubiegasz się o 671 tys to musisz mieć dużo więcej. Załóżmy, że to 85% wartości projektu netto, ale dolicz proszę jeszcze VAT. Wielkim problemem każdego przedsiębiorcy może być płynność finansowa, stąd prostuję twoje wyliczenia.

  113. smitu napisał(a):

    @Garsija:

    Kolejny inteligentny inaczej… A pan laskawy to ma magiczna szklana kule, wehikul czasu, czy moze wrozkarstwo na UW skonczyl?


    I owszem (apropo inteligencji). Kula mi nie potrzebna – wystarczy mimo wszystko inteligencja.

  114. kleo napisał(a):

    mantrid – napisałeś:

    „wszystkie te pomysły internetowe na zachodzie nie powstały w wyniku przeprowadzenia loterii pomysłów. jeśli chcemy kopiować sukcesy Zachodu, to kopiujmy mechanizmy, które do nich prowadzą. Tymczasem tutaj próbuje się stworzyć cwany sposób na prześcignięcie Zachodu dzięki zmyślnemu konkursowi finansowanemu paradoksalnie m. in. przez tych, którzy żyją z finansowania startupów. próbuje się ominąć mechanizm rynkowy wspaniałomyślnym myśleniem.”

    nie można kopiować mechanizmów w 100% z jednych realiów w inne. w bogatszym kraju – łatwiej o inwestorów. gdy o nich ciężej – czemu by nie wyjść pomysłom naprzeciw z dotacjami? jeśli nie są bezmyślnym przekazaniem dużej kasy, ale wymagają konkretnych rezultatów i działają na zasadzie REfundacji?

    poniżej cytuję Sergeya Brina (chyba nikomu tutaj nie trzeba przedstawiać jednego z ojców-założycieli pewnej znanej wyszukiwarki) – może wszystkim w tej dyskusji da nieco do myślenia;)

    „Pracujemy nad ogromną liczbą projektów naraz, teraz jest ich około setki. Preferujemy niewielkie zespoły, zwykle są to trzy osoby. Co do tematyki tych projektów, niektóre na przykład są związane z biologią molekularną, inne z tworzeniem hardware. Jak widać, jesteśmy dość wszechstronni. Najważniejsze jest dla nas to, żeby dużo się działo. Żeby trafić w dziesiątkę, trzeba najpierw wiele razy spudłować”.*

    *David A. Vice, „Google Story”

  115. Arnold Buzdygan napisał(a):

    Sergey Brin siedzi przy suto zastawionym stole i beka głupstwa. Raz mu wyszło, ma tonę kasy na strzelanie to se może strzelać.
    Ale powiedz to głodnemu, że może polować naraz na 100 zwierząt i nawet 99 razy strzelać i spudłować. Szczególnie jak ma tylko 3 naboje.
    Wyśmieje Cię w try miga, a Ty stosując taką „taktykę” zdechniesz po prostu z głodu.

  116. kleo napisał(a):

    chodziło mi o to, że nie można negować każdej dotacji, która ma miejsce, „bo przecież może się nie udać” – i że lepiej poczekać na jeden projekt na miarę naszej-klasy i w ten zainwestować – odnośnie takich głosów, które się tutaj pojawiały, pisałam…… widzę w tych dotacjach pozytywną energię nakręcającą działania – bez niej na pewno niektóre projekty nie wyszłyby z garażowego etapu….. a to, że część się powiedzie, a część nie – uważam za coś najnormalniejszego pod słońcem ;)
    bynajmniej nie miałam na myśli, żeby mały prywatny przedsiębiorca stosował Brin’ową metodę skoków – pisałam o systemie dotacji (bo taki artykuł właśnie komentujemy…).

  117. NIN napisał(a):

    Powiem tak. Zgadzam się z Grzegorzem ponieważ wiem co za taką kasę można zrobić. Siedzę w biznesie z całkowicie innej branży niż IT (tylko softwarem związany z IT mocno przy usprawnianiu produkcji) – przemysłowa branża i wiem ile trzeba zainwestować w projekty, które NAPRAWDĘ przyniosą dużą stopę zwrotu i to w dłuuugim czasie – zależy od potencjału lokalizacji. Są to przy zastosowaniu KAIZEN kwoty rzędu 50 – 100 tys. zł na punkt, który potrafi zwrócić się w 6 miesięcy.

    A tu dostali po PÓŁ BAŃKI i zrobili – NIC! Śmiechu warte.

    MAŁO TEGO MAŁO TEGO: przedsiębiorca który próbuje dostać dotację na wdrożenie nowych technologii co pozwoli prężniej firmie (STABILNEJ) rozwijać się…w wielu rejonach, np. woj. LUBUSKIE musi wyłożyć 100% wartości inwestycji i DOPIERO startować w konkursach. Proszę Was…a procedury? Po prostu kosmiczne procedury.

    A tu one99.pl dostaje ponad 700 tys. zł. Ok , spadłem z krzesełka z żalu i kwiczę – inaczej szoku nie mogę wyrazić.

    Amen.

  118. Krzysiek napisał(a):

    Panowie – męczycie się …

    PO CO WAM TE SPORY GŁUPIE?! WNET I TAK WSZYSCY ZGINIECIE W ZUPIE!

    Zobaczcie na co idzie kasa w innych programach i jaka to kasa !
    np. dzialanie 4.4

    Oni mają budżety powyzej 100 MLN zł na jeden projekt:

    „VALDI – CERAMIKA” Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Budowa fabryki płytek ceramicznych opartej o innowacyjną technologię produkcji „CONTINUA” 105 743 658,20

    Huta Szkła TUR Adam Szyburski Wdrożenie koncepcyjnej technologii produkcji w sektorze hutnictwa szkła.
    115 268 560,00

    Sitech Sp. z o.o. Wdrożenie innowacyjnej technologii produkcji nowych na rynku siedzeń modułowych
    131 108 688,32

    to jest prawdziwa kasa
    z tych 500 tys z dzialnia 8.1 zostaja grosze w porownaniu z tym…

  119. NIN napisał(a):

    @Krzysiek:

    to jest prawdziwa kasa
    z tych 500 tys z dzialnia 8.1 zostaja grosze w porownaniu z tym…

    Myślisz, że te firmy otrzymały kasę na podobnej zasadzie co te wymienione przez Hazana skoro wyskakujesz z tym pomysłem? Lol. Trzeba wyłożyć często 100% i później startować w konkursie który nie wiadomo czy i tak się wygra. Ponadto banki już niechętnie udzielają gwarancji tak więc w 90% przypadków trzeba mieć kapitał na inwestycje a dopiero później ubiegać się o dotację. Firmy które wymieniłeś stać było na to. Właśnie paradoks: dostaną dotacje tylko ci których na to stać. Dlatego pisałem wyżej: przypadki które opisywał Hazan dostały kaskę od tak…..bo ktoś ocenił, że są OK. Już lepiej żeby przydzielili z 700k dla np. Flakera a nie takie badziewia.

  120. Grzegorz Marczak Grzegorz Marczak napisał(a):

    @Tomasz Woźniak:

    Bardziej bym się martwił, gdyby kasa, którą możemy wykorzystywać była niewykorzystana.

    W budżetówce tak się robi – wydajemy wydajemy bo koniec roku blisko. Jak nie wydamy to nam budżet w przyszłym roku obetną.

    To ma być to popychanie innowacyjności? Kolejny sklep, serwis z ślubami, łącznie ludzi w jednej sieci?

    A te zasady? Każdy ma udawać, że jest młodym przedsiębiorcą? A co z tym starszymi stażem ? Już nie mogą być innowacyjni bo pod procedurę nie podchodzą?

    Szczerze mówiąc mało mnie interesuje jak ciężko jest zdobyć pieniądze z 8.1 i ile to biznesplanów trzeba napisać i jakie weksle podpisać. Robią to dorośli ludzie i podejmują ryzyko znając konsekwencje (tak zakładam choć bardzo możliwe, że za 3 lata będą krzyki „oszukali”!)

    Obiecuję wrócić do tej listy za rok, dwa i sprawdzić jaka jest kondycja tych firm (mam nadzieję, że niektóre z nich rozwiną skrzydła).

  121. Grzegorz napisał(a):

    @maxi:

    * MyAvatars 0.2
    *

    Formuła POIG w obecnej postaci wcale nie promuje młodych ludzi z pomysłem, którzy potrzebują na start 30-50 tyś zł, ale nie są w stanie zaryzykować finansowania projektu za kilkaset tysięcy. Promuje cwaniactwo.

    Zgadzam się. Dostałem dofinansowanie na serwis dla osób chorych na cukrzycę, merytorycznie i businessplanowo bez zarzutów.. ale z dotacji zrezygnowałem, bo uznałem to po kolejnej chwili namysłu za zbyt duże ryzyko dla mojej firmy (żadna spółka z o.o., prywatna działalność).

    Jedno jest pewne, 8.1 to na pewno nie kasa dla garażowych startupów

  122. Arnold Buzdygan napisał(a):

    Stawiam diament za skrzynkę pepsi, że żadna z nich nie rozwinie. Pierwszy chętny?

  123. ms napisał(a):

    Nie wiem czy ktoś ma ochotę zakładać się z Arnoldem Buzdyganem, sławą polskiego usenetu, ale możecie taki zakład wrzucić na jakąś stronę z zakładami. Są takie strony gdzie ludzie obstawiają różne nieprawdopodobne wydarzenia.

    Dofinansowanie może wydawać się ogromne jeśli porównuje się je z samochodami osobowymi, ale na 2 lata pracy zespołu to niewiele. Zresztą, nikt nie musi się ubiegać o 600tys, może o 60tys – też takie wnioski przeszły.

    Co do komentarzy – wiele z uwag komentujących jest nieprawdziwa, albo są to tylko słabo uzasadnione poglądy, niekiedy nawet wewnętrznie sprzeczne [z politowaniem]. Dlatego nie odniosę się do nich wszystkich. Ja tylko do autora blogu.

    Dałeś się trochę wkręcić ragniemu! W notce zakładasz, że z nazwy firmy wynika jednoznacznie, że taki projekt jest dofinansowany, oraz że firma robi tylko ten jeden projekt. Co do tego drugiego to jest śliskie, ale to pierwsze, to możesz poznać tytuły i napisać tą notkę jeszcze raz! :->
    tutaj http://www.poig.gov.pl/Documents/Lista_beneficjentow_POIG_30062009.xls

  124. kubeł zimnej wody napisał(a):

    duzo bicia piany – troche racji i troche bzdur (komentarze) – do wniosku załacza się dokladny kosztorys i wydatki albo sa zaakceptowane albo nie, a potem sa rozliczane na bazie faktur a nie opowiadań. Oczywiscie wiadomo, fakture da sie zalatwic na wszystko ale pozostaje jeszcze osiągniecie rezultatow projektu – to kolejne kryterium rozliczenia. Mamy w portfolio kilka projektow online ktore wszystkie utknely w martwym punkcie juz po skonczeniu – brakowalo na reklame, na handlowcow itd. – zastanawiamy sie nad wnioskiem na nowe projekty i wcale nie jestem pewny czy go złożymy – z lektury regulaminow i zasad dotacji takie mam wnioski – zauważcie że dofinansowania pokrywają 85% kosztu projektu a rozliczenia są w 2 transzach – mozesz dostac zaliczke na 30% ale rozliczasz zaliczke po wydaniu 50% kosztu a potem po wydaniu nastepnych 50% (z czego 15% jest twoje wlasne bo dotacja jest max na 85% calosci) – licząc na okrągło projekt o budżecie 1mln zlotych dostaniesz 300 tys zaliczki 30% – potem potrzebujesz 20% – 200 tysiecy np z kredytu zeby zamknac 1sza transze 50%, do konca projektu potrzebujesz mieć plynność na dalsze 500 tysiecy z ktorych zwrocone bedzie tylko 350 z dotacji, a 150 tys (te własne 15%) musisz udokumentowac fakturami i dopiero wtedy zamyka się rozliczenie. Przy okazji jak poczytac to wskazniki ktore sobie wyznaczysz musza byc osiagniete (chyba ze zaakceptuja ci korekte w trakcie). Regulamin mowi ze jak sie rozminiesz z zalozeniami to zwracasz dotacje z odsetkami (do umowy o dotaje jest umowa wekslowa).

    Tak wiec nie jest to wszystko takie kolorowe, tez sam sie na poczatek napalilem ze kasa za darmo, ale warto sobie o tym pomyslec dokladnie, to jest 2 lata patrzenia na rece i duze zobowiazanie. Co do samych kwot to jak trafnie pisze przedmowca – moze sie wydaja duze ale 2 lata dzialania bizensu i stworzenie czegos od zera troche kosztuje – przy polskich kosztach pracy 3 osoby z wynagrodzeniem 6000 netto (zakladam ze robisz projekt full time) to 360 tys na rok dla pracodawcy! Do tego jakis drobny sprzet z legalnym softem, koszty ksiegowe, koszty biurowe, konsultacje prawne regulaminow itd – wiec z samej dotacji raczej wszystkiego sie nie pokryje. Wszystkich oswieconych tworcow komentarzy zachecam zeby zlozyli wniosek, i podpisali zobowiazanie na kwoty ktorych na oczy nie widzieli (sam tez nie widzialem) i zafundowali sobie hajlajfowa bajke na 2 lata jak tak to widzą:) Najbardziej mnie rozbawil komentarz o Land Roverach:) typowe polskie bicie piany:)

    W kazdym razie jak ktos ma pomysl, i zgodnie z zaleceniami programu 8.1. ma sensowne wlasne zrodla finansowania wydatkow (zasada refundacji) to mysle ze warto to rozwazyc, w porownaniu do Venture Capital w dotacji jestes tylko uwiazany ale faktyczny koszt jest zerowy, troche stresu. Troche sie rozpisalem, ale moze da to komus do myslenia:)

  125. błe napisał(a):

    kubel:

    1. sam zalozylem firme pol roku temu (branza IT).
    jade na legalnym sofcie, zadnych dofinansowan, licze sie z kazda wydana zlotowka.

    jak zarzadzasz wlasna kasa i wiesz, ze jak porobisz glupoty to lecisz pod wode – wtedy stararasz sie przemyslec kazda decyzje.
    jak masz duze dofinansowanie, to zazwyczaj troche masz gdzies czy na czym lekko poplyniesz, nie tniesz kosztow itd. wydawanie kasy na ‚duperele’ przemilcze ;)

    2. koszty wykonania portalu – nie zartujmy.
    za 100k jestes w stanie zrobic duuuzy portal w sporej firmie – nawet zasilony sensownym contentem. za dodatkowe 30k masz do tego zarzadzanie wdrozeniem i czescia utrzymania.

    3. inne koszty / odpowiedzialnosc / spelnienie zalozen – nie zartujmy – w tych przypadkach jak ktos nie przygotuje schrzanionego wniosku – to zalozenia trywialne do spelnienia.

    trwonienie kasy i tyle.
    zreszta jak ktos tutaj slusznie zauwazyl – jak ktos chce wyrzucac pieniadze w bloto to OK – tylko nie z moich podatkow.

  126. Bartek napisał(a):

    @NIN:

    Powiem tak. Zgadzam się z Grzegorzem ponieważ wiem co za taką kasę można zrobić. Siedzę w biznesie z całkowicie innej branży niż IT (tylko softwarem związany z IT mocno przy usprawnianiu produkcji) – przemysłowa branża i wiem ile trzeba zainwestować w projekty, które NAPRAWDĘ przyniosą dużą stopę zwrotu i to w dłuuugim czasie – zależy od potencjału lokalizacji. Są to przy zastosowaniu KAIZEN kwoty rzędu 50 – 100 tys. zł na punkt, który potrafi zwrócić się w 6 miesięcy.A tu dostali po PÓŁ BAŃKI i zrobili – NIC! Śmiechu warte.


    Ciekawe, ciekawe. Podziel się proszę informacją czy te 50-100tyś to całościowe koszty projektu obejmującego wynajem biura, całość płac dla pracowników, know-how itd.?

  127. bk napisał(a):

    No ta ja też wystartuję o dofinansowanie.

  128. Adrian Łaźniewski napisał(a):

    Boże jak wy nic nie wiecie :-)! Projekty ślubne dostają wsparcie bo jest realizacjia polityki prorodzinnej :-). Idąc takim tropem interesującym biznesem może być też portal randkowy :-).

  129. Artur Brzyski napisał(a):

    Nie chce mi się nawet czytać tych wszystkich bzdur. Artykuł jest nierzetelny. Autor wyszedł z założenia, że wystarczy sprawdzić, czym firma na liście się TERAZ zajmuje i napisał, że to na to poszła kasa z UE.

    Benhauer uruchomił Jobmatch.pl w ramach 8.1 IG, a nie stronę firmową!
    Fajnewesele.pl nie ma na swojej stronie żadnej e-usługi w ramach 8.1, bo byłoby to napisane, zatem nad czymś pracują.

    Z tą kasą to nie tak prosto. Projekt musi być rentowny. Musi być rozwijany przez 3 lata po okresie dofinansowania (max. 2 lata). Zatem firma musi istnieć ok. 5 lat.

    No i najtrudniejsze, projekt musi zarobić taką ilość pieniędzy, jaką wyda, czyli osiągnąć break even point, mówiąc tak ładnie biznesowo. Inaczej kasa do zwrotu.

    Wszystkim polecam przejść przez etap napisania wniosku i zobaczenia, że rozpisanie wszystkich wskaźników kosztu/celu/przychodu/rentowności itd. to nie bułka z masłem.

    A na ocenianie adekwatności wydanych pieniędzy będzie czas za 5 lat. Z resztą te nieadekwatne będą zwrócone, także nic nie ginie.

  130. Arnold Buzdygan napisał(a):

    Będą zwrócone? Niby przez kogo? Przez spółki wydmuszki?
    Ubawiony po pachy

  131. Artur Brzyski napisał(a):

    Eh brak słów na dyskusję z malkontentami. Jak ktoś zakłada pewne wskaźniki rentowności na kolejnych etapach, które mają go przybliżyć do break even point, to potem musi je spełnić. Jeżeli tego nie zrobi, to nie dostanie refinansowania. Bo nikt tu nikomu nie daje pół bańki i mówi, róbta co chceta. Pieniądze są wypłacane w transzach po sprawozdaniach.

    A jak spółka wydmuszka nie spełni wskaźników rentowności po okresie refinansowania (min. 3 lata), zamknie się, nie będzie rozwijać projektu itd. to będzie musiała oddać dotację. Jasne, że pewnie ogłosiłaby bankructwo, ale to na pewno nie jest taka bułka z masłem, że bierzemy kasę z UE i robimy byle co. Poza tym trzeba włożyć własne 15%.

    Najłatwiej krytykować tym, co nie spróbowali. Kasa jest, jak się jej nie wykorzysta, to wróci do UE i pójdzie gdzie indziej.

  132. michał napisał(a):

    Po przeczytaniu całej konwersacji:
    1. Powodzenia życzę całej UE całej biurokracji, jej projektom i projektantom.
    2. Powodzenia życzę wszystkim nadętym bufonom.
    3. Jednak jak to ktoś określił lepiej robić projekt po partyzancku.
    Uruchomić go po partyzancku lub po prostu przy 50% skończonego przemyślanego projektu zacząć go na poważnie – czyli za odłożoną wcześniej kasę.
    Jeśli :
    1. Projekt jest naprawdę innowacyjny (techologicznie) a nie duplikowany czego
    narazie w polskim interenecie nie spotkałem (no może spotkałem ale jakieś 8-9 lat temu kiedy allegro jeszcze nie wysyłało pocztówek z autoryzacją a fajne numery w gadu gadu były darmowe )
    2. Projekt wyprzedza o conajwyżej 5-6 miesięcy rozwój internetu i jego usług. (jeśli o więcej nikt ci nie uwieży bo nie ma projektu którego nie dało by się zduplikować dziś w 5-6 miesięcy)
    Niestety ale widzę że UE przyjeła zasadę dajmy każdemu karabin lub naboje a może coś się trafi i wygramy wojnę. Nie przyjęła jednak do swojej małej wiadomości że zawsze możesz zwrócić się z prezentacją do jednej z wiodących w usługach internetowych firm z pewnego stanu na pewnym kontynencie lub do pewnych firm z pewnej wyspy z Europy i myślę że skutek będzie lepszy niż żebranie o kasę od nadętych bufonów którzy bardzo wiedzą jak ale to bardzo chcą się wykazać. Myślę że w takim momencie wystaczy prezentacja narzędzi i samej funkcjonalności oraz przekonanie o wartości projektu przed gronem ekspertów. Przede wszystkim zaufanie sobie i zaufanie ludzi a nie biurokratyczna farsa zgodności wszystkiego co do jednego grosika i pięknej marynarki a pod biurkiem często słoma wystająca z butów i gumiaki chociaż jest lato.
    Niestety od kiedy miałem nieprzyjemność poznać bliżej UE to jest to coraz większe g…. nic więcej niż wolność poruszania się pomiędzy obszarem, wolności pracy i zatrudnienia wolność waluty i handlu co równie dobrze mogły by regulować odgórne ustalenia i jako taki pakt.
    Mam nadzieję że ktoś zrozumie moje wypociny.
    Jeśli nie do wszystkich którzy złożyli / składają wniosek pijcie mleko z cyca puki można.

  133. Arnold Buzdygan napisał(a):

    Arturze Brzyski: nie rozśmieszaj mnie z tym „trzeba włożyć własne 15%”.
    Oczywiste jest, że te 15% to też z dotacji bo projekty są odpowiednio nadmuchane.
    Takoż uzyskanie „współczynnika rentowności” to bułka z masłem. Jak to mówią księgowe – „papier był cierpliwy i wszystko łykał, a komputery są jeszcze lepsze”

    Co do funduszy. Taka Nadrenia-Płn Westfalia ma fundusz filmowy.
    I Polska ma fundusz filmowy – Polski Instytut Filmowy
    Ci z tego niemieckiego landu do uruchomienia projektu chcą tylko scenariusza, nasz Instytut Sztuki Filmowej tony papierów (jak to biurokraci).
    Niemcy INWESTUJĄ, Polacy – DOTUJĄ.
    Skutek jest taki, że ten mały landzik ma ponad 300 mln euro na filmy i chętnie finansuje projekty z każdym kto tylko wejdzie w kooprodukcje z kimś z ich kraiku.
    Oczywiście jeśli scenariusz uznają za ciekawy.
    Polski fundusz żeruje na naszej kasie, zdzieranej co roku od wydawców i… brak mu standardowo kasy na filmy.
    Niestety biurokraci z UE nie uczą się na takich przykładach niczego. :)

  134. błe napisał(a):

    @ Artur Brzyski
    „Najłatwiej krytykować tym, co nie spróbowali. Kasa jest, jak się jej nie wykorzysta, to wróci do UE i pójdzie gdzie indziej.”

    Ja podziwiam tych co wystartowali ze swoim biznesem – pod warunkiem, że zrobili to za swoją kasę…

  135. Zbigniew napisał(a):

    Bardzo cieszy mnie fakt iż strona intergo.pl została zauważona :) i to na pierwszej pozycji – szkoda tylko że z tak negatywnym nastawieniem autora, który nigdy nie złożył i pewnie nie złoży wniosku z działania 8.1 – bo lepiej jest komentować niż samemu działać:).
    Dla niewtajemniczonych negatywnie nastawionych do tych których wnioski przeszły i zaczęli je realizować: w I edycji składania wniosków najpierw trzeba wyłożyć minimum 50 % kwoty aby starać się o zwrot – a zwrot tej kwoty to 85% kwoty netto gdy na początku trzeba wydać kwotę brutto – rachunek jest prosty – musieliśmy wyłożyć ponad 400 tys. zł (w tym są koszty niekwalifikowalne) z własnej kieszeni pożyczając z wszystkich możliwych stron, głównie od osób prywatnych (żaden bank nie udzielił pożyczki, a skoro firma nie ma nawet roku to skąd miała mieć takie pieniądze?) żeby starać się o jakikolwiek zwrot – dodam iż do dnia dzisiejszego jak na razie nie zobaczyliśmy ani grosza unijnych pieniędzy. A projekt ten to prawdziwa innowacja i marzenie życia, który bez pieniędzy unijnych nie miałby w ogóle szans powstania.

    Panie Grzegorzu, powinien Pan również wiedzieć że na realizację projektu są DWA LATA(!), zaś serwis intergo.pl powstał w pół roku i dopiero teraz jest optymalizowany i przyspieszany i z dnia na dzień poprawiany. Działa nad nim na prawdę wielu ludzi i to często całkowicie za darmo (jako właściciel do dnia dzisiejszego nie miałem nawet grosza wypłaty), aby stworzyć totalnie innowacyjny serwis – jeszcze żaden serwis w Polsce i w Europie nie ma takich funkcjonalności jak intergo.pl – można w nim wyszukać, porównać oferty sprzedawców ( w tym również indywidualnych sprzedających rzeczy używane) i kupić wrzucając wszystko do jednego koszyka i dokonując jednej płatności.
    Na czym ma polegać innowacja jak nie na takich właśnie rozwiązaniach – sklepy i Sprzedawcy za darmo wprowadzają produkty, a Klient ma maksymalnie ułatwione zakupy od początku do końca, nie wspominając o wielu innych innowacjach.

    Drogi Panie Grzegorzu – niektórzy na prawdę chcą zrobić coś innowacyjnego i fajnego w internecie i na prawdę się starają – bo nie jest prosto tworzyć w tak trudnym kraju negatywnie nastawionym do tego co może okazać się sukcesem.

    Mimo wszystko życzę Panie Grzegorzu wielu sukcesów na Pańskim blogu. A my ze swojej strony zrobimy wszystko aby serwis intergo.pl pomimo tak negatywnych opinii odniósł sukces – dopiero powstajemy, poprawiamy błędy i wciąż się uczymy! Każda uwaga jest dla nas konstruktywna i nawet za takie podejście i komentarz dziękujemy! Może być Pan jednego pewien – na pewno nie zmarnujemy unijnych pieniędzy i stworzymy serwis, na który zapraszam za parę miesięcy – wówczas gdy zostanie w pełni ukończony i odniesie 100% sukces. I tak pewnie będzie z większością innych projektów, którym życzymy jak najlepiej.

    A wszystkich negatywnie nastawionych – zapraszam do składania wniosków skoro uważają iż jest to takie banalne. W III edycji w ciągu trzech dni złożono 1329 wniosków na kwotę 898.017.530,62 zł gdy do podziału jest tylko 144 315 644,29 a więc co 6 wniosek ma szansę na dofinansowanie. A otrzymane dofinansowanie to dopiero początek …

  136. keny napisał(a):

    @Artur Brzyski:

    No i najtrudniejsze, projekt musi zarobić taką ilość pieniędzy, jaką wyda, czyli osiągnąć break even point, mówiąc tak ładnie biznesowo. Inaczej kasa do zwrotu.


    Gdzie tak jest napisane? Szukałem i nic takiego nie znalazłem.

  137. Krzysztof napisał(a):

    Byłem rzeczoznawcą zewnętrznym d/s ocen 8.1 w kilku województwach. Dziś wolę pisać te wnioski, bo przychód wielokrotnie wyższy a PARP zbzikował na poziomie klauzul poufności (chwilami myślę, że jako ekspert w innym programie nie mam prawa jeździć tą samą autostradą, co człowiek, który za 3 lata złoży wniosek o dofinansowanie). Staję w obronie PARP. Wnioski są bardzo dokładnie sprawdzane przez niezależnych ekspertów i nie da się ot, tak przeskoczyć. Zrobienie elementarnej promocji produktu cyfrowego to już 100 tys, a gdzie pozostałe koszty? Te projekty mają generować zyski a nie zabawę w synka, który zrobił stronkę dla firmy taty i nie wie, co dalej z tym począć. Tu nie ma przestrzeni na wygłupy. Nie mówię, iż eksperci są nieomylni – każdy popełnia błędy, lecz przedstawiona tu ocena autora jest dla mnie zbyt jednostronna. Wszystkich niedowiarków zapraszam do dyskusji.

    1. Iwka napisał(a):

      Do wszystkich obrońców PARP-u i startupów przez niego finansowanych. Zobaczcie na stronę kupmy.to czy nie działający już intergo.pl. To są dowody rzeczowe.

    2. Zbyszek napisał(a):

      Iwka: Do wszystkich obrońców PARP-u i startupów przez niego finansowanych. Zobaczcie na stronę kupmy.to czy nie działający już intergo.pl. To są dowody rzeczowe.

      Dziwny komentarz Iwka – zaskoczę Cię bo serwis intergo.pl akurat ma się świetnie – ma ponad milion produktów i tysiące użytkowników, bardzo duże obroty i dawno zarobił już dużo więcej niż dostał z dofinansowania. Akurat intergo.pl jest świetnym przykładem na to jak dobrze te pieniądze zostały wykorzystane. Przed wydaniem opinii warto chociażby wejść na stronę, którą się chce opisać w negatywnym świetle i sprawdzić. Ale cóż – żyjemy w takim kraju że łatwiej nam jest dać „negatywa” niż „pozytywa” a samemu nic nie robić. Na prawdę ciężko się u nas robi biznes. Jest kilka na prawdę świetnych start-upów i serwisów które dobrze wykorzystały pieniądze unijne – trzeba się tylko rozejrzeć i może wydac opinie takim właśnie stronom.
      A czy uważacie, że ludzie obserwujący wydatki pieniędzy unijnych przeznaczonych na budowę dróg, poprawę infrastruktury, Rozwój Polski Wschodniej czy pieniędzy przeznaczonych na Kapitał Ludzki czyli na te „na ważniejsze sprawy” wydają tylko „pozytywy” – bardzo Was zaskoczę – tam dopiero jest negatywnych opinii. Ciągle komuś coś nie pasuje – czyli tu pieniądze źle wydane, tu nam drogi nie zrobili, tu koleje coraz gorsze, a dlaczego tylko Polska Wschodnia a nie Zachodnia, czy Północna, a tam też bez sensu wydają, a po co takie szkolenia itp. itd.
      Polska przedsiębiorczość musi się rozwijać (choćby poprzez działanie 8.1 czy 8.2) bo inaczej Państwo umrze i drugi raz juz tak dobrze się nie oprze kryzysowi, a później jak Cię zwolnią (być może właściciel Firmy która otrzymała dofinansowanie) to dopiero będzie negatywnych opinii że nikt o Ciebie nie zadbał, że wszyscy właściciele Firm to oszuści i złodzieje a Państwo to największy złodziej i dlaczego o mnie nie zadbał – już nie mówiąc o Unii do której należymy.

  138. Zbigniew napisał(a):

    Dziekuję za wypowiedź Panie Krzysztofie – może da to do myślenia nie tylko autorowi ale również tym, którym wydaje się iż otrzymanie dotacji i prawidłowe jej rozliczenie jest takie proste. Strona czy serwis po zakończeniu projektu musi osiągnąć odpowiednie wskaźniki – a wskażniki te muszą byc na odpowiednim wysokim poziomie – w przeciwnym razie wniosek nie miałby szans przejść przez ocenę merytoryczną sprawdzających. Dodatkowo po zakończniu projektu strona musi sama na siebie zacząć zarabiać – totatalnym minimum utrzymania dofinansowonej strony sa 3 lata!

  139. sdafsdafre napisał(a):

    Murzyny z Polski nie widzieli pieniędzy i ujadają

  140. sdafsdafre napisał(a):

    @sid: Google w garażu za mniej niż 7000 USD? I YouTube na hosting materiału wideo też zrobiło tylko drobną ściepę? Co za mitoman.

  141. sdafsdafre napisał(a):

    @błe: a ja jadę na nielegalnym hardzie. kokaina, heroina

    a co do „wydawania Twoich podatków” – moi drodzy, ten etap historii nazywa się redystrybucja bogactwa starej unii na wschód. Silą się w Brukseli, żeby to wyglądało na akceptowalną sprawiedliwość społeczną i stąd mamy takie programy PARP-u. Optymalny kierunek rozwoju społeczeństwa, nieoptymalny – nie zabieram głosu w tym aspekcie polityki. Natomiast Polacy chwytający ducha kapitalistycznego ujadania, że im ktoś podatki zabiera na innych Polaków są żałośni. Proszę tak pyszczyć na innych Polaków na anglo-, niemiecko- i francuskojęzycznych portalach, a nie tutaj. Większy posłuch nawet będzie.

  142. xman napisał(a):

    hmm… ciekawe, że realizacja projektu nie może się rozpocząć przed złożeniem wniosku – a tymczasem 500 tys. dostaje Freshmail – wytłumaczy mi to ktoś?

  143. gforce napisał(a):

    „Zawiść to uczucie dyskomfortu powstające wtedy, gdy osobiste cechy, posiadane przedmioty lub osiągnięcia nie dorównują ich poziomowi/jakości u innych osób. W zawiści osoba chce posiadać to, co ma inny, albo życzy drugiemu, aby był tego pozbawiony. (…) Zawiść jest destruktywna dla stanu ducha.” Wikipedia

  144. błe napisał(a):

    gforce: jak mi złodziej obrabia chatę, to rzeczywiście czuję zawiść – on ma a ja już nie mam…

  145. błe napisał(a):

    sdafsdafre: no jak lecisz na koce, to wiesz że pierwsze działki są darmowe… i nie jest to powodowane szczodrością czy wielkim miłosierdziem dealerów :-)

  146. Tomasz_izimany.pl napisał(a):

    kurcze. trzeba było brać na izimany.pl, jak dawali… tylko wtedy trzeba by było czekać z rozruchem. jeszcze moje pytanie – gdzie innowacyjność rozwiązań w tych projektach? niektóre owszem – ciekawe, ale wesela w Internecie? gdyby ktoś zaoferował wzięcie (ważnego w świetle prawa) ślubu przez Internet, t by byłą innowacja! goście na videokonferencji raczą się tortem przesłanym kurierem! albo: videokonferencja z wesela – „masz rodzinę w USA? zamiast fundować im bilety – zrób im videokonferencję! rozkładamy telebim/rzutnik w kościele i na sali weselnej, a Twoi zagraniczni goście biorą udział on-line we wszystkim!”

  147. Pawel napisał(a):

    Stary watek ale niezle mnie zirytowal. Juz wiem przynajmniej na co ida moje podatki. Projekty, z wyjatkiem 1 sa baaaardzo slabe, 1 sredni i tyle. Prowadze serwis z dosc ciezkiej dla uzyskania popularnosci branzy (cos pmiedzy architektura a inwestycjami, jakbym zrobil jakas rozrywke mialbym juz pewnie 3 razy tyle uu) i wkladajac w projekt 500 zl/rok (sam pisalem skrypty, robilm grafike i pisalem content) i okolo 2-3h pracy dziennie mam blisko 4k uu dziennie i z tego co widze jest wyzej w popularnosci od najpopualrnijszego z tych serwisow (przynajmniej wg Alexa). Jabym mial choiaz 20k na start to pewnie bym mial 4 razy wiecej contentu i tyle samo wiecej userow, a 700k to bym pewnie nie umial wydac bez zwyklej defraudacji. No bo co bede kupowal lapy za 20 tys? Jedyne co mi przychodzi na mysl, to lepsze oprogramowanie i jakiegos freelancera do optymalizacji:/

  148. Bartek napisał(a):

    @Pawel

    To trzeba było zamiast samemu robić wszystko w serwisie postarać się o zewnętrze finansowanie i teraz nie psioczyć na innych że oni potrafili to zrobić.

  149. gforce napisał(a):

    @Bartek

    TAK! jestem beneficjentem 8.1 z ostatniego naboru, włożyłem dużo pracy, wyłożyłem dużo pieniędzy, w połowie przyszłego roku pochwale się efektem. pozdrawiam

  150. gforce napisał(a):

    @błe

    to właściwe uczucie w takim wypadku, ale nie zakładajmy że ktoś z beneficjentów 8.1 obrobił ci chate

  151. johny napisał(a):

    a ja mam takie pytanie: mamy grupe znajomych kolesi, powiedzmy 5 misiow z pomyslem na i-biznes. kazdy z nich zaklada sobie za 1000 pln spolke zoologiczna (realny koszt) i kazdy pisze wniosek o dofinansowanie. z tych 5 spolek powstaje kilka kolejnych spolek zooologicznych gdzie udzialowcami jest 5 spolek wyzej wspomnainych misiow. skladaja 30 wnioskow, dostaja dofinansowanie na polowe z nich i zaczynaja „realizowac” projekty zlecajac sobie nawzajem uslugi po zawyzonych cenach. oczywiscie osoba wnioskujaca nie moze brac pensji z dofinansowania, ale nikt nie zabroni brac jej pensji w spolce kumpla. tak samo mozna nabyc nowe fury 4×4 z zysku wypracowanego przez spolki kolego ktorzy dla nas realizuja „usługi w ramamch projektu”

    po 2-3 latach i wypompowaniu kasy, spolki oglaszaja upadlosc lub sa likwidowane, a parpowi mowi sie „sorry” mimo szczerych checi nie wyszlo?

    ile jest „grup biznesowych” dzialajacych wg powyzszego schematu? zupelnie po legalu dzialajacych. wklad wlasny? no problem, te 150 czy 200 tysi moze sobie krazyc miedzy spolkami i finansowac wydatki w ramach wkladu wlasnego…

  152. błe napisał(a):

    gforce: przypominam, że nowoczesne „wojny” prowadzi się teraz ekonomicznie nie siłowo :-)

  153. juan napisał(a):

    johny: najpierw poczytaj trochę dokumentacji związanej z działaniem 8.1, a później się wypowiadaj. 99% treści twojego wpisu jest NIEPRAWDZIWA i wykluczona przez różne regulaminy, rozporządzenia itp.

    Prośba do wszystkich krzykaczy: zanim coś napiszecie, to upewnijcie się, że to jest prawdą i ma gdzieś poparcie.

    Pozdrawiam

  154. błe napisał(a):

    juan: no właśnie…mam takie skojarzenia…jeszcze nie tak dawno prawdę u nas regulowano właśnie za pomocą regulaminów, rozporządzeń, itp. Wszyscy się do niej stosowali i nie było innej prawdy…

  155. Art napisał(a):

    Owoce pilotażowego naboru do 8.1 są żałosne. Nie chodzi o zaprogramowanie czy design, ale jałowość tego wszystkiego.
    Nie to, że rozdmuchane budżety projektów – ale sorry, gdzie tu jest innowacja?

  156. klon napisał(a):

    Witam, mimo, że jestem stałym czytaczem tego bloga, to jest to mój pierwszy komentarz. Przyznam się, że z braku czasu nie przeczytałem wszystkich komentarzy(temat wzbudza duże poruszenie) sam planuję startować w przyszłości o dofinansowanie z programu 8.1, jednak warunki – jak mi się wydaje – nie są takie łatwe do spełnienia: mała/mikro firma, działająca mniej niż rok – tu problemu nie ma, ale: wykazanie zabezpieczenia finansowego na 100% dofinansowania – w przypadku małej firmy chyba nie jest łatwo. Ten warunek wzbudza u mnie spore podejrzenia, że dofinansowanie do uczciwych młodych przedsiębiorców raczej nie trafia(sposób przyznawania też o tym świadczy). Chcę założyć własną działalność – i to będzie mój pierwszy kontakt z przedsiębiorczością, ale jak ktoś mi wyjaśni jak zdobyć np. 800tys. zł w niecały rok, będę wdzięczny :)

  157. obiektywny napisał(a):

    ciekawa jest formuła większości postów…może wynika z faktu braku zrozumienia przesłania działania 8.1, Ma ono wpierać innowacyjność przedsiębiorstwa w zakresie kreowania e-usług. Jest takie przedsięwzięcie i jest silne wsparcie UE zatem po co to krytykować . Pakiet startup jest szansa dla wielu młodych prężnych przedsiębiorców, którzy bez zaplecza finansowego nie są wstane zrealizowac swoich bardzo często ciekawych pomysłów. Ale cóż to nasz maniera narodowa – skaza- zawiść i wieczne malkontenctwo. Zachowujemy się jak przysłowiowy pies ogrodnika i takiej treści większość komenatrzy…..

  158. Adam napisał(a):

    Rozumiem, że pomysłodawcy tego artykułu, chodziło raczej o to, że „leszcze dostają na pierdoły a mnie, fachowca pełną gębą nikt nie docenia”. Polecam zmierzyć się z tematem pisania i rozliczania wniosków – wtedy autor będzie kompetentny, aby wyrazić swoje zdanie. Bo na tę chwilę to jest tylko takie typowo polskie „psie ogrodnictwo”.

  159. Łukasz Matuszewski napisał(a):

    Niedawno pokazał się artykuł w Gazecie Prawnej na temat sprzedawania projektów POIG. Zaraz po tym PARP napisał oficjalne stanowisko w tej sprawie. Mam jednak wątpliwości czy dotyczy to także spółek z o.o.?
    Więcej na ten temat:
    http://www.twojaeuropa.pl/grupa/75/sprzedaz-projektu-poig-8-1-a-umowa-o-dofinansowanie

  160. userkare napisał(a):

    Ci którzy mówią, że Hazan to pies ogrodnika albo krytykują osoby które twierdzą, że to marnotrawstwo pieniędzy bronią tylko swoich stron na rzecz setek tysięcy złotych które dostaną gdy ich beznadziejna strona utrzymie się na hostingu za kilka tysięcy złotych przez parę lat. Podczas gdy nawet serwer na webd.pl w najtańszej opcji by wystarczył bo ruchu nie będziecie mieć wcale, chyba, że spam na śledziku zrobicie. Masakra co się dzieje w tym państwie, tyle pieniędzy jest potrzebnych na ważniejsze sprawy a ładuje się je w koszmarne strony…

    1. Przemysław napisał(a):

      Zapraszam do lektury, naprawdę warto:

      Wzór skargi na PARP do KOMISJI EUROPEJSKIEJ : (pewnie niedługo Wam się to przyda)

      http://ogrodidom.eu/files/pdf/skarganaPARPdoKEDIO.pdf

      Czy PARP sięga po metody z czasów Stalina ?

      Udało nam się wyrwać bardzo ciekawe pisma z PARP i Ministerstw.

      Pod tekstem wstawiłem dwa załączniki

      http://ogrodidom.eu/news/czy-parp-siaga-po-metody-z-cz

      O to jak PARP wdraża POIG 8.1
      Raport jaki został opracowany dla nas przez doradcę zewnętrznego.

      Kochani nie dajcie się ogłupić urzędasom, z 8.1 wypłacono 2,3 % pieniędzy.

      Dysponuje pismem, że pieniądze PARP zamierza wypłacać po zakończeniu projektu

      Zaliczki, płatności pośrednie to porażka

      http://ogrodidom.eu/news/raport-z-wdrazania-poig-dla-k

      Przemysław Jakubowski

      Jestem tak zdesperowany że poszedłem na wojna z PARP, złożyłem pozew i zapłaciłem ponad 16 tys. opłaty sądowej.

      http://ogrodidom.eu/news/dio-w-konflikcie-z-parp,2062….

      Pamiętajcie, że realizując projekt trzeba mieć kasę na opłatę sądową + prawnika

      Przemysław Jakubowski

  161. znajomy_beneficjentow napisał(a):

    “Poznaniak wraz ze znajomymi jest związany z wieloma spółkami, które startują po unijne pieniądze. To nie podoba się PARP. Dlaczego? Bo kiedy te same osoby i spółki obracają unijnymi pieniędzmi, żonglują między sobą fakturami i umowami, a do wykonywania usług angażują krewnych, beneficjentami jest wąska grupa znajomych” — twierdzi “Gazeta Prawna”.

    Panie Przemyslawie. Znam przynajmniej 3 osoby, ktore dostaly po ponad 800tys na „dziwne” projekty i juz sa ze soba w kontakcie, aby wlasnie w ten sposob „przerobic” te srodki. Zatrudniona jest juz cala rodzina, beda mieli z czego sie utrzymac przez najblizsze pare lat. Kazdy ma swoja spolke (pod jakas zmyslna nazwa – bron Boze nazwiskiem) i jest gotowa do dzialania. Dodam tylko, ze osoby te na g.. sie znaja i tylez tez potrafia.

    Jezeli Panu taki pomysl nie przyszedl do glowy, to innym jak najbardziej.

  162. Ogrodnik napisał(a):

    Bardzo ciekawe, a przede wszystkim motywujące informacje. Jest to bezpośredni przykład na to, że praca w internecie to biznes taki sam jak każdy inny. Wymaga dużo nakładów pracy i funduszów

  163. LEIF napisał(a):

    @saulegoode Join the conversation at #blether http://t.co/kCJPFBz5

  164. A teraz bajeczka na dobranoc…. z udziałem PARP

    Przemysław Jakubowski

    http://bioinfo.pl/about.html

  165. znajomy_beneficjentow: “Poznaniak wraz ze znajomymi jest związany z wieloma spółkami, które startują po unijne pieniądze. To nie podoba się PARP. Dlaczego? Bo kiedy te same osoby i spółki obracają unijnymi pieniędzmi, żonglują między sobą fakturami i umowami, a do wykonywania usług angażują krewnych, beneficjentami jest wąska grupa znajomych” — twierdzi “Gazeta Prawna”.Panie Przemyslawie. Znam przynajmniej 3 osoby, ktore dostaly po ponad 800tys na “dziwne” projekty i juz sa ze soba w kontakcie, aby wlasnie w ten sposob “przerobic” te srodki. Zatrudniona jest juz cala rodzina, beda mieli z czego sie utrzymac przez najblizsze pare lat. Kazdy ma swoja spolke (pod jakas zmyslna nazwa – bron Boze nazwiskiem) i jest gotowa do dzialania. Dodam tylko, ze osoby te na g.. sie znaja i tylez tez potrafia.
    Jezeli Panu taki pomysl nie przyszedl do glowy, to innym jak najbardziej.

    Interpretacja mmr jasno mówi, że współpraca z podmiotami powiązanymi osobowo i kapitałowo nie jest zabroniona. Mam na to interpretacje mmr. Chętnie się podzielę informacjami,
    dio@ogrodidom.eu

  166. Gressik napisał(a):

    najgorsze jest to ze fajne projekty sa odrzucane ! przez urzedników a niewypały to 90% wszystkich projektów które dostały dof.
    a podstawy pracy w internecie sa dla osob oceniających po prostu kosmosem!
    brak wiedzy jest uderzający