
Mybloglog to serwis pokazujący kto aktualnie odwiedza nasz internetowy serwis, skąd pochodzi dany użytkownik i jakie statystyki osiąga nasza internetowa storna (spłycam lekko zalety tego serwisu bo chyba jest on wszystkim dobrze znany).
W każdym razie dzięki serwisowi Mybloglog poznajemy lepiej czytelników swojego bloga, możemy zobaczyć na jakich innych stronach bywają i czym się interesują. Potencjał tego serwisu bardzo szybko dostrzegła firma Yahoo, która to kupiła ten serwis.
Mybloglog stał się na tyle popularny w światowej blogosferze, że praktycznie można spotkać jego widgety na każdym bardziej popularnym blogu. Rozwój serwisu nie szedł do tej pory w parze z wzrostem polarności – wprawdzie wprowadzane były drobne zmiany i usprawnienia ale można je nazwać “kosmetyką”.
Szansę na radykalną zmianę i przyrost nowych funkcji autorzy zobaczyli w API, które właśnie testowo udostępnili. Możemy więc spodziewać się, że w najbliższym czasie zyskamy nie tylko nowe i ciekawsze od oryginalnych widgety ale powstaną również serwisy informacyjne miksujące dane z Mybloglog z mapami, filmami i innym serwisami.
Zapewne Yahoo będzie kontrolować kto i w jaki sposób wykorzystuje dostępne API, mimo wszystko trzeba jednak przyznać, że to krok w dobrą stronę i zapewne przyniesie on korzyści dla dotychczasowych użytkowników tego serwisu.

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Źle podlinkowałeś MBL :)
Nie wiem, ten serwis jakoś nigdy strasznie mnie nie wciągnął, a wyglądem imho odstrasza :) I denerwuje mnie, że widget gryzie się z Lightboxem, który też jest bardzo przydatny – ale jeśli mamy oba na raz, to widget MBL zasłania obrazki wyświetlane w LB.
[...] na MBL. Ponieważ mój blog czasowo zmniejsza aktywność, zadowolę się zamieszczeniem linku: MyBlogLog testuje API. PERMALINK = “http://www.adamklimowski.tox.pl/mbl-testuje-api-zrodlo-antyweb.html”; SKIN = “white” [...]
Mybloglog pokochałam od pierwszego wejrzenia,choć jeśli chodzi o zwiększenie popularności moich blogów nie ma on specjalnie wielkich zasług. Co najwyżej daje mi kilka “przypadkowych” odsłon. Ale nie zrażam się. Po prostu akurat wśród polskich blogerów moje blogi nie są tymi na które wchodzi się często. Mają za wąską specjalizację :)
Ciekawe co wymyślą w wersji beta…