Obserwujący mnie na G+ wiedzą już, że pracuję nad własnym serwisem wraz z ze znajomym programistą. Podczas pracy, szukając koniecznych danych i inspiracji trafiłem na kilka serwisów które robią cudowne rzeczy korzystając z powszechnie dostępnych w sieci API. Zamiast dewelopować od początku, wykorzystują już wykonaną pracę, aby przedstawić dane w nowy, innowacyjny i użyteczny sposób. 

Temat z każda chwilą fascynuje mnie coraz bardziej, ponieważ to zupełnie nowy świat, wymagający zupełnie innego sposobu myślenia. Jeszcze większego znaczenia nabiera kreatywność, design i usability – ponieważ najcięższą pracę wykonują masowe produkty takie jak YouTube i Last.fm, a dookoła nich pojawia się nowa generacja serwisów, które celują w zaspokojenie specyficznych gustów, potrzeb i rozwiązanie niszowych problemów.

Korzystanie z interfejsów programistycznych nie jest niczym nowy, ale zastanawia mnie, czemu na polskim rynku widzę tak niewiele serwisów wykorzystujących ich możliwości, choć za granicą wyrastają jak grzyby po deszczu. Można wręcz odnieść wrażenie, że jedyne API jakie jest w Polsce znane to… Facebookowe.

CitySounds

Wykorzystywane API, źródła danych: SoundCloud, ?

Dostępne API: brak

Odtwarzacz muzyki, prezentujący najpopularniejsze w danym mieście, kraju.

WeAreHunted

Wykorzystywane API, źródła danych: SoundCloud, MySpace, Facebook, Twittter, blogi muzyczne, sieci P2P

Dostępne API: Hunted API – umożliwia głównie pobieranie informacji o kawałkach, o podobnych kawałkach

WeAreHunted postanowiło zaoferować „Music Discovery Engine” w postaci toplisty świeżych, często należących do szeroko pojętej alternatywy kawałków. Źródłem informacji o muzyce, która wywołuje pozytywne rekcje wśród internautów zapewniły social media i sieci P2P, a infrastrukturę konieczną do przechowywania i strumieniowania muzyki SoundCloud.

StereoMood

Wykorzystywane API i źródła danych: Last.fm, blogi muzyczne

Dostępne API: StereoMood API – umożliwia głównie interakcje z samy serwisem

SteroMood kataloguje muzykę wedle nastrojów, opierając się głównie na współpracy z wieloma blogami muzycznymi oraz grafice zasysanej z Last.fm.

HelloDay

Wykorzystywane API i źródła danych: YouTube, informacje od użytkowników

Dostępne API: brak

HelloDay umożliwia zmiksowanie kilku playlist dla określonych gatunków. Są tworzone na podstawie zgłoszeń od użytkowników.

Instant.fm

Wykorzystywane API: YouTube, Last.fm

Dostępne API: brak

Instant.fm bazuje na playlistach przygotowywanych przez użytkowników, Są one ładowane w jednym z powszechnie używanych formatów, a następnie przetwarzane przez Instant.fm, które przypisuje im wideo z YouTue oraz grafiki z Last.fm, aby ostatecznie udostępnić je użytkownikom w wygodnym playerze, uzupełniającym informacje o każdym kawałku za pomocą danych o artyście i albumie zassanym z Last.fm.

Tubalar

Wykorzystywane API: YouTube

Dostępne API: brak

Absolutnie minimalistyczny odtwarzacz muzyki z YouTube – wyszukuje muzykę danego artysty, odtwarza ją i umożliwia odnalezienie podobnej.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://www.facebook.com/FlowReality Adam Markowski

    hypem.com ?

  • http://www.qazeta.pl MateuszW

    Przyczyny czemu nie używa się API w Polsce do tworzenia serwisów:

    1. Mamy mało ciekawych serwisów oferujących API

    2. Sam napisałeś że zaspokaja się potrzeby „niszy”, na świecie nisza to tyle ludzi co wszyscy ludzie w Polsce mający dostęp do internetu. Jeśli serwis w Polsce ma 5 mln RU to niszą będzie kilka-kilkadziesiąt tysięcy użytkowników, co dodatkowo zamyka rozwój strony na nowych użytkowników.

  • Morpheus

    które nie odkrywają koła na nowo

    A szkoda.
    Gdzieś tutaj podlinkowałem filmik o projekcie Macintosha z jednym wielkim kołem zamiast klawiatury i … w 5 dni 1000+(sic!) wejść z całego świata!.

  • Morpheus

    Ja mam parę pomysłów, a ludzików poszukam na GDD’11 w Tel Avivie.

  • Irek

    Jako programista/developer powiem dlaczego ludzie niekoniecznie używają publicznych API:

    - wielu programistów ma podejście „zrobię to sam lepiej” (i potem powstaje coś nawet gorszego)

    - niewiedza – nie wszyscy wiedzą że dane API istnieje i co ono potrafi

    - vendor lock-in – jeśli nie podpiszesz jakiejś stosownej umowy z dostawcą (że np. zobowiązują się dostarczać to API i naprawiać błędy przez nnn miesięcy), to w jakimśtam stopniu jesteś zdany na łaskę i niełaskę wystawcy API, i wielu woli dmuchać na zimne.
    Dobitnie o wykorzystywaniu API z sieci (i ogólnie usług w chmurze) wypowiadał się Richard Stallman (ten od GNU i FSF): http://www.guardian.co.uk/technology/2008/sep/29/cloud.computing.richard.stallman
    Ja się z nim nie za bardzo zgadzam, ale odrobinę racji ma.

  • ZdanoZdan

    IMHO mentalność robienia app tylko na polski rynek jest głównym problemem. Nie mogę tego pojąć, PL powinien być dodatkiem.

  • Andrew

    Link i nazwa http://tubalr.com/ są niepoprawne.

    • https://www.facebook.com/gniewomir.swiechowski Gniewomir Świechowski

      Poprawiłem, dzięki za cynk.

  • Marek

    U nas jest http://odtworz.pl

    • https://www.facebook.com/gniewomir.swiechowski Gniewomir Świechowski

      nie znałem, dzięki za link. :)

  • http://www.facebook.com/pawelleks Paweł Leks

    Najpopularniejsze API to jednak niekoniecznie tylko FB. Umieszczanie przyciskow Like trudno uznac za korzystanie z API, a logowanie z FB do WP orarnia sie wtyczka.
    Mimo wszystko, chyba znacznie swiadomiej wykorzystwane jest API googla, ktore niestey ale w przypadku wiekszych serwisow albo kosztuje, albo wymaga sporo sprytu.

  • http://www.facebook.com/traczyk Konrad Traczyk

    Gniewomir przez skromność nie wspomniał o swoim http://yopler.pl (namierzony via G+ :) ), a da się z niego już korzystać; nie wiem jaką szansę na umasowienie mają tego typu serwisy, ale mi się ten akurat podoba

  • http://hcm.lifeongame.com Mateusz

    Mają dosyć spore, ale to krótki temat, ostatecznie i tak musi powstać 1-3 Platform na których będzie wszystko, na TV/iPAD/kom/PC tak samo wygodnie, ze zmienianymi skórkami jak tapety w telefonie do pobrania. Coś ala multimedialny interface obywatelski. Każda treść, na żywo w zasięgu wideo wszyscy znajomi ich aktywność + zabawy między ludźmi na żywca np. meetingi z iPadami w knajpach;)) możliwość połączenia z interface samochodu, lodówki, urzędu, knajpy w celu wymiany informacji/interakcji. Nie mówiąc o identyfikacji produktów (strona każdego w sieci i opinie) czy ludzi na żywca na rynku – jeśli sobie tego zażyczą. Powstało już wszystko, teraz Internet się skurczyć musi do w końcu użytecznej formy. W kilku obozach oczywiście – kwestia kto dostanie abonament i zgarnie najwięcej: blogerów, conentu wideo. Aczkolwiek będzie powstawał nowy content tworzony przez obywateli i będzie ważniejszy niż wiadomości w TV, ze względu na to, że wideo będą „tagowane” znaczeniami tj. będą poza treścią opisywały stricte fakty, a ideologie pewnie zaczną brać się od ludzi którzy zarobią największe zaufanie tj. każda informacja otrzyma feedback pod kątem jej „faktyczności” i użyteczności.

  • http://www.linkedin.com/in/barteksiepracki Bartek

    Jest jeszcze irlandzki http://seevl.net/ – provide unique ways to find artist and bands, to explore their cultural and musical universe, to discover new ones and to understand how they are connected. A do tego udostępnia dane programistom.