Wydawało się, że już do tego nie dojdzie ale jednak – Google postanowiło przedłużyć żywot Firefoxa, dla którego jest głównym źródłem dochodów. Dzisiaj oficjalnie ogłoszon przedłużenie umowy handlowej na następne 3 lata.

Żadnych dodatkowych informacji o umowie nie ujawniono. W 2010 roku jeszcze podczas trwania poprzedniej umowy, Mozilla mogła się pochwalić 120 milionami dolarów przychodu co stanowiło blisko 85% całości tego co generuje teraz producent przeglądarki Firefox

We’re pleased to announce that we have negotiated a significant and mutually beneficial revenue agreement with Google. This new agreement extends our long term search relationship with Google for at least three additional years.

Posiadając w swoim porfolio Chrome czyli głównego konkurenta dla Firefoxa można zastanawiać się po co Google bawi się jeszcze wspierając Mozilla?

Moim zdaniem Google ma problem z wycofaniem się z tego dealu. Nawet jeśli nie ma on ekonomicznego sensu to i tak wszystko zostanie przypisane walce z kokurencją jeśli chcieliby go zerwać. Trudna decyzja dla firmy, która dba o swój PR – do tego Firefox ma naprawdę wiernych użytkowników którzy mogliby by wygenrować sporo negatywnego buzzu i sporo dobrych relacji mogłoby się przez to popsuć. Wychodzi więc na to, że warto wydać te kiladziesiąt milionów rocznie i mieć spokój z PR-em i oczywiście zablokować Microsoft (o tym prawie zapomniałem)?

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Dawid

    Szkoda…

  • kuba

    Raczej nie wydaje mi się, by było to związane z wizerunkiem firmy.
    To, że Google jest domyślną przeglądarką w Firefoxie daje Google nie tylko przychody z reklam, które pewnie przy takiej ilości użytkowników korzystających z Firefoxa są o wiele wyższe od wydawanych pieniędzy za współpracę.
    Ponadto gdyby Google wycofało się z umowy to mógłby zainteresować się tym Microsoft i uszczknąć następne kilka procent z rynku wyszukiwarek.

  • http://tomaszkane.net Tomasz

    Nie tylko spokój, Firefox z wyszukiwarką Google to nie Firefox z wyszukiwarką np: Microsoftu :-)

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Tomasz: Nie tylko spokój, Firefox z wyszukiwarką Google to nie Firefox z wyszukiwarką np: Microsoftu :-)

    Tak, dopisałem bo to oczywiście też dla nich istotne – choć nie wiem czy warte tych milionów dolarów bo nie wydaje mi się aby efektywnie ugryźli kawałek rynku – ale może się mylę.

    • Tomasz

      Nie ma co gdybać, jakby nie było warte to by przecież tych milionów nie wydawali.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Tomasz: Nie ma co gdybać, jakby nie było warte to by przecież tych milionów nie wydawali.

    No właśnie dla mnie to głównie kosz PR-u, świętego spokoju i też blokowania innych. Wyobrażasz sobie co by zrobili świadomi użytkownicy FF (bo uważam, że ta grupa akurat wie co to jest przeglądarka i co można z nią zrobić) gdyby im włączono domyślnie MS? Po prostu przestawili by sobie z powrotem na Google

    • Tomasz

      Ale jest też dużo nieświadomych użytkowników, którzy instalują liska bo w pracy też mają, bo znajomy polecił itp. I nie zawsze by sobie dali radę ze zmianą. Tak samo Ci, którym kolejna aktualizacja by zmieniła domyślą wyszukiwarkę.
      PR też jest ważny. Gromy by się posypały pewnie na Googla, za to, że dzięki liskowi dużo zyskał, a teraz porzuca.
      Zauważ, że Chrome pyta się jakiej wyszukiwarki chcesz używać, lisek już tego nierobi.

    • spamerman

      Może by część osób przekonała się, ze Bing nie jest taki zły i często daje trafniejsze wyniki. I tego wujaszek G się boi.

  • kuba

    Ale powiedzmy, że 50% pozostanie przy domyślnej wyszukiwarce, a jest to spora grupa. Poza tym domyślną stroną startową również nie będzie już wyszukiwarka google, ale inna. Wiele osób pozostaje przy zwykłej stronie startowej…

  • DarV

    No i jako fan boy FF mogę odetchnąć z ulgą :D nawiasem dużo literówek dostrzegłem w tym tekście co wcześniej mi się nie zdarzało … chyba się ostro starzeje

  • Marcin

    Wg danych z Wikipedii, roczne przychody Google to 29 miliardow USD. 25% ruchu w sieci odbywa sie przez FF. Zabawa liczbami sugeruje ze te 120 milionow zwroci sie w kilka tygodni.

  • http://www.ekademia.pl Piotr Majewski

    moze tez nie chcieli ryzykowac pozwu ze strony usa albo ue za monopol, takiego, jaki mial ms za ie i ryzyka nakazu np. podzielenia firmy.

  • sdvcasdf

    mozilla 34562562345234 akutualizacja czeka na pobranie ;P

    nie powaznie to nadal mysle ze to fajna przegladarka, tak sie przyzwyczailem ze innych nie lubie, smuci mnie ze kombinuje sztucznie przy niej.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Marcin: 25% ruchu w sieci odbywa sie przez FF. Zabawa liczbami sugeruje ze te 120 milionow zwroci sie w kilka tygodni.

    No ale ruch w sieci to przecież nie to samo co korzystanie z wyszukiwarki – cmon – tak to można policzyć, że FF jest potęgą internetową a jednak nie jest i do przeżycia potrzebują pieniędzy.

    • https://plus.google.com/u/0/112266986726771316857 sieciobywatel

      Wystarczyłoby, żeby 4% zostało przy innej domyślnej wyszukiwarce – czyli Bingu – a już 120 mln popłynęłoby do Microsoftu. A mieć 120 mln i nie miec 120 mln to razem 240 milionów, ajć…
      Nie mówiąć już o tym, że i tak Firefoksowi należałyby się pieniądze z programu partnerskiego – jak każdej innej firmie.
      Musiałby ktoś na głowę upaść w Google, żeby zarżnąć kurę znoszącą złote jajka.

      Nie martwiłbym się tez o Mozillę – to nie jest przerośnięta korporacja, tylko społeczność, która ma swoją firmę do zarządzania pieniędzmi. Pewnie utrzymałaby się nawet za 1/3 tej sumy – a tyle chętnie zapłaciłoby wielu.

  • Grzegorz Kiersznowski

    Może potęgą nie jest, ale ma znaczący udział w rynku. Przyjmując, że 40% użytkowników korzysta z FF, a jednak niewielu zmienia domyslna wyszukiwarke – dochody z Adwords będą znaczne. Rezygnacja z ich finansowania = FF z Bingiem i odciecie sobie pewnego udziału w rynku.

  • Lukasz

    A ja myśle że jeszcze google z chrome sie nie czuje na siłach. Sporo nadrobili w ostatnim czasie i wychodza na drugą pozycję, za te 3 lata pewnie bedą liderem a wtedy ….

  • herakles

    A nie mówiłem? Nie wiem czym się tak fascynujecie..

  • k

    Tomasz: Ale jest też dużo nieświadomych użytkowników, którzy instalują liska bo w pracy też mają, bo znajomy polecił itp. I nie zawsze by sobie dali radę ze zmianą. Tak samo Ci, którym kolejna aktualizacja by zmieniła domyślą wyszukiwarkę.
    PR też jest ważny. Gromy by się posypały pewnie na Googla, za to, że dzięki liskowi dużo zyskał, a teraz porzuca.
    Zauważ, że Chrome pyta się jakiej wyszukiwarki chcesz używać, lisek już tego nierobi.

    potwierdzam. Kiedyś instalując nowego Windowsa strasznie się zdziwiłem ze wpisując „firefox” nie znajduje domyślnej strony z downloadem przeglądarki… od 20 minut ozwałem Bing. Niesamowite jak łatwo było przejść.

    a strona była perfidnie ukryta w wynikach.

  • http://texy.co Jacek Artymiak

    Nie chcą być posądzeni o praktyki monopolistyczne. Ponieważ są coraz bardziej podobni w swoich działaniach do Microsoftu, taki ruch kupuje im dobry PR i zabezpieczenie przed oskarżeniami o brak możliwości wyboru. A to, że usługi Google będą coraz lepiej działać z Chrome niż z FF to już zupełnie inna bajka.

  • KSIS

    120 mln przychodu? I co? Oznaczałoby to koniec Mozilli?

    Niech lepiej się wezmą za restrukturyzację organizacji i przyjrzenie się kadrom. Pewnie urośli jak pączek na drożdżach a tu w pewnym momencie może źródełko wyschnąć i wtedy będą z ręką w nocniku.

    Jestem ciekaw ile Pań w krótkich spódnicach pracuje w biurach które zajmują się niczym.

    To jest wielkie ryzyko być tak uzależnionym od innej firmy która stanowi konkurencję w sumie (Chrome).

    • https://plus.google.com/u/0/112266986726771316857 sieciobywatel

      Mam cichą nadzieję, że osoby takie jak ty nie używają Firefoksa, tylko Pokemon Browsera. Pasuje jak ulał…

  • Paweł

    Po co Google miałby rezygnować z Firefoksa i zarabiać tylko na użytkownikach GChrome, jeżeli może zarabiać na obu?

  • Wojtek

    Google i tak ma w h** kasy więc może sobie pozwolić na taki wydatek. A Firefox jest dobrą przeglądarką, która ma dużo zwolenników i dorównuje GChrome w 100%.

  • Pingback: Mozilla jednak się ceni i to sporo – 300 milionów dolarów rocznie od Google