W zeszłym roku Grzegorz pisał, że z paska adresu Google Chrome znika informacja o stosowaniu protokołu http – teraz ja piszę, że to samo będzie w Firefoksie. Mozilla stwierdziła, że zastosowana metoda sprawdziła się w przeglądarce Google’a i postanowiła wprowadzić ją do siebie. Nic dziwnego, w końcu protokół http jest najczęściej wykorzystywanym przez przeglądarki, dlatego po co marnować miejsce na pasku adresowym? To nie pierwsza ciekawa zmiana w kwestii adresów internetowych w tym roku, ewolucja tej części internetu zapowiada się ciekawie na najbliższe lata.

W ciekawym kierunku zmierza ewolucja adresów internetowych. Pamiętam jeszcze jakieś kilka lat temu jak powoli z adresów stron internetowych zaczął znikać przedrostek www, teraz przeglądarki rezygnują z wyświetlania http://, a za niedługo do użytku wejdą domeny brandowe. Minimalizacja postępuje nie tylko w generowanym kontencie – stąd popularność takich serwisów jak Twitter, Tumblr, Soup – ale także i w samych adresach internetowych.

Mozilla wciąż szuka jednak środka idealnego. Jak podaje OSnews:

Podczas gdy bezpieczne protokoły stają się normą, a prefiks http(s)://www staje się zbędny i dla wielu użytkowników nie zrozumiały, adresom URL wciąż brakuje charakterystycznego przedrostka takiego jak @ w adresie mailowym, koncie na twitterze czy # oznaczający tag.

W trwających poszukiwaniach przedrostka jedną z bardzo sensownych propozycji jest pozostawienie dwóch znaków slash, które oznaczałyby adres URL (np. //osnews.pl). Dyskusja trwa nadal, a zarówno całkowite zniknięcie protokołu HTTP, czy HTTPS z adresów nie jest jeszcze kwestią, z którą przyjdzie nam się zmierzyć już jutro.

Sama Fundacja Mozilla stwierdza natomiast, że nie obchodzi ją biznes, gdyż swoje produkty tworzy dla zwykłych użytkowników – stąd propozycja zmian, która wciąż jest dyskutowana.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • p4trykx

    W Operze jest już tak od dawna.

  • http://vsound.pl vegat

    Po raz kolejny Firefox tylko „goni” konkurencję. Opera już nie pamiętam od której wersji ma ukrywanie http: http://screenshooter.net/9071379/ymkdoop

  • Morpheus

    U góry Opera Next, u dołu Chrome beta channel -> http://goo.gl/hOhGJ
    Pasek w Chrome normalnie ukryty, odkrywa go lewoklik w zakładkę.

  • mojaave

    I po cholerę?

  • http://www.facebook.com/glootech Adam Michałowski

    Swoją drogą w którymś serwisie przeczytałem, że planuje się pozostawić https, żeby użytkownik wiedział, że znajduje się na bezpiecznej stronie. Nie wiem czy to wina tłumaczenia, czy może inny błąd, ale stwierdzenie, że szyfrowane połączenie gwarantuje bezpieczeństwo jest ewidentną bzdurą i należy za wszelką cenę edukować użytkowników, że tak nie jest. Wielu krytykowało posunięcie Opery (czyli ukrycie przedrostka https://), ale rozwiązanie które zostało tam wprowadzone jest po prostu idealne.
    Z Chrome korzystam rzadko, więc nie wiem jak to wygląda u nich.

  • mojave

    Poważnie, co komu przeszkadza przedrostek http?

  • mojave

    A co z kopiowaniem linków? Tylko problemy z takim rozwiązanim

    • http://forum.samsungbada.pl Andrzej Boucher

      Jakie problemy?

    • p4trykx

      Nie wiem jak to będzie w Firefoxie ale w Operze jest tak rozwiązane, że po kliknięciu pojawia się cały adres razem z odpowiednim przedrostkiem. W Chorme jest trochę gorzej bo przedrostek http:// jest usuwany tylko https zostaje

    • Przemek

      Jeśli kopiujesz linka od początku (czyli od pierwszej litery po slashu), to Chrome sam dodaje http:// lub https://. IMHO całkiem wygodnie.

    • Morpheus

      mojave: A co z kopiowaniem linków? Tylko problemy z takim rozwiązanim

      Prawy klawisz myszy -> z menu kontekstowego Kopiuj adres

    • Morpheus

      Morpheus:
      Prawy klawisz myszy -> z menu kontekstowego Kopiuj adres

      … na tzw. permalinku, który posiada każda porządnie zaprojektowana i wykonana witryna.

    • Morpheus

      Morpheus:
      Prawy klawisz myszy -> z menu kontekstowego Kopiuj adres

      W Chrome rozwiązano tę kwestię jeszcze prościej(sic!)

      Łapiesz permalink -> przeciągasz na wolne miejsce na pasku zakładek (bądź pomiędzy aktywne karty, strzałeczka pokazuje miejsce lądowania ;) -> puszczasz -> stronka otwiera się w nowej karcie
      Magic! ;)

      A jeśli przeciągniesz w ten sam sposób kawałek zaznaczonego tekstu, otwiera się karta z Zapytajką :)

    • sieciobywatel

      Morpheus, wyluzuj.

      Rozumiem ekscytację po przesiadce z IE na nowoczesną przeglądarkę, ale wszystkie te twoje „ficzery” dostępne są w Operze, Safari czy Firefoksie od ładnych paru lat. Czytaj – są starsze niż Google Chrome.

      A permalink nie wyróżnia „dobrze zaprojektowanej” strony. I nie służy do otwierania strony, sorry Winnetou, tylko do linkowania w serwisach opartych na dynamicznych adresach do artykułów.

    • Morpheus

      sieciobywatel: Morpheus, wyluzuj.Rozumiem ekscytację po przesiadce z IE na nowoczesną przeglądarkę

      To nie są informacje dla developerów, lecz dla zwykłych Użytkowników, którzy mogą nie wiedzieć o tych ułatwieniach. :)

    • Morpheus

      Morpheus:
      W Chrome rozwiązano tę kwestię jeszcze prościej(sic!)Łapiesz permalink -> przeciągasz na wolne miejsce na pasku zakładek (bądź pomiędzy aktywne karty, strzałeczka pokazuje miejsce lądowania ;) -> puszczasz -> stronka otwiera się w nowej karcie
      Magic! ;)
      A jeśli przeciągniesz w ten sam sposób kawałek zaznaczonego tekstu, otwiera się karta z Zapytajką :)

      W uzupełnieniu: umieszczenie strzałki nad kartą powoduje otwarcie strony/zapytajki w tej karcie.

  • http://www.facebook.com/mateusz.kocz Mateusz

    Maskotka Lolifox. Artykuł od razu stał się lepszy. :)

  • Michal

    Podniecacie sie tym tak za darmo jak dzieci, czy ktos wam za to placi ?

  • sieciobywatel

    Jest w tym jakiś sens, nikt przecież nie bawi się już np. w pisanie http://user@domena.com:80 żeby się zalogować na jakiś serwis. Ale jak na razie jest to ciągle propozycja, nie wszystko co się pojawia w Nightly ląduje potem w pełnych wydaniach. W tym momencie toczy się dyskusja, podobna do tej sprzed kilku lat, gdy przeglądarki zaczęły same dodawać http…
    Mozilla jako jeden z celów stawia sobie też edukację użytkowników, aby trochę rozumieli co robią w internecie. I wiele osób ma spore obiekcje przed wycięciem zupełnym http z paska adresu. To dosyć skomplikowany wbrew pozorom problem, który może mieć duże znaczenia także dla bezpieczeństwa użytkowników, bo inne protokoły często są skojarzone w przeglądarkach z aplikacjami (irc://, ipla://)
    Eksperymenty są, choćby projekty takie jak Prospector, LessChrome HD czy kilka innych, które nie wypaliły. Cel jest taki, aby dać użytkownikom więcej miejsca na stronę, bez traktowania ich jak bezmyślnych klikaczy i pozbawiania zwykle ignorowanych, ale ważnych informacji – co robią twórcy niektórych innych przeglądarek.
    To bardzo, bardzo trudna i mająca spore konsekwencje decyzja i przynajmniej w Mozilli wiele osób zdaje sobie z tego sprawę. Dlatego nic nie jest przesądzone, choć trudno jest oprzeć się presji ze strony Opery i Google.

    Sama Fundacja Mozilla stwierdza natomiast, że nie obchodzi ją biznes, gdyż swoje produkty tworzy dla zwykłych użytkowników – stąd propozycja zmian, która wciąż jest dyskutowana.

    Tutaj akurat zdarzyło ci się bez sprawdzenia powielić plotkę i napisać bzdurę. Asa Dotzler wypowiadając się w komentarzach nie prezentuje oficjalnego stanowiska. Mozilla to open source, więc dyskusja przebiegają właśnie na blogach, wiki czy ircu, a nie w zaciszu sal konferencyjnych uzgadniane jest oficjalne stanowisko. No i Asa, to Asa… zdarza mu się nie raz palnąć z grubej rury.
    Bardziej wyważone stanowisko możesz znaleźć np. u Marka Shaver’a.