To nic nowego, żadna nowość. Jest duża firma, jest popularna przeglądarka. My wam zrobimy przeglądarkę, specjalnie dla was, wy ją nam promujcie. Znamy takie „dogadania” z naszego podwórka. Bodajże IE8 był w ten sposób promowany przez nasz rodzimy Onet.pl. Mozilla tłumacząc to na swoim blogu rozszerzeniem współpracy, ogłoszonej rok temu, udostępnia wersję swojej przeglądarki z domyślną wyszukiwarką Bing, promowaną na stronie, specjalnie utworzonej na tą okazję, przez Microsoft.

Wszystko pięknie, wspaniale, w końcu to nie pierwszy przypadek, robiliście to już wcześniej. Ale od kiedy drogi Microsofcie, droga Mozillo, przeglądarka Firefox jest niedostępna na Linuksa?!

W przeszłości Firefox tworzył już dedykowane wersję, między innymi dla:

Wszystkie one dostępne są na Windowsa, Linuksa i Mac OS X, jak oryginalny Firefox.

Nie chcę tu zaczynać kolejnej dyskusji jak to wielki Microsoft chce zniszczyć małego Linuksa, choć w wielu rozwiązaniach, na przykład serwerowych, ma się czego obawiać z jego strony, ale sam fakt, udostępnienia tej wersji Firefoxa z wykluczeniem tylko użytkowników Linuksa, na Mac OS X ta wersja jest dostępna, pozwala domniemywać, iż jest to pewnego rodzaju demonstracyjny krok.

O ile obowiązek wprowadzenia Secure Boot przez producentów sprzętu komputerowego z preinstalowanym Windows 8 (blokowanie uruchomiania kodu przed lub podczas startu systemu, bez odpowiedniego certyfikatu), nie do końca można uznać jako ruch wymierzony przeciwko Linuksowi, funkcję tę można będzie przecież wyłączyć w UEFI, o tyle pominięcie w tej wersji przeglądarki, z domyślną wyszukiwarką Bing, użytkowników Linuksa jest klasycznym faux pas. Zarówno ze strony Microsoftu jak i, a może nawet bardziej, ze strony Mozilli.

Można jeszcze dalej pastwić się nad Mozillą w tym temacie, wszakże swoją pozycję zbudowała dzięki Google, utrzymuje się też z funduszy Google, którego wyszukiwarka jest domyślną w Firefoxie. Bing jest przecież już realną konkurencją dla wyszukiwarki Google, w niektórych regionach, ale jak dla mnie biznes to biznes i przyćmił to fakt, iż mamy o to pierwszego liska bez pingwinka.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • https://plus.google.com/u/0/102947107235184263904/posts szametu

    jeszcze ktos chce wychwalac firefoxa pod niebiosa ? tutaj prosze :P

  • http://dnadesign.pl/ MoroS

    Brak wersji z Bing na Linuxa to ma być dla nas jakaś strata? ;) Nie sądzę. Normalna wersja FF jest cały czas dostępna, więc nie warto siać paniki. :)

    • Senshu

      Pytanie tylko do kiedy..?

  • Wyzbyty

    Który normalny linuksowiec używałby Binga? Zgłaszajcie się

    • Gadzinisko

      Taki, który nie lubi Google?

      Akurat linuksowcy są a reguły tzw. „świadomymi użytkownikami”, czy też „power userami”, więc jak chcą to sobie mogą ustawić jako domyślną przeglądarkę Binga.

      A Microsoft nie chce zniszczyć Linuksa. Microsoft nie ma co się Linuksa obawiać. Znaczy na PC, bo co do serwerów to wiadomo ;)

  • Kefir

    Takie zagrywki pchają po prostu coraz więcej ludzi w ramiona Chrome. Ja już wybrałem :)

  • Rob Mammudu

    Oczywiscie AW czytaja tylko fanboje Linuksa i nadpsutego jaPka
    i strasznei odczuwaja te strate. Tak mi przykro :P
    Ogarnijcie sie, swiat sie nie konczy na komputerach i internecie

  • http://blog.end3r.com/ Ender

    Bing realną konkurencją dla Google? :O

    • Grzegorz Ułan

      w USA – 30% udziału w rynku. To jest realna konkurencja.

    • Gadzinisko

      Choćby przez upartość i marketing Microsoftu. Ładują w niego dużo pieniędzy, mimo, że przynosi straty.

    • MareX

      @Gadzinisko:
      Tylko, czy użytkownika interesuje ilość pieniędzy wpompowana w dane przedsięwzięcie?
      Porównaj sobie wyniki wyszukiwania z obu wyszukiwarek. Bing nie dorasta G-igantowi do pięt.

    • Senshu

      Bo Microsoft całką kasę ładuje jedynie w reklamy zamiast w to żeby to jakoś chodził. Niedoświadczeni użytkownicy się czasem nabiorą. W USA przejął spadek kilkunastu procent po poprzedniej wyszukiwarce MS ustawionej jako domyślnej w IE na systemie który ma monopol – to tylko świadczy jak słaby jest Bing. Ludzie sami sobie zmieniają choć MS wcale tego nie ułatwią domyślnie ustawionego binga na Google. Reszta pochodzi z Yahoo. Stąd wzięła się ta suma ok. 30% których ja bym pod Binga nie zaliczał. Yahoo zerwie umowę z MS i zostanie im już tylko 14% z tych 30%.

    • Łukasz

      Po pierwsze to nie wolno mieszać rynków. W USA Bing ma 30%. Czy działa lepiej od wyszukiwarki Google. Nie mnie to oceniać. Jedno jest pewne. Nie porównujmy wyników Google na rynku Polskim bo wersja na nasz kraj to żenada nic więcej. Pewnie nikt z krytycznie komentujących nie zainteresował się jak działa Bing i dlaczego w Polsce działa źle. W stanach działa o wiele lepiej.

  • Sulej

    Proszę popraw to „fo pa” na „faux pas”. Kłuje w oczy.

    Co do meritum to zgadzam się, chociaż, podobnie jak przedmówcy uważam, że użytkownicy Linuxa raczej nie będą używali Binga. Inną sprawą jest ograniczona wolność wyboru.

    • Grzegorz Ułan

      Fakt mnie też:). Dzięki, poprawione.

  • Tomasz

    Nie rozumiem problemu. Staram się ściągać windowsowe binaria bez dodatkowych śmieci, więc i tak nie ściągałbym jakiejś „specjalnej wersji” FF. Już nie wspominając o linuksiarzach, którzy z tego co widziałem 5 razy każdy plik podejrzliwie oglądają, zanim zainstalują.

    A zmiana przeglądarki ze względu na filozofię producenta, a nie wydajność to imho – nieporozumienie. Zresztą, „de gustibus non est disputandum.” :)

  • insanelyapple

    To bardzo ciekawy ruch, zwłaszcza w kwestii wyszukiwarek; nie wiem czy wiecie, ale wtyczka szukająca w Firefoksie dla Linuksa różni się od tej dla Windows (właściwie to żadna inna przeglądarka poza tą konkretną) – nie zawiera elementu wyszukiwania na podstawie najbliższego miasta. Próbowałem wyszukać jakichkolwiek informacji na ten temat, jednakże bezskutecznie. Widać o wiele prościej jest „szpiegować” użytkowników dominującego systemu.

  • kjhank

    Jakby zrobili wersję z DuckDuckGo, to byłoby się czym przejmować, ale stratą Binga? Nah.
    A co do marketshare’u Binga w Stanach – znam parę osób, które Bing mają jako stronę startową w przeglądarce, bo ma ładne zdjęcia, ale i tak do wyszukiwania używają paska z Google ;-)

  • marian

    Gadzinisko: Taki, który nie lubi Google?

    Można nie lubić Googla ale FFS Bing jako domyślna wyszukiwarka?!? Chyba w dokumentacji MSDN…

  • Petrusz

    Ja się zastanawiam, co mają na myśli dyskutanci pod tym artykułem twierdząc, że Windows w rozwiązaniach serwerowych nie ma szans z Linux’em?
    U mnie w firmie zdecydowanie lepszym rozwiązaniem, a przede wszystkim tańszym, było postawienie sieci na Windows Server 2008…

    Co do Bing’a to w USA działa rewelacyjnie. Tam nawet pasek Bing wygląda inaczej i jest zdecydowanie bardziej funkcjonalny. Myślę, że jest kwestią czasu kiedy wyszukiwarka MS zacznie realnie konkurować na rodzimym, amerykańskim rynku z Google, a co za tym idzie także na świecie.

  • Paweł

    Mało jest użytkowników Linuksa, a spośród nich na palcach można policzyć tych, którzy korzystając z Linuksa chcieliby ściągać Firefoxa z Microsoftowskim Bingiem. Pominięcie wersji na Linuksa w tym przypadku jest oczywistą i racjonalną oszczędnością czasu i pieniędzy.
    Firefox z początku (jako Mozilla) był wyłącznie na Linuksy. Wtedy IE miał 99% rynku wyszukiwarek :D

  • Olgierd

    Firefox powinien być cały czas rozwijany na Linuksy a nie że to strata czasu.
    Coraz więcej osób korzysta z Linuksa, a jak microsoft dalej tak będzie robić syf to i na konkurencje się przesiądą.

  • Pingback: Niepewna przyszłość Firefoxa – Skończyła się umowa z Google

  • Pingback: Geneza pomysłu na omniboks w Chrome