Super Bowl to finały ligi futbolu amerykańskiego – u nas impreza ta znana jest bardziej z szokujących stawek jakie życzy sobie telewizja CBS za reklamę. W tym roku za 30 sekundową reklamę trzeba było zapłacić pomiędzy 2,5 a 3 miliony dolarów. Dla usprawiedliwienia tych kosztów trzeba jednak zaznaczyć, że Super Bowl w US bije wszelkie rekordy oglądalności – podczas meczu przed telewizorami zasiada ok 90 milionów ludzi!
Płacą tyle pieniędzy za 30 sekund reklamodawcy podchodzą do Super Bowl niemal jak do festiwalu reklamy – każdy spot jest tak naprawdę specjalnie przygotowywany pod tę imprezę a po jej zakończeniu zawsze organizowane są konkursy i wyboru najlepszej reklamy TV (także żyją one jeszcze długo po zakończeniu meczu).
W tym roku do grona tych co płacą do 100 tysięcy dolarów za sekundę reklamy przyłączyło się Google (to ich debiut podczas Super Bowl), które reklamowało swój najlepszy produkt czyli wyszukiwarkę. Czy nie jest to ironią, że gigant reklamowy nowych mediów wydaje tak duże pieniądze na reklamę w starych mediach?
Reklama Google:
Jak widać po powyższym video Google zrobiło bardzo subtelny spot przedstawiając zalety swojej wyszukiwarki na konkretnych przykładach. “Na szczęście” nie wszystkie firmy IT był aż tak wyrafinowane – Motorola “uderzyła” w standard czyli Megan Fox bawiąca się w wannie telefonem:)
Reklama Motoroli
Rozumiem, że Google w swojej reklamie prezentuje zupełnie inny poziomi, używa najlepszych techniki marketingowych itp. Nic jednak nie poradzę na to, że dla mnie te wszystkie produkcje są po prostu nudne (wolę już reklamy Intela) Ciekawe też czy taka forma reklamy podczas Super Bowl będzie zrozumiała dla telewidzów?
Reklama Intela
Pełną listę reklam znajdziecie na Mashable

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

szkoda ze reklamy Google od 2 lat są BEZ polotu, zarówno ta na SuperBowl jak i te ostatnie w TV nt. Google Chrome… w taki sposob nie osiągnie sie celu.
@rafał.ronio
Całkowicie się z tobą nie zgadzam. Maja bardzo jasny przekaz. Są proste i skuteczne w odbiorze.
Ile można oglądać reklam typu ładna (i znana) pani + jakiś gadżet? Mi reklama Google podoba się dużo bardziej.
No ale Google też jest raczej monotematyczne – a między znaną Panią w wannie a stylem Google jest jeszcze dużo miejsca na dobrą kreację i reklamę z pomysłem.
To co pokazało Google nie jest oczywiście złe – dobre przykłady na to jak korzystać z wyszukiwarki i jak sobie ułatwić życie. Tylko czy to jest reklama na Super Bowl?
Reakcje na Parisian Love w sieci są tak różne jak tutaj. ;) Jedni są zachwyceni, inni wręcz przeciwnie. Grzegorzu – sam pomyśl jak bardzo ta spokojna i monotematyczna reklama wyróżniała się wśród innych ‘ambitnych’ i wybajerzonych podczas Super Bowl. Strzał w dziesiątkę – musiała przykuć uwagę.
Moja nic nie wnosząca i nie poparta argumentami opinia jest taka: niesamowite spoty! Google trochę przydługi, ale też wart uwagi.
Masz literowke w tytule newsa.
dokladnie sie zgadzam z Grzegorzem. Mi nie tylko forma tej reklamy do konca sie nie podobala, ale Google ma juz za dużo kasy jak myśli że ludzie popijając litry PIWA przed TV będą w tak szybkim tempie śledzić i czytać zmienijące sie napisy i kliki…
Poza tym co nowego Google pokazalo w ten sposob, skoro kazdy internauta mial chociaz 1x stycznosc z google.com i zna te podpowiedzi.
Przyjrzyj się dokładnie. Google zaprezentowało większość ze swojej funkcjonalności, m. in. translator, mapy itp. :)
Ale fakt, po paru piwkach nie specjalnie się ogląda takie reklamy :)
A ja sądziłem, że przeczytam coś o SB – wczoraj oglądałem – mój faworyt wygrał, a reklamy pewnie gdzieś tam były. Na szczęście ESPN wycięła większość reklam ;-)
A ja myślę, że jednak te reklamy są oglądane, reklamy z Superbowl są wyznacznikiem firmy, nie wszystkie stać na wykupienie czasu antenowego w trakcie najważniejszego wydarzenia sportowej Ameryki. Mogli połączyć Megan Fox z Google w jednej reklamie, na pewno by zwróciło niezłe wyniki :)