16

Netflix chce robić seriale i filmy w wersjach na smartfony. Mnie przekonują

Pomysłowości Netfliksa nie ma końca. W ostatnim czasie słyszymy coraz więcej o potencjalnych lub realizowanych projektach, które będą miałyby gigantyczny wpływ na to, jak oglądamy seriale i filmy. Rozmach działalności jak na globalnego giganta VOD przystało.

Maksymalny poziom detali przy solidnej kompresji isporej redukcji przesyłanych danych oraz alternatywne zakończenia, pomiędzy którymi przebierać będą widzowie – działalność Netfliksa ma sporą rozpiętość, dlatego takie informacje jak prace nad specjalnymi, mobilnymi edycjami produkcji filmowych. Liczba użytkowników korzystających z oferty Netfliksa na urządzeniach mobilnych stale rośnie, a w niektórych krajach stanowi ponad połowę widzów. Mowa o Japonii, Koreii Południowej i Indiach.


To spowodowało, że Netflix na poważnie rozważa udostępnianie widzom na urządzeniach mobilnych inną wersję danej produkcji. Sceny i ujęcia, które z jakiegoś powodu nie prezentują się najlepiej na mniejszym ekranie zostałyby zastąpione innymi. Takimi, które pozwoliłyby oglądającemu bardziej docenić to, co dzieje się na ekranie.

Sam nie wiem, co mam myśleć o takiej inicjatywie. Z jednej strony każdy wzrost atrakcyjności seansu należy uznać za dobry pomysł, lecz obawiam się, że twórcy nie będą zainteresowani wzięciem udziału w takim procesie, a wtedy cała odpowiedzialność za powstanie specjalnej wersji spadłaby na Netfliksa. Serwis niejednokrotnie udowodnił, że zna się na tej robocie, ale czy studia i dystrybutorzy będą skorzy do oddania na ręce Netfliksa końcowego efektu swojego dzieła?

O wszystkim poinformował Neil Hunt, pełniący rolę chief product officera w Netfliksie. Stało się to podczas dwudniowego eventu, zorganizowanego przez giganta rynku VOD, skupionego wokół technologii HDR. Rolę przykładowej produkcji przejął Iron Fist, którego premiera zaplanowana jest na jutro, 17 marca.

  • mikez88

    Coraz głupsze i coraz bardziej absurdalne te pomysły.

  • Tomasz Mrozek

    Szczerze, wolałbym bardziej rozbudowaną bibliotekę od aktualnej po prostu, niż takie wynalazki – mówię to jako osoba, oglądająca czasem na smartphonie :)
    Mam nieraz ochotę na jakiś film, którego dawno nie widziałem i w większości przypadków nie ma go w bibliotece. I nie mówię tu o „filmie, o facecie w łódce”, tylko wymyśliłem sobie, że obejrzę Wolverine. Filmu tego brak, a przy okazji zauważyłem że wyszukiwarka zapchana jest sztucznymi podpowiedziami (żeby nie było widać, że jest pusto) – do wyrażenia „Wolverine” Netflix podpowiedział mi m.in. Rambo :D
    Imo brakuje odpowiednika Spotify w świecie filmów – Netflix ma póki co największe do tego predyspozycje, ale daleka droga jeszcze przed nimi.

    • łukasz Jedryszczyk

      Zapomniałeś że piszesz o polskiej bazie filmów

    • Nie jest wiele lepiej gdzie indziej. Filmy nawet w USA są mocno ograniczone. Dobrze ma tylko Kanada.

    • Tomasz Mrozek

      Nie, nie zapomniałem, o czym często przypominają mi ludzie, którzy lepiej wiedzą co ja myślę/czuję :P
      Mam usługę wykupioną w Polsce, ale nie miałbym nic przeciwko pełnej bazie Netflixa przynajmniej w języku angielskim.

    • dawidt

      Raczej nie chodzi o tłumaczenia, a prawa do tytułów – te potrafią być bardzo skomplikowane.

    • Spotify ma zdaje się inne zasady płacenia za dystrybucję – procent abonamentu zależnie od słuchalności idzie do twórców. Takie rozwiązanie pozwala na dużą bibliotekę przy niezmienionym abonamencie. Tyle że studia filmowe nigdy się na to nie zgodzą, bo zyski ze Spotify są ponoć mikre. (Tyle że przecież w Spotify nie każdy płaci abonament, a i wysłuchać się da więcej niż obejrzeć w miesiącu.)

    • Tomasz Mrozek

      Tak, to zrozumiałe, licencje itp. to fajna rzecz jak jesteś developerem/twórcą, a straszna, kiedy chcesz być po prostu klientem ;)
      Po prostu… fajnie by było :D

    • Grzegorz Krycki

      Rambo? Toż to prawie to samo :-) a Śmierć w Wenecji – zajebisty film.

  • Lukasz

    Bardzo fajny pomysł

  • mor

    na smartfony? czyli 1440p i 60 klatek? super

    • Nie mogę się doczekać filmów i seriali w 60 klatek. Na razie używam interpolacji do tego w TV, ale to powoduje błędy (na szczęście w nowych TV algorytmy są już znacznie lepsze niż kiedyś, mniej efektu soap opera przy zachowaniu płynności, mniej artefaktów).

  • łukasz Jedryszczyk

    O czym ty piszesz to mają być tylko produkcję netflixa więc jaki problem?

    • Tomasz Mrozek

      Jakakolwiek usługa dodatkowa nie powstaje z powietrza, tylko wymaga jakiegoś nakładu pracy, który z kolei wymaga finansów.
      Osobiście jako klient Netflixa wolałbym, żeby każde „nadmiarowe” finanse były przeznaczane na kolejne licencje/filmy niż na takie – w moim odczuciu – bzdury :P

    • łukasz Jedryszczyk

      Tu masz rację😀Niestety kiedyś szedles do wypożyczalni i miałeś filmy z wszystkich wytwórni teraz żeby zobaczyć więcej musiał byś wykupić kilka usług a i tak wszystkiego nie będziesz miał trochę to smutne

  • airhead

    Czyli w pionie? :)