62

Idzie nowe: młodzi Polacy rezygnują z alkoholu – wolą fejsa i snapa

Nie sądziłem, że o trzeźwiejącej młodzieży w Polsce będę czytał w kontekście problemu. A jednak. Bo chociaż uczniowie w naszym kraju spożywają coraz mniej alkoholu, to pojawia się "efekt uboczny": alienacja. I gdy 10-20 lat temu kłopotem było to, że młodzi ludzie siedzą z piwem w parku, dzisiaj zwraca się uwagę na fakt, że takich obrazków ubywa, bo nastolatkowie wybierają swój pokój, samotność i Sieć.

Młodzież w Polsce coraz częściej omija alkohol. Liczba pijących 15 latków spada: ponad 40% osób w tym wieku nie pije, na co wskazują badania przeprowadzone wśród gimnazjalistów przez Instytut Psychiatrii i Neurologii. W porównaniu z wynikami podobnych badań z końca poprzedniej dekady oznacza to spadek o kilkanaście punktów procentowych.

korzystne zmiany dotyczące wzrostu odsetka 15-latków utrzymujących abstynencję widać zarówno w grupie chłopców (ok. 44 proc. abstynentów, wzrost o 18 pkt proc. w porównaniu z 2012 r.), jak i dziewcząt (ok. 37 proc. abstynentek, wzrost o prawie 17 pkt proc. w porównaniu z 2012 r.).[źródło]

Anomalia? Niekoniecznie – jeden z badaczy przekonuje, że zjawisko to powinno się nasilać. Na potwierdzenie tych przypuszczeń można przywołać dane z innych badań i policyjnych statystyk, z których jednoznacznie wynika, że polska młodzież stawia coraz częściej na abstynencję. Efekt programów i kampanii wdrażanych przez polityków, urzędników, samorządowców czy nauczycieli? W pewnym stopniu pewnie tak. A może nastolatkowie po prostu przerzucili się na inne używki, np. dopalacze, z którymi kiedyś próbował walczyć GIS? Otóż nie – wszystkie stare nałogi tracą na znaczeniu, młodzi coraz rzadziej sięgają po papierosy, narkotyki, dopalacze. Gdzie klucz do tej zagadki? Okazuje się, że w zmianach technologicznych.

Młodzi ludzie rzadziej spożywają alkohol, bo… spędzają coraz mniej czasu w gronie znajomych. Młodzież częściej decyduje się na spędzanie czasu samotnie, w domowym zaciszu. Tu oczywiście do głosu dochodzi drugie życie: to cyfrowe. Nastolatkowie stwierdzą pewnie, że nie są sami, bo utrzymują kontakt ze znajomymi za pośrednictwem social media czy gier – życie toczy się na pełnych obrotach, kolegów i koleżanek nie brakuje. A że nie siedzą obok? To niewiele zmienia.

Z tych samych badań, w których pytano nastolatki o picie, wynika, że od 2004 r. dwukrotnie wydłużył się czas spędzany w internecie – i to głównie w grupie dziewcząt: z 23 proc. do 53 proc.

I gdy mogło się wydawać, że jest powód do świętowania, że młodzież okazała się mądrzejsza od pokolenia rodziców, na obrazku pojawia się rysa. A może nawet spore pęknięcie. Bo prawdą jest, że wspomniana abstynencja będzie miała wiele pozytywów: spada ryzyko uzależnień w tej grupie wiekowej, lepiej powinny wyglądać statystki dotyczące np. wandalizmu, młodzi ludzie nie zatrują się podejrzanym trunkiem, nie doznają uszczerbku na zdrowiu, gdy przesadzą z piciem (a przynajmniej będzie do tego dochodzić rzadziej). Jednak tam, gdzie znika jeden problem, pojawia się kolejny: bo dojrzewa pokolenie, które może się okazać społecznie upośledzone. Piszę to całkiem serio. Już dzisiaj słyszę od starszych pracodawców, że nie wiedzą, jak dotrzeć do młodszych pracowników, że problemem są uzależnienie od komórki oraz Sieci. Bilans wychodzi na zero?

Zdania będą pewnie podzielone: jedni stwierdzą, że piwko w gronie znajomych nikomu jeszcze nie zaszkodziło, drudzy będą przekonywać, że zmiany idą we właściwym kierunku: bo znika przeklęty alkohol, a Internet i telefon nie stwarzają aż takich problemów. Ciekaw jestem, czy ci drudzy ludzie będą to podobnie komentować, gdy poznamy prawdziwe efekty tego „przyklejenia” do monitorów. Nie oznacza to oczywiście, że zachęcam teraz do wyłączenia monitora czy smartfona i udania się na wspomnianą wcześniej ławkę w parku z kolegami i piwem. Po prostu ponownie może się okazać, że w nadmiarze czy w nieodpowiednim wieku, wszystko szkodzi: teraz do szkół przychodzą osoby, które opowiadają o walce z alkoholizmem, za 10 lat będą się zjawiać ludzie uzależnieni od Facebooka, LoLa i Tindera

  • Linkyop

    „rezygnują z picia”
    Patrząc na to, co robią inni w moim technikum, to bzdura i widzę, że jest coraz gorzej.

    • I to jest magia statystyki…

    • F of X

      Błąd logiczny. Na podstawie znajomych Ci danych (w dodatku małych) ekstrapolujesz to do poziomu tezy.

  • Tech-Floyd :)

    Ludzie na tym social media to przegrywają własne życie. Na NK nie zdążyłem nawet założyć konta zanim upadło. Teraz FB, snap, insta… nigdzie mnie nie ma… Ostatnio oglądałem jakiś filmik na YT przy obiedzie i gdzieś w proponowanych mi wyszło „jak zagadać do dziewczyny” czy jakoś tak. Były wywiady z dziewczynami na plaży, czy ewentualnie one zagadują itd. To mówią, że tak wprost to nigdy, ale tu gdzieś polubi mu zdjęcie na fejsie, tu zalajkuje, zaczepi i już jakoś samo leci… śmiech na sali:D
    Poziom edukacji coraz gorszy, to jeszcze social skills będzie im brakowało:)
    Moj mózg tego nie pojmuje… nie ma tygodnia, bym się nie spotkał z częścią znajomych, mimo, że wiadomo – praca, żony, narzeczone, ale trzeba mieć na to czas. Po jaką cholerę mam pisać o bzdurach na fb, skoro mogę… zaprosić do siebie znajomych, zamówić pizzę, albo przygotować kolację, napić się piwa/wina, posłuchać muzyki, pograć w planszówki, pogadać itd… Lato to prawie całe spędzam na polu mokotowskim/królikarni/plaży – tylko skład się zmienia…

    Eh co za czasy… ludzie mniej piją, bo… nie mają z kim.

    Chociaż i tak najbardziej dobiło mnie „Młodzież w Polsce coraz częściej omija alkohol. Liczba pijących 15 latków spada: ponad 40% osób w tym wieku nie pije” – jakim trzeba być patolem, by pic jako 15 latek… 15 lat miałem… ponad 10 lat temu:) Jeśli przypominają mi się osoby, które wtedy piły/paliły, to… nie skończyły nigdy nawet tego gimnazjum i dziś są społecznymi zerami, które jedyny co robią to obciążają budżet państwa.

    • Linkyop

      A co ja mam powiedzieć? Jestem w 1 technikum, =>80% całej szkoły pali i pije W SZKOLE, podczas PRZERW.

    • Tech-Floyd :)

      Boże, co za naród:D Bic tylko współczuć. Wyszedłem z liceum… 8 lat temu. Na palcach 1 ręki mógłbym piliczyć osoby, które paliły w dniu zakończenia szkoły. Co do picia to wiadomo – w 2 klasie były 18tki wszyscy pili, ja też, ale nie było patologii. To co się dzieje teraz to zgroza. I jeszcze te dopalacze… już bym wolał by marihuana była legalna, przynajmniej by sie nie pomordowali…

      Co do przerw… u mnie na studiach studenci zza wschodniej granicy potrafili chlać na wykładzie… Większość z nich chyba nigdy pierwszego roku nawet nie skończyła:D

    • Linkyop

      Najlepsze jest to, że dość duża grupa osób, która pali i pije… jest spoko grupą, zachowują się normalnie.

    • Tech-Floyd :)

      Nie jest powiedziane, że każdy musi być patolem, jednak widać wyraźnie, że odsetek debilizmu wśród młodzieży jest coraz większy. Niestety…

    • Linkyop

      Zgadzam się. 🤔😯

    • Emiel Rohelec

      Mozesz im powiedziec zeby przestali:)

    • Czyli Ty z tych pijących jesteś.

    • Tech-Floyd :)

      A co, mam być abstynentem? W piciu nie ma nic złego, trzeba znać umiar.
      Nie wiem po co twój idiotyczny komentarz…

    • Pij mniej, bo alkohol przeżarł Ci ośrodek mózgu, który odpowiada za rozumienie żartu, sarkazmu.

      Być może emotki nie wstawiłem, więc miałeś prawo nie zrozumieć.

    • Linkyop

      Jesteś idiotą.

    • Nie mierz innych swoją miarą.

    • Linkyop

      Nie muszę; to widać.

    • To nie patrz w lustro.

    • Linkyop

      Ja nie muszę, ale Tobie to zalecam. 👌

    • Dobrze czasem posłuchać doświadczonego człowieka.

    • Tech-Floyd :)

      Widać tobie już nie ma czego wyżerać…
      „Czyli Ty z tych pijących jesteś” – w takim zdaniu sarkazm to może wyczuć sam autor i tyle… również dobrze mogło to być debilne zdanie niedorozwiniętego trolla i sądząc po twoich odpowiedziach do @@Linkyop:disqus to właśnie tym to było.
      Żegnam wsioku, bez odbioru.

    • Wyraźnie wyczułem to tupnięcie nóżką.

      Pozdrawiam.

    • TrissFall

      Też pije i nie widzę w tym nic złego. Piłem pije i będę pił. Człowiek nie żyje 100plat żeby tego mógł żałować. Żyje krótko więc trzeba korzystać. Zresztą na coś trzeba umrzeć.

    • Michał Korzeniowski

      jest głównie kwestia środowiska ale gadanie ,że jak ktoś pił w wieku 15 lat (nie mówimy o uzaleznieniu od alkoholu) to jest teraz patalogią jest co najmniej bez sensu.
      Co do fejsbuka to tak jak z religią, sama w sobie nie jest zła, to kwestia jak się jej używa. Nikt Ci nie każe się wynurzać na fb, dla wielu osób jest to swoisty rss z rzeczy które ich interesują.

    • PolishPig

      Czyli jesteś skrajnością w drugą stronę.
      I serio zaskakuje Cię to że ktoś pije w wieku 15 lat? Większość nastolatków teraz i kiedyś w tym wieku próbowało już alkoholu.

    • Tech-Floyd :)

      Jestem skrajnością, bo jestem normalny? Nice:)
      Tak zaskakuje mnie. Gdy ja naście late temu miałem 15 lat to mnie ani moich znajomych jakoś nie ciągło. Dziś każdy sobie dobrze razy i nie mają 30 lat, gdy słyszymy o pracy za średnią krajową to śmiejemy się jak można robić za tyle. Ci, których czasem zdarza mi się mijać, gdy robili za patoli w gimnazjum… już od lat sa zerami.

      Poza tym, ty piszesz o próbowaniu… i nie widzisz różnicy między… spróbowaniem a piciem.

    • Jack Morgan

      ” gdy słyszymy o pracy za średnią krajową to śmiejemy się jak można robić za tyle”
      Ty i Twoi znajomi sprawiacie wrazenie patologii zupelnie innego rodzaju.

    • Wielkie_Nieba

      W ostatnim akapicie to odleciałeś.
      W okresie gimnazjalno-licealnym normalne jest robienie zakazanych rzeczy. Wszyscy moi znajomi pili i nie byli ani nie są patusami. Oczywiście mam na myśli pojedyncze wybryki, a nie regularne picie.

    • Tech-Floyd :)

      Wybryki a walenie wódy i dopalacze to nie to samo

    • Wielkie_Nieba

      Za moich czasów nie było dopalaczy. :) I po to człowiek jest młody, aby był głupi i popełniał błędy. :)

    • Tech-Floyd :)

      Za twoich czasów było zomo i ścieżki zdrowia…

    • Wielkie_Nieba

      Za daleko :)

  • Optymista1

    Chciałbym jeszcze dodać YouTube do listy :) Na serio bierzecie te wyniki za zgodne z prawdą ? Bo naprawdę nie sądzę żeby tak było, patrzę przez pryzmat swojego technikum i gimnazjum

    • Jest coraz lepiej. Co nie oznacza, że jest idealnie. I masz rację – YT odgrywa tu ważną rolę

    • Optymista1

      Stwierdzam to właściwie na własnym doświadczeniu, ciężko się oderwać XD

  • Bzdura, piją na potęgę

    • Maja Cygańska

      A gdzie napisane jest, że nie piją? Napisane jest w artykule, że WIĘKSZOŚĆ pije. Cały artykuł dotyczy tego, że zmniejsza się odsetek pijących, a nie że pijącej młodzieży nie ma. Czy może czytaliśmy różne artykuły? ;)

    • To że się zmniejsza też bzdura

    • Źródło?

    • Życie

  • Pan Kleks

    Wychodzi na to że młodzież nie pije bo nie ma z kim. Tylko co gorsze?

    • Pewnie przekonamy się za kilka-kilkanaście lat, gdy zacznie o sobie dawać uzależnienie od internetu na szerszą skalę

  • DD

    Może gimnazjach pije mniej ale na studiach cały czas piją wszyscy, a Ci co nie pili wcześniej niekiedy nawet nadrabiają stracone lata nie picia, więc nie ma się o co martwić. Równowaga w przyrodzie jest zachowana ;).

    • Tech-Floyd :)

      Tylko nie, że na studiach piją mają 20-25 lat, a nie 15… widzisz różnicę?

  • Alex Gajda

    Obserwując otoczenie to cały artykuł wyrzuciłbym do kosza.
    Młodzi odchodzą od fb przerzucają się na instagram oraz snapa
    Zużycie alkoholu wśród młodych wciąż rośnie tak jak i popularność fajek. Pali się już w podstawówce ( jak jeszcze gim było), pije się dużo znam osoby, które w wieku 18 lat już są uzależnione i to nie są odosobnione przypadki
    Jasne statystyki to jedno drugie to realne życie nigdy nie wiemy ile z nich się po prostu nie przyznało, czy akurat grupa badana była grzeczniejsza czy też wpłynął jakiś jeszcze inny czynnik…

  • doogopis

    Ja tam z 10lat już nie pije i jest kulturka. Nie tęskni mi sie.
    Jakoś nie chce mi sie w to wierzyć by młodzi pili mniej. Że więcej czasu spędzają na fejsie to tak.
    W Polsce duża część ludzi pije od najmłodszych lat.

  • Bardzo Ciekawe

    Ciekaw jestem jak mnie zaklasyfikowali by badacze bo ja na fejsie konta nie mam,wychodzę z domu codziennie,nie pijam trunków,nie ćpam i nie biorę dopalaczy,znajomych posiadam i nie jestem jakimś no lifem.W gry grywam ale raczej single player lub lokalnie na padach z kumplami.To że większość coś robi,nie znaczy że wszyscy i jak widze np że milenialsi kochają bitcoiny czy młodzież siedzi na snapie,to ja osobiście pukam się w czoło i zastanawiam gdzie ludzkość popełniła błąd.Tyle teraz złych rzeczy się dzieje,wybrano jakieś mongolskie pomioty do parlamentu a młodzież brandzluje sie na pornhubie albo ogląda gameplaye bo jest za biedna i za głupia by sama grać,nic tylko się załamać i wyemigrować zanim inflacja nas zabije i węgla na prąd zabraknie.

    • Radek

      Kategoria „pozostali”.

  • Zbigniew Fistaszek

    Ciekawe, który z redaktorów wpadł na pomysł zbadania korelacji między zmniejszeniem spożycia alkoholu i gwałtownym wzrostem spożycia antydepresantów wśród młodzieży. Drzwi do psychiatrów i psychoterapeutów mają zawiasy rozgrzane do czerwoności. Młodzież nie walnie browara czy sety bo Prozac i pochodne są jeszcze lepsze do zniszczenia wątroby. Młodzież pije mniej i nie potrzebuje się napić skoro chodzi nawalona bo codziennie po śniadanku ładuje tabletkę szczęścia. Spożycie alkoholu może być miarą trzeźwości jedynie wśród osób nie mających pojęcia o uzależnieniach. To, że jakaś grupa społeczna spożywa mniej alkoholu nie ma żadnego związku z trzeźwym życiem. Można przez całe życie nie wypić grama alkoholu i nie wciągnąć kreski a jednocześnie nie przeżyć ani jednego dnia życia na trzeźwo.

  • przeXYZmek 730714

    Nie tak dawno temu zakończyłem edukację i z moich obserwacji wygląda to trochę inaczej. Powiedziałbym, że raczej liczba pijących w tym wieku nadal jest ogromna, jednak częstotliwość picia jest mniejsza. Większość wolała lecieć po szkole tam gdzie dobre wi-fi, a nie do parku napić się z kolegami. Jednak jeśli jakoś konkretna okazja lub impreza była to większość piła do utraty przytomności.

  • Grzegorz Krycki

    Ja bym napisał szerzej, uzależnieni od Internetu.

  • Mariusz

    ale na jakiej to podstawie, lichej statystyki? Młodzi pili i piją

  • Marian Paździoch syn Józefa

    Aż oplułem ekran ze śmiechu czytając te bzdury :)

  • Dima Noizinfected

    Zielone palą gapiac sie w kompy. A jako ze to nielegalne to nikt sie nie przyzna xD

  • Radek

    Dziwne, bo moim zdaniem sporo współczesnego „Internetu” na trzeźwo jest nie do zniesienia…

  • _Czytelenik_artykuły

    Teraz się zorientowali że tak działa „pseudo społeczna sieć pakietowej cyfrowej transmisji danych”, jak to zauważyłem w 2005 roku, jak w akademikach rozbudowano sieć komputerową i zaczęły się modne komunikatory tekstowe między innymi popularne GG. Parę lat wcześniej jak rozpoczynałem studia na korytarzach w akademiku każdego dnia lokatorzy wychodzili na korytarz pogawędki, poznawali się w realu ludzie, wiadomo „piwko, śpiewy, gitara i te sprawy” całe piętra się znały, i na weekend czasem większy spontan imprezka. Po rozbudowie sieci, tak że każdy w pokoju posiadał dostęp do szerokopasmowego internetu, na korytarzach rozpoczęły się pustki, ludziska pozamykali się w pokojach. Wtedy uświadomiłem sobie co się stanie z młodymi ludźmi jak ta „transmisja” przeniesie się do to sieci komórkowej. I o tym jest artykuł. Pytanie czy nie jest za późno ?