Główną nagrodą dla najciekawszego serwisu na konferencji TechCrunch 40 (wiadomo przez kogo organizowanej) było $50,000. Zwycięzcą z pośród 700 zgłoszony firm został serwis Mint.com – w skrócie jest to miejsce gdzie możemy zintegrować wszystkie informacje o naszych finansach, zebrać wszystkie dane z naszych kont bankowych oraz kart kredytowych.
Zarządzanie finansami z jednego miejsca przynosi użytkownikom zarówno wymierne korzyści finansowe jak również optymalizuje ich czas spędzany nad finansami (domowymi bądź firmowymi).
Polecam obejrzeć wywiad z właścicielem MINT – na filmie prezentuje on swój serwis oraz opowiada o jego głównych zaletach (szkoda, że nie ma takiego serwisu w naszym kraju).

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Trzeba mieć odwagę do wklepania danych bankowych do sieci :]
Nie rozumie, nie obsługujesz konta bankowego przez internet?
Takie rozwiązanie jak mint na pewno musi przejść jakiś audyt bezpieczeństwa.
Zresztą tego typu serwis musiała by w polsce uruchomić firma typu Open Office lub Expander.
Kiedys cos takiego zrobil mbank z tego co pamietam – ale bez integracji, po prostu parsowal systemy transakcyjne :) Nie trzeba zgadywac, ze w praktyce sie to nie sprawdzilo :)
@Tomek – czy na blogfrogu coś się zepsuło z tym algorytmem do punktów, ja wszystko rozumiem ale staniki na pierwszym miejscu?:)
Kiedyś (6 lat temu) BRE Bank startował z takim projektem – nazywał się Multiport.pl
http://www.winter.pl/internet/w0927.html
Bank to jednak bank – z definicji mu ufam. Natomiast miałbym pewne opory przed podaniem danych zewnętrznemu serwisowi
Ciekaw jestem dlaczego w USA takich serwisów są naprawdę dziesiątki, a w Polsce się nic nie przyjęło…
Świadomość i zaufanie chyba jest jednak na dużo niższym poziomie. Ciągle.
moim zdaniem o powodzeniu takiego serwisu za oceanem i niepowodzeniu u nas decyduje procent transakcji przeprowadzanych bezgotówkowo – nie znam liczb, ale założę się, że w PL większość transakcji realizowanych na-co-dzień to obrót gotówką, co automatycznie wyłącza sporą część naszych finansów z dalszych analiz (realizowanych np przez mint.com) i przez to czyni je niewiarygodnymi/nieprzydatnymi;
oczywiście można takie operacje wklepać do serwisu z ręki, ale taka konieczność sprawia, że serwis traci swoją podstawową zaletę – dane nie spływają automatycznie, trzeba na to poświęcić swój czas, pojawia się czynnik ludzki (błędy) itd.
To, ze kiedys takie cos sie u nas nie przyjęło moze swiadczyc o tym, ze wtedy ludzie nie byli na to gotowi.
Wg mnie jesli faktycznie ktos by takie cos zrobił teraz w Polsce, to byłby to ogrmny sukces, ale tak jak ktos pisał – musiałby to zrobić np. OpenFinance albo Expander.