Właśnie zakończył się pierwszy polski mini Seedcamp. Zwycięzcami warszawskiej edycji zostali HumanWay, Joobili, Mypolitiq, i Skrybot! Autorzy tych serwisów będą zaproszeni do UK i będą brać udział w Seedcampie (tym razem nie wersji mini)! Zwycięzcom serdecznie gratuluję i życzę powodzenia w walce o główną nagrodę!
Po kilku godzinach spędzonych na sali z startapami podczas tak zwanych sesji z mentorami muszę przyznać, że jest to bardzo ciekawe doświadczenie. Możliwość rozmowy i zadawania pytań, poznania planów serwisów oraz ich wątpliwości co do kierunków rozwoju, reakcja na feedback czy też znajdowanie porozumienia to rzeczy których tak naprawdę nie można doświadczyć podczas normalnych prezentacji. Byłem bardzo zaskoczony tym jak dobrze przebiegały dyskusje, argumenty z obu stron były bardzo rzeczowe i widać było z obu stron duży entuzjazm.
Relację z prezentacji startupów zamieściłem na flakerze – także jeśli ktoś chce zapoznać się z opiniami zaraz po samych 5 minutowych prezentacjach to zapraszam do przeczytania.. Polecam też oczywiście prześledzenie informacji otagowanych słowem seedcamp na blipie i flakerze – znajdzie się tam sporo komentarzy z pierwszej ręki.
Szerszy komentarz co do całej imprezy – tego jak było, kto był moim faworytem i dlaczego warto uczestniczyć w takich spotkaniach zamieszczę jutro – dziś czeka nas jeszcze jeden punkt programu czyli wieczorny drink i rozmowy kuluarowe (na które było mało czasu podczas mini seedcampu).

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Szkoda, że dyskusja plenerowa była taka niemrawa… Jedynie Saul Klein ją ratował. Reszta dyskutantów wydawała się mieć problemy z konkretnym odpowiadaniem na pytania.
Tenże sam Saul Klein narzekał na małą aktywność publiczności — ku zdumieniu wszystkich, padło bardzo niewiele pytań. Zważywszy na to, że publiczność w większości składała się z przedsiębiorców (którzy nie powinni być zbytnio nieśmiali), było to faktycznie dziwne.
@Jan Rychter
No właśnie to było trochę dziwne bo spodziewałem się, że pytań będzie dużo.
@Jan Rychter
To prawda. Wszyscy wydawali się jacyś spięci i ta ciężkawa atmosfera przetrwała aż do afterparty (choć wydawałoby się, że open bar temu zaradzi). Być może gdyby impreza trwała więcej niż jeden dzień to ludzie by się rozkręcili.
Pewnie w myśl zasady: “mowa jest srebrem a milczenie złotem”.
“Ciężki organizator” to i ciężkawa atmosfera. Taka prawda Panie i Panowie.
A może po prostu widownia była średnio zainteresowana tematem prezentacji? W takiej sytuacji nie byłoby niczego dziwnego w braku pytań. Ja jak wyląduje na marnej prezentacji, albo takiej, która mnie nie dotyczy to też raczej nie garnę się do zadawania pytań, bo i o co mam pytać :)
Oczywiście to tylko gdybania, bo na imprezie nie byłem i nawet nie znam wszystkich prezentowanych startupów, ale jednak – niemrawa widownia zazwyczaj o czymś świadczy…
@Ryszard Szopa:
bez przesady ja w rozmowach w których miałem przyjemność brać udział wcale nie odczułem jakiejś ciężkiej atmosfery, a już na pewno nie podczas afterparty