robot sztuczna inteligencja
124

Bot Microsoftu – Zo uznał Koran za „brutalny”. Teraz unika tematu religii…

Zo miała być znacznie "ostrożniejszym" chatbotem Microsoftu wchodzącym w skład różnorakich przedsięwzięć giganta celem rozwijania sztucznej inteligencji. Przez dłuższy czas to się udawało, ale wreszcie nadszedł czas "gafy". Po tym uznano, że projektowi należy "przykręcić śrubę" i zabronić mu rozmawiania również o religii. Serio?

Przypomnijmy, Microsoft ma złe doświadczenia ze sztuczną inteligencją. Wcześniejsze wcielenie konwersującej z internautami sztucznej inteligencji, Tay wsławiło się jako zwolenniczka Trumpa, nazistka i wywrotowiec. Po bardzo ciekawych incydentach związanych z Tay, Microsoft zdecydował się zdezaktywować ją na Twitterze celem dalszego nierozprzestrzeniania często nienawistnych komentarzy bota. Wydano również oświadczenie, w którym oskarżono internautów o „popsucie” projektu w ramach skoordynowanej akcji.

Zo wydaje się być bardziej stonowanym chatbotem, unika tematów politycznych, bardzo powściągliwie odnosi się już do religii. Ale wcześniej tak nie było. Okazało się, że Zo ma swój stosunek do Koranu, świętej księgi wyznawców Allaha. Co ciekawe, objawił się on w trakcie wątku dotyczącego… ochrony zdrowia.

zo

Jak widać na załączonym obrazku – Zo uznała Koran za „brutalny”, co w sumie było zaskakujące biorąc pod uwagę temat, wokół jakiego obracała się rozmowa. Zamiast wyrazić jednoznaczną opinię na temat wspomnianej kwestii, przeniosła oś rozmowy na Koran – dosyć zaskakujące. To zapewne efekt uczenia maszynowego, które spowodowało, że chatbot postanowił wpleść do rozmowy wątek religijny, choć Zo stara się go raczej unikać.

Teraz Zo unika religii do tego stopnia, że powątpiewam w jej sens

Chatbot, który ma być w stanie rozmawiać na prawie każdy temat powinien być jak najbardziej wiarygodny. To akurat wartość nie tylko dla jego rozmówców, ale również dla twórców, którzy chcą zebrać jak najwięcej pożytecznych danych. Obcowanie Zo z przeróżnymi tematami, opiniami mogłoby być bardzo rozwijające, gdyby nie… poprawność polityczna, która nakazała Microsoftowi solidne dokręcenie śruby po tym incydencie. Osobiście, nie rozumiem, dlaczego Zo miałaby zostać za „swoją” opinię zrugana. Oczywiście, jest ona w obecnych warunkach raczej niepopularna, ale weźmy pod uwagę, że owa maszyna nie jest samodzielnie myślącym bytem. Nie dotyczą jej założenia myślenia abstrakcyjnego, samoświadomości i autorefleksyjności. Zo powtarza to, co mówią internauci, którzy z nią rozmawiają.

Konwersujący z internautami chatbot to zatem nic więcej ponad „kolektywny zbiór” nastrojów wszystkich rozmówców, którzy zdecydowali się z nim porozmawiać. Czy można zatem upatrywać w zachowaniu Zo dowód na to, że poglądowy profil przeciętnego internauty wygląda właśnie w ten sposób – że Koran mimo wszystko uważa za brutalny? To byłaby niestety zbyt śmiała teza. Niemniej, sztuczne hamowanie i tak ostrożnego chatbota wydaje mi się działaniem wbrew projektowi, który zakładał stworzenie naturalnie zachowującej się maszyny. Miało być tak pięknie, a bota zabija właśnie… polityczna poprawność. W najgorszym wydaniu.

  • Konrad Murawski

    i tyle o tej wspaniałej sztucznej inteligencji, która zabierze nam pracę i przejmie władzę nad światem…
    https://soundcloud.com/zdrowy-rozsadek/podkast-06-automatyzacja

    • Konrad Murawski

      Nikt nie zaprzecza, że roboty i komputery zabiorą te prace, które są automatyczne. Prawdopodobnie w przyszłości zginie zawód kierowcy. Niemniej twierdzenie, że zabiorą wszystkie prace jest przesadą. Historia postępu ludzi, szczególnie od rewolucji przemysłowej, zawsze pełna była polityków, którzy straszyli, że nie będzie pracy dla ludzi. Gdy im przypominano, że przed nimi inni politycy robili to samo to krzyczeli – dzisiaj jest inaczej. Teraz mamy powtórkę z rozrywki. Kolejni politycy straszą i twierdzą, że tym razem będzie inaczej, tym razem dla ludzi nie zostanie ani jedna praca.

    • borysses

      Uzywanie argumentu rewolucji przemyslowej dowodzi, ze nie wiesz wiele o historii, owczesnej ekonomii, jak przebiegala rewolucja przemyslowa ani jaka jest obecna sytuacja. Mowiac krotko, kompromitujesz sie ignorancja.

    • Bękart Mroku

      Ja poproszę o rozwinięcie tematu. Chętnie zapoznam się z Twoim punktem widzenia. Bo tezy „nie wiesz wiele o historii”, „kompromitujesz sie ignorancja” nie wnoszą nic, i nawet nie dowodzą, że Ty się nie kompromitujesz ;-)

    • borysses

      Pisalem ci o rewolucji przemyslowej ale widac nie dotarlo :) Roznice pomiedzy sytuacja obecna a rewolucja przemyslowa sa tak duze ze mozna to porownac do uzywania argumentu w stylu „ale mleko jest zsiadle” w trakcie rozmowy o populacji papug zielonopiorych w Australii.

    • Bękart Mroku

      Wbrew pozorom nie aż tak duże.
      Zasadniczą różnicą jest mentalność ludzi. Kiedyś po prostu się przekwalifikowali a teraz będą strajkowali i wymuszali. Ot taka subtelna różnica.

    • red.is.great

      jedyna zasadnicza różnica warta przytoczenia jest taka, że ktoś się naczytał za dużo gazety wyborczej, na oglądał za dużo tego który mówi jak jest i papuguje teksty liberałów które powstały 3 wieki temu. Tak, Twoje biadolenie o strajkach ma już 300 lat i pochodzi z ust wolnomyślicieli ciężką pracą rąk nigdy sobie nie ubrudzili. Ale rewolucja na takich jak Ty, właścicieli ziemskich (faktycznych lub ideowych) zawsze miała sposoby.

    • Bękart Mroku

      Zaczyna się ciekawie. Kto to jest „właściciel ziemski”. Bo może to inaczej pojmujemy.
      A co to jest „ciężka praca”? Górnik, kierowca a pani w biurze już nie?

    • borysses

      – predkosc zmian spolecznych znacznie wyzsza obecnie
      – adopcja nowych technologi masakrycznie szybsza (wiele pokolen vs pare lat)
      – wymagania pracodawcow (niewolnictwo + migracja niewykwalifikowanej sily roboczej ze wsi do miast by wykonywac prace niewymagajaca kwalifikacji vs zapotrzebowanie na dobrze wyksztalconych specjalistow)
      – brak wszechobecnych wojen, glodu i epidemii

      – porabane prawa autorskie i patentowe i dlugosc ochrony dajace wladze zawodowym posiadaczon tychze a nie autorom czy wynalazcom

    • ____

      nie masz pojęcia o czym piszesz. cały XIX wiek, to dużo szybsze tempo zmian niż teraz.
      co do prawa patentowego to też nie masz o tym żadnej wiedzy.

    • johny

      Nie można porównywać. W XIX wieku nie było globalizacji ani maszyn działających bez udziału człowieka.

      Teraz to faktycznie jest tak, że niejeden zwolniony nie ma się czym zająć. Świat będzie potrzebował wysokiej klasy specjalistów – to pewne. Pytanie tylko ilu.
      Natomiast cała reszta zaczyna być kosztem, którego najlepiej i najtaniej się pozbyć.

      Ci którzy zrobią to pierwsi i zrobią to skutecznie, prześcigną innych, a więc wykończą ich na globalnym rynku.
      To się nie stanie jutro, ale kiedyś się stanie.

    • borysses

      Ile czasu zajelo rozpowszechnienie sie silnikowi parowemu czy mechanicznym krosnom?

    • ja

      aparat roentgena był powszechnie używany w szpitalach na całym świecie w ciągu 4 lat od wynalezienia- pod koniec xix wieku właśnie:)

    • borysses

      No i spowodowal powstanie nowgo zawodu. Zawodu ktory dzisiaj musi sie mierzyc z konkurencja w postaci analizujacych obrazu AI oraz wiekszej wydajnosci pojedynczego radiologa ktory moze ogladac zdjecia przeslane droga elektroniczna bez koniecznosci stalego przebywania w jednym miejscu.

    • sdv

      Bzdura. Przez ostatnie 20 lat świat zmienił się bardziej niż przez poprzednie 200.

    • ja

      kwestia względna: czy upowszechnienie internetu, smartfony i technologie bezprzewodowe zmieniły nasze życie dużo bardziej, niż zostało zmienione życie ludzi przez wprowadzenie kolei, maszyn czy telegrafu? bardziej niż podwaliny współczesnej medycyny? czy naprawdę przeżyliśmy taki szok kulturowy jak oni?

    • Bękart Mroku

      Z tego wynika tylko, że należy się uczyć i szybko dostosowywać. Nie siedzieć i czekać. Tylko iść za technologią. Ile trwają studia 5 lat z czego połowa jest marnowana. Więc w 3 lata można by wykształcić podstawowego specjalistę.
      Teraz masz dużo większy dostęp do wiedzy wystarczy chcieć skorzystać, wtedy ludzie aż tak dobrze nie mieli więc się równoważy.

      „- brak wszechobecnych wojen, glodu i epidemii”
      Tu fakt, że nie mamy takich czynników redukujących liczebność ludzi gwałtownie. Ale myślę, że można by czyś to zastąpić :P
      „- porabane prawa autorskie i patentowe i dlugosc ochrony dajace wladze zawodowym posiadaczon tychze a nie autorom czy wynalazcom”
      jeśli autor czy wynalazca nie sprzeda to on ma władzę ;-) Ochrona patentowa jest potrzebna.

    • johny

      „Z tego wynika tylko, że należy się uczyć i szybko dostosowywać.”

      Tak, bo jak nie będziesz wysokiej klasy specjalistą, to zawsze będziesz na łasce i niełasce.

    • Bękart Mroku

      Skoro można Cię łatwo zastąpić to czemu tak ma nie być?

    • borysses

      Ale niepotrzebne sa trole patentowe :/

    • Bękart Mroku

      Tu masz racje.
      Ale jak ich wyeliminować nie ograniczając prawa do dysponowania patentem dla wynalazcy.
      Zabronione powinno być patentowanie czegoś co już funkcjonuje na rynku. Tylko autor wynalazku powinien móc patentować. Nie ktoś kto wpadł na pomysł patentu bo coś jeszcze nie jest opatentowane.

    • raptor72

      W Średniowieczu jeszcze autorzy nie podpisywali się. Dedykacja była “ad maiorem Dei Gloriam” bez żadnego podpisu choć ludzie oczywiście wiedzieli skąd ważne książki się wzięły. Książek wtedy wiele nie było. Chodziło o to że ewentualny talent autora był darem od Boga i wykorzystywanie boskiego daru dla indywidualnej korzyści (nawet tylko sławy, bo wtedy nie dla pieniędzy) byłoby grzechem pychy. Pycha zaś to jeden z Siedmiu grzechów głównych – czyli trochę przechlapane. „Komu wiele było dane, od tego wiele żądać będą” i ludzie traktowali ewentualne talenty jako dar który muszą wynagrodzić społeczeństwu a nie jako okazję do zarabiania szekli. Poza tym rozwinięcie indywidualnego daru wynikało ze społecznego podziału pracy, ktoś takiego darmozjada musiał nakarmić i przyodziać. Jak coś wartościowego z tego powstało to było to zasługą całego społeczeństwa. Człowiek który otrzymał dar w jakiejkolwiek dziedzinie powinien go wykorzystywać wyłącznie dla służby bliźnim i niczego nie oczekiwać w zamian.

      Taki był kiedyś sposób rozumowania białych ludzi. To trochę w ramach dyskusji o prawach autorskich.

    • Bękart Mroku

      Piękne. Tylko że kiedyś wiele rzeczy było inaczej. Teraz raczej nie zadziała.
      Z drugiej strony co stoi na przeszkodzie aby przy obecnym systemie społeczeństwo finansowało badania i stawało się właścicielem praw autorskich do tak sfinansowanych wynalazków.
      Niektórzy uprawiają takie podejście na przykład większość oprogramowania opensource.
      Nic nie stoi na przeszkodzie abyś założył fundację i zbierał datki, a zebrane pieniądze przeznaczał na badania a ich wyniki rozdawał wszystkim chętnym. Czemu nie. Obecny system tego nie wyklucza.

    • Konrad Murawski

      „dowodzi” ;-) aby czegoś dowieść trzeba przedstawić argumety :-P

    • borysses

      Lekcje historii :P

    • johny

      I tyle też w kwestii samodzielnego myślenia. Jak można przesłuchać tą audycję i nie użyć wyobraźni, że coś tu nie gra ?

      Wskażę ci błędy:

      1. Żaden pracodawca nie tworzy produktów dla swoich pracowników, ale przede wszystkim dla pracowników innych firm. Ze swoich własnych pracowników nikt by nie wyżył.

      2. Lokalnie automatyzacja się opłaca – w danej firmie.
      3. Globalnie zwolnienia pracowników szkodzą gospodarce.
      4. Pracodawcę nie obchodzi wpływ jego firmy na globalną ekonomię, a tylko i wyłącznie własny interes.

      Tak więc tak, globalnie gdyby wszyscy wprowadzili robotykę to ich to wykończy. Problem w tym, że kto ma powiedzieć stop ? Skoro każdej firmie w pojedynkę się to opłaca.

    • Konrad Murawski

      To nie mój podkast, ale w większości się z nim zgadzam.
      W tamtym nagraniu był użyty przykład z jedną fabryką, aby uprościć i w tym uproszczeniu wszyscy pracownicy są jednocześnie klientami. To był przykład, model…
      Nie wiem czy zauważyłeś, ale tam był też argument, że miejsc pracy wcale nie ubywa. Ubywa ich tylko w krajach, które mają silne związki zawodowe, które nakładają na pracodawcę mnóstwo przepisów. I to jest powodem, że pracodawcy uciekają w robotykę, albo outsourcing. Miejsc pracy przybywa, ale nie na zachodzie, gdzie nie opłaca się otwierać fabryk

    • johny

      Takie uproszczenie fałszuje cały model.

      Równie dobrze mogę udowodnić: czy opłaca się kraść ?
      Nie, bo jak wszyscy będziemy się wzajemnie okradać i nikt nie będzie pracował, to będziemy biedni a nie bogaci. Bogactwo bierze się z pracy a nie z kradzieży.

      Wniosek ? Prawo można zlikwidować, bo ludziom i tak nie opłaca się kraść.

      A co do eksportu zatrudnienia. To również krótkowzroczne. Ludzie w Chinach pracują za mniej, bo nie mają innego wyjścia. Co nie znaczy, że nie będą kiedyś chcieli się dorobić. Cały życie i bez końca tyrać za pół-darmo, to chyba też nie ma sensu ?

      A jeśli to tak chwalisz to jedź do tych krajów, gdzie wyjeżdża praca. Wątpię, że byś chciał.

    • Konrad Murawski

      „Takie uproszczenie fałszuje cały model”
      uproszczenie to zarówno zaleta jak i wada stosowania modeli w dyskusji, modele są zawsze uproszczeniem rzeczywistej sytuacji
      https://soundcloud.com/zdrowy-rozsadek/3-stosowanie-modeli

    • johny

      To zależy od tego jakiego rodzaju uproszczenia stosujesz. Jeśli z modelu wycinasz to co jest kluczem w tym przypadku (wielopodmiotowość gospodarki), to zawsze dostaniesz zafałszowane wyniki.

      Ograniczenie gospodarki do jednego podmiotu jest właściwe dla komunizmu, a nie dla kapitalizmu w dodatku w wydaniu globalnym.

      Pojedynczego pracodawcę nie obchodzą miejsca pracy, a jak by mógł to by zwolnił wszystkich. Tyle, że nie może, bo ludzie są potrzebni do wykonywania zadań.
      Zapytaj się któregoś, jeśli mi nie wierzysz. Ludzie to koszt, a każdy chce żeby jego koszty były jak najniższe, a nie jak najwyższe.

  • jkhk

    mądry bot

    • bobok

      Za mądry, dlatego pierwszą wersję wyłączyli bo przestałą być poprawna politycznie.

  • fizolof

    Powiedział prawdę a w dzisiejszych czasach nie jest to w dobrym tonie. Jedni kłamią a reszta udaje, ze to prawda. Z czasem zgodnie z psychologia wszyscy uznają kłamstwo za prawdę.

    – I tak symbolem zła stał się Hitler, a Stalin i komunizm obiektem sentymentu,
    – Głównymi ofiarami wojny Żydzi, chociaż w tym czasie znacznie więcej Ukraińców zostało zagłodzonych,
    – Związki homoseksualne to normalność a każdy może sobie wybrać jedna ze 100 płci,
    – Boga nie ma a taki świat powstał zupełnie przypadkowo,
    – Człowiek stake się człowiekiem dopiero po opuszczeniu łona.

    • Bękart Mroku

      „- I tak symbolem zła stał się Hitler, a Stalin i komunizm obiektem sentymentu,”
      Zależy kogo zapytasz. Do tego komunizm coś tam rozdawał a ludzie kochają życie na czyjś koszt więc wzdychają nie do końca wiedząc za czym.
      „- Głównymi ofiarami wojny Żydzi, chociaż w tym czasie znacznie więcej Ukraińców zostało zagłodzonych,”
      Widać mieli lepszy marketing
      „- Związki homoseksualne to normalność a każdy może sobie wybrać jedna ze 100 płci,”
      Masz z tym jakiś problem? Co Cię kto kogo w co?
      „- Boga nie ma a taki świat powstał zupełnie przypadkowo,”
      A jest?
      „- Człowiek stake się człowiekiem dopiero po opuszczeniu łona.”
      A kiedy?

    • Tadeusz Kowalski

      „Masz z tym jakiś problem? Co Cię kto kogo w co?”
      Nas właśnie nie obchodzi kto kogo i nie chcemy słyszeć że ktoś jest dumny że to i owo wsadza w kiszkę stolcową.

    • Bękart Mroku

      Jest tak samo dumny jak Ty wsadzając gdzie indziej a nawet i tam :P
      Oni chcą mieć tylko takie same prawa i już. Osobiście jestem homofobem, dla mnie to jest obrzydliwe. Ale skoro im się podoba, to co mi za różnica? Czemu dwie osoby tej samej płci są gorsze od tych różnej?
      Powiesz bo nie będą miały dzieci. Ok to jest argument, więc zrównajmy do nich pary które nie posiadają dzieci bo nie chcą, nie mogą. Też nie mają dzieci.
      Tak, żeby ciut równiej było.

    • fizolof

      Jako osoby nie są gorsze ale to co robią i ich związek jest nienaturalny, dlatego państwo nie powinno go wspierać.

      > Ok to jest argument, więc zrównajmy do nich pary które nie posiadają dzieci bo nie chcą, nie mogą.

      Prawo nie jest pisane pod jednostki. Dziecko potrzebuje ojca i matki i tylko taka konfiguracja wydaje potomstwo. Homoseksualiści nie są w stanie wydać potomstwo ani zapewnić mu dobrego wychowania. Stąd prawo ich nie wspiera.

      Poza tym czas przyjąć to do wiadomości, że chociaż wszyscy jesteśmy wartościowi to nie jesteśmy równi. Jeden ma więcej pieniędzy, drugi mniej. Jeden może parkować w centrum miasta, drugi nie. Komunizm jaki byś chciał to utopia.

    • Bękart Mroku

      „Jako osoby nie są gorsze ale to co robią i ich związek jest nienaturalny, dlatego państwo nie powinno go wspierać.”
      Na jakiej podstawie twierdzisz, że jest nie naturalny? Bo większość jest hetero? Homo się zostaje w wyniku choroby? wypadku? czy tak samoistnie po prostu?
      „Prawo nie jest pisane pod jednostki.”
      Ale ma szanować jednostki.
      „Homoseksualiści nie są w stanie wydać potomstwo ani zapewnić mu dobrego wychowania.”
      Przy obecnej technologii bez najmniejszego problemu. Ale naturalnie też.
      A czemu nie są w stanie zapewnić dobrego wychowania? Zapewnią gorsze od pijącego i bijącego tatusia, a może od puszczalskiej mamusi.
      Jak kochają i są dobrymi rodzicami to nie widzę problemu.
      „Poza tym czas przyjąć to do wiadomości, że chociaż wszyscy jesteśmy wartościowi to nie jesteśmy równi. Jeden ma więcej pieniędzy, drugi mniej. Jeden może parkować w centrum miasta, drugi nie. Komunizm jaki byś chciał to utopia.”
      Masz rację. Ale czemu chcesz komuś odmawiać prawa do związku? Nikomu to nie szkodzi, że będą mogli normalnie zalegalizować związek i mieć prawa z tego tytułu.
      Dając im to prawo nikomu nie odbierasz nic.

    • fizolof

      > Na jakiej podstawie twierdzisz, że jest nie naturalny?

      Uważałem na biologii, kiedy mówiono np. o narządach płciowych. Penis pasuje do pochwy a odbyt służy do wypróżniania się. Prost i logiczne. Do tego naturalne jest i bardzo logiczne, że żeby gatunek mógł przetrwać musi wydawać potomstwo. Jako że natura nie przewidziała potomstwa z par homoseksualnych to są one niezgodne z nią.

      > Ale ma szanować jednostki.

      I szanuje. Homoseksualista jako jednostka ma dokładnie takie same prawa jak heteroseksualista. Nie ma wyjątków.

      > Zapewnią gorsze od pijącego i bijącego tatusia, a może od puszczalskiej mamusi.

      To trochę głupie skrajne i rzadkie przypadki traktować jako reguły i dowód na coś, nie sądzisz?

      > Jak kochają i są dobrymi rodzicami to nie widzę problemu.

      Miłość to nie jedyny warunek dobrego wychowania.

      > Masz rację. Ale czemu chcesz komuś odmawiać prawa do związku? Nikomu to nie szkodzi, że będą mogli normalnie zalegalizować związek i mieć prawa z tego tytułu.

      Ale mogą żyć w związku, prawo tego nie zabrania. Mylisz prawa z przywilejami. Normalna rodzina ma PRZYWILEJE a nie PRAWA. Nie widzę powodu, aby homoseksualiści mieli mieć takie przywileje jak rodzina.

      > Dając im to prawo nikomu nie odbierasz nic.

      Zrównuje normalność z zboczeniem. Zatem tracę punkt odniesienia.

    • Bękart Mroku

      „Uważałem na biologii, kiedy mówiono np. o narządach płciowych. Penis pasuje do pochwy a odbyt służy do wypróżniania się. Prost i logiczne. ”
      Rozumiem, że pojęcia sex oralny, analny, hiszpan są dla Ciebie obce?
      „Do tego naturalne jest i bardzo logiczne, że żeby gatunek mógł przetrwać musi wydawać potomstwo.”
      gatunek nie konkretna para. Czyli nie 100% osobników. Zauważ, że w takim razie jak się nie rozmnażają to skąd się biorą nowi?
      Widocznie jakaś część populacji ma takie skłonności, więc jest to naturalne jak najbardziej.
      „I szanuje. Homoseksualista jako jednostka ma dokładnie takie same prawa jak heteroseksualista. Nie ma wyjątków.”
      No nie bo nie może zawrzeć związku z kim chce.
      „To trochę głupie skrajne i rzadkie przypadki traktować jako reguły i dowód na coś, nie sądzisz?”
      Rzadkie? Nie tak bardzo jak byśmy tego chcieli.
      Pokazuję, że nie chodzi o płeć a o to aby być dobrym rodzicem.
      „Miłość to nie jedyny warunek dobrego wychowania.”
      Nie. Więc dodałem drugi.
      „Ale mogą żyć w związku, prawo tego nie zabrania. Mylisz prawa z przywilejami. Normalna rodzina ma PRZYWILEJE a nie PRAWA. Nie widzę powodu, aby homoseksualiści mieli mieć takie przywileje jak rodzina.”
      Dowiedzieć się o zdrowie najbliższego to przywilej? Dziedziczyć po nim to przywilej?
      „Zrównuje normalność z zboczeniem. Zatem tracę punkt odniesienia.”
      Chyba dawno go straciłeś.

    • fizolof

      > Rozumiem, że pojęcia sex oralny, analny, hiszpan są dla Ciebie obce?

      Źle rozumiesz.

      > Widocznie jakaś część populacji ma takie skłonności, więc jest to naturalne jak najbardziej.

      Równie dobrze jakaś część populacji widzi krasnoludki. Nie wszystko co występuje, jest naturalne.

      > No nie bo nie może zawrzeć związku z kim chce.

      Może, państwo jedynie tego nie usankcjonuje prawnie. Ale nikt nikomu nie zabrania żyć razem. A związek to chyba bycie z sobą a nie papierek?

      > Dowiedzieć się o zdrowie najbliższego to przywilej? Dziedziczyć po nim to przywilej?

      Tak, to przywilej.

      > Chyba dawno go straciłeś.

      Przypuszczasz. A ja Ci powiem, że nie straciłem nie chyba a NA PEWNO.

    • www

      >Równie dobrze jakaś część populacji widzi krasnoludki. Nie wszystko co występuje, jest naturalne.

      Sprowadzenie dyskusji o homoseksualizmie do widzenia krasnoludków.
      Gratuluję poziomu argumentacji.

    • Qrak

      Jakaś część populacji wierzy w Boga (co więcej większość w Buddę, a nie w chrześcijańskiego). Zgodnie z jego argumentacją to: Nie wszystko co się wierzy jest prawdziwe i realne.

    • Bękart Mroku

      „Tak, to przywilej.”
      No to już nie mamy o czym dyskutować.

    • Tadeusz Kowalski

      Jest to niezgodne z naturą. Ten organ powstał w celu wydalania, używanie jego w taki sposób jak robią to pederaści powoduje jego deformację.
      Dziwię się jak można bronić homoseksualizmu i być zwolennikiem przyznania przywilejów dla nich, skoro nic na jego temat nie wiemy.

    • uu

      Rozumiem że ty na temat homoseksualizmu wiesz wszystko, doświadczyłeś osobiście tych deformacji i dlatego się wypowiadasz?

    • Tadeusz Kowalski

      Nie są znane przyczyna homoseksualizmu, czy jest to choroba nabywana w przeciągu życia czy może choroba genetyczna jak twierdzą środowiska LGBTQWERTY. Dziwne że nie prowadzi się żadnych badań w tym kierunku.
      To co robię w domu to nie twoja sprawa, ale na pewno nie oddaję się takim odrażającym praktykom.

    • Bękart Mroku

      A sex analny z kobietą jest ok? Czy też powinien być karany?
      Sex oralny? Czy tylko dopochwowy i to w celu prokreacyjnym?
      Nie wiemy na jaki temat?

    • Tadeusz Kowalski

      Uważam że każdy ma prawo uprawiać nawet najbardziej odrażające rodzaje seksu. Karane powinno być jedynie propagowanie ich.

    • Bękart Mroku

      No to nie rozumiem czemu Ci mają przeszkadzać prawa dla homoseksualistów ?
      Co Ci szkodzi, że jeden dowie się o stanie drugiego w szpitalu?

    • ____

      zmień nick z „filozof” na „religijny fanatyk”. to przerażające, że ta chora ideologia wciąż zatruwa umysły.

    • Tadeusz Kowalski

      Podzielam zdanie filozofa pomimo że jestem ateista czy też jestem „religijnym fanatykiem” czy tylko nazistom,ksenofobem i hełmofonem?

    • ____

      Może jesteś po prostu głupi?

    • Tadeusz Kowalski

      Czy obrzucanie inwektywami jest zgodne z naukami Karola Marksa i środowiskLGBTQWERTY?

    • ____

      nie wiem. nie mam nic wspólnego z wyżej wymienionymi środowiskami i naukami.
      tymczasem tylko potwierdziłeś swoimi uwagami, moją opinię na twój temat.

    • tiger

      Tadeuszu, jestem gejem i ateistą. A podzielam zdanie filozofa. Nie powiedział nic co by godziło w ludzi myślących. Za to pan ___ jest widać fanatykiem swojej ideologii.

    • fizolof

      To przerażające, jak uważasz że nie możesz się mylić.

    • johny

      „Boga nie ma a taki świat powstał zupełnie przypadkowo,”

      Tu nie o to chodzi, że Boga nie ma, tylko że nie interweniuje. A to jest dowód na to, że nie istnieje w takiej postaci jak go sobie wyobrażamy.
      Gdyby Einstein nie odrzucił Boga, to nie mielibyśmy teorii względności i dalej tkwili w średniowieczu. On jako jeden z nielicznych zaczął postrzegać świat takim jakim jest, czyli podlegający ciągom przyczynowo-skutkowym.

      „Człowiek staje się człowiekiem dopiero po opuszczeniu łona.”

      Człowiek staje się człowiekiem w momencie uzyskania samoświadomości. Ale nie da się określić precyzyjnie kiedy ów moment następuje.
      Uznaje się więc, że człowiek ma odrębne prawa dopiero gdy może samodzielnie żyć. Kobieta też ma przecież jakieś prawa do cholery.

      Poza tym aborcja to nie tylko kwestia praw, to kwestia tego jak będzie żyło dziecko niechciane, zdeformowane, itp.
      Dla niektórych życie jest wartością, choćby nie było pasmem nieustannych, nieprzerwanych cierpień. Choćby przy aparaturze.
      Dla innych liczy się też to jak będą żyli. I człowiek ma prawo nie-cierpieć do kurwy nędzy. A jak chcesz ciepieć to sam wskakuj w maszynkę suszi, a nie wpychaj w niej innych.

  • „Teraz Zo unika religii do tego stopnia, że powątpiewam w jej sens” Ja też powątpiewam w sens religii ;)

    • ____

      Nie można znaleźć sensu, tam gdzie go nie ma. Zo jest ok. ;)

    • fizolof

      Zawsze się zastanawiam nad jedną kwestią.

      Skoro Ateiści nie wierzą Boga, to dlaczego tak mocno z Nim walczą?
      Według nich chrzest to po prostu polanie głowy wodą, czemu zatem robią z tego taki problem?
      Krzyż według nich to dwa skrzyżowane patyki z figurką, czemu im tak przeszkadza?

      A może jednak wiedzą, że to prawda ale nie dopuszczają tego do siebie? Bo tylko z czymś, w co się wierzy można tak mocno walczyć.

    • Bękart Mroku

      Nie walczą z bogiem.
      Walczą z narzucaniem boga.
      O ile KK będzie sobie klubem który to swoje praktyki ogranicza do członków to nie będzie z tym problemu. Ale kiedy chce swój regulamin stosować poza klubem to robi się problem bo zaczyna dotykać ludzi nie zainteresowanych przynależnością do klubu.

    • fizolof

      Dziwne, wydawało mi się, że w Polsce nie ma obowiązku chodzenia do kościoła.

      Rozumiem, że wyznajesz doktrynę „katoli w katakumbach”. Ateizm jest takim samym poglądem jak wiara. Dlaczego zatem Ateiści mogą głosić swoje przekonania i wpływać na kształt kraju i katolikom tego nie wolno? Nie rozumiem.

    • ____

      nie, ateizm nie jest takim samym poglądem. jest normalnością.
      nikt, nikomu nie broni wierzyć w cokolwiek, problem pojawia się wtedy, kiedy maniacy religijni próbują wpływac na życie innych ludzi.

    • fizolof

      Cóż „nie” to nie argument.

    • Bękart Mroku

      Czy ateiści narzucają obowiązek aborcji jak KK zakaz?
      Widzisz ta drobną różnice? Ateiści nie zabraniają wierzyć, nie nakazują palić kościołów.
      A KK chce przenieść swoje zasady na państwo.

    • fizolof

      Niestety ateiści pominęli jeden punkt (ach jacy oni racjonalni!) w swoich żądaniach: nie udowodnili kiedy zaczyna się życie. Bo dyskusja o aborcji nie ma sensu, dopóki nie zdefiniuje się początku życia.

      Oczywiście że chce i może. Mamy demokrację i obywatele mogą kształtować państwo.

    • sysph

      W kontekście dyskusji o aborcji trzeba pamiętać, że ochronie prawnej nie podlega tu życie jako takie (np. bakterie), tylko życie ludzkie. Do uchwycenia mamy więc nie moment powstania życia, lecz powstania istoty ludzkiej. Pamiętajmy że obecne przepisy regulują kwestię sankcji na morderstwo. Przeciwnicy aborcji nie muszą zatem domagać się nowych przepisów, a jedynie uregulowania prawnej definicji człowieka. Problem w tym, że uchwycenie tego jest nietrywialne. Zapłodniona komórka to nie człowiek. Sto ton surowego marmuru to nie Tadź Mahal i mimo potencjału do stania się nim, nie podpada pod ochronę zabytków. Dlatego stopniowanie ochrony w zależności od etapu rozwoju organizmu ma swoje uzasadnienie.

    • fizolof

      Jedyny moim zdaniem bezsporny moment to poczęcie. Zgodnie z biologią mamy już życie oraz jest to życie konkretnego człowieka.

      Twój przykład z marmurem jest moim zdaniem zły, ponieważ z marmuru może powstać wszystko a z zapłodnionej komórki jajowej może wykształcić się wyłącznie człowiek. Co więcej zabijając tą konkretną komórkę zabierasz temu (załóżmy, że potencjalnemu) człowiekowi możliwość życia. Bez ingerencji wykształciłby się i żył. Poprzez decyzję matki/ojca/lekarza tą możliwość mu zabieramy. Morderstwo polega na tym samym – odbieramy komuś przyszłość przecież zabijając. Tak samo odbieramy przyszłość danego człowieka zabijając go we wczesnej fazie rozwoju.

    • sysph

      Z marmuru powstanie coś tylko wtedy, gdy zdecyduje o tym rzeźbiarz czy murarz. Z komórki wytworzy się człowiek, jeśli tak zdecyduje matka – bez niej płód się nie rozwinie. To że wykształci się człowiek nie jest powiedziane. Może wykształcić się coś, czego nikt człowiekiem nie nazwie. Co do gdybania jakie możliwości zabieramy pojedynczej komórce – jak daleko chcesz posuwać tę logikę? Plemniki też mają tylko jeden cel istnienia i jeśli im nie przeszkodzisz, dopną swego. To co, obejmujemy je ochroną? Pod ochroną są lasy, a nie nasiona dębu. Przy czym życie ludzkie nie jest tutaj jakoś szczególnie wyjątkowe. W zakresie swojego istnienia, powinno być chronione tak jak życie szympansa czy delfina, bo ma podobną złożoność. Trawa nie cierpi gdy ją strzyżemy. Zapłodniona komórka też nic nie czuje. Oczywiście przychodzi moment, gdy wykształcony układ nerwowy jest zdolny do dostarczania cierpienia swojemu właścicielowi i nie wolno nam tego zignorować. To samo się tyczy każdej istoty, niezależnie od gatunku. Zawsze zastanawiał mnie ten nabożny stosunek do kilku komórek. Mnie onieśmiela złożoność mózgu zwykłego człowieka – niemalże wszechświat w miniaturze. To jest Tadź Mahal wart ochrony. Natomiast grupa komórek, która przy zapewnieniu jej właściwych warunków (dodajmy że niesłychanie złożonych) może potencjalnie (nie ma pewności) przekształcić się w coś o złożoności człowieka? C’mon. Jak wirusowi grypy zapewnisz odpowiednie warunki to też zapanuje nad światem. Do kawioru masz podobny stosunek?

    • Bękart Mroku

      „Bo dyskusja o aborcji nie ma sensu, dopóki nie zdefiniuje się początku życia.”
      Nie. Uznajemy, że do tego momentu jest dopuszczalna i tyle. Nie potrzebujesz definicji początku życia.
      A zakaz aborcji może dotyczyć tylko członków klubu. Nie musi wszystkich.
      Pozwól każdemu decydować o swoim życiu.
      „Mamy demokrację i obywatele mogą kształtować państwo”
      Oczywiście uwzględniając racje wszystkich a nie tylko wygranych.
      Moje podejście zadowala i popierających aborcję i niepopierających.
      Każdy może zrobić co chce. Twoje tylko jednej strony. Więc czyje jest lepsze?

    • tiger

      Ale filozof ma trochę racji. Są ateiści niewierzący i są ateiści wojujący. Ci drudzy nie różnią się od katoli – wciskają wierzącym, że boga niema, a wierzący im, że bóg jest. Obie grupy są żałosne.

    • Bękart Mroku

      Ja jestem chyba wojującym. Co prawda kwestia boga wali mnie. Ale nie wtrącanie się KK do mojego życia.
      Niech sobie ustalają co tam chcą oby w obrębie własnego klubu. Byleby mnie nie zmuszali do przestrzegania tego.
      Tylko o to proszę.

    • sysph

      Ja tutaj nie dostrzegam symetrii. To nie jest kwestia gustu. Podobnie jak odnośnie szczepień czy globalnego ocieplenia – nie ma dwóch równouprawnionych spojrzeń na te sprawy. Jedno jest dobrze udokumentowanym faktem (w znaczeniu naukowym), a drugie spojrzenie jest po prostu fałszywe. To że nikt nie spotkał dotąd jednorożca wystarcza większości ludzi do uznania, że jednorożce nie istnieją. Tych którzy twierdzą inaczej uznaje się albo za nieszkodliwych wariatów, albo za nadających się do leczenia zamkniętego, gdy zaczynają rozwieszać portrety jednorożców w sejmie i klasach szkolnych. Z jakiegoś powodu mamy w tej sprawie podwójne standardy w społeczeństwie.

    • TakaPrawda

      To jest prawda stara jak wiele religii, że Ateiści więcej czasu na religie (różne) poświęcają, aniżeli sami wyznawcy.
      Podstawa wojującego ateizmu, który często idzie w parze z pełnym zestawem poprawności politycznej, więc kończy się tylko na tekstach „Katolicyzm = pedofilia”, a inne religie są cacy bo to obca kultura czyli trzeba tolerować i szanować bezwarunkowo.
      Prawdziwego ateisty przez lata nie poznasz, bo wyjdzie to przy okazji albo odpowie tylko o to zapytany. Wojującego ateistę poznasz w mniej więcej tym samym czasie co studenta prawa i weganina :)

    • Ale mi nie przeszkadza sam fakt wierzenia w coś. Ja też wierzę, że piątki są od opierdalania się. Ale nikomu nie nakazuję się opierdalać jak nie lubi.

  • kanka

    Starego testamentu nie czytał 😂

  • Daniel

    Ciekawe co powie o Biblii, bo ten od Koranu to się w sumie niczym nie różni.
    Wybór pomiędzy kiłą a cholerą.

    • Bartosz Brzeziński

      Ja tam uważam że jest spora różnica między instytucjonalnym mordowaniem i torturowaniem oraz siłowym nawracaniem i czystkami wykonanymi sto, dwieście lat temu, a takimi wykonanymi dzisiaj. Choćby w kwestii skali.

    • Bękart Mroku

      A jaka jest ta różnica?
      Jakiej skali? Bezwzględnej ilości ofiar czy proporcjonalnej do możliwości?

    • ____

      w kwestii skali, to muzułmanie jeszcze sporo się muszą od katolików nauczyć.

    • fizolof

      W skali Miłości do Bliźniego zapomniałeś dodać.

    • tiger

      Nie muszą. Otwórz może książkę do historii. Po Wiedniem nie byli na herbatkę…

  • armv7taskforce

    To może niech sobie poczyta Biblię i Stary Testament.
    To jest dopiero hardcore. Wojny religijne. Zgładzanie całych narodów (np. Potop)>
    Kampanie wojenne Jozuego. Bóg każe zabijać wszystkich do 3 pokolenia….

    Więc nie wiem czym to się niby różni od Koranu.

    • Daniel

      Ja wiem, nazwą.

    • Miacholl

      Nie zapominaj o Hiobie, któremu dla zakładu Bóg zgładził rodzinkę i zniszczył majątek. Dla zakładu z Szatanem. W tym jednym momencie Szatan okazał się być lepszym od Boga :P

    • Awe

      Jak to w jednym? A gdy przekonał Ewę do spróbowania owocu drzewa poznania? Bóg chciał mieć posłuszne, bezmyślne owce, które nie zadają pytań.

    • fizolof

      Logicznie rzecz biorąc Szatan nie może być lepszym od Boga, ponieważ to Bóg go stworzył. Jak stworzenie może być lepsze od Stwórcy? Nie może być.

    • Miacholl

      Curie-Skłodowska była lepsza od swojej matki i ojca, taki przykład. Zresztą nie jeden filozof i to chrześcijański nie zgodziłby się z Twoim robieniem k*** z logiki.

    • fizolof

      Ojciec i Matka nie stworzyli Marii. Zapoczątkowali tylko proces.

      > Zresztą nie jeden filozof i to chrześcijański nie zgodziłby się z Twoim robieniem k*** z logiki.

      Klasyczny pseudoargument: mam się skulić w sobie bo wielu jakiśtam anonimowych autorytetów by mnie potępiło? Zabawne jak zawsze.

    • Miacholl

      Nie zgodziło by się, a nie potępiło. Kulić Ci się nie każę. Po prostu albo wierzysz, że Bóg jest nieomylny i doskonały, albo dajesz mu szansę się mylić. W końcu człowiek często się myli i błądzi, a jest stworzony na podobieństwo Boga.

    • fizolof

      Podobieństwo nie oznacza identyczności. Zatem mogę być podobny do Boga poza nieomylnością, wszechwładzą i wszechwiedzą.

    • Difference

      Szkoda tylko, że mówisz ale nie wiesz o czym.

      „Rzekł Pan do szatana: „Oto cały majątek jego w twej mocy. Tylko na niego samego nie wyciągaj ręki”. I odszedł szatan sprzed oblicza Pańskiego.” (Hioba 1,12)

      Chyba nie trzeba dodatkowo komentować. Widać kto zesłał wszystkie cierpienia na Hioba.

      Swoją drogą to tylko jeden werset, warto zagłębić się w coś zanim cokolwiek się powie. Nie warto wierzyć we wszystko tylko dlatego, że jakiś „typ” twierdzi, że to prawda.

    • Miacholl

      Czyli dał przyzwolenie, a mógł ochronić. Ten „typ” któremu nie warto wierzyć to KK? Czytałem uważnie historię Hioba i nie jakiś typ, a Stary Testament mówi wprost, że Bóg pozwolił Szatanowi czynić zło. I nie tylko na majątku ale też na rodzinie.
      To tak jakby zdjąć odpowiedzialność z Hitlera za hitlerowców bo on „tylko” im pozwolił a nie sam krzywdził, mordował i rabował.

    • Difference

      Widocznie nie czytałeś uważnie. Szatan spytał Boga czy Hiob za nic tak wiernie mu służy, zasugerował, że jeśli pozbawić go wszystkiego co ma, zacznie złożeczyć Bogu. Dlatego Bóg pozwolił Szatanowi „sprawdzić” to, jednak nie wykonał on żadnej czynności aby zaszkodzić Hiobowi. Dopuszczenie do czegoś a sprowadzenie to dwa różne zagadnienia. Po za tym później Bóg wynagrodził Hiobowi wierne postępowanie i miał wszystkiego dwa razy więcej.

    • Miacholl

      I martwe żony i dzieci. Spoko dostał nowe. I gdyby nie pozwolenie Boga to nic złego by Hioba nie spotkało. Do tego dochodzimy do nieomylności i wszechwiedzy. Bóg powinien wiedzieć, że Hiob go nie zdradzi. A jeśli Szatan nie wierzył to Bóg naprawdę nie musiał mu udowadniać pomyłki.
      Dopuszczenie do czegoś złego czemu można zapobiec też jest złe.

    • Difference

      Hiob miał realną nadzieję ktorą obiecał mu Bóg – późniejsze życie wieczne i wskrzeszenie jego rodziny.

      Szatan powiedział: ” Skóra za skórę i wszystko co człowiek ma odda za swoją duszę”. Hiob jak i później inni dowiódł, że człowiek może być posłuszny Bogu nawet w obliczu przeciwności.

      Chodziło o to czy Hiob okaże się wierny. Gdyby Bóg po prostu powiedział, że tak będzie, Szatan i tak mógłby to kwestionować. A Hiob poparł to swoim postępowaniem.

      Ogólnie rzecz biorąc nie jestem jakimś specem od Biblii, ale znam jej ogólny zarys. Jest powiedziane, że Bóg jest miłością, więc wszystko co robi jest nią przepełnione. Wiadomo, że jest też sprawiedliwy itd. Nawet jeśli my czegoś nie rozumiemy nie jest to aż tak istotne jeśli weźmiemy pod uwagę jaki On jest oraz, że przewyższa nas każdym względem.

      A zasadniczo chodziło mi o Twoje bezpodstawne twierdzenie, że „dla zakładu Bóg zabił mu rodzine” i, że „Szatan okazał się lepszy”. Bóg nie zrobił tego, a Szatan nie był w nawet najmniejszym calu lepszy.

    • Miacholl

      Częściowo przyznam Ci rację. Jednak Big ze starego testamentu jest okrutnym i złym gościem. Sprawiedliwość Boska w ST jest rozumiana, że jeśli prawo stanowi: za przebiegnięcie przez jezdnię obetną Ci nogę. To nawet jeśli będzie to wyższa konieczność ratowanie kogoś to i tak Ci obetną nogę. Pominę kwestie ziemi obiecanej typowego Lebensraum. Gdzie każdy naród który ją zajmował jako gorszy został obłożony klątwą i albo wygnany albo zniszczony. Już wiem na czym było wzorowane Mein Kampf.
      Dopiero przyjście Chrystusa sprawiło, że Bóg stał się prawdziwą miłością. To dopiero ten jedyny prawdziwy w Trójcy stał się miłosierny, dobry w pełni. Wcześniej strzelał fochy i albo zsyłał potop, albo plagi, albo zniszczył Sodomę itd. Przecież małe dzieci w Sodomie nie mogły być grzeszne, nie aż tak.

    • Difference

      Nie mogę się zgodzić. W starym testamencie Bóg również jest milością.

      Przykład Sodomy i Gomory. Ludzie byli tam tak wyuzdani i okrutni, że Bóg nie mógł na to patrzeć, jednak Lot oraz jego rodzina ocaleli. Bóg nie pozwolił im umrzeć razem z niegodziwcami. Abraham spytał Boga czy jeśli znajdzie się tam choć jedna 10 prawych czy Bóg ocali to miasto i Bóg powiedział, że tak. Jak widać oprócz Lota nie znalazł się nikt prawy.

      Przykład Jonasz, miał on ogłaszać zniszczenie Niniwy. Jednak po ogłoszeniu wyroku, że miasto czeka zagłada, ukorzyli się oni, odziali w wory i pościli. Bóg widząc ich skruchę nie sprowadził na nich zagłady. Okazał się miłością.

      Takich przykładów ze ST jest mnóstwo. Więc na jakiej podstawie mówisz, że Bog jest bezlitosny itd?

    • jj

      Ale mamy XXI wiek i chrześcijaństwo jednak ewoluowało do tego stopnia że staje w obronie życia a a wyznawcy pedofila allaha nadal mordują ludzi

    • Jack Morgan

      Chrześcijaństwo samo z siebie nie wyewoluowało. Zostalo do tego zmuszone przez postulujacych wartosci oswieceniowe liberalow. I historycznie rzecz ujmujac wartosci liberalne zawsze trzeba bylo wprowadzac walczac wbrew ingerencji kosciola. Mowimy tu o takich rzeczach jak rola kobiety w spoleczenstwie czy niewolnictwo.
      Tak jak obecnie powinnismy zwalczac totalitarne i faszystowskie praktyki islamu tak nigdy nie powinnismy zapomniec do czego zdolne sa inne monoteizmy kiedy ich szpony nie sa schowane.

    • fizolof

      Ciekawe, a skąd się wzięli Ci „oświeceni” i „liberałowie”? Dlaczego w Islamie ich nie ma? Ano dlatego, że chrześcijaństwo mówi o wolności i dobrowolności w odrzuceniu Boga zatem tacy „oświeceni” byli wtedy tolerowani w cywilizacji Chrześcijańskiej a w Islamie zabijani.

      W zasadzie najdrapieżniejsze systemy to te ateistyczne. Komuniści odrzucili Boga? A ile „najwybitniejsze jednostki” tego ustroju zabiły osób? Hitler, Stalin, Mao? Stąd prosty wniosek, że odrzucenie Boga prowadzi do takich tragedii.

    • ____

      ha ha ha ha

    • nieprzyjazny

      Załóżmy te 2000 lat od powstania chrześcijaństwa. Islam ma circa 1400. W roku 1400 chrześcijaństwo też było troszkę bardziej wojownicze niż dzisiaj, nieprawdaż?

    • fizolof

      Chrześcijaństwo nigdy nie było wojownicze, nigdy nie nawoływało do zabijania ludzi czy innego zła. Pomyliłeś religie.

    • GameSite GoPlaY

      A wyprawy krzyżowe i wszystkie inne krucjaty to co?

    • Bękart Mroku

      Pokojowe wycieczki krajoznawcze i kulturoznawcze :P

    • fizolof

      Obrona pielgrzymów i terytorium przed najazdem muzułmanów.

    • GameSite GoPlaY

      Rzeź Jerozolimy po zdobyciu ją przez Rajmunda IV z Tuluzy i Gotfryda z Bouillon w wyniku którego zginęło około 40 tysięcy zwykłych mieszkańców też zaliczała się do obrony pielgrzymów?

    • fizolof

      Nie znam tej historii ale jeżeli tak było to Kościół nie kazał im mordować anie nie byli jego przedstawicielami. Zatem dlaczego łączysz ich z Kościołem? Do krucjat mogli się przyłączać przestępcy ale to nie zmienia faktu, że działali wbrew Kościołowi.

    • doogopis

      To kościół, to instytucja władzy wykorzystująca religie.

    • ____

      te brednie to prowokacja i trollowanie, czy też czysta głupota i brak jakiejkolwiek wiedzy?

    • lawyer

      Polecam wideo specjalisty.
      To w ramach porównywania „krucjat vs terroryzm muzułmanów”. Już wieki temu pod względem skali itd były kilkadziesiąt razy silniejsze niż krucjaty. Argument „a kiedyś chrześcijanie mieli krucjaty” to stara śpiewka tych, którzy celowo chcą zakrzywić rzeczywistość.

      Naprawdę polecam wideo specjalisty od tego tematu:

      https://www.youtube.com/watch?v=I_To-cV94Bo

    • Jack Morgan

      Pol biedy jak to bostwo dziala sobie samo na wlasna reke i gladzi cale cywilizacje czy to poprzez potop czy deszcz plonacych meteorow. Bo wiemy, ze to tak naprawde jakies prymitywne proby wyjasnienia sobie otaczajacej starozytnych rzeczywistosci.
      Gorzej kiedy objawia swoim wiernym polecenia w stylu: Dlatego teraz idź, pobijesz Amaleka i obłożysz klątwą wszystko, co jest jego własnością; nie lituj się nad nim, lecz zabijaj tak mężczyzn, jak i kobiety, młodzież i dzieci, woły i owce, wielbłądy i osły. (1 Sm 15:3)

      Dosc powiedziec, ze trudno wsrod dzisiejszych grup etnicznych szukac potomkow Amalekitow

    • fizolof

      Niestety doczytałeś Biblię do połowy, a szkoda. Bo powstał również Nowy Testament, z Niego przytocz jakiś krwiożerczy fragment.

    • Alf/red/

      Czyli nie zaprzeczasz., że Jahwe jest bogiem zazdrosnym i krwawym, okrutnym i mściwym. Dopiero Jezus ma, nomen omen, ludzką twarz.

    • ghh

      Tym, że Stary testamet to w sumie judaizm. A dla chrześcijanina kluczowy jest nowy. Koran się wersji rozwiniętej nie dorobił.

  • مية قصوى لد

    للغة العربية ذات أهمية قصوى لدى المسلمين، فهي لغة مقدسة ، ولا تتم الصلاة في الإسلام إلا بإتقان بعض من كلماتها. العربية هي أيضا لغة شعللغة العربية ذات أهمية قصوى لدى المسلمين، فهي لغة مقدسة ، ولا تتم الصلاة في الإسلام إلا بإتقان بعض من كلماتها. العربية هي أيضا لغة شعائرية رئيسية لدى عدد من …ائرية للغة العربية ذات أهمية قصوى لدى المسلمين، فهي لغة مقدسة ، ولا تتم الصلاة في الإسلام إلا بإتقان بعض من كلماتها. العربية هي أيضا لغة شعائرية رئيسية لدى عدد من …رئيسية لدى عدد من .للغة العربية ذات أهمية قصوى لدى المسلمين، فهي

    Akbar!!!لغة مقدسة ، ولا تتم الصلاة في الإسلام إلا بإتقان بعض من كلماتها. العربية هي أيضا لغة شعائرية رئيسية لدى عدد من …..

  • Tadeusz Kowalski

    Proszę sztuczna inteligencja zobaczyła to co wielu nie dostrzega, i już jej podcina się skrzydła.

  • doogopis

    No tak,ale to inteligencja z firm za którymi stoją syjonistyczne banki. Jeden bot z płaskiej ziemi znalazł nienawiść w innej religi.
    Talmud szczególnie definiuje wszystkich, którzy nie są Żydzami, jako nie-ludzkie zwierzęta.
    Erubin 21b.

    Ktokolwiek nie słucha rabinów zasługuje na śmierć i będzie ukarany przez poddanie gotowaniu w gorących benach w piekle.

    Moed Kattan 17a.
    Jeżeli Żyd jest skuszony by czynić źle, powinien pojechać do miasta tam, gdzie nie jest znany i tam robić źle.

    Żydzi są boscy:
    Sanhedrynu 58b.
    Jeżeli poganin (nie-Żyd) uderza Żyda, goj musi być zabity. Uderzyć Żyda to jest to samo, co uderzyć Boga.

    Jest w porządku oszukać Gojów:
    Sanhedrynu 57a.

    Żyd nie musi zapłacić gojowi („Cuthean”) zapłaty, której był mu winny za pracę.

    Żydzi Mają Wyższy Status Prawny:

    Baba Kamma 37b.
    „Jeżeli wół Izraelity ubodzie woła Kananeńczyka nie ma żadnej odpowiedzialności; ale jeżeli wół Kananeńczyka ubodzie woła Izraelity, zapłata ma być w pełni.”

    Żydzi mogą kraść od Gojów:
    Baba Mezia 24a.
    Jeżeli Żyd znajduje przedmiot zgubiony przez goja („pogański”), to nie musi on być zwrócony. (Potwierdzony też w Baba Kamma 113b).

    Sanhedrynu 76a.
    Bóg nie będzie oszczędzać Żyda, który „poślubia jego córkę starcowi albo bierze żonę dla jego syna niemowlęcia albo zwraca zgubiony artykuł gojowi (Cuthean) … ”

    Żydzi mają okradać i zabijać Gojów:
    Sanhedrynu 57a.
    Kiedy Żyd zamorduje goja („Cuthean”), nie będzie żadnej kary śmierci. Jak Żyd okradnie od goja, może sobie zatrzymać.

    Baba Kamma 37b.
    Goje są poza ochroną prawa i Bóg „wystawił ich pieniądze Izraelowi”.

    Żydzi mogą okłamywać gojów:
    Baba Kamma 113a.
    Żydzi mogą użyć kłamstw („wybiegów”) by oszukać goja.

    Nie-żydowskie Dzieci PODLUDZKIE:
    Yebamoth 98a.
    Wszystkie nieżydowskie dzieci są zwierzętami.
    Abodah Zarah 36b. Nieżydowskie dziewczyny są w stanie nieczystości (niddah) od urodzenia.

    Abodah Zarah 22a 22b.
    Goje wolą seks z krowami.

    Sanhedrynu 106a. mówi:
    Matka Jezusów była prostytutką: „Ona, która była potomkinią książąt i gubernatorów, uprawiała nierząd ze stolarzami”.
    Też w odnośniku #2 do Shabbath 104b jest stwierdzone, że w „nie cenzurowanym” tekście Talmudu jest napisane, żę matka Jezusa, „Miriam fryzjerka,” miała stosunek seksualny z wieloma ludźmi.

    Rozkoszują się Chrystusem młodo umarłym:
    Wypis z sanhedrynu 106 cieszy się wczesnego wieku, w którym Jezus umarł:
    „Czyż słyszałeś, ile lat miał Balaam (Jezus) ? – On odpowiedział: Dokładnie nie jest to podane, ale ponieważ jest napisane ‘krwiożerczy i oszustni ludzie nie przeżyją połowy swoich dni’, to znaczy, że miał trzydzieści trzy albo trzydzieści cztery.”

    Mówi, że Jezus jest czarodziejem:
    Sanhedrynu 43a. mówi:
    Jezus („Yeshu” i w odnośniku #6, Yeshu „Nazareńczyk”) był skazany ponieważ stosował w praktyce czary.

    Straszne bluźnierstwo na Jezusa Chrystusa:
    Gittin 57a. mówi:
    Jezus ( zobacz odnośnik #4) gotuje się w „gorącym ekskremencie”.

    Sanhedrynu 43a.
    Jezus zasłużył na skazanie: „W przededniu Paschy, Yeshu był powieszony. Czy przypuszczasz, że można było go bronić? Czyż nie był on kusicielem (Mesith)?”

    Talmud atakuje chrześcijan
    Rosz Hashanah 17a.
    Chrześcijanie („minim”) i inni, którzy odrzucają Talmud, pójdą do diabła i będą ukarani na wszystkie pokolenia (zobacz odnośnik #11 dla definicji „minim”).

    Palenie chrześcijańskich książek.
    Sanhedrynu 90a.
    Ci, którzy przeczytali Nowy Testament („niekanoniczne książki,” zobacz odnośnik #9) nie będą mieć żadnego udziału w przyszłym świecie.
    Shabbath 116a (p. 569).
    Żydzi muszą zniszczyć książki chrześcijan, to znaczy Nowy Testament.

    Dr Izrael Shahak informuje, że syjoniści palili setki książek Nowego Testamentu w zajętej Palestynie w marcu 23, 1980 roku (por. „żydowska Historia, żydowska Religia,” Pluton Press, p. 21).

    Chore i obłąkane nauczania żydowskiego Talmudu.

    Gittin 69a.
    By wyleczyć swoje ciało, Żyd powinien wziąć proch, który leży w obrębie cienia pozadomowej toalety, zmiesza to z miodem i zje.

    Shabbath 41a.
    Podane jest prawo regulujące zasadę, jak oddać mocz w święty sposób.

    Yebamoth 63a. stanowi, że Adam miał stosunki płciowe ze wszystkimi zwierzętami w rajskim ogrodzie.

    Yebamoth 63a. stanowi, że rolnictwo jest najpodlejszym z zajęć.

    Sanhedrynu 55b.
    Żyd może poślubić trzy letnią dziewczynę (dokładnie trzy lata „i dzień” ).

    Sanhedrynu 54b.
    Żyd może mieć stosunek seksualny z dzieckiem tak długo, jak dziecko będzie mieć mniej niż dziewięć lat.

    Kethuboth 11b.
    „Kiedy człowiek dorosły ma stosunek z małą dziewczyną, to nie jest nic”.

    Yebamoth 59b.
    Kobieta, która miała stosunek ze zwierzęciem, nadaje się na poślubienie żydowskiego duchownego. Kobieta, która ma stosunek seksualny z demonem też się nadaje , by poślubić żydowskiego duchownego.

    Abodah Zarah 17a. stanowi, że nie ma prostytutki na świecie, z którą Rabin Eleazar nie miał seksu.

    Hagigah 27a. stanowi, że żaden rabin nie może nigdy pójść do piekła.

    Baba Mezia 59b.
    Rabin debatuje z Bogiem i pokonuje Go. Bóg przyznaje, że rabin wygrał debatę.

    Gittin 70a.
    Rabini nauczali: „Po wyjściu z ustępu (pozadomowa toaleta) człowiek nie powinien mieć stosunku płciowego, aż przejdzie pół mili, ponieważ demon ustępu jest z nim na ten czas; jeżeli to robi, jego dzieci będą epileptyczne”.

    Toaleta i obsesje benu są związane z Talmudem i były pokazane w Spielberga „Liście Schindlera” gdzie reżyser Hollywood pokazuje żydowskie dziecko skaczące przez sedes w przybudówce i spada do basenu ciekłego benu. Tam dziecko spotyka dwa inne żydowskie dzieci częściowo zanurzone, które informują intruza, że ten dół kloaczny jest wyłącznie ich miejscem ukrycia i że musi znaleźć sobie własny. W tego typu obrzydliwych i chorych psychotycznych obrazach stale są pokazywane żydowskie dzieci w kinowej liturgii Holocaustianity oraz w Talmudzie.
    Gittin 69b (p. 329).
    By wyleczyć chorobę zapalenia opłucnej („katar”) Żyd powinien „wziąć beny białego psa i zmieszać je z balsamem, ale jeśli może tego uniknąć, to nie powinien zjeść benów psa, bo to rozluźnia kończyny”.
    Pesahim 111a.
    Jest zakazane psom, kobietom albo palmom mijać się między dwoma mężczyznami, ani nie można innym chodzić między psami, kobietami albo palmami. Szczególne niebezpieczeństwa spotkają, jeżeli kobiety miesiączkują albo siedzą przy skrzyżowaniu dróg.
    Shabbath 86a 86b.
    Ponieważ Żydzi są święci nie mają stosunku seksualnego podczas dnia, jeżeli dom nie jest zaciemniony. Żydowski uczony może mieć stosunek seksualny podczas dnia, jeżeli używa on swojej części garderoby tak, jak namiotu, by zrobiło się ciemno.
    P.s a co powiecie o tych zwyrodnialcach? Pewnie nikt o tym dyskusji nawet nie podejmuje.
    Tylko robią nagonke na muslimów! By kreować chaos! Nienawiść ! Czerpać zysk.

    • ŻydzPłaskiejZiemi

      Czyli poza tym, że jesteś idiotą od płaskiej Ziemi jesteś też Żydożercą? Brawo!

  • bobok

    Sztuczna inteligencja okazała się rasistką i wywrotowcem? Czy może po prostu stała się bardziej ludzka, niż elity rządzące i miała inne od nich zdanie.
    To co ostatnio dzieje się na świecie (poprawność polityczna, wymuszone multiculti i niszczenie wartości narodowych) jest niebezpieczne na tyle, że nawet głupi kawałek kodu w komputerze jest w stanie to dostrzec – niestety politycy wiedzą swoje i dla nich to nazizm i rasizm.

  • Anonymous

    Nic dodać, nic ująć. Konrad murawski ujął to zwięźle i krótko.