
Microsoft nie ukrywa już, że będzie tworzyć konkurencje dla serwisów takich jak Flickr (zbieranie zdjęć, galerie itp), co ciekawe nie tylko Flickr staje się celem MS ale również youtube.
Wszystkich tych inoformacji można było dowiedzieć sie z jednego drobnego ogłoszenia o prace jakie pojawiło się na stronach microsoftu.
Come make Windows Live the best place to share your digital memories! Heard of Flickr? YouTube? How about. Mac? This role will work across the new Windows Live division with teams like Spaces, SkyDrive, Messenger and Hotmail to construct a winning strategy for Microsoft in photo and video sharing…
Czyli w skrócie MS poszukuje Program Managera to zespołu, który będzie tworzył foto i video serwisy. Co ciekawe już w ogłoszeniu MS podaje w kogo będzie “celować” swoimi nowymi produktami i jakie są ich plany.
W niektórych miejscach można przeczytać dość sceptyczne opinie na temat tego czy potrzebny jest nam kolejny serwis typu flickr czy youtube.
Oczywiście w chwili obecnej nieco trudno jest wyobrazić sobie aby MS nas czym zaskoczył i zrobił coś naprawdę nowatorskiego, z drugiej strony patrząc, mają pieniądze i zasoby więc czemu nie spróbować?






Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Zauważ też że wszystko mamy pod jedną platformą. Z jednego konta posługujemy się:
a) komunikatorem
b) kalendarzem
c) społecznością
d) zdjęciami
e) filmami
f) wyszukiwarką
g) systemem operacyjnym
h) xboxem
i) pakietem office
Live tak samo jak Google stara się zmonopolizować internet.
Tylko w wypadku Live mam wszystko pod jedną domeną, a nie każdy pod inną domeną(Google więcej kupuje, Microsoft więcej robi)
MS po prostu chce znowu zdobyć trochę rynku i myśli, że będzie monopolistą jeszcze w tej dziedzinie. Z całego serca im, życze zeby sie im nie udało, won z microsoftem WON !
@Adam a ja bym chciał by dalej robili swoje, przynajmniej w internecie nie będziemy mieli monopolu Google, ani innej firmy z takimi ambicjami.
@Adam – powiedz mi jak można komuś z całego serca życzyć porażki ? i mówi to młody demokrata? bardziej mi to pasuje do poprzedniej (na szczęście) władzy.
Hazan – można, gdyż z prozaicznego powodu, MS to przeciwnik rzeczy, które mi się podobają. Sprawił, że muszę choć nie chcę korzystać z jegy syfnego oprogramowania – choćby dla informatyki w szkole. W końcu nauczyciel wymaga przyniesienia pracy w “wordzie” nie może to być abiword czy openoffice writer, nauczyciel wymaga prezentacja w powerpoincie, wymaga znajomości painta – ale po co mi to? Po co to komuś takiem jak ja – wyzwolonemu użytkownikowi Linuksa?
Dlatego chcę żeby przegrali batalię o tę część internetu – im mniej MS tym lepiej. Przykładem może być to jak żadna przeglądarka oprócz IE się nie liczyła co się wtedy w internecie działo – nic, teraz gdy są liczace się browsery jak firefox, opera coś się zaczęło dziać…
A to, że jestem “Młodym Demokratą” nie ma nic tutaj do rzeczy.
@Adam Młodyś, porywczy i pewnie dla tego głupoty gadasz:) Oczywiście idea wolnego oprogramowania jest piękna ale moim zdaniem trochę utopijna. Jako programista “grzebię” często w kodzie tego i owego. Widziałem kody nie jednego projektu otwartego. Zapuściłem się również we “wnętrza” Linuxa jak i MS Windows. I wierz mi – zaskoczyła mnie jakość kodu MS. I poraziła (negatywnie) jakość kodu niektórych projektów wolnego oprogramowania. To czasem po prostu przepaść! Generalizując na tej podstawie: moim zdaniem oprogramowanie komercyjne ma dużo lepszą jakość niż oprogramowanie tzw. wolne. Przykładowo kod BSD wywodzącego się z komercyjnego produktu jest dużo lepszej jakości niż kod Linuxa. Przyczyn łatwo się domyślić.
Zresztą sprawdziłem to również na swojej skórze. Kiedyś uparłem się napisać jakieś zaliczenie nie w MS Wordzie ale w Open Office. Szło nawet nieźle – dopóki nie sprobowałem otworzyć stworzonego pliku na innym komputerze. Rysunki i wykresy z mojej pracy szlak trafił – został tylko text. Po długiej walce spróbowałem wydruku dokumentu …. po czym szybciutko wróciłem do oprogramowania MS. Podobne doświadczenia z Open Office mieliśmy w firmie. Pomijając już, że ofert wysłanych w tym formacie większość klientów nie mogła odczytać to problemów było sporo (fakt, że było to kilka lat temu i zapewne cześć problemów usunięto).
Tak wiem, MS jest beee, mało trendy i w ogóle do bani. Młode pokolenie musi się buntować – dawniej wyrażało to muzyką, ubiorem, itp. dziś również niechęcią do “starego” oprogramowania. Jako programista nie mogę jednak nie docenić tego co robi MS. I nie mów mi że to oprogramowanie jest “syfne” (przy okazji: należałoby podać jakieś konkretne, merytoryczne powody prawda?) bo doprawdy trudno będzie wtedy znaleźć słowo by określić jakość niejednego “wyzwolonego” oprogramowania.
A Twój nauczyciel ma rację żądając znajomości programów MS. Dorośniesz, pójdziesz do pracy – i zapewniam Cię – to właśnie raczej programy MS będą tymi, które spotkasz w swojej pracy. I lepiej będzie mieć w CV znajomość MS Office niż Open Office.
Przy okazji: demokracja to rządy ludu. I to lud wybiera oprogramowanie MS głosując za nim swoimi portfelami mimo, że przecież istnieją darmowe alternatywy. Nie daje Ci to do myślenia ?
Najlepszy twój tekst to ten o buncie! Czy naprawdę uważasz, że jedynym powodem dla którego używam Linuksa jest ideologia, bycie trendy czy ‘jazi’? – gdybym miał takie podejście do sprawy nie mogłbym na siebie patrzeć, bo to zaściankowe i mało inteligentne.
Od prawie trzech lat używam Linuksa – używam go bo mi się podoba – mam władze, podoba mi się to, że jest za darmo – na oprogramowanie MS mnie nie stać !
Żenujący jest fakt, że wszystko wymaga się w programach MSa – ale jednocześnie psioczy się na piractwo ich programów. No wybacz, ale skąd ja mam wziąć na legalnego MSO? Czy naprawdę myślicie, że rodzice moi (klasa średnia nie bogata, nie biedna a po prostu średnia z dochodem miesięcznym ok 12 tys. zł) dadzą mi 300 lub więcej złotych na Windowsa/MSO? Nie, to jest za dużo jak na nasze Polskie realia, za te 300 zł ja mogę sobie kupić kilka ciekawych i rozwijających myślenie książek.
“”Przy okazji: demokracja to rządy ludu. I to lud wybiera oprogramowanie MS głosując za nim swoimi portfelami mimo, że przecież istnieją darmowe alternatywy. Nie daje Ci to do myślenia ?”"
Lud nie wybiera portfelami – lud wybiera piractwem, to jest dopiero paradoks i totalna groteska całej tej sytuacji.
“”A Twój nauczyciel ma rację żądając znajomości programów MS. Dorośniesz, pójdziesz do pracy – i zapewniam Cię – to właśnie raczej programy MS będą tymi, które spotkasz w swojej pracy. I lepiej będzie mieć w CV znajomość MS Office niż Open Office.”"
Używanie Worda tylko dla możności napisania CV jest co najmniej żałosne, żal.pl…
Poza tym produkty się zmieniają – my w szkole uczymy się na archaicznych MSO 2000 tymczasem mamy już MSO 2007 który diametralnie się różni od wymienionego przeze mnie produktu z 2000 roku.
To jest tak jak było w Gimazjum – uczyliśmy się Windows 98, a już była Vista.
“”“syfne” (przy okazji: należałoby podać jakieś konkretne, merytoryczne powody prawda?) bo doprawdy trudno będzie wtedy”"
Why IE is bad?
- brak dbałości o standardy sieciowe;
- ogromna ilość dziur i błędów, na których załatanie trzeba czekać nie raz bardzo dług;
- wolne ładowanie stron – IE7 radzi sobie lepiej, ale nadal mnie nie zadowala
- zbytnia integracja z Windowsem
- interfejsy zarówno w starych jak i w “siódemce” jest dla mnie mało ergonomiczny – zbyt mało zmian mogę dokonać jak użytkownik
- ActiveX
coś jeszcze?
@Adam – Zaraz, zaraz… przed chwilą pisałeś, że MS jest bee i “syf”. A teraz mam wrażenie, że MS jest bee głównie dlatego, bo za swoje produkty bierze kasę.
No to i ja jestem bee bo sprzedaję programy, które napisałem – i nie daję ich za darmo ….
Wybacz, ale argument finansowy jest ogólnie cienki. Ile jest wart Twój komputer? Założę się, że gdy był kupowany wart był parę (co najmniej 2) tys. PLN. Chcesz mi powiedzieć, że Twoich rodziców (notabene zarabiających wcale nie tak słabo) stać było na zakup dla Ciebie sprzętu za parę tys. ale już wydatek 300zł na system operacyjny przekroczył by ich możliwości finansowe ??? No stary … nie po oczach :):)
Przyczyna jest raczej inna – sam ją wskazujesz. Polacy nie są przyzwyczajeni płacić za oprogramowanie. Po co – skoro przez lata można je było dostać bez problemu na najbliższej giełdzie komputerowej (lub od znajomego “szpeca”) i nikt z tym nic nie robił. Raz na jakiś czas Policja odwiedzała najbliższą giełdę i chwaliła się ilu to piratów posadziła. Zresztą oni i tak zaraz byli zwalniani a policja zapominała o giełdzie na najbliższy rok. Brak u nas poczucia, że kopiując nielegalnie film, muzykę, program pozbawiamy kogoś należnego mu wynagrodzenia.
Jak już ludzie raz się przyzwyczaili, że mogą coś mieć za darmo to teraz ciężko zmienić mentalność. I producent okazuje się bee, bo chce kasę za swoje produkty….
Mówisz, że lud nie wybiera portfelami tylko piractwem. Ale co to ma za znaczenie w świetle “syfnego oprogramowania” ? Gdyby było takie jak mówisz, to chyba lud by go nie kupował/piracił tylko przesiadł się na to lepsze, wolne i nie syfne.
Co do CV i Worda – chyba nie zrozumiałeś, nie pisałem o pisaniu CV w danym programie lecz o tym, którego znajomość lepiej będzie mieć w CV.
Co do szkolnictwa – najpierw narzekałeś, że zmusza Cię do używania Windows a teraz narzekasz, że wersja Windozy czy MSO była nie ta … Owszem racja. Szkoły w Polce nie mają zbyt wiele funduszy. Akurat znam tu dosyć dobrze sytuację – jednak pracowni komputerowych (dzięki funduszom z Unii) jest naprawdę sporo i są one coraz lepiej wyposażane. Aktualnie wyposażane są w Vistę i w MS 2007. Tyle że, szkoła która dostanie taką pracownię zapewne będzie używała jej aż do “technicznej śmierci” bo zapewne często nie będzie jej stać na zakup nowszego oprogramowania. Ale podobnie jest w firmach – zapewne sporo czasu upłynie zanim przestawią się one na MSO 2007. Całkiem więc nauka w las nie pójdzie …
At … Why IE is bad?
Hmmm … zacząłeś od tego, że produkty MS są za drogie a teraz wyliczasz wady IE, który akurat jest za free ….. ale OK.
“brak dbałości o standardy sieciowe;”
hehhh noooo mocne :):) …. ilu użytkowników wie co to są standardy sieciowe ??? Co ich to interesuje? Ważne żeby nie zawieszało się za często – to jest kryterium dla użytkownika a nie jakieś tam standardy.
“ogromna ilość dziur i błędów, na których załatanie trzeba czekać nie raz bardzo dług;”
Ogólnie jak wyżej a poza tym chyba przesadzasz. Dziur w IE po prostu więcej znaleziono:) Bo jaki był sens szukania dziur w innych przeglądarkach skoro miały one nikły udział w całości ? Całkiem niedawno informowano o poważnym błędzie w Firefoxie 2.x Umożliwiał bodaj podgląd znaków wprowadzanych na klawiaturze zaatakowanego komputera. Notabene – zdaje się, że Mozilla miała pewne kłopoty z jego załataniem … Nie jest więc tak że dziury ma tylko MS a wolne oprogramowanie jest wolne nie tylko od opłat ale również od błędów i dziur. Choć fakt, że czas reakcji na dziury zapewne w wypadku MS jest dłuższy. Ale znowu – co to ma za znaczenie dla użytkownika?? Ile razy zdarzyło się (Tobie czy też Twoim znajomym), że jakiś haker włamał im sie do kompa bo MS czy Mozilla nie załatały odpowiednio szybko znanej luki ??
“wolne ładowanie stron – IE7 radzi sobie lepiej, ale nadal mnie nie zadowala”
Szczerze: to na swoim komputerze i łączu, nie widzę różnicy pomiędzy szybkością Firefoxa a IE. Firefox za to lepiej obsługuje np. powiększanie strony. Jeszcze lepiej robi to jednak Opera. Za to np. Firefox denerwująco wiesza się w paru miejscach.
Poszukaj sobie nie najnowszego co prawda artykułu “browser speed comparisons”. Wynika, że Opera jest szybsza od IE i Firefoxa. Ale Opera nie jest produktem wolnego oprogramowania …. Jeszcze do niedawna była płatna. Zapewne więc kwalifikuje się do kategorii “syfnego” oprogramowania ?
“- zbytnia integracja z Windowsem
- ActiveX”
??? Sorki – ale nie bardzo rozumiem. Jaka integracja? Gdzie ta integracja? Co przeciętny użytkownik o tym wie i jak się to objawia?? Bo ja nie bardzo widzę tą integrację. No chyba, że masz na myśli to że IE instaluje się z systemem i nie bardzo można go wyrzucić?
A AciveX ? To wada? A konkretnie bo ? Bo kontrolki ActiveX nie działają w Firefoxie ?? To chyba wada Firefoxa …
Chcesz powiedzieć, że wadą jest technologia umożliwiająca np. pisanie kawałków kodu w jednym języku a użycie ich w innym?
Czy za wadę uważasz też np. możliwość osadzania wykresów arkusza kalkulacyjnego w innym dokumencie? A przecież właściwie to ta sama technologia co ActiveX ….
“interfejsy zarówno w starych jak i w “siódemce” jest dla mnie mało ergonomiczny”
No tak – dosyć ogólnie to ująłeś. Szczerze to nie widzę na tym polu jakiejś znaczącej różnicy między IE a Firefoxem. Może skórki?
Jak dla mnie … wciąż brak rzeczowych argumentów. Powtarzasz tylko banały.
Piszesz też tak: “gdybym miał takie podejście do sprawy nie mogłbym na siebie patrzeć, bo to zaściankowe i mało inteligentne”.
A co powiesz o takich słowach, również Twoich: “Z całego serca im, życze zeby sie im nie udało, won z microsoftem WON”
Wybacz, ale jak dla mnie to właśnie one podpadają pod kategorię zaściankowe i mało inteligentne ….
[[Mówisz, że lud nie wybiera portfelami tylko piractwem. Ale co to ma za znaczenie w świetle “syfnego oprogramowania” ? Gdyby było takie jak mówisz, to chyba lud by go nie kupował/piracił tylko przesiadł się na to lepsze, wolne i nie syfne]]
NIe nie byłoby tak, bo jeżeli każdy wymaga od Ciebie znajomości np. Worda czy Windowsa – to ty musisz to umieć – jak już sam zauważyłeś do przyszłej pracy chociażby. I nikogo nie interesuje czy Ciebie stać na Windowsa, czy nie.
[[[Wybacz, ale argument finansowy jest ogólnie cienki. Ile jest wart Twój komputer? Założę się, że gdy był kupowany wart był parę (co najmniej 2) tys. PLN.]]]
Wybacz, ale to jest moja sprawa jak dostałęm obecny komputer, akurat pochodzę z konserwatywnej rodziny a mój obecny komputer mam tylko dlatego, że moja matka się zlitowała i wzieła kredyt w pracy zeby mi kupic komputer. Mój ojciec jest osobą, któ¶a na pewno nie pozwoliłaby mi dać ok 300 zł na samego legalnego Windowsa. Poza tym są już przekonani do Linuksa.
Odnośnie kupowania płyt/DVD itp – włśnie, utarło się takie głupie przekonanie i pozwolenie na piractwo, ja np wychodzę z założenia – nie stać mnie no to trudno, ale np. płyty ulubionych zespołów mam oryginalne, gospodaruje na to pieniądze i jestem dumny. Ale Sorry Na Windowsa bym tego nie wydał, bo jak dla mnie to cena jest nieadekwatna w stosunku do jakości.
[[[Co do szkolnictwa - najpierw narzekałeś, że zmusza Cię do używania Windows a teraz narzekasz, że wersja Windozy czy MSO była nie ta …]]]]
A co to się z sobą w jakiś konkretny sposób nie łączy? Chciałem przekazać, że skoro już nas uczą MSowych programów, to niech uczą nas na najnowszych, bo co mi ze znajomosci Windows 98 jak jest Vista która kompletnie jest inna?
Nie jest za free – w końcu jest dostarczany z systemem Windows, jest jego integralną cześćią, skompromitowałeś się mój drogi. Próbowałes wyrzucić kiedyś IE z systemu – skoro jest darmowe według Ciebie to powinno się go dać bez problemu usunąć prawda? Otóż to grozi niezłą destabilizacją działania Windowsa, bo IE to jego część – jesteś programistom i tego nie wiesz? No proszę, proszę. Gdyby było tak jak ty teraz to przedstawiłeś, że “IE jest za Free czyli można go wywalić i zastąpić czymś innym” – tpo bym się zgodził. Jednak pozbycie się IE w Windowsie grozi przestaniem działania wielu programów. Czyli dochodząc do wniosku IE nie jest darmowe, bo jest integralną częścią Windows umożliwiającą uruchamianie wielu programów, które korzystają np. z jego bibliotek. Poza tym sam “Eksplorator Windows” to nic innego jak IE.
Kryterium standardów – jeżeli masz takie podejście jako programista to po prostu żenujace jest. To, że przeciętny użytkownik nie wie co to jest nie znacza, że programista nie ma wiedzieć i dążyć do tego, aby jego produkt nie był lepszy – poprzez ropzszerzanie zakresu jezyków webowych jakie rozumie. Porównaj sobie co przezywają webmastewrzy na IE, – mam wielu takich znajomych – zawsze to samo – po prostu tragedia.
Jakby IE dbało ostandardy to naprawdę mielibyśmy wiele ładnych stron. Ale idąc twoim tokiem myślenica “co obchodzi usera obsługa standardów, nie rzuca się to niech spada” nie powinno się w ogóle na to zwracać uagi, czyli powinniśmy zostać w czasach tabelek? Brawo, przykąłdny z ciebie programista.
Tak się składa, że ja sam interesuje się programowaniem, ale to że moi odbiorcy nie znają np. PHP mnie nie interesuje – interesuje mnie to, aby moje produkty były dobre. Jak osiągnąć to dobro? Dając im wszystko to co obecna technika umożliwia. Wiec wybacz ale wydaje mi się, że IE7 zatrzymało sie na etapie kamienia łupanego i nie zamierza z tej epoki wychodzić.
Uczepił się Pan strasznie tego przeciętnego user (:, no właśnie nie wie nic i potem jest tak jak było wczoraj “Adam wpadniesz do mnie, zawirusowałam komputer” przychodzę patrzę jest antiwirsu jest wszystko, ale z czego korzysta koleżanka oczywiście z IE6, no po prostu szok.
Jaka integracja wróć do wyżej do mojej odpowiedzi – integracja jest, Eksplorator Windows, biblioteki IE łądowane przy starcie systemu i sporo innych rzeczy zależnych od tej części systemu – usuniecie jej sprawia, że Windows jest “niepełnosprawny”.
A czego oczekujesz, że powiem Ci jakie dokładnie kod ich aplikacji ma błedy xD? Wybacz, ale o ile mi wiadomo, to są aplikacjie zamknięte. I wcale nie uważam, że to są banały to sa podstawowe sprawy jakie można wywnioskować i z włąsnego kilkuletniego doświadczenia i z tego co się obserwuje.
Jak dla mnie herezją jest bronienie IE, przegladarki która od samego poczatku sprawiała mi kłopoty i zaraz ja wymieniłem na inną jak dostałem internet ponad 3 lata temu.
Moje słowa są jak najszczersze i prawdziwe. Mogą podpadać jak chcą – dla mnie ważne jest to, że wielokrotnie doświadczałem na własnej skórze ułomności ich programów.
NIe mówie tu o wyższosci opensource nad nimi – nie, po prostu stwierdzam fakty – to jak mi się coś nie podoba mogę zawsze przejść na BSD co zamierzam zrobić, ale jeszcze nie teraz. Tutaj wreszcie mam jako-taki wybór, a na Windowsie? Nie ma przede wszystkim władzy… i darmowosci.
To, że stać mnie na kupno komputera za 3.6 tys zł, nie oznacza, ze mam ochote wydawać 300 + 200 zł na najprostsze wersje Windows i Office – wole zrobić to co robię teraz – używać Linuksa.
Ceny są zbyt wygórowane, jeżeli ciebie stać to proszę bardzo, mnie nie bo wole jakoś inaczej to spożytkować.
I dla mnie MS jest syfem i będzie – to są moje prywatne odczucia, myślę że nie ma za co mnie krytykować, bo akurat modne to zrobiło się najeżdzanie na Linuksa i na nas Linuksiarzy. Ja tylko stwierdziłem fakt, dla mnie MS to syf i będzie syfem. Praktyki monopolistyczne, ceny nieadekwatne do portfeli mieszkańców danego kraju. Za wszelką cene próba utrzymania rynku – osatnio dali piratom możliwosc instalacji IE7 – łał, szkoda bo zaraz po jego wyjściu w sieci znalazły sie opisy jak te zabezpeiczenia mozna było ominąc, gdyby im naprawdę zalezało to zabezpieczenia byłby lepsze…
Po prostu “utrzymać rynek, nawet za cenę piractwa”.
I tyle mam do powiedzenia, teraz spadam do szkoły.
No i znowu Twoje argumenty sprowadzają się do jednego: – Windows jest syf bo jest płatny.
Ja nadal obstaję przy swoim: skoro Windows jest taki bee to czemu ludzie nie używają masowo Linuxa/BSD czy czegoś mniej “syfnego”. Dlaczego koleżanka, o której wspominasz nie ma od dawna zainstalowanego Linxua tylko męczy się na syfnym Windowsie? Tylko nie mów, że dlatego bo również w szkole jest Windows …. I jak ją spotkasz to zapytaj: czy zamiast syfnego Windowsa nie wolała by używać Linuxa. I dodaj do tego, że tam przeglądarki implementują wszystkie standardy W3. Założę się, że ten argument będzie koronny i z miejsca przekona ją do przesiadki …
Co do IE – da się usunąć z systemu. Sprawdź w google. Pytanie tylko po co? Brak Ci miejsca na dysku?? Czy jeśli chcesz w Windows używać programu graficznego to jego instalację zaczynasz od deinstalacji MS Paint ??
Nie chcesz IE – zainstaluj cokolwiek innego. Nie chcesz nie używaj.
Co do tego, że Explorer to jedno i to samo co IE …. cóż nie bardzo wiesz o czym mówisz. Podobnie jak nie wiesz o co chodzi z ActiveX/DCOM/COM.
I tak – według mnie IE jest za free.
Jeśli już upierasz się, że nie jest za free bo “zapłaciłem” za niego płacąc za Windows to informuję: w mojej wersji Windows był IE 6. Teraz mam IE 7 i nie dałem za niego ani grosza. Widziałem też nie raz komputery z Win98 i pracującym IE6. Następnym razem zapytam właścicieli ile dali za tą przeglądarkę … obawiam się jednak, że spojrzą na mnie dziwnie ….
Znam osobę, która na leciwym MAC’u używa IE (bodaj jeszcze w wersji 5) I założę się że za niego nie płacił. I nie dostał go (w żadnej wersji) z systemem.
Jedyny argument jaki masz to, to że systemy MS są “syfne” bo są płatne. Nikt nie broni Ci używać wolnego oprogramowania. Chcesz – proszę bardzo. Ale nie mów, że coś jest “syfne” tylko dlatego, że jest płatne. Nie twierdzę, że systemy MS są super, extra, bezpieczne i w ogóle naj naj. Wręcz przeciwnie. Ale mimo że obecnie głównie ich właśnie używam nigdy nie powiem, że taki czy inny system jest syfny, do d*py czy podobnie. I tym się różnimy. Mam tylko nadzieję, że z czasem nabędziesz trochę wiedzy i pokory – a wtedy podzielisz moje zdanie.
Koleżanka nie chce słyszeć o Linuksie z prozaicznego powodu – boi się ruszać coś w komputerze, dostała komputer z zainstalowanym systemem Windows i obawia się, że coś może zepsuć.
Twój tekst odnośnie tego, żebym napomknął jej na temat standardów W3 jest ironiczny i złośliwy – nie umiesz grzeczniej? Hmm, jakby Ci to wyjaśnić, pisząc o standardach sieciowych miałem namyśli dobro ogółu – bo tak ta większość, która używa IE robi tej mniejszości (jeszcze, ale się to zmienia) i sobie z resztą też na złość. Musisz przyznać, że gdyby na rynku były WSZYSTKIE przeglądarki zgodnie używajace standardów sieciowych, pisanie stron czy tworzenie aplikacji było by szybsze – no i użytkownik końcowy dostawałby naprawdę fajne strony internetowe. A tak strona wygląda efektywnie w Firefo/Opera/KHTML a żeby to samo uzyskać w IE trzeba nieźle się napracować – chodzi mi o ogóle dobro ogółu – dal wszystkich, bo obecnie mam jakieś wrażenie jakby ci użytkownicy nieświadomie zachowywali się jak sadomoasochiści.
A co wyzej napisałem – pofatygowałeś się przeczytać mój komentarz przed twoim? Chyba nie. Napisałem, że IE jest usuwalne, ale to co potem się dzieje z systemem po prostu żałosne. Napisałem to dlatego, że to dobitnie pokazuje, że IE nie jest za darmo – nie jest dodatkiem – jest integralną częścią MS Windows i bez niego ten system traci wiele z funkcjonalności. Piłem do tego, że powinna być podziałka Przeglądarka – osobno, system czy jakieś biblioteki osobno.
NO dobrze, ale nie rozmawiamy o OSX, ale o Windows. To, że Wać Pan dostał możliwość instalacji IE7 to tylko dlatego, ze to aktualizacja systemu – masz legalnego to aktualizujesz, zapłaciłeś za system w końcu, coś Ci się należy. IE nie jest za free, za free to mógłbyć wtedy gdyby dao się go w bezpeiczny sposób dla systemu wywalić.
Nie nie powiedziałem tego i nie jest to mój jedyny argument – nie umeisz czytać tego co piszę to pisać więcej nie będę bo widzę, ze nie ma sensu.
Przypominam, że to wy przypiliście do mnie, że śmiałem napisać o MS, że won z nim – ależ oczywiście, nie znosze ich. NIe znosze każdej firmy która ma monopol, nie znosze google, nie trawie TPSA, nie trawię TVP – dlaczego, bo każda z tych firm w swoim monopolu dąży do grabienia jeszcze wiekszych połaci rynku, niszczac przy tym konkurencje (wykupywanie firm), strasząc użytkowników konkurencyjnych rozwiązań (starszenie patentami, jak widac puste bo do tej pory świat OpenSOurce nie uzyskał dokłądnych informacji od MS odnośnie tego jakich patentów nie powinni uzywac bo je niby-=łamia). O to mi chodzi.
Windows dla mnie jest, był i będzie syfem. Jak pryszcz na twarzy nastolatka. Zdecydowanie wole Linuksa i OSX.
Wiesz sztuka jest dyskutować i tak kończyc dyskusję, że nie rzuca się tekstami w stylu (zawierajacymi przekaz) “idz sobie i tak wiem lepiej” – coż dlatego rozczaruje Cię, choćby dla zasady nie będę podzielać twojego zdania. Dlaczego? Taka przekora – nie lubię jak ktoś rzuca takie teksty jak ty na końcu.
Ja nigdzie nie rzuciłem, że musisz mnie popierać.
Ale skoro tak chcesz prowadzić dyskusję ktroa niewatpliwie była ciekawa no to wybacz, nie bede tego kontynuowac.
@Adam:
[Twój tekst odnośnie tego, żebym napomknął jej na temat standardów W3 jest ironiczny i złośliwy - nie umiesz grzeczniej?]
Pewnie, że ten text jest ironiczny. Zabolało? Ciebie ? Nie żartuj …. osobę która, używa sformułowań “syfne oprogramowanie”, “won, WON!” (z tym czy tamtym), “skompromitowałeś się mój drogi” itp. etc. patrz wyżej …
Oczywiście – masz rację: byłoby cudownie gdyby wszystkie przeglądarki tak samo obsługiwały wszystkie standardy, i tak samo renderowały strony. Znacznie by to uprościło życie – nie ogółowi w imieniu, którego stajesz (ogół nie ma o tym bladego pojęcia i nie jest to dla niego problem), ale mniejszości – programistom. Ci ostatni jakoś sobie jednak radzą choć pewnie, że bywa to upierdliwe, męczące i wredne.
Ale niestety nigdy nie będzie tak kolorowo: przeglądarki zawsze będą inaczej się zachowywać z racji choćby tego, że jest to skomplikowane oprogramowanie. I żadna nie jest i pewnie nie będzie w 100% zgodna ze standardami. Może być tylko mniej lub więcej z nimi zgodna. Odpal sobie dajmy na to pod firefoxem testy CSS (level dowolny) założę się, że nie przejdzie wszystkich …
Zauważ też, że gdyby było jak mówisz hamowałoby to postęp. Bo jak wprowadzać nowe właściwości skoro brak ich w standardzie ?
Słyszałeś o Ajaxie? Wiesz skąd się wziął? Otóż parę lat temu pewna firma dodała do swojej przeglądarki całkiem niestandardową obsługę żądań nazwaną XMLHttpRequest ….. Twojej dociekliwości pozostawiam co to była za firma … Acha … zdaje się, że W3 do dziś pracuje nad standardem dokumentacji dla XMLHttpRequest, FireFox implementuje ten “nie standardowy” element od ładnych paru lat a strony go używające są na topie – ot choćby Google maps ….
Standardy są fajne ale co z tego jak świat nie jest i nigdy nie będzie całkiem standardowy …
[Piłem do tego, że powinna być podziałka Przeglądarka - osobno, system czy jakieś biblioteki osobno]
Ok. To dwój drugi argument po opłatach. Brak możliwości usunięcia IE: Pytam po raz n-ty i czekam na odpowiedź. Po co ?? Po co skoro możesz używać dowolnej innej przeglądarki ?? Gdzież Ci to IE będzie przeszkadzać?
[IE nie jest za free, za free to mógłbyć wtedy gdyby dao się go
w bezpeiczny sposób dla systemu wywalić.]
Acha.. W świetle tego to mówisz: serwer iis, paint, calc, notepad, solitare, windows messenger, media player itp. są bezpłatne mimo że dostałem je z systemem. Natomiast IE, który dostałem z tym systemem już nie jest bezpłatny bo nie mogę go usunąć. Dziwna logika …. Wybacz ale nie przyswajam.
Hmmm a co powiedzmy … jeśli sfortmatuję dysk z zainstalowanym Windows Vista. Mniemam, że tym samym go usunę i uczynię bezpłatnym ?:)
Naczytałeś zdaje się pewnie o procesach jakie wytyczono MS z powodu integracji IE z systemem i powtarzasz to bez poparcia jakimiś przykładami z życia….
[NIe znosze każdej firmy która ma monopol, nie znosze google, nie trawie TPSA, nie trawię TVP - dlaczego, bo każda z tych firm w swoim monopolu dąży do grabienia jeszcze wiekszych połaci rynku, niszczac przy tym konkurencje (wykupywanie firm)]
Świat nie jest czarno-biały. Jest dużo bardziej skomplikowany, a życie jest brutalne i nie unikniesz kontaktu z monopolami. Możesz nie korzystać z Google, TPSA (choć założę się, że w tej chwili przynajmniej pośrednio używasz ich łączy), nie oglądać TVP ale skąd weźmiesz prąd do zasilania Twojego kompa …. zdaje się, że przemysł energetyczny w Polsce to niezły monopol. Domyślam się, że nienawidzisz równie mocno jak wymienionych wyżej: lokalnego zakładu komunikacji miejskiej, czy też zakładu wodno-kanalizacyjnego i również odmawiasz korzystania z ich usług produktów ?:)
Sorki – tym razem ironia była zamierzona:)
Pewnie, że konkurencja jest dobra a monopole nie najlepsze. Ale w tym wypadku zupełnie nie doceniasz i lekceważysz to czego dokonały. Spróbuj poznać coś naprawdę dokładnie zanim wydasz taki osąd. I nie chodzi mi tu bynajmniej o posługiwanie się interfejsem Windows.
Czy naprawdę wg. Ciebie tysiące linii kodu, lata ciężkiej pracy programistów, opracowane technologie i rozwiązania to tylko “syf”?? Dlatego, że płatny? Czy dlatego, że nie można zrobić/usunąć tego czy tamtego? Ja chylę czoła przed Tymi, który tworzą tak skomplikowane oprogramowanie – może dlatego bo wiem jak wygląda taka praca.
A próbowałeś wyobrazić sobie jak wyglądała by dziś komputeryzacja gdyby kiedyś nie powstali Ci wstrętni monopoliści?
[Windows dla mnie jest, był i będzie syfem. Jak pryszcz na twarzy nastolatka. Zdecydowanie wole Linuksa i OSX.]
:) Wiesz … muszę Cię ostrzec. OS X to super system ale to podpada pod Twoją kategorię “syfnego” oprogramowania: jest płatny, a na dodatek producent nie przewiduje jego licencjonowania na innych niż produkowanych przez siebie maszynach… I paru rzeczy w nim nie usuniesz. To dopiero wredny monopolista.
[coż dlatego rozczaruje Cię, choćby dla zasady nie będę podzielać twojego zdania.]
Ależ wcale nie liczyłem, że to nastąpi już dziś. Na to trzeba trochę czasu ….
[Ja nigdzie nie rzuciłem, że musisz mnie popierać.]
Ja również nie – wyraziłem tylko nadzieję, że nastąpi to z czasem.
[Ale skoro tak chcesz prowadzić dyskusję ktroa niewatpliwie była ciekawa no to wybacz, nie bede tego kontynuowac.]
Ależ nie obrażaj się … fajnie jest:) Sorki, jeśli czasem jestem zbyt zgryźliwy i ironiczny. Mam to ponoć wrodzone, a objawia się zwłaszcza gdy pora robi się późna a cały dzień walczyłem z Windowsem:))