22

Microsoft na rynku smartfonów to trup. Ale nie przeszkadza to firmie w zarabianiu miliardów dolarów

Korporacja Microsoft zaprezentowała wyniki kwartalne, od kilkunastu godzin media donoszą, że firma z Redmond chmurą stoi. Prawdą jest, że ten dział amerykańskiego giganta rozwija się bardzo dynamicznie i solidnie poprawia wyniki, ale nie można go przeceniać - nadal mówimy o biznesie opartym o kilka silnych filarów. Bez pieniędzy czerpanych z Windowsa i pakietu Office tabelki nie wyglądałyby aż tak dobrze. Plus dla firmy, bo potrafiła zdywersyfikować źródła przychodów i zysków.

Microsoft zaprezentował raport kwartalny mniej więcej w tym samym czasie, co Google/Alphabet. Co ciekawe, te raporty są dość podobne: mamy ponad dwadzieścia sześć miliardów dolarów przychodów i ponad pięć miliardów dolarów zysku. Pytanie brzmi: dla kogo jest to większy sukces? W ramach odpowiedzi można pewnie książkę napisać, bo sprawa jest bardzo złożona. Google to znacznie młodsza firma, co w tym kontekście dodaje jej splendoru, ale z drugiej strony, Microsoft nie jest dzisiaj skostniałym biznesem, który czasy świetności ma dawno za sobą – odnoszę wrażenie, że korporacja przeżywa dzisiaj drugą młodość. Pewnie spora w tym zasługa nowego CEO: Satya Nadella okazał się właściwym człowiekiem na właściwym miejscu.

Skoro już o szefie mowa, warto wspomnieć, że przy okazji prezentowania wyników mówił on m.in. o stabilizacji na rynku PC. Przez lata oglądaliśmy spadki sprzedaży na tym rynku, lecz ten proces ma się kończyć – biznes nie powinien już kurczyć się w zastraszającym tempie. Dobra informacja dla Microsoftu, ale też dla producentów sprzętu. O ile jednak korporacja z Redmond będzie zgarniać zyski z tego pola samodzielnie, o tyle dostawców urządzeń czeka ostra walka. Pewnie nadal będzie dochodzić do przetasowań i przejęć, jedne firmy powiedzą „pas”, inne umocnią swoją pozycję.

Microsoft w czwartym kwartale 2016 roku zanotował 26,1 mld dolarów przychodu oraz 6,5 mld dolarów zysku (wedle innej metodologii wychodzi 24,1 mld oraz 5,2 mld dolarów). Jak to wygląda po rozdzieleniu na trzy segmenty, z których składa się dzisiaj MS?

Przychody oddziału Productivity and Business Processes wyniosły 7,4 mld dolarów, co oznacza wzrost o 10%. Za jedną z najjaśniejszych gwiazd należy tu uznać Office 365 – przychody w ciągu roku wzrosły aż o 47%. Rośnie liczba użytkowników narzędzi z tego pakietu zarówno na polu konsumenckim (blisko 25 mln abonentów), jak i biznesowym. Warto dodać, że w tym dziale będą się pojawiać wyniki serwisu społecznościowego LinekdIn, którego przejmowanie zakończono na początku grudnia 2016 roku. Microsoft wydał na to olbrzymie pieniądze i wiele osób zadaje dzisiaj pytanie, czy inwestycja okaże się opłacalna.

Następny w kolejce jest odział Intelligent Cloud z przychodami na poziomie 6,9 mld dolarów (wzrost o 8%). Tutaj uwagę najbardziej przyciągają wzrosty Azure: 93% w porównaniu z analogicznym okresem roku 2015. To robi wrażenie, pobudza wyobraźnię i sprawia, że media rozpływają się nad chmurą Microsoftu. Może i słusznie, ale trzeba pamiętać, że nie tylko firma z Redmond ostrzy sobie zęby na Cloud – przywoływane kilka godzin temu Google też mocno inwestuje, Amazon pozostaje liderem wyścigu, a w Chinach w siłę rośnie Alibaba. Do kompletu można dorzucić jeszcze kilka korporacji, które zamierzają zarabiać na rozwiązaniach chmurowych. Nie jest zatem tak, że Microsoft może dzisiaj odpuścić inne biznesy i powiedzieć: ok, w chmurze jest dobrze, nic więcej nie potrzeba…

Największe przychody nadal przynosi dział More Personal Computing: 11,8 mld dolarów, czyli… 5% mniej, niż przed rokiem. Stosunkowo łatwo można to wytłumaczyć: spada sprzedaż smartfonów, obecnie jest na śmiesznie niskim poziomie, Microsoft po prostu wygasza ten biznes. Co ciekawe jednak, wrosły przychody z tytułu sprzedaży Windowsa. Perspektywy są ponoć całkiem niezłe, biznes przenosi się na najnowszą odsłonę systemu operacyjnego, a to oznacza spore zyski. Gorzej wygląda interes konsolowy (chociaż liczba użytkowników Xbox Live rośnie, obecnie wynosi 55 mln osób miesięcznie), Paweł pisał jakiś czas temu, że Microsoft przegrał tę generację. Rosną przychody z wyszukiwarki bing. Nadal jednak pozostaje ona w cieniu wielkiego rywala i to się nie zmieni.

Ciekawie wygląda sytuacja Surface – przychody spadły, lecz nieznacznie. Jednocześnie trzeba podkreśli, że korporacja nie zrobiła wiele, by w omawianym okresie podkręcić wyniki w tym segmencie. Można zatem zakładać, że ewentualne działania na tym polu powinny przynieść korzyści. Na sprzęt większą uwagę zwraca Google, podobnie może być z Microsoftem. Te firmy raczej nie są kojarzone z hardwearem, ale to zaczyna się zmieniać – nie tylko w zapowiedziach, ale też w działaniach i wynikach. Jedna z kwestii, na którą w przyszłości należy zwracać uwagę. Bo nie tylko chmurą MS stoi…


Niedawno uruchomiliśmy serwis z Pracą w IT! Gorąco zachęcamy do przejrzenia najnowszych ofert pracy oraz profili pracodawców

  • Ja czekam na nowy super flagowiec z w10m

    • Mateusz Dwulit

      Niedawno mi mówiłeś, że „Lumia już RIP”

    • Lumia RIP ale liczę na innych producentów niż tandetna plastikowa Lumia i dobrze że to ubili bo tylko był z tym obciach się gdzieś pokazać

    • Rafał Małek

      Akurat lumie były najlepsze. Praktycznie niezniszczalne – można było sobie nakleić folię na wyświetlacz, tylną klapkę wymienić gdyby się podniszczyła, albo po prostu kolor się znudził, bateria wymienialna, system operacyjny ciągle aktualizowany.
      Jedyna wada, to zignorowanie przez twórców aplikacji, jest ich niewiele, te co są często maja ograniczenia i czasem znikają ze sklepu.

    • Pokładałem duże nadzieje że MS poważnie potraktuje WP8.1 i W10M i klienci dostaną coś ekstra a nie plastikowy szajs za 500 zł. dla gimnazjalistów na jeden sezon

    • Rafał Małek

      Aluminium nie jest wcale takie ekskluzywne. Kosztuje w hurcie jakieś 40 groszy za 50 gram (8 tysięcy za tonę).
      A w Lumiach było stosowane bardzo dobre tworzywo sztuczne.
      I w konstrukcji telefonu komórkowego nie ma lepszego materiału niż tworzywo sztuczne, szczególnie jak ma wbudowane w środku anteny. iPhone’a zrobili z aluminium i się giął w palcach.

      Na ekrany w niektórych modelach było używane szkło, w niektórych poliwęglan. Zresztą to też ma drugorzędne znaczenie, poliwęglan jest lepszy bo się nie tłucze, a klienci i tak naklejali folie. Na iPhone’a również, z obydwu stron, żeby się szkło nie rysowało.

      A że klienci narzekali, iż to zbyt tanie telefony, bo chcą kupować takie za 2…3 tysiące, to inna sprawa, problem bardziej psychologiczny niż techniczny. I tutaj Microsoft jako firma związana z techniką miał problem marketingowy.
      Wielu klientów patrzy na cyferki – jak najszybsze procesory, jak największa ilość rdzeni, jak najwięcej pamięci RAM itd. Zapominają, że to tylko telefon, urządzenie przenośne, najważniejsza jest płynność działania interfejsu i czas pracy na naładowaniu, a nie parametry jako takie. W pralkę też można wbudować szybszy mikroprocesor, w materiałach marketingowych ładnie by to wyglądało, ale to nadal pralka i zwiększanie zegarów procesora nie ma uzasadnienia technicznego.

      I zadziałał filtr percepcji, często wykorzystywany przez marketingowców. Jak coś jest zbyt tanie, to ludziom wydaje się tandetne, więc nie kupują, choć obiektywnie to może być całkiem przyzwoita rzecz. Nie ceni się rzeczy tanich lub darmowych.

    • MS powinien był tylko postawić na flagowce i tak zbudować rynek i udział tego systemu

    • Polaczek

      I to pisze ten który woził się ze swoją Lumią 1520?

    • Kupiłem wtedy bo nie było innego wyboru , liczyłem że w przeciągu 2 lat pojawią się nowe flagowce z aluminium szkło a MS poważnie potraktuje klientów kupujących flagowce i się rozczarowałem jak tyko szmelc plastikowy oferowano i olewali coraz bardziej najlepszych klientów to teraz poszli na dno bo ci co czekali w końcu kupili Samsung , Htc lub Sony ew. Huawei i jest po Lumia

    • Comfortably numb

      Czego to on nie mowil:)

    • Polaczek

      Superflagowiec Lumia 6,2 cala!

    • Tak 6,2-6,44 idealny rozmiar bez ramek :)

  • JakiśTypo

    Jaka jest różnica w przychodach i możliwościach chmur Microsoftu i Amazona ? Jest jakaś „przepaść” czy raczej nie ?

  • Józek

    5 mld $ zysku pazernego M$, który każe sobie płacić krocie za Office, zamiast zmniejszyć ceny. A wy dalej nabijajcie kabzę Nadelli, Ballmera i Gatesa.

    • Gamer

      Czemu maja zmniejszyc ceny skoro nie maja rralnej konkurencji?

    • Arnold Schwarzenegger

      Najlepiej jak Ci za darmo dadzą do pirackiego windowsa gratis? Nie chcesz, nie korzystaj.

    • marcinsud

      Skoro ludzie kupują to nie jest za drogi.

  • olo

    Pokażcie mi telefon z androidem za 500zł, który działa tak płynnie jak Lumia i to po np. dwóch latach.

    • marcinsud

      testy pokazują, że szybkość tych lumii to mit. Ładnie opakowane w animacje by przykryć to, że apka czy jakieś menu długo się otwiera.

    • BordoGranatowy

      LG G2. Pozdr.

    • Lump

      Meizu M2, TP-Link Nefos C5, Xiaomi Redmi 4a – wszystkie na początki i po roku wdeptują płynnością działania Lumie do 550 czy 650. Nawet nie dają szans 640…

  • Lump

    Przychody przychodami ale zysk wzrósł marginalnie. Praktycznie się nie zmienił. Oznacza to, że Microsoft stoi w miejscu, a tylko przejście w pewnych segmentach na płatności abonamentowe sprawiają, że przychody są bardziej regularne, a nie okresowe. Inwestycje natomiast zżerają potencjalne zyski z tego.