naklejka windows xp
112

Dobry ziomek Microsoft musi… przestać aktualizować stare systemy

Pamiętacie, jak pisałem dla Was o tym, że Microsoft w związku z atakiem WannaCrypt udostępnia posiadaczom Windows XP dodatkowe łatki, mimo oficjalnego niewspierania bardzo leciwego już systemu operacyjnego? Wtedy rozpatrywałem to w kontekście bycia "dobrym ziomkiem" - rzadko kiedy firma pozwala sobie na coś takiego. Aż tu nagle, Microsoft robi to ponownie. I to wcale nie jest dobre.

O co chodzi? Microsoft po raz kolejny udostępnia poprawki bezpieczeństwa dla Windows XP w związku z wyciekiem danych ze służb amerykańskich, które oprogramowanie Microsoftu oraz innych firm ma całkiem dobrze rozpracowane. Sytuacja bardzo podobna do tej z WannaCrypt w tle, prawda? Intencją giganta było uchronienie wielu swoich klientów, którzy korzystają z Windows XP w firmach, gdzie liczy się nie aktualność oprogramowania, lecz jego zgodność ze specjalnymi programami wykorzystywanymi w przedsiębiorstwach. Świetnie, ale to nie jest dobra droga. Bo zawsze przecież będzie okazja do tego, aby zaktualizować system raz jeszcze.

microsoft windows xp

Nie uczmy „dziadostwa” firm. Pomyślmy trochę o sobie, co?

Doskonale rozumiem, że optymalizacja kosztów w firmie to rzecz pożądana. Jeżeli dzieje się to bez szkody dla jakości świadczonych usług oraz bezpieczeństwa danych klientów – jestem za. Niestety, sytuacja którą zapoczątkował Microsoft może odwieść niektórych przedsiębiorców od myślenia o swojej infrastrukturze przyszłościowo. Bo przecież dostawca systemu zrobi wszystko za nich, prawda?

Dodatkowo, dla Microsoftu to przecież także koszt. Zaangażowanie ekspertów do spraw cyberbezpieczeństwa, napisanie poprawek ich dystrybucja również pochłaniają sporo pieniędzy. I nie są one małe. Ci sami ludzie mogli przecież rozwijać kluczowe obecnie dla giganta projekty, które przynoszą zyski. Windows XP już takiego potencjału nie ma.

I dlatego właśnie, mimo że doceniałem Microsoft za to, że bardzo odpowiedzialnie zachował się w trakcie afery z WannaCrypt w tle, tak teraz musi przestać się bawić w bycie „dobrym ziomkiem”, bo niczego dobrego nie przyniesie to nam, konsumentom. Niech przyjdzie taki czas, że pojawi się cyberzagrożenie, które nie doczeka się reakcji Microsoftu w postaci aktualizacji dla Windows XP, a firmy dalej będą z niego korzystać. Rozegra się podobny dramat, choć… warto wskazać na to, że w trakcie rozprzestrzeniania się WannaCrypt najbardziej ucierpiały komputery z Windows 7 na pokładzie. Wychodzi zatem na to, że w obecnych czasach nie ma jednoznacznie dobrego modelu aktualizacyjnego dla nowoczesnych systemów operacyjnych. Obowiązkowe nie są idealne, ale przynajmniej zabezpieczają komputery tak, jak trzeba. Oddanie woli co do instalowania łatek użytkownikowi to niestety jak oddanie małpie laski dynamitu. A nie jest tajemnicą, że takich zagrożeń jak WannaCrypt chociażby będzie coraz więcej. To się najzwyczajniej w świecie opłaca, bo użytkownicy nie bardzo uważają na to, co znajdą w internecie.

  • Tomasz Pawłowski

    Autorze, prezentujesz ciekawy punkt widzenia… szkoda tylko, że tak odrealniony.

    „Doskonale rozumiem, że optymalizacja kosztów w firmie to rzecz pożądana”.
    Obawiam się, że właśnie nie rozumiesz. Dla polskiego SOHO czasem nie ma innej drogi.

    • Dla Januszy biznesu czas skończyć wsparcie i niech zmienią komputery i kupią nowe oprogramowanie a nie kasę przepuszczają na nowe auta , domy i imprezy wakacje rozrywkę

    • Krzysiek

      Samo życie…

    • Raczej smutna rzeczywistość w PL jak kombinują cwaniacy komuchy z mlekiem matki nauczeni kraść kombinować i narzekać jak im ciężko i żle wszędzie a szczególnie jak trzeba kupić coś do firmy i dać ludziom

    • shock

      Co ty pie…… Jaka polska, czego bredzisz jakieś farmazony w temacie artykułu. Ogarnij się trolu. Przeczytaj może artykuł to może coś zrozumiesz.

    • Krzysiek

      Jestem w stanie to zrozumieć, mój miesięczny budżet na artykuły biurowe wynosi 5,70zł, gdzie ryza papieru kosztuje ok 9, a tusz 170zł (nieoryginalny), rysuje na 8-mio letnim laptopie używając DraftSighta (bo licencja do komercyjnego jest za free i sam musiałem się zatroszczyć o to by było legalnie), a jak dzwoni do mnie przedstawiciel chcący sprzedać mi Solida to nie wiem jak mu powiedzieć że komputer nawet minimalnych wymagań nie spełnia… Ale mamy w firmie taką ilość komputerów że przecież każdemu starczy, ale że to są trupy to inna kwestia. A co do obłudy… Porsche przed firmą stoi… Dział IT ręce rozkłada i rzeźbi co może z tych wraków gdzie faktycznie 75% dalej na XP jedzie. Tak wygląda rzeczywistość w Polsce

    • Tomasz Pawłowski

      Widać, że nie wiesz co to ciężka praca.

    • Przeciwnie ludziom płacę 100zł. za godzinę w PL lub 17 euro w DE i mam najnowszy system i nie dziaduję jak inne polaczki aby się nachapać więcej
      Ludzi których znam i prowadzą firmę też mają od dawna win10 a nie zabytkowy XP pirat

    • Work smart, not hard. ;)

    • zakius

      póki można kupić jest ok, ale czasem jest specjalistyczne własnościowe, w pewnych przypadkach okazuje się nawet, żeby kod zaginął w nieokreślonych okolicznościach…
      i o ile sytuacja wynika z niedbalstwa obecnego zarządu to niech się meczą, ale jak to odziedziczyli to jest problem

    • PIT

      W takim wypadku taki komputer nie powinien być podłączany do sieci ;).

    • zakius

      do globalnej nie powinien, ale do lokalnej czasem musi
      co prawda jest znacznie bezpieczniej,a le jak jakaś grażyna w lokalnej coś ręcznie uruchomi to już na niego może wpełznąć jeśli ktoś to przewidział

    • johny

      No cóż jedni kasę przepuszczają np na imprezy, kobiety, inni wolą kozy i komputery.
      Różne są zboczenia.

    • jj

      Popatrz jaki ze mnie Janusz biznesu że muszę mieć 4 komputery w firmie pod xp ale odcięte od sieci bo producent specjalistycznego oprogramowania nie udostępnił go pod nowsze systemy.

    • Maciek Masiul

      Nie wszystko jest takie proste jak się wydaje. Wystarczy popracować trochę w przemyśle by nabrać nawyku „jak działa to nie ruszaj”.

    • ŻółtyŻółwik

      Ale Wiesz, że są firmy, dla których kosztem nie do przeskoczenia nie jest sama wymiana systemu operacyjnego? Tacy, dla których wymiana XP oznacza wcześniejszą migrację jakiejś platformy (lub co gorsza jakichś platform) na nowszą wersję, która nie jest dostępna. Duże firmy jakoś to obchodzą, np. wyłączając dostęp do internetu dla stacji roboczych z XP, korzystając równolegle z dwóch aplikacji (starej i nowej, aby wyeliminować koszty migracji danych), ale są też takie, które nie maja takiego komfortu.

      Faktycznie, można powiedzieć jak Korwin, niech giną. Jednak MS stoi w rozkroku, bo o ile użytkowników domowych traci (i będzie tracił, taka kolej rzeczy), to już firm odpuścić nie może, to są jego najważniejsi klienci.

    • Hahaha tylko polaczki cebule zawsze mają problem z upgrade do najnowszej wersji i zawsze pod górkę

    • ŻółtyŻółwik

      Więc Uważasz, że 5 milionów kompów z XP to tylko w Polsce? Aha

    • Polsa , Chiny ,Ukraina i Rosja to nadal 90% pirackich XP
      ps.
      Dziwi mnie tylko jedno dlaczego banki mając milionowe zyski nadal nie aktualizują bankomatów do nowszej tylko płacą za wsparcie dla specjalnej wersji XP

    • ŻółtyŻółwik

      Bankomaty mają wsparcie do 2019, a spółki nimi zarzadzajace (nie banki, Euronet to nie bank) minimalizują koszty odwlekając wymianę, mówimy o pieniądzach rzędu kilku milionów złotych, to nie takie hop-siup. Natomiast w Chinach to chyba działa efekt skali.

    • Marcin Czajka

      Mało wydajne maszyny, niewspierane systemy i pracownicy bez szkoleń. To najgorsza droga. Wykwalifikowany pracownik na takiej maszynie marnuje czas i potencjał. Niewykwalifikowany to marnowanie czasu pracy i niepotrzebne koszty pracy. Czasami trzeba spojrzeć na koszty bardziej perspektywicznie niż przez pryzmat jednorazowego wydatku.

    • Najlepsza droga to regres poprzez stagnację? Wybacz, ale to się kupy nie trzyma.

    • Tomasz Pawłowski

      Tak obiektywnie: zastanówmy się co wnosi Windows 10, ponad XPka, patrząc pod kątem pracy biurowej? Odpowiedź prosta: obsługę nowych urządzeń. I więcej IMHO nic. Pójdźmy o krok dalej, krajobraz placówki budżetowej. Sama migracja maszyn, które działają jeszcze znośnie, do systemu, pod którym część sprzętu nie działa (z pełną funkcjonalnością), za nasze pieniądze (podatki). I to się trzyma kupy, tak? Wszystko to, ponieważ wsparcie zostało obcięte z przyczyn ekonomicznych.
      Właściwszym rozwiązaniem byłoby (podkreślam IMHO), poradnik hardeningu istniejącego środowiska lub możliwość migracji do czegoś, co przypominałoby Win 10 LTSB. W historii Microsoftu był już taki zabieg: Windows Fundamentals for Legacy PCs.

    • zakius

      nie wiem czy wiesz ile zmienia przewijanie rolką nieaktywnego okna
      owszem, jest od win95, ale domyślnie włączone z wystawionym w interfejsie przełącznikiem od 10 dopiero
      dalej jest wydajność, w zależności od zadania tak procesor jak i system plików mają spory wpływ, a czasem zwyczajnie ramu brakuje
      jasne, „praca biurowa” nie wymaga bardzo dużo
      o ile nadal się używa dobrze napisanego softu natywnego, a sporo się przenosi obecnie do przeglądarki, a tam kicha

    • johny

      Z tą wydajnością byś się nawet nie wypowiadał.

      Instaluję systemy od czasów DOSa i wygląda to tak:
      1. Zwiększamy wydajność,
      2. Dodajemy pierdół, zamulamy system czymś z czego wielu userów nigdy nie skorzysta.
      3. Zwiększamy wydajność żeby to uciągnąć.
      4. Wprowadzamy energooszczędne procesory.
      5. Zwiększamy wydajność żeby wrócić do dawnych osiągów.

      Nic dziwnego, że zwykły user coraz bardziej czuje że coś nie halo i że z jego punktu widzenia drepta się w miejscu.
      Oczywiście są i tacy co będą wiecznie trzepać kapucyna.

    • johny

      Wystarczy jakiś tomograf ze sterownikami pod XP i jesteś uziemiony. To oczywiście przykład pierwszy z brzegu, ale takich przykładów jest mnóstwo.

      Czasem masz urządzenia do diagnostyki instalacji gazowych, których się już nie robi, a firmy które je wymyśliła już dawno nie ma.
      Sterowniki tylko pod XP – bo taki system był wówczas na topie.

    • __

      Ta na szybko to np skróty klawiaturowe. W xp w formie szczątkowej.

    • johny

      „skróty klawiaturowe” :)))))))) Ty tak na serio ?

      Jeśli na serio to wiedz, że kwestia jednej apki, których jest mnóstwo i które dosłownie cuda potrafią.

    • johny

      Wymiana wszystkiego dla zasady też się kupy nie trzema.

      Nawet sobie wyobrażasz ile w firmie jest wydatków, które teoretycznie można by (warto byłoby) przeprowadzić.
      Wymiana sprzętu, zatrudnienie dodatkowych pracowników, remont biur, czy choćby premie lub podwyżki.

      Wymiana całych systemów z powodu nowego nowego Windowsa, to naprawdę nie jest coś nad czym prezesi trzepią kapucyna.

    • Rincewind

      No dobra, ale powiedz mi czym się różni taka tokarka o danych parametrach obsługiwana przez XP od tokarki o takich samych ze wsparciem dla Windowsa 10?

    • Jarek

      różni się o jakieś 300 tys. zł – bo musisz kupić nową tokarkę :)

    • Piotr Potulski

      Dla polskiego SOHO wydanie 400 zł raz na 10 lat na system operacyjny to naprawdę taka tragedia? Jeśli tak, to może warto się zwyczajnie na etacie zatrudnić. Trochę inaczej działa to w dużych firmach, gdzie stacji roboczych masz 10 tys., a oprócz zakupu systemu trzeba jeszcze komuś zapłacić za zainstalowanie, skonfigurowanie i sprawdzenie, czy jakieś g…o napisane u schyłku poprzedniego tysiąclecia się na tym uruchomi, podobnie jak jakieś drukarki, plotery, skanery, interface’y do innych systemów w niewspieranych już technologiach. Trzeba też sprawić, żeby te nowe systemy działały ze starymi systemami od zarządzania domeną, albo je również zaktualizować (co oczywiście tworzy nową porcję problemów do rozwiązania).

    • Tomasz Pawłowski

      Dużo myśli, żadna bezpośrednio związana z tematem, a szkoda.

    • Piotr Potulski

      Powiązane z twoją odpowiedzią – miej pretensje do siebie.

    • Tomasz Pawłowski

      Pretensje? Problem w tym, że nie atakowałem nikogo swoją wypowiedzią, Ty wprost przeciwnie.

    • Piotr Potulski

      Ja atakowałem? Gdzie, kogo? Chyba wykazałeś się czujnością powyżej poziomu partii aktualnie rządzącej.

    • Tomasz Pawłowski

      „Jeśli tak, to może warto się zwyczajnie na etacie zatrudnić.”. Być może już jestem na etacie. Cieszę się, że Tobie również się powodzi. Możemy już wyjść ze swoich portfeli?

    • Piotr Potulski

      Jednak jesteś nadwrażliwy – uwaga była ogólna i jak najbardziej prawdziwa – jeśli prowadzisz firmę i problemem jest podniesienie przychodów do poziomu pozwalającego na kupno windows raz na 10 lat, to po prostu rozsądniej jest zatrudnić się na etacie i mieć znaczną część stresu i niepewności z głowy. to czy ciebie stać na oprogramowanie, ile i w jaki sposób zarabiasz – jest mi to kompletnie obojętne.

    • DamianS

      @disqus_70kqcpyt6G:disqus
      Jak chcesz zaoszczędzić ~6k netto raz na 5do7 lat – to nie dziw się że można takiego pracodawce nazwać sknerą :)
      Podsumowując reprezentujesz starą myśl: „wszystko dla mnie (szefa), ochłapy dla pracujących”. Brawo Ty – żenada.

    • Rincewind

      Ale 6k to chyba na samą licencję? A czemu pominąłeś te kilka kk na sprzęt?

    • Tomasz Pawłowski

      Gdybyś zadał sobie trud przeczytania kolejnego posta „krajobraz placówki budżetowej…”, zrozumiałbyś nieco bardziej mój tok rozumowania. Generalnie rzecz ujmując, coś tam sobie powiedziałeś… (sam do siebie). Merytorycznej treści: 0. Oh tak, brawo ja.

  • Karol

    Z perspektywy developera – developerzy w MS musieli się nieźle wkurzyć, że dalej męczą kod z XP :D

    • Piotr Potulski

      Jeżeli firma zna się na pisaniu oprogramowania, to nie jest to problem – ten kod wykorzystuje się wielokrotnie przecież – sam zasięg problemu wskazuje, że ten kod był w dość szerokiej gamie systemów.

    • stefan

      W win32 api od 1995 nic sie nie zmienilo, doszly ze 3 funkcje.

    • kofeina

      Dla pewnej wersji XP i tak oferują wsparcie do kwietnia 2019, więc zespół raczej był gotowy.

    • BloodMan

      Dokładnie dla kilku. Dla wojska 3 wersje (pc, laptopy które właśnie wymieniają na Win7, i terminale polowe – te z żelazobetonu gdzie uruchomiona jest generalnie tylko 1 aplikacja). Wszystkie oparte są na Windows XP (POS) ale z różnymi składnikami. I wojsko buli miliony za aktualizacje do M$.

  • Już zapomniałem o XP a wszystko hula już z win10 i nie narzekam.

    • tho

      Jak już kiedyś będziesz musiał zarządzać czymś więcej (powiedzmy 100 urządzeń tak na początek) niż 5 komputerami to się zgłoś ponownie…

  • Microsoft akurat zrobił niezłe dziadostwo w postaci Windows 10 i jakoś wiele osób nie zamierza dla niego porzucać dobrej 7-ki.

    • …i to dziadostwo ma sam w swojej krwi. Na szczęście poza tym ostatnio zrobili też trochę fajnych rzeczy. :-)

    • KornelJD

      Dziadostwo to hejtuje i wypisuje farmazony na temat najlepszego systemu komputerowego MS Windows 10. Jest to najlepszy system i tak zostanie. Tylko, że trzeba umieć z niego korzystać. MS Windows 7 to już stara wysypująca się padaka bez udoskonalonych skryptów logowania, uruchamiający się wieki i ze średniowiecznym designem. Za 3 lata koniec wsparcia a MS Windows 10 ma dożywotne.

    • Bullmehr

      😂🤣

      Tak, tak, Windows 10 najlepszy na swiecie!

    • johny

      Odpowiadasz niezrównoważonemu trolowi, który odreagowuje docieranie przez starszych kolegów z gimnazjum.

  • zakius

    póki jest wsparcie dla POS to wydawać łatki dla home i pro to żaden ból, póki zmiana jest w kodzie wspólnym z nowszą, wspieraną nadal wersją to koszt jest żaden
    fakt, że uczy to złych nawyków, ale rynek jest brutalny
    byłem świadkiem wymiany sprzętu w dużej firmie
    cóż, zapłacili dodatkowo za xp mode, a i tak wiele godzin zeszło zanim udało się udostępnić wirtualizowanym programom sprzętowy klucz licencyjny…

    • johny

      Większość łatek jest dla wszystkich systemów, a luki są takie same w XP jak i 10-tce.

      Tylko naiwni myślą, ze 10-tka to nowy system od nowa napisany.

    • kofeina

      Nikt tak nie myśli ;)

  • Jakub

    W wielu przypadkach taka aktualizacja niszczy dużo więcej niż pomaga. Nowe systemy w pewnym momencie przestają być kompatybilne ze starym oprogramowaniem a w pewnych zastosowaniach nie można go po prostu wymienić. Czasem nawet nie ze względu na koszty ale na to, że system jest unikatowy i, bach, nie jest open-sourcem. I w zasadzie się nie da. Z tych samych powodów nadal jest zapotrzebowanie np. na programistów Cobola.

  • Moje imie

    Zrobili to bo 90% bankomatów pracuje na XP i ma wsparcie do 2025r od cała prawda.

  • Marian Koniuszko

    Kontekst: wszystkie szpitale w UK i Irlandii korzystaja z Windows XP na komputerach, ktore sa podlaczone do sieci i ktore monitoruja stan zdrowia chorych w ICU (Intensive Care Unit). Nie da sie tego sprzetu zaktualizowac do nowszego systemu, bo to sa niemal custom-buildy Philipsa i nikt na to nie napisze sterownikow do obslugi np. czujnikow ECG. Odciecie tego od sieci oznaczaloby powrot do papierowych teczek (ktore pomimo korzystania z komputerow i sieci lokalnej takze sa w uzyciu i nierzadko maja po 2-3 tys stron). Jedynym wyjsciem zeby ten sprzet zaktualizowac do nowszej wersji i „oduczyc firmy dziadostwa” jest kupno nowego sprzetu. Nie musze chyba pisac, ze to nie jest opcja? Segmentacja sieci tak, zeby te konkretne urzadzenia nie mialy dostepu do internetu nic nie da, jesli inne komputery w tej samej sieci taki dostep beda miec, a musza miec. Wiec akurat w przypadku tych aktualizacji to MS ratuje (doslownie) zycie ludziom.
    Tak tylko pisze, zeby autor wyjrzal poza swoja banke w ktorej Windows to tylko laptopy i komputerki do grania.

    • Rincewind

      Mam wrażenie, że autor wpisu tego właśnie nie rozumie ż koszty licencji Windowsa to najmniejszy problem.

    • johny

      Koszty licencji tak, ale koszty uzależnienia od jednej korporacji (która potem odmawia wsparcia) już nie.

      Gdyby to był Linux, dopóki byłoby zapotrzebowanie, dopóty zawsze jakaś firma by to serwisowała.
      Tutaj firma wymyśliła, że wszyscy mają mieć Windows 10 i cała reszta ją nie obchodzi – w szczególności wymiana sprawnego sprzętu za grube pieniądze, obsługiwanego przez XP.
      A czasem sprzętu nie da się wymienić, bo nie ma już firm, które go robią (np serwis starych instalacji gazowych), więc XP MUSI być.

    • borysses

      Nikt powazny nie zawierzy funkcjonowania kluczowych systemow oesowi skazanemu na laske piwnicznych neckbeardow ktorzy wola forkowac niz wspierac. Wiec tak czy inaczej pozostaje uzaleznienie od jednego korpo. Jak nie M$ to Red Hat lub Sun.

    • Johny

      Jeśli dla Ciebie Linux to piwnica, ten Linux którego zaczął finansować nawet Microsoft, to nie mamy o czym rozmawiać.

    • borysses

      Nie, piwnica to myslenie na zasadzie ze ktosc cos w razie czegos. Ze jak czegos nie ma czy cos pozostalo bez wsparcia to wystarczy wynajac pierwszego lepszego co ma pare punktow na stackoverflow i wszystko bedzie dzialac.

      Ile zostalo aktywnych Real Time Linuksow niekomercyjnych i dlaczego zaden?

      ten Linux którego zaczął finansować nawet Microsoft

      To fundacja w sklad ktorej wchodza giganci tech a nie banda pryszczatych malolatow jarajacych sie flejmami czy lepsze jest GNOME czy KDE.

      A czy jest jakas roznica w postepowaniu pomiedzy M$ a takim np. RedHatem? Nie bardzo, bo liczy sie $ i zadowolenie akcjonariuszy.

    • johny

      „Ze jak czegos nie ma czy cos pozostalo bez wsparcia to wystarczy wynajac
      pierwszego lepszego co ma pare punktow na stackoverflow i wszystko
      bedzie dzialac.”

      Nie mówię o kolesiu ze stackoverflow, tylko, że technicznie jest to możliwie.

      Ja mówię np o 100 milionach klientów którzy potrzebują wsparcia. Bez problemu znalazłaby się firma która je zapewni, poprzez fork.

      Aktualizacje są robione dla poszczególnych pakietów, a nie dla dystrybucji.

    • borysses

      Ja mówię np o 100 milionach klientów którzy potrzebują wsparcia. Bez
      problemu znalazłaby się firma która je zapewni, poprzez fork.

      Ale to dalej vendorlocking tylko zamiast M$ jest cos innego (Red Hat).

      Zobacz na roznice w obrocie i liczbie klinetow pomiedzy trzema najwiekszymi graczami pingwinimi na rynku. Kapelusz za nim kilkanascie razy mniejszy susel a potem mikroskopijny Canonical.

      Z unixem jest to samo. Z bazami danych jak wyzej. Systemy mobilne identycznie.Uslugi w chmmurze ditto.

      Konsolidacja rynku i dominacja jednego gracza z kilkoma pozostalymi zbierajacymi ochlapy.

    • gom1

      Gdyby to był Linux, dopóki byłoby zapotrzebowanie, dopóty zawsze jakaś firma by to serwisowała

      Nie masz racji. Komercyjne dystrybucje linuksowe mają ściśle określony „czas życia”, po którym dana wersja odchodzi w zapomnienie. W biznesie nie ma sentymentów.

    • SRP 11

      Komercyjne dystrybucje linuksowe mają ściśle określony „czas życia”, po którym dana wersja odchodzi w zapomnienie.

      Ktoś je zdalnie kasuje? Przestają działać? Wyparowują?

    • gom1

      Ktoś je zdalnie kasuje? Przestają działać? Wyparowują?

      Tracą wsparcie – dostęp do aktualizacji, łatek, poprawek i asysty technicznej. Używasz na własne ryzyko.

    • SRP 11

      Masz racje.
      Choć faktycznie, jak ktoś dba o bezpieczeństwo, to będzie kupował wsparcie i aktualizacje

    • gom1

      Jak zwykle wszystko zależy o jakiej usłudze mowa. Serwer stojący w odseparowanej sieci bez dostępu do internetu może być oparty o starszy soft bez aktualizacji. Aczkolwiek pozostaje jeszcze kwestia fizycznego uszkodzenia sprzętu.

    • johny

      Mają też udostępniany kod źródłowy (bo muszą), a to otwiera nieograniczone możliwości.

      Jeśli jakaś instytucja jest gotowa bulić za serwis (lub większa ich ilość), to znajdzie się firma serwisująca i nie absolutnie musi to być producent dystrybucji.

      Wiem, że trudno ci sobie to wyobrazić, ale tak jest. Kody źródłowe są dostępne, pakiety niezależne. Dystrybucja to przede wszystkim ich składak. CentOS też powstał na bazie RedHata, choć przez długi czas nie miał z RedHatem nic wspólnego. Można ? W świecie Linuxowym można.

    • gom1

      Mają też udostępniany kod źródłowy (bo muszą), a to otwiera nieograniczone możliwości

      Znasz firmę, która serwisuje SUSE Linux Enterprise Server 9 w wersji dla SAP?

    • johny

      „Znasz firmę, która serwisuje SUSE Linux Enterprise Server 9 w wersji dla SAP?”

      Nie znam, ale jak by było 100 milionów potencjalnych klientów którzy wsparcie potrzebują i płacą, to by się znalazło.
      Z Microsoftem jest to niemożliwe. Albo ci pomoże Microsoft albo jesteś na lodzie.

      Dla Linuxa aktualizacje są dla poszczególnych składników a nie dla dystrybucji.

    • gom1

      Z Microsoftem jest to niemożliwe

      XP nadal jest wspierany. Więc chyba jest możliwe.

    • johny

      Jest wspierany bo od początku się do tego zobowiązali. Data 2019 rok to nie wynik żadnej łaski, ale coś co było z góry zapowiedziane dla terminali POSReady z 2009 roku. Te terminale zaś to zwykły XP tyle, że modularny.

      Dla Windowsa 2000 a wcześniej 98 wyłączono Windows Update z dnia na dzień.

      Żeby nie było – to nie tylko domena Microsoftu. Znam wiele firm które postawiły na BlackBerry i też zostali na lodzie – całe systemy, w tym własnoręcznie pisane aplikacje do wymiany.
      Z dnia na dzień gdy operator stwierdził, że nie wspiera już BIS/BES i wszystko przestało działać.

      O zagrożeniach związanych z wiązaniem się z jedną korporacją, mówił już nawet Michał Boni w odniesieniu do administracji publicznej.

    • stefan

      Czyli zamiast oprzec srodowisko na Linuxie i Gnome woleli napisac soft od zera dla Windows. Od razu widac magiczne dzialanie Microsoftu i jego przydupasow. Ktos posmarowal, ktos wygral przetarg, miliony poszly w piach.

    • Rincewind

      Skończ…

    • borysses

      Czyli zamiast oprzec srodowisko na Linuxie i Gnome woleli napisac soft od zera dla Windows.

      Tak, bo to mialo dzialac XD

    • Marian Koniuszko

      Wszedzie znajdzie sie wojownik Linuxa, przepowiadajacy Ere Linuxowa, w ktorej wszyscy beda szczesliwi i radosni. Jak troche dorosniesz i zaczniesz lepiej zarabiac, to kupisz sobie MacBooka i Ci przejdzie.

  • Thoriam

    Chyba nie do konca rozumiesz jaka role odgrywa windows wlasnie ten starszy w przemysle lub instytutach. Wciaz mozna spotkac tam windowsa 98 bo jest niezawodny i swietnie przetestowany. Nie chodzi tutaj o cebulenie – zmiana calej infrastruktury powiazanej z nim to spory wydatek i czas na ktory firmy nie zawsze moga sobie pozwolic. Oprogramowanie bylo pisane specjalnie pod te systemy i wiedza ze dziala.

    • stefan

      Ten soft w 90% mozna odpalic nawet na darmowym Wine.

    • Rincewind

      I chuj, że się krzyczy…

    • raptor72

      No Way. Ten soft to przeważnie unikatowe rozwiązania w połączeniu z unikatowym sprzętem.

    • johny

      Wine nie obsługuje sterowników z Windowsa. Wine to przede wszystkim obsługa części bardziej popularnych programów użytkownika, z MS Office na czele.

  • demola

    Trochę taki bełkot. Z tekstem mógłbym się zgodzić gdyby ograniczyć go tylko do małych, względnie średnich firm i to w zależności od branży. Poza tym chyba autor nie wie ile potrafi kosztować specjalistyczny sprzęt np. Diagnostyczny, albo pomiarowy. Zmiana systemu z którym ten sprzęt się komunikuje równa się w praktyce wymianie całego często oprogramowania i takiego sprzętu, bowiem firmie dystrybuującej takie urządzenia zależy na sprzedaży kolejnego kalibratora za dziesiątki tysięcy złotych, a nie aktualizacja tego starego. Pomijam już fakt że ten stary jest nie do zajechania a te nowe ciągle wymagają interwencji.

  • Rincewind

    Jakub… Ty na prawdę oczekujesz wyrzucenia na śmietnik sprawnego sprzętu za kilka-kilkanaście milionów?

    • raptor72

      Ja bym powiedział setki miliardów. Bo przecież te komputery czymś sterują i są to zwykle instalacje za grube setki tysięcy euro czasem nawet za miliony. Jako ciekawostkę podam że jeszcze kilka lat temu HP do systemów za 500k euro dawał myszy z kulką ale miały logo HP.

    • Rincewind

      Piszę jednostkowo, na firmę.

  • Apollo

    Czytam ten artykuł i zastanawiam się czy autor jest świadom jak ogromna ilość infrastruktury działa jeszcze na XP. Tego nieda się tak po prostu wymienić bo mówimy tu często o globalnych siecieciach na których pracują tysiące ludzi a te sieci powiązane są często też z innymi podmiotami.

    • borysses

      Jest tez od groma specjalistycznego sprzetu wymagajacego certyfikacji i kazda, nawet najmniejsza zmiana specyfikacji uniewaznia certyfikat.

    • stefan

      Bo chodzi o szmal a nie bezpieczenstwo.

      Gruby szmal pod parasolem M$, certyfikat, Gold Partnery i lapowki. Tak dziala M$ i caly lancuszek jego klakierow. Ta patologia nawet w Polsce widoczna przy kazdym przetargu.

    • Rincewind

      Nie masz pojęcia o czym piszesz.

    • raptor72

      Nie wspominając już o tym że duża liczba systemów przemysłowych do końca swego życia będzie pracować na XP czy innym starociu bo nikt nie napisze nowych sterowników i interfejsów sterowania. Zresztą nikt odpowiedzialny nie będzie ryzykować przestoju i potencjalnej awarii dla nowego systemu bo i po co? Z drugiej strony często już same umowy na sprzęt zabraniają takich zmian pod groźbą utraty gwarancji czy serwisu.

  • latalante

    W ruderze którą opuścili 4 lata temu postanowili zmienić uszczelkę w drzwiach wejściowych.
    Kabaret.

    Okna zabite deskami, parapety nieszczelne, dach i strop przecieka, tynk odpada, tapety pożółkły. Instalacja gazowa, wodna nie spełniająca standardów. Ocieplenia brak.
    Ten budynek nie nadaje się na Squat, a co dopiero mówić o normalnym użytkowaniu. Wyłącznie do wyburzenia.

  • tho

    Jak
    masz firmę z ponad 10 tys. jednostek aktualizacja nie przebiega poprzez
    zgranie najpotrzebniejszych danych na pendrive i przeniesienie na nową maszynę. To potężne wyzwanie. Pół biedy jak masz wszystko na terminalach takich jak WYSE od Della, gdzie wrzucasz po prostu system na serwer, płacisz za odpowiednio dużo licencji i po sprawie. Każde urządzenie klienckie ma te same oprogramowanie w relatywnie krótkim czasie.
    Gorzej jak masz desktopy i każdego trzeba ręcznie zaktualizować… Droga przez mękę.
    Dodam tylko, że wiele firm do dzisiaj używa Windows Server 2003 albo 2008.

    Swoją drogą dziwię się, że wielkie korpo, banki itp mogą działać na terminalach, a wszelkiej maści urzędy dalej tkwią przy desktopach.

    • SRP 11

      Swoją drogą dziwię się, że wielkie korpo, banki itp mogą działać na terminalach, a wszelkiej maści urzędy dalej tkwią przy desktopach

      A może banki maja działać na tabletach a a urzędy na smartfonach? ;->

    • kofeina

      Akurat terminale nawet przy kilkudziesięciu terminalach to jest dobre rozwiązanie. A gdyby w mniejszych urzędach były obsługiwane przez oddaloną centrale przeznaczoną dla wielu urzędów, to też byłoby ok.

    • SRP 11

      Akurat to co piszesz doskonale wiem. I się z tym zgadzam.

    • kofeina

      A to źle odczytałem w takim razie Twój komentarz, wybacz.

  • kofeina

    Jakub, dobrze wiesz, że pewna wersja XP ma jeszcze wsparcie do kwietnia 2019, więc i tak tę poprawkę mieli zrobić.

    • borysses

      Znowu przedluza wsparcie. US Navy wzglednie niedawno przeszla na XP i planow na apgrejda nie ma minimum do 2025 :)

  • SRP 11

    Dobry ziomek Microsoft musi… przestać aktualizować stare systemy

    Po przeczytaniu artykułu wciąż nie widzę powodu, dlaczego miałbym wydawać ponad 700 PLN by kupić Windows 10 w miejsce Visty.
    Może autorze mnie zasponsorujesz?

  • nsu

    Widac ze autor to typowe dziecko co co roku pod choinke dostawal nowy komputer a jak ktos z kolegow mial zbyt stary to juz do paczki nie nalezal. I tak mu zostalo po dzis dzien. Powiem szczerze ze sie akundliles tym artykulem tak samo jak Ułan co przez caly czas lansuje ataki na wszystko co zwiazane z tvp. Marczak znalazl sobie czlowieka od czarnej roboty.

  • MarcinK MARTINEZ

    Nie wiem o co chodzi autorowi. Szacun dla Microsoft że chce jeszcze aktualizować tak stary system. Tym bardziej, że wiemy jakie jest wsparcie producentów do starszych programów lub sprzętu. A jaki system posiada dany użytkownik to już wyłącznie jego sprawa.

    • gom1

      Szacun dla Microsoft że chce jeszcze aktualizować tak stary system

      Aktualizuje, bo mu za to płacą. XP w wersji POS/Embedded nadal jest wspierany. Zatem opublikowanie gotowych łatek dla ogółu nie kosztuje praktycznie nic.

      A jaki system posiada dany użytkownik to już wyłącznie jego sprawa

      Nowe sprzęty nie działają pod kontrolą starych okienek, więc fizyczne uszkodzenie komputera tak czy siak wymusi migrację.

    • johny

      „Szacun dla Microsoft że chce jeszcze aktualizować tak stary system.”

      Serio myślisz, że robią to z dobrego serca ?

      Gdyby zaczęli porzucać stare Windows w przemyśle (co jest równoznaczne ze złomowaniem drogiego sprzętu przemysłowego), to decydenci zaczęli by się poważnie zastanawiać „czy warto jeszcze raz się w to pchać?”.

      To po pierwsze, a po drugie to wypuścili POSReady 2009 (de facto zwykły Windows XP) który od początku miał gwarantowane łatki do 2019.

      Nikt tu nic nie robi ani z łaski ani z dobrego serca, tylko z musu i obawy o własne interesy.

      A jeśli nie wierzysz, to powiem ci, że wsparcie dla takiego Windows 200 Server porzucono z dnia na dzień (z dnia na dzień wszystko wyłączono, nawet Windows Update). Ale wtedy nie było takiej presji, zobowiązań i wtedy mogli sobie na to pozwolić.

  • Richard B Riddick

    Autor autor szukaj mózgu szukaj…

  • xxv

    Text który mnie rozj*******:

    „Dodatkowo, dla Microsoftu to przecież także koszt. Zaangażowanie ekspertów do spraw cyberbezpieczeństwa, napisanie poprawek ich dystrybucja również pochłaniają sporo pieniędzy. I nie są one małe. Ci sami ludzie mogli przecież rozwijać kluczowe obecnie dla giganta projekty, które przynoszą zyski. Windows XP już takiego potencjału nie ma.”

    Czy ty kiedykolwiek używałeś windowsa do czegoś innego niż siedzenie na NK,GG a teraz FB? zdajesz sobie sprawę że najlepsze programy do obsługi banków, systemów bezpieczeństwa jak i centr danych są tylko na XP bo na tej super 10 która potrafi się rozpierdolić sam z siebie ew. windows update’m rozkurwi system po co kupuje się ssd 16gb jak i hdd 72gb? aby ten nie dorobiony system miał swój dysk na których huj go wie co tam robi i nie ruszył plików jak się ponownie rozjedzie..
    Chcesz zobaczyć bezawaryjność 10 to postaw sobie kilka serwerów danych ew. serwery do gier lub pętle do testów i niech winda przemieli trochę danych a wtedy zacznie się magia.

  • Bb

    Dawno takich bzdur nie czytałem. Fajnie, postęp, bezpieczeństwo i dziesiątki bardziej cz mniej wzniosłych stwierdzeń. Ale tysiące maszyn np. w administracji publicznej doskonale sobie radzi, a Ty autorze twierdzisz że nie będą „trendy” jak nie przejdą na 10!. Tylko o to tu chodzi? O bycie „trendy”? Co poza wkurzającym interfejsem ten system wnosi dla usera potrzebującego napisać/wydrukować pismo, przejrzeć bazę danych czy włączyć youtube-a? I co, publiczne (w tym przypadku, czyli niczyje) pieniądze wydawać na „fanaberie” „aktywistów” microsoftu bo stare systemy są dziurawe, powolne, niebezpieczne, mniej produktywnie się na nich pracuje? BZDURA! I choć może XP zaczyna odstawać – to 10 nie jest tu rozwiązaniem. Bzdurne menu, poukrywane opcje, poprawianie na siłę czegoś co było dobre, a na koniec się okazuje że i tak toto dziurawy jak sito system (ostatnie informacje o przeróbkach narzędzi CIA działąjące na 10 bez problemów)

  • PIT

    Wystarczyłby fix który działałby 90 dni od chwili zainstalowania na 1 instancji systemu z komunikatem że po 90 dniach komputer będzie niezabezpieczony.

  • Mor

    Wpadłeś na to że 90% polskich bankomatów jest na XP?