Jeśli ktoś przypuszczał, że ostatnie informacje o układzie Yahoo z AOL oraz potencjalnie z Google w jakiś sposób przechylą szalę zwycięstwa na korzyść yahoo to nie docenił koncernu Microsoft.

Dzisiaj w sprawie testowej współpracy reklamowej między Yahoo i Google odezwał się amerykański kongresmen który jest jednocześnie przewodniczącym komisji zajmującej się sądownictwem (nie wiem czy do końca dobrze przetłumaczyłem – oryginalna nazwa to House Judiciary Committee).

W oficjalnym oświadczeniu możemy przeczytać, że komisja przyjrzy się bliżej sytuacji w której mogła by być zawarta umowa na współpracę reklamową między koncernami Yahoo i Google:

„In February, the House Judiciary Committee announced plans to hold a hearing on the State of Competition on the Internet. Yesterday’s announcement of a two-week trial venture between Yahoo! and Google, as well as reports of a possible Yahoo!/AOL merger, further underscore the need for a hearing on the state of competition on the Internet and online advertising. The Judiciary Committee’s Task Force on Competition Policy and Antitrust Laws will continue to explore these issues.”

Po tym oświadczeniu widać, że Microsoft „uruchomił” swoich specjalistów od lobbingu, którzy z tego co można przeczytać dość skutecznie uświadamiają politykom jak dużym monopolistą jest Google i jakie konsekwencje będzie miała współpraca tej firmy z Yahoo.

Oczywiście największym problemem dla Microsoftu może być wzrost wartości akcji Yahoo po tym jak podejmie się współpracować z Google – niektórzy analitycy przewidują, że cena jednostkowa akcji może wzrosnąć nawet o ponad 5 USD.

Tymczasem dzisiaj zbiera się zarząd Yahoo aby przedyskutować sytuację w jakiej się znaleźli, dziś jednak nie zostaną podjęte żadne wiążące (rozmowy z AOL ciągle trwają).

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Krystian

    Denerwują mnie takie posunięcia MS. Niestety nie mogą prywatnie zbojkotować tej firmy ponieważ system XP jest dobry. Office 2007 bardzo usprawnia pracę.

    Nie przeniosę się na Linuxa i OpenOffice bo nie mam na to czasu.

    Liczy się efektywność i wygoda. Dobrze skonfigurowany XP chodzi mi już 4 lata.

    Cóż. Nic nie można.

    Google monopolistą staje się? I dobrze. ZA DARMO WSZYSCY MAJĄ. To nowej generacji monopolista. A ten zdzierski monopolista niech nie kwiczy bo mu tort Google zjada.

    Niech sie MS przystosuje do NOWEGO. „Nowe nadchodzi”. Nadeszło. W postaci Google.

    MS jest znów z tyłu. Kiedyś olał Internet i teraz stara się nadrobić zaległości w postaci przejęcia Yahoo!.

    Tak samo nie dostrzega „nowego”, które nadeszło. Rynek stał się bardziej wyrafinowany. Produkty trzeba udostępniać za darmo a zarabiać właśnie na korzystających z danych produktów użytkowników – jak to robi Google.

    Za parę lat obudzi się i znów będzie problem. Chyba, że już się obudził albo nie musiał – planowane wprowadzenie nowej generacji Windowsów gdzie będzie modułowa budowa…stopniowe otwieranie kodów itp…ceny nowych produktów już są mniejsze. Te niższe ceny nowych produktów to ostatnia szansa na wyciągnięcie kasy od użytkowników przed wprowadzeniem darmochy. Tylko, że MS będzie miał problem…bo przy systemach desktopowych ciężko o analogiczny model biznesowy do Google.

    Zobaczymy.

  • http://www.pytamy.pl hazan

    @To ciekawe co piszesz, bo ja też nie jestem wielbicielem MS ale również nie wyobrażam sobie przesiadki z XP na coś innego. Czyli wychodzi na to, że nie pochwalam praktyk MS ale co do jego produktów to chętnie korzystam :)

  • http://blog.eldoras.com Chris Trynkiewicz

    Sorry, ale skad wziales informacje o tym, ze MS mial z tym cokolwiek wspolnego? Bo na zalinkowanych witrynach nic takiego nie jest napisane…