17

Microsoft właśnie dał nam powód, by… kupić Chromebooka

Ależ piękny i ciekawy jednocześnie znak czasów. Windows stracił pozycję "jedynego słusznego systemu operacyjnego", konkurencja dla Microsoftu na wszystkich frontach pięknie rośnie, a i to nie powoduje, że gigant odwraca się plecami od równie silnych firm. Już od dawna proponuje dla obcych platform świetne aplikacje mobilne - teraz dla Chromebooków pojawił się Office.

Oczywiście, należy nadmienić, że niektórzy użytkownicy Chromebooków mogli zainstalować Microsoft Office dzięki obsłudze w Chrome OS programów z Androida. Jednak najnowszy Pixelbook, czy ASUS Chromebook Flip to zdecydowanie za mała baza klientów, którzy mogliby skorzystać z tego rozwiązania. Jeszcze wielu innych użytkowników komputerów z systemem Google bardzo by sobie życzyło tego, aby Microsoft Office zawitał także na ich urządzeniach. Oczekująca na to grupa może właśnie świętować i pobrać programy powiązane z narzędziami biurowymi na swoje komputery.

Chromebooki w dalszym ciągu stanowią niszę, jednak w przeciwieństwie do innych, mniej „okazałych” platform mają spore zaplecze w postaci usług Google oraz potencjalnego dostępu do aplikacji zgodnych ze sprzętami z systemem Android. Jeżeli posiadacie któregokolwiek Chromebooka, który jest w stanie obsłużyć również takie programy, z pewnością nie brakuje Wam dobrych i funkcjonalnych aplikacji – również tych od Microsoftu. Skoro mowa o Redmond, ten gigant w Androidzie jest niesamowicie aktywny i tak, jak wspominałem przy okazji felietonu nt. „Microsoft Phone’a” – świetnie radzi sobie na rynku mobilnym mimo faktu, że odpuścił sobie tworzenie własnych urządzeń i przeznaczonego dlań systemu operacyjnego.

Microsoft

Microsoft wraca do software’owych korzeni. I to jest bardzo dobra droga

Spójrzcie tylko na Microsoft. Dla tej firmy nie ma niczego złego w oferowaniu dobrych telefonów z systemem Android we własnym sklepie. Pakiet Office już od dłuższego czasu jest dostępny dla urządzeń z systemem Android, od teraz wszystkie Chromebooki mogą wykorzystać jego możliwości. Można wymienić jeszcze sporo innych aplikacji, trzeba natomiast zwrócić uwagę na świetny Launcher, który nie tylko świetnie zastępuje standardowe programy uruchamiające dla systemu Android, ale również pozwala na połączenie telefonu z komputerem z Windows 10 na pokładzie. Co jak co, ale Microsoft się po prostu stara.

Ale nie jest to nic dziwnego. Skoro Microsoft powraca do swoich software’owych korzeni, nie może zaniedbywać użytkowników konkurencyjnych platform. Przyzwyczajając użytkowników do własnych, świetnych rozwiązań z pewnością skłoni ich do kupowania subskrypcji m. in. na Office’a dla innych urządzeń – bo skoro można korzystać z niego na tablecie, Chromebooku oraz telefonie, dlaczego ktokolwiek miałby sobie go odmawiać na komputerze z Windows? Za Office’em stoi również chmura na dane, usługa pocztowa i wiele, wiele innych. Microsoft dobrze wie co robi i… wychodzi mu to bardzo dobrze.