Może i sprzedaż smartfonów z Windows Phone nie jest duża, nawet po podpisaniu umowy z Nokią. Może i Microsoft nie bardzo umie odnaleźć się na rynku urządzeń mobilnych. Wszystko to prawda, ale jedno firmie z Redmond wychodzi bezbłędnie. Rozgrywanie wojen patentowych.

Pod tym względem Apple w porównaniu z Microsoftem to jak ratlerek przy pitbullu. Mimo całej niechęci jaką darzy Androida firma z Cupertino, zespołowi Tima Cooka jak na razie niewiele udało się osiągnąć. Microsoft przeciwnie – kolejny raz odniósł zwycięstwo nad mobilnym systemem Google’a. Tym razem ofiarą padł koreański producent, firma LG.

Cały problem polega na strategii. Kiedy Apple walczy po sądach z Samsungiem czy innym HTC, Microsoft po cichutku wysyła swoich przedstawicieli do producentów smartfonów. Pokazuje patenty, a potem zaprasza do rozmów. Efekt jest imponujący. Tylko w Stanach Zjednoczonych Microsoft czerpie korzyści finansowe od ponad 70% producentów smartfonów z Androidem.

Sumy wydają się na pierwszy rzut oka niewielkie. Ot, 5 dolarów od urządzenia z logo HTC albo podobną sumę za smartfona Samsunga. Ugody z firmą z Redmond podpisali już tacy producenci jak Acer, Compal, HTC, Samsung, Wistron, Quanta czy General Dynamics Itronix. Teraz dołącza do nich LG, który zgodził się na płacenie za każdy wypuszczony na rynek smartfon, tablet czy urządzenie z Chrome OS.

Steve Ballmer podczas targów CES 2012

W tym roku Microsoft może zarobić nawet 444 mln dolarów na tego typu ugodach z producentami sprzętu. Wystarczy, że od każdego sprzedawanego urządzenia z Androidem będzie pobierał 3 – 6 dolarów. To znacznie więcej, niż zarabia dotychczas na systemie Windows Phone (szacunkowo około 104 mln dolarów rocznie).

Google burzy się i nazywa to naruszaniem zasad fair play, ale niewiele może zrobić. Nawet wykupienie Motoroli i patentów firmy na razie nic nie zmieniło w sytuacji na rynku. Być może zarobki Microsoftu zostaną trochę przystopowane, jeżeli Google zacznie ściślej współpracować z producentami, odstępując im patenty na rozwiązania w smartfonach i tabletach.

Obecna sytuacja jest co najmniej dziwna. Można powiedzieć, że takie są prawa rynku i Microsoft po prostu egzekwuje należności. Z drugiej jednak strony przychylam się do opinii Google’a, którego zdaniem efektem wojen patentowych może być zahamowanie innowacyjności i zdrowej konkurencji na rynku. Opłaty za patenty dla Microsoftu uderzą przede wszystkim w kieszenie klientów, którzy będą musieli więcej płacić za smartfony.

Źródło grafiki: theaustralian.com

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Tom

    Trochę dziwi mnie że Google nie zdecydowało się do tej pory wykupić licencji na te patenty. Skoro 11 firm zdecydowało się wykupić licencje na te rozwiązania i żadna z nich nie zdecydowała się walczyć w sądzie o unieważnienie tych patentów to znaczy że są one poprawne.

    Każdy producent na świecie niezależnie czy tworzy oprogramowanie czy pralki automatyczne korzysta z rozwiązań firm trzecich. To normalne. Czasami są to biblioteki pomocnicze w oprogramowaniu, czasami jakieś rozwiązanie konstrukcyjne w pralce. Nawet czytniki płyt BluRay maja opatentowane rozwiązania za który płaci się firmie Sony

    Google jest autorem systemu i jeżeli wykorzystali jakieś rozwiązania to powinni to osobiście wykupić odpowiednie licencje. Takie licencje mogliby udostępnić następnie bezpłatnie w ramach darmowej licencji na Androida. Rozwiązałoby to wszystkie problemy. Bez przerzucania kosztów na producentów. Google zaoszczędzi na tym 400 milionów rocznie jednak sporo traci w oczach firm na które te koszty zostały przeniesione.

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=1066086817 Grzegorz Aksamit

      Tom, żeby wykupić licencje, albo tym bardziej prawa majątkowe do patentu, to ktoś musi chcieć je najpierw sprzedać. Gdyby Twoja konkurencja zgłosiła się do Ciebie z zapytaniem czy sprzedasz im licencję albo cały patent to co byś im powiedział? Bo pewnie w większości takich przypadków pada „goń się”.

    • Tom

      @Grzegorz

      No ale przecież MS te licencje właśnie sprzedaje. Nie ma żadnych dziwnych zagrań w stylu Apple lub Samsunga które pod pretekstem patentów chcą się wzajemnie zablokować :)

      MS sprzedaje każdemu producentowi zestaw licencji. Zestaw ten mogłoby kupić bezpośrednio Google. Myślę że MS byłoby to na rękę gdyby Google zapłaciło te 5 dolarów od sztuki niż dochodzić tych 5 dolarów od każdego producenta z osobna.

      Google oczywiście w takim scenariuszu musiałoby zapłacić te 400 milionów z własnej kieszeni które aktualnie płacą za niego producencji sprzętu. Pytanie czy przeniesienie tych kosztów na producentów jest aż tak istotne? Jeżeli tak to już we własnym zakresie mogliby z producentami podzielić się kosztami

      Dziś 50 licencji pewnie jest w płatkach śniadaniowych (różne konserwanty, barwniki itp). Firmy sobie z tym radzą bez procesów sądowych

    • http://www.aisystem.tek24.pl adi

      Ale to chyba nie jest tak do konca.
      W przypadku Androida wykupienia przez niego licencji przez google nie wiele pomoże dla Samsunga czy HTC. Bo android z zalozenia jest fragmentowany. Wiec to producent ktory go sprzedaje musi posiadac te licencje, a nie google.
      Zauważ ze google i Motorola nie płacą dla MS za swoje sprzedane produkty. Nie tylko oni.
      Bo niby tez z jakiej racji skoro duza czesc patentow dotyczy rozwiazan na wyglad czy o innych rzeczach o ktorych decyduje nie google a prducent telefonu.
      Oprócz tego z punktu widzenia prawnego nie wiem jak to dokadnie wygląda ale andorida posiada Open Handset Alliance nie tylko google. Trzeba znac umowe jaką oni podpisuja miedzy sobą.

    • http://www.aisystem.tek24.pl adi

      Ale to chyba nie jest tak do konca.
      W przypadku Androida wykupienia przez niego licencji przez google nie wiele pomoże dla Samsunga czy HTC. Bo android z zalozenia jest fragmentowany. Wiec to producent ktory go sprzedaje musi posiadac te licencje, a nie google.
      Zauważ ze google i Motorola nie płacą dla MS za swoje sprzedane produkty. Nie tylko oni.
      Bo niby tez z jakiej racji skoro duza czesc patentow dotyczy rozwiazan na wyglad czy o innych rzeczach o ktorych decyduje nie google a prducent telefonu.
      Oprócz tego z punktu widzenia prawnego nie wiem jak to dokadnie wygląda ale andorida posiada Open Handset Alliance nie tylko google. Trzeba znac umowe jaką oni podpisuja miedzy sobą.

    • krist

      A moim zdaniem nie chodzi o sam system Android tylko o jego modyfikacje stosowane przez producentów. Przecież gdyby system naruszał patenty Microsoftu to wówczas z marszu na ławie oskarżonych znalazła by się spółka Google a nie poszczególne firmy…

  • http://felietonizmy.wordpress.com McEvnon

    @Tom Po co sprzedawać coś raz (no dobra parę razy) skoro można pójść drogą MS i „sprzedawać” taniej ale za to bez uszczerbku na zasobach

  • Andrew wersja limitowana

    „Pokazuje patenty, a potem zaprasza do rozmów. Efekt jest imponujący.”

    Nie, m$ jest bardziej perfidny, najpierw muszą podpisać NDA, a potem dopiero mówią o co chodzi, po fakcie nie możesz już powiedzieć o jakie patenty chodzi, bo obowiązuje cię NDA, więc google się nie dowie o co biega m$ i tego w żaden sposób nie zmieni.

  • klaster

    kiedy w koncu zobacze tableta bez systemu

    • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

      w fabryce :)

    • http://mrrau.net/ Mrrau

      Wacom robi takie bez systemu ;)

  • http://vdream.pl Denis

    To za co pobiera opłaty Microsoft to zwykły haracz. Oni przecież od zawsze tak zarabiają.

    • Danbec

      I to jest ich spryt rynkowy :)

  • hali

    aaaa to słynni rzeźnicy microsoftu, men in black.
    Była o nich mowa w dokumencie nt. internetu.
    Krótko mówiąc, składają propozycje nie do odrzucenia, bierzesz coś albo zostajesz z niczym :)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001520494366 Rafał Łęgowski

    ciezko oceniac. Jest problem, jest rozwiazanie. Ktos te ugody podpisuje, widocznie wszystkim sie oplaca. Wole takie porozumienia (pozorowane umiechy i usciski) niz blokade sprzedazy i grzmoty w stylu Jobsa.

  • Jacek

    Ojtam ojtam… Microsoft to firma, i jak każda nastawiona jest na zysk. Czerpią kasę z patentów, ale wcześniej nie wiadomo ile $M zainwestowali w badania by ich wyniki móc później opatentować.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1290346375 Krzysztof Żegliński

    czegoś nie kumam. Ten patent jest za hardware czy za software, jak za hardware to kumam. ale za software? to jak by wołać kasę za sprzedany komp bo jest na im pre instalowany linux. Chore to jest. Jak się mylę proszę o ripostę.

  • skydwarf

    No jasne.. najpierw namęcz się z opatentowaniem czegoś, a później wysłuchaj od wszystkich jaki to jesteś zły, że chcesz na tym zarobić ;) To jakaś nowość, że najlepiej się zarabia na patentach właśnie? Same Janosiki i inne ludzie z Sherwood normalnie ;P Rozumiem, że MS powinien machnąć ręką i wszystko uwolnić, tak? A Ty byś tak zrobił młody biznesmenie? ;)

    • kwahoo

      „Rozumiem, że MS powinien machnąć ręką i wszystko uwolnić, tak? A Ty byś tak zrobił młody biznesmenie? ;)”

      Jako młody biznesmen patentowałbym rzeczy innowacyjne i wymyślone przez ze mnie, a nie jak MS: podwójne kliknięcię czy odpowiednik sudo.

    • Bggb

      I dalej bylbys tu gdzie jestes

  • Kamil

    Pomijając już głupotę możliwości opatentowania czegoś takiego jak zaokrąglony prostokąt, czy przewijanie galerii palcem, to całkiem zrozumiałe jest, że jeśli MS ma na coś patent, a firma X wykorzystuje takie rozwiązanie, to MS chce pobierać opłaty za licencje na używanie rozwiązań chronionych patentem. Różnica między Apple i MS polega na tym, że MS nie blokuje rozwoju – chcesz, to używaj technologii, ale podziel się z nami zyskami. Apple natomiast wszystko chce trzymać dla siebie blokując innowacyjność.