61

Microsoft Edge znacznie bardziej bezpieczny od Firefoksa i Chrome

NSS Labs porównało poziom zabezpieczeń Chrome, Firefoksa oraz Microsoft Edge. Okazuje się, że ten ostatni pozostawia konkurencję daleko w tyle.

Praktyka pokazuje, że użytkownicy często nie przejmują się swoim bezpieczeństwem. Zostawiają dane gdzie popadnie, korzystają z niezabezpieczonego oprogramowania, nie instalują aktualizacji… Dobitnym przykładem niech będzie chociażby Android. Od dawna mówi się o tym, że jest dziurawy jak sito, a mimo to jego popularność stale rośnie. Innym synonimem niebezpiecznego oprogramowania stał się Internet Explorer, który przez lata uchodził za program przeznaczony wyłącznie dla najbardziej odważnych (lub zdesperowanych) użytkowników (ewentualnie dla tych o skłonnościach masochistycznych). Czasy się jednak zmieniają. Edge, bezpośredni następca IE, to już bardzo udany produkt, który może śmiało rywalizować z Chrome i Firefoksem. Jak się okazuje, pod pewnymi względami je też mocno wyprzedza.

Wszyscy wiemy jak to jest z badaniami – ich wyniki są często uzależnione od tego, kto je zleca. NSS Labs uchodzi jednak za firmę o dobrej renomie i bada przeglądarki internetowe od lat. W tym roku po raz pierwszy do swojego raportu włączyli Microsoft Edge, a ten… zmiótł konkurencję. Badanie polegało na sprawdzeniu zabezpieczeń pod kątem zagrożeń typu social engineered malware (SEM), które jest jednym z najczęstszych ataków przeprowadzanych za pomocą stron www. Sprawdzono również, jak przeglądarki radzą sobie z phishingiem. W sumie zestawiono ze sobą trzy produkty: Chrome 53, Firefoksa 48.0.2 oraz Edge 38.14393.0.0. Testy trwały od sierpnia do października i 220 918 zagrożeń typu SEM oraz 78 921 ataków przy użyciu phishingu.

Zwycięzcą okazał się debiutujący w zestawieniu Edge, który wyłapał 99 proc. ataków SEM oraz 91,4 proc. odnośników do spreparowanych stron (phishing). Drugi w kolejności Chrome miał znacznie gorsze wyniki. Skuteczność ochrony przed SEM wyniosła tutaj 85,8 proc., a przed phishingiem – 82,4 proc. Firefox mocno nie odstawał od przeglądarki Google’a, ale zajął ostatnie miejsce z wynikami 78,3 proc. (SEM) oraz 81,4 proc. (phishing). Pełen raport wraz z metodologią i szczegółowymi informacjami znajdziecie na stronie NSS Labs. Wato tutaj dodać, że to zaledwie jedna płaszczyzna bezpieczeństwa, którą przeanalizowano. Istnieją dziesiątki innych. Weźmy chociażby podatność na bezpośrednie ataki hakerów, która jest sprawdzana podczas konkursów Pwn2Own.

Edge jest doceniany już kolejny raz. Pomijam tutaj wewnętrzne testy Microsoftu, w których przekonywał on o pozytywnym wpływie przeglądarki na baterie w laptopach i tabletach z Windowsem. Potwierdzały to bowiem również niezależne badania. Microsoft do pracy zaprzągł bowiem telemetrię, a ta przynosi wymierne efekty. Zresztą to nie jedyny atut przeglądarki. Z drugiej strony ciągle ustępuje ona konkurencji pod względem liczby dostępnych rozszerzeń. Nie posiada też wersji dla Androida i iOS, która synchronizowałaby hasła, zakładki i inną zawartość między urządzeniami. Niektórych może też nie przekonywać platforma UWP Microsoftu.

Nie zmienia to jednak faktu, że jeśli chodzi o przeglądarki MS w końcu może pochwalić się solidnym produktem, a nawet, jak widać powyżej, stanowić wzór dla konkurencji.