Pomyłki w systemach płacowych zdarzają się nawet w największych firmach – w przypadku pracowników firmy, problem jest raczej łatwy do rozwiązania. Wystarczy wewnętrzne memo i jest teoretycznie po sprawie. Co jeśli błędnie wypłaciliśmy pieniądze pracownikom których właśnie zwolniono ? Sprawa robi się już trudniejsza, tym bardziej jeśli chodzi o Microsoft.

Kiedy Google staje się tym złym i niedobrym monopolistą, wszyscy powoli zapominają iż tą zaszczytną pozycję zajmował do tej pory Microsoft. Niestety MS potrafi przypomnieć o sobie w jednym z gorszych stylów, na przykład każąc zwolnionym pracownikom (tylko w ostatnimi miesiącu firma zwolniła aż 1400 osób) oddać nadpłacone błędnie pieniądze.


Nie wiadomo niestety o jaką kwotę pomylił się dział HR wypłacając pracownikom pensje, można jednak wyobrazić sobie iż akurat grono zwolnionych już pracowników od których można by nie żądać zwrotu nie wywołało by problemów finansowych w firmie. Oczywiście Microsoft ma prawo do swoich roszczeń – natomiast w kwestii dobrego smaku jest czy żąda się od bezrobotnych pieniądze czy też przyjmuje pomyłkę „na twarz”.

Obawiam się, że w tak dużej korporacji jak MS nikt nawet przez chwilę przed wysłaniem poczty do byłych pracowników nie zastanowił się nad potencjalnym medialnym wydźwiękiem tej sprawy. Zadziały korporacyjne procedury, poczta została wysłana i sprawa teoretycznie się zakończyła.

Nie wiem tylko dlaczego nikt nie przewidział iż zwolniony pracownik nie koniecznie musi być zadowolony z takiej sytuacji i upubliczni całą sprawę wraz z pocieszną korespondencją od Microsoftu (jak słusznie zauważył Techcrunch w informacji od działu HR nie ma nawet słowa o tym jak pomyłka wpłynęła na wartość wypłaty i gdzie dokładnie był błąd w kalkulacjach).

Niestety PR-owo źle to wygląda i myślę, że wartość zwróconych przez zwolnionych pracowników pieniędzy nie była tego warta.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Michal

    Niestety PR-owo źle to wygląda i myślę, że wartość zwróconych przez zwolnionych pracowników pieniędzy nie była tego warta.


    A jaka byla wartosc zwroconych pieniedzy, skoro uwazasz, ze nie byla ona warta zwrotu?

    Pomylki zdazaja sie kazdemu, zycie dorosle to nie sentymenty, a ludzie z „Microsoft” w CV nie powinni miec problemu za znalezieniem pracy, o ile cokolwiek umieja. Nie wiem, skad taka reakcja – moze zalozymy strone do zbierania datkow na biednych zwolnionych ludzi z MS? :)

  • http://piotrek-kostrzewa.com Piotrek Kostrzewa

    Cóż za drobny nietakt. To jest doprawdy żałosne, żeby lider technologii informatycznych mylił się w obliczeniach…

  • Łukasz

    Z jednej strony masz rację – patrząc na tego giganta – iż pewnie nie warte było to rozgłosu i antyreklamy dla MS.
    Jednak patrząc przez pryzmat firmy – a sam taką firmę posiadam, to uważam, że podejście „firma zawsze jest zła i niedobra a pracownik dobry, uczciwy i wspaniały” jest bardzo błędne. Nie będę rozwijał tematu – przedsiębiorcy na pewno wiedzą o co mi chodzi, natomiast zaznaczę tylko iż takiemu problemowi należy się przyjrzeć obiektywnie i dwustronnie (tym bardziej że dotyczy on amerykanów znanych z lubości o wytaczanie spraw o głupoty oraz przywłaszczanie sobie cudzych pieniędzy itp.) :)
    Pozdrawiam

  • Anonim

    Osobiście nie widzę w działaniu Microsoftu nietaktu. Pomyłki się zdarzają, pracownicy doskonale widzieli, że wynagrodzenie zostało błędnie naliczone. Jeżeli Microsoft nie otrzyma zwrotu błędnie wypłaconych wynagrodzeń to raczej można by dyskutować o UCZCIWOŚCI ex pracowników tego giganta.

  • http://siliconmind.eu SiliconMind

    @Łukasz:

    Jednak patrząc przez pryzmat firmy – a sam taką firmę posiadam, to uważam, że podejście “firma zawsze jest zła i niedobra a pracownik dobry, uczciwy i wspaniały” jest bardzo błędne.


    Oj wiedzą wiedzą. I to aż za dobrze :/

  • Krzysztof

    Moim zdaniem należało by wiedzieć o ile im za dużo dali, jeżeli o 1000$ na głowę to z 1400 pracowników zwolnionych robi się sumka 1 400 000$ – już całkiem pokaźna

  • winny

    PR-owo na pewno by dobrze wyglądało gdyby MS dopłacał im jeszcze za pomyłkę – to taka ironia;) Zresztą nie zdziwiłbym się gdyby ktoś z tych pracowników wytoczył MS proces na wywołanie szoku.
    Ja na miejscu MS bym opublikował listę zwolnionych osób z informacją – oddała/nie oddała – byłaby to cenna informacja dla przyszłych pracodawców:) – oczywiście o ile takie coś byłoby zgodne z prawem.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @winny


    Mam nadzieję, że nie jesteś niczyim pracodawcą

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @Łukasz:

    atomiast zaznaczę tylko iż takiemu problemowi należy się przyjrzeć obiektywnie i dwustronnie (tym bardziej że dotyczy on amerykanów znanych z lubości o wytaczanie spraw o głupoty oraz przywłaszczanie sobie cudzych pieniędzy itp.) :)


    Zgadzam się, MS mógł jednak przeprowadzić całą akcje w innym stylu (nie koniecznie rezygnując z zwrotu pieniędzy)

  • winny

    @hazan Na szczęście nie zatrudniam. Nie rozumiem skąd taka afera. Jak kupuje soczek za 2zł i płacę banknotem 100zł to chyba normalne, że chcę resztę. Może Microsoft nie miał drobnych na koncie?:) Proszą o zwrot, przepraszają, to o co chodzi? Z tą listą to było tak pół żartem, ale w sumie zależy jaka kasa wchodzi w grę.

  • Pongo

    Oczywiście Microsoft ma prawo do swoich roszczeń – natomiast w kwestii dobrego smaku jest czy żąda się od bezrobotnych pieniądze czy też przyjmuje pomyłkę “na twarz”.


    Z tym wpisem na Antywebie po prostu zupełnie, ale to zupełnie się nie zgadzam.

    Co za różnica czy pracownicy są zwolnienii czy nie? Dostali pieniądze, na które nie zasłużyli więc powinni je zwrócić. Różnica między nimi a tymi, którzy nie zostali zwolnieni jest tylko taka, że tym pracującym nadpłate można wliczyć w poczet przyszłej wypłaty (a więc skoro teraz dostali więcej to potem dostaną mniej – nic to nie zmienia). Natomiast ci ludzie którzy zostali zwolnieni mają obowiązek zwrócić te pieniądze, a Microsoft, jako spółka notowana publicznie, na dodatek w czasach kryzysu, ma obowiązek egzekwować każdego centa. Wyzysk pracowników nie jest niczym złym.

    Google wprowadziło socjalizm i nagle wszystkim się zdaje, że na tym polega biznes. Otóż zwolnionym z pracy przysługuje odprawa (zgodnie z umową jaką zawarli z pracodawcą) oraz jakiś zasiłek za nieróbstwo (przynajmniej w Polsce tak jest, przypuszczam że w Stanach również). Tyle i tylko tyle. W innych przypadkach należy ciułać każdy grosz. Dobry PR nie polega na rozdawnictwie. Microsoft ma włazić w dupe swoim klientom, a nie pracownikom :).

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @Pongo:

    Microsoft ma włazić w dupe swoim klientom, a nie pracownikom :).


    Ciekawa interpretacja roli pracodawcy :) Duże firmy jednak nieco inaczej podchodząc (na całe szczęście) do pracowników :) Ale rozumiem twój punkt widzenia. Co ciekawe w komentarzach na moim blogu wykazujemy się dużo większym zrozumieniem niż ludzie na zagranicznych blogach – ciekawa sprawa warta obserwacji.

  • Pongo

    Dodam jeszcze, że oczywiście za pomyłke nalezy przeprosić, ale przecież w liście od Microsoftu są przeprosiny. Przyznali się do błędu, lecz nie mają zamiaru płacić za ten błąd takich sum – co jest w pełni zrozumiałe i nie ma z żadnym PR-em nic wspólnego. Milion dolarów dla MS to tyle co nic, ale ta firma nie zaszła by tak daleko gdyby nie stosowała zasady grosz-do-grosza.

    To tak jakby powiedzieć, że Microsoft powinien odpuścić piratom, bo straty wywołane piractwem nie są w stanie zagrozić finansom firmy. W końcu pirat też człowiek – windows mu się należy ;).

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @Pongo


    Po pierwsze to nie wiesz o jakich kwotach mowa, po drugie są jeszcze tacy których ściąganie kasy od właśnie zwolnionych pracowników po prostu zniesmacza i tyle (i mam chyba prawo do takich opinii)

    Porównania do piractwa są bezsensowne – wszystko można do wszystkiego porównać.

  • Pongo

    @Grzegorz Marczak


    Szkoda że nie zrozumiałeś analogii.

    Konkretnych kwot oczywiście nie znam, ale Ty też ich nie znasz, a również wyrażasz swoje zdanie na ten temat – co oznacza, że Twoje zdanie byłoby takie samo niezależnie od wartości tych nadpłat? Bo moje tak. Tu chodzi o zasady i żadnym argumentem nie jest to, że kwoty te mogłby (lub nie) zaszkodzić kondycji przedsiębiorstwa (dlatego podkreśliłem to, że choć prawdopodobnie MS przełknąłby strate bez problemu, to nie powinien).

    Taka jest moja opinia. Ty masz inną i dobrze. Każdy ma prawo do wyrażenia swojej opinii. Miałem tylko nadzieje, że moim komentarzem nakłonię Cię do spojrzenia na sprawę z czysto ekonomicznej strony (jedynej słusznej :)). Uważam, że szukanie oszczedności wszedzie tam gdzie jest to opłacalne (i zgodne z prawem) jest dobre. Egzekwowanie długów od byłych pracowników (bo to są właśnie długi) jest nie tylko pozytywne ale nawet pożądane. Może nie z punktu widzenia tychże pracowników (co jest zrozumiałe – w końcu nikt nie chce oddawać forsy), ale z punktu widzenia akcjonariuszy (a także finalnego konsumenta, bo koszty są wliczane w ceny produktów) jak najbardziej tak.

    Najbardziej mnie jednak dziwi to, że bronisz tylko zwolnionych pracowników. Byłaby to dyskryminacja gdyby pieniądze mogli zachować tylko zwolnieni pracownicy, a ci pracujący musieliby je zwrócić (prawie na pewno będzie im to odliczone z poźniejszej pensji). Wszyscy albo nikt. No chyba, że uważasz, że MS powinien pełnić fukncję pomocy socjalnej dla bezrobotnych ;).

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @Pongo:

    ci pracujący musieliby je zwrócić


    z tego co rozumiem sprawa dotyczy raczej tylko zwolnionych

  • DizzyChuckMac

    Osobiście zajął bym się najpierw ludźmi odpowiedzialnymi za tą pomyłkę.Z punktu widzenia „wielkiej oraz złej korporacji” zastanowił bym się 3 razy, gdyż w czasach kryzysu każda utrata reputacji wiąże się z utratą klientów.

  • m_gol

    Swego czasu znajomy algorytmik wygrał coś w Google Jam. Wysłali mu za dużo kasy i za jakiś czas przysłali liścik z informacją o pomyłce i „prośbą” o zwrócenie pieniędzy. Ota tak, dla informacji… ;)

  • Pongo

    @Grzegorz Marczak:

    z tego co rozumiem sprawa dotyczy raczej tylko zwolnionych


    Jestem pewien że sprawa dotyczy wszystkich, lecz problem odnosi się tylko do zwolnionych, bo od nich trudno egzekwować zwrot kasy. Dlatego do nich wysłano listy. W przypadku zatrudnionych, księgowi po prostu dokonają korekt w wypłatach – to powszechna i częsta procedura.

  • Anonim

    @Grzegorz Marczak:

    Zgadzam się, MS mógł jednak przeprowadzić całą akcje w innym stylu (nie koniecznie rezygnując z zwrotu pieniędzy)


    To znaczy w jakim stylu?

    Styl stylem, ale takie pismo było konieczne ze względów prawnych. Mogą (i pewnie będą) układać się z pracownikami o odroczenia czy też spłatę w ratach, ale to nie zmienia sytuacji że taki krok był po prostu konieczny. Nie róbmy też z tych ludzi imbecyli, którzy nie potrafią skojarzyć salda na koncie z faktem posiadania (lub nie) pracy. Te pieniądze prawnie im się nie należą i tyle.

    Poza tym uwzględniając ZNACZNE różnice w rotacji i mobilności pracowników PL/USA, myślę że jesteś bardziej wstrząśnięty tą sytuacją od nich samych.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    @Anonim:

    To znaczy w jakim stylu?


    To znaczy w dobrym stylu się wycofać
    http://news.cnet.com/8301-13860_3-10170025-56.html?part=rss&subj=news&tag=2547-1_3-0-20

    i jak widać chodziło o 25 osób po 4 -5 tyś USD – warto było? Jak widać nawet MS twierdzi, że nie było.

  • Antek

    Oczywiście Microsoft ma prawo do swoich roszczeń – natomiast w kwestii dobrego smaku jest czy żąda się od bezrobotnych pieniądze czy też przyjmuje pomyłkę “na twarz”.


    Ale dobry smak nie jest tu na rzeczy. Ktoś trafnie zauważył, że Microsoft to spółka giełdowa, która z każdego centa powinna rozliczyć się w sprawozdaniu finansowym przed swoimi akcjonariuszami. Odwracając sytuację „okradani” są akcjonariusze a wynagradzani „zwolnieni”. Spółka akcyjna to nie Janosik, co pomaga biednym i poszkodowanym przez los. Cała dyskusja jest trochę kuriozalna. Dla mnie osobiście jako pracodawcy (mikroskopijnego) sytuacja jest całkiem jasna – bez urazy, była pomyłka, wszyscy o tym wiemy, rozliczmy się tak jak wskazują na to księgi. Pracownicy z natury mają roszczeniowe podejście do pracodawcy, ale szczególnie widoczne jest to niestety w Polsce. Podejrzewam, że w USA, gdzie utarty jest system godzinowego przeliczania wynagradzania, nikt nie będzie robił z tego większego halo, bo każdy wie ile mu się należy.

  • Łukasz

    No popieram ciebie Antek. W sumie właśnie masz rację – ta cała nasza dysputa jest śmieszna i kuriozalna.

    Dewagujemy sobie tutaj o tym, że MS powinien (wg. niektórych) nie żądać zwrotu pieniędzy od byłych pracowników.

    Przytoczę Wam coś:

    Ostatnio słyszałem w radiu jak to państwo ma zamiar dopłacać ludziom do kredytów, z którymi sobie nie dają rady z powodu wzrostu franka. Ale tyczyło się to tylko hipoteki. Ja mam kredyt na samochód. Wg tego kredytu mój samochód już jest warty ponad 90tys zł a naprawdę kosztował 32tys. Pomijam fakt i spłacam grzecznie. Tak czy siak – wiele ludzi nie wzięło kredytu bo stwierdziło że ich nie stać – często tak jest iż społeczeństwo rozmyśla się z budowy domu czy kupna mieszkania w ostatniej chwili – to informacja z pierwszej ręki – właśnie z powodu kosztów i ryzyka.
    Gdyby państwo zaczęło pomagać tym, co nie pomyśleli i pochopnie wzięli kredyty to gdzie tu sprawiedliwość konstytucyjna?? I w ogóle jakakolwiek moralność??
    Może odszedłem nieco od tematu, ale chodzi o to iż nie uważam iż w porządku by było darowanie pieniędzy komuś kto ich otrzymać nie powinien. Jak się mogli poczuć inni pracownicy na podobnych stanowiskach w MS którzy dalej pracują?? Jak utrzymać morale w firmie??

    No nic… Ale w sumie ciekawa dyskusja się wywiązała – proponuje jednak to zakończyć bo można ciągnąć ją w nieskończoność :) Zdrowie wszystkich i przepraszam za chaotyczność wypowiedzi.

  • paltrawke

    wszystko zalezy od polityki firmy i od czasow, w ktorych zyjemy (kryzys), ms jest gigantem ale tnie koszty i kazdy $ jest cenny. Zupelnie sie nie zgadzam ze bylo nietaktem wysylanie pisma. W Polsce nazywa sie to bezpodstawnym wzbogaceniem sie i nalezy cala kwote zwrocic. Tez wreczono mi wypowiedzenie i gdyby wyplacono mi za duza odprawe oddalbym i nie robilbym klopotu. Sam tez jestem przedsiebiorca i wymagalbym zwrotu omylkowo wyplaconych pieniedzy, zwykla uczciwosc.

  • m_gol

    @paltrawke

    To jest zresztą większy problem, popatrzcie tu:
    http://www.youtube.com/watch?v=h9PJwerNg2k