20

Mercedes E-Class All-Terrain – cudowny samochód z jedną poważną wadą

Miałem przyjemność przez ostatnie 3 dni jeździć E-Class All-Terrain. Jeśli nie znacie tego modelu, to jest to samochód E-klasa kombi z napędem na cztery koła z pneumatycznym zawieszeniem, które potrafi podnieść samochód tak, aby otrzymać blisko 17 centymetrów prześwitu. Dlatego właśnie ten model nazwany jest All Terrain, prześwit ten bowiem powoduje, że możemy śmiało zjechać z asfaltowej drogi i poruszać się po nieco bardziej wyboistym terenie.

Niestety po 3 miesiącach czekania dostałem auto jedynie na 3 dni, więc przyznam szczerze, że nie byłem w stanie dobrze nacieszyć się tym autem i na tyle pojeździć, aby móc napisać recenzję. Podzielę się za to z wami pierwszymi wrażeniami z jazdy tym modelem.

Słowo o samochodzie E-Class All-Terrain

E-Class All-Terrain

Jak zapewne wszyscy wiemy samochody prasowe (czyli modele do testów dziennikarskich) wyposażone są w maksymalnie wszystkie opcje jakie oferuje dany model. Wyposażenie wgniata więc w fotel, skóry, podświetlenia, szyberdach, wszystkie możliwe systemy bezpieczeństwa itp. Silnik w testowanej przeze mnie E-class All Terrain to 220d, czyli 2 litrowy diesel o mocy 190 koni z 9-stopniową skrzynią biegów. Jak na taką masę samochodu, to moc silnika może nie jest imponująca, ale uwierzcie, zupełnie wystarcza do dynamiczniejszej jazdy i płynnego wyprzedzania. Do tego wszystkiego, domyślnie samochód wyposażony jest w 19-calowe felgi, co sprawia, że wygląda dynamicznie lub wręcz bojowo.

Samochód z wewnątrz. czyli rozumiem tablet Tesli

Wewnątrz All – terrain powoduje, że nie chce się z auta wysiadać. Kosmicznie wygodne fotele w połączeniu ze świetną kierownicą i kapitalnym układem kierowniczym sprawiają, że nawet jadąc ponad półtorej godziny w korku nie czułem wściekłości. Do tego wszystko oprawione jest najwyższej jakości skórą, a olbrzymi wyświetlacz (który zastąpił klasyczne zegary) pokazuje mi tyle informacji, że jest co czytać stojąc w gigantycznych korkach :)

sdr

cof

sdr

cof

cof

sdr

cof

sdr

To, co fascynuje i przygniata jednocześnie w E-class, jeśli chodzi o wnętrze, to ilość przełączników, touchpadów, funkcji, ustawień i guzików. W tym momencie jestem w stanie zrozumieć dlaczego Tesla zebrała to wszystko i wrzuciła do tabletu. Mając większą kontrolę nad układem i interfejsem wszystkich opcji i ustawień można to po prostu lepiej zorganizować. W E-class możemy studiować wszystkie możliwości, ustawienia, położenie guzików i przycisków pewnie przez długie godziny, zanim kompletnie poznamy samochód. Nawet funkcja Drive Pilot (taka pół autonomiczna jazda) ma własny drążek i własny guziczek.

Kiedy jednak już wszystko sobie poustawiamy i poznamy przynajmniej podstawowe opcje samochodu, to możemy cieszyć się jazdą – a jest czym.

Jazda E-class All-Terrain

Mercedes pokazuje, że kombi nie musi być nudne. Jeździ się tym samochodem po prostu genialnie, legendarna zwrotność e-klasy nie zawodzi, zawieszenie to bajka nawet jak jedziemy po naprawdę mało przyjaznej powierzchni. W środku natomiast otacza nas i ogrzewa swoim blaskiem luksus wyposażenia Mercedesa.

Jak na tę wielkość i wagę samochód świetnie się prowadzi. Trzymanie w zakrętach czy układ kierowniczy powodują, że nawet przy większych prędkościach nie mam poczucia, że zakręt jest za ostry, a my jedziemy za szybko. Do tego samochód wydaje się być odpowiednio miękki w chwili kiedy potrzeba, a w sytuacjach kiedy jedziemy szybko ten efekt „miękkości” znika i mamy poczucie, że samochód jest przybity do drogi.

Podczas jazdy po mieście bardzo pomocny może być też Drive Pilot. Ustalamy prędkość maksymalną, z jaką chcemy aby samochód się poruszał i wio. Samochód jedzie zadanym pasem za poprzedzającym autem, sam przyhamuje i nawet sam ruszy (do 30 sekund od zahamuje do zera). Teraz już wiecie dlaczego jazda w korku mnie nie irytowała. To jest idealna funkcja do jazdy w mieście, choć samochód ten przecież jest stworzony do połykania kilometrów.

W jeździe E-class nawet silnik nam nie przeszkadza. Mimo, iż jest to 190 koni mechanicznych to w połączeniu z 9-stopniową skrzynią biegów, jeździ się naprawdę przyjemnie. Jest nawet zapas mocy na dynamiczne wyprzedzanie. Umówmy się jednak, że jest to dynamika jakiej potrzebuje samochód kombi, nie ma więc co liczyć tutaj na jakieś specjalnie sportowe doznania. Gdyby jednak mocy było mało, możemy zawsze zainwestować w większy silnik. Ceny jednak skaczą wtedy do poziomu dość kosmicznego (polecam obejrzeć cennik).

Niestety wyciszenie

I to jest jedno „ale”, za to duża moim zdaniem wada E-class All-Terrain i diesla z napędem na cztery koła. Jest po prostu głośno – szczególnie na niskich biegach, czyli praktycznie cały czas podczas jazdy po mieście. I to jest dyskomfort, którego nie spodziewałem się po Mercedesie, czyli marce premium. Nie wiem, czy to napęd 4×4 czy diesel czy może wyciszenie kabiny są tutaj problemem, ale efekt szczególnie na początku jest mocno nieprzyjemny. To nie jest przecież V8, czyli silnik, którego mruk uwielbia każdy fan motoryzacji. W E-class All Terrain dźwięk silnika jest to dość nieprzyjemne mechaniczne tarcie połączone z hałasem diesla. Słychać to niestety również przy przyspieszaniu, kiedy potrzebujemy, aby samochód bardziej dynamicznie skoczył do przodu. Chciałbym jednak być dobrze zrozumiany, te wyciszenie i dźwięk silnika jest dla mnie na poziomie każdego klasycznego auta ze średniej półki. Nie jest to więc niespotykanie głośne auto – po prostu w tej klasie można wymagać więcej, dużo więcej.

Naprawdę szkoda, bo gdyby nie to wyciszenie, to E-class All Terrain można by śmiało nazwać najlepszym premium kombi na rynku.

Bardzo żałuję, że nie mogłem tym samochodem dłużej pojeździć, bo bardzo chętnie pobawiłbym się wszystkimi jego systemami i ustawieniami. Jedno, co trzeba powiedzieć to to, że jest to luksusowy połykacz kilometrów z jedną wadą.

  • Blazi

    Oczywiście „stylowy” tablet na pół samochodu ze pstrokatym interfejsem który najlepiej wygląda wyłączony. Do tego jak widzę w środku zamiast jednego dużego panelu są dwa wyświetlacze z ogromnymi ramkami za jedną szybą – a jako, że to zwykłe LCDki widać święcącą czerń na ich granicach.

    Stawiam, że wizja designera na ten kokpit urywała tyłek ale została wykastrowana przez inżynierów żeby ciąć koszty. Potem jeszcze kilka tęgich głów posiedziało nad dodatkowymi funkcjami które wprost MUSIAŁY mieć swoje zobrazowanie w postaci różnokolorowych ikonek dosranych gdzie się da i ot, efekt. Jakie czasy takie „premium”.

    • Ale nie rozumiem, masz zarzut że zrobili wirtualny kokpit, nie podoba ci się?

    • Blazi

      Nie odpowiada mi styl w jakim to zrobili. Na przykładzie:
      Czerwony – granica ekranu z wyraźnie innym kolorem. Gdyby nie ona zegary mogłyby być 2x większe
      Zielone strzałki – elementy które można bezpiecznie z tego ekranu wyrzucić/umiescić gdzie indziej

      https://uploads.disquscdn.com/images/f4068c348974f954dc58f9cd846cf143205bbb997c34e6bc6b9b583991ba3892.png

      Do tego kolorystyka – użyte chyba wszystkie kolory tęczy – i niespójny styl. Kurczę, nawet moje strzałki z Painta niewiele ten ekran oszpeciły… Ja wiem, że rodzajów tych ekranów do wyboru jest pewnie tam pierdyliard ale ja tam zawsze będę tam widział 2 zwykłe prostokątne LCDki z tabletów za szybką – bo ktoś stwierdził, że tak będzie najtaniej.

      A za przykład, że da się inaczej (zegary dopasowane do kształtu kokpitu, czytelność, kolorystyka – wiem, z konkurencji ale nawet starsza E-klasa robiła to po prostu lepiej):
      https://uploads.disquscdn.com/images/8e13488b115ebfebc95c9a8e0636c5ca7e50af3497a2409525763ad5c7107036.png

      Nie zrozum mnie źle – ale takiego producenta z takim modelem, z taką stylistyką na zewnątrz i w środku naprawdę stać na coś więcej.

    • A z tym się zgadzam – informacji podawanych na tym kokpicie jest za dużo i nie wszystkie są podczas jazdy potrzebne

    • Krzysztof Żołnowski

      Zgadzam się z Tobą. Jak zobaczyłem wyłączony kokpit to pomyślałem „ale wielkie, musi fajnie wyglądać”. Jak zobaczyłem włączoną wersje: „o kurwa, ale to brzydkie”.

      Raz, że przeładowane informacjami, to wygląd wskaźników kojarzy mi się z jakimś traktorem, a nie z autem za miliony monet.

    • Herman92

      Fatalnie to wszystko wygląda w mercedesach, strasznie tandetny design jak na tak drogie auta ;/

    • No nie – absolutnie wygląda to luksusowo

    • Herman92

      Naprawdę nie sądzisz, że zastosowany design jest nieadekwatny do poziomowania marki? Mi bardziej pasuje to do auta pokroju Opla Astry lub innych aut zdecydowanie niżej pozycjonowanych. Jako przeciwieństwo podam design iDrive w BMW, które jest klasyczne i eleganckie.

    • Konrad Czebiera

      Do zegarów tylko AMOLEDy, nie rozumiem jak można pchać tam LCDka…

  • Radek

    Czy oprogramowanie kokpitu będzie aktualizowane? Czy jego ew. błędy i mankamenty pozostaną do końca?

    • Tego nie wiem ale mogę się podpytać- zakładam jednak, że w tych czasach to nie problem

  • SmackThat

    Najlepsze kombi na rynku to Porsche Panamera Sport Turismo, a E klasa to „tylko” klasa wyższa. I fakt, ten sam problem jest też w innych silnikach klasy E. Dużo lepiej na tym polu wypada BMW 5 i Lexus GS, który jest już stary.

    • Porsche Panamera Sport Turism to jednak chyba sporo droży model :)

    • SmackThat

      Si ;-)

      E klasa to super auto, ale na jeździe testowej też zauważyłem ten sam problem i to w 350 benzyna.

      Porównując do BMW 5 merc trochę gorzej wypada.

  • Balibu

    przy 17cm przeswitu to strach jezdzic po drodze w polsce a gdzie tu zjazd chocby na trawe :(
    troche kpina

  • Reaver

    Niestety unifikacja stylistyki MB czyni je podobne do siebie jak kanapki w McDonalds, producent idzie po najmniejsze linii oporu probujac nadrobic braki w indywidualnosci modeli milionem bzdurnych systemow i gadzetow ktore za 5 lat beda wygladaly jak choinkowe swiatelka made in china..

    • Reaver

      *Linii najmniejszego oporu

    • Feyd

      Widze fachowiec sie odezwał… Jak chcesz stylistyke co róż z innej parafii to motryzacja koreańska stoi otworem. TYlko zatyczki do uszu weź od skrzypiących plastików po 30k km.
      Każdy właściciel mercedesa odnajdzie sie i poczuje w klasie E jak w domu. Jedyna wada tej wersji to wyłącznie silnik Diesla. W XXI dawanie opcji tylko traktora jest błędem. Diesel umarł w osobowej odmianie.

    • raptor72