meizu pro 7
7

W końcu mamy świetnych rywali dla Xiaomi. Meizu Pro 7 i Meizu M6s w Polsce!

Już od października zeszłego roku wiemy o tym, że Meizu wraca do Polski za sprawą współpracy z oficjalnym dystrybutorem Nelro Data. Dotychczas jednak nie otrzymaliśmy żadnych informacji na temat ich dostępności w sprzedaży. Na szczęście teraz oficjalnie pojawiły się w ofercie dwóch sklepów, x-kom oraz Euro AGD RTV, a my poznaliśmy ich ceny. Czy Meizu Pr0 7 oraz Meizu M6s mają szansę odnieść sukces w Polsce?

Meizu Pro 7 – rywal dla Xiaomi Mi 6?

W przypadku tych dwóch nowości nie sposób nie porównywać ich do modeli z oferty Xiaomi, ponieważ to właśnie one będą ze sobą najbardziej konkurować. Na początek przyjrzyjmy się zeszłorocznemu flagowcowi firmy. Niestety, do Polski zawitała jedynie wersja podstawowa, jednak trzeba przyznać, że wciąż wyróżnia się naprawdę sensowną specyfikacją, a do tego oferuje coś mniej standardowego.

Jeżeli chodzi o specyfikację, to ten telefon jest napędzany przez ośmiordzeniowy procesor Mediatek Helio P25 (8 x ARM Cortex A53: 4 x 2,5 GHz i 4 x 1,6 GHz) z grafiką ARM Mali T880MP2, czyli układ znany przede wszystkim ze średniopółkowych produktów od mniej znanych marek. Osobiście żałuję, że nie pojawił się tu jakiś Exynos Samsunga lub Snapdragon Qualcomma. Z doświadczenia mogę jednak napisać, że to SoC nadaje się do wszystkich gier ze Sklepu Play, a przy tym zapewnia wystarczającą moc do używania na co dzień. Szczególnie że dodano tu jeszcze 4 GB LPDDR4X RAM i 64 GB pamięci wbudowanej eMMC 5.1. Nie brakuje też slotu kart microSD.

Zastosowano tu 5,2-calowy ekran Super AMOLED o rozdzielczości Full HD i standardowych proporcjach 16:9. Warto dodać, że drugi wyświetlacz pojawił się na pleckach smartfona i można na nim mieć wyświetlany obraz z aparatów, odtwarzacza muzyki lub z powiadomień. Całkiem praktyczne, choć wątpię, aby kogoś miało to zdecydowanie przekonać do zakupu. Mamy tu jeszcze podwójny aparat 2 x 12 Mpix. Jeden sensor jest kolorowy, a drugi monochromatyczny – jakość zdjęć jest dobra, ale bez rewelacji. Całość uzupełnia bateria 3000 mAh z szybkim ładowaniem mCharge 3.0, skaner linii papilarnych, LTE, dual SIM (slot hybrydowy), układ HiFi Cirrus Logic CS43130 oraz Flyme OS 6, bazujący na Androidzie Nougat. To wszystko w cenie 1399 złotych i mam nadzieję, że uda mi się sprawdzić ten telefon. Xiaomi Mi 6 wygrywa tu przede wszystkim wydajnością – w końcu znajdziemy w nim Snapdragona 835, a użyty tu Mediatek jest zbliżony do Snapdragonów serii 620.

Meizu M6s – alternatywa dla Xiaomi Redmi 5 i 5 Plus

Drugi z dostępnych modeli ma większe szanse na popularność. Przede wszystkim za sprawą niższej ceny, która wynosi 849 złotych. W tej kwocie otrzymamy smartfon 5,7-calowym ekranem IPS o rozdzielczości HD+ i proporcjach 18:9, ale ciekawostką okazuje się być procesor. Otóż znajdziemy w nim układ Samsung Exynos 7872. Dwa rdzenie ARM Cortex A72 2 GHz, cztery rdzenie ARM Cortex A53 1,6 GHz oraz grafika ARM Mali G72MP1 1,2 GHz stanowią niezłe połączenie, jak na średniaka, a przy tym wspierane są przez 3 GB RAM i 32 GB pamięci wbudowanej.

Dalej mamy baterię 3000 mAh z szybkim ładowaniem, przednią kamerkę 8 Mpix, aparat główny 16 Mpix z f/2.0, dual SIM (slot hybrydowy), dwuzakresowe WiFi oraz LTE. Wydaje mi się to naprawdę dobry zestaw, którego jedyną wadą może być nieco za niska rozdzielczość. Myślę jednak, że nie przeszkodzi to Meizu M6s w przetarciu szlaku kolejnym urządzeniom Meizu. W bezpośrednim pojedynku jednak Xiaomi Redmi 5 Plus wypada nieco lepiej, choć zobaczymy, co bardziej przekona do siebie klientów.

Meizu zostanie na dłużej?

To już drugie podejście tego producenta do Polski. Myślę, że tym razem będą oferować swoje smartfony na stałe i w szczególności czekam na wprowadzenie do nas ostatnich nowości, czyli Meizu 15 Plus, 15 oraz 15 Lite.

źródło: x-kom (1), (2)