meizu 15
14

Inspirowane iPhone’em, tańsze od Xiaomi, bez ekranu 18:9 – oto nowe Meizu 15 Plus, 15 i 15 Lite

Meizu szykowało premierę trzech nowych modeli na uczczenie 15 rocznicy swojej działalności. Musze przyznać, że Meizu 15 Plus, 15 oraz 15 Lite wypadają po prostu znakomicie i, szczerze mówiąc, nie spodziewałem się, że firma przygotuje tak dobre urządzenia. Co warto o nich wiedzieć i czy rzeczywiście jest sens czekać aż trafią do polskiej dystrybucji?

Meizu wraca do formy za sprawą sersii Meizu 15

Meizu przeżywało ostatnio trudny okres. Minione miesiące minęły dla nich pod znakiem poważnych zmian oraz ustaleniu nowych celów, a także skupieniu się na ekspansji na rynki europejskie. Teraz jednak doczekaliśmy się prawdziwie przełomowej premiery. Za taką właśnie uznaję prezentację nowych modeli, na temat których przecieki pojawiały się już od kilku miesięcy, ale teraz wreszcie oficjalnie je poznaliśmy. Jest ciekawie!

Ostatnio mamy do czynienia z prawdziwą fascynacją ekranami o proporcjach 18:9, 18,5:9 czy 19:9. Te ostatnie dodatkowe wyróżniają się wcięciem, które ma równie wielu przeciwników, co osób, którym to zupełnie obojętne. Tymczasem Meizu postanowiło pozostać przy formacie 16:9. Na razie nie da się tego uznać za poważną wadę, ponieważ w niewielu miejscach dostrzeżemy na razie korzyści drzemiące w bardziej panoramicznym wyświetlaczu. Szczególnie że nowe Meizu i tak mają małe ramki.

W ostatnim podcaście poświęconym najbardziej bezużytecznym funkcjom w smartfonie, poruszyliśmy temat również 3D Touch oraz braku jego szerszej implementacji w telefonach z Androidem za wyjątkiem kilku modeli, takich jak Huawei Mate S w najwyższym wariancie czy Xiaomi Mi 5S Plus. W Meizu 15 Plus, 15 i 15 Lite pojawiła się autorska implementacja właśnie tego rozwiązania. Nazywa się mEngine i stanowi część zmodernizowanego interfejsu. Zastanawia mnie jedynie przycisk funkcyjny pod ekranem – dlaczego tak bardzo przypomina ten z iPhone’ów?

Meizu 15 Plus – atrakcyjny kąsek

Meizu 15 Plus jest najwyżej pozycjonowanym urządzeniem. Warto zauważyć, że napędza go procesor prosto z Samsunga Galaxy S8, czyli ośmiordzeniowy Exynos 8895 z grafiką ARM Mali G71MP20, a uzupełniają go 6 GB RAM oraz 64 lub 128 GB pamięci wbudowanej. W aluminiowej obudowie umieszczono również baterię 3500 mAh ze wsparciem dla technologii szybkiego ładowania mCharge.

 

Wyświetlacz ma przekątną 5,95 cala, rozdzielczość Quad HD i wykonano go w technologii Super AMOLED, oferującej pokrycie palety barw DCI P3. W tym wszystkim nie mogło zabraknąć dobrych multimediów. Mamy podwójny aparat: 12 Mpix (matryca Sony IMX380) z f/1.8 i optyczną stablizacją obrazu oraz 20 Mpix (matryca Sony IMX350) z f/2.0 i teleobiektywem oraz sześć diod LED. Dalej znajdziemy tu głośniki stereo, złącze słuchawkowe, skaner linii papilarnych i przednią kamerkę 20 Mpix.

Podstawowy wariant z 64 GB pamięci został wyceniono na 2999 yuanów (około 1800 złotych). Meizu 15 Plus będzie dostępny w kolorach: czarnym, białym i złotym.

Meizu 15 – porządny średniak

Meizu 15 jest tańszym telefonem, ale zdecydowanie nie można powiedzieć, aby w jego przypadku producent poszedł na kompromis. Najważniejszym jego elementem pozostaje procesor. Zastosowano tu ośmiordzeniowego Snapdragona 660 z grafiką Adreno 512 – wydajna jednostka, którą rzadko spotkamy, czyni z tej nowości atrakcyjny wybór. Dodano do niego 4 GB RAM i 64 albo 128 GB pamięci wbudowanej.

Względem wariantu Plus pomniejszono tu ekran do 5,46 cala oraz zmniejszono rozdzielczość do Full HD. Na szczęście dalej mamy do czynienia z matrycą Super AMOLED. Zastosowano tu także dokładnie ten sam podwójny aparat, który zapowiada się naprawdę dobrze i można liczyć na wysoką jakość zdjęć. Bez zmian pozostała także przednia kamerka. Akumulator ma tu pojemność 3000 mAh i obsługuje mCharge.

Wersja 64 GB ma kosztować 2499 yuanów (ok. 1500 złotych). Do wyboru będą barwy: czarne, białe, niebieskie i złote.

Meizu 15 Lite – prawie jak Lite od Huawei

Na koniec został model z niższej średniej półki. Meizu 15 Lite oferuje 5,46-calowy ekran Full HD, ale już wykonany w technologii IPS. Napędza go ośmiordzeniowy Snapdragon 626 z grafiką Adreno 506 oraz 4 GB RAM i 64 GB pamięci wbudowanej, co wygląda na porządny zestaw. Znalazł się także aparat główny 12 Mpix z f/1.9 (matryca Sony IMX362) oraz kamerka 20 Mpix. Całość zasilana jest baterią 3000 mAh z mCharge.

Ceny wynoszą 1699 yuanów (około 1000 złotych). W sprzedaży będą dostępne kolory: czarny, biały i czerwony.

Meizu vs. Xiaomi – walka zaczyna się od nowa

Spore zmiany zostały wprowadzone wraz z Flyme OS w wersji 7. Oprogramowanie oferuje w nowych modelach rozpoznawanie twarzy, choć na dobrą sprawę będzie ono jedynie uzupełnieniem i wsparciem dla działania skanera linii papilarnych. Warto dodać, że wszystkie trzy nowości zostały wyposażone w dual SIM, wspierają LTE, Bluetooth, WiFi 802.11 ac (15 Plus i 15) lub a/b/g/n (15 Lite) w dwóch częstotliwościach 2,4 i 5 GHz.

Moim zdaniem te telefony mają szansę zrobić globalną karierę. Czy Wy też oceniacie je jako realną alternatywę dla serii Mi i Redmi od Xiaomi?

źródło: Fone Arena