292

Niemcy eksperymentują z dochodem gwarantowanym. Ciekawe, jak zmieniłbym swoje życie z takimi pieniędzmi…?

Co byś zrobił, gdybyś co miesiąc otrzymywał pieniądze na życie, tzw. przychód gwarantowany? Gdyby nie istniał problem zdobycia środków na podstawowe zakupy, czynsz, spłatę kredytu. Pytanie, które warto sobie zadać, bo odpowiedź może nie być oczywista. Tymczasem przybywa ludzi, którzy takie pieniądze otrzymują, za Odrą umożliwia to projekt Mein Grundeinkommen. Kilkadziesiąt osób otrzymuje w ramach eksperymentu tysiąc euro miesięcznie.

Mein Grundeinkommen nie jest podobno inicjatywą nową, ale wcześniej jakoś na nią nie trafiałem. Okazuje się, że niejaki Michael Bohmeyer postanowił sprawdzić w Niemczech ideę dochodu podstawowego. Pomysł ciekawy, ale skąd wziąć na niego pieniądze, gdy państwo kręci nosem nad takimi projektami? Biznes raczej tego nie sfinansuje, bo prócz reklamy niewiele zyskuje, pomysłodawca może i lubi eksperymenty, przeznaczy na to część swojego majątku, lecz na całość się nie zdecyduje. Na szczęście żyjemy w czasach sporych możliwości: postawiono na crowdfunding.

W ramach finansowania społecznościowego projekt wsparło kilkadziesiąt tysięcy osób. Całkiem sporo, nawet przy niższych wpłatach da to sumę, z którą można już coś zrobić. Kolejnym krokiem była loteria – na tej zasadzie dobierani są uczestnicy projektu. Nie ma znaczenia wiek (dzieci też mogą brać udział, te młodsze potrzebują zgody rodziców), płeć, wykształcenie, zawód, ani nawet to, czy wykonuje się pracę. Bez znaczenia jest też stan posiadania: do loterii może się zgłosić człowiek biedny jak mysz kościelna i krezus. Właśnie na tym polega dochód gwarantowany, pieniądze dostaje się bezwarunkowo.

Do tej pory w loterii wytypowano 85 osób, z czego 10 to dzieci (listę znajdziecie na stronie projektu). Pieniądze będą otrzymywać przez rok, każda osoba co miesiąc dostaje tysiąc euro. Dużo? Dla przeciętnego Polaka pewnie tak, ale w kraju wysokorozwiniętym i bogatym nie jest to kwota porażająca. Mówimy raczej o minimum socjalnym. Ale właśnie o to chodzi: o minimum, które pozwoli przeżyć, da gwarancję, zabezpieczenie i pozwoli coś zmienić w życiu. Jedni się dokształcą, inni przebranżowią, może ktoś postanowi spróbować sił z własnym biznesem. Jakaś część stwierdzi, że nie zmienia nic albo… nie pracuje, nie działa – po prostu się obija. Ile osób, tyle pomysłów.

Przyznam, że chociaż Mein Grundeinkommen nie jest pierwszym projektem dochodu podstawowego, o jakim piszę, to wcześniej nie zastanawiałem się, co sam zrobiłbym z tymi pieniędzmi. Rozmawiałem o takim eksperymencie z szefem Y Combinator, śledziłem poczynania urzędników w Finlandii, przywoływałem też przykłady innych państw, w ktorych ta idea jest dyskutowana. Ale do tej pory nie zadałem sobie pytania: Sikorski, co ty byś zrobił, gdybyś przez najbliższy rok dostawał pieniądze zapewniające przeżycie i spłatę zobowiązań?

Z jednej strony pojawia się odważna myśl, że w końcu zacząłbym realizować wielkie plany i projekty niczym autor Mein Grundeinkommen, któregoś dnia po przebudzeniu zacząłbym diametralnie zmieniać swoje życie. Z drugiej strony… Może te pieniądze poszłyby do skarpety, na czarną godzinę czy jakąś inwestycję, a w moim życiu nie zmieniłoby się zbyt wiele, nadal wykonywałbym tę sama pracę? Spora zagwozdka. Chciałbym przeżyć taki eksperyment, by sprawdzić, ile odwagi i pomysłów dałaby świadomość, że przez jakiś czas mogę działać naprawdę swobodnie. O ile przychód gwarantowany daje takie poczucie…

  • W zupełności 1000 euro w DE wystarcza na godziwe życie i takie 1000 euro chciałbym dostać w Polsce to było by super :)

    • I co byś zmienił?

    • Marcin Laskowski

      Ten eksperyment na to nie odpowie gdyś miał DG na całe życie to możesz coś planować, a tak zwykła dopłata przez rok.

      I odpowiedzią będzie co zrobisz jak zarobisz więcej.

    • Nad tym też się zastanawiam: czy roczny dodatek rzeczywiście coś zmienia?

    • Marcin Laskowski

      Moim zdaniem nie. Może on zmienić dla osoby bezrobotnej, ale normalnej IMO nic.

      Idea DG to próba zapobiegania kolejnej krwawej rewolucji. Już teraz wiadomo że duża część prac wykonywana przez ludzi nie ma żadnego sensu, stanowiska są tworzone tylko po to żeby gospodarka jechała.

    • Paweł Walczewski

      „stanowiska są tworzone tylko po to żeby gospodarka jechała” – ta, chyba w budzetowce… I oczywiscie przy wiekszej skali jest to jazda na krotka mete, podobnie jak proponowany dochod gwarantowany, ktory sila rzeczy obciazy osoby pracujace. PS Szwajcarzy mieli ostatnio referendum apropo dochodu gwarantowanego – oczywiscie slusznie go odrzucili. Madry narod po raz kolejny pokazal, ze jest madry :)

    • Prorok

      Budżetówka to taki rak troche.
      Sporo zadań może być przez roboty w przeszłości przejęte, więc mniej ludzi będzie potrzebne do pracy, czyli roboty sobie pracują, pieniądze są, więc DG może mieć jakiś tam sens, tylko żeby jeszcze nie przeludnić Ziemi :P

    • okk

      Nie taki „madry” jak twierdzisz skoro 23% było za wprowadzeniem (:

      a tu dodatkowe info z zagranicy:

      In Finland, the government is considering a trial to give basic income to about 8,000 people from low-income groups.

      And the Dutch city of Utrecht is also developing a pilot project that will begin in January 2017.

      poza tym szwajcaria ze swoim 3,5% bezrobotnych nie ma czym sie martwic – ten projekt moglby byc tylko ciekawostka naukowa…

    • Marcin Laskowski

      W korpo też są stanowiska które nie mają żadnego sensu.
      Dochód gwarantowany jest pewny, roboty i AI zastąpi 90% ludzi, co wtedy ?

      Szwajcaria – no jak samo państwo jest przeciw i podaje tylko negatywy to niby jak miało być. Szwajcaria jeszcze nie odczuwa problemu Ai i robotów to i nie ma nacisku. Ideologia mniej więcej obrony bogatych przez biednych bo myślą że sami staną się bogaci, a wiadomo że się nie staną.

    • Paweł Walczewski

      „W korpo też są stanowiska które nie mają żadnego sensu” – nie tylko w korpo. W małych firmach też są takie stanowiska – nie jest to jednak wynik odgórnych ustaw tylko niedoskonałości tychże firm. Nikt uczciwie w sektorze prywatnym przy zdrowych zmysłach na dużą skalę nie tworzy stanowisk żeby „gospodarka jechała”.

      „Dochód gwarantowany jest pewny, roboty i AI zastąpi 90% ludzi, co wtedy ?” – w XIX wieku snuto czarne wizje, że Nowy Jork i Londyn będą tonąć w końskim gównie – nikt nie przewidział samochodów… Nie ma kolego czegoś takiego jak pewność jeśli chodzi o daleką przyszłość..

      Z tego samego powodu nie można wykluczyć możliwości, że kiedyś faktycznie robotów będzie więcej niż ludzi, z czego część będzie androidami i zastąpią ludzi w praktycznie wszystkich sferach, także usługowych;) Ta przyszłość jest jednak bardzo odległa. Obecne „problemy robotów” o których piszesz mogą dotyczyć np. pracowników fizycznych, którzy z jakiegoś powodu nie chcą się przekwalifikować. Nie zapominaj, że postępująca informatyzacja i automatyzacja nie tylko zabierają miejsca pracy, ale i tworzą nowe…. Ponadto to się nie dzieje od wczoraj, tylkoprzynajmniej od początków rewolucji przemysłowej – gdzieś od XVIII wieku? :P
      Jedne stanowiska są zastępowane przez inne, wolny rynek definiuje na jakie stanowiska jest popyt, a państwa czy firmy wprowadzają różne programy ochronne (lepsze lub gorsze) dla poszkodowanych grup, ale nikt jeszcze na szczęście nie popełnił socjalistycznej durnoty jaką jest dochód podstawowy na skalę kraju..

      Pilotażowe programy o których tutaj piszą to oczywiście inna bajka – dotyczą małych % społeczności o zazwyczaj niższych warstw społeczeństwa – w żaden sposób nie zasymulują więc dochodu podstawowego na skalę całego państwa, który siłą rzeczy podniesie inflacje…

      Ehh kiedy ludzie zrozumieją, że nie ma czegoś takiego jak „darmowe pieniądze”… podstawy mikro i makro ekonomii… ;)

    • Ogotay

      Ale ktos te roboty bedzie musial serwisowac…..i nie bedzie to pan kowalski po 4vlatach podstawowki tylko pan inzynier Nowak po specjalistycznych studiach…pracy zawsze bedzie tylw samo…zmieniaja sie jessynie kwalifikacje potrzebne do jej wykonywania

    • wyborca

      Zagłosowałby na Tuska!

    • NIE dla Tuska i NIE dla Nowoczesna i NIE dla PIS

    • Bękart Mroku

      Nowoczesna jedyna w miarę sensownie gada. Brak w Polsce prawdziwej liberalnej partii. I gospodarczo i światopoglądowo.

    • Meretycz

      A tak, uwielbiam ich program! A nie, czekaj…

    • Nowoczesna to kuglarze oszuści i reprezentują oligarchów jak PO
      Chcą się tylko dorwać do koryta i swoich ustawić .
      ps.
      Nowoczesna nie ma żadnego programu jak tylko pitolenie bzdur i gadanie na innych
      Partia jak PO czy PIS nie ma programu budowy mieszkań komunalnych na wynajem i zapewnienia ludziom minimalnego poziomu egzystencji jak mają inni w UE

    • antybbaba

      nie wiedziałem, że są w PL oligarchowie hahahahahha

    • Bękart Mroku

      Czekaj czekaj czyli róny VAT to nie program? No tak nie rozdajemy. To brak programu. K…a kiedy ludzie w tym kraju się ogarną i zaczną sami zarabiać a nie wyciągać łapę żeby im ktoś dał.
      Jak już mieszkania socjalne to tym co płacą podatki jako nagroda.
      UE jest całe lewicowe i dokąd to prowadzi?
      Od zapewniania poziomu egzystencji jest ten co chce ten poziom mieć a nie państwo.
      Co będzie jak każdy usiądzie i powie daj mi. Skąd weźmiesz?

    • antybbaba

      NIE dla Nazira.

    • Dałbym ludziom uczciwie za pracę tak jak mają inni w UE i skończyć z lobbingiem BCC i Lewiatan gdzie oszukują społeczeństwo i razem z politykami wykorzystują naród do ciężkiej pracy i nie godziwej zapłaty .
      ps.
      W DE zarobisz więcej niż 1000 euro mając pracę wiec się opłaca pracować niż brać 1000 euro
      Żona ma 12 euro netto a ja 17,50 euro netto za godzinę w firmie szwagra .
      ps.
      W Polsce jak jestem w weekendy daję człowiekowi za godzinę pracy 100zł.więc za 4 godziny dostaje 400zł. netto na rękę jak chce pracować i ma kwalifikacje.
      Można uczciwie zapłacić a no można jak się chce a nie kombinuje tylko pod siebie jak to robią Janusze biznesu w PL i oligarchowie za przyzwoleniem rządu i przepisów które pozwalają w Polsce na neo feudalizm od 25 lat.

    • aha

      uczciwie placisz czlowiekowi 400zl – a kto odprowadz podatek i jaka umowa, uczciwy czlowieku… dziwne ze nie wspomniales…

    • Odrób lekcję i śnij dalej że tyle zarobisz …

    • Rafał Małek

      Jak pójdzie do pracy, to będzie miał 1000 euro dochodu gwarantowanego, plus te minimum 1200 euro dochodu z pracy, czyli minimum 2200 euro miesięcznie. Lepiej mieć 2200 euro miesięcznie, niż 1000 euro.
      W tym tkwi różnica między dochodem gwarantowanym, a zasiłkiem. Zasiłek zabierają, jeśli człowiek cokolwiek zarobi, więc kto inteligentniejszy będzie kombinował by nie zarobić.

    • antybbaba

      sg7edge na s8 plus w Arkadii w salonie szajsunga

    • tryhp3

      Na przykładzie imigrantów łatwo stwierdzić że ogromna masa ludzi po prostu by nie pracowała. W którymś momencie to 1000+ by zbankrutowało.

    • steveminion

      I dlatego Polacy niszczą firmy imigrantów i napadają na ich właścicieli i pracowników, którzy również są imigrantami… Kolejny głupi nacjonalista.

    • tryhp3

      W porównaniu z zamachami jakie tworzą imigranci to jest margines marginesów. Poza tym imigranci jak w PL nie pracują to nie jedzą. Proste. Co to w ogóle ma do rzeczy?

    • lol

      jak w PL imigrant nie pracuje to mu panstwo zalatwi chleb i opierunek na nasz koszt
      a ty jedz i nie pracuj za granica – ciekawe kto o ciebie zadba

    • Michał

      Facet napisał, że fala imigrantów by przyjechała i nie pracowała. A ty go nazywasz „głupim nacjonalistą”. Chłopie ogarnij się. Nie napisał nic negatywnego, po prostu bardzo prawdopodobny scenariusz.

    • Marcin Laskowski

      Zupełnie jak Polacy w Anglii.

    • Większość tam pracuje uczciwie i wyjechali aby nie wegetować za 1200zł. brutto na śmieciówkach w Polsce.
      ps.
      Druga grupa to małolaci i cwaniacy co tam kombinują i psują reputację

    • Marcin Laskowski

      Ale wiadomo że wszyscy arabowie na socjal jadą? Dokładnie taka sama łatka.

    • Meretycz

      A dlatego emigranci dźgają takich za puszkę coli nożem… Można tak się przerzucać debilnymi oskarżeniami ale po co? @tryhp3:disqus ma rację, większość z nich nie pracuje. To nie jest jakaś jego opinia wynikająca ze światopoglądu a fakt.

    • Coś ćpałeś czy brałeś bo bzdury i bełkot nie zrozumiały … a do tego jakieś bajki opowiadasz dzieciaku

    • Minimalna płaca w UE jest na poziomie 1000-1200 euro a zasiłek 600euro i nikt nie bankrutuje :)
      Emigranci Islamiści to patologia i pasorzyty więc należy ich wszystkich deportować bez wyjątków inie dawać żadnej kasy to szybko wr9cą do siebie

    • tryhp3

      Nikt nie bankrutuje bo zasiłek pobiera kilka procent obywateli ;)

    • slownik

      pasożyty !!! do ch.. pana

    • antybbaba

      i zasilek przysluguje w sporej częsci krajów raz w życiu przez 12 miesięcy. Takie proste zasady.
      Hiszpania, a poza UE USA.

    • Rafał Małek

      Statystycznie wśród imigrantów jest więcej pracujących niż wśród rodzimej ludności.
      W Niemczech problem z imigrantami jest innego typu. Tam jest niesamowity kult papierka. A taki imigrant kończył szkołę, lub studia, w swoim państwie i dyplom nie jest uznawany w Niemczech. Z jednej strony niemieckie firmy poszukują wykwalifikowanych pracowników, z drugiej imigranci mają kwalifikacje, znają się na danej dziedzinie, ale te kwalifikacje nie są uznawane w Niemczech, więc firmy nie chcą ich zatrudnić.

    • tryhp3

      Tu nie chodzi tylko o Niemcy. Np. Szwajcaria: „Wśród uchodźców z Erytrei 91 proc. nie pracuje, jeśli chodzi o przybyszy z Iranu 84 proc., a w przypadku Syryjczyków 87 proc. Nawet uchodźców ze Sri Lanki, którzy uchodzą za najlepiej zintegrowanych, nie ciągnie specjalnie do pracy. 75 proc. jest bezrobotnych i żyje z zasiłków. Oraz 89 proc. Turków. Najbardziej pracowici są Chińczycy, ale i tak 69 proc. z nich jest na garnuszku gmin, które nie wiedzą już skąd wziąć pieniądze na wypłatę zasiłków”
      Zasiłki demoralizują. Nie zawrócimy rzeki.
      http://wpolityce.pl/swiat/264896-niewygodna-prawda-o-imigrantach-szwajcarzy-skarza-sie-ze-oni-nie-chca-pracowac-wola-zyc-z-zasilkow-stalismy-sie-ich-zakladnikami

  • Krzysztof D

    Najciekawsze jest co zrobili by przedsiębiorcy:
    * No ma pan zapewnione minimum socjalne więc mogę zatrudnić pana za niższe stawki.
    * No to podwyższam ceny na swoje produkty / usługi, no bo przecież ludzie maja forsę.
    * No wreszcie więcej gotówki na rynku, mniejsze ryzyko inwestycyjne można inwestować w produkcję / usługi jakichś „durnot”. Głupi ludzie przecież kupią.

    Wzrost inflacji wieszczę, w pierwszym okresie. A jak ceny się ustabilizują to Rzad będzie miał obywateli w garści (jak na nas nie zagłosują to wstrzymamy program) Przedsiębiorcy zostaną z niesprzedanym towarem, konsumenci zaczną liczyć każdy grosz. Gospodarka wpadnie w recesję

    Dochód Gwarantowany Piękna Katastrofa

    • borysses

      Scenariusz mozliwy dzieki temu, ze obecnie rynek trzyma sie dzieki sztucznie napedzanej konsumpcji i ciaglej potrzebie wzrostu dla samego wzrostu.

    • Adramel

      Janusz biznesu;))
      W Polsce już mamy prymitywną wersję „dochodu gwarantowanego”. To 500+. Wyobrażasz sobie że rząd powie – cofamy 500+? To w odpowiedzi na ” Rzad będzie miał obywateli w garści”.
      *to możliwe, ale już teraz jest płaca minimalna.
      ** jeden podwyższy, drugi nie podwyższy – jeden zbankrutuje, drugi przejmie jego cześć rynku.
      ***też prawdopodobnie, ale tak już jest teraz – to producenci kreują popyt na swoje „konieczne do życia” produkty czy usługi.
      Inflacja nie wzrośnie bo pieniądze musiały by być „dodrukowywane”. Finansowanie „dochodu” powinno się odbyć poprzez progresywne podatki dla bogatych.
      BTW, jak to jest że ci wszyscy patriotyczni biznesmeni co by poszli zabijać za ojczyznę, strasznie biadolą gdy muszą oddać jej cześć swoich zysków?

    • Bękart Mroku

      Od kiedy jest się bogatym? Czemu karać tych ciężej pracujących?

    • borysses

      Co to jest ciezka praca?

    • Bękart Mroku

      Po 14h dziennie? Na 2 etaty?

    • borysses

      Czyli lepiej byloby porzucic podatek dochodowy ktory i tak w zamysle mial dotyczyc tylko firm a nie obywateli i sily skupic na opodatkowaniu tych zyjacych z zyskow kapitalowych, spekulacji nieruchomosciami, potomkow bogaczy i korporacje. Jestem za.

    • Bękart Mroku

      Dlaczego porzucić? Wprowadzić kwotowy. Sprawiedliwy każdy tyle samo.
      A co jest złego w zyskach kapitałowych? Czy obrocie nieruchomościami? Czemu chcesz karać akurat tą grupę?

    • borysses

      Bo zaburza calkowicie kapitalistyczny model rynku w ktorym kapital jest efektem pracy. I nie jest to zadna kara. Czemu spoleczenstwo ma byc karane przez spekulantow (inflacja, konsolidacja rynku, zawyzanie cen nieruchomosci, asymetria wladzy)?

    • Bękart Mroku

      Nie zaburza, w pewnym momencie pracuje kapitał nie Ty. Zgromadziłeś go wystarczająco dużo.
      Więc wprowadźmy sprawiedliwy podatek każdy zrzuca się na państwo tyle samo.

    • borysses

      Ale nie kazdy „zuzywa” panstwo w ten sam sposob. Zrzucanie sie na panstwo w takiej samej sumie nie jest w zaden sposob sprawiedliwe.

      Nie zaburza, w pewnym momencie pracuje kapitał nie Ty.

      Dokladnie. 0 pracy, 0 produktu ale wiecej kasy = inflacja ktora jest dla szarego czlowieka niczym wiecej jak ukrytym podatkiem.

      Jeszcze co do sprawiedliwosci:

      Przez most idzie mrowka i slon. Oboje zaplacili tyle samo myta. Kto bardziej zuzywa most? I czy most musialby byc taki duzy i drogi gdyby nie chodzily po nim slonie?

    • Bękart Mroku

      Ale nie kazdy „zuzywa” panstwo w ten sam sposob.

      Masz rację, bogatsi korzystają mniej. Mniejsza kwota do zapłaty?
      Jakie 0 produktu, inwestujesz, ryzykujesz, usprawniasz coś = więcej kasy.

      Przez most idzie mrowka i slon. Oboje zaplacili tyle samo myta. Kto bardziej zuzywa most? I czy most musialby byc taki duzy i drogi gdyby nie chodzily po nim slonie?

      Znaczy się ten bogaty to ten słoń? Niby w czym on obciąża więcej państwo niż biedy? Raczej mniej, gdyż korzysta z prywatnych szkół, z prywatnej opieki medycznej i tak dalej.

    • borysses

      Bogaty to korporacja, fundusz inwestycyjny, konsorcjum bankowe, koncern motoryzacyjny itd. No wiesz, ci co najczesciej unikaja placenia podatkow.

      Mnie wkurwia to, ze jestem na 40% stawce podatkowej a tymczasem moj pracodawca ktory zarobil ponad 3mld funtow zaplacil podatku za caly rok mniej niz ja place w dwa miesiace.

    • Bękart Mroku

      Optymalizacja podatkowa też możesz. Przy takiej stawce podatku już Ci się opłaca.

    • Alot

      Jeśli właściciel mostu chce zarabiać na słoniach, musi zbudować taki, który słonie udźwignie.
      Zatem odpowiedź brzmi – tak, most musi być tak duży, by mogła przejść mrówka i słoń, w tej samej cenie.
      Wysokość opłaty powinna uwzględniać koszty remontów (i płaci za to każdy – mrówka i słoń), więc zużycie mostu jest pomijalne.

    • Meretycz

      Zwykle to się kończy tym, że mrówki budują własny most a słonie zostają z niczym. Albo nawet nie zostają z niczym bo leżą gdzieś przebite widłami przez mrówkę. Bo zdesperowane mrówki słuchają jednej, dużej mrówki która je prowadzi, ale potem okazuje się słoniem.

    • borysses

      Tylko ze slonie unikaja placenia jak to tylko jest mozliwe bo moga a mrowki chocby chcialy to nie maja jak.

    • mall

      Zatem mrówki fundują słoniowi używanie mostu po nieproporcjonalnie niskich kosztach. Zupełnie jak w kapitaliźmie :)

    • Alot

      Najsprawiedliwszy jest podatek liniowy, z jedną ulgą – wolną kwotą umożliwiającą życie na poziomie minimum socjalnego.
      Zarabiasz mało – zapłacisz mało, zarabiasz dużo – zapłacisz dużo.

    • Bękart Mroku

      Zarabiasz mało – zapłacisz mało, zarabiasz dużo – zapłacisz dużo.

      To nie jest sprawiedliwe. Sprawiedliwa jest ta sama kwota.

    • Alot

      Z matematycznego punktu widzenia masz rację.
      Ale mowa jest o systemie społecznym i tu prosta matematyka się nie sprawdza.
      Dlatego właśnie liniowy jest optymalny.

    • Bękart Mroku

      Ale społecznie nie jest tak, że każdy jest równy wobec prawa?
      Niech będzie liniowy, ale wtedy ten kto więcej się dokłada do państwa ma więcej do powiedzenia, czyli głosy przy wyborach i głosowaniach ważone.

    • Alot

      Z socjologicznego punktu widzenia równość wobec prawa jest dobrze funkcjonującą iluzją.

      Ważenie głosów to pomysł utopijny ale przede wszystkim idiotyczny.
      Wartość człowieka nie jest wyrażana li tylko przez to ile zarabia.

    • Bękart Mroku

      A przez co jest wyrażana wartość człowieka? Nie ma czegoś takiego. Człowiek nie ma wartości. I nie mówię o ważeniu ze względu na „wartość człowieka” a partycypowanie w kosztach utrzymania. Jak w spółce w zależności od udziałów masz różną wagę głosów.

    • Meretycz

      Komuś się marzy rewolucja, co?

    • Bękart Mroku

      Ale z jakiego powodu ?

    • Meretycz

      Nie udawaj, że nie wiesz. Chcesz utworzyć na nowo podział na grupy społeczne. A to zwykle kończy się rewolucją i rzezią „elit”.

    • Bękart Mroku

      Czemu coś na nowo tworzyć? Jaki podział. Po prostu zwykła sprawiedliwość, i trochę przyblokowanie głosowania większością za zabraniem mniejszości bo oni mają więcej.
      Patrz przykład polskiego 500+.

    • Meretycz

      Żadnej sprawiedliwości tu nie widzę tylko chęć zyskania przywilejów.

    • Bękart Mroku

      Czemu zyskania. Zrzucasz się z kimś na coś 60 do 40. Kto ma większe prawo do tego czegoś?

    • Meretycz

      Ty dajesz 90%, zmuszasz kogoś do dania 10% i tylko Ty z tego korzystasz, bo „masz większe prawa do tego”. Jak dla mnie to kradzież. Kradzież wolności.

    • Bękart Mroku

      Ja daję 90 ktoś 10 to korzystamy 90 do 10. Proste?

    • Alot

      Czyli na każdej drodze będzie potrzebny urzędnik, który wyliczy jak długo możesz po niej jechać, w zależności od tego jak wiele zapłaciłeś.

      W szpitalu zabieg skończy się…

    • Meretycz

      Przecież jak masz 90 siły głosu to możesz 8 takich ktosiów zmusić do niewolnictwa.

    • Alot

      Ok. Ty proponujesz, żeby bogatsi mieli więcej głosów w wyborach.
      Ja proponuję, żeby liczba głósów zależała od IQ, wykształcenia, siły fizycznej, wzrostu i sprawności seksualnej.
      Niech ten kto jest silniejszy może Ci złamać rekę bezkarnie, w końcu jest silniejszy.

      Głupie prawda?
      Podobnie jak Twój pomysł powiązania majętności z głosami w wyborach.
      Jednak wątpię byś to zrozumiał…

    • Meretycz

      Coś mi mówi, że Korwina się nasłuchał i sobie wymyślił, że nową szlachtą zostanie.

    • Bękart Mroku

      No tak socjalizm. Czy się stoi czy się leży 1000 się należy.

    • Meretycz

      My tu o prawie głosu mówimy…. Przestań przypisywać innym nie ich poglądy bo nikt Cię nie będzie traktował poważnie.

    • Bękart Mroku

      Nie bogatsi a płacący więcej podatków.

    • Meretycz

      Czyli tych, których stać na płacenie. Równie dobrze możesz powiedzieć, że nie masz nic do kulawych, ale gardzisz każdym kto nie potrafi biegać.

    • Bękart Mroku

      No cóż. Dokładasz masz.

    • Meretycz

      Nie dokładasz – jesteś niewolnikiem?

    • Bękart Mroku

      A gdzie ja tak powiedziałem?

    • Meretycz

      Przecież jeśli ktoś nie ma prawa głosu, a bogaci mogą o wszystkim decydować to uczynią z tego kogoś niewolnika. Na historii spałeś?

    • Bękart Mroku

      No tak. Lepiej płacić za kogoś. Jeden pracuje ciężko drugi nie. Ale temu ciężko pracującemu zabierzmy a dajmy temu co się opierdala. Ciekawa logika.

      Mogę płacić większe podatki ale chcę więcej od państwa. Chce lepszej obsługi medycznej, pokój osobny w szpitalu, lepsze procedury, pierwszeństwo w kolejce.
      Lepszej szkoły dla moich dzieci.
      I wtedy jest fer. Można powiedzieć dajesz więcej to Cię nagradzamy.
      Człowiek płaci miesięcznie parę tysięcy podatków, ale państwo go potraktuje tak samo jak tego co nie płaci podatków. albo 100 pln. Więc jaki jest sens płacić podatki?
      A później zdziwienie, że ludzie unikają podatków.
      I wcale nie mówię o pozbawianiu nikogo praw. Ale po prostu aby było normalnie. Bo życie na czyjś koszt jet zapewne zajebiste dla pasożyta ale nie dla nosiciela.

      Patrząc od strony państwa to osoby nie płacące podatków są tez mało przydatne.
      I chciejstwo socjalistów nic tu nie zmieni. Chcesz się podzielić to podziel się swoim bo dzielić cudze to łatwo.

    • Meretycz

      Nie, nie jest. Chcesz powrotu tego co rozpieprzyło ten kraj na ponad 100lat.

    • Bękart Mroku

      Nie interesuje mnie ten kraj jako ten kraj. Interesuje mnie miejsce gdzie spokojnie i uczciwie będę mógł zarabiać. A czy to się będzie nazywało Polska czy KrajX to już nie ma znaczenia.
      Ogólnie w dzisiejszych czasach koncepcja kraju jakoś tak się chyba średnio sprawdza. Brak granic działa dużo lepiej. Może po prostu w końcu czas uznać, że wszyscy jesteśmy ludźmi i interesuje nas ziemia jako całość a nie jej poszczególne kawałki.

    • Meretycz

      To wyjedź w takie miejsce. Ogólnie to walisz górnolotne smuty i masz gdzieś rzeczywistość.

    • Bękart Mroku

      To pokaż mi takie miejsce. Wszędzie socjaliści. Nie ma kraju czysto liberalnego :(

    • Meretycz

      Widocznie…. to nie działa?

    • Bękart Mroku

      Ale może kiedyś zadziała i na przykład bogaci wyniosą się na stację kosmiczną/inną planetę ? I ciekawe co zrobi wtedy reszta :P
      Kto będzie ich finansował :D Chciałbym to zobaczyć.

    • Meretycz

      Podejrzewam, że reszta odetchnie.

    • Bękart Mroku

      Ostatni raz :P

    • Meretycz

      No tak, bez pieniędzy nie będzie tlenu, wody, jedzenia, ziemi….

    • Bękart Mroku

      Ale to by trzeba coś zrobić :P

    • Meretycz

      Przecież to biedni pracują na bogatych, nie odwrotnie.

    • Bękart Mroku

      Zdefiniujmy w takim razie bogatych. Przyjmujemy polską definicję? Każdy z dochodem powyżej 8k netto?
      To sami sobie nie poradzą bo ktoś musi nimi kierować.

    • Meretycz

      Nie bądź śmieszny…. Do bogactwa jeszcze daleka droga od takich kwot.

    • Bękart Mroku

      No w Polsce to już burżuj w niektórych środowiskach.

    • Meretycz

      Jakoś nie zauważyłem.

    • Bękart Mroku

      Słabo patrzysz.

    • Meretycz

      A może nie patrzę tak aby mi wszystko co widzę do ideologii pasowało?

    • Bękart Mroku

      Tak mówisz?
      No to popatrz na to:
      http://www.rp.pl/Budzet-i-Podatki/302199933-Male-firmy-zaplaca-mniej-na-ZUS.html#ap-2
      Nawet przestrzeliłem z tymi 8k. Tu masz 5k.
      Czyli nagradzamy tych co mało zarabiają.

    • Meretycz

      A jakieś rzetelne źródła masz?

    • Bękart Mroku

      A co jest nie tak z Rzeczpospolitą ?

    • Meretycz

      Np tekst jest nie na temat.

    • Bękart Mroku

      Tekst jest o podejściu państwa do ludzi. Mało zarabiasz nagrodzimy Cię.

    • Meretycz

      Dzięki temu państwo funkcjonuje…

    • Bękart Mroku

      Dzięki dawaniu darmozjadom? Nie żartuj.

    • Meretycz

      Widzę, że wysiłkiem intelektualnym to ty się nie dorobiłeś…

    • Bękart Mroku

      Brak argumentów merytorycznych to wycieczki osobiste? Ale czego oczekiwać po socjaliście.

    • Meretycz

      Argumentów na co? Na twoje ciągle czepianie się tego, czego nie napisałem? I jak już mówiłem skrajni idioci z lewej strony wyzywają mnie od prawaków. Skrajni idioci z prawej od lewaków. Nie zachowuj się jak idiota.

    • Bękart Mroku

      Bronisz rozdawnictwa więc jak Cię nazwać? Jakbyś się określił?

    • Meretycz

      Normalnym człowiekiem, który próbuje naiwnie się dogadać że ślepym fanatykiem z urojeniami.

    • Bękart Mroku

      To opis mnie. Prosiłem o to abyś określił siebie.

    • Meretycz

      Twój opis to najwyżej skurwysyn, który chciałby wojny byle świat wyglądał tak jak nakazuje mu jego durna ideologia, za nic mający cudze życie – piję tu do tego, że jesteś gotowy na to aby ludzie umierali w wojnie domowej, żebyś sobie nie dorobił kolejnej głupiej teorii na temat słów, które nie padły.

    • Bękart Mroku

      No widzę coraz bardziej merytoryczny się robisz. Ale cóż skoro argumentów brak zostają wycieczki osobiste. Szkoda bo liczyłem na merytoryczną dyskusję, że ktoś w końcu poda argumenty za socjalem poza bo tak. A nie jak nie chcesz dawać to wyzwiemy cię. Z mojej strony koniec. Na tym poziomie nie będę rozmawiał.

    • Meretycz

      Powiedział ten, co przez całą rozmowę wciska mi poglądy i przekonania, których nie posiadam oraz ciągłe od lewicowów wyzywa. Aaaa i to nie obelga, ktoś gotowy na poświęcenie cudzego życia w imię swojej ideologii jest skurwysynem. Inkwizycja to były skurwysyny, wszyscy terroryści to skurwysyny itd. Ty chcesz aby ludzie ginęli na wojnie domowej byle było tak jak ty to sobie uroiłeś – nie jesteś od w/w lepszy. Widzisz, podałem argumenty za tym, że jesteś skurwysynem, to nie są puste obelgi.

    • Alot

      Mylisz się. W spółkach mogą być udziały różnego rodzaju. Udział może dawać dywidendę, ale nie musi dawać głosu.

      Zatem Twoje porównanie, także z ekonomicznego punktu widzenia jest błędne.

      Generalnie porównanie państwa do spółki pokazuje, że nie bardzo rozumiesz czym jest państwo.
      Nawet nie chcę myśleć jaką rolę w państwie widziałbyś dla umysłowo chorych czy niewidomych.

    • Bękart Mroku

      A Ty z tych socjalnych, rozumiem.
      A niewidomy to co gorszy? Są różne choroby umysłowe.

    • Meretycz

      To Ty chcesz pozbawić prawa głosu biedniejszych i nadać przywileje bogatym, jak w komunizmie.

    • Bękart Mroku

      Nie, chcę zmniejszyć wagę głosu w zależności od wkładu w państwo. Jak zarabiasz dużo i nie płacisz podatków też masz małą wagę bo się nie dokładasz.

    • Meretycz

      Czyli chcesz komunizmu. Ile towarzysz składki zapłaci tyle głos towarzysza warty. A jak jakaś swołocz, co nie płaci będzie się rzucać to towarzysz może zrobić z nią co zechce, tak zmienimy prawo że to będzie możliwe.

    • Bękart Mroku

      Komunizm to chyba każdemu po równo? A może ja się nie znam.

    • Meretycz

      Nie znasz się. Albo się znasz i przed 89 mieliśmy kapitalizm?

    • Bękart Mroku

      Komunizm też to nie był.

    • Meretycz

      Aha….

    • Meretycz

      Nie. Sam twierdziłeś, że nie należy karać tych ciężej pracujących. A zabieranie komuś kto dostaje 1200zł 200zł co miesiąc to mocna kara, natomiast taki co dostaje 20000zł nawet tego nie odczuje. Rozumiem o co Ci chodzi, ale nie powołuj się na takie argumenty bo to strzał w kolano.

    • Bękart Mroku

      Ależ każdy zostaje obciążony tą samą kwotą więc po równo. Ale jeśli procentowo to ten co ciężej pracuje jest ukarany wyższą kwota. Nie patrz jaki procent wypłaty tylko jaka kwota. Niech ten co pracuje za 1200 zwiększy dochody. Będzie miał motywacje.

    • Meretycz

      Ani trochę po równo. Weźmy na to takiego Patryka i Jakuba. Patryk jest niskim (160m) szczupłym pracownikiem biurowym. Nie uprawia sportów, wolny czas spędza na kanapie, a do pracy jeździ samochodem. Jakub jest wysokim, bardzo dobrze zbudowanym strażakiem. Często jeździ na misje, a wolny czas spędza bardzo aktywnie uprawiając sporty. Idąc Twoją „równością” Jeśli damy obojgu dzienne racje żywnościowe na poziomie 2000 kcal będą tak samo najedzeni.

    • Bękart Mroku

      Nie widzę związku podatku z zapotrzebowaniem na kalorie.

    • Meretycz

      200zł dla kogoś kto zarabia mało to znacznie więcej niż 200zł dla kogoś, kto zarabia dużo.

    • Bękart Mroku

      Nie, to dokładnie tyle samo. To nadal 200 złotych. Nie zmienia swojej siły nabywczej w zależności od dochodu. Każdy może to samo za to kupić.

    • Meretycz

      Czyli 2000kcal to tyle samo.

    • Bękart Mroku

      No tak. I jednemu za dużo drugiemu w sam raz trzeciemu za mało. Tak jak i 200 złotych.

    • Meretycz

      Ani trochę. Dla jednego to pełne zapotrzebowanie a dla innego to połowa wymaganej wartości. Więc nie, nie tyle samo.

    • Bękart Mroku

      Energii dokładnie tyle samo.
      Matematyka się kłania. Bez zbędnych udziwnień socjalnych.

    • Meretycz

      Poza dodawaniem i odejmowaniem matematyka ma jeszcze baaaardzo wiele innych działań. I nie, procentów nie wymyślili socjaliści.

    • Bękart Mroku

      To może czas na zmiany.

    • Meretycz

      A może czas na naukę?

    • Bękart Mroku

      Czego? Socjalizmu?

    • Meretycz

      Matematyki, historii, języka polskiego….. Może wtedy rozmowa będzie miała jakiś sens?

    • Bękart Mroku

      Bo nie jestem socjalistą to jestem nie douczony?

    • Meretycz

      Też nie jestem socjalistą wbrew temu co mi próbujesz wmawiać z uporem godnym maniaka… Jak to jest, że kiedy rozmawiam z prawicowcami to mnie wyzywają od socjalistów, a kiedy rozmawiam z socjalistami to mnie wyzywają od prawicowców…?

    • Bękart Mroku

      Jesteś za rozdawaniem kasy ludziom = socjalista ;-)

    • Meretycz

      Jesteś za ograniczaniem wolności ludzi – zwolennik niewolnictwa :)

    • Bękart Mroku

      W sumie niewolnictwo nie było głupie. Przywrócenie go mogłoby rozwiązać problem uchodźców, wtedy sam chętnie bym ze 2-3 Syryjki przygarnął :P
      A poważnie, to gdzie napisałem, że chcę ograniczać wolność ludzi? Ważenie głosów w zależności od wkładu w Państwo jest ograniczaniem wolności? Nie. Nadal masz swój głos, w każdej chwili możesz zwiększyć jego wagę. Nic nie stoi na przeszkodzie.
      Zauważ, że wyniki wyborów nie jako determinują sposób wydawania kasy. Teraz jest tak, że nie wkładasz a decydujesz, a to chyba jednak sponsorzy powinni decydować.

    • Meretycz

      A gdzie napisałem, że chcę aby ludziom rozdawano pieniądze za nic? Ja po prostu jestem świadomy konsekwencji takich działań. A Ty masz do mnie żal o to, że o tym mówię. To jakby się obrazić na lekarzy za to, że testy na HIV dały wynik pozytywny.

    • Bękart Mroku

      A ja Ci mówię, że można przeciwdziałać konsekwencjom nie dając ludziom kasy za nic. Tylko po to aby cicho siedzieli. Takie działania są nie wychowawcze.

    • Meretycz

      Wojną i śmiercią, które uważasz za świetnie rozwiązanie….

    • Bękart Mroku

      Jeśli sytuacja do tego zmusi, to tak. Przecież nie mówię, że wyrżnąć bo tak, dla zasady. Ale jeśli zaczną łamać prawo, to czemu nie? Biznes lubi spokój.

    • Meretycz

      A teraz zmusza?

    • Bękart Mroku

      Jeszcze nie.

    • Meretycz

      Ooo super… Pożyję nieco dłużej…

    • Bękart Mroku

      A czemu miałbyś nie pożyć. No chyba, że byś stanął z darmozjadami i bandytami. Ale to już Twój wybór.

    • Meretycz

      Za kim bym nie był to mógłbym zginąć. Baaa mógłbym nie być za nikim i również umrzeć. Na tym właśnie polegają wojny…. Ile Ty masz lat? 12? 14?

    • Bękart Mroku

      Pewne ryzyko zawsze istnieje. Ale może tak przeprowadzić działania aby zminimalizować straty po właściwej stronie. Lepiej ponieść ryzyko niż nakręcać spiralę socjalu. Bo i tak w końcu to p…e.

    • Meretycz

      A ja go nie mam zamiaru ponosić, bo Ty masz jakieś głupie pomysły. Chcesz umierać? To idź się zabij. Ale jak masz zamiar ryzykować życiem moim lub mojej rodziny w imię twojej durnej ideologii.

    • Bękart Mroku

      W imię nie utrzymywania pasożytów. Tylko. To nie ideologia. To podstawowa sprawiedliwość. Robisz masz nie to nie.

    • Meretycz

      Jak będziesz miał wypadek to rozumiem, że nie będziesz pasożytem tylko się zabijesz?

    • Bękart Mroku

      Dlaczego?

    • Meretycz

      Dużo oczekujesz od innych, ale ty jesteś ważny, co?

    • Bękart Mroku

      Nie. Wykupiłem ubezpieczenie i je opłacam. Więc mi się należy.
      Do pasożyta daleka droga.

    • Meretycz

      A jak nie będziesz miał kasy to nie idziesz na świadczenia socjalne tylko zabijasz siebie i swoją rodzinę.

    • Bękart Mroku

      Jak nie będę miał to będę się martwił.
      Na pewno nie usiądę i nie będę płakał, tylko coś zrobię.

    • Meretycz

      Ja chcę deklaracji. Inaczej wszystko co piszesz jest gówno warte.

    • Bękart Mroku

      A ja chcę wiedzieć czy dzielisz swoje czy cudze pieniądze.

    • Meretycz

      Rozumiem, że nie. W takim razie wszystko co piszesz jest gówno warte, bo sam byś korzystał a masz ból dupy o to, że inni korzystają.

    • Bękart Mroku

      W życiu różnie bywało, było i tak, że nie było na chleb. Nie wziąłem grosza od państwa. I nie mam zamiaru, mam swoją godność, dwie ręce i coś między uszami. Więc skoro ja mogę to mogą i inni.
      Ode mnie oczekujesz deklaracji sam unikając odpowiedzi czy masz moralne prawo dzielić kasę w budżecie.
      Dokładasz się do budżetu? Ile? Może dzielisz nie swoją kasę, a to jest bardzo proste i przyjemne. Nic nie tracisz a zyskujesz. Fajnie. Też chcę dostawać więcej od państwa niż daję. Każdy chce. Tylko kurde z czego to wtedy sfinansujemy?

    • Meretycz

      Dokładam się do budżetu a to ile to gówno cię obchodzi. Ja cię z twoich dochodów nie rozliczam więc wara od moich. To, że sobie uroiłeś w tym pustym łbie, że biorę zasiłki to twój problem, nie mój.

    • Bękart Mroku

      Ile jest bardzo ważne. Bo dokładając się 50 czy 100 pln nadal dzielisz pieniądze innych.

    • Meretycz

      Ja już mówiłem twoje urojenia – twój problem.

    • Bękart Mroku

      Widzę, że jednak edukacja powinna być dla wybranych. Nie każdy na nią zasługuje. Jesteś przykładem zmarnowanych pieniędzy na edukację. Szkoda.

    • Meretycz

      Ty to dowód na marnowanie pieniędzy w szpitalach. Powinni śmietniczkę po porodzie załatwić a nie łóżeczko.

    • Alot

      Jak rozumiem ten kto pracuje na etacie jest obywatelem i trzeba mu ulżyć w podatkach, a ten kto zarabia na nieruchomościach nie jest obywatelem i trzeba mu dokręcić śrubę?

    • borysses

      Ale wiesz ze w wielu krajach korporacja prawnie jest czlowiekiem?

    • Alot

      Ale wiesz, że osoba fizyczna może posiadać dużo cennych nieruchomości?

    • borysses

      Po co?

    • Adramel

      Jak to karać? Szansa płacenia podatku Ojczyźnie to kara? To zaszczyt. Każdy powinien być dumny że państwo pozwala mu płacić podatki i powinien być dumny że Ojczyzna pozwala mu więcej płacić niż większości.

    • Bękart Mroku

      Pozwala a zmusza to spora różnica.
      Ale dobre dobre. Na początku przeraziłem się, że Ty tak na poważnie ;-)

    • Adramel

      Jak najbardziej poważnie. Każdy tyle nawija o patriotyzmie ale gdy okazuje się że musi zapłacić swojej ojczyźnie jakieś pieniądze to nagle krzyk i płacz że gwałt się dzieje. Każdy by tylko zabijaj dla ojczyzny ale grosza jej nie da.

    • Bękart Mroku

      Bo ludzie nie chcą płacić na innych. Jak jest tak że pewna grupa tylko płaci a inna bierze to się dziwisz, że nie chcą płacić?

      Ty zapie…sz aby zarobić zedrą z Ciebie parę tyś. podatków. Mieszkanie sam sobie kupiłeś. I patrzysz na co idą podatki i widzisz:
      1. ktoś nie płaci podatków albo małe to dostanie mieszkanie od państwa sfinansowane z Twojej pracy
      2. masz to samo w państwowej służbie zdrowia mimo iż Ty ją finansujesz
      i tak dalej i tak dalej
      to powiedz mi po co płacić? Aby inni się paśli na Twojej krwawicy?

      Jak każdy ma tyle samo to taka sama składka albo bonusy wraz ze wzrostem podatku.
      Jak u każdego normalnego usługodawcy płacisz więcej masz więcej.

    • Adramel

      Dziwie się. Żyjemy w społeczeństwie, nikt nie jest samotną wyspą. Swoim dzieciom też mówisz: „ty pięcioletni gówniarzu, nie dostaniesz jedzenia idź i zarób!”?
      Jesteśmy odpowiedzialni nie tylko za własnego penisa, ale za całe społeczeństwo. Jak masz z tym problem, to załóż własne państwo Egoistan.
      Bredzisz z tym „paśli na Twojej krwawicy”. To że państwo mogło by finansować dochód gwarantowany nie ma nic w spólnego z „pasieniem”.

    • Bękart Mroku

      Dziecko to inwestycja. I moja decyzja aby mu dać. Jeśli zechce wspomóc kogoś to go wsppmoge. Na własnych warunkach.
      „To że państwo mogło by finansować dochód gwarantowany nie ma nic w spólnego z „pasieniem”.” To powiedz skąd państwo weźmie na to pieniądze? Jeśli od pracujących i da nie pracującym. To niepracujacy będą się paść na pracujących.

    • Adramel

      Dziecko to inwestycja, a ty jesteś inwestycją społeczeństwa. Społeczeństwo decyduje kogo wspomóc. Na własnych warunkach. Rozumiesz to?
      Z braniem pieniędzy to pytanie do ekonomistów. Ja bym zwiększył podatki na najwięcej zarabiających, lub wprowadził wymóg wydawania przynajmniej 50% zarobku w Polsce, obojętnie na co?
      Ale też w przyszłości ludzi zastąpią maszyny, sztuczna inteligencja zastąpi sporo pracowników administracji(także państwowej)wiec może z tego będzie kasa? Podatki na AI i roboty zastępujące ludzi?

    • Bękart Mroku

      Ja bym zwiększył podatki na najwięcej zarabiających, lub wprowadził wymóg wydawania przynajmniej 50% zarobku w Polsce, obojętnie na co?

      Czyli nadal chcesz zabierać innym a zapytałeś ich o zdanie?
      Tak z ciekawości ile płacisz podatków miesięcznie, tak chętnie dzielisz swoje czy czyjeś pieniądze?

      Społeczeństwo decyduje kogo wspomóc.

      A płacący wysokie podatki to nie społeczeństwo?
      Państwo to usługa, a podatki to abonament za nią. Czyli płacisz więcej masz więcej. Państwo powinno zapewniać tylko minimum usług których nie jesteś w stanie sobie sam zapewnić. Reszta płatna. Masz kasę korzystasz nie to nie. Chcesz komuś zafundować mieszkanie idź i mu kup ale nie zmuszaj mnie do tego. Ja wolę sobie coś kupić. Niech socjal robią fundacje i składają się na niego osoby chętne. Ale jakoś tak dziwnie się składa, że za rozdawaniem są osoby które nie dokładają. Więc jest tak że do koszyczka wkłada kto inny a kto inny wyciąga, chyba trochę nie fer.
      To teraz taka przypowiastka ;-)

      Wchodzisz do cukierni. Tam jest już 5 ludzi. Zaczepiają Cię, że chcą kupić ciastka pakowane po 1kg, w cenie 100 pln za kg. Ale mają tylko po 10 pln więc oczekują, że się dołożysz bo wygląda, że masz. Jak się nie dołożysz to grożą, że Cię pobiją. Chcąc nie chcą dokładasz się 50 pln i kupujecie ciastka. Ciastka są smaczne i lubisz je więc nie koniecznie martwisz się, że przymusowo wejdziesz w posiadanie 500g ciastek. Ale gdy dochodzi do podziały reszta stwierdza, że skoro miałeś 50 pln a oni tylko po 10 to jesteś bogaty więc podział będzie taki, że oni wezmą po 195 gram a tobie przypadnie 25 gram, bo możesz sobie kupić skoro jesteś taki bogaty. Nie czułbyś się okradziony? Za te pieniądze mógłbyś kupić coś innego na przykład zabawkę dla dziecka, lub sobie. Twoje pieniądze i Ty decydujesz.
      I tak mniej więcej działa społeczeństwo teraz.
      A zobacz jak by sytuacja się zmieniła zmieniając jeden szczegół. Wchodzisz do cukierni i słyszysz rozmowę 5 osób, że brakuje im 50 pln do ciastek. Masz dobry humor i wolne 50 pln więc dajesz im pieniądze i życzysz smacznego.
      Oni zadowoleni i Ty.

    • Krzysztof D

      500+ nie obejmuje wszystkich obywateli i przez to wpływa jedynie na niektóre segmenty gospodarki.
      I tak wyobrażam sobie że jak Kaczyński nie uzyska porządnego wyniku sondażowego przed najbliższymi wyborami samorządowymi może zacząć straszyć że jednak nie stać nas na 500+ ( obrazowo?)
      * Stawka godzinowa jest a jak ktoś zarabia powyżej to pracodawca ma z czego ciąć.
      ** Globalnie działa prawo popytu i podaży. Jak wzrasta popyt na dobro to równocześnie wzrasta jego cena. Jak producent widzi że ludzie mają za co kupić to podwyższa ceny.
      *** Dobra luksusowe racja i te z telemarketu. Znajdzie się więcej takich co kupią i więcej takich co to wyprodukują
      A dodrukowywać pieniądza nie trzeba,wystarczy sfinansować całą zabawę długiem, natomiast to że będzie się szukać środków na spłatę zobowiązań szukając w portfelach najbogatszych to prawdopodobne. Na miejscu takiego bogacza jakbym tylko usłyszał plotki o wprowadzeniu dochodu gwarantowanego zwijał bym biznes i przenosił go do innego kraju.
      Żaden socjalista nie będzie mnie okradał.

      Atlas zbuntowany Ayn Rand

    • Adramel

      „500+ nie obejmuje wszystkich obywateli ” dlatego jest tylko zalążkiem dochodu gwarantowanego. Tu też kasa idzie za samo „mienie” wiecej niż jednego dziecka.
      Masz bujną wyobraźnię. PO już wcześniej obiecała pinset+ na KAŻDE dziecko, wiec do razu by podchwyciła pomysł NaczelnikaPaństwa.
      „Globalnie działa prawo popytu i podaży”
      Brawa JanuszuEkonomi. Jakie te płaskie TV są drogie. Każdy chce taki mieć więc ceny poszybowały do góry;))) LOL! Jak producent widzi że ludzie mają za co kupić to PRODUCENCI(bo na świecie jest zawsze więcej niż JEDEN producent danego dobra czy usługi) obniża ceny i zwiększa sprzedaż bo więcej zarobi.
      To o czym piszesz ma zastosowania do dóbr których ilość jest ograniczona np do złota.
      „Na miejscu takiego bogacza”
      Pozostaje mieć nadzieje że takich zdrajców ojczyzny i Januszy Biznasu jest mało. Może jednak przeważą ludzie odpowiedzialni?

    • Krzysztof D

      Co do pierwszego. PO i PIS poparciem idei świadczeń na dzieci udowodniły że nie są partiami prawicowymi tylko socjalistycznymi i z tym się zgodzę.
      Dwa. Nadrabianie niższej marży większą produkcją (płaskie tv) to ślepa uliczka, przynajmniej dla producenta.
      Jak coś jest tanie i masowe to jest tandetne, jak jest tanie i masowe a jednak trzyma jakość to wymaga drenowania zasobów ludzkich. Chodzi mi o liczbie samobójców w chińskich fabrykach firmy Foxconn.
      Jakość trzymają i ceny konkurencyjne a ludzie nerwowo nie wytrzymują.
      Dużo, tanio, dobra jakość, toć przez szanownego kolegę przemawia krwawy kapitalista (co najmniej)
      Poza tym gonitwa na zbijanie cen do minimum redukuje bufor finansowy przedsiębiorstw, jak nie ma się zapasów środków finansowych to każde wahnięcie koniunktury, nawet promilowe może zmieść przedsiębiorstwo z rynku.

      A moja ukochana ojczyzna była by rajem dla przedsiębiorczych obywateli gdyby nie skomplikowane i wysokie podatki finansujące próżniaków i obiboków.

      Stać nas by wtedy było na liczne rodziny bez 500+ i innych socjalistycznych wynalazków.
      Miłego dnia życzę.

    • Konrad Murawski

      łatwiej się wydaje darowane pieniądza, ale gdy człowiek wie, że za tą stówę pracował tyle a tyle godzin inaczej na nią patrzy

    • Marcin Laskowski

      No prezesi banków pracują 500h na dobę i to minimalnie.

    • glupijestem

      Jak nie zaglosuja na partie ktora przegra wybory to ta partia zatrzyma program ? xD jakim cudem, gdy juz straci wladze…

    • Krzysztof D

      Polska : Wybory parlamentarne są po samorządowych. (Jak nie uda się kaczorkowi przejąć samorządów to może uznać że 500+ nie spełniło swoich założeń znaczy nie stworzyło mu elektoratu i zagrozi wstrzymaniem świadczeń. ( To na naszym podwórku)
      A co do innych społeczeństw. Rządy mogą organizować referenda, sondażownie co jakiś czas mogą sprawdzać poparcie wobec sprawującej władzę partii. ” jak na nas nie zagłosują ” tyczy się poparcia.
      Poza tym sądzisz że następny rząd w razie porażki swoich poprzedników utrzyma program socjalny taki jak gwarantowany dochód?

    • Rafał Małek

      Może próbować zatrudnić za niższą stawkę, ale z drugiej strony, jeśli ktoś ma zagwarantowany byt, to nie będzie się godził na byle jaką pracę za byle jakie pieniądze, pod byle jakimi warunkami.
      Właśnie dlatego bogacze są przeciwni dochodowi gwarantowanemu. Nie będzie mas biedoty przymuszonej podejmować jakąkolwiek pracę na dowolnych warunkach. Ale jak jest za dużo biedoty, to też jest ryzyko, że biedota w końcu wyrżnie bogaczy i odbierze im majątki. Na tym polega starcie zwolenników i przeciwników dochodu gwarantowanego, przynajmniej jeśli chodzi o osoby decyzyjne na tym świecie, opinia rzesz ludzkich nikogo z nich nie obchodzi.

    • Krzysztof D

      Tyle tylko że pomysł dochodu gwarantowanego chce się wprowadzić na wzór zasiłków.
      A ja jeśli miałbym się podpisać pod taką inicjatywą musiało by to wyglądać tak:
      * „dochód” na kształt dywidendy z obligacji państwowych.
      * Przyznaje się każdemu obywatelowi pule obligacji których nie może zbyć.
      * dochód z dywidendy nie podlega opodatkowaniu, egzekucji komorniczej, itp
      * państwo i jego organa nie wnikają w to na co obywatel spożytkuje środki.

      Że to ma być przywilej posiadania obywatelstwa. Tak jak w przedchrześcijańskim Rzymie, czy w starożytnych Atenach. Obywatel nie pracował, bo na niego robili inni.
      Ale dopiero takie coś przejdzie jak większość prac będą za nas wykonywać maszyny, znaczy pomysł na rok 2100.
      Bo jak któremuś politykowi zamarzy się że imigranci mogli by wypracowywać i finansować dochód gwarantowany dla tych co już mają obywatelstwo, to już widzę jak się to skończy.

      Jak wprowadzi się wcześniej padniemy jak zblazowani Rzymianie co nie zauważyli że nie ma komy bronić granic.
      (armia zdominowana nie przez rodowitych Rzymian a przez ludzi z prowincji chcących służbą zasłużyć na obywatelstwo). Barbarzyńcy na rubieżach zachłannym okiem patrzący na „dobrobyt” sielsko żyjących obywateli. Bunty niewolników na wzór Spartakusa.
      I klasa próżniacza której zaczyna fiksować pod kopułką z nic nie robienia.

  • Rybczyk Łukasz

    Rozmawiałem z znajomymi Finami o tym jak to wygląda u nich. Celem wprowadzenia – na razie testowo – dochodu gwarantowanego jest … zachęta by ludzie podejmowali pracę. Jak to możliwe? Otóż w Finlandii jest tak dużo różnego rodzaju zasiłków – dla bezrobotnych, na dzieci, na mieszkanie, na naukę itd., że ludzie mogą brać zasiłki, nie chodzić do pracy i spokojnie żyć. Gdyby chcieli pracować, np. na pół etatu to większość z tych zasiłków stracą, dlatego po prostu nie opłaca im się iść do pracy. Ideą dochodu gwarantowanego jest jego wypłata niezależnie czy pracujesz czy nie, więc według Finów duża część ludzi, wróci na rynek pracy, np. w niepełnym wymiarze. Na razie jednak na wylosowanych 1000 osób większość odmówiła wzięcia dochodu gwarantowanego :)

    • „Na razie jednak na wylosowanych 1000 osób większość odmówiła wzięcia dochodu gwarantowanego”

      O tym nie słyszałem. Ciekawe…

    • borysses

      W UK tez jest to normalne. Socjal zapewni mieszkanie, zarcie i spokojne zycie. A podjecie pracy w porownaniu zsocjalem daje ochlapy i wiecej stresu.

    • Alot

      Piszesz oczywiście o ludziach z nizin społecznych, mentalnych, intelektualnych i produkcyjnych.
      Bo każdy inny idzie do pracy, by zarobić znacznie więcej niż mógłby dostać w zasiłkach.

    • borysses

      Nie tylko. Ktos kto ma councilowskie mieszkanie, dodatek na dzieci, refundowane przedszkole i jeszcze zasilek musialby zarabiac ponad 3k zeby oplacalo mu sie zaczac pracowac.

    • Alot

      To teraz zastanów się, kto, mając wykształcenie, wiedzę i kwalifikacje, zarabia mniej niż 3k.
      Nikt, prawda?

      Wracamy więc do konkretu – za zasiłkami optują ludzie, którzy nie byliby w stanie zarobić, bo nie mają chęci, kwalifikacji, wiedzy, doświadczenia czyli ludzie ograniczeni mentalnie i intelektualnie.

      Nie ma w tym nic złego, w końcu nie każdy musi mieć maturę.
      Ale też system nie może gratyfikować lenia i cwaniaka kwotą dającą komfort, jeśli już musi, może i powinien dać tyle, żeby dało się trwać.
      Ma zachęcać do aktywności zawodowej!!!

    • borysses

      Nie, nie jest to prawda.

      Srednia w UK – 27k przed opodatkowaniem. Srednia po usunieciu 10% najlepiej zarabiajacych to juz tylko 13k.

      Ale nawet w top 10% jest ogromna roznica bo top 1% zarabia ponad 1mln funtow podczas gdy reszta z top 10% okolo 70k.

      Powtorze, 90% mieszkancow UK ma srednia w okolicach 1k miesiecznie.

    • lol

      tak jak w DE xD: bodajze do 13 roku zycia dzieciaki maja zapewnione lekarstwa, jakiestam przybory do szkoly [ksiazki ?], placa podatek koscielny dzieki ktoremu maja tansze/za darmo komunie/sluby etc.
      o kasie z socjala to juz nawet nie wspomne – zobaczcie co mowia te brudasy z afryki „chcemy socjal socjal socjal !!!”

    • Rybczyk Łukasz

      Finowie to naprawdę rozsądny naród i jak się słucha ich uzasadnienia to może mieć to sens. Oni patrzą np. na to jak będzie wyglądał ich rynek pracy za 20 lat, gdzie dużą cześć prostych prac przejmie automatyka. Spodziewają się, że będzie więcej pracy na niepełny etat, dla dobrze wykształconych itd. Stąd te eksperymenty. Patrząc obiektywnie jeśli udałoby się zastąpić kilkanaście zasiłków, których wypłata i kontrola kosztuje olbrzymie pieniądze, jednym, prostym dodatkiem – dochód gwarantowany, to może to mieć jak najbardziej sens.

    • Bękart Mroku

      Rozsądne by było likwidowanie zasiłków ale dobra i optymalizacja kosztów.
      Ich kasa ich problem.

    • Rybczyk Łukasz

      W społeczeństwa przyzwyczajonych do socjalu, jak Finlandia czy Szwecja takie rozsądne rozwiązanie może być niemożliwe do wprowadzenia. A przynajmniej nie w jednym kroku. Dlatego dochód gwarantowany, który wydaje się absurdalnym pomysłem, w połączeniu z likwidacją zasiłków może być ok.

    • Bękart Mroku

      Sumarycznie faktycznie może im taniej wyjść. Ciekawe ile rdzennych Finów czy Szwedów siedzi patologicznie na zasiłkach. Masz może takie dane? Bo sądzę, że większość zasiłkowców to imigracja. Ale tam jest inna mentalność.

    • Meretycz

      Dlaczego? Liczy się efekt a nie jakaś bzdurna ideologia przecież.

    • Bękart Mroku

      Rozwiń myśl.

    • Meretycz

      Jeśli pomysł fiński się sprawdzi, to znaczy że przyniesie zamierzony efekt, a Twoje zmiany byłyby tylko szkodliwe.

    • Bękart Mroku

      Zabranie socjalu byłoby szkodliwe?

    • Meretycz

      Oczywiście, że tak: spadek PKB, wzrost przestępczości, obniżenie stawek za pracę, wzrost usług niedozwolonych.

    • Bękart Mroku

      Obniżenie stawek za pracę jest dobre akurat :-)
      Może zamiast się opierda….ć na socjalu do roboty by się wzięli.
      Co to są usługi niezadowolone?

    • Meretycz

      Przeczytaj jeszcze raz to zdanie. Swoją drogą czekam na jakąś odpowiedź dotyczącą rzeczy, które wymieniłem a nie puste hasła o pracy.

    • Bękart Mroku

      spadek PKB możliwy, ale akceptowalny koszt pozbycia się żyjących na krzywy ryj.
      wzrost przestępczości – policja i solidne kary, na przykład klasyka obcięcie ręki za kradzież
      obniżenie stawek za pracę – dobre, niższe ceny. Z drugiej strony dlaczego miałyby spaść stawki za pracę? Może w niektórych zawodach.
      wzrost usług niedozwolonych – znaczy się, że nie zadowoleni by świadczyli więcej usług czy co?

    • Meretycz

      Akceptowalny przez kogo? Odcinanie rąk – to na pewno sprawi, że ludzie się położą i zechcą umierać z głodu…. Nie. Jak będą się bali odcięcia ręki to ofierze odetną głowę. Nie ma świadków, nie ma problemu. Możesz mi wyjaśnić co „niedozwolone” czyli nielegalne działania mają wspólnego z zadowoleniem? Bo próbujesz być zabawny, ale raczej śmieszny teraz jesteś.

    • Bękart Mroku

      Mój błąd, wielokrotnie przeczytałem niezadowolonych nie niedozwolonych. Chyba czas odpocząć na dziś.
      Przepraszam.
      No to doinwestować policję. Wykrywalność i skuteczna kara. Zobacz NY, jak zaczęli karać za wszystko i bez litości to i drastyczne przestępstwa spadły.

    • Meretycz

      W NY ludzie nie umierają z głodu. A nagłe zabranie świadczeń w takich krajach jak Finlandia do tego by doprowadziło. To by się mogło nawet wojną domową skończyć.

    • Bękart Mroku

      Od tego są resorty siłowe aby spacyfikować bandytów.

    • Meretycz

      Człowiek walczący o życie to nie bandyta. To coś znacznie gorszego dla wszystkich, którzy stoją mu na drodze.

    • Bękart Mroku

      Jeśli łamie prawo to bandyta. Może się wziąć do pracy.

    • Meretycz

      Bandytę łatwo przepędzić bo jemu zależy na zysku. Jeśli ktoś walczy o życie to po prostu cię zabije. Może zainteresuj się genezą tych wszystkich wojen domowych zamiast powtarzać ultraprawicowe bzdury?

    • Bękart Mroku

      Więc znaczy się, że służby porządkowe lub ja powinienem go szybciej zabić.
      Sugerujesz, że jak kradnie dla przeżycia to jest inna kradzież niż dla zysku? To samo tylko inny zysk.

    • Meretycz

      Tak inna. Znacznie bardziej niebezpieczna dla okradanego. No ale T chcesz żyć w piekle z wojną domową. Czemu? Nie wiem. Ale jedź sobie do jakiejś Syrii czy na Ukrainę a nie walczysz o to, aby to było w Polsce. Bo ja nie twierdzę, że pomysły same w sobie są złe. Po prostu jestem świadomy ich konsekwencji.

    • Bękart Mroku

      Ale wojna domowa nie musi trwać długo. Miesiąc dwa i po sprawie. Tylko wojsko musi działać sprawnie. Wypalić do gołej ziemi skoro nie da się inaczej.
      W Polsce nie musi tak być, wystarczy, że ludzie zrozumieją, że nie da się żyć na czyjś koszt. Że trzeba się ogarnąć i ruszyć 4 litery. Ale klimat jest taki, że się ludziom mówi, że im się należy bo są. A zabierzemy tym złym zarabiającym bo to źli ludzie.
      Rodzi taka kobieta niepełnosprawne dziecko mając wyniki, że będzie chore i wyciąga rękę do państwa aby ją i to dziecko utrzymywało. To jak ma być dobrze?

    • Meretycz

      Wiesz co? Idź się zabij. Tak będzie najlepiej.

    • Bękart Mroku

      Może jeszcze się przydam do czegoś. Może kiedyś partię założę i zrobię porządek ? A może nie. Kto to wie.

    • Meretycz

      Nie, nie przydasz się. Jesteś socjopatą, który uważa że ludzie powinni umierać w imię twojej ideologii.

    • Bękart Mroku

      No wypraszam sobie.
      Zaraz umierać, po prostu żyć za swoje lub za kasę socjalistów. Nie za moją. Delikatna różnica.
      Sam w sumie może i czasem bym pomógł młodej samotnej matce jakby była milusia ;-) Więc do socjopaty mi daleko.

    • Meretycz

      Powiedział koleś, który jeździ po drogach wybudowanych za MOJE pieniądze.

    • Bękart Mroku

      Za moje również.

    • Meretycz

      Ale ja nie mam samochodu SOCJALISTO!

    • Bękart Mroku

      Ale rozumiem, że lewitujesz? Towary które kupujesz teleportujesz?
      Nie, czyli jednak korzystasz z dróg.

    • Meretycz

      Ale to nie ja dostaję drgawek, że pieniądze z moich podatków idą na cudze potrzeby. Natomiast Ty narzekasz i bezwstydnie korzystasz z MOICH dróg.

    • Bękart Mroku

      Mylisz infrastrukturę niezbędną do funkcjonowania państwa z socjalem.
      Drogi są potrzebne każdemu czy bezpośrednio czy bezpośrednio.
      A to czy pan menel ma mieszkanie socjalne jest potrzebne tylko jemu. Socjal jest niesprawiedliwą redystrybucją czyjejś pracy a infrastruktura jest inwestycją w państwo. Dwie różne sprawy.

    • Meretycz

      Hahahaha! Wszystko to z czego ty korzystasz jest „niezbędne do funkcjonowania państwa” a to z czego nie to „podły socjalizm”…. Bardzo wygodne, jeszcze bardziej żałosne.

    • Bękart Mroku

      No jak nie rozróżniasz infrastruktury (czegoś co jest dla wszystkich) od socjalu (czegoś co jest dla wybranych) to chyba nie mamy o czym gadać. Chcesz utrzymywać pasożyty rób to ze swojej kieszeni nie z mojej. Tylko tyle. Niech socjali finansują socjaliści. Zobaczymy ile go wtedy będzie.

    • Meretycz

      Skończ…

    • Bękart Mroku

      Bo? Czemu chcesz mnie zmuszać do utrzymywania pasożytów?
      Ile płacisz podatków? Czemu tak chętni do socjali są Ci co nie płacą za to?

    • Meretycz

      Masz dzieci? Uczą się w publicznej szkole? Dlaczego te pasożyty uczą się za moje pieniądze?

    • Bękart Mroku

      W prywatnej. Pudło.
      A szkoły nie powinne być opłacane z budżetu. Tylko każdy sobie. Stać Cię posyłasz dzieci do szkoły nie. To na koszt państwa klasy 1-3. Aby czytać umiały.

    • Meretycz

      Aby bogaci byli bogaci a biedni biedni. Na prawdę jeśli kiedyś spełniają się twoje marzenia to chciałbym abyś skończył na dnie.

    • Bękart Mroku

      Dna są po to aby się od nich odbijać.
      Nikt nie broni Ci skorzystać, zawsze możesz zapłacić.
      I to jest piękne. Pracujesz masz. Nie to nie. Ale nikt Ci nie broni zacząć i mieć.

    • Meretycz

      Ty bronisz.

    • Bękart Mroku

      Jak? Ma kasę korzysta. Każdy płacący na równych prawach.

    • Meretycz

      Ktoś się urodził się biednej rodzinie. Jak ma się dorobić skoro imię tylko pisać i czytać? Myśl, to nie boli!

    • Bękart Mroku

      Sam sobie odpowiedziałeś. Myśleć, to nie boli.
      Umiesz czytać możesz zdobyć dowolną wiedzę.
      Zapewne wtedy powstaną programy stypendialne dla wyławiania talentów. + może jakieś socjalne jeśli ludzie zechcą się zrzucić.

      Nikt nie blokuje możliwości.
      To nie moja wina, że ktoś się urodził w biednej rodzinie. I ja z tym nie mam problemu. Ale skoro Ty masz. To wyjmij z kieszeni swoje pieniądze i daj jakiemuś dziecku na edukację. Ale zaraz jak wyjmiesz ze swojej to będziesz miał mniej, a to źle. Więc lepiej wyjąć z czyjejś i dać. No ja rozumiem. Fajnie się daje komuś cudzą kasę.

    • Meretycz

      Tak, tak, cudzą… Bo ja podatków przecież nie płacę… A to o samodzielnym zdobywaniu wiedzy – pierdolenie.

    • Bękart Mroku

      Pytanie ile tych podatków. Bo płacąc 50 pln miesięcznie nie rość sobie prawa do decydowania jak są wydawane tego co płaci 5000 miesięcznie. Tylko o tym mówię. Nie ważny jest fakt płacenia podatków a kwota. To ona decyduje.
      Nigdy nic się sam nie nauczyłeś? Człowiek całe życie się uczy. Kto nie idzie do przodu ten się cofa.
      Poza tym wspomniałem chyba o stypendiach ?

    • Meretycz

      Możesz wspomnieć też o boskiej pomocy. Mnie interesują konkrety. A co do roszczenia sobie prawa… Przeceniasz mnie. Piszesz tak jakbym to ja decydował kto ile płaci i na co idą pieniądze. Pewnie będzie to dla ciebie szok, ale nie jestem żadną szarą eminencją. Ja jestem tylko skromnym producentem, któremu na rękę jest życie we względnie bogatym społeczeństwie, bo dzięki temu moje towary trafiają do większej ilości osób. Swoją drogą masz patologiczne wręcz zainteresowanie tym ile zarabiam i co robię ze swoimi pieniędzmi. Jako wolnorynkowiec powinieneś wyznawać zasadę: „cudze pieniądze nie moja sprawa” zamiast na lewacką modłę rozliczać wszystkich dookoła.

    • W DE zarobisz więcej niż 1000 euro mając pracę wiec się opłaca pracować niż brać 1000 euro
      Żona ma 12 euro netto a ja 17,50 euro netto za godzinę w firmie szwagra .

    • nom

      1000/miesiac to dostaje moj znajomy od klientow POLSKICH za to ze ich szybko obsluzy
      maja taki sklepik w hamburgu z czesciami samochodowymi

    • Twój znajomy jest tak wiarygodny jak ty , więc poucz się do szkoły i odrób lekcje ze znajomym
      Buhahaha

    • hmm

      mialo byc 8000

      In Finland, the government is considering a trial to give basic income to about 8,000 people from low-income groups.

    • Rybczyk Łukasz

      NIe pamiętam dokładnie, wydawało mi się, że na razie 1000 osób losowali. Najważniejsze dla mnie, że Finowie mają na ten program sensowną argumentację. Czy się im uda nie wiem, ale będę na pewno obserwował.

  • borysses

    Zmieni niewiele skoro najbardziej elementarna potrzeba ludzka jaka jest dach nad głową jest niemożliwa do zaspokojenia bez zakladania sobie stryczka w postaci kredytu. I dotyczy to zdecydowanej wiekszosci ludzi.

    Osobiscie wolalbym zamiast dostawania 1000 ojro miec o 1000 ojro nizszy podatek tylko takie wyjscie nie bedzie zbyt dobre dla tych nieposiadajacych zadnego dochodu. Tu pojawia sie kwestia zawodowych pochlaniaczy socjalu. W wielu bogatych krajach sa cale dzielnice ludzi od pokolen nieskalanych zadna praca. Zyja na socjalu i w ramach rozwoju glownie ogladaja tv. Tylko ze nie jest to wina socjalu skoro sa tony dzieci bogatych rodzicow ktore tez nie przepracowaly sekundy a jednak jakis poziom soba reprezentuja, ale to dzieki dostepowi do edukacji oraz znajomosci rodzicow i znajomosci nabytych na uczelniach itd.

    • aPoCoMiLogin

      Obniżenie podatku wydaje się znacznie lepszym pomysłem, niż pobieranie podatku, aby później go dać w ramach dochodu gwarantowanego.

      I tak, racja, ktoś kto mentalnie będzie dążyć do nic nie robienia, to żadne gwarantowane dochody niczego nie zmienią.

  • Bękart Mroku

    Ta produkujmy kolejne rzesze nierobów. Ciekawe kto za to zapłaci.

    • lekarz

      a ten dochod zapewnia nic nie robienie ? wez stoperan

    • Bękart Mroku

      To popatrz co się teraz dzieje w Polsce. Ilu patoli żyje na koszt państwa. Aby starczyło na chleb i tanie wino i nie wezmą się do roboty. Zobacz jak 500+ wpłynęło na chęć ludzi do pracy.

  • Adramel

    W StarTreku to działało. Tam pracował ten kto chciał a Federacja zapewniała każdemu godziwe życie.

    • Bękart Mroku

      Ale oni mieli replikatory, każdy mógł sobie zreplikować prawie dowolną rzecz.

    • borysses

      Czyli nie mieli praw autorskich i patentow ;)

    • Bękart Mroku

      Było to konsekwencją braku wynagrodzenia i pracy zarobkowej jako takiej. Po co prawa autorskie jak nic nie dostaniesz za to?
      Chyba nie jesteśmy gotowi na to mentalnie.
      O ile dobrze pamiętam Star Treka to ziemia dołączyła do federacji po wielkiej wojnie. Po takim czymś łatwiej o zmiany ustrojowo-gospodarcze.

    • borysses

      USSR wygral Zimna Wojne i w koncu na Ziemi i okolicach zapanowal prawdziwy komunizm.

  • Neliel

    Tysiąc euro? Nic nie robię do końca życia.

  • DonEladio

    Według mnie ten test jest niemiarodajny i zafałszuje wnioski, bo ci ludzie wiedzą, że im się to odbiorze, to jest dla nich rok dodatkowego tysiaka miesięcznie i wyłącznie w takiej kategorii to traktują, na serio można to przetestować wyłącznie gdy to się stanie faktem. Wtedy będzie dopiero wiadomo czy to wypali czy nie.

  • Obserwator_911

    „Co byś zrobił, gdybyś co miesiąc otrzymywał pieniądze na życie, tzw. przychód gwarantowany? Gdyby nie istniał problem zdobycia środków na podstawowe zakupy, czynsz, spłatę kredytu.” Nic. Natomiast 99% społeczeństwa przestało by pracować, przez co wzrósłby popyt na pracowników oraz ich wypłaty, a kontrast między bogatymi i biednymi stałby się jeszcze większy. A na koniec upadek państwa, bo kasa nie bierze się z powietrza.

  • Konrad Murawski

    Byli w przeszłości bogaci to mogli wtedy eksperymentować. Teraz trochę za późno. Wszyscy ci emigranci przyjęci przez Merkel za dużo kosztują. Np. niemiecka służba zdrowia nie wyrabia się, nie mówiąc już o szkołach, czy policji.

    Ale pomyślmy logicznie, skąd rząd może mieć pieniądze na ten „gwarantowany dochód”? Z podatków. Jeżeli coraz więcej osób postanowi zamiast pracować pobierać ten dochód to będzie coraz mniej ludzi płacących podatki, a coraz więcej pobierających. To typowa piramida finansowa, która musi się skończyć krachem finansowym i zadłużeniem budżetu.

  • szcz
  • duoboy

    W Szwecji taki system działa „od zawsze”, zwie się socjalem i OGROMNA liczba osób wybiera taki sposób na swoją egzystencję. Czy stoisz, czy leżysz państwo płaci ci wszystkie rachunki, a oprócz tego dostajesz ok. 1500 zł/miesiąc.

    • asd

      zaden problem skoro ta kasa w 100% wraca do budzetu

  • Paweł K

    Pomysł jest dostosowany do przyszłościowej gospodarki i wydaje się w tym momencie, że nie ma przed nim odwrotu. Wraz z wprowadzeniem robotów, kapitalizm jaki dzisiaj znamy będzie musiał ustąpić miejsca czemuś innemu. Być może dzisiaj to nazwiemy komunizmem itp. Ale faktem jest, że zmiany są nieuniknione. Kapitalizm nie jest systemem danym raz na zawsze do końca istnienia ludzkości. Krytykanci ze swoimi argumentami się mylą. Kiedyś zapewne nie będzie takich pojęć jak inflacja, pracodawca itp. Pomyślcie kreatywnie. Kapitalizm działał/ na razie działa bo jak ktoś nie miał kapitału to mógł sprzedawać swoją pracę na wolnym rynku. W erze powszechnej robotyzacji większość ludzkości będzie pozbawiona możliwości świadczenia pracy za pieniądze. Stąd DG jest konieczny. Bo chyba nikt sobie nie wyobraża, że kilka osób na świecie będzie właścicielami robotów a reszta umrze z głodu na ulicy? Zresztą fabrykanci nie mieli by komu sprzedawać swoich wyrobów. Niewątpliwie jakaś rewolucja w systemie będzie. Nie wiemy jeszcze dokładnie w którą stronę pójdzie.
    Ja osobiście bardzo chętnie przyjmę taką rentę, ponieważ uważam, że mogę się świetnie realizować życiowo poza pracą zarobkową :)

    • Meretycz

      Oczywiście, że będzie praca. W sektorze usług, często usług bzdurnych, ale będzie. Będą tworzone prace pozorne i tyle. Oczywiście kiedyś i one mogą zniknąć, ale nie przez roboty.

  • Alot

    Jeśli płacicie ludziom za to, że nie pracują, a każecie im płacić podatki gdy pracują, nie dziwcie się, że macie bezrobocie.
    Milton Friedman

    • Korwin w jednym ze swoich pomysłów jak pozbyć się emigrantów Islamistów z UE to skończyć im dawać socjalne za nic to wrócą szybko do siebie i skończy się Kalifat w UE
      Świetny pomysł i jestem sercem za takim rozwiązaniem w UE :)

    • haha

      ja bym zaczal im serwowac tylko świnke jako zarcie to szybko stad wypieprza xD kwi kwi

    • Nie należy im dawać socjalnego i pomagać aby się panoszyli

    • borysses

      Ten sam Friedman ktory postulowal dochod gwarantowny / ujemny podatek dla najmniej zarabiajacych.

    • hmm

      nie widze logiki ?

      dochod gwarantowany zabrania pracowac ? czy tez zapewnia tyle kasy ze juz nie trzeba pracowac ?

    • borysses

      Nie, zareagowalem na klasyczny korwinistyczny komentarz bez swiadomosci ze Milton sam byl „lewakiem”. Oslo czy gdzies napisalem ze dochod gwarantowany zabrania pracowac?

  • hahaha

    Jestem za – jezeli zabiora kase tym bogatym ktorzy moga pieniedzmi palic w piecu, z nudow

  • doogopis

    We Francji jest takie cuś. Ponad 400 ojro zasiłku,za mieszkanie praktycznie 30ojro płace,full ubezpieczenie za darmo. No można tak żyć.
    Za 2 dzieci płacą do trzeciego roku,za 3 lub więcej do 18. To ile dzieci zrobi taki nałogowy zasiłkowiec? Czy to nie kreuje patologii? Ludzie naklepią dzieci bo kasa im wpada a potem dzieci żyją wvtakiej półbiedzie bo starym sie nie chce do roboty iść. I wcale nie jest tak że to spowoduje że ludzie przestaną pracować itp. Tu wiekszość nievwie nawet ile taki zasiłek wynosi. Ja sam wole czasami porobić,bo jednak kapusta sie przydaje.
    Moim zdaniem kazde państwo powinno zapewniać obowiazkowy dach nad głową i minimum na przeżycie godnie.Skoro nie są w stanie zapewnić pracy dla każdego.W końcu mamy do tego prawo.Ale wy daliście se wmówić że byliście kiedyś małpami,że powstaliście z niczego przypadkiem gdzies w du.ie kosmosu. Bo inaczej do tego wszystkiego mielibyśmy prawo.A tak żyjemy od pierwszego do pierwszego,biedując. Jedząc nie to co chcemy tylko to na co nas stać,w wielu przypadkach nie na wiele. Teraz wiecie po co nas okłamują.

    • Slevin

      „Jeśli płacicie ludziom za to, że nie pracują, a każecie im płacić podatki gdy pracują, nie dziwcie się, że macie bezrobocie.” – Milton Friedman (amerykański ekonomista, laureat Nagrody Nobla z ekonomii.) I ja się z tym zgadzam. Oczywiście miejsc pracy powinno być więcej, ale jeśli w Twojej okolicy nie ma pracy to migruj tam gdzie ona jest np Poznań, stopa bezrobocia 1,9%. Rozumiem pomóc komuś kto zmienia pracę lub został zwolniony, te 3 miesiące zasiłku (a nawet w kilku innych przypadkach).

    • doogopis

      W Europie brakuje miejsc pracy bo fabryki przeniesiono w inną część świata.
      Mieszkam we Francji,tu fabryk już praktycznie nie ma! Wszystkie fabryki w okolicy zlikwidowane. To gdzie zwykli robole mają pracować? To jest powód bezrobocia w Europie.
      Marzy mi sie społeczeństwo zachowawcz a nie jak teeaz marnotrawcze, gszie wszystko opirra sie na cyklicznym kupowaniu,a towary są niskiej jakości i psują sie szybko.
      Jak pisałem państwo powinno zapewnieć sach i minimum na przeżycie dla każdego. Gadanie że wszyscy bedą siedzieć na dupie to błędne myślenie,moim zdaniem. Każdemspołeczeństwo zorganizowane wymaga pracy każdej jednostki. Jednak ludzie wtedy by pracowali dla własnego dobra nie dla zarobku. Dziś nawet jak coś jest dobre a nikt na tym nie zarobi to nie ma szansy powstać.
      Jak energia czysta! Chciałbym by było rak że mamy pomysł i surowce,budujemy! I tyle. A dziś dobra są nierówno dzielone,1% pławi sie w bogactwie niczym na to nie zasługując,a reszta żyje od pierwszego do pierwszego.
      To właśnie ten system kreuje lenistwo. I myślenie że komuś sie płaci za darmo. Nikomu sie nie płaci za darmo,tylko zapewnia sie minimum by godnie przeżyć. Ale system jest tak upośledzony że część wykorzystuje to do nic nie robienia,bo państwo nie ma nad tym kontroli.
      Moim zdaniem to możliwe,tylko ludzie muszą chcieć.

    • Bękart Mroku

      A jak myślisz czemu przeniesiono fabryki z Francji? Przez zbyt rozbuchane żądania socjalne. Kto mądry otwiera fabrykę w kracu gdzie nie znasz dnia ani godziny strajku?
      Mówisz by pracowali, to czemu są całe dzielnice żyjących z socjalu i nawet nie myślące o pracy?

    • doogopis

      Gdyby ta cała masa zasiłkowców nagle zachciała mieć prace to państwo by sie osrało,dlatego pozwalają na taki zasiłkowy styl zycia i oni go kreują,ludzie poprostu z tego korzystają. Okazja czyni zlodziejem,państwo nijakbtego nie kontroluje.
      A dzisiejsze warunki pracy są takie że pracujący ma niewiele więcej jak ten na zasiłku! Jak pytam czy to wina państwa czy tych ludzi na zasiłku?
      Ale państwo nie może poprawić sytuacji bo i tak nie mają pracy dla wszystkich,a i każdy by chciał dobrze zarabiać. Godnie żyć.
      Więc można dać minimum ludziom gdy nie mają pracy ale i kontrolować sytuacje by nie dochodziło do patologii,dziś państwo tego nie potrafi.
      Fabryki przenoszono już od czasów powojennych. Bogaczom lepiej sie opłaca mieć fabryki w chinach gdzie koszty są wiele mniejsze.A pozbawia to ludzi pracy w Europie, a sklepy zalane są bublem.

    • Slevin

      Każdy medal ma dwie strony, a powodów przenoszenia fabryk jest kilka. I nie, okazja nie czyni złodziejem, uczciwy człowiek nie ukradnie niczego nawet jak „ma ku temu okazję”.

    • Bękart Mroku

      Pozwalają bo dzięki temu ich kontrolują. Zawsze mogą powiedzieć zabierzemy jak nie zagłosujecie. Nie pracujesz nie masz. Bo kto zapłaci za te minimum? Pracujący. Ja pracuję na siebie. I to ja decyduję komu dam.

      Bo praca w europie zrobiła się za droga i zbyt uzwiązkowiona.
      Mi jakoś nigdy nie przyszedłby do głowy pomysł strajku. Idę mówię co chcę, nie dostaję idę gdzie indziej. Prosta filozofia, nie pasuje idę dalej. A nie dogaduję się na coś i zaraz strajkuję, że jednak chcę więcej. Chore.

  • Keszyn

    W Irlandii sa dwa rodzaje zasiłku. Ten drugi jest przyznawany bezterminowo. Jest to kwota 220euro tygodniowo i mozna ja pobierac do czasu wieku emerytalnego. Nastepnie po przekroczeniu tego wieku na podstawie wysokości pobieranego zasiłku wyliczaja wysokosc emerytury. No i raz w roku przysługuje urlop. :) Dochód gwarantowany to taka inna nazwa zasiłku.

  • Rafał Małek

    Ja tak sobie żyję od lat. Problemem jest stres związany z brakiem emerytury, z braku składek. Drugim problemem, że wszystko muszę zrobić sam, bo ludzi ciężko namówić na jakąkolwiek inicjatywę, gdyż pracującym nic się nie chce.

  • nindustrialny

    A ja ma pytanie. Czy w 2050 Niemcy będą jeszcze istnialy?