9

McDonald’s rekrutuje pracowników z pomocą Snapchata. Inne firmy zrobią pewnie to samo

Nie brakuje żartów z pracy w sieci McDonald’s, ale jednocześnie trzeba mieć na uwadze, że kpiny te dotyczą jednego z największych pracodawców na naszej planecie. Jeżeli zatem firma wprowadza jakieś nowe rozwiązanie w procesie rekrutacyjnym, należy mu poświęcić uwagę, bo za chwilę mogą to robić wszyscy. Tak się składa, że sieć barów szybkiej obsługi testuje nowinkę: do rekrutacji wykorzystuje Snapchata.

McDonald’s wymarzonym miejscem pracy dla zdecydowanej większości z Was pewnie nie jest, ale bez niego rzesza ludzi mogłaby nie mieć zatrudnienia. Dla osób z nikłym doświadczeniem zawodowym, kiepsko wykształconych czy młodych jest to jakiś pomysł na zdobycie pieniędzy na utrzymanie czy dorobienie. Właśnie na młodych sieć zwróciła uwagę w nowej akcji. Bo to młodzi stanowią główną grupę użytkowników aplikacji Snapchat. Oni komunikują się z jej pomocą, do nich można trafić za pośrednictwem tego medium.

Sieć fastfoodów w porozumieniu ze Snapchatem stworzyła w Australii nowe narzędzie rekrutacyjne: Snaplications. Dzięki niemu użytkownik popularnej aplikacji może skorzystać z filtra nakładającego uniform pracownika firmy. Następnie trzeba nagrać 10-sekundowy film, w którym człowiek przedstawi się i powie kilka słów na swój temat. Nagranie trafia do McDonald’s, sieć je ocenia i wybranym osobom odsyła link do rekrutacyjnego formularza. Należy zatem podkreślić, że dobór pracowników nie odbywa się wyłącznie przy wykorzystaniu apki Snapa. Ale pierwsze wrażenie jest ponoć najważniejsze…

Ciekawe rozwiązanie. Korporacja Snap, która niedawno weszła na giełdę, ma szansę pozyskać nowe źródło przychodów, firmy mogą trafiać w ten sposób do młodszego pokolenia, to ostatnie stwierdzi pewnie, że pracodawca jest fajny, bo komunikuje się z nimi z pomocą nowoczesnego narzędzia. Tym samym, nie uznawałbym tego za jednorazowy strzał – to rozwiązanie może zyskać na popularności. Pytanie, czy będzie dotyczyć tylko młodszego pokolenia, czy też za kilka-kilkanaście lat w podobny sposób wszyscy będą aplikować na przeróżne stanowiska? Jeśli nie z poziomu Snapchata, to Facebooka czy Twittera…

  • Artur Łukasz

    już niedługo wybory na prezydenta przez snapczata.

    • Kto wie…

    • pawbuk6

      Obawiam się, że większość użytkowników Snapa nie ma jeszcze praw wyborczych :D

    • Artur Łukasz

      kogo to obchodzi.
      nie takie cuda w rządzie się dzieją.

    • Jeden z obecnych wicepremierów chciał chyba nadać prawa wyborcze młodzieży i oddać ich głosy w ręce rodziców ;)

  • borysses

    W kraju kangurow prawo pracy nakazuje wyzsze place dla osob doroslych i z doswiadczeniem. Maksracz stara sie o jak najmlodszych bo dzieki temu mniej ich to bedzie kosztowac.

  • doogopis

    Mc donald zatrudnia najczęściej młodych i jeszcze naiwnych ludzi. Starszych praktycznie sie nie widzi. Masa ludzi przychodzi i odchodzi. Żadko z pozytywnymi wspomnieniami. Pracownika wykorzystują na max,przy minimalnych płacach. Niby zapodają propagande jakby można zostać szefem,ale to tylko kit. Mały obóz pracy.

    • LinekPark

      Dobry trening do zostania korposzczurem. Wiem, bo znajomy łyknął papkę i nie mógł odbierać za hu_a tel., bo nie i koniec, choć sprzedawał auto i miał nawał w weekendy, gdy robi całe dniówki. A wielkiej kasy z tego nie ma, za marzec dostał „aż” 8 stów… Jak na warunki i to, że muszą niezużyte żarło wywalać(!) i nic dla siebie przed nabiciem na kasie, to… :/

    • doogopis

      Ja mieszkam w fr i tu ludzi nie traktują lepiej. Pracują sami młodzi do około 20lat może mniej. Pewnie mają na nich ulgi w podatku czy coś. Zapiepszają jak beduin.Jak nie masz roboty to robisz coś innego. Do tego nawet gównianego hamburgera nie mają za free,żarcie jedzą na miejscu jeszcze muszą zapłacić,nie tyle co inni ale muszą. Dla pracodawcy to zysk jak u niego jedzą,a pewnie terenu pracy opuścić nie mogą by coś zjeść gdzieś indziej. Spotkałem mase ludzi co źle wspomina prace w makdusiu. To też że tam przyjmują często bo dużo ludzi odchodzi,najczęściej zmuszeni warunkami ludzie sie godzą,potem albo odchodzą albo sie męczą. By tam dojść na jakieś stanowisko to musisz zapiepszać jak dla siebie,jakby to był twój interes. Zresztą jakie prawa ma taki nawet szef makdonalda,większą płace,a i tak pewnie podobnie go kontrolują i h ma do gadania.
      W Europie jest drogo,bo niby w stanach jest tanio tam jeść.Podobno.
      Sporadycznie coś tam zjem,raczej częstowany. Kilka razy kiedyś na necie byłem,bo mają. Prawda jest taka że makdonald jest jak porównanie tego co widzisz na reklamie a tym co dostajesz. Na reklamie hamburger ma z 5cm i jest wypasiony a potem dostajesz identycznego tylko jakby ktoś go zdeptał. Po h jedzenie.
      https://uploads.disquscdn.com/images/97df794f9aef0dac423612fdf7b4740840ee3e52c61879a4e76347be9ca26082.jpg Skamieniała kupa,dla odmiany!Z księżyca.