106

Facebook i Messenger w jednej aplikacji mobilnej, a całość „waży” tylko 1.8 MB

Facebook ssie, Messenger ssie - obie aplikacje drenują baterię na potęgę, wyposażone w masę nieprzydatnych funkcji, takich jak mój, twój i znajomych dzień. To wszyscy wiemy i godzimy się, bo trzeba pozostać w kontakcie ze znajomymi również na smartfonach. Co bardziej zmęczeni tym instalują Facebook Lite czy Messenger Lite, też to próbowałem, ale to miało jeden defekt dla mnie w postaci nie działających powiadomień, przynajmniej u mnie.

Ostatnio jednak trafiłem na rozwiązanie, które łączy w sobie obie te aplikacje (powrót do korzeni), jest niezwykle lekkie, ładnie wygląda i przede wszystkim działa. Mowa o MaterialFBook, to aplikacja stworzona w Material Design i oparta na przeglądarce, ale działa o niebo lepiej, niż strona Faceboka odpalona w natywnej przeglądarce i ma klika przydatnych ustawień.

Zacznijmy od wyglądu, możemy tu zmieniać zarówno wygląd aplikacji, jak i samego tła Facebooka – do wyboru mamy po kilka motywów. Edytor statusu można wyłączyć z głównego strumienia aktualności, taka opcja pojawia się w pływającym przycisku w prawym dolnym rogu aplikacji (można go też wyłączyć, aby nie pojawiał się przy przesuwaniu ekranu w dół). Menu nawigacji można dowolnie dostosowywać, czyli włączać lub wyłączać poszczególne elementy, jak grupy, wydarzenia czy zdjęcia.

Jeśli ktoś obsługuje fanpage, konieczne będzie włączenie Menu główne w nawigacji, dzięki czemu uzyskamy szybszy dostęp do wszystkich stron czy innych opcji z Facebooka.

Samo przeglądanie Facebooka jest niesamowicie wygodne i płynne, jedynie przy pierwszym odpaleniu trzeba chwilę poczekać, a to dlatego, że aplikacja wycina treści sponsorowane – to ustawienie powinno się wielu z Was spodobać:)

Oprócz tego możemy ukryć statusy urodzinowe, obrazki czy wyłączyć dostęp do lokalizacji. Osobne ustawienia mamy też dla powiadomień, gdzie można włączyć powiadomienia tylko z Messengera albo tylko z Facebooka lub obydwie opcje. Do tego ustawienia czasu, co ile mają być sprawdzane nowe wiadomości, dźwięk powiadomień czy wiadomości. Najciekawsza natomiast opcja to ta na końcu, możemy wymusić cały ruch przez Orbot (anonimowe przeglądanie sieci na smartfonie oparte na sieci TOR).

Minusy? Są dwa. Pierwszy, to powiadomienia nie znikają po odpaleniu aplikacji. Tak więc trzeba uruchamiać aplikację z poziomu powiadomień, by od razu zniknęły. Drugi problem jest z linkami wewnątrz Facebooka, po kliknięciu następuje jakby kilkukrotne przeładowanie w tle, zanim odpali się strona docelowa. Do przeżycia, ale wspominam, może to być dla kogoś irytujące. Niemniej to jakiś błąd, który zapewne da się naprawić w następnej aktualizacji.

Oczywiście, jeśli ktoś dość intensywnie korzysta z Facebooka i Messengera, MaterialFBook może okazać się zbyt okrojoną i mało wygodną aplikacją, ale wydaje mi się, że dla sporej grupy użytkowników wystarczającą. Polecam też do sprawdzenia wszystkim, być może okaże się, że tak naprawdę nie potrzebujecie tych wszystkich funkcji i dodatków. A skorzysta też na tym Wasza bateria, sprawdzałem przez kilka dni, z aplikacjami FB i FBM sama droga do biura potrafiła mnie pozbawić 20% baterii, nawet jak kilka razy je odpaliłem czy tylko działały w tle. Z MaterialFBook ubytek ten wynosi ledwie kilka procent. A w skali całego dnia można zaoszczędzić ze dwie albo nawet trzy godziny pracy na baterii bez podłączania do zasilania. Używam MaterialFBook już od tygodnia i jak na razie nie mam zamiaru wracać do oryginalnych wersji od FB.

Photo: Mactrunk/Depositphotos.