5

Jeden z największych hitów Nintendo trafi na smartfony. To będzie murowany sukces!

Jeśli jakaś świetna konsolowa seria dociera na smartfony, najczęściej nie warto po nią sięgać. Wyjątek jest jeden - gry Nintendo. Mario Kart nie trzeba chyba przedstawiać nikomu - japoński koncern postanowił wypuścić przeznaczoną na urządzenia mobilne wersję i nazwać ją Mario Kart Tour.

Gdybym miał odpowiedzieć na pytanie o to, która seria gier Nintendo jest najlepsza, miałbym niezłą zagwozdkę. Uważam bowiem, że Japończycy nie robią słabych gier i tak naprawdę uznanie którejś z serii za lepszą od innej to kwestia indywidualnych upodobań. Jeśli jednak spojrzeć na gry z punktu widzenia wieloosobowej zabawy, szczególnie takiej na kanapie – Mario Kart będzie fantastycznym wyborem. Sam niedawno zagrywałem się w przeznaczoną dla Switcha odsłonę z Wii U, czyli Mario Kart 8 Deluxe. Produkcja fantastycznie sprawdza się zarówno na domówkach gry gramy na dużym telewizorze, podczas podróży ze znajomymi lub po prostu przez internet. Mam w niej przegranych kilkadziesiąt godzin i chyba trudno o lepszą rekomendację.

Mario Kart trafi na smartfony

Nintendo długo wzbraniało się przed tak zwanym rynkiem mobilnym i bardzo szanuję tę decyzję. Ostatecznie jednak spróbowało i wystartowało z aplikacją społecznościową Miitomo. Szał na nią szybko minął, po niecałych dwóch latach ostatecznie ją pogrzebano. Za debiut powinno się więc raczej uznawać Super Mario Run, choć niektórzy uważają, że ten tytuł przypadł Pokemon GO (ale to tak naprawdę nie jest produkcja i marka Nintendo). A są przecież jeszcze Fire Emblem Heroes, Animal Crossing: Pocket Camp. Co tu dużo mówić, każda z nich okazała się ogromnym sukcesem, nikogo nie powinno więc dziwić, że japońska firma idzie za ciosem.

Która seria następna? Oczywiście Mario Kart. To ta sympatyczna wieloosobowa wyścigówka, gdzie bohaterowie światów Nintendo wsiadają do gokartów, a oprócz umiejętności prowadzenia pojazdu liczy się również odpowiednie wykorzystanie gadżetów. Dość ciekawych, bo taka na przykład skórka od banana to gwarantowany poślizg dla gracza, który zagapi się i na nią najedzie. Frajdy przy Mario Kart zawsze było mnóstwo i jestem pewien, że zostanie ona przeniesiona na urządzenia mobilne.

Mówi się o premierze w 2018 roku, niestety chodzi o rok fiskalny, czyli tak naprawdę gra może trafić do cyfrowych sklepów dopiero w pierwszym kwartale 2019 roku. Poza informacją o trwających pracach, nie wiemy nic więcej na temat Mario Kart Tour. Jak celnie zaznacza Kamil w tekście na AntyApps, istnieją obawy związane ze sterowaniem. Super Mario Run rozwiązywało problem dotykowego ekranu maksymalnie upraszczając model sterowania. Obstawiam, że w przypadku Mario Kart Tour będzie podobnie – sterowanie żyroskopem jak w przypadku serii Asphalt rozwiąże sprawę. Tyle tylko, że taka kontrola oznacza mocne uproszczenie rozgrywki – ta zawsze wyglądała na banalnie prostą, ma jednak mechanikę, którą warto poznać. Okazuje się, że pod płaszczykiem słodkiem i zabawnej ścigałki kryje się naprawdę dobrze przemyślana gra wyścigowa, w której kolejne godziny spędzone na torze (a co za tym idzie nauka jazdy i mechaniki) stanowią klucz do sukcesu w wieloosobowych starciach.

O to, że Mario Kart Tour będzie hitem możemy być spokojni. W zasadzie wszystkie gry jakie robi Nintendo to czyste złoto, nie miało po prostu szczęścia do konsol. Ale Wii U to już zamierzchłe czasy – Switch sprzedaje się fenomenalnie i jest spora szansa na to, że po prześcignięciu Wii U weźmie się za inny fenomen japońskiej firmy, czyli Wii.

 

grafika