Wakacje z Google Maps
37

Nie wyobrażam już sobie wyjazdów bez Map Google. Ale do ideału im jeszcze daleko

W przeciwieństwie do Grześka, wcale nie uważam aby Mapy Google były najlepszą aplikacją na świecie. To jeden z tych programów, bez których jakikolwiek wakacyjny wypad byłby dużo bardziej skomplikowany. A zapowiedzi nowej funkcji tylko to wrażenie potęgują.

Pomówmy o tym, co fantastyczne w Mapach Google

Mapy Google to jedna z tych aplikacji, które nieustannie się zmieniają. Jeżeli mówimy o jej mobilnym wydaniu, to zdarzają się tygodnie, w których kilkukrotnie na przestrzeni dosłownie paru dni dostajemy kolejne aktualizacje. I tamtejsza baza danych skrywa miliony intrygujących informacji. Jak dotrzeć na miejsce, którą trasę lepiej wybrać, dane związane z publicznym transportem (włącznie z cenami biletów), nawigacja — wszystko jest na miejscu. No i to w końcu Google — miejscami może się gubić, czasami każe nam zaczekać na aktualizację mapy odrobinę dłużej niż konkurencja, ale prawdą jest, że pod wieloma aspektami absolutnie nikt nie może się z nimi równać.

To coś więcej, niż tylko mapy

Tym bardziej że to już dawno przestały być tylko mapy. To platforma, w której znajdziemy informacje o godzinach otwarciach najrozmaitszych miejsc — od urzędów, przez sklepy, na restauracjach kończąc. Wszystko to z dodatkowym zastrzykiem wiedzy na temat usprawnień dla niepełnosprawnych i pakietem szczegółów. W przypadku największych, cieszących się popularnością, budynków na całym świecie możemy także liczyć na szczegółowe mapy ich wnętrz. A dzisiaj dowiedzieliśmy się, że już niebawem możemy się także spodziewać… informacji na temat tego, jak długo będziemy musieli odstać w kolejkach, zanim uda nam się zjeść coś pysznego we wskazanym przez nas lokalu. I nie ukrywam, że jako jeden z tych którzy potrafią polecieć na drugi koniec świata i odstać swoje by zjeść polecane potrawy — przyjmuję takie nowości z otwartymi ramionami.

Google ma jeszcze sporo do poprawy, bym chciał pozbyć się innych aplikacji na czas podróży

Wielokrotnie piszecie w komentarzach, że brakuje wam jakiś opcji w nawigacji Map Google. A to informacji o radarach, a to bardziej czytelnego widoku, a to limitu dopuszczalnej prędkości na przemierzanym właśnie odcinku. Jest tego dużo, bo — powiedzmy sobie szczerze — w obecnej formie aplikacja jest daleko w tyle, jeżeli chodzi o nawigację. I w starciu z takimi propozycjami jak AutoMapa czy NaviExpert wypada niezwykle blado. Ale lokalnie gdzie jeżdżę dużo opłaca mi się inwestować w dodatkowe produkty, gdybym zaś miał kupować osobne pakiety map dla każdego kraju w którym zdarza mi się przejechać kilkadziesiąt czy kilkaset kilometrów… po prostu stałoby się to nieopłacalne. Na szczęście są darmowe Mapy Google — może i mniej wygodne, może pozbawione pewnych opcji, ale działają i w większości przypadków doprowadzą mnie do celu bez większego ale.

To nie jest najlepsza wyszukiwarka miejsc, w których chciałbym coś zjeść

Jak już wspomniałem — przywiązuje bardzo dużą wagę do tego, co jem na wyjazdach. Rzekłbym nawet, że często to właśnie różne smaki odpowiedzialne są za obranie kolejnego kierunku. Zawsze przed wyruszeniem w drogę tworzę mapę miejsc, które chciałbym odwiedzić. Pomagają mi w tym przede wszystkim blogi ludzi, których to gust autorów w kwestii jedzenia już wcześniej miałem szansę zweryfikować. Ale to jeszcze nie koniec — bo platformy takie jak Foursquare też bywają nieocenione.  Lokalnie działają one dość… marnie — natomiast podczas podróży właściwie jeszcze nigdy mnie nie zawiodły. Takie poszukiwania w Mapach Google zaś… niekoniecznie się sprawdzą. Jeszcze rok temu jako kreator takich map służył mi moduł na Dysku Google — na szczęście po ostatniej aktualizacji stało się to łatwiejsze i wygodniejsze także bezpośrednio w Mapach.

Twór żywy, który pnie się ku lepszemu

Mapy Google nie są dla mnie produktem idealnym. To platforma, która zmienia się w oczach i choć faktycznie jest jednym z najpotężniejszych narzędzi jakie znam — w pewnych aspektach (jeszcze?) nie spełnia moich oczekiwań. Nie potrzebuję w niej widzieć funkcji z Yanosika, nie muszą jej zamieniać w jakąś dziwną chimerę, tak naprawdę to nie mam również potrzeby ograniczania się do ich wyszukiwarki. Chętnie jednak zobaczyłbym tam większe dopracowanie dostępnych już teraz funkcji. A nawet udostępnienie elementów, które na ten moment dostępne są wyłącznie w Google Trips. Tworzenie list miejsc z poziomu komputera to niewątpliwie krok ku lepszemu, ale łatwa integracja wspomnianych już list z Dysku Google także byłaby bardzo fajnym dodatkiem. Ponadto miejscami działanie na obszarach pobranych do pamięci urządzenia jest dość kłopotliwe. Dlatego z ciekawością spoglądam na kolejne usprawnienia i… czekam na więcej wakacyjnych wygód!

  • tyty

    mapy online? śmieszne… nie wspominając o „aktualności”, czy „algorytmach”

    • Kamil

      Dlaczego śmiesznie? :)

    • Ja

      Zgadzam się. Conajmniej w dwóch miejscach znalazłem drogi, gdzie mnie poprowadziła a tam nie było, nie ma i nie ma w planach dróg. O jedną ulicę walczyłem długo aż wykasowali. W temacie drogi walczyłem przez miesiąc i odpuściłem, droga nadal jest a ja odinstalowałem Mapy Googla. Korzystam z Magic Earth. Też nie jest idealna ale po zgłoszeniach wychodzą kolejne wersje, które są lepsze. Mapy offline, traffic online, ale zużywa naprawdę mało transferu, szybko wyznacza trasy.

  • lukczu

    Ile trzeba płacić za transfer tych map?

    • MrBlackCat

      Mapy pobierają niewielkie ilości danych – sprawdzone na polskich trasach rzędu 300-600 km. Jeszcze rok temu było to około 20-80 MB na trasę. Aktualnie nie wiem, ponieważ od jakiegoś czasu jest opcja pobrania wycinka mapy do pamięci telefonu i możesz jej używać offline. Połączenie z internetem jest Ci potrzebne wtedy tylko do tego, żeby pokazywało korki i ew. wyszukiwało szybsze trasy.

    • Kamil

      Wycinek mapy — owszem. Ale sama funkcja nawigacji przecież nie działa bez połączenia z internetem?

    • Elmot

      Działa. Po wyszukaniu trasy i odpaleniu nawigacji możesz wyłączyć transmisję danych. Oczywiście jak kolega wyżej pisał nie pokaże Ci szybszej trasy, tudzież korków itp. Nawigacja to GPS, a net jest potrzebny do załadowania map i aktualizowania danych o korkach itp.

    • Kamil

      Aaa, tak to wiem że działa. Ale sam moduł wyszukiwania nie działa, jak jestem offline. Czasami jestem na krótkim wypadzie gdzieś zagranicą i mimo że mam mapy offline, na czas poszukiwania nawigacji — i tak rozglądam się za jakimś wifi ;).

    • Elmot

      No tak, nie zrozumieliśmy się :)

    • Maciek Tereszkiewicz

      Wyszukiwanie i nawigacja działa offline. Było to ogłoszone na którymś Google I/O i nawet przed chwilą sprawdziłem czy nic się nie zmieniło. Wyszukiwanie działa dokładnie tak jak gdy jest to online, czyli można szukać po adresie, nazwie, lub kategorii. Jedynie informacje o punktach są ograniczone do adresu, telefonu, godzin otwarcia i sumarycznej oceny. Zaś nawigacje również można zainicjować offline. Warunek jest taki że całość trasy musi się znajdować na pobranym obszarze, a my musimy być się na tym terenie. Początkowo chciałem sprawdzić to na mieście oddalonym ode mnie, tak aby telefon na 100% pracował tylko na tym co pobrał (czyli bez cache). Wtedy jednak dostaje się tylko wskazówki bez możliwości odpalenia nawigacji, co jest w sumie logiczne bo nawigacja wymaga jako punktu startowego naszej pozycji. I to co ważne w trybie offline można wyznaczyć tylko trasę dla samochodów. Pozostałe tryby są niedostępne.

    • Kamil

      To może coś się zmieniło w ostatnich tygodniach. We wrześniu jeszcze nie działało :(

    • Maciek Tereszkiewicz
    • Kamil

      Kurde, na iOS to na pewno nie działa. Ale te mapy na iOS są w ogóle dzikie — kiedyś nie mogłem pobrać np. mapy stanu Nowy Jork tak długo, aż nie zmieniłem języka w telefonie na angielski. Kuriozum. Ale potestuję to i sprawdzę :/

  • kkk

    a ja sądzę że już przekombinowali. marzyła by mi się wersja light – zwykłe, proste mapy….

    • Kamil

      Ale takie bez nawigacji i wyznaczania tras od punktu A, do punktu B? Widzisz — dla mnie sporym ułatwieniem jest np. wpisywanie nazwy miejsca (parku rozrywki, restauracji, klubu etc.) i automatyczne jego znajdowanie — bez konieczności wcześniejszego googlowania adresu :)

  • adm

    Mapy googla to najgorsze mapy, przynajmniej jeśli chodzi o turystykę.
    Usługa
    transport publiczny nie działa, przynajmniej w Krakowie, no może działa
    pokazując mi zamiast transportu publicznego Ubera :(
    Z nowości
    to zamiast szlaków turystycznych i turystycznych atrakcji mam super
    nowość a mianowicie udostępnianie lokalizacji aby google lepiej poznało
    moich znajomych :)
    Nie lepiej mapy Map.cz lub Locus Map, które działają dobrze nawet offline ?

    • Kamil

      Hehe, Kraków to specyficzny przypadek. Kiedyś też się zdziwiłem, że nie ma tam danych tranzytowych — okazuje się, że to nie jest wina Google, a komunikacji miejskiej w Krakowie :)

    • adm

      Ja korzystam z mobile MPK ale to nie mapy :) działa bardzo dobrze w również w innych miastach , można też z płatnej aplikacji jak dojadę.
      Mapy Googla w innych polskich miastach też nie działają oprócz Warszawy, nie wiem jak pozostałe duże miasta.
      Za to dobrze działają mapy Googla w Londynie :)

    • Kamil

      W kwestii komunikacji zbiorowej? No co Ty, w Łodzi też świetnie sobie daje radę ;)

    • adm

      W kwestii komunikacji zbiorowej?
      Jeśli chodzi Ci o Googla w Londynie to tak :)

    • Robert M

      Mapę też ma;) Chociaż nigdy nie używałem :D

    • Łowca Androida

      lepiej. A jeszcze masz Maps.me, albo Magic Earth czy OSMAnd – wszystkie lepsze do turystyki

    • adm

      Do jakiej turystyki ? chyba nie pieszej ze szlakami ?

      Na Maps.Me szlaków w ogóle nie widzę , to innego rodzaju mapa dobra ale to nie to.
      Mapy i GPS Nawigacja — OsmAnd , słabo czytelna , szlaki są ale jakie ? działa zdecydowanie gorzej jak Map.cz która jest czytelna ,szlaki są oznaczone właściwym kolorem , działa szybko i bardzo dobrze w trybie offline.
      Ciekawy jestem tego co napisałeś „wszystkie lepsze do turystyki” możesz to jakoś rozwinąć albo podać szczegóły, przykłady tej lepszości ?

  • PN27

    Jako nawigacja, to mapy google są do bani. Ustawiłem sobie trasę z pracy do domu, GM znalazły mi okrężną drogę, niemal dwukrotnie dłuższą. W takiej sytuacji, trasy prowadzącej nieznanymi drogami, wolę nie ryzykować przygody z GM. wybieram prawdziwą nawigację.

    • Akurat w kwestii korków w mieście bardzo się sprawdza – może droga była dwa razy dłuższa, ale szybsza ;)? W Warszawie bardzo często podpowiada niestandardowe rozwiązania i się oszczędza minuty.

    • PN27

      Może kiedyś ta trasa była wolniejsza, ale od paru lat na całości jest asfalt (lub coś z daleka podobne do asfaltu). Jest trochę mniej zakrętów, na których można zaoszczędzić kilkadziesiąt sekund. Różnica długości (15/25 km) jednak to nadrobi z nawiązką. Można wybrać w GM trasę najszybszą/najkrótszą? Bo nie znalazłem takiej opcji.

    • Kamil

      Tak z ciekawości — którą? :)

    • PN27

      Sprawdziłem na tej trasie np. Magic Earth (bezpłatny). Ustalił prawidłową trasę. Ale normalnie korzystam z Automapy, na 3,5 ‚ nawigacji.

    • Kamil

      Automapa jest w porządku, też lubię :)

  • W kwestii miejsc gdzie można zjeść, jest Foursquare i długo, długo nic :P

    • Kamil

      Nie, nie. Są blogi pasjonatów, Foursquare i długo, długo nic ;)

  • Anita Borowska (Anisiołek)

    A co mają dedykowane nawigacje, czego nie mają Mapy? Pytam tak z ciekawości, bo nawigację ostatnio stosowałam jakieś 10-15 lat temu, kiedy to był modny bajer, ale komfort użytkowania był poniżej wszelkiej normy ;) a od tamtej pory tylko Mapy i nawet nie wiem, że mogłabym chcieć jakichś dodatkowych funkcji…

    • Kamil

      Mają więcej opcji, mają różne tryby wyświetlania, mają informacje o limicie prędkości. I po prostu więcej opcji. Żeby była jasność — mówię tutaj o dedykowanych nawigacjach w formie aplikacji, a nie osobnych urzadzeń :)

  • Pit3rp

    Ja jestem bardzo zadowolony z Gm. W połączeniu z Android Auto i głosowym wyszukiwaniem miejsc inne aplikacje mnie nie interesują. Nie mają podejścia. Brak informacji o ograniczeniu prędkości? A po co mi to? Patrzę na znaki, ‚czytam grę’ więc wiem ile mam jechać.

  • haker69

    Co jeszcze można poprawić w mapach Google? Cóż, komenda „kieruj się na północny-wschód” w obcym mieście w totalnie zachmurzony znacząco wpływa na kierunek obranej trasy. Dobrze, że można się jeszcze wspomóc mchem na budynkach i drzewach.

  • Adrian Nyszko

    Nie da sie kontynuować nawigacji bez ponownego startu nawigacji po minięciu pinezek/przystanków między punktem A a B. Chce tylko minąć checkpointy, bo tak sobie nieraz trase ustalam, a tu mi mapy stają i w dupie mają żeby dalej prowadzić, tylko trzeba znów klikać i ustawiać. Powinna byc taka inteligentna, że jak widzi, że dalej jade to niech prowadzi mnie dalej.
    A i nie da sie w żaden sposób skopiować współrzędnych. No i brak cały czas offline, często zdarzało mi sie, że w czasie jazdy na nowo łapało sygnał, bo pewnie coś pobierało bezsensownie w środku pustkowia, gdzie transfer 0,05kb/s. Beznadziejna ale chociaż najmniej zła nawigacja. Żeby trafić do danego bloku i tak musze odpalać maps.me, bo w goglach nie ma narysowanych pomocnych konturów i numerów

  • Michał Korzeniowski

    Jak jest internet to tylko google maps. Z powodzeniem dało się nawet jeździć autobusami po Bangkoku a tam bardzo luźno podchodzą do przystanków;). Jak nie ma netu to maps me. Do jedzenia Tripadvisor zarówno w PL jak i na świecie