33

Mania na gry retro, reedycje, remaki i remastery. Ja też się potężnie wkręciłem

Kalendarz premier gier na drugą połówkę tego roku pęka w szwach. Ja sam zapisałem sobie kilka tytułów, które będę chciał sprawdzić już w dniu premiery, a także kilkanaście, na których oceny poczekam, by poznać ich prawdziwą wartość. Biorąc pod uwagę obowiązki i inne rozrywki nie będzie łatwo znaleźć na to wszystko czas, a przecież to tylko część kuszący tytułów. Pozostałe wracają w nowej odsłonie lub po prostu znajdą się w sklepach aktualnie popularnych platform. Oprócz tego nie sposób przejść obojętnie obok gier, które od lat czekają na swoją kolej/powtórkę. Witajcie w czasach gier retro, reedycji, remake'ów i remasterów. 

Na rynku znalazło się już tak wiele klasycznych gier, do których z przyjemnością bym powrócił lub zagrał po raz pierwszy (ale wstyd), że pewien czas temu zacząłem nawet tworzyć ich listę. Ona stale rośnie i choć nie uzupełniam jej na bieżąco, to jestem zdumiony jak wiele już pozycji tam się znalazło. Nie powinno to jednak być tak dużym zaskoczeniem, biorąc pod uwagę mnogość platform i urządzeń, na których są dostępne. Część trafia na najnowsze konsole: Xbox One i PlayStation 4. Mowa tu o grach, które wydano przed dekadą lub wcześniej, ale także gry, które pojawiły się zaledwie kilka lat temu, a wydawca postanowił je podkręcić i dać możliwość wykazania się najnowszemu sprzętowi. Dead Island Definitive Edition, Batman: Return to Arkham, Assassin’s Creed: The Ezio Collection i tak dalej…

Przykłady? Cała kolekcja Gears of War czy Halo, które dostępne są w ramach wstecznej kompatybilności, jak również The Last of Us z PlayStation 3, które w wersji Remastered powróciło dla PlayStation 4. Nie trzeba szukać daleko gier, na które z wypiekami na twarzy czeka wielu graczy posiadających konsolę Xbox One spoglądających na kolekcję cyfrowych oraz fizycznych wydań gier z Xboksa 360. Red Dead Redemption już doczekało się tego procesu, ale poprzednie odsłony GTA jeszcze nie. Tutaj plus (a jednocześnie minus) dla Sony, które na nowszych „plejakach” udostępnia klasyczne odsłony Grand Theft Auto. To, że po wymianie PS3 na PS4 będę zmuszony zapłacić za nie drugi raz, to inna sprawa. A seria Need for Speed? Niektóre z nowszych części mają to „coś” w sobie, ale z przyjemnością zagralibyśmy w Undergrounda, Most Wanted czy Carbon.

W niektórych z powyżej opisanych przypadków ujawnia się przewaga komputerów PC nad konsolami – jeśli posiadamy daną grę, to bez problemu powrócimy do niej w dowolnym momencie. To spora zaleta, ale odświeżonych i przywróconych z powrotem do życia starszych gier na pecety przecież też nie brakuje. Heroes III HD okazało się marną, wręcz zbędną laurką dla tej części „herosów”, ale zremasterowane Hitman Contracts, Age of Empires II HD, Tomb Raider (Anniversary) i Tony Hawk’s Pro Skater 2 (HD) wypadły całkiem nieźle. O powrocie Colin McRae Rally 2 wolelibyśmy zapomnieć, natomiast mobilne sklepy z grami i aplikacjami aż kipią od klasycznych gier. Trylogia Grand Theft Auto oraz odłamy: Liberty City Stories już jest, na Vice City Stories wciąż czekamy. Star Wars KOTOR, Rome Total War, Max Payne oraz wspominana seria Tomb Raider.

stare gta

Prawdziwy renesans przechodzą jeszcze bardziej klasyczne tytuły. Spójrzmy tylko na Disney Afternoon Collection albo Micro Machines – z mojego punktu widzenia prawdziwe must-havy, choć w tym drugim przypadku oczywiście nic nie zastąpi oryginału. Popołudniowa Kolekcja Disney’a to natomiast dobra okazja do zagrania w fe-no-me-nal-ne obydwie części Chip & Dale oraz Kacze Opowieści bez potrzeby kombinowania z emulatorami i odpalaniem kopii gier czy szukaniem pegasusa w piwnicy. Same Duck Tales, czyli Kacze opowieści doczekały się wcześniej wydania zremasterowanego i trafiły nie tylko na konsole, ale także na Androida. I to Androida w wersji telewizyjnej – Android TV – dzięki czemu telewizory oraz przystawki z tą platformą w mig stały się o niebo lepsze.  Do tego Sega przywracająca w wersji mobilnej całe mnóstwo swoich gier w ramach programu SEGA Forever, o którym już pisaliśmy.

Co ponadto? Na przestrzeni ostatniego tygodnia, może dwóch, przeczesuję sieć w poszukiwaniu zapowiedzi takich gier oraz staram się uzupełnić moją listę o te, w które bym z ochotą zagrał (jeszcze raz), a w tej tematyce trudno jest uniknąć ciągłych odwołań do wspomnianych powyżej emulatorów. Jeden znich ePSXe dostępny jest na Android TV, co niektórzy – pół żartem, pół serio – wykorzystują jako usprawiedliwienie dla zakupu przystawki pokroju NVIDIA Shield TV, ponieważ uruchamianie gier i sama rozgrywka są bardzo łatwe i przyjemne. Oczywiście tutaj musimy się mieć na baczności, gdyż nie jest to do końca zgodne z prawem w większości sytuacji. Sporym kawalkiem rynku są też obecnie gry retro, czy popularne „pikselozy” – na przykład Beat Cop – do których również zasiadam z niemałą przyjemnością.

A w wolnych chwilach przeglądam serwisy aukcyjne polując na NES-a Clasic oraz Pegasusa, którego (ku mojej rozpaczy i bez mojej zgody) sprzedano, gdy w domu pojawił się pecet.

„Jechanie na nostalgii” to najczęstszy zarzut wobec wydawców próbujących zarobić na sentymencie graczy. Niezbędna jest odrobina zdrowego rozsądku, by nie dać się nabrać na każdy chwyt, ale zdarzają się perełki. Poza tym, to często dobra okazja na przedstawienie starszych hitów młodszym graczom.

 

  • indy

    „A w wolnych chwilach przeglądam serwisy aukcyjne polując na NES-a Clasic oraz Pegasusa, którego (ku mojej rozpaczy i bez mojej zgody) sprzedano, gdy w domu pojawił się pecet.” A czemu nie użyjesz emulatora?

    • Konrad Uroda-Darłak

      Bo to nie to samo?

    • indy

      Przynajmniej ładniej to wygląda. Podpięcie starej konsoli pod LCD przez AV wywołuje spore rozczarowanie. No chyba, że jeszcze jakiś CRT do zestawu ;)

    • Konrad Kozłowski

      Sony CRT świetnie współpracuje z PS2 i czeka właśnie m. in. na Pegasusa ;)

    • indy

      Jeśli masz miejsce na CRT to szacun. Czemu w takim razie nie weźmiesz jakiejś podróby, która na allegro chodzi około 40 zł z padami, grami i pistoletem? Naście lat temu używałem czegoś takiego i nie było różnicy w stosunku do pożyczonego Pegasusa. Przy czym pady były wygodniejsze ;) Jeśli problemem jest legalność, to Pegasus też był kradzioną konstrukcją ;)

    • Rincewind

      Nie wszystkie gry na tym działają dobrze. Jest kilkanaście wyjątków, z którymi konsole na układzie NES on a chip nie radzą sobie najlepiej.

    • Rincewind

      Są urządzenia zewnętrzne, które przetwarzają obraz analogowy na wysokiej klasy obraz cyfrowy i grafika wygląda równie dobrze a czasem nawet i lepiej niż na CRT. Inna sprawa, że kosztuje to od cholery.

    • indy

      Są emulatory, które mają możliwość włączenia filtrów, przypominających obraz z CRT na LCD. I kosztują one nic ;)

    • Rincewind

      To tylko emulatory.

    • indy

      Nigdy nie rozumiałem takiego podejścia. Masz zajawkę, żeby w coś starego pograć, to ściągasz emulator, grę i grasz. W alternatywie masz kupić używaną konsolę i używany kartridż, czyli stracić czas na szukanie, na czas przesyłki i wydać kasę. Finalnie nie chodzi tu chyba o granie, tylko o radość poszukiwania ;)

    • Rincewind

      O radość grania na oryginale. No i emulgatory to piractwo

    • indy

      Czemu płacę za gry? Bo uważam, że twórcom należy się zapłata za ich pracę. Czemu piracę starocia? Bo nikt nie chce odemnie wziąć pieniędzy, a kupowanie kartridża na allegro wspiera tylko sprzedawcę z allegro, może jeszcze pocztę, ale nie twórcę.

    • Rincewind

      Tyle, że jest jeszcze VC.

    • indy

      ??

    • Rincewind

      Virtual Console na np. Wii U

    • indy

      Jest to jakieś rozwiązanie, ale nie ma standardów. Jak mi się przypomni coś w co grałem na Atari 800XL, albo u kolegi na ZX Spectrum, albo gdzieś w salonie to nie ma opcji, żeby to gdzieś kupić. Po drugie to są gierki, które zwykle ucieszą na 15 minut i potem się nie wraca. Trudno by było kupować konsolę konkretnego producenta, która ma bibliotekę gier, które być może wydali w trybie emulacji, tylko po to, by uśmiechnąć się na kwadrans.

    • Rincewind

      Lepiej piracić? Wybacz ale to do mnie nie trafia

    • indy

      Wiesz, jest prawo i jest jakieś poczucie moralności. U mnie wygląda to tak, że mam PC, mam PS4 i na te platformy gry kupuję. Przyzwyczaiłem się, że nowość kosztuje 59 euro (+dodatki). Jak mi cena nie pasuje, to czekam i kupię za połowę lub mniej. Są firmy, które rozsądnie podchodzą do staroci (GOG.com, ostatnio Sega na telefony) gdzie za grosze można coś ograć. Ale jeśli chcę pokazać dziecku, jak wyglądał pierwszy Mario, a Ty sugerujesz zakup Wii U w tym celu, no to coś mi tu nie pasuje.

    • Rincewind

      A czym się różni różni od GOG czy emulacji na PS4?

    • indy

      Dostępnością. Niemal każdy ma PC czy telefon. Trzydziestoletnia gra może jest warta kilka zł, ale już nie kilka zł plus cena konsoli.

    • Rincewind

      Tania wymówka. Licencje na stare konsole już wygasły, kompatybilny chociaż nieoryginalny sprzęt kosztuje grosze. PS2 w wersji z kompatybilnością wsteczną w lombardach widziałem poniżej 150zł, Xbox 360 około 200. Konsol SEGI jest od cholery, GBA to około 100zł a obsługuje GBA, GB i GBC można też kupić NDS , obsługą GBA dodatkowo i też tyle wyjdzie chociaż nie ma już obsługi GB i GBC, GB i GBC są droższe, ale sprawę załatwia świetny GB Boy. Fakt, N64, Gacek i makaron to już bardziej skomplikowana sprawa, ale na dobrą sprawę i tak żaden nie ma porządnego emulatora. Natomiast w gry Atarii można grać legalnie przez pewien emulator w sieci. Każda z w/w konsol kosztuje mniej niż nowa gra na PS4/Xbox One. A jeśli zakup konsoli w tej cenie jest wg Ciebie nieopłacalny to znaczy, że tak na prawdę nie chcesz w te gry grać.

    • speedy

      Akurat PS2 w każdej wersji miało kompatybilność wsteczną.

    • Rincewind

      Myślałem, że Slim już nie. Człowiek uczy się całe życie.

    • speedy

      Chyba że ta ostatnia wersja, SCPH-90004. Mam SCPH-7xxxx i działa wszystko.

    • Rincewind

      Ja nie mam żadnej więc większe prawdopodobieństwo, że to jednak Ty masz rację.

  • Oprócz „jechania na nostalgii”, coś takiego to jeszcze forma zachowania tytułów, które działają jedynie na sprzęcie który przestał już być wspierany. Więc dobrze, że to się dzieje a swoją drogą czekam na jakieś tytuły stricte z Amigi.

  • Rincewind

    Wg mnie tu nie chodzi o modę na retro, no niektórym chodzi, ale piję do tych co grają dla frajdy. Te gry po prostu są dobre.

    • Konrad Kozłowski

      Zgadza się, część jest naprawdę dobra.

  • Duck Tales wyszło na WiiU w wersji Remastered i jest bardzo fajne. Dla mnie, czyli kogoś kto nocami z bratem przenosił TV z salonu do pokoju chowając go pod stół i grał na NESie m.in. w Kacze Opowieści, to fajna podróż do przeszłości. Tak jak ktoś już zauważył, to nie tylko kwestia nostalgii, ale zwyczajnie w czasach gdy nie dało się zalać gracza masą wodotrysków i fajerwerków, trzeba było tworzyć coś wyjątkowego, wciągającego. Zawsze wyżej ceniłem pomysłowość i grywalność niż rozdzielczość i FPSy, dlatego wiele gier nawet dziś jest dla mnie świetnych mimo, że wyglądają koszmarnie ;-)

    • Rincewind

      Przecież gry na NES to 50-60 FPS :P

  • casual

    Ja bym chętnie pograł w remejki/remastery disneyowksich platformówek z pegasusa. Myślałem, że po wydaniu Duck Tales Remastered coś się ruszy. Choć wolałbym, by nie kombinowali za bardzo z oprawą mieszając obraz 2D z 3D. Rayman Legends, Braid, Teslagrad – tak to powinno wyglądać. I takich kreskówkowych interaktywnych cudeniek pod tytułem Alladin, Chip’n’Dale 1&2, czy Darkwing Duck się spodziewam.

    • Rincewind

      Bodajże na PS4 wydano te gry.Zmaczy zestaw Disneyowskich platformówek z NES.

    • Przemek

      spróbuj Raspberry Pi zero z RetroPi