60

Mamy chętnych na MacBooka od Xiaomi? Mi Notebook Air zaprezentowany!

Xiaomi nie zamierza spoczywać na laurach i z ogromną determinacją zaczyna atakować technologiczny każdy rynek. Dziś doszło do wyczekiwanej od kilkunastu dni premiery - zaprezentowano Xiaomi Mi Notebook Air. Pokazano dwa modele, więc klienci będą mogli wybrać pomiędzy ekranem 13,3 cala oraz 12,5 cala. Komputery nie różnią się tylko rozmiarem wyświetlacza, ale także podzespołami, które satysfakcjonują, ale nie zachwycają.

Gdybyś ktoś miał choć cień wątpliwości, co do próby skopiowania produktów Apple to zalecam odwiedzenie oficjalnej witryny nowego produktu Xiaomi, które już adres jest dość wymowny: Mi.com/mibookair. Animacja otwieranego laptopa, duże przejrzyste zdjęcia i graficzne zestawienie informacji o specyfikacji urządzenia. Nie mogło być bardziej applowo.

Skupmy się jednak na samych komputerach. Większy i oczywiście droższy model z 13,3-calowym ekranem o rozdzielczości Full HD wyposażono w procesor Intel Core i5, układ graficzny Nvidia GeForce 940MX, 8 GB pamięci RAM i dysk SSD o pojemności 256 GB. Gdyby tyle przestrzeni okazało się niewystaraczające, to Mi Notebook Air posiada także dodatkowy slot, dzięki któremu pamięć rozszerzymy nawet o kolejne 256 GB. Wymiary komputera to 309 x 210.9 x 14.8 mm przy wadze 1,28 kg.

Całość uzupeniają porty: USB-C (jako złącze do ładowarki), 2 x USB 3.0, HDMI i 3,5 mm jack. Wbudowana bateria ma pozwolić na pracę urządzenia przez 9,5 godziny, co byłoby całkiem niezłym wynikiem, ale oczywiście trzeba wziąć poprawkę na to, że podane na papierze osiągi (prawie) zawsze odbiegają od rzeczywistości.

Cena? 4999 yuan, co przekłada się na niecałe 3 tysiące złotych bez dodatkowych kosztów jak podatek i marża. To oznacza, że jeśli komputer dotrze do Polski, to przyjdzie nam za niego zapłacić nawet około 4 tysięcy złotych.

Dlatego wtedy warto zainteresować się mniejszym, smuklejszym (12.9 mm) Mi Bookiem z ekranem 12,5 cala, wewnątrz którego znajdziemy procesor Intel Core M3, 128 GB SSD i 4 GB pamięci RAM. Sprzęt waży mniej – niewiele ponad 1 kg, a bateria ma zasilać komputer przez 11,5 godziny, czyli aż 120 minut dłużej niż większy Mi Notebook Air. Ten model jest sporo tańszy – 3499 yuan – około 2 tysięcy złotych (znów, bez dodatkowych kosztów).

Czy polski klient będzie skłonny do zakupu jednego czy drugiego komputera? W mojej ocenie nie, ponieważ nawet takie cech jak wygląd zbliżony do laptopów Apple, port USB-3 czy przyzwoita specyfikacja mogą nie wystarczyć, by przekonać Polaków do wyboru komputera od Xiaomi ponad firmy, które obecne są na naszym rynku od bardzo dawna, a większość z nich ma swoich oddanych użytkowników.

  • kocham podróbki

    Macbook z Windows

    • tiger

      W końcu po prostu działa i nie trzeba sie gimnastykować żeby coś poza facebookiem czy photoshopem włączyć.

    • Adam Czajkowski

      eee chyba nie miales maca w rękach :] Softu jest więcej niż na windowsa i są programu które urywają dupę a nie ma ich na inne platformy… no chyba żę jesteś graczem…

    • tiger

      Co do ilości softu to nie fantazjuj za bardzo ;)

    • kaliente

      Na Macu zainstalujesz więcej softu niż na PC z Windowsem.

    • tiger

      Wystarczy Hackintosh i problem znika :) To akurat nie argument, bo w cenie Mac hardware dostajesz najwyżej przeciętny.

    • FrostyPL

      Moje pierwsze doświadczenia na Macu:
      1. „Ok, to instalujemy KeePass”
      2. Zapłać albo korzystaj z kiepskich substytutów.

    • PIT
    • Adam Czajkowski

      eee moze dlatego że ma do tego wbudowany soft?

    • FrostyPL

      Proszę o więcej informacji. Serio – bez złośliwości. Poprzedni wpis traktujcie z przymrużeniem oka ;).

    • Kuba Borkowski

      Zgadzam się, jeżeli chodzi o wszystko poza grami to mac OS bije Windowsa na głowę, poza tym samo korzystanie z systemu jest dożo przyjemniejsze

  • Przemysław Rumik

    Szczerze, to jeśli tutaj Apple pójdzie do sądu o skopiowanie ich designu to powinni wygrać. Nawet to zagłębienie w okolicach touchpada, które pomaga w otwieraniu lapka wygląda na takiej samej wielkości jak w Macbookach, Touchpad jest w takiej samej pozycji w stosunku do klawiszy. Enter zrobili inny, więc są jakieś drobne różnice ;-) No i wymiary inne.
    Ale w nazwie użyli Air…

    • Jestem Lujem

      Bo w cywilizowanych krajach Xiaomi powinno zostać zdelegalizowane :P

    • Przemysław Rumik

      To jest w ogóle zabawne. Produkty Apple takie jak Macbook (przynajmniej Pro) swoją pozycję zawdzięczają z jednej strony naprawdę dobremu działaniu i wykonaniu, z drugiej strony temu, że „to Apple”. To drugie Apple wyrobiło sobie latami pracy, reklam, wkładania produktów do filmów i trzymaniem w miarę wysokiej jakości. Stąd produkty Apple są odbierane jako prestiżowe (dla mnie jedyny produkt od nich którego używam, czyli MBP15 jest po prostu świetny w tym do czego służy) i dla wielu ludzi liczy się, że coś jest Apple albo wygląda jak Apple. Xiaomi tutaj ewidentnie na tym chce pojechać. Po co przez lata budować markę i jej pozycję? Jak wystarczy skopiować design i to wystarczy…

    • foudri

      touchpady apple macbook pro są bezkonkurancyjne

      można sobie narzekać na cenę, system, cokolwiek ale touchpady żadnej innej firmy nie dorównują apple

    • Przemysław Rumik

      @foudri tak, nawet Google skopiowało wiele pomysłów z Apple’owskiego touchpada do Chromebooków. Głównie chodzi o te fajne sprawy jak klik bez klika [w sensie bez przyciskania gładzika] i podobne.

    • sadasd

      Jak nie znasz tematu do końca to się nie wypowiadaj. Te same funkcje są od dawna w dellach inspiron,xps. Wszystkie funkcje typu tap,pinch,scroll,zoom są i działaja bardzo dobrze. A że trzeba sobie skalibrować pod siebie to inna sprawa. W moim macbooku air tez musiałem to zrobić bo na domyślnych ustawieniach nie hula wg oczekiwan. Gesty także są, choć tu trzeba przyznać że tutaj rolę odgrywa systemowe api które pozwala to wykorzystać a w tm wypadku apple zrobił to lepiej.

    • Przemysław Rumik

      @sadasd ale o co chodzi? Bo nie widzę związku między Twoim komentarzem, a moim? @foudri pisze, że touchpady Apple są bezkonkurencyjne = świetne, to przyznaję rację i zauważam, że są tak dobre, że inni je kopiują, podaje tam przykład Google.
      A Ty wyskakujesz z „cicho bądź, głupi jesteś, nie znasz się” i opowiadasz o Dellach i potwierdzasz tezę @foudri i to co ja napisałem, czyli że są świetne i inni je kopiują….
      Czy może chodziło Ci o coś innego?

    • tiger

      Fakt faktem, dobre są.

    • Jestem Lujem

      Xiaomi wybija się na plecach konkurencji jak pasożyt. Niech uiszczą opłaty patentowe, skończą z dumpingowymi cenami i wtedy zobaczymy, czy ich produkty dalej będą opłacalne:)

    • Przemysław Rumik

      Ja ogólnie nie mam nic przeciwko umiejętnemu kopiowaniu dobrych pomysłów. Ale to co tutaj robi Xiaomi (albo co nadal czasem w telefonach robi Samsung) to najzwyklejsze „skopiujmy wszystko”.
      MS chciał zrobić coś co mogłoby konkurować i jak mieli nadzieję przewyższyć MBA i MBP, czyli Surface. Może im nie wyszło, ale próbowali skopiować niektóre pomysły i wprowadzić swoje zmiany i chwała im za to. Google w Chromebookach też to zrobiło. Android kopiuje pomysły z iOS i iOS kopiuje pomysły z Androida. I to jest wszystko OK, bo kopiują dobre pomysły i dodają je do swoich produktów.
      Xiaomi stworzyło zaś po prostu kopię Macbooka…. i nawet nazwę skopiowali.
      Nie godzi się tak :-)

    • Jestem Lujem

      jak się przy okazji ulepsza pewne rozwiązania to takie kopiowanie jest spoko

    • Dima Noizinfected

      nie godzi sie bo co?

      zalezy Ci by Apple mialo wiecej kasy czy klienci wiekszy wybor tanszych produktow?

    • Przemysław Rumik

      @dimanoizinfected:disqus bo to podróbka jest. Zero oryginalnego pomysłu, zero własnych wydatków. Po prostu zwykła podróbka.
      Chcę by klienci mieli coraz lepsze produkty, na taniości mi nie zależy, bo one już są tanie. Ale żeby powstawały coraz lepsze produkty to musi się opłacać je tworzyć. Podróbki sprawiają, że podrabiający/kopiujący dostaje bonus, zna już sprawdzone rozwiązania, na których znalezienie ktoś wydał kupę kasy i dzięki temu nie musi w cenie końcowej mieć kasy na pokrycie tych badań. (żeby nie było Apple też wykorzystało podobną sytuację z telefonią komórkową, Motorola, Nokia i kilka innych firm wydało dziesiątki mld USD na badania i rozwój w telefonii komórkowej, a Apple przyszło na gotowe i zapłaciło tamtym tylko niskie opłaty za patenty (bo były essential), zaś samo nie chciało nikomu dać prawa do użycia patentów na ich UXowe wynalazki).
      Czego by o Apple nie mówić to pozycję produktów premium udało im się osiągnąć dzięki produkowaniu dobrego sprzętu (+działaniom marketingowym), tutaj przyszło Xiaomi i wykorzystując to, że w Chinach prawa autorskie są interpretowane dość „szczególnie” (jakby jakaś zachodnia firma złamała jakiś patent czy projekt chińskiej firmy od razu by tej firmie zakazano działania na terenie Chin (nie wprowadzania danego produktu, a po prostu zakazano sprzedaży), jednak gdy chińska firma kopiuje zachodni produkt nic się tam nie dzieje, to samo dotyka nawet pociągów, o czym z bólem przekonał się Siemens).

    • Wiesław Juskowiak

      Nie wyszło? iPad Pro jest dowodem, że jednak przewyższyli. Inna sprawa, że to produkt, który nie ma lifestylu iPada i ma wizerunek urządzenia produkcyjnego/biznesowego.

    • Trapp

      Jakie nie wyszło? Mba albo abp ma dotykowy wyświetlacz? Albo odłączaną klawiaturę? Surface zjada nawet wydajnością mb* na śniadanie. Jeszcze raz spytam co wg Ciebie nie wyszło?

    • Przemysław Rumik

      @Trapp to jest opinia, IMHO nie wyszło, wg Ciebie wyszło. MBP prywatnie mam zamiar kupić, Surface nie. Głównie przez to, że nie chce hybrydy (OK, nad Chromebookiem hybrydom bym się może zastanawiał), rzeczy które robię na tablecie różnią się tak od tych, które robię na laptopie, że dla mnie te urządzenia są całkiem inne.
      Ale to opinia o Surface, która nie ma nic wspólnego z ordynarnym ripoffem Xiaomi z MBP

    • tiger

      „Xiaomi wybija się na plecach konkurencji jak pasożyt” – Popatrzmy na historię Apple… Historia się powtarza :) Xiaomi poprawiło kilka problemów jakie Apple stworzyło same. Ot, chłodzenie jako pierwszy lepszy.

      Przemku, Apple też nakradło. I to nie mało. Do dzisiaj nie płacą Samsungowi za patent na łączność 3G.

    • Jestem Lujem

      Fakt, do dziś nie płacą, ale od premiery iPhone 4S z niego nie korzystają:) Samsung też nie zapłacił za wszystkie patenty z tego, co pamiętam.

    • tiger

      Bo ich nie ukradł ;)

    • tiger

      Ale oni nie kopiują, Xiaomi, cytując Apple mówiące o samym sobie, „bierze niedoskonałe urządzenia i zmienia je w szczytowe osiągnięcie”. Xiaomi przejęło pałeczkę po Apple! Nie kradną! Oni są innowatorami!

    • Przemysław Rumik

      @tiger nope, Apple skopiowało wiele rozwiązań, ale nigdy nie wzięli cudzego produktu i nie skopiowali go w skali 1:1 czy jak tutaj 1:0.83.
      Fakt, że iOS w wersji 7 i wyższych jest bardzo wizualnie podobny do Ice Cream Sandwitch, ale Apple skopiowało tylko ogólną idee i paletę kolorów.
      Tutaj mamy zwykłego ripoffa. Nawet to wycięcie na palce jest identyczne, możliwe, że jakby je pomierzyć kąty byłyby nie „podobne” a identyczne jak w Macbookach.

    • tiger

      Czyli Apple wolno bo mało kradnie..

    • Przemysław Rumik

      Apple od zawsze zbiera dobre pomysły i opakowuje je po swojemu. W tym nie ma nic złego. Wszyscy tak robią i dzięki temu mamy postęp.
      Google po zobaczeniu iPhone’a przerobiło całą idee UI Androida z bazującej na tym co było w Blackberry czyli klawiatura i czasem ekran na taką bazującą jak najbardziej na dotykowym ekranie, ale mieli masę swoich pomysłów (w tym Intenty) i dzięki temu powstał dobry produkt. Od Apple skopiowali pomysł na interakcję tylko z ekranem i dodali do tego masę swoich pomysłów.
      Apple wcześniej wzięło pomysł używany przez MS i Palma z dotykowymi ekranami i zasadami UI dla ekranów dotykowych i przerobili je na takie dla palców, też kogoś skopiowali i połączyli to ze swoimi nowymi pomysłami.
      Tak powstają dobre produkty.
      To co zaprezentowało Xiaomi to zwykła kopia. Wzięli Macbooka, pomierzyli, przeskalowali i zamienili logo Apple swoim logiem, to samo z nazwą, wzięli Macbooka Air, skopiowali nazwę i podmienili Macbook na Xiaomi Mi Notebook i powstało Xiaomi Mi Notebook Air.
      Jeśli na stole położy się Macbooka i Xiaomi Mi Notebooka i zaklei loga to lapki będą praktycznie nieodróżnialne. Xiaomi nic nie stworzyło, po prostu zrobili kopię.

    • tiger

      Co do „przerobiło całą idee UI Androida” – zepsuło. :)

    • Dima Noizinfected

      no dobra, co Ci przeszkadza Xiaomi ze sprzedaje jakies podobne towary? Miej sobie swojego maca, korzystaj, baw sie. Placa Ci za te brednie o delegalizacji? Zazdrosc Cie zzera, demencja starcza czy co jeszcze

      sam sie zdelegalizuj chlopie ja nie mam nic przeciwko tanim zamiennikom Apple. Tak dziala wolny rynek.

    • Jestem Lujem

      Jakbym był Applem to by mi przeszkadzało

    • Dima Noizinfected

      a co pracujesz w Apple, jestes Timem Cookiem czy po prostu userem? Bo powiem Ci nawet jako userowi Apple nie jest w Twoich interesach finansowych walka z ich konkurencja. Taka konkurencja prowadzi to wprost do spadku cen produktów Apple, co jest stratą dla korporacji ale korzyscia dla userow

    • Zdzisław Dyrman

      Xiaomi sprzedaje na rynkach gdzie takie pojęcia jak prawo patentowe czy autorskie nie istnieją dlatego Apple może im nagwizdać. Gdyby weszli oficjalnie do UE lub USA to pewnie nie tylko Apple by ich pozwało, albo musieli by zacząć bulić grubą kasę za patenty co w znacznym stopniu odbiło by się na cenie ich produktów.

  • Janusz Tracz

    Ziaomi czekaj na was w Polsce. W Polsce a nie na aliexpress

  • MrMainard83

    Skoro w podobnej specyfikacji (no z grafiką Intela 520) można mieć 13-calowego Asusa 305, a we wrześniu wyjdą kolejne Zenbooki, 310, to kupowanie chińszczyzny (w wydaniu 13 cali), mija się z celem, bo ten sprzęt będzie kosztował faktycznie ok. 4k.

    Ale wersja 12.5 cala, to już inna baja! Znając już cenę u polskich dystrybutorów, poważnie się zastanowię nad zakupem, jeżeli faktycznie miałoby to być do 3k (z VATem, marżą i czym tam jeszcze). Z drugiej strony, po sierpniowej aktualizacji 10, takie 4GB ramu może się kazać mało wydajnym rozwiązaniem, jeśli ktoś faktycznie pracuje na takim sprzęcie (kilka kart Chroma na raz, edytor tekstu, może jeszcze jakaś muzyka w tle…), a nie używa tylko do przeglądania mordoksiążki, ćwierkacza lub jako mobilny terminal bankowy…

  • Kurczę ja mam obecnie Samsung 730U3E i nie ma na rynku godnego następny…

  • Piotr Fokt

    Warto wspomnieć o możliwości odblokowania lapka za pomocą opaski Mi Band 2.

    • hheroinme

      Także zrzynka z apple, gdzie tam można odblokować appleWatchem. Grubo Xiaomi pojechało, nawet nazwę podwędzili ;)

    • Konrad Uroda-Darłak

      Ho ho, wydaje mi się jednak, że Xiaomi „pierwsze” wpadło na odblokowanie opaską – patrz MIUI.

    • hheroinme

      Wiem, bo sam tak odblokowuje ;). Może i racja.

    • Przemysław Rumik

      Google z odblokowywaniem Chromebooków (a później Androida choć tutaj to inaczej działa) przez „zaprzyjaźnione” urządzenia nie było czasem wcześniej?

    • Konrad Uroda-Darłak

      To już trzeba by popatrzeć dokładnie na daty – WYDAJE MI SIĘ JEDNAK, że na Androidzie to było wcześniej.

  • bitter

    półtorakilowa, wydajna i przenośna maszynka dla debiana? to chyba za pół roku zrobię sobie prezent na święta.

    • qki

      Heh, pomyślałem o tym samym. Pożyjemy, zobaczymy…

  • TrollFeeder

    juz teraz mozna kupic cos podobnego w podobnej cenie, moze nie wyglada jak klon jabłka, to ma kilka innych zalet chociazby dotykowy ekran. np. lenovo yoga 700 14. Nic nadzwyczajnego :/ myslalem ze tanszy bedzie mial lepsza cene.

  • Biere

  • Przemysław Michalak
    • Jak już będą to wtedy można ryzykować zakup , chwilowo koleś ma nowe konto jest nie wiarygodny a do tego brak opcji zakup za pobraniem kurier dpd
      Trzeba na głowę upaść aby płacić z góry 3100 lub 4500 zł. za kota w worku i obietnice wirtualne jak można kupić w sklepie prawdziwego Apple MacBook z OSX

  • Marcin

    Kto się założy że będzie można na tym uruchomić Hackintosha? :)

  • karroryfer

    Do obrońców „prawa” patentowego – jeśli robicie to za darmo ( ?) to zastanówcie się 2 razy po co wam to ? Tzn prawo patentowe ( i autorskie ) służy obronie interesów oligarchi i wielkich koncernów ( głłównie US, UK, Japonii i starego EWG) .
    Jest to unowocześniona forma niewolnictwa przerobionego potem na prace przymysową.
    Kraje które szybko nadrabiały zapóźnienie cywilizacyjne robiły to zawsze z naruszaniem „patentów” – było tak również w Niemczech !

    A Xiaomi kopiując wygląd zewnętrzny Macbooków nie robi niczego szczególnego – a na pewno nie odbiera „własności” intelektualnej. Wygląd Macbooków jest po prostu – MODNY ! ( a mi się nie podoba) Tyle że równie dobrze można mówić że Ford „ukradł grilla Astonowi DB9 a Mazda (6) „ukradłą” rekina BMW

    • Dima Noizinfected

      to glupki jakieś są, boli ich dupa ze ktos moze kupic sobie podobny sprzet za podobną kase

      Jakby zniesc prawo patentowe, rynek zalaly by nowe produkty (niektore skopiowane), konkurencja wymusila by szalony rozwój a oni by siedzieli smutni ze miesiac temu kupili przestarzaly juz sprzet

  • jasza

    co na temat obudowy ? aluminium czy plastik ?

  • Marcin

    O Razery Blade takiego szumu nie było, a wygląd moim zdaniem jeszcze bardziej zbliżony. Ciężko wymyślić teraz coś nowego o neutralnym wzornictwie.

  • Nie sądzę aby to było do kupienia w Polsce oficjalnie a kupowanie kota w worku od Xiaomi to tak jak od razu rozrzucić 4000 zł. na ulicy

    Smartfony to szmelc i unikają UE i US na problemy patentowe i jakość , to samo będzie z tymi laptopami
    Wolałbym kupić sprawdzony i pewny MS Surface Pro a nie podróbkę Apple z może pirackim oem win10 i jeszcze z krzaczkami xDddd