16

MAM, czyli jak robiąc zakupy obniżyć koszty własnych rachunków

MAM to platforma, dzięki której możemy mieć obniżone nasze domowe rachunki,robiąc zwyczajne zakupy, zarówno w sklepach onlinowych, jak i w późniejszej fazie również w sklepach offlinowych.

Nigdy nie byłem przekonany do programów lojalnościowych i cashbackowych. Zawsze miałem wrażenie, że te drobne, które zaoszczędzę nie są warte tego, aby skupiać się na wybranych przez program sklepach. Jednym program lojalnościowy w jakim uczestniczę od lat to ten od Orlenu. Zbieram te punkciki przy każdym tankowaniu od paru lat. Kiedy jednak zapytałem się, co mogę za nie dostać, to okazało się, że wybór jest niewielki, a “zysk” znikomy. Nie mogę samodzielnie wybrać na co chcę przeznaczyć “punkty”, więc nie mogę też realnie wygenerować na nich oszczędności.

Zupełnie inaczej jest w MAM. Każdy zakup zrobiony w sklepie, który widzę na platformie po zalogowaniu, generuje środki, które są wykorzystywane na obniżenie domowych rachunków za prąd, gaz, internet, telewizję i telefon. Nie zbieramy tu więc punktów, tylko generujemy realne środki wpływające na wielkość naszych zobowiązań wobec dostawców mediów.

Jak działa MAM?

Na początku trzeba zarejestrować się na stronie jamam.pl – cały proces wygląda dość tradycyjnie poza jednym ważnym elementem, czyli tworzeniem planu zakupowego. Plan tworzymy z podziałem na dostępne kategorie.

Określamy po prostu nasze miesięczne wydatki z podziałem na takie grupy jak: moda i uroda, dom, elektronika AGD, zwierzęta, sport itp. Dla wybranych przez nas kategorii określamy, ile mniej więcej wydamy pieniędzy w miesiącu. Warto się do tego elementu przyłożyć, ponieważ raz zdefiniowanego planu nie będzie można na dany miesiąc zmienić. Dlaczego robimy taki plan? Przede wszystkim, już na początku widzimy orientacyjną minimalną kwotę środków na rachunki, jaką dostaniemy robiąc zwyczajne zakupy. Warto tutaj podkreślić, że jest to naprawdę kwota minimalna. Ja przy swoich zakupach w listopadzie zwiększyłem ją dwukrotnie.

MAM

Plan ten jest ważny również z innego powodu. Określenie kwoty wydatków w danej kategorii jest o tyle istotne, że po jej przekroczeniu nie będą nam już dalej naliczane środki. Jest to rozwiązanie moim zdaniem bardzo dyskusyjne, ale takie jest założenie działania platformy.

Po rejestracji

Kiedy mamy już przygotowany i zatwierdzony plan na miesiąc, możemy przystąpić do zakupów. Jak wspomniałem we wstępie, na razie możemy robić tylko zakupy online, ale w późniejszym etapie dojdą również zakupy w sklepach i punktach stacjonarnych.

Na początku jeszcze przed zakupami, warto rozejrzeć się po wybranych kategoriach i zobaczyć, jakie sklepy mamy do dyspozycji. Te zobaczymy za każdym razem po zalogowaniu się na jamam.pl.

Jak na start jest całkiem nieźle. W danej kategorii, w każdym tygodniu mamy do dyspozycji maksymalnie 16 ofert. A użytkownicy aktualnie mogą kupować u ponad pięciuset mniejszych i większych sprzedawców. To jednak dopiero początek, bo platforma niedawno ruszyła, można więc założyć, że za chwilę będzie ich dużo więcej.

MAM

Wysokość środków naliczanych za dokonane zakupy w poszczególnych sklepach jest różna. Dlatego też warto się przed zakupami rozejrzeć, bo może okazać się, że za ten sam produkt kupiony w innym niż zazwyczaj sklepie, zyskamy dużo większy zwrot. I dokładnie tak robiłem. Kupując lampę do domu znalazłem sklep z najbardziej atrakcyjną ceną i największą “oszczędnością”, dzięki czemu byłem w stanie przebić estymowane minimum jakie na początku pokazywało mi MAM, jeśli chodzi o możliwość uzyskania środków za dokonane zakupy.

Zakupy

Kiedy już wybierzemy sobie sklep, w którym chcemy zrobić zakupy ważne jest, aby przejść do niego z poziomu jamam.pl – wtedy nie zostanie zgubiona nasza transakcja. Po stronie sklepu robimy już normalne zakupy zgodnie z procedurą sprzedawcy.

MAM

Po potwierdzeniu transakcji, w naszym planie zobaczymy kwotę realizacji, czyli stan naszych wydatków w poszczególnych kategoriach oraz w całym miesiącu. Cały proces jest więc dość prosty, o ile przyzwyczaimy się, że zakupy inicjujemy z poziomu serwisu jamam.pl.

Jak opłacać rachunki z MAM?

Zacznijmy od tego, że jak wynika z raportu “Dziurawa Kieszeń Polaka” przygotowanego właśnie przez platformę MAM, opłaty czynszowe, za wodę, za nośniki energii, takie jak za prąd i gaz oraz za usługi telekomunikacyjne, to ponad ¼ budżetu każdego gospodarstwa domowego (25,2%). Na rachunki wydajemy więcej niż na jedzenie – żywność jest dopiero na drugim miejscu. Ceny prądu i gazu w Polsce należą do najwyższych w Unii Europejskiej. Drożej jest tylko w Rumunii, Hiszpanii, Belgii, Niemczech i Portugalii. Opłaty czynszowe i za media to też taka kategoria budżetu domowego, która ma zawsze priorytet względem innych kosztów.

Jak MAM obniża mój rachunek za media?. Przede wszystkim należy pamiętać, że na środki wygenerowane dzięki dokonanym zakupom, będziemy musieli poczekać maksymalnie do 60 dni. Twórcy platformy obiecują jednak, że okres ten zwykle jest dużo krótszy.

Stan dostępnych środków w MAM można sprawdzić w panelu naszego konta. Mamy tam dwie pozycje, złotówki oczekujące oraz dostępne. Jeśli w polu dostępne pojawią się pieniądze możemy wtedy zlecić wykonanie przelewu. W panelu naszego konta mamy też dokładną listę naszych transakcji, które wygenerowały naliczenie środków.

Rachunki

W celu wskazania gdzie mają zostać przelane zebrane środki, musimy wcześniej zdefiniować w menu rachunki, usługę, na którą MAM ma przelać środki. Sam przelew za dodany rachunek jest dokonywany automatyczny i nie wymaga od nas żadnej interakcji. Definiowanie rachunków jest bardzo proste. Dla przykładu, dla rachunku za telefon wystarczy podać operatora, nazwisko, na które jest abonament, pesel i numer rachunku bankowego z faktury. I to wszystko.

Ile można zyskać na zakupach w MAM?

Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, ponieważ wszystko zależy od tego w jakich sklepach będziecie kupować towar. W moich testach wydając ok. 1200 PLN wyszło ok 5%. Przy tej kwocie są to raczej drobne, ale już wystarczające na spłatę rachunku za jeden z domowych telefonów. Jeśli natomiast podejść do sprawy na poważnie i postarać się większość zakupów przepuścić przez platformę, to z tych kilku procent może zrobić się przyjemna kwota. Na początku, przy pierwszych transakcjach MAM oferuje też fajne bonusy: 5 zł za rejestrację oraz 10 zł za pierwszą dokonaną transakcję (do końca grudnia można zyskać nawet 20 zł), które możemy wykorzystać na opłacenie rachunków.

Podsumowując

Usługa MAM zapowiada się bardzo ciekawie. Jeśli się spopularyzuje, to jest szansa na realne oszczędności dla domowego budżetu. Sam interfejs jest raczej dość prosty i mocno minimalistyczny, jeśli chodzi o grafikę. Nikt się raczej w nim nie zgubi. Sam proces jest również dość prosty i nie będzie przysparzał problemów, choć mam do niego kilka uwag. Przede wszystkim nie możemy zmienić planu miesięcznego – jak wiemy plany są po to by je zmieniać – szczególnie, że nowe potrzeby czy niespodziewane wydatki pojawiają się w każdej rodzinie. Druga rzecz to nie ma możliwości generowania dalszych oszczędności po realizacji planu. Traci w tym przypadku zarówno klient jak i platforma. Każdemu powinno zależeć na jak największej liczbie transakcji, niezależnie od tego, czy umie dobrze planować wydatki czy nie. Na koniec mojego czepiania się muszę wspomnieć też o braku kategorii związanej z zakupami spożywczymi. Ma się pojawić niedługo, ale na dziś powoduje, że znacząca część zakupowego budżetu nie przejdzie przez jamam.pl.

Bardzo jestem ciekawy jak rozwinie się usługa MAM. Jest to ciekawa koncepcja, szczególnie kiedy wdrożona będzie druga faza dotycząca sklepów stacjonarnych. Wtedy portfolio sklepów będzie dużo bardziej elastyczne, co będzie oznaczać potencjalnie większe budżety zakupowe i większe środki zgromadzone na opłacenie rachunków. Przy kwocie 3 000 PLN przykładowe 5% staje się dość znaczącą kwotą, pozwalającą opłacić niektóre rachunki w całości.

Wyzwanie!

Twórcy platformy zaprosili Antyweb do Wyzwania, w którym będę mógł wygrać dla moich czytelników opłacenie rachunków przez rok do wysokości 400 zł/miesięcznie (to 4800 zł oszczędności w skali roku!). Antyweb będzie w grupie technologicznej, gdzie poza nami jest jeszcze blog Tabliczni, Dailyweb oraz Jestem Geekiem. Będziemy rywalizować z blogami lifestylowymi i finansowymi o to, kto w największym stopniu zrealizuje cel wynikający z planu zakupowego na grudzień. Wyzwanie wydaje się być dość proste, ale przecież nikt nie będzie robił bezsensownych zakupów – muszę więc przyłożyć się do dobrego zaplanowania budżetu.

Jeśli Antyweb będzie w grupie zwycięskich blogów, to już teraz możecie przygotować się na konkurs, w którym do wygrania będzie 3 x opłacenie waszych rachunków na kwotę łączną 4800 PLN. Zabawa będzie dotyczyć jedynie osób pełnoletnich, które posiadają stałe rachunki za media i są użytkownikami platformy MAM.

Trzymajcie zatem kciuki i śledźcie nasze zmagania na naszym blogu i w mediach społecznościowych!

  • Morski Morświn

    Może ktoś to streścić do jednego max dwóch zdań? Przyznam się że nie chciało mi się tyle czytać

    • iD4Ru73K

      Tłumaczę. Jakaś firemka zrobiła sobie portalik i promuje produkty sklepów internetowych krzak. Przy okazji buduje bazę adresów email, aby walić spam. Oczywiście lista sklepów jest podana dopiero po rejestracji. Autor chwali się, że z 1200 zł zyskał 5%, 60 zł, majątek. Ile autor stracił czasu, czyli pieniędzy (czas to pieniądz) na poszukiwaniu produktów w tych wirtualnych sklepach – tego autor nie napisał. Autor z pewnością nie zwrócił również uwagi, że wiele produktów można mieć taniej w innych sklepach. I tu już zaoszczędzone 60 zł budzi wątpliwość. Mógł zaoszczędzić tylko 15 zł, albo dopłacić 5 zł. Jeśli autor jest pewien, że dany produkt udało mu się kupić taniej, niż w sklepie stacjonarnym, to stracił czas na porównywanie ofert, czyli znów stracił pieniądze. Wirtualne sklepy to kurierzy czyli kolejny stracony czas w oczekiwaniu na paczkę. W dodatku z kurierami różnie bywa, jeden paczkę upuści, drugi kopnie… Ludziom wydaje się, że w programach lojalnościowych dostają coś za free. Wydaje… W najlepszym wypadku wychodzą na zero.

    • Adrian Nyszko

      Taki portal faktycznie mozna sobie gdzieś wsadzić, strasznie kombinowanie, ale z tym czas to pieniądz nie zgadzam sie. Wolałabym spędzić popołudnie na szukaniu po necie (i tak już jesteśmy po pracy przecież) niż jeżdżenie po mieście i szukanie po sklepach, a tak poszukam coś, a na drugi, trzeci dzień pod dom przychodzi samo albo podjade do paczkomatu

    • Snowsky

      Więcej kupujesz, więcej dostajesz. Póki co się nie opłaca.

  • Gienek

    Niestety sponsorowany artykuł. Wcale nie wypada jakoś wow. Dużo więcej zaoszczędzimy na PlanetPlus (nawet 10% w przypadku m.in Aliexpress) Polecam – w ciągu roku w gotówce dostałem 350 PLN zwrotu. Mój link do rejestracji https://www.planetplus.pl/rejestracja/17230/ Nie musicie oczywiście z niego korzystać, ale jeśli tak to dostane 10zł, za co z góry wielkie dzięki!

    • Nay

      Jest jeszcze lepszy givingasistant.org tylko ciekawe ze cena,przy przekierowaniu z tych agregatorów sklepowych rabatów, potrafi znacznie wzrosnąć -> np 6% to naprawdę 2-3% rabatu

  • patchworked

    Przede wszystkim należy pamiętać, że na środki wygenerowane dzięki
    dokonanym zakupom, będziemy musieli poczekać maksymalnie do 60 dni.

    W moich testach wydając ok. 1200 PLN wyszło ok 5%.

    Kupiłem sobie godzinę temu dwa produkty, w sumie w internetach kosztują zwykle ~200+ zł, znalazłem sklep który nie dość, że miał towar ciut taniej to jeszcze oferował -10% na pierwsze zakupy, w sumie wyszło ok. 155 zł, czyli ~22,5% oszczędności vs. 5%, oszczędność natychmiastowa vs. oszczędność odroczona o 60 dni.

    Oszczędzanie przez wydawanie? Dziękuję, postoję.

    • Jeśli dojdą do usługi sklepy w których robisz regularnie zakupy to będzie to korzystne. Jeśli nie to nie. Tutaj zasada jest prosta i nikt nikogo do niczego nie zmusza.

    • patchworked

      Ale przecież nie o to w takich programach chodzi, żebym oszczędził x% w sklepach w których i tak kupuję (co by było moją oszczędnością), tylko żebym zaczął kupować w sklepach z platformy „bo oszczędzę w ten sposób x%”; w sklepach. które z reguły nie oferują najniższej możliwej ceny, więc niczego tak naprawdę nie oszczędzę.

      Wystawiam się tylko na spersonalizowanę ofertę i skończy się tym, że zamiast faktycznie oszczędzać zacznę wydawać na pierdoły których normalnie bym nie kupił – zamiast 800 zł/m-c wydam 1000 zł/m-c, co z tego, że z 1000 zł jakiś ułamek procenta do mnie wróci (po 60 dniach…) skoro regularnie 200 zł mniej trafia na konto oszczędnościowe/lokatę/giełdę itd.?

    • Barty

      @disqus_3qmE1vRQoy:disqus Zapominasz tutaj o jednej ważnej rzeczy. Nigdzie nie jest napisane, że nie możesz skorzystać ze sklepu X, który obejmuje promocja -10%. Z tym, że jeśli na taki portal przejdziesz ze strony MAM, to rozumiem że i tak otrzymasz extra 5% na rachunki :)

    • Marx

      chyba ze dziwnym trafem wejscie przez reflink pokaze wyzsza cene…
      nie od dzis wiadomo ze np wyniki wyszukiwania lotow z telefonu z iOS daja wyzsze ceny niz to samo wyszukiwanie z Androida.

    • Barty

      @disqus_LSeb7tpTjI:disqus Zgadza się, ale ja tego nie wiem, a i z racji użycia zwrotu ‚chyba` przez ciebie też tego nie wiesz. Można zawsze sprawdzić. Zakładam jednak, że usługa nie wprowadza takiego typu mechanizmu – nie udało mi się tego nigdzie zaobserwować – cena taka sama po przejściu przez link, jak i bez niego.
      Jeśli jednak same sklepy będą chciały takie mechaniki wprowadzić, to jak dla mnie to strzał w stopę dla ich samych, bo ludzie to wychwycą ;)
      PS. Zawsze można koszyk przygotować wcześniej, a potem wejść przez link :)

    • patchworked

      Tak, tylko że zamiast porozglądać się po internetach, gdzie możesz dany produkt kupić faktycznie taniej (o 10-30%) strona zachęca cię do „oszczędzania” w sklepach zaprzyjaźnionych – bardzo wątpię, żeby zbiór tych sklepów pokrywał się ze zbiorem sklepów, gdzie zwyczajnie są bardziej konkurencyjne ceny :) A ponieważ „oszczędzasz” z programem MAM, to przestajesz sie rozglądać za lepszymi dealami.
      Z drugiej strony jeśli komuś szkoda paru minut (jest na tyle bogaty i jego czas jest cenniejszy) żeby pieprzyć się na własną rękę z porównywarkami cen/googlem, to i zabawa w MAM będzie stratą czasu.
      Tak to widzę.
      Zwyczajnie nie ma darmowych obiadów, jeśli MAM pozwala realnie zaoszczędzić to musi istnieć jakiś koszt pozafinansowy, który ponosimy. Ja tam podchodzę do takich inicjatyw z rezerwą.

    • Barty

      @disqus_3qmE1vRQoy:disqus Ciężko się do tego odnieść. Np. Jak szukałem czegoś do domu, remontu – patrz. Castorama (nie że reklamuję :P) to mimo wszystko uznaję ten sklep za sieciówkę, gdzie produkty znajdę taniej po wcześniejszych poszukiwania.
      Nikt nie zmusza użytkownika do korzystania z portalu na siłę, ale jak coś mam zaplanowanego, to mogę skorzystać z ofert, które mnie interesuję. Raz coś znajdę tutaj, raz nie, ale zawsze coś się uzbiera i ze zniżek mogę dalej korzystać :)

  • Adrian Nyszko

    Strasznie pogmatwane i ograniczone w doborze sklepów, asortymentu. Już lepiej wziać karte z mbanku i mieć 4% zwrotu za każdy zakup (karta, blik, android pay) w prawie każdym sklepie, bez ustalania jakichś idiotycznych pułapów, kategori. Myślałem, że moje zakładanie kont w bankach, placeniem ileś razy jest kombinowaniem, ale to przebija to

  • Marx

    wszelkie paybacki i inne programy lojalnosciowe to strata czasu. Tak dlugo jak cel sklepu i moj sa kompletnie rozbiezne to wiadomo ze zaden program nie zadowoli nas obu.

    Ja szukam jak najlepszego towaru jak najtaniej i najwygodniej, a sklep chce mi wcisnac cokolwiek w jakikolwiek sposob za jak najwyzsza cene.