28

[Aktualizacja] MAM dla was konkurs – a w nim do wygrania roczne opłacenie rachunków za media!

Przez ostatni miesiąc brałem udział w #MAMwyzwanie, konkursie organizowanym przez dostawcę platformy MAM. Trzy drużyny walczyły przez miesiąc między sobą o to, kto zrealizuje jak najdokładniej swój plan zakupowy po to, aby potem swoim czytelnikom zaproponować świetną nagrodę w konkursie.

MAM to platforma, dzięki której możemy mieć obniżone domowe rachunki, a dzieje się to przy okazji robienia zwyczajnych zakupów, zarówno w sklepach onlinowych, jak i w późniejszej fazie również w sklepach offlinowych. Jak się z niej korzysta oraz jakie można z tego tytułu osiągnąć korzyści, pisałem już w osobnym materiale. To, co jest ważne teraz to, że mój zespół zajął drugie miejsce w trwającej miesiąc rywalizacji i w związku z tym mam dla Was konkurs, w którym do wygrania jest opłacenie waszych rocznych rachunków (do 400 PLN miesięcznie).

O co chodzi w konkursie #FinansoweLifehacki?

Trzeba opisać w komentarzu Wasz najlepszy pomysł na finansowy lifehack. Jeśli pierwszy raz spotkaliście się z tym określeniem to wyjaśnię, że lifehack to taka ogólna nazwa na określenie sposobów i trików ułatwiających nam życie. W przypadku konkursu chodzi o lifehacki finansowe, czyli np: sposoby na zaradne zarządzanie domowym budżetem, umiejętność robienia efektywnych finansowo zakupów, sposób na znajdowanie ciekawych ofert w sieci, czy umiejętność gromadzenia środków na określony cel itp., czyli wszystko, co pozwoli w relatywnie łatwy i sprytny sposób zyskać dodatkowe fundusze.

Gdzie i jak przesyłać zgłoszenia do konkursu #FinansoweLifehacki?

Konkurs rozpoczynamy z chwilą publikacji tego artykułu, a na wasze zgłoszenia czekamy do 18 stycznia 2018. Czasu więc trochę jest, ale sugeruję nie czekać do ostatniej chwili. Zgłoszenie do konkursu polega na opisaniu waszego finansowego lifehacka w komentarzu do tego artykułu. Ważną informacją jest to, że do konkursu przyjmujemy tylko jedno zgłoszenie per uczestnik.

Forma opisu jest dowolna, może to być tekst, grafika, film czy cokolwiek, co przyjdzie wam do głowy. Ważna jest przede wszystkim zawartość, czyli jasny opis fajnego sposobu na zmniejszenie kosztów życia, zaoszczędzeniu na rachunkach itp. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone na Antyweb w dniu 22.01.2018 r. do godziny 16:00.

Kto może wziąć udział w konkursie?

Osoba fizyczna, posiadająca pełną zdolność do czynności prawnych, która zarejestrowała się w MAM i w pełni skonfigurowała swoje konto w MAM na www.jamam.pl. do dnia 18.01.2018 r. (do godz. 23:59) (informacje o rejestracji i konfiguracji konta w MAM znajdują się w regulaminie MAM na: https://jamam.pl/assets/docs/regulamin.pdf). To jest bardzo ważny krok, dlatego proszę pamiętajcie o nim zanim zgłosicie swój pomysł.

Uwaga bardzo ważne. Zgłaszając wasze prace do konkursu prosimy koniecznie w komentarzu dopisać:

„Wyrażam zgodę spółce New Media Ventures Sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie (02-675), przy ul. Wołoskiej 18 na przetwarzanie moich danych osobowych przekazanych przy zgłoszeniu do Konkursu „Finansowe lifehacki” w celu przeprowadzenia Konkursu, przyznania Nagrody, ogłoszenia wyników Konkursu i przekazania informacji o jego zwycięzcy w zakresie danych przekazanych podczas zgłoszenia na stronie lub w aplikacji (blog, strona, vlog, wpisy w komentarzach w mediach społecznościowych), gdzie zostało opublikowane ogłoszenie o organizacji Konkursu, w związku z którym przekazałem
moje zgłoszenie, zgodnie z ustawą z dnia 29.08.1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. Dz.U.2016.922).”

Proszę też o dokładne zapoznanie się z regulaminem konkursu, link do niego znajdziecie tutaj.

Czekamy na Wasze zgłoszenia!

Aktualizacja : Mamy zwycięzcę

Bardzo miło mi poinformować, że mamy już zwycięzce. Wiem, że konkurs nie był łatwy ponieważ wielu z was podobnie ja nie ma opracowanych własnych lifehacków na osobiste finanse.Niemniej udało nam się wyłonić bardzo fajną zwycięską pracę opisującą jak radzić sobie domowym budżetem.

Ogłaszam, że zwycięzcą konkursu zostaje Grzegorz za wpis w komentarzu:

Zwycięzca proszony jest teraz o kontakt z przedstawicielem platformy MAM (wysłanie wiadomości na adres email: diana.stachera@freebee.pl) w ciągu najbliższych 5 dni, by dopełnić formalności.

„Informujemy, że administratorem Twoich danych osobowych, zebranych dla potrzeb weryfikacji wyników Konkursu „Finansowe lifehacki” jest New Media Ventures Sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie (02-675), przy ul. Wołoskiej 18 (dalej jako: „NMV”). Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez NMV w celu weryfikacji spełnienia przez Ciebie warunków Konkursu oraz dla celów marketingowych, kontaktowych, archiwizacyjnych i reklamacyjnych. Dane osobowe mogą zostać udostępnione wyłącznie podmiotom upoważnionym na podstawie przepisów prawa, w tym m.in. w przypadku takiego żądania podmiotu uprawnionego lub gdy wyrazisz na takie udostępnienie zgodę. Przysługuje Ci prawo do dostępu i poprawiania Twoich danych. „

  • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

    Pewnie, zdradzić moje lifehacki. Każdy by chciał być taką cebulą jak ja. Nie ma tak łatwo. Nie zdradzę jak się dorobiłem

    • Dawaj śmiało

    • eef

      jak zaplacicie z pol miliona zielonych to sie zastanowie

    • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

      Nie ma szans! Później będą rozbijać się po dzielni boeingami a przy domu mieć kontener z chińczykami

  • Ultra Mateo

    Bardzo proste! Zostać politykiem, naobiecywać, a potem wszystko rozkraść i jeszcze ludzie będą ci za to bili brawo! XD

  • Rafał Yasiëk Jasielon

    Nie płacę kartą.
    Wszystko gotówką.
    Zawsze banknotem, nawet jak mam drobne.

    ” – 34,76.
    – Proszę, 50 zł.
    – A 4,76 nie będzie?
    – NIE.”
    Codziennie po powrocie do domu wrzucam cały ten złom, który mi pozostał do słoja, z zastrzeżeniem „tego nie ruszać”.
    To co na koncie wystarczy na zapłacenie rachunków i bieżących opłat i coś czasami zostaje ;) a słoik się napełnia.
    Miesięcznie wbrew pozorom można niezłą sumkę odłożyć. W zeszłym roku ponad 3 000.
    Polecam.

  • Drich

    Moim sposobem na niewydawanie na głupoty jest dodatkowe konto w innym banku niż mój główny bank.
    Na głównym koncie zostawiam sobie pieniądze na rachunki + drobne przyjemności, a nadwyżki finansowe przesyłam na konto pomocnicze, którego nie obsługuje PayU ani inni operatorzy przelewów natychmiastowych.
    Oczywiście do konta pomocniczego nie mam karty/aplikacji mobilnej ani żadnej dodatkowej możliwości wypłaty środków inaczej niż zwykłym przelewem na główne konto.
    Zanim pieniądze dotrą na w pełni funkcjonalne konto, zdążę się zastanowić czy te nowe buty naprawdę są mi niezbędne do życia.
    Do tego na potęgę korzystam ze wszelkich bonów/zwrotów/promocji bankowych, dzięki czemu przy niewielkim wysiłku dostaję dodatkową gotówkę.

    „Wyrażam zgodę spółce New Media Ventures Sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie (02-675), przy ul. Wołoskiej 18 na przetwarzanie moich danych osobowych przekazanych przy zgłoszeniu do Konkursu „Finansowe lifehacki” w celu przeprowadzenia Konkursu, przyznania Nagrody, ogłoszenia wyników Konkursu i przekazania informacji o jego zwycięzcy w zakresie danych przekazanych podczas zgłoszenia na stronie lub w aplikacji (blog, strona, vlog, wpisy w komentarzach w mediach społecznościowych), gdzie zostało opublikowane ogłoszenie o organizacji Konkursu, w związku z którym przekazałem moje zgłoszenie, zgodnie z ustawą z dnia 29.08.1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. Dz.U.2016.922).”

  • Ewa Moskała

    Najlepszy lifehack został przeze mnie podpatrzony u mojego serdecznego przyjaciela. Otóż – polecam założenie sobie tabelki w arkuszu kalkulacyjnym i rozpisanie w nim na co wydajemy pieniądze jako konkretnych kategorii (opłaty, jedzenie, chemia gospodarcza, akcesoria domowe, paliwo, tekstylia, przyjemności) zostawienie w tabelce ostatniego najważniejszego pola „Oszczędności” i część najtrudniejsza, zgodna z ideą MAM, wpisanie przed otrzymaniem pensji ile na co wydamy, a później odejmowanie w ciągu całego miesiąca kwot już wydanych. Świetne prawda?! Mimo ciekawej formy nadal nie byłam pewna, zapytałam jak koledze udaje się „utrzymanie” oszczędności i co robi w razie wydatków nagłych i odpowiedź rozwiała moje wszelkie wątpliwości! Oszczędności pod koniec miesiąca wpłaca na osobne konto w swoim banku,a w razie wydatków takich jak naprawa samochodu czy wymiana jakiegoś sprzętu AGD które właśnie odmówiło posłuszeństwa zależnie od kwoty podejmuje konkretne działania, najpierw odejmuje po trochu od kwot dostępnych na inne wydatki i ogranicza ile wyda w danym miesiącu, następnie w razie potrzeby odejmuje od oszczędności zaplanowanych na dany miesiąc i w OSTATECZNOŚCI dopiero bierze pieniądze z konta oszczędnościowego co, jeśli ufać jego słowom stało się raz od założenia tabelki czyli od ok. dwóch lat.

    Mnie to przekonało i zaczęłam przygodę, nie było łatwo, ale skończyło to u mnie kompulsywne wydawanie pieniędzy, jeśli zobaczę w sklepie coś co nieziemsko chcę mieć oprócz stanu konta sprawdzam jeszcze tabelkę czyli, ładna bluzka? – ile jeszcze mam w tym miesiącu na tekstylia? kubek z kotkiem? – zostało coś jeszcze na akcesoriach domowych? wyjście ze znajomymi na kręgle? – czy ja przypadkiem nie roztrwoniłam już „przyjemności”? Teraz zaczynam przygodę z MAM ale z planowaniem wydatków jestem za pan brat już od października i coraz lepiej mi to idzie :D

    Wyrażam zgodę spółce New Media Ventures Sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie (02-675), przy ul. Wołoskiej 18 na przetwarzanie moich danych osobowych przekazanych przy zgłoszeniu do Konkursu „Finansowe lifehacki” w celu przeprowadzenia Konkursu, przyznania Nagrody, ogłoszenia wyników Konkursu i przekazania informacji o jego zwycięzcy w zakresie danych przekazanych podczas zgłoszenia na stronie lub w aplikacji (blog, strona, vlog, wpisy w komentarzach w mediach społecznościowych), gdzie zostało opublikowane ogłoszenie o organizacji Konkursu, w związku z którym przekazałem
    moje zgłoszenie, zgodnie z ustawą z dnia 29.08.1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. Dz.U.2016.922)

  • Kajetan Duszyński

    Odkładam systematycznie na wydatki które występują rzadziej niż raz na miesiąc.
    Dwa przykłady:
    1. Ubezpieczenie samochodu – kilka lat temu po zapłaceniu 2000zł za ubezpieczenie stwierdziłem, że tak trzeba to rozłożyć. Założyłem więc dodatkowe konto w swoim banku, podzieliłem 2000 na 12 i ustawiłem przelew cykliczny na tę kwotę na to nowo powstałe konto.
    2. Wakacje – podobnie zrobiłem z wakacjami. Zastanowiliśmy się z żoną ile średnio wydajemy na wyjazd wakacyjny (jeśli nie mamy konkretnych miejsc które chcemy zobaczyć), albo sprawdzamy aktualną ofertę na miejsce do którego chcemy polecieć i znowu dzielimy tę kwotę na 12 i przelew cykliczny na nowe konto.

    Uwierzcie, odkładanie po 300 czy 500 zł miesięcznie na dany cel jest zdecydowanie prostsze niż nagłe wyciągnięcie z konto dwóch czy pięciu tysięcy :)

    Wyrażam zgodę spółce New Media Ventures Sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie (02-675), przy ul. Wołoskiej 18 na przetwarzanie moich danych osobowych przekazanych przy zgłoszeniu do Konkursu „Finansowe lifehacki” w celu przeprowadzenia Konkursu, przyznania Nagrody, ogłoszenia wyników Konkursu i przekazania informacji o jego zwycięzcy w zakresie danych przekazanych podczas zgłoszenia na stronie lub w aplikacji (blog, strona, vlog, wpisy w komentarzach w mediach społecznościowych), gdzie zostało opublikowane ogłoszenie o organizacji Konkursu, w związku z którym przekazałem
    moje zgłoszenie, zgodnie z ustawą z dnia 29.08.1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. Dz.U.2016.922).

  • Krszystof Czerwiński

    Jestem osobą racjonalnie myślącą, która szuka w swoim życiu optymalizacji, w tym kosztowo-dochodowych. A przy moim „intratnym” zawodzie drobnego rolnika jest to wręcz niezbędne. Dochodowość z rolnictwa jest bardzo niska, chyba że jest się właścicielem olbrzymiego areału, a gospodarstwo funkcjonuje jak dobrze prosperujące przedsiębiorstwo..

    Na szczęście, cała rodzina jest świadoma konieczności trzymania ręki na pulsie zarówno w przypadku przychodów, jak i wydatków. Dzięki temu, żyjemy na dobrym poziomie, rachunki płacimy o czasie, kapitał obrotowy na funkcjonowanie gospodarstwa zawsze mamy, a i na nasze pasje lub „fanaberie” też się znajdzie grosz.

    A nasze rodzinne lifehacki (taaak, nawet wiem co znaczy te słowo!) są chyba lifelong, jak mówi mój 6-letni wnuk.

    Mogę kilka tych sztuczek zdradzić, bo to wiedza tajemna nie jest, raczej wpojony z pokolenia na pokolenie styl życia.

    Unikamy kredytów, może to taka chłopska awersja do pożyczek, ale jak na razie wychodzi nam na dobre – patrząc na sąsiadów, którzy w dużej mierze pracują na spłatę procentów. Nie będę tu wspominał o tzw. chwilówkach… Nie stać
    mnie na nowy telewizor, to Agrobiznes oglądam na starym, a nie lecę po chwilówkę!

    Dużo produktów wytwarzamy „we własnym zakresie” – i taniej i zdrowiej. Nasze krowy rasy holsztyńsko-fryzyjskiej produkują super mleko, śmietanę, a i masło można na tej bazie zrobić przepyszne (tak na marginesie – skąd horrendalne
    ceny masła w sklepach, skoro na skupach mleka obniżki???). Jajka od szczęśliwych kur dokarmianych szczodrą ręką żony są przepyszne, a córki robią najlepsze konfitury z naszych truskawek. Zapas dżemów bez chemii mamy na cały
    rok, a jeszcze rodzina zostaje obdarowana. Myślę, że takie różne patenty można zastosować również w mieście.

    Nie przywiązujemy się do rzeczy i nie gromadzimy ich zagracając przestrzeń „przydasiami”. Dzięki temu recyklingowi zawsze kilka zł wpadnie ze sprzedaży złomu, którego sporo w gospodarstwie i który byłby gromadzony gdzieś po garażach. Starsza córka sprzedaje na OLX-ie ubranka z których wyrosły dzieciaki, a młodsza też często robi remanent swojej zapchanej szafy.

    Pilnuję terminów i dzięki temu nigdy nie płacę odsetek za zwłokę.

    Umiem „po chłopsku” targować się, gdy robię większe zakupy – środków ochrony roślin, nawozów, nasion etc.

    Żona zna bieżącą ofertę w gazetkach promocyjnych i na bazie tego robi zakupy. Ale zawsze – wg potrzeb, a nie tylko ze względu na promocję samą w sobie.

    Zwalczyłem nałóg, który towarzyszył mi 30 lat życia – nie palę papierosów. Zysk podwójny: bieżący w wydatkach konsumpcyjnych i mam nadzieję, że w przyszłości – na tzw. służbę zdrowia. A poza tym, praca w rolnictwie to praca w ciągłym ruchu, więc mam zapewniony bezpłatny całoroczny fitness.. Też dla zdrowotności, czyli pośrednio – redukcja przyszłych kosztów medycznych;)

    Uczę szacunku do pieniądza moje wnuki (nie mylić ze skąpstwem, sknerstwem czy umiłowaniem pieniądza samego w sobie!). No ale im chyba najczęściej ulegam i na Święta pojawił się duuuży traktorek – zabawka do jeżdżenia.

    W oborze mamy oświetlenie LED – krowom milej, a nam taniej.

    Używam bankowości elektronicznej, bo to oszczędność podwójna – nie tylko pieniędzy, ale i bezcennego czasu.

    Z zięciem analizujemy, porównujemy, wybieramy – abonamenty, sprzęt elektroniczny, usługi. Pełen profesjonalizm przy wyborze optymalnych rozwiązań uwzględniających stosunek zapotrzebowania do ceny.

    Rozpisałem się i pewnie mógłbym tak pisać i pisać, ale wnuk mówi, że pewnie już krowy muczą i mnie wzywają, więc pora wracać do pracy.

    A każdemu szukającemu finansowych lifehacków polecam trio: zdrowy rozsądek + konsekwencję + potraktowanie optymalizacji wydatków/oszczędności/przychodów jako miłego wyzwania.

  • Krszystof Czerwiński

    I czytam regulaminy, żeby uniknąć przykrych, nie tylko finansowych, niespodzianek!!!! Tak więc dodaję zgodnie z regulaminem dopisek:

    „Wyrażam zgodę spółce New Media Ventures Sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie (02-675), przy ul. Wołoskiej 18 na przetwarzanie
    moich danych osobowych przekazanych przy zgłoszeniu do Konkursu „Finansowe lifehacki” w celu przeprowadzenia Konkursu, przyznania Nagrody, ogłoszenia wyników Konkursu i przekazania informacji o jego zwycięzcy w zakresie danych przekazanych podczas zgłoszenia na stronie lub w aplikacji (blog, strona, vlog, wpisy w komentarzach w mediach społecznościowych), gdzie zostało opublikowane ogłoszenie o organizacji Konkursu, w związku z którym przekazałem moje zgłoszenie, zgodnie z ustawą z dnia 29.08.1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. Dz.U.2016.922).”

  • Grzegorz

    1. Stałe zlecenia przelewów powodują, że co miesiąc z konta ubywa mi trochę kasy na odpowiednie lokaty, które cały czas na siebie pracują. Odkładamy na dzieci, na samochód.
    2. Nie ukrywam, że lubię kupować masę pierdół na promocjach (nie mówię o ciuchach), gadżety, itp. ale korzystam z przysługujących mi praw do tego aby kupić i w razie potrzeby oddać. Generalnie w 90% przypadków wyciągam coś z opakowania, uruchamiam, odkładam i na tym się kończy zabawa. Po co mi to?
    3. Standardowo w domu mamy jeden otwarty słoik, w którym każdego dnia lądują prawie wszystkie drobne z portfela + banknoty. Słoik ma ogromną rotację, dlatego że stanowi zarówno miejsce zbierania $$ jak i źródło kasy na bieżące sprawy (uszczelka, pieczywo w sobotę rano, niespodziewany kurier, bibuła dla dziecka do przedszkola). Nie wypłacam niepotrzebnie za dużo z bankomatu.
    4. Zamrażamy kilka stówek w osobnej skarbonce. Jeśli do końca miesiąca nie ma potrzeby jej ruszać, kasa zostaje na kolejny miesiąc i łączy się z kolejnymi składkami. Teraz leci ekspress do kawy.
    5. Jeśli chcę coś kupić, a tego ostatecznie nie kupię bo uznam że jednak nie potrzebuję tego, kasa ląduje w skarbonce. To samo dotyczy zwrotów np. za produkty kupione w sieci. Nawet jak oddam, kasę zamrażam wg. punktu 4.
    6. Moja gazetka i planowanie hurtowych zakupów produktów, które używamy regularnie. Detalicznie nie opłaca się tego kupować bo to żadna oszczędność. Trudno powiedzieć czy oszczędzamy na tym, czy po prostu wydajemy w skali roku tyle samo, ale np. możemy sobie pozwolić na więcej kawy, mydła czy kabanosów ;),
    7. Kupujemy online i przymierzamy ciuchy w domu, dzięki temu w galerii handlowej bywamy raz na miesiąc. Oszczędziliśmy na tym sporo kasy, która szła na żarcie, lody i pierdoły, np. zabawki dla dziecka,
    8. Kupując mieszkanie postawiliśmy na LED wliczając sobie to w koszty remontu. Dziś żarówki w mieszkaniu ciągną łącznie około 150W jeśli wszystkie włączymy na raz, pomijając lodówkę i telewizor, płacimy grosze za prąd,
    9. Posiadamy 3 karty kredytowe z których regularnie korzystamy pobierając kasę, obracając nią i zwracając w krótkim czasie (bez kosztów). Zyski nie są duże, ale i nakład pracy niewielki, zawsze wpada kilka stówek na prezenty, itp..
    10. Prezenty kupujemy w ciągu roku w promocjach. Być może nie oszczędzamy, ale możemy sobie czasami pozwolić na lepsze produkty na święta czy urodziny,
    11. Naprawiamy wszystkie usterki, nawet drobne, od ręki. Trudno, nieoczekiwane 300 zł w jednym miesiącu to i tak taniej niż 1500 zł za pół roku kiedy poza uszczelką trzeba kupić też nową pralkę,

    i na koniec najważniejsze:

    Ciepło wspominam i dziękuję dziadkowi za wakacje spędzane w warsztacie, dzięki temu wiem jakie narzędzia kupować, jak z nich korzystać i jak samemu robić meble, proste prace remontowe, wymienić koło czy zaspawać dziurę w wydechu, jednym słowem, inwestuję pieniądze w OSZCZĘDNOŚĆ CZASU, który wykorzystuję na to aby nauczyć własne dzieci, jak sobie w życiu radzić i nie płacić za wszystko wszystkim, kiedy można coś zrobić dobrze samemu, np. wymienić żarówkę.

    „Wyrażam zgodę spółce New Media Ventures Sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie (02-675), przy ul. Wołoskiej 18 na przetwarzanie moich danych osobowych przekazanych przy zgłoszeniu do Konkursu „Finansowe lifehacki” w celu przeprowadzenia Konkursu, przyznania Nagrody, ogłoszenia wyników Konkursu i przekazania informacji o jego zwycięzcy w zakresie danych przekazanych podczas zgłoszenia na stronie lub w aplikacji (blog, strona, vlog, wpisy w komentarzach w mediach społecznościowych), gdzie zostało opublikowane ogłoszenie o organizacji Konkursu, w związku z którym przekazałem
    moje zgłoszenie, zgodnie z ustawą z dnia 29.08.1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. Dz.U.2016.922).”

  • Terefere Re

    Moj sposób na oszczedzanie: z racji tego, że zużycie prądu w moim mieszkaniu w pewnym momencie przekroczyło spodziewane koszty, zacząlem się zastanawiać nad wyeliminowaniem zbędnych kilowatów i jego optymalizacją. Wiadomo każdy wie, że najlepszym sposobem jest wiatrak w ogródku lub wodospad, jednak zejdźmy na ziemie i zacznijmy od tych możliwych rzeczy.

    Co zrobiłem, aby płacić mniejsze rachunki za prąd? Każdy kontakt w moim domu ma osobny wyłącznik obok – w momencie gdy nie jest używany kontakt w ogole nie działa tym samym nie musimy się schylać, aby wyłączać listwe zasilającą (listwe z wyłacznikami również można zakupić oczywiście), bądź co chwile odłączać wtyczke od kontaktu powodując tym samym, że w pewnym momencie oderwie się od ściany :). W ten sposób wyeliminowałem efekt tzw czerwonego światełka w urządzeniach elektrycznych, czyli przebywania w stanie czuwania/uśpienia i pobierania prądu. Rachunki spadły o ¼ :) Ponadto zgłebiłem temat energo oszczędnych urządzeń klasa AA+ oraz ledowych żarówek. W ten sposób zminimalizowałem zużycie prądu do 1/2 tego co zużywałem na początku :) Wiadomo, że we wszystko trzeba zainwestować czas i pięniądze jednak biorąc pod uwage czas jaki musimy przepracować, żeby zarobić na rachunki i pieniądze, które musimy zapłacić – wszystko w perspektywie kilku lat się zwróci :) Dziś zastanawiam się nad kolektorem słonecznym, ale to już trochę wyższa półka i większy wydatek, jednak myśle, że dzieki dotychczasowym oszczędnością jest to w zasięgu!

    Poza tym a propo zmniejszenia kosztów życia codziennego to nic nowego nie wymyśle poza: kartami kredytowymi, które dostarczają np. pkt za które można zyskiwać nagrody; kupywaniu wszelakich prezentów na promocjacjach nie tylko przed świętami; korzystaniu z internetowych zniżek za pozostawnie zgód lub za zapis do newslettera – polecam śledzenie newsleterów i fanpage’y; hurtowe zakupy jeśli coś jest w dobrej cenie, a używamy tego regularnie; niektórzy piszą o oszczedzaniu i odkładaniu do słoika, ja jestem jednak zwolennikiem teori, że pieniądze w słoiku, czyli szeroko pojete pieniadze zamrożone nie zarabiają więc lepiej je zainwestować, coś kupić drożej sprzedać i nie mówie tu tylko o graniu na giełdzie :) Jednak o tych rozwiązaniach każdy wie i je stosuje :)

    „Wyrażam zgodę spółce New Media Ventures Sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie (02-675), przy ul. Wołoskiej 18 na przetwarzanie moich danych osobowych przekazanych przy zgłoszeniu do Konkursu „Finansowe lifehacki” w celu przeprowadzenia Konkursu, przyznania Nagrody, ogłoszenia wyników Konkursu i przekazania informacji o jego zwycięzcy w zakresie danych przekazanych podczas zgłoszenia na stronie lub w aplikacji (blog, strona, vlog, wpisy w komentarzach w mediach społecznościowych), gdzie zostało opublikowane ogłoszenie o organizacji Konkursu, w związku z którym przekazałem moje zgłoszenie, zgodnie z ustawą z dnia 29.08.1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. Dz.U.2016.922).”

  • Tomasz Rudyk

    Moj sposób na oszczedzanie: z racji tego, że zużycie prądu w moim mieszkaniu w pewnym momencie przekroczyło spodziewane koszty, zacząlem się zastanawiać nad wyeliminowaniem zbędnych kilowatów i jego optymalizacją. Wiadomo każdy wie, że najlepszym sposobem jest wiatrak w ogródku lub wodospad, jednak zejdźmy na ziemie i zacznijmy od tych możliwych rzeczy.

    Co zrobiłem, aby płacić mniejsze rachunki za prąd? Każdy kontakt w moim domu ma osobny wyłącznik obok – w momencie gdy nie jest używany kontakt w ogole nie działa tym samym nie musimy się schylać, aby wyłączać listwe zasilającą (listwe z wyłacznikami również można zakupić oczywiście), bądź co chwile odłączać wtyczke od kontaktu powodując tym samym, że w pewnym momencie oderwie się od ściany :). W ten sposób wyeliminowałem efekt tzw czerwonego światełka w urządzeniach elektrycznych, czyli przebywania w stanie czuwania/uśpienia i pobierania prądu. Rachunki spadły o ¼ :) Ponadto zgłebiłem temat energo oszczędnych urządzeń klasa AA+ oraz ledowych żarówek. W ten sposób zminimalizowałem zużycie prądu do 1/2 tego co zużywałem na początku :) Wiadomo, że we wszystko trzeba zainwestować czas i pięniądze jednak biorąc pod uwage czas jaki musimy przepracować, żeby zarobić na rachunki i pieniądze, które musimy zapłacić – wszystko w perspektywie kilku lat się zwróci :) Dziś zastanawiam się nad kolektorem słonecznym, ale to już trochę wyższa półka i większy wydatek, jednak myśle, że dzieki dotychczasowym oszczędnością jest to w zasięgu!

    Poza tym a propo zmniejszenia kosztów życia codziennego to nic nowego nie wymyśle poza: kartami kredytowymi, które dostarczają np. pkt za które można zyskiwać nagrody; kupywaniu wszelakich prezentów na promocjacjach nie tylko przed świętami; korzystaniu z internetowych zniżek za pozostawnie zgód lub za zapis do newslettera – polecam śledzenie newsleterów i fanpage’y; hurtowe zakupy jeśli coś jest w dobrej cenie, a używamy tego regularnie; niektórzy piszą o oszczedzaniu i odkładaniu do słoika, ja jestem jednak zwolennikiem teori, że pieniądze w słoiku, czyli szeroko pojete pieniadze zamrożone nie zarabiają więc lepiej je zainwestować :) Jednak o tych rozwiązaniach każdy wie i je stosuje :)

    „Wyrażam zgodę spółce New Media Ventures Sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie (02-675), przy ul. Wołoskiej 18 na przetwarzanie moich danych osobowych przekazanych przy zgłoszeniu do Konkursu „Finansowe lifehacki” w celu przeprowadzenia Konkursu, przyznania Nagrody, ogłoszenia wyników Konkursu i przekazania informacji o jego zwycięzcy w zakresie danych przekazanych podczas zgłoszenia na stronie lub w aplikacji (blog, strona, vlog, wpisy w komentarzach w mediach społecznościowych), gdzie zostało opublikowane ogłoszenie o organizacji Konkursu, w związku z którym przekazałem moje zgłoszenie, zgodnie z ustawą z dnia 29.08.1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. Dz.U.2016.922).”

  • Tomasz Rudyk

    1. Z racji tego, że zużycie prądu w moim mieszkaniu w pewnym momencie przekroczyło spodziewane koszty, zacząlem się zastanawiać nad wyeliminowaniem zbędnych kilowatów i jego optymalizacją. Wiadomo każdy wie, że najlepszym sposobem jest wiatrak w ogródku lub wodospad, jednak zejdźmy na ziemie i zacznijmy od tych możliwych rzeczy.

    Każdy kontakt w moim domu ma osobny wyłącznik obok – w momencie gdy nie jest używany kontakt w ogole nie działa tym samym nie musimy się schylać, aby wyłączać listwe zasilającą (listwe z wyłacznikami również można zakupić oczywiście), bądź co chwile odłączać wtyczke od kontaktu powodując tym samym, że w pewnym momencie oderwie się od ściany. W ten sposób wyeliminowałem efekt tzw czerwonego światełka w urządzeniach elektrycznych, czyli przebywania w stanie czuwania/uśpienia i pobierania prądu. Rachunki spadły o ¼. Ponadto zgłebiłem temat energo oszczędnych urządzeń klasa AA+ oraz ledowych żarówek. W ten sposób zminimalizowałem zużycie prądu do 1/2 tego co zużywałem na początku. Wiadomo, że we wszystko trzeba zainwestować czas i pięniądze jednak biorąc pod uwage czas jaki musimy przepracować, żeby zarobić na rachunki i pieniądze, które musimy zapłacić – wszystko w perspektywie kilku lat się zwróci. Dziś zastanawiam się nad kolektorem słonecznym, ale to już trochę wyższa półka i większy wydatek, jednak myśle, że dzieki dotychczasowym oszczędnością jest to w zasięgu!

    2. Poza tym a propo zmniejszenia kosztów życia codziennego to nic nowego nie wymyśle poza:
    a) kartami kredytowymi, które dostarczają np. pkt za które można zyskiwać nagrody
    b) kupowaniu wszelakich prezentów na promocjach nie tylko przed świętami; korzystaniu z internetowych zniżek za pozostawnie zgód lub za zapis do newslettera – newsleter i fanpage
    c) hurtowe zakupy jeśli coś jest w dobrej cenie, a używamy tego regularnie
    d) niektórzy piszą o oszczedzaniu i odkładaniu do słoika, ja jestem jednak zwolennikiem teori, że pieniądze w słoiku, czyli szeroko pojete pieniadze zamrożone nie zarabiają więc lepiej je zainwestować w choćby jakąś lokate.

    Jednak o tych rozwiązaniach każdy wie i je stosuje.

    „Wyrażam zgodę spółce New Media Ventures Sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie (02-675), przy ul. Wołoskiej 18 na przetwarzanie moich danych osobowych przekazanych przy zgłoszeniu do Konkursu „Finansowe lifehacki” w celu przeprowadzenia Konkursu, przyznania Nagrody, ogłoszenia wyników Konkursu i przekazania informacji o jego zwycięzcy w zakresie danych przekazanych podczas zgłoszenia na stronie lub w aplikacji (blog, strona, vlog, wpisy w komentarzach w mediach społecznościowych), gdzie zostało opublikowane ogłoszenie o organizacji Konkursu, w związku z którym przekazałem moje zgłoszenie, zgodnie z ustawą z dnia 29.08.1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. Dz.U.2016.922).”

  • Axis3d

    1. Pieniądze, które mam ma koncie lokuje na owernighty…może nie są to powalające kwoty ale jakiś tam rachunek w ciągu roku opłacę za free,
    2. staram się płacić kartą debetową za zakupy, a potem pod koniec miesiąca wyrównuje saldo by nie ponosić opłat za kartę i mieć zmniejszone opłaty za prowadzenie konta (są jeszcze takie oferty).

    Wyrażam zgodę spółce New Media Ventures Sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie (02-675), przy ul. Wołoskiej 18 na przetwarzanie moich danych osobowych przekazanych przy zgłoszeniu do Konkursu „Finansowe lifehacki” w celu przeprowadzenia Konkursu, przyznania Nagrody, ogłoszenia wyników Konkursu i przekazania informacji o jego zwycięzcy w zakresie danych przekazanych podczas zgłoszenia na stronie lub w aplikacji (blog, strona, vlog, wpisy w komentarzach w mediach społecznościowych), gdzie zostało opublikowane ogłoszenie o organizacji Konkursu, w związku z którym przekazałem
    moje zgłoszenie, zgodnie z ustawą z dnia 29.08.1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. Dz.U.2016.922)

  • Waldemar

    Wszystkie dochody i wydatki, zapisuję w programie „Domowe Finanse” na laptopie. W praktyce wygląda to tak, że jeśli coś gdzieś kupuję, to biorę paragon i co kilka dni wprowadzam kwoty i na co wydane były pieniądze. Jeśli nie ma paragonu to zapisuję w telefonie i później wpisuje do programu. Mam dokładny podgląd ile i na co wydawane są pieniądze. Dochody również są na bieżąco wpisywane.
    Pomaga to w planowaniu budżetu domowego, wiem ile i na co idą pieniądze, ile można odłożyć, czego się spodziewać w przyszłości. Jak prowadzi się to dłuższy czas to ma się świetny podgląd w statystykach jak kształtują się dochody i wydatki w skali miesięcznej czy rocznej.

    „Wyrażam zgodę spółce New Media Ventures Sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie (02-675), przy ul. Wołoskiej 18 na przetwarzanie moich danych osobowych przekazanych przy zgłoszeniu do Konkursu „Finansowe lifehacki” w celu przeprowadzenia Konkursu, przyznania Nagrody, ogłoszenia wyników Konkursu i przekazania informacji o jego zwycięzcy w zakresie danych przekazanych podczas zgłoszenia na stronie lub w aplikacji (blog, strona, vlog, wpisy w komentarzach w mediach społecznościowych), gdzie zostało opublikowane ogłoszenie o organizacji Konkursu, w związku z którym przekazałem moje zgłoszenie, zgodnie z ustawą z dnia 29.08.1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. Dz.U.2016.922).”

  • bootex

    https://uploads.disquscdn.com/images/1f614ed4a3320351f6dc199bfd22f1fdc4ad28c32a503a62daa23457e2b55690.jpg

    „Wyrażam zgodę spółce New Media Ventures Sp. z o. o. z siedzibą
    w Warszawie (02-675), przy ul. Wołoskiej 18 na przetwarzanie
    moich danych osobowych przekazanych przy zgłoszeniu do Konkursu
    „Finansowe lifehacki” w celu przeprowadzenia Konkursu, przyznania
    Nagrody, ogłoszenia wyników Konkursu i przekazania informacji o jego
    zwycięzcy w zakresie danych przekazanych podczas zgłoszenia na stronie
    lub w aplikacji (blog, strona, vlog, wpisy w komentarzach w mediach
    społecznościowych), gdzie zostało opublikowane ogłoszenie o organizacji
    Konkursu, w związku z którym przekazałem
    moje zgłoszenie, zgodnie z ustawą z dnia 29.08.1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. Dz.U.2016.922).”

  • Tomasz Rudyk

    moj komentarz został uznany za spam :)

    • Tomasz Rudyk

      Każdy kontakt w moim domu ma osobny wyłącznik obok – w momencie gdy nie jest używany kontakt w ogole nie działa tym samym nie musimy się schylać, aby wyłączać listwe zasilającą (listwe z wyłacznikami również można zakupić oczywiście), bądź co chwile odłączać wtyczke od kontaktu powodując tym samym, że w pewnym momencie oderwie się od ściany. W ten sposób wyeliminowałem efekt tzw czerwonego światełka w urządzeniach elektrycznych, czyli przebywania w stanie czuwania/uśpienia i pobierania prądu. Rachunki spadły o ¼. Ponadto zgłebiłem temat energo oszczędnych urządzeń klasa AA+ oraz ledowych żarówek. W ten sposób zminimalizowałem zużycie prądu do 1/2 tego co zużywałem na początku. Wiadomo, że we wszystko trzeba zainwestować czas i pięniądze jednak biorąc pod uwage czas jaki musimy przepracować, żeby zarobić na rachunki i pieniądze, które musimy zapłacić – wszystko w perspektywie kilku lat się zwróci.

      „Wyrażam zgodę spółce New Media Ventures Sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie (02-675), przy ul. Wołoskiej 18 na przetwarzanie moich danych osobowych przekazanych przy zgłoszeniu do Konkursu „Finansowe lifehacki” w celu przeprowadzenia Konkursu, przyznania Nagrody, ogłoszenia wyników Konkursu i przekazania informacji o jego zwycięzcy w zakresie danych przekazanych podczas zgłoszenia na stronie lub w aplikacji (blog, strona, vlog, wpisy w komentarzach w mediach społecznościowych), gdzie zostało opublikowane ogłoszenie o organizacji Konkursu, w związku z którym przekazałem moje zgłoszenie, zgodnie z ustawą z dnia 29.08.1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. Dz.U.2016.922).”

    • Tomasz Rudyk

      Poza tym a propo zmniejszenia kosztów życia codziennego to nic nowego nie wymyśle poza: kartami kredytowymi, które dostraczają np. pkt za które można zyskiwać nagrody; kupywaniu wszelakich prezentów na promocjacjach nie tylko przed świętami; korzystaniu z internetowych zniżek za pozostawnie zgód lub za zapis do newslettera – polecam śledzenie newsleterów i fanpage’y; niektórzy piszą o oszczedzaniu i odkładaniu do słoika, ja jestem jednak zwolennikiem teori, że pieniądze w słoiku się nie mnożą 

  • Gandlafpl

    Oto moje finansowe #FinansoweLifehacki pozwalające trochę pieniędzy zaoszczędzić lub trochę ich zarobić.

    1. Przy zakładaniu konta bankowego bierzemy takie za które płaci się jedynie za użycie karty. Wiadome jest, że nie istnieją tak naprawdę konta 0 zł za wszystkie usługi. Dlatego nigdy nie aktywujemy karty. Tylko pieniądze z konta, które chcemy wypłacić przelewamy komuś zaufanemu np. siostrze. A ona nam je wypłaca. Jest jeden minus tego lifehacku, mianowicie jesteśmy zależni od czyjejś dobrej woli. Dlatego musimy utrzymywać dobre relacje z siostrą :).
    2. Korzystamy z promocji banku, zakładamy konto OKO BONUS (bez reklamowania tego banku), to konto ma wysoki procent zarobku. Ja w kilka miesięcy zarobiłem kilkanaście złotych.
    3. Przeglądamy swoje szpargały i wystawiamy je np. gry komputerowe na OLX lub na każdym innym portalu sprzedaży, najlepiej lokalnej.
    4. Jeśli idziemy w dość bliskie miejsce, idziemy pieszo. Nie korzystamy ciągle z auta, autobusu itp. – Dobrze to wpłynie na nasze zdrowie i zaoszczędzimy.
    5. Bierzemy udział w takich konkursach, może uda nam się nam naprawdę sporo zarobić.
    6. Gramy tylko w darmowe gry, czatujemy na promocje na Humble Bundle, możemy dostać grę za 0 zł. Ewentualnie kupujemy gry na promocjach po maks 10 zł, tak samo z książkami. Jest taka jedna sieć dyskontów, co robi takie promocje cyklicznie, jak dotychczas.
    7. Elektronikę i ubrania kupujemy w Black Friday, wcześniej śledzimy ich ceny. Prolifehack niektóre sklepy faktycznie obniżają z tej okazji ceny, nawet o kilka stów.
    8. Jemy obiadki u mamy i babci.
    9. Szanujemy rzeczy, rzadziej będą się psuć.
    10. Szanujemy swoją pracę, wykonujemy zadania rzetelnie – jak zostaniesz z niej wyrzucony żaden Protip nie pomoże.
    11. Kupujemy tanie smartfony, uczymy się żyć bez zbędnego szpanu. Nieco gorszy model, nie najnowsza generacja telefonów, można kupić za kilka stów, a nie powyżej 1 tysiąca zł.
    12. Metoda mojej mamy „Grażyny”. Rano w kuchni, zamiast włączyć kaloryfer aby się nagrzało, włącza kuchenkę gazową.
    13. Lifehack mojego taty „Janusza”, polowanie w hipermarketach na promocje.

    Pozdrawiam Adam Tomaszewski

    „Wyrażam zgodę spółce New Media Ventures Sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie (02-675), przy ul. Wołoskiej 18 na przetwarzanie moich danych osobowych przekazanych przy zgłoszeniu do Konkursu „Finansowe lifehacki” w celu przeprowadzenia Konkursu, przyznania Nagrody, ogłoszenia wyników Konkursu i przekazania informacji o jego zwycięzcy w zakresie danych przekazanych podczas zgłoszenia na stronie lub w aplikacji (blog, strona, vlog, wpisy w komentarzach w mediach społecznościowych), gdzie zostało opublikowane ogłoszenie o organizacji Konkursu, w związku z którym przekazałem
    moje zgłoszenie, zgodnie z ustawą z dnia 29.08.1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. Dz.U.2016.922).”

  • Przygotowałem grafikę z moją lista tricków i hacków jak oszczędzać. Lista tworzyła się przez kilka lat, od samego początku studiów. Dzisiaj coraz bliżej mi do bycia pro, ale droga jeszcze daleka. Mam nadzieje, że ten wybór przypadnie Ci do gustu :)

    Wyrażam zgodę spółce New Media Ventures Sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie (02-675), przy ul. Wołoskiej 18 na przetwarzanie moich danych osobowych przekazanych przy zgłoszeniu do Konkursu „Finansowe lifehacki” w celu przeprowadzenia Konkursu, przyznania Nagrody, ogłoszenia wyników Konkursu i przekazania informacji o jego zwycięzcy w zakresie danych przekazanych podczas zgłoszenia na stronie lub w aplikacji (blog, strona, vlog, wpisy w komentarzach w mediach społecznościowych), gdzie zostało opublikowane ogłoszenie o organizacji Konkursu, w związku z którym przekazałem moje zgłoszenie, zgodnie z ustawą z dnia 29.08.1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. Dz.U.2016.922). https://uploads.disquscdn.com/images/25c3f91d3464611fadbb5750fc9b280c93fb0fdb3c588ff76f3aeec209c11dc4.png

  • Kasia

    Hej

    poniżej podaje link do grafiki którą przygotowałam:) Mam nadzieje, że cię zainspiruje 🙂

    https://imgur.com/a/Z8Vtk

    Pozdrawiam!

    Kasia Maryańska

    „Wyrażam zgodę spółce New Media Ventures Sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie (02-675), przy ul. Wołoskiej 18 na przetwarzanie moich danych osobowych przekazanych przy zgłoszeniu do Konkursu „Finansowe lifehacki” w celu przeprowadzenia Konkursu, przyznania Nagrody, ogłoszenia wyników Konkursu i przekazania informacji o jego zwycięzcy w zakresie danych przekazanych podczas zgłoszenia na stronie lub w aplikacji (blog, strona, vlog, wpisy w komentarzach w mediach społecznościowych), gdzie zostało opublikowane ogłoszenie o organizacji Konkursu, w związku z którym przekazałem moje zgłoszenie, zgodnie z ustawą z dnia 29.08.1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. Dz.U.2016.922).”

  • Emilia Kaźmierczak

    Hej!

    kilka lifehack’ów już zostało tutaj opisanych, z których też korzystam, więc tylko wymienię jakie to, a szczegóły każdy pewnie zna :)

    1. Dwa słoiki jeden na monety 5zł (średnio 1200zł na rok monet w słoiku), słoik na drobne od 1gr do 1zł lub 1 cent do 20 centów

    2. Odkładam dodatkową gotówkę w bezpieczne miejsce i wpłacam na fundusz inwestycyjny

    3. Założony celowy plan oszczędnościowy na 15 lat (wpłacam 150zł miesięcznie, co daje pokaźną kwotę biorąc pod uwagę procent składany)

    4. Konto IKZE (wpłaty na prywatną emeryturę, nie dość, że oszczędzam, to jeszcze mogę sobie to odliczyć od podatku!)

    5. Śledzę promocje banków i otwieram konta w tych, w których aktualnie się to opłaca, zrealizuje warunki do wypłacenia środków za założenie konta i zamykam lub przenoszę, jeśli następna promocja wymaga przeniesienia konta z innego banku. Warunki takich promocji często są proste, bo wystarczy przez 2-3 miesiące przelać odpowiednią kwotę na konto i robić zakupy kartą przypisaną do tego rachunku. (średnio 1500zł rocznie za 10 godzin w skali roku robienia przelewów z podstawowego konta na te nowe w promocji i podpisywanie umów na nowe konta)

    6. Czytam regulaminy u operatorów komórkowych i porównuje je z innymi sieciami (niby proste prawda, ale!).
    np. w grudniu podpisując umowę na abonament lub internet ze sprzętem można było sporo zaoszczędzić dobierając drugi sprzęt do tej umowy, który widnieje jako „Umowa dodatkowa”. Sieć ta proponowała swoim klientom przy zawieraniu umowy głównej, sprzęt Soundbar za cenę 649zł (w sklepach z elektroniką za 599zł) Prosta matematyka nie opłaca się. Jeśli jednak ten sam sprzęt klient wziął jako sprzęt dodatkowy to jego cena wynosiła już 217zł (TAK! ponad 400zł taniej). Wystarczyło wystawić ogłoszenie, że chce się taki sprzedać i było mnóstwo chętnych. Ostatecznie sprzedałam za 500zł z wysyłką (podliczając wszystko- 243zł na czysto do mojej kieszeni)

    7. Każdy z nas lubi oszczędzać na promocjach, ja także. Najwięcej produktów spożywczych kupuję wtedy, kiedy akurat jest jakaś promocja przy zakupie większej ilości sztuk. Każdy lubi te wielkie napisy promocja i małym druczkiem dopisek „przy zakupie 3 sztuk”, ale jeśli i tak zużyjesz, to czemu nie?

    8. Internet! Nie pamiętam kiedy ostatni raz przyszła do mnie faktura za internet większa niż 8zł na miesiąc. Zawsze wybieram największe pakiety internetu z najszybszą przepustowością, ale czytam regulaminy. Jest kilku operatorów, którzy proponują swoim klientom darmowy zwrot internetu nawet w ciągu 2 miesięcy ;) Pozwala to nie tylko zaoszczędzić przez jakiś czas, ale również wybrać najlepszą opcję dla siebie.

    9. Dobrze, że ktoś już napisał o dzbanku na wodzie- również polecam, bo warto ;) do tego polecam kupić filtry na allegro w większej ilości.

    10. Wygrywając konkurs oszczędzę 400zł miesięcznie na rachunkach, więc to już kolejny sposób na zwiększenie swojego budżetu domowego :)

    11. Podpisuje się całym sercem pod gotowaniem w domu. Nie dość, że wielka frajda, to jeszcze taka oszczędność!

    12. Darmowe oglądanie legalnych treści w internecie? Jak dobrze ktoś pokombinuje to otwierając kilka kont bankowych w różnych promocjach można również zakładać konta np. na netflixie (darmowy miesiąc na przetestowanie) warunek jest taki, że możesz podczepić swoją kartę tylko raz, ale co jeśli kart masz np. 5-6 a Twoja druga połówka tyle samo? (Dla prawdziwych „Januszy biznesu” pewnie się to wydaje normalne (Aż taka nie jestem za netflixa płacę normalnie i nie zakładam już nowych kont, bo po 6 stwierdziłam, że za takie treści warto zacząć płacić, żeby było ich więcej)

    13. Kluczowa sprawa, kupowanie na aliexpress. W styczniu zeszłego roku kupiłam sobie Xiaomi mi5s. Zamawiając przez aliexpress wydałam na telefon 1300zł (wliczając kuriera, cło i dodatkowe ubezpieczenie) w Polsce tego telefonu nie można było znaleźć (nie mówię o aukcjach gdzie czas realizacji był do 40 dni) dopiero kilka miesięcy później telefon pojawił się na allegro za 1800zł. Chyba się zgodzicie, że warto było zaczekać ;)

    14. „Ubezpieczenie mienia” ubezpieczając swoje mieszkanie razem ze swoim sprzętem można w prosty sposób dostać zwrot kasy za np. zalany telefon lub laptop. Średnio takie składki to 200zł na rok jeśli dobrze poszukasz, ale jeśli zepsujesz latopa za 4000zł i oddadzą Ci za naprawę to chyba warto prawda? ;)

    15. Oczywiście żarówki ledowe w cały mieszkaniu muszą być!

    „Wyrażam zgodę spółce New Media Ventures Sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie (02-675), przy ul. Wołoskiej 18 na przetwarzanie moich danych osobowych przekazanych przy zgłoszeniu do Konkursu „Finansowe lifehacki” w celu przeprowadzenia Konkursu, przyznania Nagrody, ogłoszenia wyników Konkursu i przekazania informacji o jego zwycięzcy w zakresie danych przekazanych podczas zgłoszenia na stronie lub w aplikacji (blog, strona, vlog, wpisy w komentarzach w mediach społecznościowych), gdzie zostało opublikowane ogłoszenie o organizacji Konkursu, w związku z którym przekazałem
    moje zgłoszenie, zgodnie z ustawą z dnia 29.08.1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. Dz.U.2016.922).”

    Założyłam konto na portalu jamam.pl konto zostało zarejestrowane, ale nie w pełni skonfigurowane. Nie mogę wybrać miejscowości, w której będę robiła zakupy. Problem został zgłoszony przez infolinie do działu technicznego (niestety nie mogli obiecać, że naprawią ten problem jeszcze dzisiaj) ale mam nadzieję, że mimo to zostanę zakwalifikowana do konkursu, a konto na portalu jamam.pl zostanie skonfigurowane w pełni, jeśli tylko będzie taka możliwość.

  • Sebastian Szewczuk

    Była
    już ars amandi. Była sztuka pop-art. Była sztuka zrywania. Nawet sztuka
    spadania… Teraz czas na sztukę oszczędzania!, a więc sztukę
    inteligentnego kupowania i wydawania pieniędzy. Kupowanie, moim zdaniem
    nie jest jakąś zwykłą czynnością. Kupowanie, a dokładnie inteligentne
    kupowanie urosło do miana wręcz wydarzenia. Obok zakupów nie powinno się
    ot tak przejść, powinno się je celebrować. W dzisiejszych czasach
    jesteśmy zalewani przez masę produktów, towarów, w wielu przypadkach
    pewnie też takich, które normalnie nigdy, by nam się kompletnie nie
    przydały, a jednak.. czasem potrafimy coś takiego kupić. Dlatego w dobie
    wszechogarniającej konsumpcji konsumenckiej tak ważne stają się
    inteligentne zakupy. Wymienię kilka zasad, które moim zdaniem kryją się
    pod pojęciem smart shopping. Miej szacunek do pieniądza. To chyba
    podstawowa, najważniejsza zasada:) Porównaj ze sobą kilka produktów, rób
    selekcję. Spróbuj ustalić, czego tak naprawdę potrzebujesz. Nie kupuj
    kolejnej czarnej bluzki, kup teraz w kolorze, w jakim jeszcze nie masz!
    Korzystaj z licznych kuponów zniżkowych, rabatów, promocji – teraz jest
    tego pełno Nie przepłacaj, korzystaj z licznych porównywarek cenowych.
    Pamiętaj, że droższe, nie znaczy zawsze lepsze. Czasem dopłać za jakość,
    ale tylko wtedy, gdy masz pewność, że faktycznie za nią dopłacasz.
    Inteligentne zakupy to też takie, które polegają na pewnego rodzaju
    inwestycji. Zakup, który kiedyś w przyszłości zaprocentuje.

    Poza tym zaprezentuję jeszcze swoich kilka zasad, tzw finansowych lifehacków, które stosuję na co dzień:

    1.
    zawsze, gdy gdzieś jadę swoim autem ogłaszam się na różnych grupach
    wspólnych przejazdów – mogę powiedzieć, że dzięki dorzutce pasażerów podróżuję wręcz za darmo;

    2.
    z taksówek korzystam jedynie w naprawdę kryzysowych sytuacjach – te w 
    Warszawie są wyjątkowo drogie i unikanie ich to naprawdę duża
    oszczędność. Komunikacja miejska daję radę!

    3. w mieszkaniu również stosuje kilka zasad pozwalających na oszczędność, ale również dzięki nim wspomagam środowisko :)

    – zamiast grzejnika odkręconego na full i śmigania w samych slipach preferuję ciepły sweter

    – kąpiele często zażywam ze swoją dziewczyną

    – siusiu najczęściej robimy jedno po drugim, by dopiero potem raz spuścić wodę;)

    – telefon zazwyczaj ładuję w pracy

    – z jednej torebki robię 2 herbaty

    – nie robię ogromnych zapasów w lodówce, wolę pójść do sklepu więcej razy niż coś ma się zmarnować

    4.
    na koniec jeszcze mój ulubiony lifehack finansowy: NIE PALĘ papierosów,
    czasem piję, ale tylko przy naprawdę dobrej okazji :)

    Mógłbym
    tak jeszcze pisać i pisać, ale jak ktoś wspomniał nie można na raz
    odkryć swoich wszystkich kart! Jedno mogę jednakże powiedzieć, gdyby 
    ktoś kiedyś zorganizował Mistrzostwa w oszczędzaniu mógłbym zająć
    wysokie miejsce!

    Wyrażam zgodę spółce New Media Ventures Sp. z o. o. z siedzibą w
    Warszawie (02-675), przy ul. Wołoskiej 18 na przetwarzanie moich danych
    osobowych przekazanych przy zgłoszeniu do Konkursu „Finansowe lifehacki”
    w celu przeprowadzenia Konkursu, przyznania Nagrody, ogłoszenia wyników
    Konkursu i przekazania informacji o jego zwycięzcy w zakresie danych
    przekazanych podczas zgłoszenia na stronie lub w aplikacji (blog,
    strona, vlog, wpisy w komentarzach w mediach społecznościowych), gdzie
    zostało opublikowane ogłoszenie o organizacji Konkursu, w związku z
    którym przekazałem moje zgłoszenie, zgodnie z ustawą z dnia 29.08.1997
    r. o ochronie danych osobowych (tj. Dz.U.2016.922).”

  • Emilia Kaźmierczak

    Ciekawe dlaczego mój komentarz został usunięty. Jeszcze specjalnie wysyłałam wczoraj przed północą, żeby zdążyć przed końcem konkursu.

  • Grzegorz

    :D No to sprawdzimy jak to jest nie płacić za wodę i prąd :P Dzięki i pozdrawiam. Mail wysłany.