• Mailonosz.com – przekombinowane

    • Data: 19.01.2009 19:58
    • 3,602 odsłon
    • Grzegorz Marczak
    • Komentarzy: 22 »

    Zdaję sobie sprawę, że pobudzanie potrzeb użytkowników czy też wręcz ich kreowanie to główne zadania “wymyślających startupy”. Bardzo często jednak, pomysły które twórców zachwycają są dla innych dość abstrakcyjne – dlatego warto zawsze konsultować swoje projekty ze znajomymi, kolegami a czasem nawet obcymi osobami. Przykładem na moim zdaniem nie trafiony pomysł jest nowy serwis mailonosz.com.

    Pomysł na biznes Mailonosz jest następujący:

    Podaj nam adres e-mail osoby do której chcesz wysłać list, a otrzymasz numer, który umieścisz na kopercie i wyślesz do nas. Kiedy otrzymamy list, kontaktujemy się z osobą której e-mail podałeś(aś) i prosimy o podanie adresu w celu dostarczenia jej oczekującej przesyłki.

    Abstrakcja tego pomysłu według mnie sięga kilku obszarów – po pierwsze nie podałbym adresu firmie która mówi, że ma dla mnie przesyłkę. Z całym też szacunkiem dla firmy, która tworzy ten biznes nie wysłał bym do nich listu kierowanego do innej osoby (wystarczy już, że raz ryzykuję oddając listy na poczcie). Na koniec – kiedy chcę wysłać list do kogoś nieznajomego proszę o adres, kiedy chcę “nieznajomemu zrobić niespodziankę” – takiej sytuacji nie mogę sobie przypomnieć.

    Na stronie głównej napisane jest, że Mailonosz nie będzie przechowywał w swoich systemach adresów osób do których wysyłamy maile. Właściwie napisane, jest że będzie ale tylko jednorazowo. Co znaczy jednorazowo w przypadku nadania przesyłki? Może to być od kilku dni do tygodni lub miesięcy (tyle trwają reklamacje na poczcie). Zastanawiam się też czy prowadząc takiego rodzaju biznes nie jest konieczna ewidencja nadanych przesyłek w przypadku reklamacji od klienta. Przecież każdy konsument ma prawo do reklamacji i jak wtedy firma udowodni, że nadała przesyłkę?

    Warto też zauważyć, że usługa nie jest darmowa (co skrzętnie pominięto na głównej stronie) – oprócz listu jaki przesyłam do mailonosz.com musimy jeszcze zapłacić górką 5 PLN.

    Możliwe, że tego typu serwisy dedykowane są młodszemu pokoleniu i stąd też moje niezrozumienie – trudno jednak mi sobie wyobrazić młodych ludzi od dziecka przyzwyczajonych do komunikatorów internetowych i sms-ów jak wysyłają za 5 PLN list pocztą do nieznajomego.

    KOMENTARZE

    1. skok22

      Znaczy się serwis dla zakochanych tak?

    2. ruiz

      Nie będę o tym serwisie sam pisał, więc się podczepię.

      W regulaminie stoi: „Adresat w ciągu 7 dni od momentu otrzymania informacji o oczekującej przesyłce powinien w odpowiedzi podać adres na który przesyłka ma zostać wysłana”. Problem w tym, że adresat na stronę nie wchodził, z serwisem żadną umową się nie wiązał i cóż go to obchodzi, co on według serwisu powinien?

      Usługę, którą oferuje Mailonosz.com można sobie samodzielnie wyświadczyć, nie wpisując po prostu adresu zwrotnego. Czyli zrobić dokładnie to, co serwis, który nie oferuje nawet wysyłki poleconej, w przypadku której adres zwrotny jest wymagany.

      Anonimowe listy są potrzebne donosicielom, straszycielom i porywaczom. Może to do nich jest kierowana usługa? Ale współpraca z nimi może podpadać pod współudział w przestępstwie.

      Wtopa na całej linii.

    3. ah

      Powinni stworzyć http://www.absurdonosz.com i prosić o przesłanie większego absurdu jako próbę detronizacji ich pomysłu

    4. Krzysztof

      @Grzegorz
      Heh. Też trafiłem dziś na opis tego serwisu na startups. Przyznaję, że musiałem 2 razy czytać opis sposobu działania i w sumie do końca nie byłem pewien, czy dobrze zrozumiałem, bo jakkolwiek bym tego nie interpretował, to brzmiało to dziwnie.

      O ile wierzę, że znaleźliby się ludzie, którzy nie mieliby obaw przed podaniem swojego adresu firmie posiadającej przesyłkę, to totalnie nie rozumiem, kiedy zachodzi sytuacja, że nadawca nie zna adresu adresata…?

    5. Azazello

      cofanie się w czasie, e-mail jest po to by zastąpić tradycyjną pocztę (ich pomysł wygląda mniej więcej tak jak by ktoś zrobił zdjęcie aparatem cyfrowym i zamiast zgrywać je na dysk zapisał je na kliszy i dał do wywołania, a później skanował to zdjęcie by mieć je na komputerze) – rzeczywiście pomysł totalny nie wypał.

    6. staff

      Wiecej sensu ma wysłanie komuś pradziwej pocztówki za 5-6 zł niż ofiarować pana gąbkę na NK za 10 zł.
      Takie z was lenie, że listu sie nie chce wysłać ;)

    7. sbvc

      1. Razi w oczy
      2. Przeczytałem cały Twój wpis i wszystko co jest na stronie i nie wiem nadal “po co”?

      Zgadzam się w 100% z Twoją krytyką Grzesiek. Szkoda tylko, że publikujesz taki szajs zamiast coś porządnego :)

    8. Grzegorz Marczak

      @sbvc:

      Szkoda tylko, że publikujesz taki szajs zamiast coś porządnego :)

      Bez przesady – pomysł jak każdy inny i nie nazwał bym go szajsem – po prostu twórcy nie trafili czy też nie zweryfikowali swojej idei. Czasami warto spojrzeć na takie realizacje aby nie zapędzać się w dziką innowacyjność i czasami zrobić coś prostego ale za to potrzebnego.

      O lepszych startupach też ostatnio było – patrz poniżej o filmach czy serwis o fotografii i modzie.

    9. sbvc

      @Grzegorz Marczak:

      Bez przesady – pomysł jak każdy inny i nie nazwał bym go szajsem – po prostu twórcy nie trafili czy też nie zweryfikowali swojej idei. Czasami warto spojrzeć na takie realizacje aby nie zapędzać się w dziką innowacyjność i czasami zrobić coś prostego ale za to potrzebnego.

      O lepszych startupach też ostatnio było – patrz poniżej o filmach czy serwis o fotografii i modzie.

      Nie, nie jasne, nie podważam poziomu Twoich wpisów, bo nie spada (wręcz przeciwnie), tylko jakby nie patrzeć antyweb.pl to niezłe miejsce na reklamę. Mi chodzi tylko o tą publikacje.:)

    10. Marcin Rosada

      Kilka dni temu (chyba podczas weekendu) oglądałem TVN CNBC Business i moją uwagę zwrócił news na temat firmy, która będzie łączyła zalety maila i tradycyjnego listu – słuchałem przelotnie ale chyba taki właśnie był sens tej wypowiedzi. Prezes (może właściciel) tej firmy na pytanie o prognozy przychodów opowiedział o tym jak wielki jest rynek i zapotrzebowanie na tego typu usługę. Obroty oszacował na kilkanaście milionów złotych.

      Czyżby tamten news dotyczył mailnosza???

      Nie jestem pewien jaka nazwa firmy tam padła… Być może ktoś jeszcze słyszał tego newsa i potrafi to zweryfikować, co?

    11. corell

      nie wiem czemu, ale nazwa bardziej mi się kojarzy z biustonoszem niż listonoszem

      a może po prostu jestem wyposzczony ^^

    12. Kamil

      czemu zawsze w grafike musza wstawiac panorame wawy …

    13. lopaco

      wyobraźcie sobie, że wasza córka ma kolegę z fotki, który chce jej wysłać prezent urodzinowy. Wie, że nie może podawać nikomu z sieci adresu domowego (bo dobrze ją wychowaliście) więc mówi kolesiowi – zrób to przez mailonosza.

      Innego zastosowania nie widzę. Rzecz w tym, że twórcy mailonosza nie potrafią zaakcentować tego elementu i w ten sposób sprzedać userom serwisu…

    14. Azazello

      ja bym się bał dodawać do ich bazy adresu zamieszkania i chyba większość ludzi także.

    15. skok22

      Tak jak napisałem wcześniej to jest serwis dla zakochanych, randkowiczów ludzi nieśmiałych. Powiem tak – jeżeli autorzy zmienią jedno założenie i dodadzą takie opcje jak wysłanie kwiatów koszyka słodyczy etc oraz zrobią integrację z SN iserwisami randkowymi to mają serwis światowy. Coś co bije te wszystkie śmieszne serwisy foto w Polsce.

    16. grisza

      Pomysł jest OK! tyle że został zrealizowany w “złą stronę”. Sam bym chętnie skorzystał z bramki e-mail–>poczta w przypadku mniej ważnej korespondencji tradycyjnej. Teraz muszę najpierw drukować to co spłodziłem, później adresować kopertę, iść na pocztę i stać w kolejce po znaczek.

      Mój dostawca VOIP ma taką bramkę e-mailfax i całkiem nieźle radzi sobie z PDFami i DOCami czyli z 99% popularnych formatów. Wnioskuje zatem, że z technicznego punktu widzenia do żaden problem.

      Proponuję rozważyć, czy nie dodać takiej funkcji do serwisu, wtedy byłby bardziej “kompleksowy” (dwukierunkowa bramka) i sensowny. Sprawa tantiem do ustalenia ;-)

    17. Grzegorz Marczak

      @skok22

      Ty tak na poważnie? Kto się będzie chciał integrować z serwisem który w taki sposób działa? Poczt kwiatowych i innych serwisów działających na skalę światową też jest dużo itp. Pomysł ten moim zdaniem nie ma najmniejszych szans w takiej formie.

    18. SiliconMind

      Na upartego można to potraktować jako wirtualną skrytkę pocztową i zacznie nabierać sensu. Wprawdzie niewiele, ale zawsze coś :)
      Jest jeszcze jeden use case: nadawca nie ma dostępu do internetu a tym bardziej poczty e-mail, a jedynym ogniwem łączącym go z adresatem jest właśnie adres e-mail. Tylko że w tym przypadku usługę tą trzeba reklamować innymi kanałami niż sieciowe :)

    19. skok22

      @Grzegorz Marczak :

      Ty tak na poważnie? Kto się będzie chciał integrować z serwisem który w taki sposób działa? Poczt kwiatowych i innych serwisów działających na skalę światową też jest dużo itp. Pomysł ten moim zdaniem nie ma najmniejszych szans w takiej formie.


      Jak najbardziej. Tak jak napisałem – trzeba zmienić jedną, a w zasadzie dwie rzeczy. Jedną z nich jest nazwa. Drugiej nie podpowiem bo co mam ułatwiać życie przyszłym multimilionerom. Widzę że ten serwis to na razie dla Ciebie zagadka :)

    20. staff

      Myślę, że ktoś wygrzebał jeszcze nieukończony serwis u wrzucił na Startups.pl.

      PS. Jak Grzegorzu zrobiłeś tak szybko badanie rynku i piszesz o szansach? :)
      Tak nawiązuje to wypowiedzi z TV o podobnym (albo tym samym) pomyśle gdzie mówiono o milionach.

    21. Grzegorz Marczak

      @staff:

      Tak nawiązuje to wypowiedzi z TV o podobnym (albo tym samym) pomyśle gdzie mówiono o milionach.

      W telewizji to nawet widziałem jednego milionera co ebooki o biznesie sprzedaje :)

    22. Sizar

      To, że właściciel serwisu mówił iż widzi rynek o wartości milionów zł, nie znaczy, ze taki rynek istnieje. Powiem szczerze, że zawsze przerażają mnie nowe przedsięwzięcia, które na wstępie mówią o wielomilionowych, planowanych zyskach. Przypomina mi to trochę serwisy sprzedawane na Allegro za 100zł, które teoretycznie generują miesięcznie kilkanaście tysięcy zł zysku :-)

      Mailonosz ma dla mnie podstawową wadę, nie da się w prosty sposób przedstawić idei serwisu drugiej osobie.

      -Wyślij do mnie mailonoszem list
      -A co to mailonosz?
      -To taka strona, w której się rejestrujesz, wysyłasz list z numerem otrzymanym…

      Jak taką usługę zareklamować? “Prześlij list do nieznajomej, przez nieznajomą ci firmę?”.

      Pomysł jak dla mnie absolutnie przekombinowany. Może i innowacyjny, ale po tym widać, że innowacyjność to jeszcze nie wszystko. Dlatego drażni mnie gdy czytam: “Czy my Polacy nie umiemy stworzyć jakiegoś nowego serwisu?”. Ciekawe, czy takie osoby jak widzą nową restaurację, też mówią, że znowu ktoś skopiował pomysł pierwszego restauratora:-)

    Odpowiedz

    Connect with Facebook