• MacWorld – to chyba dobrze, że to był już ostatni raz.

    • Data: 06.01.2009 21:18
    • 2,722 odsłon
    • Grzegorz Marczak
    • Komentarzy: 11 »

    Wielkie święto fanów apple odbyło się dzisiaj po raz ostatni. Problemy Jobsa ze zdrowie niestety spowodowały, że nie mógł on prezentować i we wszystkich relacjach można było przeczytać, że było po prostu nudno. Apple przyzwyczaiło wszystkich do ogłaszania cudów technologicznych podczas MacWorld, tym razem (zresztą nie po raz pierwszy) cudów nie było.

    Na początku była przydługa część o nowych wersjach pakietów oprogramowania apple (iWork i iLife) i o tym co tam się w środku zmieniło i jak to teraz możemy sobie dyplom wydrukować czy wyświetlić coś na pełnym ekranie itd. Apple przygotowuje też serwis internetowy dla iwork gdzie będziemy mogli przechowywać i udostępniać nasze dokumenty. Na szczęście wszystko się kiedyś kończy i przydługa część o programach też się skończyła, następną pozycją był “nowy” macbook pro 17.




    Nowością tego laptopa z tego co rozumiem oprócz jak zwykle bardzo porządnych parametrów sprzętowych bateria która wytrzyma do 8 godzin. Przy 17 calowym ekranie jest to chyba naprawdę rekord o ile faktycznie te baterie tyle wytrzymają. Niestety gorzej jest z wymianą baterii bo dokonać jej będzie można tylko w autoryzowanych punktach. Dodatkowo nowa 17-stka ma być super cienka, przyznam że nie bardzo rozumiem ten trend ponieważ Macbooki do specjalnie grubych nie należą a ja nic urokliwego jeszcze cieńszym komputerze nie widzę. Koszt nowego Macbooka przy obecnym w naszym kraju kursie dolara nieco przeraża ponieważ wynosi 2799 USD.

    Ostatnim punktem programu były zmiany w iTunes, uwolnienie muzyki od DRM oraz zróżnicowanie cen nagrań – niby dobra informacja ale nie jest to coś co zachwyci przeciętnego internautę który nie ma pojęcia o DRM i problemach z nim związanych.

    Dlaczego w tytule napisałem, że dobrze iż to ostatni MacWorld? Uważam, że Apple słusznie robi kończąc z tym cyklem prezentacji. Przede wszystkim od lat wszyscy spodziewają się kolejnych cudów które zostaną światu obwieszczone, gdy ich nie ma (tak jak w tym przypadku) reakcja jest moim zdaniem dla Apple jeszcze gorsza niż gdyby w ogóle nie było MacWorld.

    Po drugie efektywność tego typu imprez można łatwo odtworzyć poprzez spotkania online (nie wiem czy Apple takie organizuje, ale powinno) i dobry marketing szeptany. Apple ma do swojej dyspozycji również swój sklep który odwiedza miliony internautów.
    Okazuje się, że już dość sporo firm zrezygnowało z kosztowny gal na rzecz dobrze zorganizowanych akcji online.

    No i najważniejsze – MacWorld bez człowieka w golfie to nie to samo – można nie lubić Jobsa ale nie można mu odmówić talentu do sprzedawania produktów własnej firmy.

    Mam nadzieję, że kolejna prezentacja produktów Apple będzie równie skuteczna i równie ciekawa i liczę na to, że firma nie poprzestanie jedynie na pokazaniu nowych produktów w swoim internetowym sklepie ale zrobi jakieś show w internecie (tak jak to potrafiła robić podczas MacWorld).

    Ps. Cały show śledziłem na myapple.pl – kapitalna robota, gratulacje Panowie!

    KOMENTARZE

    1. Paweł Iwaniuk

      Ja jestem bardzo rozczarowany, gdyż nie dość, nie było Steve’a to jeszcze z hardware tylko nowego MacBooka zaprezentowali. Jako hardware’owy freak czekałem na jakiegoś iPoda/iPhone Nano. Kolokwialnie powiem, że to lipa dla mnie.

    2. Grzegorz Marczak

      To chyba dobrze, że ja napisałem to podsumowanie – bo jako mniejszy hardware freak nie byłem aż tak bardzo zniesmaczony – nikt nie jest w stanie co chwila zaskakiwać konsumentów szczególnie kiedy poprzeczka jest już w tych czasach dość wysoko.

    3. stoodi

      Kurcze, iWork 09 – to moim zdaniem kosmetyka, sprawdzę, przetestuję, przekonam się :) Liczyłem na wersję PL od Apple oraz wsparcie dla ODF, to by było coś. Bez tego mi na nic taki iWork :)

    4. Dawid Zarazinski

      iWork ma polski interfejs, choć brakuje mu polskiego słownika :)
      Myślę, że jest trochę racji w tym, że impreza nie spełniła oczekiwań. No, ale czyich? Tych, którzy liczyli na wszystkie “cuda”, o których mówiły “przecieki”… Nowy iPhone, nowe iMaki, nowe Mini… Jeśli ktoś nakręca się przy takich zajawkach, może czuć się zawiedziony. I nawet jeśli zabrakło rewolucyjnych nowości, to czy naprawdę trzeba z tego powodu “psioczyć” na Apple?
      Co do prezentacji online. Zgadzam się i się nie zgadzam. Koszty to nie wszystko. Wizerunek! Emocje! Warto zwrócić uwagę na didaskalia, czyli wszystkie te komentarze w relacji z wczorajszej prezentacji chociażby, które odnosiły się do reakcji widowni, dźwięku klawiszy… Tego nie da rady odwzorować online ;)

    5. BS

      @Dawid Zarazinski apple rezygnuje z macworlda bo to impreza idg. i na warunkach idg. nie znaczy to ze rezygnuje z prezentacji i premier – przeciez zawsze moga sobie to zorganizowac sami. wtedy kiedy im pasuje: http://blog.fotogenia.info/2008/12/16/ostatni-taki-macworld/

    6. Grzegorz Marczak

      @BS – to racja z tym, że Apple w komunikatach prasowych wspominało i popularności swojego sklepu niejako sugerując, że to wystarczy do ogłaszania swoich nowych produktów (chociaż też wolał bym jeszcze raz posłuchać Jobsa)

    7. BS

      wszyscy bysmy woleli :) ale schiller – mimo ze mial niewiele do pokazania – nie wypadl wcale zle. z drugiej strony wczorajsza prezentacja byla pierwsza od ktorej wrecz chcialem zeby wialo nuda :)

    8. ShooleR

      Ciekawe, nie ma człowieka od mydlenia oczu i od razu Mac’owcy nudzą się we własnym towarzystwie? ;) to tylko udowadnia na ile pozycja i “kultowość” Mac’a jest wynikiem marketingu a na ile faktycznie produkty jabłka są “fantastyczne” ;)

    9. BS

      troche ci sie pomieszalo od tej niecheci kolego – nie ma interesujacych premier wiec sie nudza. rokroczna aktualizacja oprogramownaia i 17 ekran w laptopie to raczej nie jest powod do ekscytacji. jak cie to interesuje to zapraszam: http://blog.fotogenia.info/2009/01/06/bye-bye-drm/ ale pewnie nie bedzie ci sie chcialo. ty juz “swoje wiesz” prawda?

    10. ShooleR

      BS prawda. Po prostu mam do czynienia zawodowo zarówno z PC jak i z MAC’ami, przy okazji znam się costamcostam na marketingu i na wpływie społecznym (przypadkiem kończę psychologię) i fakt – “swoje wiem” bo swoje widzę :)

    11. steelman

      No to mogą mieć nieco trudności ze sprzedaniem tego cacka w Europie, bo szykowane są dyrektywy zakazujące takiego chowania baterii tak żeby użytkownik nie mógł jej samodzielnie wyjąć/wymienić.

      Swoją drogą ciekawe czy te baterie będą potrafiły latać samolotami? (-;

    Odpowiedz

    Connect with Facebook