39

Niektóre programy dla macOS przestaną działać. Już teraz przygotuj się na tę zmianę

Poważne zmiany czekają użytkowników systemu macOS, którzy korzystają z aplikacji 32-bitowych. Zgodnie z informacjami z zeszłorocznej konferencji WWDC, Apple trzyma się obietnicy kompletnego porzucenia wsparcia dla tego typu programów. Od macOS High Sierra 10.13.4 Beta, pojawiają się komunikaty o rychłej zmianie.

Gdy tylko użytkownik uruchomi aplikację 32-bitową w systemie macOS High Sierra 10.13.4 Beta, pojawi się komunikat zapowiadający brak wsparcia dla aplikacji 32-bitowych w kolejnych wersjach systemu:

To prepare for a future release of macOS in which 32-bit software will no longer run without compromise, starting in macOS High Sierra 10.13.4, a user is notified on the launch of an app that depends on 32-bit software.

A zatem, w przyszłości, po aktualizacji do wyższych wersji macOS, programy 32-bitowe nie będą już funkcjonować z powodu braku podsystemu zapewniającego zgodność z poprzednim standardem. Warto przy tej okazji nadmienić, że od 1 stycznia tego roku, Apple przestało akceptować nowe aplikacje 32-bitowe w Mac App Store. Co więcej, aktualizacje dla takich programów nie będą już możliwe do wprowadzenia od czerwca.

Apple już wcześniej rozprawiło się z 32-bitowymi programami w iOS: luty 2015 roku był momentem granicznym, po którym już nie akceptowano nowych programów tego typu. Ponadto, w czerwcu tego samego roku zaprzestano akceptowano dla nich aktualizacji.

Apple prosi deweloperów publikujących aplikacje poza Mac App Store o dostarczanie paczek instalacyjnych w wersjach 64-bitowych. To oznacza rychły koniec aplikacji 32-bitowych w macOS

macbook macos

Zgodnie z komunikatem Apple w tej sprawie:

If you distribute your apps outside the Mac App Store, we highly recommend distributing 64-bit binaries to make sure your users can continue to run your apps on future versions of macOS.

deweloperzy powinni już teraz pomyśleć o tym, by dostarczyć swoim użytkownikom zgodne z przyszłymi wersjami paczki instalacyjne – tylko w taki sposób zabezpieczą się przed tym, że ich propozycje będą niekompatybilne z nowymi wersjami systemu.

Jak sprawdzić, czy moje programy wymagają aktualizacji do wersji 64-bitowych?

Nie istnieje super-prosty sposób na szybkie sprawdzenie wszystkich aplikacji, jednak Apple radzi, aby w tym celu udać się do terminalu i wykonać polecenie:

sudo nvram boot-args="-no32exec"

Po tym należy wykonać restart systemu i sprawdzić, które programy albo się nie uruchomią, albo wyświetlą komunikaty o błędach. Warto wiedzieć, że niektóre nieoczekiwanie zakończą swoje działanie bez jakichkolwiek ostrzeżeń. Po sprawdzeniu aplikacji można wyłączyć tryb testowy w terminalu:

sudo nvram boot-args=“”

Ponownie należy wykonać restart maszyny i… przygotować się na całkowite porzucenie przez Apple programów 32-bitowych. W Windows byłoby to wręcz nie do pomyślenia: ani widu ani słychu ze strony Microsoftu obietnic rozprawienia się z WOW64, mechanizmem zapewniającym wsparcie dla programów 32-bitowych w 64-bitowych wersjach Windows. Ma to związek z tym, że jeszcze wiele przedsiębiorstw korzysta z aplikacji opartych na poprzednim standardzie, rozprawieni się z nimi spowodowałoby spore kłopoty w takich przypadkach.

  • Wodnik Szuwarek

    Brawo Apple. Niestety, ale Przykrosoft nadal wspiera stare i upośledzone technologie z lat 80/90’s, przy okazji psując technologiczny rynek.

    • Hikari

      Klient używa, ms musi biznes płaci.

    • Feyd

      A potem dziury, gównanie APi. M$ sam do tego raka ręke przykłada. Dlatego w IT dobrą zasadą jest nie pracowanie z technologiami dostępnymi na jednej platformie.

    • mleczaj wełnianka

      Taaaa. Powiedz to ludziom pracującym na pakiecie Adobe którzy nie przeszli na model subskrybcyjny… Na pewno są zachwyceni zmianą….

    • Grzmotoruchacz2000

      Pozbawianie użytkowników czegoś to wyznaczanie trendów?

    • Wlasnie dlatego skonczylem z Apple 5 lat temu. Przez te ich innowacje utopilem kupe forsy. Jedyne czego mozesz byc pewien w przypadku Apple, to ze niczego nie mozesz byc pewien.

    • hahahahHhahahahahahahahahahaha

      A to dlatego zdobyli potezne 6% rynku Pc w ciagu 30 lat xD

    • Hiwatari

      To chyba oczywiste skoro ich system jest tylko na komputery z ich logo. Przy czym mało kogo stać na np. takiego MacBooka Pro za 12 000zł.

    • stefan

      Gdyby mógł LEGALNIE odpalić suportowanego macOS na moim PC, zapłaciłbym chętnie za niego 2x tyle co dałem za Win10 Home.

      Dzięki temu mógłbym wreszcie mieć wypasionego Maka za połowę ceny :)

    • kubastick

      Jest LEGALNIE póki nie używasz do celów zarobkowych :)

    • Grzegorz B

      Dokładnie tak. Wymaga to trochę czasu, umiejętności i cierpliwości, ale da się.

    • Gall

      Poczytaj o hackintosh

    • stefan

      czytałem. Dlatego napisałem że chcę „suportowanego”.

      Lista czynności które należy wykonać by zainstalować hackintosha, a i potem go UGRADOWAĆ bez stresu mnie powala. Ja po prostu nie mam na to czasu. Zdecydowanie prościej dokupić Maka na raty :D Tylko szlag mnie trafia z ich starymi konfiguracjami i cenami rozbudowy. To absurdalne złodziejstwo które jakaś Unia czy inny urząd w końcu powinny zbadać i zakończyć.

      Idealnym wyjściem byłby w pełni legalny, publicznie dostępny, oficjalnie suportowany macOS na PC. Niech nawet kosztuje 2x tyle, i obsługuje wąską liczbę certyfikowanych komponentów, ale masa ludzi pewnie by się skusiła.

      Ciekawe jak wtedy wyglądałaby popularność Windows.

    • infeltk

      no to bys sie mocno zdziwił – Apple nie ogarnia sterowników na swoich maszynach (przykłady ze zdychającym ethernetem, słabsze sterowniki do grafiki) a co dopiero z mnogością konfiguracji na rynku. To by ich zabiło.

    • hahahahHhahahahahahahahahahaha

      AHAHAHAHAHAHAHAHHA
      AAHAHhahahahahaa
      ahahahahahaha
      aahaahahahahah
      ahHahahaahhaa
      ahahahahahahaahha
      ahahahahahahaahha
      ahaahhaahahahaha
      hahahahaH

    • infeltk

      buhahaha a macos nie korzysta z upośledzonych technologii z lat 80/90 :-)
      cały ich system jest upośledzony, wiesza się częściej niż windows i ma niedorobione sterowniki, nie mówiąc o jajach typu problemy z zabezpieczeniem hasłem.
      podsystem 32 nic microsoft nie kosztuje, bo to tylko warstwa tłumacząca do 64 bitów (w win 64 bitowym).

      Jak ktos mysli, ze 64 bity magicznie przyspiesza kompa to sie myli, w pewnych zastosowaniach tak bedzie, ale duza czesc aplikacji nie zjada calych 3GB, za to zmienne w programach to wiecej danych do przeslania z/do pamieci, dysku, z rejestru do pamieci. Wiecej strat pamieci na wyrownanie zmiennych do wielokrotnosci podstawowej wielkosci slowa.
      Widocznie Apple sie przygotowuje, ze ich systemy beda dalej puchły

  • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

    W sumie spoko. Na win coraz rzadziej spotykam 32bitowe apki. Głównie są to jakieś bardzo stare programy które jednak nadal nie mają odpowiedników

    • mleczaj wełnianka

      Np połowa pakietu Adobe CS6….

    • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

      A o których apkach mowa?

    • mleczaj wełnianka

      Na osx chyba wszystko poza fotoszopem.
      Co do aplikacji do video to nie wiem bo mam design collection.
      Na windowsie jeszcze indesign jest 64bitowy.

    • infeltk

      spotify, f.lux, klient OneDrive :-)
      Ale faktycznie – popatrzyłem – coraz mniej tego.
      Apple szaleje – w Windows umrze smiercia naturalna jak win16, a Apple znowu ma w dupie klientów

    • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

      Zwykle 64bit dostaja apki ktore musza wykorzystac wiecej pamieci.

  • Pawel

    Ten sposób działania jest zbójecki. Typowy dla tej popapranej korporacji.

    Na przestrzeni kilku lat zakupiłem na iPad sporo aplikacji, za dosyć duże pieniądze (niektóre nawet 100zł)…
    Apple wypuścił nową wersję systemu, która nie wspiera 32 bitowych aplikacji, a ja aktualizując system straciłem do nich dostęp.
    Nie mogę wrócić do starszego systemu (nie jest to też rozsądne). Mogłem też nie aktualizować (ale nie wiedziałem wtedy, że stracę dostęp do 32 bitowych aplikacji, iPad jest dla mnie urządzeniem do zabawy – bo też tylko do tego się nadaje).

    Apple mówi – ta aplikacja nie jest już wspierana – skontaktuj się z jej autorem… no chyba sobie jaja robią!… te starsze aplikacje nie są już po prostu rozwijane i nigdy nie ukażą się w 64 bitowej wersji – co oznacza, że zapłaciłem autorom i Apple, a następnie odcięto mnie od tego. Nazywam to złodziejstwem. Dziękuję Apple i żegnam – następny tablet będzie na pewno z Windows (lub po prostu hybryda).

    • Z Windowsem było podobnie – Microsoft też nie jest idealny. Posiadam sporo programów i gier, z czasów Windows 95/98. Wydałem wtedy mnóstwo pieniędzy, a dzisiaj są niemożliwe do ruszenia. W Linuksach, a konkretnie niektórych dystrybucjach, też będą rezygnować z budowania iso pod 32bit.

      Oczywiście dotknie mnie to – mam netbooka Asus EEE 901, który pod lekkim Linuksem, naprawdę dziarsko działa. Niestety procesor tylko 32 bitowy. Podobnie nie mam pewności, że wszystko ruszy od kolejnej wersji macOS. Ale taka jest technologia – to nie są rzeczy trwałe, dziś mogę kupić aplikację, której za 5 lat w ogóle nie uruchomię. Trochę już do tego przywykłem.

    • omega1290329

      Dokładnie, ja posiadam sporo programów z czasów Windows 1.0. Wydałem wtedy mnóstwo pieniędzy, a dzisiaj są niemożliwe do ruszenia. Minęło dopiero odrobine ponad 30 lat a już nie ma wsparcia dla aplikacji… To DOKŁADNIE ta sama sytuacja co Apple odbierający dostęp do aplikacji które kilka lat temu można było kupić w sklepie za duże pieniądze.

      No błagam…

    • Pawel

      Technologia idzie do przodu. Wszystko się zmienia. Tak musi być. Ale, akceptuję to, jeśli zmiany takie wprowadzane są do nowych urządzeń, a nie do urządzeń, które pracują i spełniają swoje funkcje – przychodzi aktualizacja i po sprzęcie…

      Zatem, w mojej opinii niedopuszczalna jest zmiana reguł gry w jej trakcie :P
      Nowy sprzęt, nowe reguły. Ot cała filozofia.

    • infeltk

      wiesz, 98 a 2018 to 20 lat różnicy – mało?
      Odpal wirtualke w98 to bedziesz miał swoje programy.
      Z gier czas wyrosnąć :-)

    • Był to wyłącznie przykład dosadny, choć prawdziwy. Podobne przypadki były przy aplikacjach Win98 – XP, a także aplikacje z XP miały czasem problem na Windows 8. Także nie tylko Apple jest zły, a na Windows wszystko działa. Oczywiste, że na Windows też były problemy.

      Raczej chodziło o to, że ciężko przełknąć wycięcie 32bit. Lecz jeśli ktoś używa komputera choćby od 2000 roku – nie jest to pierwszy raz przecież, kiedy się z czymś żegna. Taki urok technologii – ot, kolejny raz. I tyle, pigułka gorzka, ale cóż poradzić. Po części można przywyknąć do tego.

    • stefan

      ale ty pierodlisz.

      To nie wina Apple tylko autora aplikacji że mu się nie chciało zrobić wersji 64bit albo sierota zgubił źródła. Apple powiadamia o poważnych zmianach w OS 2 lata naprzód.

      Poza tym nie wierzę że nie ma zamiennika.

      To co, podasz nazwy tych apek?

    • Pawel

      Przede wszystkim, trochę kultury (zakładam, że to co napisałeś jest tym co myślę, bo i tu błąd zrobiłeś).

      To nie autor odciął mnie od aplikacji, a Apple. Autor sprzedał mi aplikację 32 bitową i nie obiecywał wersji 64 bit. To Apple zarządza sklepem i to Apple dostarcza aktualizacje systemu. Właśnie ta aplikacja pozbawiła mnie produktu, który zakupiłem. Tu nie ma o czym dyskutować.

      Nie wiem czy jest zamiennik czy nie. Nie interesuje mnie to. Mówię o aplikacji, które zakupiłem i mają działać. Nie, nie podam ci nazw aplikacji.

      Jak już wspomniałem moim błędem była aktualizacja systemu i brak wiedzy jakie są konsekwencje. Ale ja jako użytkownik oczekuję, że producent stara się poprawić jakość urządzenia, a nie kastrować jego funkcjonalność. Nie muszę wiedzieć, co zostanie zaktualizowane. To jest mój punkt widzenia – możesz go przyjąć lub nie.

    • szrot

      nie ma obowiązku wgrywania nowych wersji systemu.

    • Hiwatari

      Jest za to obowiązek poświęcenia pamięci na zalegającą aktualizacje, która sama się pobiera i rzuca co jakiś czas irytujące komunikaty, których nie sposób wyłączyć, a jedynie odroczyć.

  • Misioo

    To, czy aplikacja jest 32 czy 64 bitowa można łatwo sprawdzić w monitorze aktywności, w zakładce CPU. Należy tylko dodać wyświetlanie dodatkowej kolumny „Rodzaj” (W menu WIDOK wybieramy opcję KOLUMNY i następnie zaznaczamy RODZAJ).

    • stefan

      cicho, bo cały misterny plan pokazania jak to Apple „utrudnia” w pizdu.

  • bahhhhhhhahs

    Nie potrafia uruchamiac apek 32bit na systemie 64bit xD ahh ta innowacja…

    • doogopis

      Nie że nie potrafi! By chciał to by potrafił. Ale gdy twój sprzęt wspiera 32bity to masz motywacje do kupienia nowego sprzętu. Pomagają kutfy byś miał jak najlepiej!

  • YY

    Aha, to nie da się po prostu wyświetlić listy 32biowych programów, tak jak w Windows, tylko trzeba przełączać system w specjalny tryb testowy? Serio Apple?

    • Andrzej B.

      Da się, tylko autor tekstu o tym najwyraźniej nie wiedział.

  • Marcin Wroniecki

    te ciągłe zdjęcia macbooków na biurku obok kawy … ta celebracja sprzętu apple – czasem mam wrażenie że ważny jest tylko sprzęt , lans z nim związany a nie zwykła użyteczność komputerów.