Apple ma wyraźną awersję do internetu i niestety ten trend się nie zmienia. Firma uruchomiła dzisiaj zapowiadany wcześniej sklep z aplikacjami dla systemu Mac OS. Pomysł moim zdaniem dobry – warto uporządkować trochę rynek i zbudować silny kanał sprzedaży dzięki któremu obie strony czyli zarówno developerzy jak i Apple będą mieli szansę zarobić. Model pewnie będzie podobny jak w przypadku sklepów z aplikacjami na iPhona czy iPada.

W tej chwili w sklepie znajdziemy ok 1000 programów na Mac OS z czego najbardziej reprezentatywną grupę stanowią oczywiście gry, wśród których pojawiają się tak znane tytuły jako chociażby Angry Birds.

No i wszystko byłoby pięknie gdyby Apple po raz kolejny zamiast zrobić usługę w internecie zrobił aplikację desktopową. Nie można więc w łatwy sposób przejrzeć poszczególnych kategorii czy też śledzić zmian w rankingach. Najgorsze jest natomiast to, że Mac App Store nie jest też dostępny na wszystkich wersjach systemu Mac OS. Ja niestety mam wersję Leopard i w związku z tym nie mam aktualizacji wprowadzające sklep a co za tym idzie nie mogę w żadne sposób pobierać i kupować aplikacji (nie wiem też czy są plany wprowadzenia sklepu dla starszych wersji systemu).



Doprowadza to do takich kuriozalnych sytuacji w których na przykład nie mogę pobrać dzisiaj ogłoszonej aplikacji Twittera na Mac OS ponieważ z tego co czytałem jest ona dostępna przez App Store. Przy czym oczywiście mój system nie jest na tyle starty aby ona nie mogła na nim działać. Właściwie z kompatybilnością aplikacji nie ma żadnych problemów.

Owszem można powiedzieć, że są pewne argumenty za tym aby była to aplikacja a nie sklep online. Automatyczne wykrywanie potrzeby aktualizacji oprogramowania, sugerowanie interesujących nas aplikacji na bazie tego co mam obecnie zainstalowane itp. Tylko czy nie można było po prostu zrobić dodatkowo wersji online?

Oczywiście zdaje sobie sprawę, że system z czasem trzeba zaktualizować do najnowszej wersji i może sklep Apple będzie własnie jednym z powodów dla których zdecyduję się na upgrade. Natomiast nadal uważam, że w tych czasach robienie sklepu z którego nie można korzystać online i to nie zależnie od systemu jaki mamy jest co najmniej dziwne.

Mam nadzieję, że kiedyś wreszcie nastąpi ta przełomowa chwila i Apple zdecyduje się przenieść choćby część swoich zasobów do internetu.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://kwpolska.co.cc Kwpolska

    Nabądź Snow Leoparda.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Kwpolska: Nabądź Snow Leoparda.

    Penie tak zrobię – albo poczekam na jakąś najnowszą wersję

    • big t

      sorry za offtop, ale każda wersja w danej chwili jest najnowszą. Nie możesz kupić nowszej niż najnowsza :P

  • noose

    Aby być full legal nie możesz kupić upgradu do Liona
    przeskakując snowa…

  • Mariusz

    Przeglądać zawartość sklepu średnio wygodnie ale jako tako można online – http://itunes.apple.com/us/genre/mac-business/id12001?mt=12

  • http://adelie.pl Artur

    Zawsze można wziąć od kogoś kto ma App Store. Na razie i tak bardzo ubogi ten Mac App Store. Co do klienta Twitter to wygląda łudząco podobnie do używanego przeze mnie Tweetie (może go wykupili?).

    • http://www.nadgryzione.pl Mateusz Skuza

      Zgadza się, wykupili ich już jakiś czas temu: http://techcrunch.com/2010/04/09/twitter-acquires-tweetie/

    • jaco

      Wygląda podobnie i lepiej zarazem, działa duuuuuuuuuużo lepiej i używa chyba z 10 razy mniej zasobów. Moja kopia Tweetie już w smietniku.

  • Piotr Tomczewski

    Klient twittera wygląda jak tweetie bo jest na nim oparty. Jego deweloper przeszedł do twitter. Grzegorzu nawet jeżeli w jakiś sposób uda Ci się zainstalować twitter for mac to raczej nie zadziała, bo według tego co podaje producent wymaga 10.6.
    Mac App Store ma być docelowo częścią Liona więc nie można oczekiwać, że wprowadzą go do systemu sprzed 2. wersji.
    P.S. Myślę że są jakieś ograniczenia po stronie software’owej, bo Snow Leopard miał dużo zmian wewnątrz mało na zewnątrz.

  • t

    za bardzo jestes na nie
    akurat to, ze jest to natywna aplikacja w niczym nie przeszkadza, majac kilka komputerow w domu/pracy i tak logujemy sie przez jedno konto a aplikacje pobiora sie na kazde z nich
    to, ze aplikacja dziala tylko na najnowszym osie mysle ze jest spowodowana dawna zmiana platformy. SL jest pierwszym systemem nie wspierajacym powerPC. wiekszosc nowych aplikacji tez pomija ta platforme co za tym idzie sam market nie bedzie na nia dostepny.
    drugi powod to wlasnie sklonienie ludzi do aktualizacji systemu. 100 zl to nie duzo a byc moze liona kupimy juz przy pomocy appstroe.

    spodobala mi sie za to polityka cen apple
    z racji pomijania posrednikow ceny sa OWIELE nizsze niz pudelkowe wydania. jednak na tym zalety sie koncza. Mysle ze wraz z rozwojem appstore zniknie sporo ciekawych darmowych programow. Owszem 2-3 euro to nie duzo. ale na chwile obecna wydaje mi sie ze wiekszosc z tych programow nie jest tego warte.

    kolejna porazka jest liczba aplikacji
    na dzien dzisiejszy w tym sklepie nie ma nic ciekawego. na 15 programow z ktorych korzystam znalazlem tylko 4. nie powinno byc to problemem, skoro juz je mam, ale bardzo bym chcial by wszystkie aktualizowaly sie z jednego miejsca.

    czy sklep odniesie sukces?
    wszystko zalezy od apple. Jezeli bedzie dopuszczal wiekszosc programow to owszem i nakloni jakos wiekszych developerow, znajdzie sie tam duzo niszowych programow.
    na dzien dzisiejszy appstore jest gorszy niz jego poprzednik czyli strona http://www.apple.com/download

    pozdrawiam
    i zachecam do aktualizacji systemu

  • http://jan.rychter.com/blog/ Jan Rychter

    Grzegorz: dlaczego nie chcesz zrobić upgrade do Snow Leopard? Jest niedrogi, a pod każdym względem lepszy od 10.5. Nie rozumiem awersji.

    A co do „online” — jaki sens ma sklep z aplikacjami, w którym nie można nic kupić? Byłby użyteczny tylko dla Ciebie, obawiam się.

    • Alek

      bylby uzyteczny chociazby dla osob, ktorzy maja PC a sa ciekawi co tam teraz Apple wymysla. Nie da sie z poziomu samej przegladarki obejrzec tego co oferuje Apple co jak napisal Grzegorz jest dziwne. Moge sobie zainstalowac iTunes czy jak to sie tam zwie ale po co? Po to, zeby zobaczyc to, co w normalmych sklepach chodzi pod zwykla przegladarka? W sumie to Apple traci nawet sporo $$$ na tym, bo potencjalni nowi klienci maja utrudniony sposob zapoznania sie z produktem.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000631450632 Tomasz Grabowski

    Ktoś już zostawił komentarz, że pod adresem: http://itunes.apple.com/us/genre/mac-business/id12001?mt=12 można się zapoznać, z każdą dostępną aplikacją, więc nie bardzo wiem o co chodzi?

  • http://sodastudio.pl Dominik Trzaskacz

    Kupując tam nie dostaniesz faktury, a zdaje się że w regulaminie jest zapis o użytku niekomercyjnym.

  • marcin32

    „Tylko czy nie można było po prostu zrobić dodatkowo wersji online?” Nie. Zastanów się nad tym co napisałeś we wcześniejszej części zdania: aby instalować aplikacje, i tak potrzebny byłby program desktopowy, który łączyłby to co się dzieje w przeglądarce z instalacją oprogramowania w samym systemie. Suma Sumarum możesz przeglądać aplikacje w przeglądarce, a jeśli nie masz właściwego systemu to i tak nie zainstalujesz programu, prawda?

    Kolejna sprawa: „Tylko czy nie można było po prostu zrobić dodatkowo wersji online?” a teraz to sklep jest offline, bo nie rozumiem ? :)

  • big t

    na chwilę obecną App Store to trochę lipa. Strasznie mało programów, a połowa z tych co są to tandeta na maxa. Z ciekawości szukałem kilku programów, których najcześcej używam (VLC, Adium, Opera, Toast…), po to aby mieć je wszystkie w jednym miejscu i zawsze aktualne, no i nędza, nie ma żadnego z nich.
    Mam nadzieję, że się pojawią, bo chętnie ściągnąłbym je właśnie z App Store.

  • Pingback: MacApp Store – trochę materiałów w sieci - PeWu

  • Pingback: Aplikacje z Mac App Store tylko do użytku domowego? | Bushman Editing

  • Pingback: Czy Mac OS X będzie aktualizowany przez Mac App Store?