16

To był mój ulubiony prywatny przewoźnik. Dziś zwija się z Polski

Zasadniczo to było do przewidzenia. W dniu dzisiejszym, Lux Express zapowiedział wycofanie się z polskiego rynku po likwidacji części połączeń między większymi miastami w Polsce. Koniec świadczenia usług przez LuxExpress ma nastąpić 1 kwietnia 2017 roku.

Od tego dnia, zawieszeniu ulegną wszystkie połączenia międzymiastowe w Polsce. Ci pasażerowie, którzy jeżdżą na trasie łączącej Warszawę, Kowno i Wilno dalej będą mogli korzystać z tej możliwości, ale niewykluczone, że i w tym przypadku, LuxExpress zdecyduje się na zawieszenie połączeń. Jak podaje sam przewoźnik, ta decyzja związana jest z ponowną weryfikacją własnej strategii biznesowej. Klienci, którzy zakupili bilety po tej dacie na likwidowanych połączeniach mogą liczyć na zwrot pieniędzy.

Szkoda, że LuxExpress się nie udało. Tego przewoźnika ceniłem bardziej, niż Polskiego Busa

Polski Bus w początkowym okresie działalności swoje usługi świadczył na bardzo wysokim poziomie – na upartego nie przeszkadzały nawet mało wygodne fotele. Kiedy już usługa stała się bardzo popularna, nieco obniżono jakość przewozów – zdarzały się spore opóźnienia, nie wprowadzono ostatecznie rezerwacji miejsc (to poniekąd rozwiązywał Polski Bus Gold, ale i on nie ostał się zbyt długo na rynku), a i kultura pasażerów pozostawiała wiele do życzenia. Niejednokrotnie z autokaru Polskiego Busa wychodziłem z lekkim niesmakiem – obsługa pojazdu nie radziła sobie z co bardziej „wyluzowanymi” pasażerami, którzy w trakcie nieco ponad 5 godzin zdążyli rozkręcić całkiem niezłą imprezę na pokładzie.

LuxExpress

LuxExpress nie dość, że celował w trochę innego pasażera, to w dodatku zapewniał całkiem sporo udogodnień na trasie. Przede wszystkim, czas można było sobie umilić z pomocą tabletu umieszczonego w zagłówku następnego fotela. Pasażer miał tam do dyspozycji całkiem sporą bibliotekę filmów, muzyki, a nawet mógł porozmawiać z pomocą zainstalowanego komunikatora. Dodatkowo, obsługa autokarów w porównaniu do pracowników Polskiego Busa wyróżniała się dbałością o potrzeby klientów. Bez ograniczeń można było korzystać z serwisu kawowego znajdującego się w środkowej części pojazdu. Fotele w autokarach LuxExpress były znacznie wygodniejsze, a pasażer, nawet ten rosły miał całkiem sporo miejsca na nogi. I ostatecznie – w LuxExpressie nie zdarzało się, by na pokładzie ktoś zachowywał się nieodpowiednio.

W pełni jednak rozumiem to, dlaczego LuxExpress nie ostał się na naszym rynku

Likwidacja nierentownych połączeń nie pomogła w utrzymaniu się na polskim rynku – po tym, jak wycofano się ze świadczenia usług na linii Rzeszów < -> Warszawa, wiedziałem, że w końcu przewoźnik ogłosi wyjście z naszego kraju. Co ciekawe, LuxExpress wcale nie był dużo droższy od Polskiego Busa. Natomiast rozkład jazdy był znacznie uboższy, niż w przypadku bezpośredniej konkurencji, która mimo świadczenia usług na gorszym poziomie, zdołała wypracować sobie bardzo mocną pozycję i do dzisiaj radzi sobie całkiem nieźle. Całe szczęście, że prywatna komunikacja nie stanowi dla mnie już najważniejszej metody przemieszczania się między miastami.

  • lolo

    „Zarząd firmy podkreśla jednak, że nadal będą możliwe podróże z Warszawy do krajów bałtyckich i miast takich, jak: Wilno, Kowno, Ryga czy Tallin. Linia Warszawa-Kowno-Wilno będzie nadal kursować 4 razy dziennie.”

    uff:)

  • Masz prawo jazdy? To korzystaj.
    Te autobusy są dobre jeśli
    a) nie masz prawka
    b) nie masz samochodu
    c) wracasz pijany

    • Namar Okmar

      albo może d) chcesz nie wydawac pieniedzy

    • Czas to pieniądz, a autobusy z czasem się nie lubią.

    • Jak czas to pieniądz to biorę samolot ;)

    • Samolot nie startuje na zawołanie, także zła droga.

    • Łukasz Maćczak

      Wiesz, blogerzy to chyba grupa dość biedna. Ciągle tylko autobus, bus, car-sharing, uber lub rower ;) Coś jak studenci.

    • Wiem, kokosów z tego nie ma.

  • mirekk

    Nie „z Polski” tylko z tych trzech miast do których jeździł. W pozostałej części Polskie nikt go nie widział. Żadna strata :P

  • Łukasz Kępiński

    Jeździłem LuX Busem po Estonii. Pomiędzy Tartu a Tallinem. Super sprawa. Szczegolnie klasa biznes. Fotele bardzo wygodne, tablety w zagłówkach, miła obsługa, działające wifi. Jesli poruszacie sie po Estonii, tylko Lux busem

    • jtntvz

      dokładnie, ja podróżowałem z Rygi do Talinna i to był doskonały pomysł ;)

  • Daniel

    Czyli monopol pato-bus’a się umacnia.

  • Łukasz Maćczak

    Szczerze to nie rozumiem podniety dziennikarzy technologicznych na temat Uberów, busów, autobusów, car-sharingu i czasem jakiś nowoczesnych rowerów. To tylko chyba warszawska klika tak ma ;)
    Prywatny samochód daje jednak coś, czego nie dostaniesz u żadnego przewoźnika – niezależność. Przestańcie również pieprzyć o smogu. To wina kominów i spalania węgla, a nie samochodów. Nowoczesne samochody nie są źródłem smogu (te wyprodukowane po 2000).
    Tymczasem lepiej się tłuc autobusem, podniecać appkami ubera i car-sharingiem, twierdząc, że jest się „nowoczesnym” i postępowym.

    • Abbas

      W Warszawie samochody odpowiadają za 60% zanieczyszczenia powietrza.
      Jeśli symbolem niezależności jest dla ciebie przepłacanie za to żeby ślęczeć kilka godzin za kierownicą, zamiast obejrzeć w czasie jazdy film albo poczytać książkę, to współczuję.

    • Łukasz Maćczak

      Ja współczuję też, mieszkania w Warszawie i pracy w korporacji ;)

    • Abbas

      Rozumiem że ty jesteś dumnym mieszkańcem wsi gdzie pali się śmieciami, więc samochody rzeczywiście mają mały wpływ na smog.