249

Łukasz Berezak, czyli jak zarabiać na nieuleczalnie chorym chłopcu

Łukasz Berezak – ciężko chory bohater ostatniej edycji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Wszyscy oglądaliśmy Go i wzruszaliśmy się, słuchając pamiętnych słów: dla mnie jest już za późno. Dlatego chcę pomagać tym, dla których jest jeszcze nadzieja. Ile osób zainteresowało się chorobą chłopca i tym, jak Mu pomóc? Nie wiem. Wiem natomiast tyle, że wciągu doby nieuczciwi e-farmerzy zdobyli około miliona […]

Łukasz Berezak – ciężko chory bohater ostatniej edycji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Wszyscy oglądaliśmy Go i wzruszaliśmy się, słuchając pamiętnych słów: dla mnie jest już za późno. Dlatego chcę pomagać tym, dla których jest jeszcze nadzieja. Ile osób zainteresowało się chorobą chłopca i tym, jak Mu pomóc? Nie wiem. Wiem natomiast tyle, że wciągu doby nieuczciwi e-farmerzy zdobyli około miliona lajków na Facebooku. Bo Polak najpierw klika, a potem myśli. Albo nie myśli w ogóle.

Narodem polskim rządzi odruch psa Pawłowa. Pokazujesz żarcie – pies się ślini. Chowasz – przestaje. Jedyny komentarz, jaki mi przychodzi na myśl, to mem z Godzillą.

Berezak jednym poruszył serca, innym portfele – sęk w tym, że nikt tych portfeli nie otwiera, by wyłożyć kasę, lecz po to, by zgarnąć. A jeśli dodać, że casus chłopca został nawet wykorzystany do autopromocji posła z partii, która zwalcza WOŚP, ciśnie mi się na usta cytat z Piłsudskiego: naród wspaniały, tylko ludzie k..wy.

Odpalam dziś Facebooka i co widzę? Farming, co się zowie! Profil goni profil, a wszystkie zbierają lajki dla chłopca. Największy z nich założony został ledwie dobę temu, a już ma przeszło 750 tysięcy fanów, pośród których – co z przykrością stwierdzam – jest ponad 50 moich osobistych znajomych. Dlaczego kliknęli? W wyniku odruchu psa Pawłowa. Myślenie w tym procesie udziału nie bierze, nie czarujmy się.

Przyjrzyjmy się całej sytuacji na chłodno. Oficjalny ponoć profil Łukasza ma w tej chwili przeszło 51 tysięcy fanów. Na FB pojawił się 14 stycznia, czyli już po tym, jak Łukasz stał się postacią znaną i lubianą. Przypadek? Niekoniecznie. Dziwnym trafem ów „oficjalny” profil nie zawiera w informacjach adresu strony lukaszberezak.pl ani numerów kont, a wszystkie (całe dwa!) zdjęcia pochodzą z sieci.

Jeszcze ciekawiej przedstawiają się wszelkiej maści profile fanowskie – dziwnym trafem mają dokładnie te same zdjęcia profilowe i nagłówkowe. Brak w nich też adresu oficjalnej, prawdziwej strony Łukasza. Ale i na tym nie koniec! Twórcy posunęli się dalej. Ponieważ profile słabo „żarły”, trzeba było dodać stosowną zachętę. Dzień później powstały więc klony, ale w tytule do nazwiska dodano informację, że wszyscy bijemy rekord polubień dla chłopca. Taki motywator, który chwycił jak złoto – dość powiedzieć, że ludzie klikają tysiącami. Bo myślenie w Polsce to luksus, na który mało kogo dziś stać.

To, że naród głupi (choć z wyjątkami), a do tego chciwy, przekonać się mogliśmy już w czasie przebojowych farm oferujących darmowe iPady czy iPhone’y. Nikomu nie przyszło na myśl, że rozdanie kilku tysięcy tabletów czy telefonów Apple’a równałoby się astronomicznym kosztom, które ponieść mogłoby w tym kraju może kilka osób. Kiedy ten oczywisty przekręt został zdemaskowany (co równało się odkryciu, że dwa plus dwa równa się cztery), anonimowi farmerzy uderzyli w inny ton. Teraz już nie „rozdają”, a żerują na wzruszeniu i miłości bliźniego, pokazując chore dzieci albo rozjechane kotki i pieski. Bo czemu nie? Bycie kanalią, mendą i szują jest dziś w modzie. Oczywiście zawsze ktoś może powiedzieć, że nie chodzi tu o farmę, tylko… duchowe wsparcie, ale… Bądźmy poważni.

Czy którekolwiek z tych kont może należeć
do Łukasza lub osób prawnie go reprezentujących?

– Powiadomiliśmy WOŚP o tych kontach, bo wszędzie jest też logo Wielkiej Orkiestry. – mówi mama Łukasza, Izabela Berezak. – Nie zakładaliśmy żadnych kont. Jest tylko jedna oficjalna strona Łukasza, na której są prawdziwe dane. (źródło)

Nawet największym niedowiarkom ta odpowiedź powinna rozproszyć wszelkie wątpliwości. To na wypadek, gdyby ktoś nie umiał myśleć samodzielnie. Bo prawdą jest, że farming w Polsce uprawiany jest nie od dziś i naprawdę dziwi mnie, że ktoś wciąż jeszcze się na takie zagrywki nabiera. Jak pisałem ostatnio, „google Waszym przyjacielem”. Wystarczy wyszukiwarce zadać proste pytanie, by trafić na oficjalną stronę Łukasza i przekonać się, że chłopiec nie odsyła z niej na żadne portale społecznościowe. Proste jak drut, choć, jak widać, nie dla wszystkich.

Tymczasem, jak donosi portal mmszczecin.pl, pojawiły sięjuż pierwsze potwierdzone próby sprzedaży farm opatrzonych nazwiskiem Łukasza! Taka informacja dotarła już nawet do matki chłopca.

W związku z tym mam dla Was trzy propozycje.

Po pierwsze, zróbcie rachunek sumienia. Jeśli ktoś z Was kliknął na jakikolwiek profil związany z Łukaszem, niech go czym prędzej „odkliknie”. Póki Was jeszcze nie sprzedano.

Po drugie, zacznijcie lobbować za tym, by prawdziwy Łukasz Berezak zaczął sądownie rościć sobie prawa do największej farmy opatrzonej jego nazwiskiem. Potem będzie mógł ją sprzedać i zyskać w ten sposób pieniądze na leczenie, a lajki wszystkich naiwnych dzięki temu nie przepadną (UPDATE: to jest sarkazm, dodaję, bo nie wszyscy to wyłapali – ja nie używam w tekście emotikonów).

Po trzecie, na litość Boską, zamiast klepać te kciuki na Facebooku, zajrzycie na oficjalną stronę Łukasza i dowiedzcie się, jak naprawdę możecie Mu pomóc! To nie boli!

Ze swoją chorobą zmaga się od urodzenia. Jest miłym, wspaniałym i pogodnym chłopcem o wielkim sercu. Jak każde dziecko w tym wieku chciałby się bawić, skakać, jeździć na rowerze i grać w piłkę z kolegami. Jednak choroba zdecydowanie utrudnia mu normalne życie. Sterydy, które przyjmuje powodują duży obrzęk ciała, a co za tym idzie, bóle kończyn – rehabilitacje. Bardzo często leży w szpitalu. Co trzy tygodnie czeka tam na niego seria kroplówek, dzięki którym może spotykać się z rówieśnikami, chodzić na spacery i do szkoły, spotkać się ze swoją klasą i Wychowawczynią. Łukasz nie chodzi normalnie do szkoły, bo ma nauczanie indywidualne. Zaostrzenia choroby bardzo ograniczają mu kontakt z rówieśnikami. Ma on swoją wielką pasję – klocki Lego, może je układać godzinami i wymyślać własne super budowle. Uwielbia grać na gitarze.

Wszyscy naiwni niech wsadzą sobie facebookowe kciuki tam, skąd biorą im się głupawe pomysły zasilania farm. A zdrowi, myślący ludzie, do których należą Czytelnicy Antywebu, niech się chwilę zastanowią, jak możemy Łukaszowi pomóc.

Część z Was może podarować Mu klocki lego (paczki wysyłajcie na adres Szpitala Klinicznego przy Unii Lubelskiej w Szczecinie), a ci, którzy mają jakiekolwiek rezerwy finansowe, mogą zasilić choćby najmniejszą wpłatą oficjalne konto:

Stowarzyszenie Rodziców Dzieci Chorych na Białaczkę i inne
Choroby Nowotworowe w Szczecinie, ul. Unii Lubelskiej 1
71-344 Szczecin
KRS 0000120305

Bank PEKAO SA II Oddział Szczecin
25 1240 3927 1111 0000 4100 0269
z dopiskiem:
Łukasz Berezak

Możemy też pomóc bezpośrednio – wpłacając pieniądze na prywatne konto Łukasza:

Łukasz Jacek Berezak
PKO BP I O Szczecin
77 1020 4795 0000 9702 0281 8656

A ponieważ wszyscy niedługo będziemy się rozliczać z ukochanym fiskusem, możemy też na rzecz Łukasza przekazać 1% naszego podatku. I tu drobna, ale ważna uwaga – jeśli w ogóle nie wypełnimy tej rubryki w rocznym formularzu PIT, pieniądze te przeżre państwo – pamiętajmy o tym.

Na koniec wielka, ogromna, przeogromna prośba do wszystkich krewnych i znajomych Królika. Ludzie, myślcie, to nie boli!!! Siema!

___________________

PS. Szczęśliwe zakończenie! Lajki z dzikiego profilu dzięki wielkiej pomocy bezinteresownych ludzi zostały przetransferowane na nowy, prawdziwy profil Łukasza, który znajdziecie tutaj!

  • czytelniczka

    Rzetelny i świetnie napisany tekst. wielkie dzięki

    • Pijak

      Jak sie chce to można.

  • Niesforny z Londynu

    Farmić Polaków plemię zaczęto już dawno.
    Nihil novi sub sole…

    • Marcin M. Drews

      Jako żywo…

  • fghhh

    Niedobrze mi się robi jak czytam takie brednie

    • Marcin M. Drews

      A może jakiś konkretny argument? Czy poprzestaniesz na hejcie, anonimowy Kolego?

    • ja

      Może nikt nie myśli o tym, żeby cokolwiek na tym fanpage zarobić?

    • błagam

    • s

      ech jednak dobrze że jesteś w tym londynie

    • Pies Pawłowa

      Witaj Marcin, czytam praktycznie wszystkie wpisy jakie dodajesz na Antyweb, bo są dla mnie jakościowe. Mam od wczoraj problem poznawczy. Przedwczoraj pisałeś o hejterach w internecie, dodałeś do wpisu historyczne przykłady tego jak szufladkuje się ludzi (http://antyweb.pl/e-zdziczenie-w-polskim-internecie/). Jednak dzień później, w powyższym artykule piszesz m.in.:

      „Bo Polak najpierw klika, a potem myśli. Albo nie myśli w ogóle”

      „Narodem polskim rządzi odruch psa Pawłowa”

      „Dlaczego kliknęli? W wyniku odruchu psa Pawłowa. Myślenie w tym procesie udziału nie bierze, nie czarujmy się.”

      „myślenie w Polsce to luksus, na który mało kogo dziś stać.”

      „Wszyscy naiwni niech wsadzą sobie facebookowe kciuki tam, skąd biorą im się głupawe pomysły zasilania farm”

      Jeśli dobrze rozumiem Twój tok myślenia, zaszufladkowałeś osoby, które zalajkowały fake’owe fanpejdże Łukasza jako delikatnie mówiąc niemyślące (zalajkował = niemyślący). Pomijam inny problem, czy zacytowana stylistyka mieści się (w Twojej?) definicji hejtu. Chciałbym zadać Ci 2 pytania.
      1. Czy określanie ludzi w ten sposób z racji tego, że lajkują jakiś profil to szufladkowanie czy nie?
      2. Czy nie dotrzegasz pewnego dysonansu pomiędzy wskazywaniem jednego dnia co to jest szufladkowanie, a czymś co zrobiłeś wczoraj w swoim wpisie (celowo piszę „czymś”, gdyż nie chcę sugerować Ci odpowiedzi na pytanie nr 1).

      Pozdrawiam, Twój czytelnik
      (ps. wybacz, że się nie podpiszę, ale nie chcę by przylgnęły do mnie w sieci powyższe etykietki – zalajkowałem ten fanpejdż)

  • Panda

    Fanpage zniknął. Są 3 opcje:

    – Facebook go zablokował
    – admin zobaczył, że robi się gorąco i dał unpublish do czasu aż afera ucichnie
    – nazwa fanpage’a została zmieniona (tak, da się zmienić nazwę fanpage’a, który ma nawet 700k lajków, są różne niecne sposoby) i niedługo zobaczymy okazję na allegro

    • Piotrek Pal

      Nazwę fanpage’a, który ma więcej niż 200 lajków da się zmienić _tylko_i_wyłącznie_ poprzez kontakt z supportem FB, to nie takie hop-siup. Trzeba się nieźle nagimnastykować, żeby udowodnić Fejsowi, że zmiana jest konieczna ;) Podejrzewam, że to blok od Facebooka (fanpage z takim przyrostem fanów w tak krótkim czasie na pewno zwrócił ich uwagę i wpadł na listę profili do zweryfikowania).

    • Panda

      Piotrek, zapewniam Cię, że da się zmienić nazwę dowolnego fp bez wiedzy i aprobaty FB i to nawet z poziomu content creatora, ale to wiedza tajemna.

    • Brayan

      Potwierdzam. Wiem jak to się robi. Zmienisz nawet nazwy fanpage, które mają miliony lajków.

      Pozdrawiam

    • Marcin M. Drews

      A jak jest z integrowaniem dwóch zdublowanych fanpejdży? W 2011 można było je łączyć w jeden. Czy to nadal działa?

    • Panda

      Można łączyć, ale trzeba być adminem obu.

  • Pamiętaj też, że ci niemyślący ludzie, którzy kliknęli w „lubię to” czytają też antyweb. Dlatego też warto się zastanowić zanim się zacznie ich wyzywać od idiotów…

    • Marcin M. Drews

      Wskaż, gdzie wyzwałem kogoś od idioty. :)

    • TomaszSzkudlarek

      „Największy z nich założony został ledwie dobę temu, a już ma przeszło 750 tysięcy fanów, pośród których – co z przykrością stwierdzam – jest ponad 50 moich osobistych znajomych. Dlaczego kliknęli? W wyniku odruchu pasa Pawłowa. Myślenie w tym procesie udziału nie bierze, nie czarujmy się.”

      Ludzie po prostu mają sumienie. Sugerowanie, że ktoś lajknął, bo nie myśli jest zwyczajnie wrednym chamstwem. Ludzie nie mają pojęcia co to farming, i jak to działa, więc co tu da myślenie? Co gorsze, obrażasz swoich znajomych, powiem szczerze, to oni mają większe powody, by pozbyć się Ciebie ze znajomych, skoro ich kosztem budujesz sobie poczucie własnej wartości.

    • Marcin M. Drews

      Proponuję zapoznać się z psychologia tego działania – to nie odruch sumienia, tylko próba oszukania sumienia. Łatwiej dać lajka niż złotówkę.

    • TomaszSzkudlarek

      Nawet jeśli, to większość tych ludzi miała dobre intencje. Czego nie można powiedzieć o Tobie jako autorze tych kilku zdań powyżej.

    • kb

      Owszem, ludzie mieli dobre intencje ale zostali zrobieni w ciula. Nie przeszkadza Ci to, że jedyną osobą, która korzysta na sytuacji jest autor fałszywej strony, który ją potem sprzeda?

    • TomaszSzkudlarek

      Przeszkadza mi to, tylko od momentu gdy o tym wiem. Nie wiem, co w tym tak trudnego do zrozumienia.

    • Ihoold

      Podejście zaiste godne polaka: kradzież bułek ze sklepu to wielkie przestępstwo! Złodziej przyłapany na gorącym uczynku? To już w ogóle, utnijmy mu rękę! Ale zabranie komuś pieniędzy zanim zobaczy je na oczy? Dopisanie drobnym druczkiem 23% dodatku do każdego otrzymywanego paragonu? Nie, luz. Ja jestem głupi, nie wiem o co chodzi, niech biorą, na zdrowie. Pozdrawiam (nie)myślących ;)

    • Feniks06

      Nie lubię poglądów Marcina ale pod tym konkretnym wpisem podpiszę się obiema rękami. Ma chłop 100% racji i mówi rozsądnie jak rzadko.

    • Marcin M. Drews

      Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane, więc żaden to argument.

    • TomaszSzkudlarek

      W kontekście obrażania ludzi za ich niewiedzę, jest to zdecydowanie lepszy argument niż posługiwanie się tandetnymi powiedzonkami.

    • Marcin M. Drews

      „Niewiedza” piszemy razem. To raz. A dwa, jest takie przysłowie: nieznajomość prawa szkodzi. Tyczy się to nie tylko kwestii prawnych. Tandetne powiedzonka? Jeśli znane i uznane, tradycyjne polskie przysłowia, będące częścią kultury narodowej, są dla Ciebie tandetnymi powiedzonkami, to chyba nie mamy o czym rozmawiać.

    • TomaszSzkudlarek

      Poprawiłem, zanim odpisałeś, nieładnie się tak czepiać, bo musiałeś widzieć wcześniej.

      „Jeśli znane i uznane, tradycyjne polskie przysłowia”

      Te znane polskie przysłowia są często prymitywną tautologią, czasem sobie przeczą a w dużej części są zwykłymi stereotypami. Lubię je, ale gdy widzę, że ktoś na poważnie używa ich jako kontrargumentów – to poważnie się zastanawiam, po kiego tak pozować na intelektualistę, skoro nie przepadasz za myśleniem?

    • Piterowski

      Żenada, Tomasz wyraził swoją opinię na temat przeczytanego artykułu, do czego miał bezwzględne prawo, autor odpowiedział personalnym atakiem, dialogiem zupełnie nic nie wnoszącym oraz brakiem szacunku dla zdania czytelnika.. Idea tekstu jest w porządku, ale obrażanie wszystkich wkoło i domniemana, niepodważalna racja redaktora to zwyczajna amatorszczyzna.. Nie ma sensu dalszego śledzenia wpisów przewrażliwionego i urażonego autora, bez odbioru.

    • Peter

      Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane.

      Lenistwo zwyczajne, i DURNE przekonanie, że lajk = realna pomoc.

    • Kłuskiewicz Wojtek

      Primo zmiana nazwy fanpejdża to nie takie hop siup, wy,maga kontaktu z obsługą, co też nie jest łatwe bo większość aspektów pomocy fb obsługują boty.
      secundo – porównaj sobie numer krs podany w tekście na tej stronie oraz numer krs podany na tym największym fp, podpowiem – to ten sam numer.

    • Marcin M. Drews

      A Ty najpierw przeczytaj update do artykułu. Deal?

    • Magda

      „Łatwiej dać lajka niż złotówkę”
      A co ma piernik do wiatraka?

    • aga

      O jezusie…

    • Magda

      „Łatwiej dać lajka niż złotówkę.”
      A co ma piernik do wiatraka?

    • Magda

      Zgadzam się z Panem.
      Autor wykazał zupełny brak szacunku do czytelnika. Przy okazji – pozdrowienia dla „niemyślących” znajomych ;)

    • mario

      kto lajknal ten nie mysli. Jakim sposobem like pod zdjeciem dziecka czy tez sponiewieranego psa ma pomoc??? inaczej kto lajknal ten jest idiota i tyle – prawda boli

    • Magda

      a kto twierdzi, że to ma pomóc?
      Czym innym jest zdjęcie sponiewieranego psa z tytułem „kliknij, jeśli chcesz, żeby przeżył”, a zupełnie czym innym dodanie swojego „lajka” dla chłopca, któremu chce się okazać wsparcie emocjonalne poprzez pokazanie mu, że ma fanów, ludzi, którzy doceniają jego postawę i go lubią.

    • Feniks06

      Ale bzdury… chłopak jest poważnie chory… to nie jest gwiazda rock and rolla… on nie potrzebuje fanów… to nie jest reality show w którym lajkami głosujesz by przeszedł do następnej rundy. Twierdzisz, że doceniasz jego postawę i go lubisz to rusz dupę i mu naprawdę pomóż. W innym wypadku zaspokajasz tylko swoją próżność, bezczelnie twierdząc, że robisz coś dobrego.
      Jak Ci kiedyś dom spłonie albo pochłonie go powódź to możesz liczyć na moje lajki. Co z tego, że nie będziesz miała domu… wyślij mi jednak mms`em zdjęcie swojej uśmiechniętej japy na wieść o tym, że stworzyłem fanpage, gdzie szczerze kły na tle Twojego zrujnowanego domu i farmię fanów by sobie ich z zyskiem sprzedać. Oczywiście grosza złamanego z tego nie zobaczysz. No ale grunt, że masz tylu fanów pomimo, iż mieszkasz pod mostem. W końcu najważniejsze, że doceniają Twoją postawę i Cię lubią.

    • A może jednak?

      To nie jest gwiazda rocka, owszem, ale stał się postacią medialną i temu nie sposób jest zaprzeczyć. Poza tym pański argument umiera, skoro istnieje już oficjalny fanpage (i z tego co słyszałam, to już nawet postępuje jakaś tajemnicza migracja lajków z nieoficjalnego na ten nowo powstały). To chyba jednak znak, że im na tych lajkach zależy.

    • Feniks06

      Zrobiłą się afera to być może część ludzi poszłą po rozum do głowy, odlajkowała fanpage które były podejrzane i zalajkowała ten oficjalny. Skoro powstał oficjalny profil to być może by uniemożliwić zarobek wszelkiej maści oszustom. Ja bym zapewne tak zrobił.

    • Słowa, słowa, słowa…

      No tak. I właśnie to jest smutne. Chodziło o chłopca, teraz chodzi o pieniądze. Jak to pan ładnie powiedział oficjalny profil powstał by uniemożliwić zarobek oszustom. Nie żal troszkę, że tak się stało? Mnie bardzo…

    • Feniks06

      Oczywiście, że żal.

    • Magda

      Niezwykle kulturalna wypowiedź. SZANOWNY FENIKSIE! Zebrałam już ponad 5 tysięcy złotych dla WOŚP, wystawiając na aukcjach WOŚP przedmioty, które sama wykonuję CO ROKU SPECJALNIE na ten cel. Nie stać mnie na wrzucenie tyle do puszki, ale poświęcam czas i dużo pracy, żeby pomóc Orkiestrze. Bywam też wolontariuszem. Więc nie chrzań mi tu, człowieku o tym, czy, jak i komu pomagam, bo nie masz o tym zielonego pojęcia!

      P.S. Rozumiem, że jak ktoś jest poważnie chory, to już się niczym nie cieszy, tak? A właśnie, że takie osoby potrafią cieszyć się każdą chwilą i doceniać każdy miły gest. I mogą nawet marzyc o fanach – zwłaszcza w wieku 10 lat.

    • Feniks06

      Posluchaj, naprawde nie obchodzi mnie co robisz dla wosp, cxy jestes wolontariuszem w schronisku czy tez czlonkiem armii zbawiebia bo choc to bardzo chwalebne to jednak nie o tym rozmawiamy. Mowimy o tym, ze Ty jak i mnostwo innych osob dalo sie wycyckac lewej stronce. Stalo sie tak dlatego, ze bezmyslnie klikaliscie. Tyle w temacie.

    • Słowa, słowa, słowa…

      Ja tylko wciąż się pytam, czy ta „stronka” w istocie była lewą, czy się zrobiła afera o nic. Bo tego w zasadzie nie wiadomo. Czy ktokolwiek z tych wszystkich dziennikarzy chociaż zadał sobie trud skontaktowania się z administratorem strony? Z tego co widziałam, oficjalnemu profilowi udało się sprawę z nim załatwić polubownie, więc może można było spokojnie uniknąć całej afery i uzgodnić wszystko bez „wzburzania mas”. Dlaczego za pewnik przyjmuje się, że jak ktoś założył fanpage i zdobył grono nieszczęsnych lajków, to zaraz oszust i szuja… A jeśli to był w istocie jakiś porządny człowiek, to czy ktoś go za te oszczerstwa przeprosi?

    • Magda

      Wyzwał Pan ludzi niemyślących i głupich, naprawdę niewielka to różnica.
      „Narodem polskim rządzi odruch psa Pawłowa. Pokazujesz żarcie – pies się ślini. Chowasz – przestaje. Jedyny komentarz, jaki mi przychodzi na myśl, to mem z Godzillą.”
      „Dlaczego kliknęli? W wyniku odruchu pasa Pawłowa. Myślenie w tym procesie udziału nie bierze, nie czarujmy się.” – UKŁONY DLA ZNAJOMYCH ;)
      „Bo myślenie w Polsce to luksus, na który mało kogo dziś stać.”
      „To na wypadek, gdyby ktoś nie umiał myśleć samodzielnie. Bo prawdą jest, że farming w Polsce uprawiany jest nie od dziś i naprawdę dziwi mnie, że ktoś wciąż jeszcze się na takie zagrywki nabiera.”
      „Proste jak drut, choć, jak widać, nie dla wszystkich.”
      „Wszyscy naiwni niech wsadzą sobie facebookowe kciuki tam, skąd biorą im się głupawe pomysły zasilania farm. A zdrowi, myślący ludzie, do których należą Czytelnicy Antywebu, niech się chwilę zastanowią, jak możemy Łukaszowi pomóc.”
      MAŁO???
      A do tego zdania niech się Pan sam zastosuje:
      „Po pierwsze, zróbcie rachunek sumienia.”

      Bo ja mam czyste sumienie – i takie też miałam, gdy „lajkowałam” tą stronę. Używam FB „rekreacyjnie” i nie uważam się za głupią tylko dlatego, że nie znam pojęcia „farmingu” i nie dopatruję się wszędzie podstępu.
      Polecam więcej szacunku do czytelnika.

    • Marcin

      Pomyśl trochę, jak ja jeżdżę samochodem od czasu do czasu „rekreacyjnie to mogę jeździć na czerwonym świetle – bo wydaje mi się że ładny kolor to mogę jechać – a jak rozjadę kogoś to powiem „jak jechałem na czerwonym to robiłem to w dobrej wierze, więc jestem usprawiedliwiony !!!” – autor felietonu jedynie piętnuje „owczy pęd” – w czym wielu z nas jest profesjonalistami.

    • Magda

      A co to za porównanie?! Nawet osoba niezmotoryzowana wie, że na czerwonym świetle się nie jeździ, natomiast nie każdy użytkownik facebooka musi uważać poparcie swoim głosem pozytywnej z jego punktu widzenia inicjatywy za coś złego i zdrożnego. Ani tym bardziej głupiego.
      Choć widzę, że są tacy, którym trudno zrozumieć, DLACZEGO ludzie kliknęli i nadal wmawiają im głupotę. Smutne to.

    • Miłosz

      Ja mam tylko jedno pytanie: Czy w przytoczonych przez Ciebie zdaniach autor gdzieś skłamał? Jak dla mnie stwierdził fakt, który właściwie można odnieść do całego świata i nie tylko do farmienia na FB.
      Co do ostatniego akapitu – brak logicznego myślenia jest głupotą i to też jest fakt. Jeżeli uważasz, że pomożesz temu chłopcu, bo klikniesz przycisk lubię to na jakimś tam portalu to gratuluję… Ostatnio nawet jakaś międzynarodowa organizacja charytatywna zrobiła parę spotów, że nawet za milion like’ów nie uratuje dzieci w Afryce i prosi o wpłaty choćby najmniejsze. Do całej tej sytuacji to pasuje jak ulał.

    • Magda

      Przeczytał/a Pan/i dotychczasowe wypowiedzi. Już tu chyba z pięć razy napisałam – i napiszę po raz kolejny wielkimi literami – A KTO TWIERDZI, ŻE KLIKNIĘCIE „LUBIĘ TO” MA POMÓC????? To w niczym nie pomaga. Polubienie tego profilu było chęcią okazania serdeczności i poparcia dla postawy tego chłopca. To jak kibicowanie komuś, bo życzy mu się dobrze!!! Naprawdę tak to trudno zrozumieć?

      Ktoś tu zupełnie miesza pojęcia i po raz któryś wmawia mi, że klikam na coś, by kogoś ratować…to jest jakaś paranoja…i kto tu kogo powinien podejrzewać o głupotę?

    • Feniks06

      To trzeba było mu wysłać list albo chociaż pocztówkę ze słowem pozdrawiam. To już by było coś. Pewnie nawet by się ucieszył. Ale jak już mówiłem wcześniej… to wymaga ruszenia czterech liter. Łatwiej jest okazywać dobro kliknięciem.

    • Niedowiarek.

      No dobrze, ale powie mi pan, że jak dziecko zobaczy liczbę milionowego poparcia, przy stronie o nim samym to buzia mu się chociaż nie uśmiechnie? Taka świadomość, że milion ludzi mnie popiera jest nic nie warta? Owszem możemy mu zapchać skrzynkę pocztową listami, tak samo jak możemy zasypać fanpage komentarzami. I co, to, że słowo będzie napisane odręcznie, bądź wirtualnie to zaraz taka wielka różnica? Poparcie to poparcie i może się wyrażać w różnych formach.

    • Feniks06

      Dobrze… rozumiem intencję. Pytanie moje jest w takim razie następujące… ile z tych osób zadało sobie trud by choć zweryfikować autentyczność czy intencję danych fanpejdży? Bo z tego co widzę to zrobił się owczy pęd i ludzie dali się jak te owce ogolić.

    • Niedowiarek.

      No właśnie chyba sęk w tym, że nikomu jeszcze przekrętu nie udowodniono i to wszystko stoi pod wielkim znakiem zapytania. Ile w tym naprawdę było afery a ile się zrobiło medialnego krzyku, tego chyba się już nigdy nie dowiemy. Autentyczności nie było jak weryfikować, oficjalny fanpage nie istniał, ludzie lubili to co powstało. Zresztą nikt chyba nie podszywał się pod oficjalny fanpage a sama nazwa w stylu „bijemy rekord dla” „jesteśmy z Tobą” sugerowała, że to bardziej jakaś spontaniczna inicjatywa „ku pokrzepieniu serc”. A intencje pewnie zweryfikowałby czas, ale cóż. Czasu nie dano.

    • Magda

      Wie Pan, według mnie to był spontaniczny zryw kogoś, kto zobaczył Łukasza w telewizji, wzruszył się i chciał mu jakoś dodać otuchy i akurat to mu przyszło do głowy. Nikogo nie podejrzewam o złe intencje, obawiam się, że zostały one wymyślone przez osoby o…hmmm…no właśnie – jeśli ktoś kogoś podejrzewa o nieczyste zagrania, to albo sam ma coś na sumieniu albo z podobną sytuacją się spotkał. Tylko, że powyższy artykuł tego niestety nie wyjaśnia. Za to jest przesycony negatywnymi emocjami wobec ludzi, którzy mieli dobre intencje (mówię o lajkujących). A może zacząłby się napływ ciepłych słów, wyrazów uznania albo np. ktoś napisałby o podobnym przypadku choroby w swojej rodzinie…mogłoby to całkiem inaczej wyglądać. A ktoś inny może zechciałby pomóc finansowo. Chociaż, jeśli się nie mylę, osoba poszukująca wsparcia powinna „podlegać” jakiejś fundacji. Takich rzeczy nie robi się raczej za pośrednictwem facebooka (facebook może podać odnośnik do fundacji). Ale pewna na 100% nie jestem. Za to lajkować można, jeśli ktoś ma ochotę i nikt nie ma prawa innych za to obrażać.

    • Feniks06

      Jednak jakis fanpejdz trafil na sprzedaz. Od tego sie zaczelo. Miedzy innymi fanpejdzami byl rowniez ten ktory w nazwie nawolywal do powstania pomnika. Chyba mi nie powiesz ze to nie byl populizm celem nabicia jak najwiekszej ilosci lajkow. Samo domaganie sie pomnika jest juz w moim pojeciu glupota

    • Magda

      Rozumiem, że Ty wysłałeś? I odpowiednią kwotę na konto Łukasza również? To drugie łatwiejsze, bo nie trzeba przy tym ruszać „czterech liter”.
      Uwierz, JA DZIAŁAM, od wielu lat. I robię to z wielką przyjemnością. Po kilka/naście paczek dziennie, przez 2 miesiące wysyłam z wielką radością. Na poczcie mnie już znają i wiedzą, kiedy zaczyna się WOŚP, bo wtedy zasypuję ich przesyłkami.
      Mam 600 zł renty i gdybym mogła, przeznaczałabym całość na Orkiestrę. Jestem typem społecznika; wolę pomagać innym, niż zadbać o siebie, bo to czasem trudniejsze. Myślenie o problemach innych, sprawia, że nie myśli się o własnych. Na dłuższą metę nie jest do dobre. Pomagać można z różnych powodów – bo ktoś chce czuć się potrzebny, bo ktoś chce zrobić coś dla kogoś i cieszyć się z tego, że pomógł albo – chce sam poczuć się lepiej – motywacje są różne, ale czy, jeśli faktycznie POMOŻE, to ta motywacja ma aż takie znaczenie? Liczy się efekt. I nie piszę tu o lajkach dla Łukasza, tylko o namacalnej pomocy.
      Być może kiedyś będę mogła powiedzieć, że pomogłam Orkiestrze zafundować sprzęt, który kupują. I jeśli będzie to tylko jeden przycisk, to i tak będę z tego dumna.

      A teraz, możesz mnie „zjechać” za próżność. A może spróbujesz dla odmiany napisać coś pozytywnego?
      A propos „pozytywnego”:

      Gdyby ktoś założył mój fanklub, to nie miałabym nic przeciwko temu – o ile byłby założony z dobrych powodów. Kto nie lubi być lubiany? Ja lubię i wiem, że jestem lubiana, bo sama lubię ludzi i odnoszę się do nich z uśmiechem, życzliwością i SZACUNKIEM. I tego wszystkim życzę. Zastanówcie się, zanim zniechęcicie ludzi do dobrych odruchów. ta nagonka przypomina mi nagonkę na Jurka Owsiaka. Na szczęście On jest twardy i się nie da.
      Dobranoc.

    • Miłosz

      Ehh non stop Pani pisze o wsparciu, kibicowania, życzenia dobrze i używa synonimów, a czy to wszystko nie jest formą pomocy? Ja tu nie piszę o pomocy w kontekście ocalenia, uzdrowienia czy tam jakiegoś cudu tylko pomocy w osiągnięciu celu tego chłopca z jakim przyszedł do telewizji i WOŚP (zacytowane zdanie chłopca z początku artykułu).
      Mam wrażenie, że dużo osób, które tutaj się wypowiada negatywnie o artykule najpierw klikneło „lubię to”, a później przecztało powyższy tekst uświadamiając sobie, że tak naprawdę nie zrobiło tego z chęci pomocy komukolwiek, tylko żeby zaspokoić swoje potrzeby… a teraz próbują samych siebie przekonać, że jest inaczej – i nie piszę tutaj konkretnie o Pani, Pani Magdo tylko ogółem.

    • Magda

      ja też nie zrobiłam tego z chęci POMOCY, tylko z chęci zrobienia frajdy dzieciakowi, że będzie miał fanów, bo wg mnie takie było założenie pomysłodawców. Co pomocy realnej wcale nie wyklucza. Trochę luzu i uśmiechu życzę tym wszystkim, którzy sprowadzają wszystko do pieniędzy i uważają, że błahostka w formie polubienia nie daje 10-latkowi radości.
      Pomoc, czy dofinansowanie – to osobna kwestia. I z powodzeniem można je połączyć, jeśli ktoś ma możliwość i wolę.
      Omijam szerokim łukiem zdjęcia głodujących dzieci, czy zmaltretowanych zwierząt z podpisami „polub, jeśli masz serce”. W swoim czasie napisałam nawet o tym, że jest to żerowanie na ludzkich emocjach – i wcale nie jest dobre, ani nikomu nie pomaga. JA JUŻ TU KILKA RAZY PISAŁAM, ŻE KLIKNIĘCIE LUBIĘ TO NIE JEST POMOCĄ, tylko gestem OKAZANIA SYMPATII. Każdy, kto prowadzi stronę na FB (nie mówię o firmach, tylko osobach prywatnych, które np. coś tworzą, chociaż instytucje lub miasta też) cieszy się ze zwolenników. Normalne, ludzkie uczucie. Szkoda, że tyle tu jadu.

    • Radek S.

      kobieto nikt nie mowi ze lajkujac chcialas pomoc tylko mowimy ze Pani chcac okazać wsparcie mentalne Lukaszowi nieswiadomie nabija kiese zwyklym mendom ludzkim u oadalcom zerujacym ba nieszczesciu chlopca i na odruchu serca Polakow

    • Feniks06

      Jak już tak się posiłkujesz cytatami to nawet przytoczyłaś jeden w którym Marcin napisał, że czytelnicy Antywebu to ludzie zdrowi i myślący. Więc nie wiem w którym to miejscu obraża on czytelników.

      Lajkujesz jakieś bzdurne fanpage dzięki którym ktoś zgarnie kasę to znaczy, że jesteś głupia, przede wszystkim dlatego, że takie strony żerują na ludzkiej głupocie i się nią jak widać skutecznie karmią. Kupujesz na Allegro Samsunga Galaxy S4 za 500 zł a dostajesz w rezultacie ziemniaka to jesteś głupia. Owszem… sumienie masz czyste ale i tak Twoja lekkomyślność może świadczyć o głupocie. Nazywajmy rzeczy po imieniu.

    • Magda

      jak ma się sumienie do Samsunga Galaxy, bo nie bardzo rozumiem?

    • Feniks06

      Naiwnosc i bezmyslnosc sa oznakami glupoty. Lopatologicznie… Sumienie masz czyste bo wierzysz ze udalo Ci sie trafic super okazje. W praktyce zas glupota jest dac sie nabic w butelke. Moze inny przyklad… Babcia ktora dala sie nabrac na numer z wnuczkiem. Ktos kto na podstawie jednego kontaktu telefonicznego jest wstaniewyciagynac oszczednosci calego zycia badz nawet wziasc kredyt i oddac wszystkie te pieniadze obcej osobie z pewnoscia musi byc osoba o ogromnej dobroci czy tez czystym sumieniu bo kierowala sie dobrymi intencjami. Nie zmienia to jednak faktu, ze wykazala sie rowniez ogromna glupota.

  • cassiablog

    Dobry tekst, oby dotarł do jak największego grona „fanów”.

  • Marcin M. Drews
  • z. d.

    Trochę mnie kurza ta spina. Owsiak dobry PR chłopcu zrobił, spoko, znajdzie się więcej osób z kasą na pomoc. Są idioci którzy na pogrzebie własnej matki znicze będą sprzedawać – trudno! Założył ktoś profil i zbiera lajki dla chłopca, którego buzia od kilku dni nie znika z ekranów – kochamy takie historie, pokochaliśmy chłopca, część dała lajka…. Może jestem naiwna… zalajkowałam. Po co? Niech chłopak wie, że świat go widzi i docenia…. Jestem człowiekiem działam pod chwilą impulsu, medialnej sugestii gdzie nigdy dotychczas „nie lubiłam” tego typu akcji…. Nie odbiera mi to jednak rozumu!

    • Sevik

      Ale co mu Kurwa dadzą te lajki? Przepraszam za wulgaryzm, ale był wymagany ….

    • whatawhata

      Uśmiech, ciemna, nieczuła maso przed komputerem. Oj przepraszam, przecież to nieważne, lepiej sobie pobluzgać.

    • Feniks06

      Tak… właśnie dlatego, rodzina zgłasza oszustów. Bo chłopak za bardzo się uśmiechał.

    • z. d.

      Na profilu nikt kasy się nie domagał, nie zachęcał do wpłacania na prywatne konta, nie było nr… Ciekawa jestem ile razy Wasze „lubie to” zostało faktycznie sprzedane? Dajcie żyć! Za 2 miesiące i tak o dziecku większość zapomni… Tylu wpłacających jak żyje nie widziałam. Taka prawda… O co ten bój? Wyzwiska? Tania pożywka… Sprawdzacie teraz ilość wejść na artykuł?

    • kb

      O co bój? Aaa to tylko oszustwo przecież i żerowanie na czyimś nieszczęściu. Takie tam nic nie znaczące sprawy…

    • z.d

      ok, kto żeruje? znasz nazwisko? w jaki sposób na tym skorzystał? ile zarobił? jak wielką krzywdę zrobił?

    • kb

      Yy… a to przepraszam, jak osobiście nie znam sprawcy i stanu jego konta to nie mam prawa mówić, że jego oszustwo jest złe?

    • marlenabienkowska

      Czy ja też mam prawo napisać , że jesteś oszustem ?? przecież czuję się wykorzystana , albo po prostu tak mi się podoba ???? co to ma być … lincz bez dowodów ????????????????

    • 1. Nie jest to oficjalny profil biorąc pod uwagę wypowiedzi rodziny Łukasza. 2. Pojawiły się oferty sprzedaży tych profili.
      Nie muszę znać nazwiska by wiedzieć, że osoba, która je założyła jest oszustem i chamskim sępem.

    • Magda

      „2. Pojawiły się oferty sprzedaży tych profili.”
      GDZIE? Chciałabym to zobaczyć. Konkrety proszę.

    • kb

      Nie zrozumiała Pani zdania. Nie chodzi o to, że teraz można KAŻDEGO nazwać oszustem ale w przypadku tych profili oszustwo jest ewidentne. Dlaczego więc mam nie nazywać tego procederu po imieniu?
      Co do dowodów – odsyłam do artykułu i wypowiedzi mamy Łukasza. Chyba sami najlepiej wiedzą o tym, że ich rodzina nie ma z całą akcją nic wspólnego, prawda?

    • Feniks06

      „Na profilu nikt kasy się nie domagał, nie zachęcał do wpłacania na prywatne konta, nie było nr”

      – No właśnie do tego zmierzam. Nie było żadnych danych, właściciel fanpage`a nie wymagał od Ciebie żadnego nakładu pracy. On tylko chciał byś poświęciła te 2 sekundy na kliknięcie lajka. Dla niego super bo może uda mu się Twoje kliknięcie spieniężyć, dla Ciebie też super bo odbyło się to wszystko szybko, wygodnie, bez zbędnego wysiłku. A tym jednym kliknięciem przecież uczyniłaś świat odrobinę lepszym, prawda? Powtarzam… mówisz, że kierowałaś się chęcią pomocy ale nikomu nie pomogłaś. Tylko sobie i właścicielowi fanpage`a. Sądzisz, że wywołałaś choć uśmiech tego chłopca? Ja sądze, że nie bo pewnie już wie, że ktoś żeruje na jego osobie. Raczej nie jest to uczucie które może się kojarzyć z czymś przyjemnym.
      Sama powiedziałaś, że za 2 miesiące wszyscy o tym zapomną. Podejrzewam, że podobnie Ty zapomnisz, że kliknęłaś lajka. A ktoś już pieniądze zainkasował. Jak będziesz miała szczęście to nigdy żaden znajomy nie będzie musiał Ci powiedzieć, że na Twojej tablicy pojawił się wpis sugerujący, że szukasz sponosora (niektóre aplikacje przez nas kiedyś zalajkowane potrafią publikować bez naszej wiedzy i jeśli ktoś życzliwy Ci o tym nie powie to pewnie nigdy się o tym nie dowiesz.).

    • z. d.

      Jak ktoś chce wpłacić kasę to wie gdzie takich informacji szukać. OK, polubiłam z utopijnym przekonaniem, że dzieciak się ucieszy bo zbierają dla niego polubienia, w moim odczuciu zainteresowanie, które może przerodzić się w materialną pomoc i ten „nieszczęsny uśmiech”. Po tym ataku wszyscy lubiący, z wierz mi, dobrymi chęciami (daniem czegoś niematerialnego) czują się gorzej od tych, którzy mogliby mieć nieczyste intencje…

    • Feniks06

      Ci co mieli nieczyste intencję zapewne czują się lepiej niż ja czy Ty. Bo zakładać taki fanpage może tylko osoba, która nie ma sumienia. Jeśli Ty się czujesz z tym źle to dobrze. Zrobiłaś głupotę, dotarło to do Ciebie i nie jesteś z tego zadowolona. To jest prawidłowy mechanizm w takich sytuacjach. Dzięki temu jest spora szansa, że więcej tego nie zrobisz.

    • z. d.

      Nie czytasz – to była spontaniczna, jednorazowa akcja, gorzka, nie powiem:)

    • Magda

      „ZROBIŁAŚ GŁUPOTĘ”? Bo kliknęła „lubię to”, żeby dziecku zrobiło się przyjemnie, że ktoś go lubi? Dobre chęci i dobre serce to głupota…co za czasy. A! Zapomniałam. Brak wiedzy nt. farmingu to jeszcze większa głupota, jak wykazał Pan Autor.
      I dlaczego zakłada Pan, że osoba, która założyła ten fanpage nie ma sumienia? No tak, bo przecież nikt „myślący” nie zrobiłby tego w przypływie życzliwości, po prostu po to, by sprawić komuś radość.

    • Feniks06

      „Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane”. Poza tym o jakich Ty chęciach mówisz. Klikanie lajka nie ma nic wspólnego z dobrocią ani tym bardziej z chęcią do działania. Zalajkowanie fanpage Chodakowskiej nie czyni ze mnie sportowca, tak samo jak zalajkowanie tego typu fanpage nie czyni żadnej dobroci. Wręcz przeciwnie… pokazuje to brak chęci. Brak chęci do działania. Gdyby ta chęć była to zadałabyś sobie trud by sprawę zbadać, by dowiedzieć się coś więcej o sprawie tego chłopca, zajrzałabyś na jego stronę i może byś mu wysłała chociaż maila. Nie… Ty jednak wolałaś sobie kliknąć „lubie to” bo to nie wymaga żadnego wysiłku, zaangażowania. Jest to na zasadzie: „Urzekła mnie Twoja historia ale dupy mi się nie chce ruszyć.” Niedawno był podobny wpis na FB dotyczący petycji i protestów. To jest ten sam mechanizm… łatwiej dać lajka fanpegowi „Pieprzę NFZ” niż wyjść na ulicę i protestować. No ale przecież wyraziłaś poparcie. Coś jak JP na 90% bo się trochę boje. Z tym, że tutaj trochę Ci się nie chce.
      Jak wyciągniesz rybę z wody by ją wyprowadzić na spacer bo będziesz chciała, żeby trochę świata zobaczyła to to też będzie z dobroci serca. Nie zmienia to jednak tego, że będzie to głupota.

    • Magda

      ” zalajkowanie tego typu fanpage nie czyni żadnej dobroci. Wręcz
      przeciwnie… pokazuje to brak chęci. Brak chęci do działania. Gdyby ta
      chęć była to zadałabyś sobie trud by sprawę zbadać, by dowiedzieć się
      coś więcej o sprawie tego chłopca, zajrzałabyś na jego stronę i może byś
      mu wysłała chociaż maila. Nie… Ty jednak wolałaś sobie kliknąć „lubie
      to” bo to nie wymaga żadnego wysiłku, zaangażowania.”
      A SKĄD WIESZ, ŻE NIE ZADAŁAM SOBIE TRUDU? ŻE NIE WYSŁAŁAM E-MAIL’a czy pocztówki? Udowodnij, że tego nie zrobiłam!
      O wysiłku i zaangażowaniu to ja Tobie mogłabym książkę napisać i jeszcze opatrzyć ją autografem.
      Więc, z łaski swojej, pisz ogólnie i nie rób osobistych wycieczek, bo bardziej się nie mogłeś pomylić.

    • Feniks06

      No to skoro zadalas sobie ten trud to wytlumacz mi prosze czemu mimo to zalajkowalas profil oszustow zerujacych na naiwnosci? Bo skoro zadalas sobie ten trud to rozumiem, ze mialas swiadomosc ze ten profil tojest fake.

    • Magda

      To Ty nazywasz ich oszustami. Zalajkowałam profil założony przez kogoś w przypływie emocji, kogoś, kogo zaszczuły podejrzliwe umysły i zrobiły z niego szuję i potwora. Przecież lajk niczego nie zmienia i z samego lajka nic nie wynika, więc naprawdę nie ma dla mnie znaczenia, czy profil jest prawdziwy, czy fałszywy. Reszta to Wasze podejrzenia, z którymi ja się nie zgadzam.

    • Feniks06

      Tak, nazywam ich oszustami. Rodzina chłopca sama się skarżyła, że nie godzi się na takie profile. Więc skoro osoby najbardziej zainteresowane tematem są oburzone to mam prawo twierdzić, że te profile nie są ok. A Ty mi piszesz o kimś kto zakładał profil w przypływie emocji. My żyjemy w tym samym świecie?

    • Magda

      Rodzina skarżyła się, bo ktoś im o tym powiedział. Pytanie – czy ten, kto uznał fałszerstwo za pewnik, miał rację? Tak, żyjemy w tym samym świecie, tylko, że inaczej go odbieramy. Ja bardziej pozytywnie. Ale dla Ciebie to zapewne nadal naiwność i głupota (wybacz, ale dla mnie te dwa słowa nie są synonimami). Wolę być naiwna i wierzyć w ludzi i dawać im kredyt zaufania (nawet gdybym miała na tym stracić), niż podejrzliwa i wszędzie węszyć podstęp.
      Ale nie w każdej sytuacji tak jest – możesz być pewien, że nie kupiłabym Samsunga Galaxy za 1 zł. Patrzę, od kogo kupuję i nie dałabym się oszukać. Zdarzyło mi się nawet zgłosić aukcję do administratora portalu, bo była ewidentnie „oszukańcza” (KUP TERAZ 1 ZŁ, sztuk 1000, wysyłka za 25 zł ze Stanów, czas oczekiwania 2 tygodnie :D – ludzie kupowali po kilkaset sztuk!!!) i być może uchroniłam ludzi przed stratą sporych pieniędzy, bo została natychmiast usunięta.
      Różnica polega na tym, że ja nie uważam, że w przypadku fanpage komuś chodziło o pieniądze. O pieniądzach rozprawia się teraz. Dla mnie to jest nagonka.

    • Feniks06

      Od naiwności do bezmyślności jest niedaleka droga. A ta już jest oznaką głupoty. Podam Ci inny przykład skoro dotychczasowe nie znalazły u Ciebie zrozumienia…
      Pukam do Twoich drzwi… uśmiecham się i proszę Cię żebyś podpisała się na tej czystej kartce. Dlaczego? Bo prowadzę akcję wsparcia dla ogromnie chorego chłopca. Bo chce mu sprawić przyjemność. A jak uzbieram milion takich podpisów to na pewno będzie mu bardzo przyjemnie. Pytanie: Czy podpiszesz się na takiej kartce? Podejrzewam, że nie. Dlaczego? Bo byłaby to skrajna głupota. Bo na tej czystej kartce mogę wpisać cokolwiek mi się zamarzy a to wszystko będzie opatrzone Twoim podpisem. Mogę Cię w ten sposób oszukać i mieć z tego realne korzyści finansowe bądź materialne. Oczywiście jest jakiś promil szansy, że mówię prawdę i rzeczywiście moje intencje są krystalicznie czyste. Wątpię jednak bym znalazł dużo chętnych którzy by mi zaufali. I to jest normalne zachowanie. Ludzie jednak nie rozumieją zagrożeń jakie wynikają z tego jednego niepozornego lajka. Jak już podawałem w którymś z poprzednich przykładów… menadżer w ogromnej korporacji przez długi czas miał ustawiony status: „Nie wierze!. Środek lekcji a ona wali mu konia przy wszystkich” wraz z linkiem do rzekomego filmiku. Dlaczego tak się stało? Bo kiedyś kliknął o jeden lajk za dużo i uczynna aplikacja po jakimś czasie opublikowała status w jego imieniu. Owszem, finansowo na tym nie stracił ale wizerunkowo? Tu już by się można zastanowić. Jednym z postulatów Marcina, który ja doskonale rozumiem jest by ludzie nie wyłączali myślenia. By zastanowili się nad tym co robią a nie bezmyślnie klikali w owczym pędzie.

    • Magda

      Przecież mógł to zrobić nawet jakiś gimnazjalista/ dzieciak z podstawówki, który nie zna się na podatkach ani KRS-ach – spontanicznie, bez ukrytych motywów. O tym, że to wzbudza podejrzliwość, dowiedział się później – z różnych artykułów, np. z tego. A kolejne fanpage mogą już faktycznie powstawać w złej wierze…
      Ten, kto zakładał, nie miał na celu pomocy za pomocą przelewu (i znowu pieniądze) tylko raczej przybicie Łukaszowi „wirtualnej piątki” i powiedzenie „jesteś super gość”.
      Ja się dopiero teraz dowiedziałam, że można sprzedawać „lajki”. Czy to znaczy, że jestem głupia? Wg autora pewnie tak – wg mnie nie ma obowiązku tego wiedzieć. I wcale mi ta wiedza nie jest potrzebna do szczęścia ani jej brak nie czyni mnie nieszczęśliwą.
      Jeśli ktoś faktycznie będzie chciał na tym zarobić, to i tak to zrobi, bo ja nie jestem w stanie sprawdzać każdej strony, którą lajkuję (a nie ma ich znowu tak dużo). Taki spontaniczny lajk zdarzył mi się chyba po raz pierwszy – i zrobiłam to emocjonalnie.
      Nie zalajkowałabym na czyjąś prośbę np. strony motoryzacyjnej, jeśli się motoryzacją nie interesuję. Naprawdę nie lajkuję, gdzie popadnie.
      Po tej całej aferze, ludzie się będą zastanawiali, czy w ogóle pomagać…boje się, że to ich zniechęci :/ Nie wszyscy są odporni, jak Jurek.

    • Magda

      Weź pod uwagę, że z facebooka korzystają również dzieci i dla nich jest to zabawa (tzn. facebook jest zabawą), a założenie fanpage’a jest całkiem proste…może robią to „dla jaj”, dla zabawy, ale nie jest powiedziane, że chcą tym komuś zaszkodzić. Raczej „zaspamować” facebooka. Ci, którzy będą sobie chcieli polubić, bo im się spodoba nazwa strony, to polubią (pewnie wiek 8-15), a ci, którzy zechcą zrobić coś więcej, też znajdą na to sposób.

    • Feniks06

      Masz rację… mogło tak być. Przy czym „spamerzy” też nie są grupą, którą darzę sympatią ;)

    • marlenabienkowska

      Bardzo duzo , ale to trzeba zrozumieć chorego , jak ONI się czują , ale skad możesz to wiedzieć , siedząc w fotelu obżerając się chipsami , ciesząc sie zdrowiem ???

    • Miłosz

      Na pewno pomoże mi zrozumieć tego chłopca mój like na FB… No tak, może głód w Afryce też rozwiążmy za pomocą like’ów? Od razu jeszcze dorzuciłbym Zaprzestania wojny w Syrii i Pokoju na świecie. Świat stanie się idealny dzięki FB. 7 tyś lat rozwoju Naszej cywilizacji po to aby odkryć coś tak wspaniałego… Boże, a ja się dziwiłem naiwności emerytów w metodzie na „wnuczka”

    • Magda

      Panie Miłoszu – i Pan znowu swoje? KTO NA LITOŚĆ BOSKĄ TWIERDZI, że „lajk” w czymś POMAGA lub cokolwiek rozwiązuje? Proszę przeczytać moją poprzednią odpowiedź na Pana post, bo już jej nie chcę siódmy raz powtarzać. Pozdrawiam. P.S. Z tą Afryką to Pan wypalił, naprawdę…

    • Miłosz

      Pani m. in. przecież o tym pisze… Żeby się lepiej poczuł, że go wspieramy itd. to co to niby jest jak nie forma pomocy? Łaska?

    • Niedowierzam.

      A przepraszam, komu nie zrobiłoby się na sercu cieplej widząc, że lubi go milion osób? Na litość boską, mówimy o dziecku, twierdzenie, że niematerialne wsparcie jest dla niego nic nie warte i nie będzie w stanie dać odrobiny radości to jakiś absurd. Nie z takich rzeczy dzieci potrafią się ucieszyć. Kliknięcie – wyrażenie poparcia. Milion osób nie musi go zaraz zasypywać listami i wyciągać portfeli. Wiadomość jest prosta, klikam bo lubię, aprobuję, popieram. Chcecie mi wmówić, że świadomość, że moje działania zostały docenione przez milion osób jest nic nie warta?

    • Magda

      Właśnie to chcą wmówić. Przelew to POMOC realna i potrzebna, ale jakby nie było – bezduszna. Nie wkładamy swoich emocji w wykonanie przelewu. A napisanie dobrego słowa, KOMENTARZA na fanpagu (oficjalnym czy nie!) może dać mu znacznie więcej wzruszeń i radości. I dodać mu siły i ochoty do walki z chorobą.
      A przelew można zrobić swoją drogą. Jeśli ktoś może, bo – chociaż widocznie autor nie bierze tego pod uwagę – są i tacy, których może nie być stać na pomoc materialną.

    • Magda

      sprawienie przyjemności / radości dziecku. Wielu z tu piszących, zachowuje się tak, jakby Łukasz poszedł do TV i powiedział „Cześć, jestem Łukasz, jestem nieuleczalnie chory i potrzebuję wsparcia, proszę przekażcie na moje konto 1% podatku”. Czy on to zrobił? Z tego, co wiem, NIE!!! On powiedział, że dla niego nie ma ratunku, ale chce pomagać innym. Wspaniała postawa, która kogoś poruszyła, więc otworzył ten nieszczęsny fanpage.
      Takich postaw jest więcej – bo najbardziej pomagają ci, którzy sami tej pomocy potrzebują – Łukasz nie jest jedynym takim przypadkiem. Ale jest 10-letnim chłopcem, któremu choroba utrudnia normalne funkcjonowanie i ten jego trud wkładany w pomoc WOŚP jest właśnie godny pochwały. Moim zdaniem fanpage miał na celu pokazanie „patrzcie, ten chłopak pomaga, choć ma pewne ograniczenia – z takiej postawy należy brać przykład”. Być może część lajkujących pomyślałaby sobie „kurcze, skoro on pomaga mimo, że mu to sprawia trudność, to ja tym bardziej powinienem/powinnam”. MOŻE tak właśnie by się stało. Ale nie mieliśmy się okazji o tym przekonać, prawda? Dzięki zjadliwym komentarzom, złośliwościom i chorobliwej podejrzliwości, które odgórnie wykluczyły istnienie w ludziach dobrych intencji.

    • Łukasz

      To mu napisz list skoro aż tak się przejęłaś. Gwarantuje, że jak by zasypało Go 800k listów od życzliwych ludzi to by zdecydowanie bardziej się ucieszył.

    • Feniks06

      Odbiera… poszłaś po najmniejszej linii oporu. To nie chłopak się dzięki temu poczuł lepiej tylko TY. „Pokazuje światu, że nie jestem nieczuła. Poza tym czuje się lepiej bo mu „pomogłam”. Mogłabyś mu przelać choćby złotówkę co by było realną pomocą. Ale przecież za dużo zachodu… trzeba się zainteresować, poszukać strony, znaleźć dane do przelewu i jeszcze na dodatek go zrobić. Kupa roboty, prawda? A tutaj przecież jest taki jeden fajny przycisk „lubię to” i już można świętować sukces.

    • Marcin M. Drews

      Słusznie, to nowa metoda okłamywania własnego sumienia… Nawet w jakimś serialu komediowym widziałem scenę, w której żebrzące dziecko podchodzi do kobiety i prosi o wsparcie, a tam mu na to, że wesprze go lajkiem na FB.

    • Magda

      Dlaczego łączycie lajki z FB z pomocą materialną? Przecież to dwie różne sprawy!!! Te lajki dla Łukasza miały wywołać uśmiech na jego twarzy – przynajmniej tym, jak sądzę, kierowało się większość klikających. Nikt nie twierdzi, że POMAGA klikając w „lubię to”.

    • Od tego jest oficjalny profil Pani Magdo :) Nie ma sensu nabijać sakwy sępom.

    • Magda

      Pan nie rozumie. Mnie cały czas chodzi o to, że AUTOR tego artykułu obraża ludzi. Może ja żyję w innym świecie niż on, ale wierzę w dobre intencje klikających – i w to, że ludzie mają dobre serca. Coroczna zbiórka na WOŚP to potwierdza. I to właśnie spontanicznym odruchem serca kierowali się klikający. Kliknięcie „lubię to” to nie pomoc – to wyraz życzliwości wobec postawy tego chłopca. Ludzie chcieli, żeby się dziecko ucieszyło. PROSTE. Ale autor musiał ten pozytywny odruch obrócić w coś negatywnego. Gratulacje Panie Autorze. Nie ma to, jak wyzywać ludzi za ich dobre serca.
      Mam prawo nie znać mechanizmów facebooka. I nie czyni mnie to głupią.

    • Ja przepraszam, ale Pani mnie chyba źle zrozumiała, ja tylko odniosłem się do tego jednego, konkretnego komentarza. Prawda jest taka, że liczą się efekty. A efektem tych lajków jest to, że rodzina tego chłopca zdała sobie sprawę z tego, że są w Polsce osoby, które na jego chorobie i cierpieniu chcą zarobić. Myślę, że gorycz tej sytuacji przesłoniła radość z tych lajków. Co natomiast stałoby się, gdyby ludzie chwilę się zastanowili, sprawdzili na stronie Łukasza jaki jest oficjalny profil i go polubili? 1. Uśmiech dzieciaka gwarantowany. 2. Nieudana farma. Nie nazwałem Pani głupią i jestem od tego naprawdę daleki.

    • Magda

      Myślę, że gdyby artykuły podobne temu nie zaczęły się rozpisywać o tym, że „Ktoś chce zarobić na chorym chłopcu” to rodzice nigdy by na to nie wpadli. Cieszyliby się, że ich syn zyskał tylu sympatyków i ja nadal uważam, że tak jest, Że OSOBA, KTÓRA ZAŁOŻYŁA PROFIL, chciała zebrać lajki, żeby dziecko się ucieszyło. DLACZEGO WSZYSCY SZUKAJĄ DRUGIEGO DNA?
      Media zbrukały całą tą sytuację, wzbudzając w ludziach podejrzenia o nieczystych intencjach. A było tak pięknie – i wyszło, jak zwykle.

    • Niestety…

      Dokładnie. Wcześniej na tych fanpage’ach było mnóstwo ciepłych słów, życzeń i wyrazów wparcia, które na pewno mogłyby ucieszyć Łukasza, gdyby je czytał. Teraz za to wszędzie mamy artykuły o oszustwach, przekleństwa, wyzywanki i wielką wojnę o pieniądze, które koniec końców z całą pewnością zgarną jedynie… media.

    • Ponieważ pojawiły się oferty sprzedaży. Czy wyobraża sobie Pani taką sytuację, że po udanej transakcji kupna takiej strony nowy właściciel opublikowałby status o ‚super darmowych doładowaniach’? A wszystko sygnowane tym biednym chłopcem. Grunt podatny – przecież fani już raz się nabrali. Interes życia.

    • Słowa, słowa, słowa

      Z ciekawości. Jakieś źródło wiarygodne o tych ofertach sprzedaży? Albo o tym, że fanpage je zamierza akceptować?

    • Jakub Olas

      Magdo, dlaczego szukają drugiego dna? Zastanów się, jaką klikalność zapewnił ten wpis, którego autor również żeruje na „odruchu Pawłowa” („przeczytaj jak wielu głupków oszukali ci źli, wstrętni ludzie”).

      Okej, sprawa jest podejrzana, ale gdzie domniemanie niewinności?

    • Słowa, słowa, słowa…

      A gdyby tak media zamiast tworzyć artykuły o farmach lajków i wykorzystywaniu twarzy chorego chłopca stworzyły zamiast tego coś o tym jak historia Łukasza poruszyła Polaków i że miłośników chłopca przybywa z każdą godziną, to co wtedy by sobie rodzina chłopca uświadomiła? Nikt mi nie wmówi, że tak sami z siebie nagle wpadli na to, że te lajki to zło i ktoś ich chce oskubać. To się wzięło z medialnej afery.

    • Magda

      DZIĘKI ZA TE SŁOWA OD „słowa, słowa, słowa” !!! WRESZCIE KTOŚ ZROZUMIAŁ, o co mi chodzi :)

    • WOŚP został poinformowany o całej sytuacji przez mamę Łukasza. Od niej wzięła się informacja o tym, że profil wystawiony był na sprzedaż i to ona nie wyraziła zgody na to, żeby ktoś robił biznes na chorobie jej syna. To rodzina Łukasza założyła nowy profil na FB. I to rodzina Łukasza jako pierwsza zgłosiła pozostałe profile jako podszywające się pod Łukasz.
      Ale na pewno była zachwycona tymi lajkami :)

    • Słowa, słowa, słowa…

      Za tvn 24, cytuję: „- Dzisiaj dowiedziałam się, że jeden z profili podszywający się za Łukasza został wystawiony na sprzedaż. Jeżeli ktoś wykorzystuje wizerunek Łukasza do celów biznesowych, to ja się na to nie zgadzam – mówi nam mama chłopca.” „Dowiedziałam się” równie dobrze może oznaczać, że ktoś ją poinformował. Pomijam fakt, że jak dotąd żadnych dowodów na to czy informacja była prawdziwa nie widzę. Może jedynie ktoś nakręcał sensację? Nie jesteśmy w stanie tego stwierdzić, prawda?

    • Za mmszczecin ‚- Dostałam informację od kuzynki, że jeden z profili podszywający się za Łukasza jest już na sprzedaż w Warszawie. Cena to 19,99zł. – mówi Izabela Berezak. – Jestem tym przerażona.’
      Przyznaję, nie możemy tego stwierdzić. Ale możemy stwierdzić, że: 1. profil nie jest oficjalny, 2. rodzina Łukasza nie jest zachwycona tą sytuacją i jej życzeniem było usunięcie tych profili, 3. profile bezprawnie wykorzystywały logo WOŚP, 4. istnieją farmy fanów, są całkiem dobrym źródłem zarobku, 5. conajmniej jeden profil został już usunięty, a więc naruszał w sposób znaczny regulamin FB

    • Słowa, słowa, słowa…

      1. Czy którykolwiek z profili twierdził, że jest oficjalnym? Jak dla mnie same nazwy niektórych z nich typu „bijemy rekord dla” były wyraźnym oznacznikiem, że żadna to oficjalna strona a bardziej spontaniczny zryw na portalu społecznościowym. Od kiedy tworzenie czysto fanowskich fanpage’ów jest czymś zabronionym? Nie dajmy się zwariować.
      2. Oczywiście, że nie są zachwyceni. Gdyby panu media pchały się do domu drzwiami i okami, a w każdym dostępnym medium widziałby pan nic tylko informacje o tym jak to pana chcą oszukać, też nie byłby pan zachwycony.
      3. O tym się nie wypowiem, bo nie wiem jak to ze strony prawnej wygląda. :)
      4. Owszem. Istnieją. Istniały i istnieć będą. Jednak a) musimy dopuścić także możliwość, że część stron może być zwyczajnym wyrazem dobrej woli a nie takową farmą b) dlaczego larum podniesiono akurat w tej konkretnej sytuacji? Te farmy to nie nowość, ale pewnie bez chorego chłopca historia nie byłaby tak chwytliwa.
      5. A jednak, ten największy, o który wszyscy zdawali się dostawać tak wielkiej gorączki wciąż stoi a co więcej podał już link do nowo stworzonego, oficjalnego.

      Nie twierdzę, że oszuści nie istnieją. Twierdzę jedynie, że jak by na to nie spojrzeć, media zrobiły z tego wszystkiego wielką sensację i z całkiem przyjemnej akcji zrobiło się nieprzyjazne bagienko. A przecież dziennikarze zarobią sobie na tym wszystkim lepiej niż te domniemane farmy, a jednak z jakiegoś powodu o to nikt się nie oburza. Szkoda mi, że pod tymi całymi kłótniami i przepychankami zginęło w tym wszystkim to co było naprawdę ważne.

    • 1. Jasne, że to nie zbrodnia. Jedak jeżeli taki profil powstałby w dobrej wierze to w moim przekonaniu powinna zostać zamieszczona informacja taka jak adres oficjalnej strony czy numer konta.
      2. Proszę zwrócić uwagę na daty publikacji informacji w różnych mediach. Ten z mmszczecin wydaje się jednym z pierwszych, gdzie już cytowana jest mama chłopca mówiąca o tym, że podjęła kroki, skontaktowała się z WOŚP, przed wybuchem medialnej otoczki.
      4. Myślę, że przez to jak szybko przyrastała ilość polubień co oczywiście było determinowane przez osobę Łukasza.
      5. Tak, ale fani tego profilu są migrowani na profil oficjalny Łukasza, zostały podjęte odpowiednie kroki.

      Ja nikogo nie obrażam, nikomu nie zarzuciłem głupoty. Jestem daleki od takich metod. Ale musicie przyznać, że chwila zastanowienia się przed kliknięciem to nie jest nic strasznego. Myślę, że Łukasz się ucieszy jak zobaczy ilu ma fanów i jak usłyszy, że padła jego oficjalna strona z powodu zbyt dużej ilości wejść :)

    • Słowa, słowa, słowa…

      1. Lub ktoś zwyczajnie nie pomyślał i nie spodziewał się takiej popularności. Nie jesteśmy w stanie zweryfikować jak było a media w większości przypadków zarysowały obraz wyraźnie negatywny.

      2. Zgodzę się, że wielka otoczka mogła wybuchnąć później, jednak po raz kolejny, kroki zostały podjęte przez mamę chłopca z konkretnego powodu – czy prawdziwego przekrętu, czy jakiejś manipulacji, też nie stwierdzimy niestety.

      4. Być może, rozważam jedynie możliwości.

      5. Nie mam pojęcia jak działa taka migracja, ani co to oznacza dla fanpage’a. Nie zmienia to faktu, że sam fanpage został napiętnowany bez względu na to czy w istocie chciał dobrze, czy nie. Pamiętajmy, że oficjalny fanpage jest jedynie wynikiem całego zamieszania, ktoś, kto założył wcześniej nieoficjalny wcale nie podkradał niczego prawdziwemu.

      Nigdzie nie twierdziłam, że pan kogokolwiek obraża. Jedynie dyskutuję. :) No i nieszczęsne klikanie. Na czym jednak owo zastanowienie się ma polegać? Na klikaniu jedynie w rzeczy oficjalne? Sama podążam za kilkoma filmowymi fanpage’ami, które prowadzone są lepiej niż oficjalne.

      I tak, mam nadzieję, że chłopiec się ucieszy, a cała ta burza w tle, nie tylko medialna, ale także ta, która wywiązała się wśród odbiorców (przekleństwa i wyzywanki na wszystkich nieoficjalnych profilach wzbudziły mój wielki niesmak) nie przyćmi mu tego zbytnio. :)

    • 1. No tak, ale media reagowały (w moim odczuciu) na prośbę rodziny Łukasza. Każdy artykuł, który ja widziałem powstał po jej wypowiedzi.
      2. To jest główna kwestia sporna. Według mnie kuzynka mamy łukasz (friend of a friend, niezbyt dobre źródło, ale zawsze) nie wymyśliłaby takiej historii przed wybuchem medialnej afery,
      5. Oficjalny profil powstał 13 stycznia. Czyli wcześniej niż powstał ten najbardziej lajkowany. Więc trochę podkradli :) Fani (osoby, które polubiły) ten najbardziej głośny profil automatycznie mają zostać fanami oficjalnego profilu, takie przeniesienie.

      Ja przyznaję, że nie obserwowałem dokładnie sprawy, ale gdy zobaczyłem pierwsze polubienia tego profilu to wystarczyło wpisać nazwisko chłopca i sprawdzić dwa profile by znaleźć ten, który miał podany adres strony i numer krs. Nie wiem jak sytuacja wyglądała potem, po namnożeniu się kopii. I na tym powinna polegać ta chwila, na zwykłym sprawdzeniu. Sam facebook w swoim centrum pomocy ma o tym punkt, że właściciel profilu powinnien zadbać o swoją wiarygodność przed podanie informacji dodatkowych. Myślę, że patrzyłbym inaczej na całą sytuację gdyby oficjalny profil nie istniał. Chociaż po pogłoskach o sprzedaży profilu… sam nie wiem.

      Niektórzy zbyt emocjonalnie podchodzą do takich spraw (i piszą na przykład co chwila caps lockiem… :) ). Cóż, miłej nocy życzę.

    • Magda

      „Jedak jeżeli taki profil powstałby w dobrej wierze to w moim przekonaniu
      powinna zostać zamieszczona informacja taka jak adres oficjalnej strony
      czy numer konta.”

      Czy Łukasz (lub raczej jego rodzice) zbierali wcześniej pieniądze na leczenie? Czy dopiero zaczęli zbierać, kiedy zrobiło się o nim głośno?
      Jeśli zbierali, to strona nieoficjalna nie powinna podawać namiarów typu numer konta i adres strony oficjalnej. To właśnie, w moim mniemaniu, potwierdza, że był to zryw pod wpływem impulsu, a nie celowy przekręt, o który wszyscy tu podejrzewają pomysłodawców.

    • Magda

      PRAWDA, PRAWDA, PRAWDA! Wreszcie ktoś rozsądny, komu jeszcze „informatyzacja” nie przewróciła w głowie ;)

    • Miłosz

      Ja na jego miejscu pomyślałbym 3 rzeczy:
      1. Że na świecie żyją szuje, żrujące na ludziach ciężko chorych
      2. Ile w Polsce jest ludzi „płytkich”, że uważa ten like za jakakolwiek pomoc czy wsparcie duchowe?
      3. Chciałem dobrze (pomóc WOŚP), a stałem się obiektem do zarabiania lewych pieniędzy

    • Słowa, słowa, słowa…

      To przepraszam, jeśli ktoś zlajkował (choćby po to by być na bieżąco z informacjami zamieszczanymi na fanpage), potem napisał jakieś ciepłe słowa wsparcia, ale nie dał kasy, to już jest płytki? I dlaczego wszyscy zachowują się jakby iks osób już zbiło na tym kokosy i leżało teraz na Hawajach naśmiewając się z naiwniaków. Póki co jedyne co widzę to puste słowa niepoparte żadnymi dowodami. Wielka burza, na której media też ładnie sobie zarobią. Gdyby to było bicie rekordu lajków dla jakiegoś poszkodowanego w wypadku aktora, żeby okazać mu wsparcie, to nikt by nawet nie mrugnął. Ale mamy chore dziecko więc zrobiła się afera.

    • Miłosz

      Nie napisałem, że trzeba dać kasę aby nie być płytkim. Wspomniałem o pomocy i wsparciu duchowym, bo uważam że jeżeli ktoś myśli że to minimum wysiłku, które wymaga od Nas FB (like czy komentarz) to jest coś satysfakcjonującego dla drugiej strony to gratuluje ambitnej samooceny jak i jest mi takich ludzi żal.
      Żeby coś zmienić i mieć wpływ na coś trzeba wysiłku wtedy satysfakcja jest po obu stronach.
      Farmerzy nie zmieniają nazwy fanpage’a w trakcie trwania akcji (trochę to nie logiczne i sprzeczne z jego zamiarem) tylko jakiś czas po jak temat ucichnie. I robią to w sposób taki aby nikt nie zauważył, bo na tym też im zależy. W innym wypadku ten biznes byłby nie opłacalny.
      Dla mnie nie ma znaczenia aktor, dziecko czy dorosły tragedie dotykają wszystkich. Problemem jest fakt że biernie (m. in, na FB) to chcą pomagać wszyscy, ale jak trzeba cośzrobić to 95% ludzi znika, jak należysz do tych 5% to szczerze gratuluję.

    • Magda

      A ja pomyślałam:
      SUPER – ktoś chce dać radość chłopakowi i kibicować mu, bo fajny z niego dzieciak. Pokażmy, że popieramy takie postawy. Niech mu się buzia śmieje, jak będzie widział ilu ma fanów :)

      JEŻELI KTOŚ POMYŚLAŁ INACZEJ (włączając w to twórców strony), to świadczy tylko o nim samym – i to nie świadczy dobrze!!!

      W takim wypadku ton artykułu w ogóle nie powinien mnie dziwić. Widocznie coś w tym jest, że „mierzy się innych swoją miarą”.

      Ja mam inną miarę i nie podejrzewam innych o złe intencje; nie wyzywam od głupich ani bezrozumnych.
      I wypraszam sobie nazywanie mnie „płytką” dlatego, że kliknęłam „lubię to”, bo to już zakrawa na śmieszność, w tej całej wcale nie śmiesznej sytuacji.

    • Miłosz

      „A ja pomyślałam:
      SUPER – ktoś chce dać radość chłopakowi i kibicować mu, bo fajny z niego dzieciak. Pokażmy, że popieramy takie postawy. Niech mu się buzia śmieje, jak będzie widział ilu ma fanów :)”

      Czyli dała Pani like’a żeby mu pokazać, że go Pani popiera? Czyli na pokaz, nie żeby coś zmienić? Tylko widzi Pani ten chłopak, którego chce Pani wspierać poszedł do WOŚP, żeby coś zmienić, żeby ludzi z takimi problemami było mniej – wykazał się odwagą, determinacją, włożył w to wysiłek. A nie liczyć na Nasze poparcie na FB, x fanpage’y czy jeszcze x tyś. komentarzy nie zależnie jak ciepłe by one nie były…

      Ten artykuł (dla mnie) wyśmiewa osoby, które myślą że likiem czy ciepłym komentarzem zmienią świat albo, że tą osobę akurat interesuje ile like’ów dostał i czyta komentarze na fanpage’ach założonych przez nieznane mu osoby, gdzie pewnie nawet o połowie tych stron nie słyszał, a o reszcie dowiedział się z telewizji, gdy pół kraju zrobiło z niego „maskotkę miesiąca”.

      Dlatego zacytuję zdanie, które wypowiedział Łukasz, a przytoczone było na samym początku artykułu: „dla mnie jest już za późno. Dlatego chcę pomagać tym, dla których jest jeszcze nadzieja.” Czy tą wypowiedzią, w szczególności drugą jego częścią prosił Nas o like’i, komentarze, Fanpage i cały ten szum medialny wokół niego? Niesądzę… Raczej chciał pokazać, że każdy może pomóc i coś zmienić (i nie nie chodzi o pieniądze!!! nie tylko pieniędzmi można zmieniać otaczający Nas świat, ale na pewno nie mediami społecznościowymi)

    • Sama już nie wiem.

      Eh. Pozwólcie, że cytat z oficjalnego fanpage’a „Kochani,to co się wydarzyło w ostatnim czasie przerosło najśmielsze oczekiwania Łukasza, rodziny i jego przyjaciół! Piszecie mnóstwo wiadomości i maili, oferujecie swoją pomoc i przekazujecie ciepłe słowa – nie ma nic cenniejszego niż takie wsparcie. Wszyscy jesteśmy wdzięczni za Wasze zaangażowanie, a Łukasz wciąż nie może w to wszystko uwierzyć. :)” Ciepłe słowa i wyraz poparcia jak widać także cieszą. To że nie prosił o „sławę” wcale nie oznacza, że go ona nie raduje. Nikt nie mówił o zmienianiu świata. Chodziło o danie odrobiny radości i jak widać, mimo całego zamieszania z farmami, chyba się udało.

    • Magda

      „dla mnie jest już za późno. Dlatego chcę pomagać tym, dla których jest jeszcze nadzieja.”
      No właśnie – te słowa mają nam dać do myślenia. Że można pomagać innym, bez względu na to, jak samemu jest się poszkodowanym przez los/chorobę; że ci, którym łatwiej – tym bardziej powinni. Nie przyszło Panu do głowy, że te lajki mogły oznaczać „wzbudziłeś we mnie szacunek, chłopaku – wezmę z ciebie przykład.”. Skąd Pan wie, że tak nie było? Że jakaś część lajkujących nie postanowiła podjąć działania? Tego nie da się sprawdzić. Ale zanegować tak łatwo, prawda?

    • Feniks06

      To Ci powtarzam po raz kolejny… chciałaś mu okazać sympatię lub poparcie to trzeba było mu wysłać choćby pocztówkę. Ale nie… łatwiej jest z kanapy kliknąć lajka. I to chłopakowi, który nawet nie miał konta na Fb. Tymi lajkami popieracie przede wszystkim tych którzy żerują na waszej głupocie. Jeszcze dzięki wam wpłynie na ich konta jakaś fajna sumka.

    • Ihoold

      http://jagodibuja.files.wordpress.com/2012/12/english5.jpg?w=640

      Jak dobrze że są jeszcze dobrzy ludzie… :) Dobry tekst Marcinie, oby więcej takich.

    • Magda

      Co za głupie porównanie. Kto tu twierdzi, że klikając „lubię to”, POMAGA????? Obudźcie się !!! Ludzie klikają „lubię to”, żeby mentalnie wesprzeć chłopca, pokazać mu, ile ludzi jest za nim i że fajny z niego dzieciak. NIC WIĘCEJ. I NIE MA W TYM NICZEGO ZŁEGO.
      Dorabia Pan jakąś chorą teorię.

    • Miłosz

      To Pani sobie dorabia pomoc mentalną. Dla tego chłopca ludzie, którzy klikneli w link to duchy poświęcające max 5s swojego życia… Pani też oczekuje takiego wsparcia? Tylko na tyle Nas (ludzi) stać?

    • Magda

      Czy Pan widzi różnicę między słowem „pomoc” a „poparcie”? Reprezentacji Polskiej w piłce nożnej również kibicowaliśmy jak głupi – całe miliony Polaków zjednoczyło się dla nich. I TO JEST COŚ W TYM RODZAJU – te lajki, to jak kibicowanie. Nie rozróżnia Pan? Naprawdę?
      Nikomu nie bronię wesprzeć chłopca „namacalnie”, czyli finansowo – to wtedy będzie wsparciem i to wtedy będzie POMOCĄ.
      Ja po prostu rozróżniam pojęcia.
      Każdy zryw społeczeństwa w dobrej wierze jest jak najbardziej wskazany.

    • Guest

      To zalajkuj oficjalny profil, jak naprawdę chcesz dać mu uśmiech wirtualną cyfrą.

    • marlenabienkowska

      Niestety , ludzie są jak hieny . Sami nie dadzą i innym bronią :( Co wam do tego , czy ja mam ochotę kliknąć czy nie . Nie rozumiecie o co chodzi w klikaniu lubię to dla chłopca , a my mamy przyjemność pokazania Mu , że jesteśmy z NIM … i popieram z.d. …. i popieram Pana Owsiaka , który nie skończył pod budką z piwem , tylko dlatego , że nie chciał być może Go zatrudnić , bo miał wadę wymowy ? ogarnijcie sie nienawidzący innych , którym się udało !!!!!

  • czajko
    • Marcin M. Drews

      Przez jakiś czas nie działał. Potem zaczął bez fotek i z usuniętymi postami, teraz ma nowe posty i fotki.

    • Shadok

      A teraz ma nawet cover photo wzięte z podobno oficjalnego profilu (z podanym numerem KRS), który ma na celu uwiarygodnić profil.

  • whatawhata

    No tak najlepiej zwyzywać od razu ludzi od bezmózgów ,żeby połechtać własną inteligencję. Serio?
    Swoja drogą w jakim świecie my żyjemy, niczego nie można zrobić już spontanicznie, z ludzkiej wrażliwości, bo później jak przez przypadek okaże się to porażką to przyjdą kolejne hieny po poprzednich hienach, tym razem tylko powtykać pare bluzgów i jadu.
    Szczerze, wolałabym mieszkać w kraju w którym to, ze 800 tys ludzi chciało wesprzeć chociażby mentalnie małego chorego chłopca jest odbierane pozytywnie niż w takim w którym na każdym kroku trzeba doszukiwać się spisków a ludzi poniża. Nawet jeśli to ściema i farma, nie wyzywajcie ludzi!!
    Ciekawe ile WY wpłaciliście na konto chłopca. Nie mierzcie ludzi swoją miarą, bo kiedyś może przyjdzie dzień ,że zrobicie coś z porywu serca a ktoś Wam wtedy napluje w twarz, podśmiewając się, że za dużo się telewizji naoglądaliście a myślenie nie boli. Bla bla bla do kosza z tym jadem!!!!!!

    • konrad

      No tak najlepiej zwyzywać od razu ludzi od bezmózgów ,żeby połechtać własną inteligencję. Serio?

      tak głupote trzeba pietnować!!!!

      dzieci w szkole mają jedynki – dla dorosłych trzeba dobitniejszych środków

      —-Swoja drogą w jakim świecie my żyjemy, niczego nie można zrobić już
      spontanicznie, z ludzkiej wrażliwości, bo później jak przez przypadek
      okaże się to porażką to przyjdą kolejne hieny po poprzednich hienach,
      tym razem tylko powtykać pare bluzgów i jadu.
      Szczerze, wolałabym
      mieszkać w kraju w którym to, ze 800 tys ludzi chciało wesprzeć
      chociażby mentalnie małego chorego chłopa jest odbierane pozytywnie niż w
      takim w którym na każdym kroku trzeba doszukiwać się spisków. Nawet
      jeśli to ściema i farma, nie wyzywajcie ludzi!!

      A ja bym wolał mieszkać w kraju w którym ludzie myślą :) i potrafią działac spontanicznie ale za razem z ROZUMEM

      ————————–
      Ciekawe ile WY wpłaciliście na konto chłopca. Nie mierzcie ludzi swoją
      miarą, bo kiedyś może przyjdzie dzień ,że zrobicie coś z porywu serca a 
      ktoś Wam wtedy napluje w twarz, podśmiewając się, że za dużo się
      telewizji naoglądaliście a myślenie nie boli. Bla bla bla do kosza z tym
      jadem!!!!!!

      i kolejny głupi argument nawet jak ktoś ma możliwość wpłaty chociaż złotówki a tego nie robi nie należy go potępiać.. wolna wola każdy ze swoimi pieniędzmi robi co che

    • kb

      Dokładnie – opisany przypadek wybitnie pokazuje, że ludzie SĄ głupi i brawo dla autora, że to wytknął bo z tym trzeba walczyć. A już przede wszystkim trzeba walczyć ze ścierwami, które na takich akcjach zbijają kasę na własne konto.

    • TomaszSzkudlarek

      Niewiedza nie jest głupotą. Sądzisz, że gdyby CI ludzie wiedzieli, to mimo wszystko świadomie by lajkowali? Bo wtedy byłoby to głupotą. Tak głupotą jest Twój komentarz, bo pozbawiony jest grama empatii.

    • konrad

      nie … nie wiedza nie usprawiedliwia :) empatia ? pewnie nawet nie wiesz jak bardzo szkoda mi tych ludzi którzy są tacy naiwni

    • TomaszSzkudlarek

      Oczywiście, że usprawiedliwia, tego typu (podstawową) głupotę wytknął by Ci specjalista z każdej dziedziny w której nie masz profesji.

    • konrad

      Trzeba jasno i konkretnie :) W dzisiejszych czasach już z każdym trzeba obnosić się jak z jakiem ?

      Jasno i konkretnie trzeba mówić – branie udziału w takich Fikcyjnych akcjach to GŁUPOTA – dzisiaj kliknie laika jutro poda nr telefonu a za trzecim razem podpisze umowę o kredyt dla kogoś….

      nie wiesz… sprawdź… – JASNO I KONKRETNIE TRZEBA TO MÓWIĆ PISAĆ
      PIĘTNOWAĆ tych którzy nie MYŚLĄ

      bo jak tak dalej pójdzie to naprawdę będziemy mieli naród idiotów.

    • TomaszSzkudlarek

      Będziemy mieli jeszcze większy naród idiotów, skoro jedyni, którzy uważają się za inteligentnych, jedyne co potrafią, to obrażanie ludzi, gdzieś po kątach.
      Jesteś bohaterem? Masz konto na fejsie? Idź i napisz na swojej tablicy, że wszyscy, którzy lajkowali są idiotami. Proszę, przecież to wg Ciebie świetnie zadziała. Szkoda, że tu się imć Drews nie wtrąci z mechanizmem psychologicznym. Cóż, nie podrodze.

    • kb

      Nie martw się, zrobię to dzisiaj wieczorem ;) Uważam, że uświadomienie komuś, że został oszukany jest po prostu na miejscu i należy to zrobić.

    • TomaszSzkudlarek

      Ale ja niestety nie ufam we wszystko co czytam. Tak więc poproszę o linka:)

    • kb

      Zapraszam na profil

    • konrad

      nikogo nie obrażam :)

      jak ktoś robi coś źle to mu to mówię – o ile jestem pewny :) nie udzielam pseudo rad ;)

      Zrozum ktoś robić coś głupiego – to trzeba mu to jasno powiedzieć :) na pewno się nie obrazi ;)

      no z wyjątkiem Ciebie – wolisz pozostawać w świadomości że wszystko dobrze robisz

      polecam zacząć uczyć się grać na gitarze czy coś takiego ;)

      a nie …. nie dasz sobie powiedzieć że robisz to źle – bo jak tak można komuś mówić ze ktoś robi coś źle .. głupio

      facetowi któremu powiedziałem ze GŁUPIO ROBI bo nie sprząta kupy po swoim psie pod blokiem pewnie też nic nie powinienem mówić ? bo przecież to go może urazić ?

    • TomaszSzkudlarek

      „no z wyjątkiem Ciebie – wolisz pozostawać w świadomości że wszystko dobrze robisz”

      Może jednak wrócimy do tego co napisałem, zamiast manipulować i sugerować, że napisałem coś czego nie ma?

      Ja nie mam nic przeciwko uświadamianiu, żeby była jasność. Jestem przeciwnikiem obrażania ludzi, ponieważ uważam, że taki sposób „uświadamiania” niesie kompletnie odwrotny skutek. Marcin Drews, który tak specjalizuje się w psychologii i polskich przysłowiach, na pewno znajdzie dla mnie dalsze argumenty.

    • kb

      Empatia? Przenieśmy sytuację w świat realny – podejdę do Ciebie na ulicy i powiem, że zbieram Kasę dla Łukasza. Ty wiesz, że ja kłamię, ja wiem, że robię Cię w ciula. Czy w takiej sytuacji jak nie dasz mi kasy to wykażesz się brakiem empatii czy zwykłym rozsądkiem?

    • TomaszSzkudlarek

      Jak wiem, że kłamiesz, to zadzwonię na Policję. Naoglądałeś się z Archiwum-X, że wydaje CI się, że wszyscy ludzie są jasnowidzami?

    • kb

      Czy trzeba być jasnowidzem, żeby zauważyć, że wpisując imię i nazwisko Łukasza wyskakuje kilkanaście profili? Podpowiem – nie.
      A czy trzeba być naiwnym, żeby wierzyć, że te profile służą w jakikolwiek sposób Łukaszowi i jego rodzinie? Też podpowiem – tak.

    • konrad

      i czerwona lampka powinna być odpalona od razu w takiej sytuacji

      no ale ludzie nie myślą :D

      śmiać się czy płakać :D łapki opadają :D

    • TomaszSzkudlarek

      Nie pogrążaj się, większość ludzi nic nie wpisuje, dostają linki od znajomych.

    • kb

      Przykro mi, nie czuję się pogrążony.
      Czy link wysłany od znajomego zwalnia z myślenia?

    • Marcin M. Drews

      I to się nazywa owczy pęd. A nie jest to cecha ludzi mądrych, tylko przywara gminu.

    • Magda

      No faktycznie – identyczna sytuacja. ;)

    • Feniks06

      Może gdyby wykazali choć odrobinę zainteresowania to by się dowiedzieli, zamiast łykać wszystko jak młody pelikan.

    • TomaszSzkudlarek

      Może, gdybyś liznął odrobinę psychologii, wiedziałbyś, że ludzie mają różny poziom tzw. świadomości.
      Czego oczekujesz? Że przed lajknięciem zadzwonią do kolegi? Albo wpiszą w google frazę „czy bezpieczenie jest lajkować”? Czy może przed rejestracją konta w portalu społecznościowym mieliby najpierw szukać szczegółowych opracowań na temat oszustw? Są ludzie, których to zainteresuje. Wcale z racji tego nie nazwałbym ich inteligentnymi, bo Ci sami ludzie, którzy są niby tacy drobiazgowi w tej dziedzinie – robią podstawowe błędy w innych. Widzisz, ja to mam na co dzień. Moi pracownicy w IT niemal co dzień dostarczają mi wrażeń niemal kabaretowych odnośnie zachować ludzi. Ale wiem z doświadczenia, po wielu latach pracy, że pójście do kogoś i nazwanie go idiotą, to właśnie jest największa głupota jaką możesz zrobić, bo pierwsze co stworzysz to barierę, a nie jakąkolwiek refleksję. Ludzi trzeba uświadamiać. Mój Boże, uwielbiam to robić. Ale chamstwo – i radzę Ci to dobrze zapamiętać, prawie nigdy nie odniesie pozytywnego skutku. Do tego piję, i jeśli wciąż tego nie rozumiesz, to bardzo mi szkoda.

    • kb

      Ok, czyli od początku zgadzamy się w tym, że ludziom należy takie rzeczy uświadamiać / wytykać. Ty wolisz uświadamiać, ja wolę dobitniejsze formy.

      Ale jedno mi się nie zgadza w Twojej argumentacji. Piszesz, że chamstwo nie przynosi żadnego skutku ale nie masz żadnych oporów przed napisaniem komuś:

      – „po kiego tak pozować na intelektualistę, skoro nie przepadasz za myśleniem?”
      – „głupotę wytknął by Ci specjalista z każdej dziedziny w której nie masz profesji.”
      – „naoglądałeś się z Archiwum-X, że wydaje CI się, że wszyscy ludzie są jasnowidzami?”

      To jak z tym chamstwem jest?

    • Feniks06

      Być może gdybym liznął odrobinę psychologi to bym o tym wiedział.
      Faktem jednak jest, że problemem naszych czasów jest to, że ciągle nam się wmawia, że powinniśmy się pochylać ze zrozumieniem nad głupotą innych. Kiedyś dzieciaki w szkole były matołami. Teraz są dyslektykami, dysortografami i Bóg wie kim jeszcze. Ludzie mają problemy z czytaniem do tego stopnia, że film z napisami ich przerasta bo nie nadążają. Wmawia się jednak wszystkim, że to normalne. Po co komu umiejętność czytania jak można włączyć film z lektorem. W dobie tak powszechnego dostępu do wiedzy, samoedukacji oraz informacji poziom głupoty mam wrażenie, że rośnie w postępie geometrycznym. Żeby było śmieszniej jest to powszechnie akceptowane, gdyż w tej chwili chyba każdy przejaw głupoty ma już swoją pseudonaukową nazwę. Teraz nazywa się to dysfunkcjami.
      W całej sprawie jedno jest pewne… ludzie na potęge w dobrej czy też nie wierze dawali zarobić manipulantom, którzy ich naiwność potrafią doskonale spieniężyć. Mi by było głupio gdybym dał się tak oszukać. Tym bardziej, że w ten sposób wręcz nakłaniają, żeby ich cyckać dalej innymi wyrastającymi jak grzyby po deszczu fanpage`ami. Potem dochodzi do takich kuriozalnych, że człowiek który jest menadżerem w poważnej firmie ma status na FB: „Gimnazjalistka robi mu loda podczas lekcji niemieckiego.”. I chłop o tym nawet nie wie bo jakaś aplikacja bądź fanpage udostępniły taki status w jego imieniu. A wszystko dlatego, że być może kiedyś lajknął: „Każdy lajk to 5 zł na wyżywienie szczeniaków ze schroniska”
      Nazywanie osoby która robie głupie rzeczy osobą głupią to nie jest przejaw chamstwa a stwierdzeniem faktu. Obrazą by było nazywać głupią osobę inteligentną.

  • Nie wiem co jest większym wstydem: stworzyć ten profil czy go polubić.

  • Sławek

    Zawsze się znajdzie jakiś debil który nic nie zrobi tylko będzie krytykował innych. Nawet jeżeli Łukasz został „wykorzystany przez WOŚP”, cel nadal pozostaje szlachetny, a chłopak poczuje wsparcie innych. Jedź Ty subiektywny buraku za granicę.

  • Ja

    taaa, mhm… lekko hipokryzją zalatuje. Ty też właśnie w tym momencie na Łukaszu i na tym „lewym” fanpage’u zarabiasz. Twoje reklamy na stronie właśnie czeszą dla Ciebie kasę. A link do arta znalazłem jako wklejony pod jednym z postów na oficjalnym fanpage’u Łukasza B. Czy Ty go wkleiłeś – tego nie wiem. Ale Ty na tym zarabiasz ;)

  • lord gonzo

    Akurat
    z tym się za bardzo nie zgodzę, co autor napisał w swoim tekście…
    zresztą zawsze tak jest, jak prędzej czy później na jaw wychodzą
    prawdziwe intencje twórców takich fanpageów, to musi się pojawić tekst
    „jaki to naród głupi”. Przyznam, iż sam zalajkowałem
    stronę, podobnie jak i moi znajomi którzy z WIELKIMI OPORAMI cokolwiek
    lajkują. Nie klikam maniakalnie w każdy fanpagea, nie zalajkowałem nawet
    WOŚP… ta historia o tym chłopcu jednak mnie poruszyła. To że znajdują
    się takie osoby, które żerują na czyimś nieszczęściu lub niewiedzy to 
    wydaje mi się największym problemem. Naród tutaj nie okazał się głupi
    jak to twierdzi autor… po prostu, najzwyczajniej okazał w ten sposób
    jedną z cech ludzi, dość rzadką spotykaną i nie wiem czy występującą u 
    samego autora tekstu, skoro nie zauważył tego – współczucia i 
    człowieczeństwa. Rozumiem, jakby to była akcja wygrania koszulki za 
    lajkowanie, jak się później okazało leku na sraczkę – „stoperanu” – ale 
    tutaj, szanowny autorze tekstu staję w obronie tych ludzi, których w 
    idiotyczny sposób krytykujesz. Niczym się nie różnisz od tego gościa co
    założył fałszywy fanpage – i on zarobi na użytkownikach i Ty zarobisz na
    swoim tekście. Dziękuję, dobranoc !

  • Sławek

    widzę żę autor kasuje komentarze :) do dziennikarstwa tu bardzo daleko…

    • Karol W.

      Kasowanie komentarzy leży u podstaw rzetelnej i wolnej dyskusji. Bez niego każde forum, przerodziło by się w totalną anarchię, jaką można zaobserwować na onet lub wp ;)
      Ważne tylko aby nie był ten proceder nadużywany dla osiągnięcia „politycznych” korzyści.

  • Paweł

    Tyle złych rzeczy o Polakach nie przeczytałem nawet w Wyborczej :) Autorze weź wyluzuj i użyj odpowiedniej miary a nie wszystkich wyzywaj od idiotów i ku…w.

  • Szef Rady Puchaczy

    A na oficjalną stronę lukaszberezak.pl Norton nie wpuszcza.

  • Flint_PS

    Farma zarabiać na nieszczęściu Łukasza – wina głupich polaczków, źle.
    Autor zarabiać dzięki farmie i głupich polaczkach – dobrze.

    Jesteś pan godny pogardy, panie Drews.

  • qwerfeqw

    Ciężko się wk*iłem (i poczułem urażony) czytając jak autor w co drugim zdaniu wyzywa Polaków (jako naród) od najgorszych, chociaż ja o akcji słyszę pierwszy raz. Autor pisze jak dziecko któremu udało się coś odkryć i leci z wypiekami na twarzy podzielić się tym z wszystkimi. Scamu nie wymyślono wczoraj i nie tylko Polacy ulegają tego typu oszustwom, no ale komuś tu chyba zależy na zakorzenieniu wstydu do nas samych. Swoją drogą to dziwne, że nikt (?) nie wyskoczył z akcją sms.

  • KL

    Rzuciłeś cień na samym wstępie na pewną partię polityczną, że wykorzystuje Łukaszka, ale żadnych konkretów. To jest zagrywka najniższych lotów. A ludzie klikali „lubię”, bo chcieli zapromować przypadek chłopca, by więcej osób pomogło. To nie znaczy że sami też nie pomogli.

  • a

    Szkoda, że autor zamiast krzyczeć nie napisał co to jest ten „farming”, na czym polega i dlaczego nie klikać, a nie tylko wyzywać wszystkich, że są głupi bo klikają.

  • Rak

    Pomijam z automatu wszystkie wpisy Pana autorstwa bo sa zazwyczaj biciem piany nad tematem, ktorego nie ma – takie kreowanie problemu starajac wyzygac swoja intelektualnosc na innych. To akurat jest slabe… Ale niektorzy ludzie tak maja. To smutne.

    To zadna wina ludzi ktorzy lajkuja. Znaczna wiekszosc z nich po prostu nie rozumie sieci. Wielkie mi odkrycie. Debilem jest ten ktory farmi a nie nabici ludzie. To nie bycie polakiem sprawilo ze klikaja, bo w innym kraju byloby to samo. Nie ma co tu zadnej filozofii.
    Nie mierz ludzi swoja miara bo u innych niestety sam wypadasz blado. Cisnac i oceniac innych jest latwo. Dlatego z latwoscia przychodzi mi powiedziec bys przestal tyle jesc i zaczal sie ruszac bo szyja ci sie w avatarze nie miesci. Proste i nie zaprzeczysz ze nieprawdziwe, chociaz kazdy tak mysli to nie wszyscy ci to mowia… Bycie chamem to jest wlasnie typowe dla polaczka.
    I uprzedzajac: nic tu do rzeczy ze napisalem to anonimowo – AW to umozliwia.

    • Anonimowość ma wiele do rzeczy. Jeżeli ktoś chce aby jego słowa miały jakąkolwiek wartość podpisuje się imieniem i nazwiskiem, inaczej jest to tylko bełkot w którym zazwyczaj użytkownicy pozwalają sobie na więcej.
      Problem istnieje, bezmyślne lajkowanie i nabijanie przez to sakiewki niegodziwym osobom, które żerują na wzruszeniu i osobistych tragediach nie jest dobrym zjawiskiem, dlatego należy je piętnować. Bo wystarczy chwila zastanowienia by stwierdzić czy profil jest oficjalny czy nie.

    • Rak

      W calej rozciaglosci sie nie zgadzamy.
      Takie to oczywiste i wystarczy sie zastanowic, to po co fb wprowadza ikonke z oznaczaniem ze profil jest zweryfikowany? Po co geniuszu?
      Czy ty nie zostales nigdy oszukany mr idealny madrala?

      Nie wszyscy spedzaja pol zycia przed komputerem i nie maja przez wyrobionych odruchow, inni dopiero co poznali internet… To znaczy ze sa idiotami?

      Zdolnoscia jest widziec jak widza inni i widziec to czego nie widza. Ty tego nie widzisz dlatego wydaje ci sie ze pozjadales wszystkie rozumy.

    • Możesz mnie nie obrażać skoro ja zachowuję kulurę wypowiedzi? A czy FB weryfikuje każdy profil? Jasne, że robi to po to, aby potwierdzić autentyczność. Jednocześnie w pomocy fb możemy przeczytać: „Jeśli Twój profil lub strona nie zostały zweryfikowane, istnieją inne sposoby, aby poinformować osoby obserwujące lub osoby, które lubią Twoja stronę, że Twoja tożsamość jest autentyczna. Na przykład możesz: -Dodać link do profilu lub strony na Facebooku na oficjalnej stronie internetowej, -Uzupełnić sekcję Informacje profilu lub strony, podając więcej informacji”. Patrząc na to z drugiej strony: jeżeli dana strona nie została zweryfikowana przez zespół FB możesz potwierdzić jej autentyczność przez sprawdzenie dodatkowych informacji lub przez sprawdzenie profilu udostępnianego przez oficjalną stronę internetową. Czy to zdanie Cię obraża? Również zakłada, że powinieneś poświęcić chwilę na zastanowienie się.

      Raczej rzadko jestem oszukiwany, często sam to odkrywam i podejmuję wtedy odpowiednie działania.

      Chcesz powiedzieć, że wszystkie osoby, które polubiły te profile to ludzie, którzy nie mają na codzień styczności z internetem? Wielu lajkujących to młode osoby, które 2/3 życia spędzają w sieci. Uważasz, że nie można piętnować braku wyobraźni osób, które biorą udział w piramidkach finansowych? Bo nie mają na codzień styczności z finansami na taką skalę? Dziwne masz podejście, ale to Twoja sprawa.

      Nie zjadłem wszystkich rozumów, nikogo nie nazwałem idiotą. I rozumiem ludzi, którzy klikali bo nawet nie zastanowili się nad tym czy jest to oficjalny profil czy scam. I o tej chwili zastanowienia się tutaj dyskutujemy.

    • Rak

      Boję się, że nigdy nie zrozumiesz tego co piszę. Nawet nie wiem dlaczego tak jest, ale nie wierzę, że potrafisz.

      Typowym jest czytać wszystko dosłownie. W moim poprzednim komentarzu zasugerowałem jednak coś innego niż to do czego się odniosłeś. Może kiedyś…

      Z chęcią pokaże Ci jak mylisz się w sprawach anonimowości bo ciekawe jest w jaki sposób zbudowałeś sobie płytkie kryteria oceny wartości słowa pisanego w internecie. Tj. jeśli ktoś się pod nią podpisze to ma wartość, jeśli nie to jest bez wartości.

      Drogi Macieju od zawsze ludzie korzystają z anonimowości i nie stało to na przeszkodzie by powstały dziela wybitne. Pomijam literaturę bo skoro wysnułeś taka tezę to…
      Odwołam się może do popularnego, w mediach i internecie, przykładu anonimowej (nie wiem czy jeszcze) sztuki sprajem mazanego czyli Banksy.

      Lepiej nic nie pisać niż klepać.
      To mój ostatni komentarz w tym wątku.

      Pozdrawiam Cię serdecznie i jeśli poczułeś, że Cię obraziłem to też się mylisz :-) Daleki jestem od obrażania – w przeciwieństwie do autora tego wpisu bo pojechałby każdego tylko dlatego, że wydaje mu się, że jest lepszy.

    • W sytuacji, w której osoba o wysokiej kulturze wypowiedzi zwraca Ci uwagę na obraźliwy ton Twoich postów jedyną słuszną reakcją jest zwykłe przeproszenie. Jestem pewien, że moje standardy są w Twoim zasięgu, spróbuj. Sarkastyczne ‚mr idealny madrala’ czy ‚geniusz’ nie wypadają najlepiej. Nigdy ze sobą nie rozmawialiśmy, nie znam nawet Twojego imienia, argumenty ad personam są zwyczajnie niestosowne i czuję się nimi, słusznie, urażony. Więc wybacz, ale to Ty jesteś w błędzie.

      ‚Płytkie kryteria oceny wartości słowa pisanego w internecie’. Dokładnie, ‚słowa pisanego w internecie’. Podajesz przykłady sztuki tworzonej anonimowo i nie zamierzam z tym polemizować (nigdy nie chciałem). Jeżeli odnosisz się do mojego sposobu oceny komentarzy pisanych w internecie to podaj przykład komentarza pisanego anonimowo, który trzyma świetny poziom. Nawet Ty w moim mniemaniu pozwoliłeś sobie na więcej niż zrobiłbyś pisząc pod swoim imieniem i nazwiskiem. Ja sam, jeszcze 10 lat temu mógłbym podać przykłady rozmów toczonych na anonimowych forach, które miały wielką wartość merytoryczną. Miały one miejsce na forach w sieci TOR. Ale dzisiaj sytuacja już ma się zupełnie inaczej i po dawnym poziomie nic nie zostało. Chcesz polemizować z moimi poglądami? Odnoś się do nich bezpośrednio, nie przenoś ich na inne płaszczyzny.

      W żaden sposób nie odniosłeś się do moich argumentów. Zarzuciłeś mi jedynie brak zrozumienia. Twój komentarz mógłby świetnie posłużyć za przykład dialektyki erystycznej.

  • habakuki1

    Bardzo dobry artykuł : analizuje różne watpliwośco a nie mówi jednoznacznie że na 100% ktoś na tym wszystkim zarabia – ja np. dopiero z niego dowiedzialem sie o tzw. farmingu i o tym jak mozna dać sie zrobić w konia. :)

  • Ludzie lajkują jak popadnie, norma. Z drugiej strony mamy speców, którzy wyszukują chwytliwych tematów i na tym pędzie zarabiają, również norma. Nie jest etyczne to, że tematem stron pada chory chłopiec, ale akurat w tym przypadku może tylko zyskać.

  • Mamósemkedzieci

    Mam takie bezczelne pytanie:
    Jak pieniądze mogą ponoć nieuleczalnie choremu?

    • Mamstulejkedzieci

      przepraszam,
      *pomóc

    • Wiola S.

      To może ja odpowiem na to pytanie, bo widzę, że autor tego jakże fachowego, kompetentnego i w „cudowny sposób” wyrażającego opinię o innych ludziach tekstu,swoją drogę to dziękuję i to (zupełnie szczerze !) za opisanie problemu farmingu, bo faktycznie mało zdawałam sobie z niego sprawę, „lajkując” miałam zupełnie inny cel niż nabijanie komuś kieszeni – nie zgłębił jak widać tematu podstawowego na czym może polegać pomoc chłopcu (o której również szeroko rozpisuje się w powyższym artykule).Drogi Autorze i Mamodzieci, mamstukejkę czy matkoTereso, bo już zgłupiałam i nie wiem do końca czy mam do czynienia z jedną osobą czy z trzema – już wyjaśniam dlaczego zbiera się „kasę” na nieuleczalnie chorych ludzi, ludzi chorych na raka (nawet tych, dla których być może ratunku nie ma). Żadna złotówka i to może potwierdzić każda fundacja zakładając konto 1% nie idzie na tzw. lepsze życie, czyli jak wymieniłeś zabawki, wycieczki etc. Wszystko wykorzystywane jest na leczenie. Jeżeli mamy przypadek nieuleczalnie chorego chłopca to oprócz standardowych zabiegów, które musi mieć sukcesywnie dawkowane i które są refundowane przez NFZ żeby móc żyć istnieje szereg dodatkowych rzeczy związanych z leczeniem, których NFZ nie refunduje (tj. leki które musi przyjmować przez cały czas, nawet na receptę i refundację nigdy nie są za darmo, dodatkowe lekarstwa poza listą NFZ, środki opatrunkowe, urządzenia wspomagające funkcjonowanie lub przyjmowanie niektórych leków, środki higieniczne, często zabiegi na specjalistycznych sprzętach, które np. dostępne są tylko w klinikach prywatnych, lekarstwa które trzeba sprowadzać z zagranicy, ponieważ na naszym rynku są niedostępne, operacje i zabiegi wykonywane poza granicą naszego Państwa, a które w żadnej nawet najmniejszej kwocie nie są refundowane przez NFZ. Jak również opłacenie środków transportu, bo chorzy bardzo często zjeżdżają całą Polskę, żeby dostać się na odpowiedni dla ich choroby oddział, zabieg, to również opłacenie hotelu dla (jak w tym przypadku) dla opiekuna, który jeździ z tym chorym dzieckiem od szpitala do szpitala po całej Polsce i nie tylko). I proszę mi uwierzyć są to niebotyczne kwoty. Czy zdajecie sobie sprawę Panowie? (znak zapytania, bo trudno mi określić płeć Mamo coś tam), że czasami jednym ratunkiem dla chorego jest powiedzmy operacja, którą można tylko wykonać za granicą? A chory jako obywatel innego kraju nie ma prawa do żadnych ulgi zniżek i musi w bardzo krótkim czasie zebrać np. 270 tys. zł????? (dodam że UE nie ma tu nic do rzeczy, w tym przypadku granice jednak obowiązują!) I Co pozwolisz umrzeć swojemu dziecku? Czy zrobisz wszystko żeby je ratować? Mogłabym tak wymieniać jeszcze bez końca, bo potrzeby chorych nie maleją i nie kończą się dopóki taki człowiek żyję……
      A Drogi/a? Matko coś tam o zabawkach, imprezach, dyskotekach i innych „darach życia” takie dziecko może zazwyczaj pomarzyć…..chyba że! znajdą się dobrzy ludzie, którzy stwierdzą, że komuś takiemu też coś dobrego należy się od życia i zwyczajnie podarują coś normalnego np. te klocki lego, które tak lubi akurat Łukasz.
      Mam nadzieję, że „troszkę” naświetliłam po co zbiera się „kasę” dla nieuleczalnego chłopca na przykład…..
      A swoją drogą wracając do głównego wątku, jeżeli „lajknęłam” w dobrej wierze i wpłaciłam przysłowiowego „grosika” ma konto chłopca to dalej jestem tępym bezmózgiem? Bo niestety tak ja osobiście odebrałam Twój tekst do siebie…..
      pozdrawiam i życzę trochę więcej zrozumienia dla innych i pokory……bo ona zawsze się każdemu przyda.

    • MatkaWszystkichDzieci

      Dziękuję bardzo za odpowiedź.
      Ciekaw jestem czy istnieje jakiś przymus rozliczania, czy trzeba przedstawiać faktury za wszystko. Czy raczej osoby dowolnie dysponują środkami. Pytam jak najbardziej poważnie, bo uważam, że należy pomagać. Jednak trzeba to robić świadomie. Nie pod wpływem emocji. Dlatego dziwi mnie w omawianym przypadku brak sprecyzowania potrzeb dziecka czy ponoszonych kosztów.

    • Wiola S.

      Trzeba przedstawiać faktury, rachunki, nie ma możliwości dysponowania środkami dowolnie. Dlatego konta 1% powstają przy fundacjach i to one ja zakładają, osoba prywatna nie ma takiej możliwości. Oczywiście fundacja fundacji nierówna i również zdarzają się niestety takie, które przy tej okazji również chcą zarobić. Ja jestem w stanie zrozumieć dlaczego mama Łukasza nie wypisuje wszystkiego co jest potrzebne, bo lista pewnie byłaby dłuższa niż komentarze na tej stronie. Poza tym większość specjalistycznych rzeczy i tak nic nie powie czytelnikowi. Natomiast żeby dostać konto 1% trzeba przedstawić historię choroby, gdzie szczegółowo przedstawia się potrzeby dziecka (w tym przypadku), które poparte są opinią lekarską. Także szczerze namawiam wszystkich do oddawania 1% (który i tak przepada wtedy na skarb Państwa, jezeli nie jest podane konto konkretnej osoby). Te pieniądz na pewno trafią na wszystko co jest związane z leczeniem chorego.

    • Za oficjalną stroną, te pieniądze to ‚nadzieja na lepsze dzieciństwo’

    • MatkaTeresa

      czyli co?
      lepsze zabawki? kino co drugi dzień? dyskoteki? chłopak i takie takie?
      Ja wiem, że to jest tragedia. Że ten chłopak ma przeje…ne. Ale nie rozumiem zbierania kasę na kompensatę czyjegoś smutnego losu.
      Jest problem, można pomóc, zbieramy na konkretny cel, żeby komuś pomóc. OK. Bardzo chętnie.
      W tym przypadku jednak nikt nikomu nie pomaga. Tutaj to my pomagamy sobie. Dajemy kasę ludziom, którzy mają przexxxx żeby poczuć się lepiej. Tutaj nie ma realnej pomocy.
      Sory

    • Ale ja się z tym w dużej mierze zgadzam. Po prostu znalazłem odpowiedź na pytanie na oficjalnej stronie, w żaden sposób nie mówię czy jest to słuszne czy nie. Tak w ramach wyjaśnienia :)

    • MatkaTeresaGraWsnesa

      Zatem pozdrawiam serdecznie miłego Pana!

    • Magda

      Jest wiele chorób nieuleczalnych – np. cukrzyca. Można z nią żyć całe lata i przez całe lata brać insulinę w zastrzykach. I dożyć późnej starości.
      Ale widzę, że znawcy „zarobkowego lajkowania” już tego nie wiedzą ;)

  • Magda

    szkoda, że wyzywa Pan ludzi od „głupich” i „niemyślących” tylko dlatego, że ktoś nie dostrzega przekrętu.

  • mayouPL

    Dobry artykuł napisany w świetnym stylu :) Pozdrowienia dla redaktora ;)

  • Spierdalaj zjebie

    Jebany kurwa kretyn pisał ten artykuł!

    • Michał

      LOL

  • powściągnąć te emocje!

    Wszystko okay, zgadza się, ale dlaczego autor musi obrażać osoby, które polubiły te fanpage? Nie zrobiły tego z ‚braku umiejętności do samodzielnego myślenia’, ale z czystej chęci pomocy, nie każdy wszędzie od razu węszy spisek..

  • Łukasz jest SUPER :D

    Nie mam zamiaru tego czytać. Piszą takie głupoty, bo po prostu zazdroszczą!!

  • Anna_86

    Autor tekstu mógł sobie darować takich nieetycznych określeń na temat ludzi, których w ogóle nie zna. Świadczy to tylko i wyłącznie o jego kulturze osobistej. Nie wiem, czy Ci klikający , którzy zostali obrażeni w ogóle się tą sprawą teraz zainteresują. Wątpię. Straci na tym tylko ten biedny chłopiec… Pozdrawiam

    • Arekl

      czasem trzeba ostrzej żeby co niektórzy zrozumieli

  • Taki tam

    Gdyby ten milion osób dał po złotówce…

  • Zrobiła się tania sensacja…

    A fe. Wszystkich Polaków wyzwano od głupców, a pan autor jawi się jako ten inteligentny, który będzie beształ bezmyślne owce. Nawet jeśli ktoś trzeci na tym zarobi, nie zmienia to faktu, że dzięki tym stronom przypadek chłopca poznało wielu ludzi, wypisywali tam wiele ciepłych słów i kto wie, może niektórzy nawet pokusili się o jakieś finansowe wsparcie. Analogicznie – nikt nie burzy się o nieoficjalne strony aktorów, filmów czy czego tam jeszcze. Doceniają darmową reklamę. Już nie wspomnę o tym, że sam pan autor artykułu w pewien sposób teraz na tej sensacji zarabia.

  • mirosław borubar

    Muszę przyznać, że jako osoba nieposiadając fb nie do końca znam jego możliwości. O ile takie żerowanie na chorym dziecku jest karygodne tak jak i na tych ulotkach rozdawanych za wsparcie na chore osoby z których tylko mała część albo i wcale nie szła do potrzebujących.

    Jednak teraz o ile stanie się coś głośnego, no nie wiem, np. jakiś poseł znów gdzieś wjedzie melexem to pierwsze co robię to zakładam na fb profil tego wydarzenia. Nic to nie kosztuje, a zawsze co pięćsetny może chwyci i się za czas zwróci.

    Nieznajomość prawa szkodzi- jak mówi popularna maksyma i każdego, który nie siedzi po uszy w kodeksach za byle co można ukarać mniej albo bardziej dotkliwie. Za to nasze państwo na każdym kroku broni debili (wiadomo dlaczego-wychowują sobie wyborców- wszystkie partie robią tak samo, żeby ktoś nie zrozumiał mnie opacznie, że mam na myśli tylko obecny rząd) i nie uznaje zasady, że nieposiadanie zdrowego rozsądku szkodzi. Zeby daleko nie szukać to choćby sprawa kobiety, która zebrała 200tys na przywiezienie przez niby zakochanego w niej przez ynternet, niby żołnierza, niby skarbu z Afganistanu- aż głupio mi się to pisze, a co dopiero w to wierzyć lub też kupowanie „strasznie drogich monet” po promocyjnej cenie kilkuset złotych na ulicy od obcego chłopa.

  • Smutek

    A robienie z tego wszystkiego ogólnopolskiej afery i trzepanie na tym kasy to jest w porządku? Trochę trąci hipokryzją. Gratuluję serdecznie zamienienia pozytywnego entuzjazmu i chęci okazania wsparcia w wielką przepychankę o pieniądze. Jak widzę nowo powstały oficjalny profil nawołujący do wycofywania lajków z innych stron to robi mi się słabo.

  • kawamika

    info pożyteczne ale ten język wyzywający ludzi od niemyślących bo to luksus to delikatne przegięcie. Raczej powinno sie mówić o NAIWNOŚCI a nie wyzywać ludzi którzy źle nie chcieli

  • Hipokryta

    „bijemy rekord polubień dla Ciebie. Jesteśmy z Tobą”. A kto powiedział, że jest to oficjalny profil Łukasza? Jeśli ktoś klika, aby pokazać, że łączy się z chorym chłopcem wyłącza myślenie? No proszę…
    Tytuł Waszego artykułu to manipulacja, bo raczej nikt do tej pory nie zarobił na tej sympatycznej akcji wsparcia dla chłopaka. Póki co więcej kasy zarobił Antyweb publikując art o zarabianiu na profilu Łukasza i ludziach z wyłączonym myśleniem, niż autor profilu.
    Moglibyście napisać tekst „Jak zarabiać pisząc artykuły o nieuleczalnie chorym chłopcu i jego fanpagach”. Bo to, że Wy na tym zarabiacie jest pewne, ale że twórcy profili wspierających chłopaka, to przyznacie, że niekoniecznie…

    • Wiadomo o co chodzi…

      Dokładnie. Tak rodzi się sensacja. Piętnowanie bez dowodów. A potem wściekły tłum łatwowiernych biegnie na te rzekome farmy, wyzywa od najgorszych i nagle nie widać już serdecznych słów, ciepłych życzeń i wyrazów wsparcia tylko wielką wojnę o pieniądze, lajki i tysiące linków do artykułów o oszustwach. A mogło być tak pięknie.

  • Magda
    • Olaboga

      I przynajmniej nie piętnują jednoznacznie, a dopuszczają możliwość, że być może żadnej farmy nie było. Nie zmienia to jednak faktu, że wciąż robi się z tego tematu pożywka dla mediów i to one zarobią na tym najwięcej.

  • I wyszła…

    Awantura o kasę. :)

  • Lola

    Widzę, że na dole rozwinęła się duża dyskusja odnośnie obrażania ludzi. Czytałam ten artykuł i z całą pewnością mogę stwierdzić, że jest dobry i nikogo nie obraża. W znacznej mierze opowiada jednak o ludziach, którzy inteligencją się nie popisali – i nie ma o co się obruszać, tylko trzeba spojrzeć prawdzie w oczy.

  • Paweł

    Osobiście czuję się urażony, bo jako członek narodu, jestem obrażany. Naród nazywa się głupim i sugeruje mi się nieumiejętność myślenia, a miejsca w które klikam sugerują moją ociężałość umysłową. Zastanawiam się na pozwem zbiorowym, bo widać nie tylko ja poczułem się urażony. Parafrazując autora artykułu, apeluję „Ludzie myślcie zanim coś napiszecie, to nie boli”. Gdyby ktoś się ze mną zgadzał: https://www.facebook.com/pages/Prasa-kt%C3%B3ra-mnie-obra%C5%BCa/240516276129972

  • angoba90

    Hmmm… mimo wszystko, z całego zamieszania wyszło też coś dobrego, a mianowicie to, że więcej ludzi trafiło na stronę Łukasza, a ci, którzy są na bakier z TV i WOŚP dowiedzieli się o Łukaszu… Oczywiście nie popieram tego typu zagrywek…

  • Mariusz

    ciekawe ile osób odkliknęło z prawdziwego fp

  • Smutna prawda

    Beka, jaranie się grubym dzieciakiem bo wcinał kebsy i kuł się sterydami. Owsiak nie miał już jak zbierać hajsu na koncerty brudasów i wspieranie Czeczenii tylko szukając taniej pożywki medialnej z dzieciaka który zamiast normalnie żyć i funkcjonować to smarował dżemorem gofery.

  • Nikt ważny

    Świat, Polska, wszystko jest zbudowane logicznie od podstaw jak E=mc2. Ludzie zniknijcie i niech ten antyweb razem z wami.

  • Poland

    a mnie wkurwia że kolejny koleś próbuje nam wmówić, że coś znowu jest „typowo polskie”, że „Polak klika a nie myśli” – wszędzie na świecie tak jest i w niczym nie odstajemy.

  • Dawid

    Pięknie wyjasnione, co stało się z profilem http://michal-gorecki.pl/2014/01/o-lukaszu-farmach-fanow-slacktivismie/

  • ffressfrre

    teks napisany w tragicznym tonie.. tak, wszyscy idioci klikają, bo tyyyyyle można stracić, to każdego indywidualna sprawa czy chce zalajkowiać pieseła czy miasto-info czy jakąś inicjatywę… człowieku chyba to nie był Twój najlepszy dzień, wg mnie to Twoja wypowiedz to hejtowanie, daj sobie siana i nie nazywaj innych idiotami,kiedy samemu daleko ci do geniuszu i martwisz się tylko o to, że ktoś sprzeda „polubienia” tych których nazywasz idiotami..

  • Anna Nowak

    Prawda jak zwykle leży pośrodku. Osobiście zawsze sprawdzam dane osób potrzebujących wsparcia finansowego, nieznanym fundacjom też nie ufam. Lajki nie dają wsparcia finansowego dla tego chłopca, ale pokazują naszym znajomym na FB, że jesteśmy wrażliwi na jego cierpienie. Jemu to oczywiście nic nie da, ale na tym chyba polega FB – pokazać nas z najlepszej strony. Kwestią sporną jest, czy to głupota, czy nie.

    • Ney

      Ależ oczywiście, że lajki pomagają. Chociażby w promocji problemu. Przecież może się okazać, że znajdzie się jakaś szczodra osoba, która przekaże $1mln, właśnie dzięki informacji na fb. Inna sprawa to e-farmy, które można sprzedać…

    • Anna Nowak

      A ty dałeś chociaż 1 zł dzięki tym lajkom? Ja się przyznaję, że nawet nie widziałam jeszcze profilu chłopaka, ale gdybym miała 1 mln to znam osobiście kilkanaście dzieciaków, którym byłoby to jeszcze bardziej potrzebne. Rozejrzyj się – na pewno też takich zobaczysz w swoim otoczeniu. Niestety, ale starą prawdę jest to, że na czyjejś krzywdzie można nieźle zarobić. Zobacz na dzieci w Afryce!

  • Magda
  • Maria

    Wymądrzać się, szydzić i używać z sarkazmu, tak, że rzesza odbiorców nie potrafi tego zauważyć, potrafi wielu. Napisać rzeczowy artykuł bez opluwania ekranu jadem, a szyderstwem delikatnym, chociaż idącym w pięty – z tym już trochę gorzej. Ale widocznie taka już nasza polska mentalność, że autor sam padł jej ofiarą :)

  • fanpage apage

    i co? Łyso?

  • emce

    No dobrze ale na tej stronie Łukasza poza odnośnikami do jego strony i nr KRS który jest autentyczny nie ma żadnych innych danych typu nr kont itd, więc może faktycznie ktoś założył ten profil z dobrego serca a wy już szukacie teorii spiskowych

  • kamila

    Ja jestem wogole przeciwniczka wzbogacania sie na dzieciecym nieszczesciu.!!!!”” Mam chore dziecko na raka nie zebram i zebrac nie bede .!!!!””””

  • iwona

    hej mam pytnie- co tak knkretnie dzieje sie jesli klikniemy na to like (wiem ze nas namierzaja) ale mozewyjasnij=cie kontretnie. no i te pojawiajace sie prosby , ze niby kazdy like to iles tam groszy podarowane przez FB dla danego nieboraka. dzieki.

    • Wydaje mi się.

      Chyba nie tak to działa. Z tego co rozumiem, ktoś po prostu może odsprzedać taki fanpage z dużą ilością polubień, a osoba, która go przejmie może zacząć udostępniać tam reklamy i inne cuda. Pewności jednak nie mam.

  • vetec

    Przykre zjawisko. Zabrzmi anachronicznie, ale nie ma już świętości…

  • gru

    Czy na tych profilach pojawiały się fałszywe numery kont, na które należy wpłacać pieniądze aby pomóc?

  • Piotr

    Trafiłem tu za wpisem kolegi z FB, skuszony tytułem i streszczeniem. Odsłoniłem kilkanaście reklam jakiemuś krzykaczowi, który miesza Polaków z błotem. Żałuję, chciałbym to odwrócić, ale się nie da. Brzmi znajomo?
    Nic nie zalajkowałem, ale i tak jestem jak pies Pawłowa.
    Na każdego jest sposób.

  • Obserwator

    Drodzy redaktorzy, czy przy niemal 7 tysiącach lajków i pewnie już kilkudziesięciu tysiącach PV, nie byłoby pięknym gestem przelać dochód z reklam zamieszczonych przy artylule pod tytułem „ŁUKASZ BEREZAK, CZYLI JAK ZARABIAĆ NA NIEULECZALNIE CHORYM CHŁOPCU” na konto Łukasza? :)

    Drugie pytanie – który artykuł w całej historii Antyweb miał najwięcej odsłon, komentarzy i like w ciągu pierwszych 2 dni ?

  • Słowa, słowa, słowa…

    Co do szczęśliwego zakończenia jak to pan ładnie nazwał… „Lajki z dzikiego profilu dzięki wielkiej pomocy bezinteresownych ludzi zostały przetransferowane na nowy, prawdziwy profil Łukasza” Dlaczego nikt nie wspomni, że sprawa, jak można było się doczytać w komentarzach na prawdziwym profilu, została rozwiązana polubownie. Że ten „dziki” fanpage, może nie był wcale żadnym tworem bezdusznika żerującego na dziecku, tylko po prostu kogoś kto spontanicznie, z dobrego serca chciał zrobić coś pozytywnego. Dlaczego ogłasza się ten transfer lajków jako jakieś symboliczne zaszlachtowanie złego smoka? Oczywiście, łatwo rzucić kamieniem, ale przyznać, że rzuciło się może nie do końca słusznie? Z tym już zdecydowanie gorzej… A szczęśliwe zakończenie? Nie wiem. Mnie pozostał wielki niesmak, na fanpage’ach, także tym oficjalnym, co chwila można zobaczyć niecenzuralne wpisy osób, które każdy jak leci wszystkie profile traktują podejrzliwym okiem, linki prowadzące do artykułów o oszustwach z każdej strony, a gdzieś w tym wszystkim jeszcze tłucze mi się świadomość, że być może bogu ducha winny autor nieoficjalnego fanpage’a został w pewien sposób zaszczuty. A wpisy na oficjalnym fanpage’u o tym, żeby odklikiwać i nie dać innym na Łukaszu zarobić… Czy naprawdę o to w tym wszystkim na początku chodziło? Założono nowy fanpage, żeby wyrwać pieniądze ze szponów oszustów? Smutne to wszystko bardzo. I bynajmniej nie szczęśliwe.

  • Pingback: Wójt gminy Kraszewniki i morskie potwory. Czy można jeszcze ufać mediom?()

  • trentino970

    A skąd wiara że autor tego także nie żeruje. ?

  • Jarosław Rewers

    Panie Marcinie,

    przeczytałem Pana tekst z dużym zażenowaniem

    Pisząc pod własnym nazwiskiem twierdzi Pan, że Pana „osobiści
    znajomi” kierują się „odruchami Pawłowa” i przyrównuje Pan ich do
    psów śliniących się na widok żarcia.

    Ocenia Pan innych ludzi (co samo w sobie jest trochę
    smutne i trochę obrzydliwe) w sposób negatywny (co jest już bardzo obrzydliwe),
    nie widząc ich nigdy na oczy. Co więcej, wyciąga Pan wnioski dotyczące całej
    zbiorowości (co jest z kolei infantylne).

    Na podstawie jednego zachowania, zajmującego ułamek
    sekundy kliknięcia, bezpardonowo diagnozuje Pan brak samodzielnego myślenia.

    Mówi Pan innym, jak mają żyć, co mają robić, a czego
    powinni unikać (żeby, w domyśle, stać się równie dobrymi i mądrymi ludźmi jak
    Pan. Znów obrzydliwe).

    Panie Marcinie, a czym pomyślał Pan, że kliknięcie
    takiego fanpage’a jest jedynie odruchem serca? Wyraz sympatii do idei pomocy
    choremu chłopakowi? Może ktoś po prostu
    ma w poważaniu to, czy fanpage zostanie sprzedany, bo jedyne, co chciał zrobić,
    to pokazać, że zauważa sytuację i nie przechodzi obok niej obojętnie. Bez
    względu na to, czy jego kliknięcie zostanie sprzedane za 0,0001 grosza. Wartość
    tego, że jego znajomi zauważyli ten gest i być może któryś z nich dostrzeże problem
    osób niepełnosprawnych (tak skrzętnie u nas ukrywanych), jest dużo większa, niż
    0,0001 grosz.

    Pisze Pan także (we fragmencie dotyczącym akcji
    promocyjnych i rozdawaniu elektroniki), że rozdanie kilku tysięcy tabletów to
    astronomiczne koszty. Obawiam się, że oprócz kultury brakuje Panu także wiedzy.
    Międzynarodowe korporacje są w stanie (i robią to) wydać na kalendarze, czapki,
    długopisy, samochody, wycieczki, itd. środki, które tysiąckrotnie przekraczają
    wartość nawet tira tabletów.

    Sam nie polubiłem żadnego z tych fanpage’y, ale, proszę
    mi wierzyć, nie czuje się lepszy, mądrzejszy, inteligentniejszy od kogokolwiek
    na świecie.

    Najgorsze jest jednak to, że brakuje Panu zwykłego
    zrozumienia dla bliźniego i empatii.

    Życzę Panu, aby nigdy więcej nie napisał Pan takiego tekstu.

    I wszystkiego dobrego.

    • Toja

      a proszę mnie oświecić co się stało z fanpagem gdzie bito rekord w zbieraniu lajków dla Łukasza ??? Rano 17 stycznia na własne oczy widziałam jak uzbierał się przeszło milion polubień. Po pół godzinie zniknął fanpage. Klikając na link odnosi do naszej strony na fb …. Na oficjalną stronie Waszym zdaniem przetransferowano lajki … ale tam jest ok 100 tysięcy ???? Więc co się dzieje z profilem z milionem lajków????

    • Eh.

      Nie przetransferowano koniec końców z tego co zrozumiałam, jako, że oficjalny profil poprosił o zwyczajne zamknięcie strony. Jeśli poczytać komentarze na oficjalnym profilu idzie to wszystko znaleźć: o polubownym rozwiązaniu sprawy i zamknięciu strony o biciu rekordów lajków.

  • stoik

    Panie Drews, gratuluję tekstu! To pierwszy dobry tekst na aw odkąd tu zaglądam.

  • ktoś

    ktoś założył, ktoś założył, ktoś zarobił (chciał zarobić) – poproszę imię nazwisko i zdjęcie… tylko tyle… sprawiedliwość by się stała sama…

  • Pingback: Subiektywny przegląd wydarzeń #2. Internety, marketing, popkultura, sport, polityka i styl życia. | Marketing, Książki & Życie()

  • marzena

    NIE zgadzam sie z autorem o NIE MYSLENIU !!!!!!!! Idę do fryzjera nie sprawdzam czy Pani fryzjerka ukończyła szkołę wsiadam do taksówki nie sprawdzam czy kierowca ma prawo jazdy Widze stronę fajnego chlopaka który przez przypadek został wyrózniony ( uklony w stronę Pawłowicz raz jej głupkowate gadanie na coś się przydało ) wiec sobie klikam nie moja rola sprawdzanie czy ktos mnie nie oszukuje jest w tym rola administratora strony nie moja i nie zycze sobie takich tekstów . Nie mam ochoty wyszukiwać we wszystkim co wychodzi na swiatło dzienne złego mam dosyć złych informacji i uważam że od tego są „ludzie” którzy powinni tego dopilnować . Pozdrawiam łukasza i Jurka za sposób w jaki pokazał że warto pomagać obojętnie jaka to jest pomoc :-))))))))))

  • Pingback: Social media & Facebook – naprawdę wierzysz, że łańcuszki na FB zawsze pomagają?()